Gość: o.O
IP: *.laguna.net.pl
21.02.12, 17:58
Za 2 miesiące zdaję maturę. Jestem na biol-chemie. Jeśli dostanę się na weterynarię, to oczywiście wybiorę ten kierunek. Ale co jeśli matura mi nie pójdzie? Dlatego myślałem nad planem B. Ogólnie trudno mi wybierać wśród tych wszystkich kierunków, bo nie mam jakiegoś ulubionego przedmiotu w szkole. Nie lubię się chwalić, ale ... z wszystkich jestem dobry... i takie osoby chyba mają najtrudniej wybrać kierunek. Po maturach próbnych i przeliczeniu punktów dostałbym się np. na prawo do Opola. Nie zdaję historii ani WOSu, dlatego nie mogę liczyć na uniwersytety typu UJ i UW. Jednak mój kolega (studiuje prawo) powiedział mi, że jeśli będę się dobrze uczył, to mogę się przenieść na 2. rok na UJ bez zdawania matury z histy i WOSu. Czy to dobry pomysł? Co prawda nie myślę, co bd dokładnie robił po prawie, ale w połączeniu tego kierunku ze znajomością 2 języków obcych, sądzę, że możliwości jest b. wiele - od aplikacji po przeróżne firmy i urzędy. Czy to ma sens? Proszę o odpowiedź. Z góry dzięki ;)