Dodaj do ulubionych

Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne??

IP: *.play-internet.pl 08.11.11, 11:04
Hej, obecnie studiuję dziennie na uniwerku warszawskim, ale zajęcia są strasznie rozstrzelone, przez to że łączą nas często z wieczorowymi. I rano trochę wolnego, później jakieś zajęcia, okienko i zajęcia do wieczora. Bez sensu, bo nijak nie pójdę dorywczo do pracy. A do tego ostatnio ciągle słyszę od wykładowców i rodzinki, że po studiach bez doświadczenia o pracę ciężko. I stąd moje pytanie, czy myślicie, że opłaca się przejść na zaoczne i tam powalczyć o indywidualny tok i jechać do pracy do UK? Mam tam znajomych, którzy by mi pomogli i spokojnie zarobiłbym wtedy na studia i przeloty, zdobył doświadczenie i skończył studia, tylko nie wiem, czy pracodawcy nie będą krzywo patrzeć na dyplom z zaocznych? Co myslicie? Może lepiej zostać na dziennych i się przemęczyć? Sam już nie wiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: W Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: 94.42.81.* 08.11.11, 12:05
      Otworz swoj biznes, najlepiej na tym wyjdziesz bo pracy po studiach i tak nie ma! chyba ze po znajomosci
    • Gość: majkamaj Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.play-internet.pl 08.11.11, 12:52
      a nie lepiej isc na zaoczne i poszukac roboty na miejscuu? nie musialbys sie wtedy uzerac w dziekanacie o zalatwienie indywidualnego toku... kolezanka ode mnie z roku po pierwszym roku dostala prace w eniro w sprzedazy, bo oni zaproponowali przeszkolenie i nie przeszkadzalo im ze nie miala doswiadczenia. jak z nia rozmawialam ost to bardzo zadowolona jest, bo praca pewna i kasa tez nie mala bo 2,5k minimum. a jak pojedziesz na wyspy to może wyjsc tak, ze jak przyjdzie zjazd to nie bedzie ci sie chcialo wracac, i jeszcze wcale nie skonczysz tych studiow... na twoim miejscu poszukalabym w polsce roboty, bo do uk zawsze zdazysz poleciec ;)
    • tawananna Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 08.11.11, 13:19
      Jaki kierunek?
      Który rok?
      Czy jest opcja indywidualnej organizacji na studiach dziennych? (Jest więcej grup?)
      Jaka praca wchodziłaby w grę w UK?
      • Gość: AbsolwentUW dzienne IP: *.e-wro.net.pl 08.11.11, 15:55
        >...dziennie na uniwerku warszawskim, ale zajęcia są strasznie rozstrzelone, przez to że
        > łączą nas często z wieczorowymi. I rano trochę wolnego, później jakieś zajęcia, okienko i
        >zajęcia do wieczora.
        Robią to na bardzo wielu uczelniach. I nie wiem na ile to jest legalne ale uważam, że to jest zwykłe draństwo. Na dziennych studentów biorą kasę od państwa. Na wieczorowych biorą kasę od wieczorowych. Nie powinni ich łączyć. Przyjmują ile wlezie a potem mają problemy z kadrą i lokalami.

        >Bez sensu, bo nijak nie pójdę dorywczo do pracy.
        Jeżeli jesteś kozak i się nie uczysz w weekendy to pracuj w weekendy. Jest jeszcze 3 miesiące wakacji - to tez jakieś doświadczenie. No i praktyki.
        No chyba, że nie problemem jest doświadczenie tylko problem z utrzymaniem się (kasa).
        To by trochę zmieniało postać rzeczy. Ale jeśli masz za co żyć to zostawaj na dziennych.

        >A do tego ostatnio ciągle słyszę od wykładowców i rodzinki, że po studiach bez
        >doświadczenia o pracę ciężko.
        Z doświadczeniem też może być ciężko o pracę. A jak wykładowcy i rodzinka jest trochę albo dużo starsza od Ciebie to skąd oni mogą wiedzieć jak TERAZ jest?
        Gadają 3 po 3.

        > I stąd moje pytanie, czy myślicie, że opłaca się przejść na zaoczne i tam powalczyć o
        >indywidualny tok i jechać do pracy do UK?
        Uniwersytet będzie wniebowzięty, że będzie miał kolejną osobę do dojenia z kasy. NIE rób tego - dobrze Ci radze. Jesteś na w miarę darmowych (bo 100% darmowych to nie ma) studiach - to z tego korzystaj. Zapewne nie jeden wieczorowy by się z Tobą zamienił.
        Bo wieczorowe są jak dzienne tylko, że są wieczorami.
        UK - i co jak będziesz chciał wrócić bo studiach do Polski? Nie zawsze po pracy za granicą będziesz miał jakiś papier, że pracowałeś. Doświadczenie jest ważne ale czasem też jest ważne świadectwo pracy (a najlepiej jedno i drugie).
        Krótko mówiąc jeśli masz za co żyć - nie idź tą drogą. Dobrze Ci radzę.
        Powodzenia. Pozdrawiam.
    • Gość: gość Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.play-internet.pl 08.11.11, 17:55
      Z indywidualnym tokiem jest tak, że nie da się pojawić raz na rok na uczelni i po sprawie, tylko w trakcie semestru trzeba po kilka razy się pojawiać, a jak wyjedziesz do Anglii, to możesz nie dostosować pracy do przyjazdów do Polski na uczelnię. Na studiach dziennych też można mieć indywidualny tok nauki, tylko trzeba mieć odpowiedni powód (np. ma się kilka ciężkich operacji pod rząd przez co nie można iść na uczelnię), zagraniczna praca nie zawsze się do tego zalicza, mogą Ci powiedzieć, żebyś sobie znalazł robotę w Warszawie związaną ze studiami i szedł na studia zaoczne, bo wielu tyra na pełny etat, studiują i dają radę. Wiadomo, że ludziom podoba się mieszkanie w innym kraju, ale lepiej teraz dokończ tutaj studia zaocznie i popracuj w Warszawie w jakimś miejscu, gdzie zdobędziesz praktykę i dopiero później jedź do innego kraju, bo siedzenie w innym kraju i jeżdżenie do Polski na zaliczanie kończy się zazwyczaj na tym, że człowiek się nie uczy, a później w pracy wyjdzie, że ktoś ledwo się ślizgał z roku na rok i nic nie umie, więc się wyleci, a jak się siedzi w Polsce i chodzi na wszystkie zajęcia na studiach zaocznych, to człowiek się pilnuje, że trzeba chociaż przejrzeć notatki z zajęć na zajęcia. A sam dyplom nie wystarczy, trzeba też coś umieć
    • Gość: doświadczony Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.nasze.pl 09.11.11, 07:29
      Dużo zależy od tego, na którym jesteś roku. Jeśli na pierwszym, rezygnuj z dziennych i przenieś się na zaoczne, jeśli zaś na drugim lub trzecim, przemęcz się do końca licencjackich czy inżynierskiech (nie wiem, na jakich jesteś), a uzupełniające magisterskie zrób na zaocznych. Jeżeli jesteś na jednolitych pięcioletnich, obojętnie na jakim etapie - rezygnuj i przenoś się na zaoczne. Przede wszystkim zaś szukaj pracy, na początek wszystko jedno jakiej, byle zacząć i zdobyć doświadczenie. Późniejsi pracodawcy prędzej docenią to, że na studiach się nie leniłeś, niż to, że masz dyplom studiów dziennych. Z pracą jest ciężko zarówno po dziennych, jak i po zaocznych czy wieczorowych. Z mojego kilkunastoletniego doświadczenia zawodowego wiem, że tryb skończonych studiów nie ma żadnego (nawet najmniejszego) znaczenia. Spotykałem takich głąbów po "elitarnych" studiach dziennych, że nic mnie już nie zdziwi. Jak ktoś się urodził kretynem, mędrcem nie umrze.
      Kończyłem studia dzienne i dziś stwierdzam, że straciłem przez to tylko mnóstwo czasu. Po roku nie pamiętałem połowy z tych bzdetów, których kazano mi się uczyć do egzaminów, które kosztowały mnie mnóstwo nerwów. A w pracy i tak musiałem się wszystkiego uczyć od podstaw, bo przecież durnowaci wykładowcy, żyjący w świecie skryptów i przemyśleń oderwanych od życia, nie mieli zielonego pojęcia o pracy w dziedzinie, której uczyli. Żenada.
      Powodzenia i odwagi.
    • mutual.assured.destruction Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 09.11.11, 11:55
      Czegoś nie rozumiem- praca ma być dorywcza czy na stałe? W zawodzie czy nie?

      Nie wiem co to za popieprzone czasy nastały, że trzeba mieć minimum 2 lata doświadczenia po studiach. Generalnie studia są od studiowania. Poprzez 'studiowanie' rozumiem zdobywanie wiedzy i umiejętności, a nie pokazywanie się na zajęciach.

      I tu tkwi sedno sprawy - gros studentów właśnie tak robi. Chodzą niby na zajęcia, egzaminy zaliczają, a później płacz, że 'studia nieżyciowe' i że niczego się nie nauczyli....

      Oczywiście rozumiem, że jak ktoś musi no to trudno- takie życie. Sam musiałem zarabiać na swoje wydatki, na szczęście na ostatnim roku studiów (przez pierwsze 3 lata w ogóle nie było opcji żeby pracować). Ale jak nie musisz to skoncentruj się na studiach...
    • Gość: zmartwionyKamil Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.play-internet.pl 09.11.11, 12:38
      @tawananna
      Jestem na drugim roku filologii, ale mamy jedną małą grupę :/ Nad opcją indywidualną na dziennych się nie zastanawiałem, bo co wejdę do dziekanatu, to mam ochotę trzasnąć drzwiami i wyjść jak najszybciej i nie chce mi się z nimi użerać. A w UK w prywatnej firmie, jako konsultant telefoniczny ze znajomością ukraińskiego, albo tłumacz i spokojnie bym się utrzymał i opłacił studia, ale to też tak jest, że jak rozmawiam ze znajomymi, to wszystko da się załatwić, ale jak pojadę i się okaże, że nie da rady, to będę sobie w brodę pluł, że wyjechałem i wylądowałem na zmywaku.
      Dzięki wszystkim za odpowiedzi i rady. Muszę to jeszcze przemyśleć. Chciałbym skończyć te studia jak już je zacząłem, ale irytuje mnie ten układ zajęć. Do pracy y chciałbym iść raczej nie dorywczo, na jeden miesiąc, tylko już zbierać doświadczenie, żeby nie narzekać po studiach właśnie.
      • kazjenka Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 09.11.11, 13:02
        Tak, bez doswiadczenia w pracy umyslowej trudno jest po studiach. Zmywak w UK tez na nikim nie robi wrazenia. Tylko, ze studia zaoczne przy przypadku filologii, zwlaszcza od podstaw, nie sa najlepszym pomyslem, przynajmniej na poczatku. Moze wykombinuj rozwiazanie, w ktorym moglbys to polaczyc? Np. wyjazdy na wymiany - Erasmus Studia i Praktyki (tylko nie mozna tego robic na raz w jednym semestrze). Na Erasmusie o tyle jest fajnie, ze sam sobie wybierasz zajecia.

        Poza tym patrzyles na plany starszych rocznikow? Troche trudno oczekiwac, zeby na pierwszych latach studiow plan byl przystosowany do chocby dorywczej pracy 2-3 dni w tygodniu. Jesli jednak widzisz na uzupelniajacych kretyskie plany typu 5 zajec przez 5 dni w tygodniu, to zdecydowanie idz na zaoczne uzupelniajace.
      • Gość: Tawananna* Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.ip.netia.com.pl 09.11.11, 13:47
        Rozumiem, że jesteś na filologii ukraińskiej? Znałeś język dobrze przed rozpoczęciem tych studiów czy zacząłeś się go uczyć dopiero na studiach?

        W tym roku nic już raczej nie zmienisz, potem zostanie Ci do licencjatu jeden rok. Ja bym nic już z samymi studiami nie kombinowała, a za to:
        - przyłożyła się maksymalnie do języków nauczanych na filologii (zwłaszcza, że konkurencja jest duża - nie brak w Polsce Ukraińców znających polski wręcz perfekcyjnie, którzy np. skończyli w Polsce studia),
        - zastanowiła, czy w docelowej pracy nie przyda się dodatkowy język/umiejętności i coś z tym zrobiła,
        - skorzystała z Erasmusa - z wyjazdu na studia i/lub na praktyki, bądź z innych możliwości wymiany,
        - zaczęła aktywnie szukać pracy w Warszawie - tu też możesz zdobywać doświadczenie jako tłumacz czy konsultant telefoniczny (pieniądze oczywiście mniejsze, ale coś dorobić sie da, i można połączyć to ze studiami; przy tym wybadała, na które zajęcia ew. mógłbyś nie chodzić (sporo można załatwić czy to na poziomie dziekanatu, czy dogadując się z wykładowcami - tylko nie możesz wychodzić z założenia, że nie chcesz się użerać...).
        - zastanowiłabym się nad tym, czy i gdzie pójdę na studia magisterskie (może tym razem UK właśnie?).
    • lifedesigner Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 10.11.11, 23:13
      Hej,
      Może warto zmienić tryb studiów na zaoczne, ale nie po to, by jechać do UK, tylko po to, by zdobywać doświadczenia zawodowe w kierunku przyszłej pracy? Chyba, że właśnie to planujesz robić za granicą. Po studiach i z doświadczeniem zawodowym będziesz interesującym kandydatem dla pracodawców. I możesz być nawet o kilka lat doświadczenia zawodowego "do przodu" względem rówieśników.
      Pozdrawiam,
      www.lifedesigner.blox.pl
    • must-afa1 Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 13.11.11, 17:47
      Zaoczne dają możliwość zdobycia dośwoadczenia podczas studiów
    • elvis.alive Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 15.11.11, 11:01
      Wszystko da się pogodzić, jeśli się chce. Znam osobę, która studiuje jeden kierunek dziennie, drugi zaocznie, i do tego pracuje sobie wieczorami.
    • 44444444443234ffdd Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? 20.11.11, 22:01
      Szkoły publiczne to już przeszłość. Obecnie większość ludzi, którzy chcą studiować, łączy naukę z pracą. Oferta wyższych skierowana jest zazwyczaj do ludzi młodych, z ogromnymi perspektywami i szansami. Co jednak z tymi, którzy pracę zawodową rozpoczęli wcześniej, chcą nadal się rozwijać, mają pieniądze, czas i mieszkają w Warszawie? Polecamy im szczególnie Wyższą Szkołę Mazowiecką, usytuowaną w samym centrum stolicy, oferującą m.in. Fizjoterapię, doskonałą kadrę, a przede wszystkim umożliwiający ludziom pracującym swobodne studiowanie. Do tego świetne programy studenckie – obniżanie czesnego, stypendia, własny notebook. Sprawdźcie sami na www.wsmw.edu.pl
    • Gość: Sasza Re: Dylemat studenta: dzienne czy zaoczne?? IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.11, 18:49
      Są pozytywne strony studiowania i dziennego i zaocznego. Za dzienne się nie płaci, ale z drugiej strony ciężko o pracę. Za zaoczne się płaci, jeździ się na uczelnię na cały dzień, ale za to normalnie od poniedziałku do piątku można pracować. Więc wszystko zależy od możliwości i podejścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka