Dodaj do ulubionych

Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was?

IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.04, 16:15
Studiuje na wydziale WDiNP Uniwersytetu Warszawskiego i Na naszym wydziale
prym we wszystkich sprawach wioda sekretarki ktore sa malo sympatyczne a ich
zachowanie czasem jest wrecz skandaliczne.Warto rowniez podkreslic ze takie
cechy jak obojetnosc , ordynarność i brak taktu które właściwe sa pracownicom
naszego wydzialu bardzo szybko wsiakly w mlody narybek tego pseudozawodu.
Ciekawe jak ta sytuacja ma sie na innych uczelniach?
Prosze o posty gdyz bede dzialal w tej sprawie i czas temu zapobiedz i
skonczyc z tym.
Obserwuj wątek
    • Gość: marta85 Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.04, 16:24
      z tego co słyszałam na kazdym wydziale w całym kraju tak jest
      • madziara_pl Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? 12.06.04, 17:35
        Gość portalu: marta85 napisał(a):

        > z tego co słyszałam na kazdym wydziale w całym kraju tak jest

        standard!
        niestety :(

        • Gość: listos Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.04, 18:03
          Zatem zróbmy cos z tym
          • Gość: marta85 Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.04, 18:23
            najpierw te panie musza zrozumiec ze to nie one sa najwazniejsze na uczelni bo
            w ich mniemaniu tak własnie jest... :/
          • madziara_pl Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? 12.06.04, 22:00
            Gość portalu: listos napisał(a):

            > Zatem zróbmy cos z tym

            za miesiac koncze studia wiec musza to zrobic inni :)
    • Gość: Richelieu* Re: Pani Sekretarka rządzi wydziałem a u Was? IP: 217.98.107.* 12.06.04, 18:28
      u mnie zawsze prawie były miłe sekretarki a jako starosta lub gdzie indziej z-
      ca starosty miałam z nimi barzdo dużo do czynienia. Jedyny objaw
      zniecierpliwienia jaki u nich zauważyłam, co popieram bo mnie to też
      niecierpliwi, jest pytanie się przez studentów o sprawy, które opisane są
      szczegółwow na tablicach ogłoszeń przed dziekanatem. Albo na stronach w necie
      gdzie komputery stoją w czytelni i nawet jak się nie ma netu w domu można sobie
      poczytać w bibliotece. To jest nagminne, że przychodzą cielątka pytać się a
      potem są oburzone, że sekretarki machną na nich ręką.

      Sekretarka to nie nauczyciel więc nie musi dbać o właściwe relacje pomiędzy
      sobą a petentami. Czytajcie ogłoszenia zanim pójdziecie do dziekanatu i
      regulamniny studiów. Bo pytając się o du[perelstwa będziecie potraktowani jak
      szczeniaki.

      co nie zmienia faktu, że czasem zdarzają się prawdziwe hetery i panie na
      włościach, ale to już tak jak u ludzi ;) jedni kochani że konie kraść, drudzy
      jędzowaci.
      • Gość: listes Do Richelieu IP: *.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.04, 18:54
        1.Dziwne by było gdyby nie zależało Ci jako staroście grupy na utrzymywaniu
        dobrych relacji z Sekretariatem.2.Myślę że nazywanie studentów UW cielatkami
        jest mało kulturalne.3 Nie kazdy ze studentów wie od razu gdzie sa tablice itd -
        weź za przykład studentów pierwszego roku.Twoim zdaniem jeśli
        pierwszoroczniak zada pytanie o coś co dla "starego wyjadacza" jest oczywiste
        to ma być potraktowany jak szczeniak?
        Szacunek , ogłada , spokój to cechy które powinna posiadać dobra pracownica
        sekretariatu.Ja nie mówię że takich nie ma ale są w mniejszosci.
        Innym tematem jest tez kwestia relacji Sekretarka ,a Studenci na Studiach
        Płatnych....
        • r.richelieu Re: Do Richelieu 12.06.04, 19:22
          Gość portalu: listes napisał(a):

          > 1.Dziwne by było gdyby nie zależało Ci jako staroście grupy na utrzymywaniu
          > dobrych relacji z Sekretariatem.


          racja, mi zależy na utrzymaniu dobrych relacji ze wszystkimi więc jednym z
          elementów tej funkcji jest wazeliniarstwo, którego nie lubię. Ale jak to
          powiedziano, Nie chcem ale muszem ;)



          2.Myślę że nazywanie studentów UW cielatkami
          > jest mało kulturalne.


          o, nie chodzi o studentów konkretnej szkoły tylko o studentów mających przed
          oczami tablicę ogłoszeń a mimo to nie czytają ogłoszeń ani stron w necie.
          większość tego o co się pytają jest właśnie w takich miejscach



          3 Nie kazdy ze studentów wie od razu gdzie sa tablice itd
          > -
          > weź za przykład studentów pierwszego roku.Twoim zdaniem jeśli
          > pierwszoroczniak zada pytanie o coś co dla "starego wyjadacza" jest
          oczywiste
          > to ma być potraktowany jak szczeniak?


          źle, że tablice nie są zawieszone w widocznym miejscu, źle że studenci
          pierwszego roku w ogóle nie wiedzą że każda szkoła ma swój regulamin choć w
          końcu do liceum czy technikum chodzili.
          ale
          jeśli się mnie pytają to ja mogę się "ponapinać" mimo że powiem oczywistość czy
          paragraf z ustawy regulaminowej. Znajomość regulaminów wśród studentów jest
          mizerna, nie tylko wśród pierwszorocznaików ale i wśród kończących. Nawet o
          własne się nie starają. Dla mnie to pięknie, bo jak mówiłam jestem obrzydliwa
          baba lubiąca się mądrzyć, hihi





          > Szacunek , ogłada , spokój to cechy które powinna posiadać dobra pracownica
          > sekretariatu.Ja nie mówię że takich nie ma ale są w mniejszosci.
          > Innym tematem jest tez kwestia relacji Sekretarka ,a Studenci na Studiach
          > Płatnych....


          a jaka jest relacja między sekretarką a studentami na st. płatnych? różni się
          od st. niepłatnych? stosunek zależy chyba od samej sekretarki a nie od obiektu
          jej narzekań
        • Gość: Sammy Re: Do Richelieu IP: *.chello.pl 12.06.04, 20:03
          Studiuję na WDiNp na Uw i to co się tam dzieje to jest totalny skandal i
          olewanie człowieka,jeśli chodzi o tablice informacyjne to dobre sobie nie ma
          tam nawet 1/2 potrzebnych info.Panie mają zbiorową menopauzę choć niektóre
          jeszcze nie powinny jej mieć!!!!!!!!!Totalna dezinformacja a podobno [wiem od
          znajomych którzy nie sa osobami konfliktogennymi] a i sama ostatnio byłam
          świadkiem jak Pani ds studentów zaocznych traktowała petentkę-szczęka mi
          opadła.Także dobrze by było żeby te panie potrafiły udzielic info a jak nie są
          w stanie to dać klarowny zapis --który de facto by mi wystarczył--zerowa to
          przyjemnośc dla mnie chodzić do tych krów[sorry ale to prawda]
          • Gość: Sammy Re: Do Richelieu IP: *.chello.pl 12.06.04, 20:09
            Przepraszam za błędy,usprawiedliwiam się żeby nie wyść na cielę.Jeśli chodzi o
            zdanie Totalna dezinfo to to samo dzieje się na studiach zaocznych.Strona
            instytutu nauk politycznych to jedna wielka kpina ,gdzie nawet dyżury
            niektórych pracowników ,podane są z sem I ,brak zaznaczenia godzin czynności
            sekretariatu ,nie wspominając że i tak są debilne a sekretariat nieczynny jest
            w pon i panie te ptracują raptem po 3 h dziennie od wt-pt,zero obwieszczeń na
            stronie że np sekretariat jest nieczynny--najlepszy przykład w piątek
            pocałowałam klamkę od 3 tyg nie mogę doczekać się na kartę bo .ech szkoda słów
            A istnieje coś takiego jak dobra organizacja wydział st.międzynar ma dobrze
            zrobiona stronę z wszystkimi info a nie to co sie dzieje na naszym.Cholerne
            towarzystwo wzajemnej adoraCJI!!!!!!!!!!!!!
            • czesiekkk Re: 12.06.04, 22:05
              A pomyślałeś o tym że może mają dużo studentów do przyjęcia? I że kiedy
              przyjmują studentów to nie mogą załatwiać żadnych innych bieżących spraw
              związanych właśnie ze studentami. Zawód sekretarki to naprawdę ciężki kawałek
              chleba.
              • Gość: marta85 Re:do czeskkka IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.04, 23:20
                ale to wcale nie powod zeby byc nie uprzejmym/ą dla innych i zeby
                sie 'wyrzywac' czy odgrywac na studentach!!
              • Gość: marta85 Re:do czeskkka IP: *.kalisz.mm.pl 12.06.04, 23:22
                ale to wcale nie powod zeby byc nie uprzejmym/ą dla innych i zeby sie 'wyżywac'
                czy odgrywac na studentach!!
              • Gość: Sammy Re: IP: *.chello.pl 13.06.04, 00:11
                Sammy skrót od Samanty[jestem kobietą]Przepraszam Cię bardzo ale Ty tam nie
                studiujesz takze nie orientujesz się co i jak.Niestety one nie mają tam dużo
                pracy raz mnie wyrzuciły gdyż we .trzy malowały się przy jednym lusterku a
                przecież nie można studentowi pomóc.bez umalowanych ust.Gadki na temat jakie to
                one ciężko pracujące włóż sobie między bajki.Jestem wyjątkowo cierpliwa oraz
                tolerancyjna ale przy nich i anioł straciłby skrzydła!!!!!!!!
              • Gość: kasia Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 15:42
                skoro one przyjmują studentów przez powiedzmy 3 h dziennie, to wcale nie
                znaczy, ze tyle pracują tylko, a potem idą do domu. Zakładając, ze pracują 6-8
                godzin dziennie, to poza 'obsługą studentów' przez 3 godziny, to mają jeszcze
                kilka godzin na sprawy poza kontaktami oko oko z okropnymi studentami...
                A poza tym, to trzeba przyznać, że studenci czasami są na prawdę chamscy i się
                nie dziwię, że mogą być wściekłe. Ale swoją drogą chyba większość studentów-
                petentów wraz z wejściem do dziekanatu, przykleja uśmiech na usta i staje się
                najmilszym człowiekiem na świecie, byleby załatwić spokojnie swoją sprawę..

                • Gość: Sammy Re: IP: *.chello.pl 14.06.04, 12:36
                  One nie mają non stop studentów przez te 3h non stop ,pomijając gorace dni typu
                  sesja ,wydanie kart egz.co robią po h pracy nie obchodzi mnie ale przez te 3
                  mogłyby robić to za co im bulą
          • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu IP: 217.98.107.* 13.06.04, 00:58
            a dokładnie jak potraktowała ta od zaocznych studentkę?
            a Ty Samanto, czego chciałaś się dowiedzieć?

        • Gość: kasia Re: Do Richelieu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 15:43
          A poza tym może by tak zasypać dziekana (czy prodziekana do spraw studenckich
          albo personalnych, lub inną odpowiedzialną osobę) petycjami o to, aby owe panie
          jakoś zmieniły swoje nastawienie.. Nie, że 1000 studentów podpisze się pod
          jedną petycją. Ale jeden student - jedna petycja. Oczywiście to NIEEKOLOGICZNE,
          ale skoro Samorząd Studencki jakoś nie potrafi tego załatwić, to może zwykła
          obstrukcja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka