Dodaj do ulubionych

Magiczne słowo "sesja" ;-)

30.05.04, 19:01
Wszystkim zapracowanym, zaczytanym, zakopanym w notatkach życzę
powodzenia. :))) Tym (ze sobą włącznie), którzy notatki omijają zaś szerokim
łukiem, rażeni niemocą i niechęcią, życzę mobilizacji szybkiej. ;-) I w tym
sesyjnym wirze problemów wszelakich, jeżeli znajdzie ktoś chwilę, uprasza się
o dzielenie się swoimi sposobami na egzaminacyjny stres i naukę oraz
opowiadaniem, co to Was czeka. ;-)
Pozdrawiam ciepło, a jakże

Vilya.
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Magiczne słowo "sesja" ;-) 31.05.04, 19:11
      Sposobów na stres nie mam :D. A, przepraszam, jest jeden - przychodzić na
      egzamin dokładnie tuż przed wejściem na salę. Nie wiem, jak w Twoim przypadku,
      ale ja najbardziej denerwuję się właśnie podczas czekania. Dziś miałam pierwszy
      egzamin :). Dostałam 5 :). (Ale najbardziej boję się HLP - Ty też? ;)) Poza tym
      wybieram się na wstępne - już zapomniałam, jak to jest ;).
      • kochlowitz Re: Magiczne słowo "sesja" ;-) 06.06.04, 15:16
        Dzięki za sesyjne zyczenia!
        Jest jeszcze jeden sposób na stres egzaminacyjny, tyle tylko, że nie najławtwiejszy - umieć ;)

        Trzymajcie się!
        mj
      • vilya1 Re: Magiczne słowo "sesja" ;-) 13.06.04, 17:24
        Literatura staropolska z upływem czasu przeraża mnie coraz bardziej. :/ A
        egzamin dopiero za tydzień, ba, prawie półtora. Ostatni w sesji.
        Hm, mnie czekanie pod salą zarazem denerwuje i uspakaja. (Wiem, wiem, dziwna
        jestem). Robię się spokojniejsza, słysząc, jakie pytania miały osoby przede
        mną, ale zarazem staram się odwlec moment, kiedy stanę oko w oko z komisją. ;-)
        Ale już niedługo, jeszcze tylko troszkę, i będą wakacje. :D

        Vilya. :)
    • tawananna :) 30.06.04, 00:11
      Muszę się pochwalić - zaliczyłam wczoraj HLP :). Na 4 :), co zresztą uważam za
      ogromny sukces zważywszy na to, że moja znajomość lektur w wypadku baroku i
      oświecenia w większości przypadków wynikała w prostej linii z przeczytania
      wybranych rozdziałów "Baroku" Hernasa i "Oświecenia" Klimowicza (popularnie
      zwanych: "cegły" albo "noo, te białe" ;)). Została mi jeszcze praca do
      dokończenia, potrzebna do zaliczenia jednego przedmiotu na socjologii i nasz,
      tzn. MISH-owy egzamin ze "Wstępu do filozofii z metodologią nauk". A jak u Was?
      Już po?
      • mkw98 Re: :) 30.06.04, 10:05
        Praca, praca, praca roczna...
        Wczoraj siedziałam przy komputerze 10 godzin, prawie bez przerwy (11-21) i
        napisałam 1,5 strony narracji ciągłej... :/ poza tym mam 28 stron cytatów,
        luźnych myśli, strzępków, zdań niedokończonych i niedomyślanych ;)
        Zajmuję się niemal wyłącznie tą pracą od dwóch-trzech tygodni (a temat został
        ustalony w marcu) i z jednej strony sprawia mi to dużą frajdę, bo dużo czytam i
        myślę o czymś, co mnie bardzo ciekawi, z drugiej - jestem już bardzo zmęczona i
        chciałabym to wreszcie skończyć. W dodatku dziś zamykają bibliotekę, która jest
        mi dosyć potrzebna, więc trzeba się będzie wziąść w garść i SKOŃCZYĆ.
        Pozdrawiam i gratuluję wszystkich zdanych egzaminów

        PS taw, od kiedy napisałaś, że chcesz byc korektorką, z drżeniem czytam moje
        posty ;)))
        • tawananna Re: :) 30.06.04, 23:27
          Zazdroszczę zapału, cierpliwości, pracowitości (28 stron cytatów!). Jaką
          czcionką piszesz? ;) Ja miałam pracę 14 Times New Roman, odstęp półtora ;DD.

          Drżeć to ja właśnie zaczęłam :). Teraz będę z niepokojem czytała wszystkie moje
          posty - ktoś, kto chce być korektorem, nie może się pomylić ;DD.
      • vilya1 Re: :) 30.06.04, 11:37
        Tawi, jestem z Ciebie dumna. :D Ja też już staropolkę zdałam (dzięki Ci,
        Panie ;), też na 4 :/, ale przede wszystkim cieszę się z tego, że sesja już za
        mną. :) I że od tygodnia mam wakacje. :) A praca roczna czeka tylko na podpis
        tutora. :) Tak swoją drogą, mkw98, z ciekawości zapytam, o czym ta Twoja praca
        jest? :)
        Pozdrawiam cieplutko (wbrew pogodzie :P)

        Vilya.
        • tawananna Re: :) 30.06.04, 16:06
          Villya, też jestem z Ciebie dumna :). 4 z HLP ma ogromną wartość :). Zwłaszcza, że nasz - podobno miły i absolutnie niegroźny - egzaminator w jednej grupie (każda ok. 20 osób) oblał 9 osób, w drugiej - 3. O co Cię męczono? Ja zupełnie nie trafiłam w pytania - zabytki prozy polskiej, Rozmyślania Przemyskie i Dominikańskie (?!?), Stanisław Herakliusz Lubomirski, gotycyzm, średniowieczna pieśń religijna polska. A modliłam się w pierwszej kolejności o sarmatyzm, a potem: antyk u Kochanowskiego (cudne pytanie, ech:)) i oświecenie stanisławowskie. Niestety, nie ma tak dobrze :).
          • vilya1 Re: :) 30.06.04, 17:13
            :-)
            Również zupełnie nie trafiłam na pytania, tylko u nas miały one inną formę -
            były to po prostu przekrojowe zagadnienia, w rodzaju "Poezja polska w XVI
            wieku", itp. Modliłam się o renesans, trafiłam na lirykę średniowieczną i
            jeżeli ten egzamin dobrze wspominam, to tylko dlatego, że prof. Borowski jest
            złotym człowiekiem. :-D To zresztą musiało być komiczne - ja, próbująca wydobyć
            z siebie wszelkie informacje na temat Bogurodzicy (uczciwie się przyznaję, że
            jak przeczytałam zdecydowaną większość lektur, w tym ze średniowiecza wszystkie
            pozostałe, to przez religijną pieśń polską nie przebrnęłam... i raczej się to
            już nie zmieni ;-). :| Ale w tym miejscu muszę również publicznie pobłogosławić
            książkę prof. Kolankiewicza, w której zawarty jest esej o
            interpretacji "Dziejów Tristana i Izoldy", z wykorzystaniem tekstów z Carmina
            Burana - tradycyjnie, rzeczy czytane dla przyjemności, ratowały moją sytuację
            na egzaminie. ;-)
            (Swoją drogą, u nas na I roku historia literatury doprowadzona jest tylko do
            baroku. Na szczęście!).

            "Cras amet, qui numquatum amavit
            Quique amavit, cras amet"
            • tawananna Re: :) 30.06.04, 23:27
              Liryka średniowieczna - to akurat by mi odpowiadało, podobała mi się (na ile
              mogła mi się podobać, oczywiście :D) "Polska poezja świecka XV wieku" (wydanie
              BN). Przez "Średniowieczną pieśń religijną polską" chyba nikt nie przebrnął...
              przynajmniej nie słyszałam o takim masochiście :). Mnie tym razem nie ratowały
              rzeczy czytane dla przyjemności - może dlatego, że literaturę staropolską
              zgłębiam raczej z obowiązku :). O Carmina Burana tylko słyszałam - mieliśmy
              dwie pieśni na łacinie, w oryginale ;). A pani od łaciny puściła nam z kasety
              ich wykonanie - jej, to trzeba słyszeć ;DD.
              Z tym podzieleniem epok na lata macie dużo lepiej. Oświecenie na I roku to po
              prostu za dużo :(. A drugi rok to wyłącznie romantyzm (i el. klasycyzmu - jak
              wynika z tytułu w spisie lektur ;)). Właśnie, można zobaczyć gdzieś Wasz spis
              lektur? Jestem ciekawa, na ile się to pokrywa. Z drugiej strony - wracając do
              naszej "periodyzacji studiów" ;), jak sobie pomyślę, że z oświeceniem już się
              rozstałam (papa, panie Stanisławie Herakliuszu Lubomirski :)), to aż mnie
              jakieś takie przyjemne uczucie ogarnia :). Choć mam w oczach wyraz zgrozy w
              wykonaniu mojej koleżanki w chwilę po ujrzeniu spisu lektur na rok drugi - i
              jej słowa: "A ja myślałam, że już nie zobaczę tych nazwisk ;)).
              • vilya1 Re: :) 30.06.04, 23:41
                Hm, nasz spis moge Ci zaczac przepisywac fragmentarycznie, bo chyba nigdzie go
                w necie nie ma. ;-) Listy lektur na drugi rok nie widzialam jeszcze (i moze
                lepiej :|). My na lacinie uczymy sie na pamiec Horacego... A slyszec, Carmina
                Burana slyszalam, fragmentarycznie, bo fragmentarycznie, ale jednak - w
                wykonaniu Gardzienic. :-)
                A Lubomirski mi sie podobal, naprawde. Ja chyba jakas dziwna jestem. :|
                Co do "Sredniowiecznej piesni"... - znam takich. ;-) Ale to... pasjonaci. ;-)
                Wiesz, poezje swiecka przeczytalam nawet z przyjemnoscia, ale co nie zaczynalam
                mowic o czyms, co tam jest, to slyszalam, ze tak de facto nie jest to przeciez
                poezja. ;-) Tylko np. poemacik dydaktyczny. ;-) (Poza tym, moja wina, nie
                doczytalam wstepu przed egzaminem, co nalezalo zdecydowanie zrobic).
                • tawananna Re: :) 01.07.04, 00:08
                  > Hm, nasz spis moge Ci zaczac przepisywac fragmentarycznie, bo chyba nigdzie
                  go > w necie nie ma. ;-)

                  Gdybyś mogła ;). A jeśli jesteś zainteresowana, to ja też mogę pobawić się z
                  moim (są wakacje, człowiek ma dużo czasu, można sobie np. poprzepisywać tytuły
                  ukochanych lekturek ;)).

                  Listy lektur na drugi rok nie widzialam jeszcze (i moze
                  > lepiej :|).

                  Ja widziałam... i tak, lepiej byłoby tego nie widzieć :). Ale już za późno ;).

                  My na lacinie uczymy sie na pamiec Horacego...

                  Ta łacina to początkująca??

                  A slyszec, Carmina
                  > Burana slyszalam, fragmentarycznie, bo fragmentarycznie, ale jednak - w
                  > wykonaniu Gardzienic. :-)
                  Ja niestety nie wiem, w czyim wykonaniu, ale robiło wrażenie :).

                  > A Lubomirski mi sie podobal, naprawde. Ja chyba jakas dziwna jestem. :|
                  Z Lubomirskim to główny problem był taki, że nie zdążyłam się z nim w ogóle
                  zaprzyjaźnić, a na pytanie wykładowcy zdołałam wydusić coś w rodzaju: "Wydaje
                  mi się, że... może poeta?", na co egzaminator uśmiechnął się i
                  odparł: "Niestety, nie trafiła pani" ;). Za to na pytanie pomocnicze o status
                  społeczny odpowiedziałam poprawnie - magnat (bo Lubomirski ;P).

                  > Co do "Sredniowiecznej piesni"... - znam takich. ;-) Ale to... pasjonaci. ;-)
                  Ja jeszcze takich nie poznałam. Może to i lepiej ;).

                  > Wiesz, poezje swiecka przeczytalam nawet z przyjemnoscia, ale co nie
                  zaczynalam
                  >
                  > mowic o czyms, co tam jest, to slyszalam, ze tak de facto nie jest to
                  przeciez
                  > poezja. ;-) Tylko np. poemacik dydaktyczny. ;-) (Poza tym, moja wina, nie
                  > doczytalam wstepu przed egzaminem, co nalezalo zdecydowanie zrobic).

                  Ja ową cudną beenkę o poezji XV wieku czytałam gdzieś w okolicach grudnia,
                  zatem kwestie gatunkowe były mi raczej obce ;). Ale podobało mi się dziełko
                  Parkoszowica o ortografii (z 1440 r. - jedyna data z HLP, jaką pamiętam ;D) -
                  takie zboczenie miłośniczki językoznawstwa ;).
                  • vilya1 Re: :) 01.07.04, 00:15
                    A ja rowniez jestem ciekawa. :D
                    Ze swojej strony obiecuje zaczac - albo jutro wieczorem, jesli uda mi sie
                    wrocic o godzinie w miare ludzkiej, albo w piatek. :)
                    Lacina... tak... Ponoc tak. ;)
                    Hm, z poezja swiecka rowniez byl taki problem, ze czytalam dawno... I w pamieci
                    utkwilo przede wszystkim, ze "Strzelecki zdrajca jest". Lol.
                    Pozdrawiam i chyba na dzis mowie dobranoc, bo wstac musze rankiem wczesnym,
                    chlip chlip

                    bardzo dzis rozpisana Vilya.
                    • tawananna Re: :) 01.07.04, 00:25
                      W takim razie dobranoc, Vilyo :). Ja miałam łacinę od podstaw ;). Postaram się
                      jutro też zacząć przepisywanie. I sprawdzę jeszcze na stronie poznańskiej
                      polonistyki, czy przypadkiem, jakimś cudem, w końcu nie zamieścili tej
                      listy ;)).
        • mkw98 Re: :) 30.06.04, 21:08
          vilya1 napisała:

          > Tak swoją drogą, mkw98, z ciekawości zapytam, o czym ta Twoja praca
          > jest? :)

          Obiecałam sobie, że odpowiem na Twoje pytanie dopiero kiedy napiszę kolejnych
          PIĘĆ stron bez skreśleń i znaków zapytania - jak dobrze pójdzie, nastąpi to
          dziś wieczorem. (wymyślam sobie takie rózne malutkie sposoby na mobilizację:
          nie zadzwonię do x dopóki nie napiszę iluśtam stron... nie zajrzę na forum
          dopóki... itd ;-))
          Odpowiem Ci już w nowym watku "Prace roczne" :)
          • tawananna Re: :) 30.06.04, 23:32
            Nie wiem tylko, czy zauważyłaś, że to nie jest dręczenie siebie samej tylko
            nas ;DD. Gdybym ja pisała tę pracę, na mnie taka motywacja nie podziałałaby
            chyba :).
            • mkw98 Re: :) 01.07.04, 08:24
              tawananna napisała:

              > Nie wiem tylko, czy zauważyłaś, że to nie jest dręczenie siebie samej tylko
              > nas ;DD. Gdybym ja pisała tę pracę, na mnie taka motywacja nie podziałałaby
              > chyba :).

              Ależ mnie też to męczy szalenie, bo mam wielką ochotę się Wam pochwalić :) No i
              sumienie mnie dręczy, że Was męczę :)
    • tawananna Re: Magiczne słowo "sesja" ;-) 08.01.05, 01:03
      up
    • tawananna Re: Magiczne słowo "sesja" ;-) 04.12.05, 19:24
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka