Dodaj do ulubionych

egzamin z WOS

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 18:55
Hej pisałem WOS z tej grupy WOS+matma. Było około 95. Czy mam szanse? A jeśli
nie to który musiałbym być najdalej by te szanse mieć? Napiszcie
Obserwuj wątek
    • Gość: Cleo-patra Re: egzamin z WOS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 22:35
      Wnioskuję, że zdawałeś na socjologię na UW. Trudno powiedzieć jakie masz
      szanse, poznieważ w tym roku test z WOS-u miał inną formę i był inaczej
      punktowany niż w roku ubiegłym. Ale wiem tyle, że w zeszłym roku przyjęto 19
      osób spośród tych zdających WOS+matmę.
    • Gość: hng Re: egzamin z WOS IP: *.chello.pl 21.06.04, 22:55
      W tym roku historię zdawało ok. 1200 osób zaś matmę 400 - czyli ok. 3:1. Zasady przyjmowania na studia stanowią, że stosunek ten zachowany będzie przy podziale miejsc - czyli 3/4, tj. 60, przypadnie historykom, 1/4, czyli 20, matematykom. Oczywiście są to dane przybliżone, jednak końcowe wyniki nie powinny być diametralnie różne - możliwe jest wachnięcie 1-2 osoby w którąś stronę. Ja jestem 43 z historii, więc już mam wakacje :]]]
      • Gość: Wojtek do HNG IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 10:34
        Ej chyba nie. Tam w informatorze jest napisane, ze dokładny wynik będzie znany
        dopiero po wszystkich sprawdzianach. Gdyby rozdzielali w stosunku do zdających
        to już by od dawna wiedzieli! A poza tym to niesprawiedliwe, bo na historię i
        na matmę przyszło po 200 dobrych i na matmę 100, a na historię 1000 leszczy.
        Czy większa liczba leszczy ma sprawiać, że te 200 z historii ma dostać większą
        liczbę miejsc?
        • Gość: hng Re: do HNG IP: *.chello.pl 22.06.04, 11:05
          weber.is.uw.edu.pl/rekrutacja_2004/info-old.html
          podpunkt "Zasady przyznawania miejsc na studiach dziennych i wieczorowych"
        • Gość: ja Re: do HNG IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.06.04, 13:44
          przyjmuja proporcjonalnie

          trzeba czytac uwzaznie

          bez tego dlugo na socjologii nie przetrwasz
          • Gość: Igor ale przekręt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 17:06
            Czyli teoretycznie(zdając np matmę) mogłem zatrudnić 1000 osób, opłacić je, oni
            by potem się poddali, a ja mógłbym być jakieś 20 pozycji(wśród tych których nie
            zatrudniłem) dalej niż gdybym ich niezatrudnił.

            Dlaczego oni nie promują najlepszych? To tak jakby powiedzieć że gdybyśmy
            wzięli 1000 osób z czego 100 to profesorowie uniwersytetów i 900 osób z tzw.
            niepełnym podstawowym i wybrali 10 najmądrzejszych to 1 byłby profesorem, a 9
            głupolami. Powinni brac po 40 osób.
            • hng Re: ale przekręt 22.06.04, 19:42
              Gość portalu: Igor napisał(a):

              > Czyli teoretycznie(zdając np matmę) mogłem zatrudnić 1000 osób, opłacić je, oni
              >
              > by potem się poddali, a ja mógłbym być jakieś 20 pozycji(wśród tych których nie
              >
              > zatrudniłem) dalej niż gdybym ich niezatrudnił.

              Myślę, że łatwiej i taniej byłoby wybrać studia za granicą. Poza tym nie mógłbyś być pewien czy przed tobą nie będzie np. stu osób przez ciebie niezatrudnionych, które miałyby lepsze wyniki.
              Jak dla mnie system jest ok - z jednej strony trudno porównywać wyniki z matmy i historii, z drugiej, gdyby przyjmowali po 40, to osoby zdające matematykę miałyby o wiele łatwiej (musiały by być co najmniej czterdzieste z 400 a nie z 1200 osób...). Szansa na dostanie się jest przy obecnym systemie równa dla wszystkich i wynosi coś koło 5-6%.
              • Gość: Igor Re: ale przekręt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 20:52
                Wcale nie masz racji!!!
                Po pierwsze jeśli jesteś najlepszy to wcale nie ma dla Ciebie znaczenia czy za
                Tobą jest 100 czy dwieście osób. Aby być jednym z najlepszych musisz osiągnąć
                pewien stopień wtajemniczenia, a nie pokonać kilku rywali. Jeśli jesteś na
                prawdę dobry to wisi ci czy musisz pokonać 200 czy 2000rywali, możesz obawiać
                się jedynie 10, którzy będą i w tej i w tej grupie. Reszta jest dla Ciebie
                leszczami, ludźmi przypadkowymi.
                Po drugie Ci co pisali historię, mogli też pisać matmę, nikt im historii
                wybierać nie kazał(chodzi mi o wybieranie tylko 1 przedmiotu).
                Po trzecie pomyśl po co tak to wygląda. Jeśli chcę zdać, to zaproponuję
                znajomym by zdawali dokładnie to samo(bo człowiek myśli czy to ważne czy ja
                zdam czy kumpel, jakby mi bardzo zależało, to zawsze mogę się z nim dogadać).
                Każda z grup-matematyczna i historyczna gromadzą znajomych. Ludzi jest więcej,
                a każdy Instytowi Socjologii buli troszkę kasy. Może ten argument jest troszkę
                przesadzony, ale zawsze.

                Co do twojej wypowiedzi
                -nie nie zatrudniłbym tylu osób, ale zatrudnienie choć jednej zwiększyłoby moje
                szanse.
                -tak powinno być po 40, bo załóżmy że każdy zdawął dwa egzaminy wówczas podział
                40-40 jest oczywisty. Teraz weźmy jedną osobę z grupy matematycznej, ktora mówi
                sobie-,,E co tam będę zdawał historię, i tak tam źle wypadnę, będę zdawał tylko
                matmę-rezygnuję z historii" Czy ten fakt ma sprawić że miejsc na historię ma
                być więcej? Myślę, że odpowiesz przecząco. czy wraz z odpadaniem kolejnych,
                dodajmy najsłabszych osób(bo najlepsze trwają przy swoim przedmiocie) ma
                sprawić, że któraś z grup ma mieć więcej miejsc? Nie. Bo obie grupy mają
                powiedzmy po 200 osób z szansami, a reszta szans nie ma i posiadanie tych osób
                przez pewną z grup nie powinno sprawiać, ze cała grupa ma mieć więcej miejsc.
                • hng Re: ale przekręt 22.06.04, 21:05
                  > Wcale nie masz racji!!!

                  Obawiam się, że jednak mam.

                  > Po pierwsze jeśli jesteś najlepszy to wcale nie ma dla Ciebie znaczenia czy za
                  >
                  > Tobą jest 100 czy dwieście osób.

                  Tyle że łatwiej być najlepszym ze 100 niż 200 osób. Tym bardziej łatwiej być jednym z 40 najlepszych wśród 400 niż 1200 osób.

                  >Aby być jednym z najlepszych musisz osiągnąć
                  > pewien stopień wtajemniczenia, a nie pokonać kilku rywali.

                  Wow.

                  >Jeśli jesteś na
                  > prawdę dobry to wisi ci czy musisz pokonać 200 czy 2000rywali, możesz obawiać
                  > się jedynie 10, którzy będą i w tej i w tej grupie. Reszta jest dla Ciebie
                  > leszczami, ludźmi przypadkowymi.

                  Jeśli jesteś naprawdę dobry i wisi ci czy musisz pokonać 200 czy 2000 rywali to równie swobodnie wisi ci to czy przyjmują 60/20 czy 40/40

                  > Po drugie Ci co pisali historię, mogli też pisać matmę, nikt im historii
                  > wybierać nie kazał(chodzi mi o wybieranie tylko 1 przedmiotu).

                  Niektórzy po prostu mają uzdolnienia do historii większe niż do matmy. Nikt tym co pisali matmę również pisać jej nie kazał.

                  > Po trzecie pomyśl po co tak to wygląda. Jeśli chcę zdać, to zaproponuję
                  > znajomym by zdawali dokładnie to samo(bo człowiek myśli czy to ważne czy ja
                  > zdam czy kumpel, jakby mi bardzo zależało, to zawsze mogę się z nim dogadać).
                  > Każda z grup-matematyczna i historyczna gromadzą znajomych. Ludzi jest więcej,
                  > a każdy Instytowi Socjologii buli troszkę kasy. Może ten argument jest troszkę
                  > przesadzony, ale zawsze.

                  Jest grubo przesadzony i nigdy.

                  > Co do twojej wypowiedzi
                  > -nie nie zatrudniłbym tylu osób, ale zatrudnienie choć jednej zwiększyłoby moje
                  >
                  > szanse.

                  Żeby zwiększyć swoje szanse musiałbyś wyraźnie zachwiać proporcjami. Do tego nie starczyłoby nawet 10 osób.

                  > -tak powinno być po 40, bo załóżmy że każdy zdawął dwa egzaminy wówczas podział
                  >
                  > 40-40 jest oczywisty.

                  Jeśliby wszyscy zdawali historię i matematykę to żaden podział nie miałby sensu. Było by po prostu 80.

                  >Teraz weźmy jedną osobę z grupy matematycznej, ktora mówi
                  >
                  > sobie-,,E co tam będę zdawał historię, i tak tam źle wypadnę, będę zdawał tylko
                  >
                  > matmę-rezygnuję z historii" Czy ten fakt ma sprawić że miejsc na historię ma
                  > być więcej?

                  Jeśli już, to więcej byłoby miejsc na matematyce. I słusznie.

                  >Myślę, że odpowiesz przecząco.

                  Wręcz przeciwnie

                  >czy wraz z odpadaniem kolejnych,
                  > dodajmy najsłabszych osób(bo najlepsze trwają przy swoim przedmiocie) ma
                  > sprawić, że któraś z grup ma mieć więcej miejsc? Nie. Bo obie grupy mają
                  > powiedzmy po 200 osób z szansami, a reszta szans nie ma i posiadanie tych osób
                  > przez pewną z grup nie powinno sprawiać, ze cała grupa ma mieć więcej miejsc.

                  200 osób z szansami? Dostaje się 20 najlepszych, nie 200 którzy 'osiągneli wyższy stopień wtajemniczenia'. A łatwiej jest być jednym z 20 najlepszych ze 400 niż 1200. Jeśli tego nie rozumiesz to chyba faktycznie nie nadajesz się, nie tylko na socjologię ale i na każde inne studia.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Igor Re: ale przekręt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 21:24
                    Muszę Cię zmartwić ale mam duże szanse na wejście, ale to nie ma nic do
                    znaczenia.

                    Mylisz się twierdząc że ilość osób za Toba ma jakieś znaczenie. Pomyśl sobie
                    tak zdawało 1500 osób na historię i 1500 na matmę stosunek 40-40. Ale byli
                    pewni ludzie , którzy powiedzieli że z jednego z tych egzaminów chcą mieć 0
                    punktów. Fakt czy napisali na 0, czy w ogóle nie pisali nie ma nic do
                    znaczenia. I tak zajęli pozycje o wiele dalsze od tych co pisali powiedzmy
                    tylko historię. Ich udział w pisaniu historii Historykom wisiał. Historycy
                    wiedzieli że i tak są lepsi(podobnie w drugim przypadku- matematycy tak myśleli
                    o pseudo-matematykach jak historycy o pseudo-historykach). Czy jedynym
                    argumentem przemawiającym za tym, ze to na historię ma być więcej miejscjest to
                    że matma poszła słabiej(bo historykom nie piszącym matmy domyślnie dajemy 0ptk)?
                    To że ktoś zdecydował się potraktować jeden z przedmiotów za 0ptk to tylko jego
                    prywatna sprawa. Nie wpływa to na najlepszych historyków, czy matematyków. Bo
                    indeksiki powinni dostac najlepsi. A to wcale nie jest proporcjonalne. Gdyby
                    był jeden tylko egzamin do wyboru można by się było nad tym zastanaiwać-
                    aczkolwiek to sztuka wybrać coś na co się decyduje mniej ludzi i trzeba byc na
                    prawdę dobrym. Ale można było wybrać dwa egzaminy. Historycy olali matmę(i
                    odwrotnie), ale nie musieli. Mogli zdawać, ale wiedzieli że będą gorsi, więc
                    sobie olali. A to że sobie olali nie może sprawić że ich szanse rosną.

    • Gość: Igor i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 17:12
      Nie wierzcie w to że mówią wam zdajcie w dwóch trybach i historia, i matma. Co
      oni dzięki temu zyskują 75zł. Co wy- nic, a nawet tracicie swoje szanse. Bo w
      ten sposób sprawiacie, że procentowy wynik osób przyjętych z drugiegi tryby
      (tego kóry jest wam mniej przychylny) jest wyższy i w ten sposób możecie
      sprawić, że wasze miejsce będzie oddane komuś kto zdawał drugi przedmiot(ten
      mniej przez was lubiany)
      • Gość: Cleo-patra Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 22:21
        Nie tracicie żadnych 75 zl, bo w cenie egzaminu na socjologię jest test z wosu
        i matma LUB historia (możesz zdawać oba, a płacisz tyle samo, to Twój wybór). A
        system rekrutacji jest jak najlepszy, tzn. przyjmowanie równego odsetka osób.
        Chyba, że by wprowadzono obowiązkowy egzamin i z historii i z matematyki dla
        wszystkich, wtedy już nie byłoby żadnych wątpliwości. Sama dostałam się na
        socjologię właśnie spośród osób zdających matematykę.
        • Gość: Igor Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 15:19
          Kolejny raz powtórzę system ten nie jest sprawiedliwy. Dlaczego? Bo 1500 osób
          zdahje matmę i 1500 historię. Wobec tego miejsc powinno być po 40. Fakt że ktoś
          zrezygnował ze swojej szansy na jednym z egzaminów, nie może większać bądź
          zmniejszać szans pozostałych. Tak na prawdę dany przedmiot odpuszczają sobie
          ci, którzy i tak z tego przedmiotu nie zajęli by wysokich lokat, a więc Ci
          którzy nie zagrażają tym najlepszym.
          Skoro mniej osób decyduje się na matmę, to może po prostu dlatego że jest
          trudniejsza i wtedy podział procentowy jest niesprawiedliwy(ale to nie ten fakt
          decyduje o niesprawiedliwości tego egzaminu, ale ten przytoczony wcześniej).
          I nie mówcie że sprawiedliwie to jest po równo. Bo takie coś mogę
          wywnioskować z waszych wypowiedzi. Jak już to albo przyjmijcie moją wersję,
          albo próbujcie ją obalić,ale nie tak jak poprzednio-,,musi być
          proporcjonalnie". Pamiętajcie że UW powinno przyjmować najlepszych, a nie tych
          którzy wybrali lepszy przedmiot na egzaminie, i wbrew pozorom to mój system
          przeliczania osób na miejsca jest tu poprawny a nie wasz-co wcale nie oznacza
          że ludzie zdający matematykę z definicji są lepsi.
          • Gość: She Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.is.pw.edu.pl 23.06.04, 15:47
            > Kolejny raz powtórzę system ten nie jest sprawiedliwy. Dlaczego? Bo 1500 osób
            > zdahje matmę i 1500 historię

            ta? jakos niezauwazylam. Faktem jest ze latwiej sie dostac na matematyce, bo a)
            konkurencja jest mniejsza i b) co wynika z pierwszego jesli jestes dobry z
            matmy, a wos napiszesz srednio - masz o wiele wieksze szanse dostania sie na
            dzienne. A z czego to wynika? z tego, ze matematycy sa zdecydowanie
            (prznjamniej wiekszosc) gorsi z wosu... wiec wystraczy tak napawde bardzo
            odbrze napisac matematyke. A w gronie osob zdajacych historie.. tzreba byc
            swietnym ze wszystkiego. Radzilabym przejrzec dokladnie wyniki z tego i
            zeszlego roku..obie listy. Moze cos Ci sie rozjasni.. a jesli nadal uwazasz ze
            system jest nieesprawiedliwy to polecam napisanie stosownej skargii do
            rektora..;]
            • Gość: Cleo-patra Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 16:19
              Co do tego, że wystarczyło dobrze napisać matmę, nie jest to prawdą, właściwie
              to wręcz na odwrót. A to z tej prostej przyczyny,że jeśli zdajesz matmę i wos i
              z WOS-u jesteś 500 nie masz najmniejszych szans żeby się dostać, nawet zajmując
              pierwsze miejsce z matmy. Mój kolega też zdawał rok temu na socjologię, był z
              matematyki jednym z najlepszych,ale z wosu 1024..(wtedy liczono razem
              matematyków i historyków podczas egzaminu z wosu, co skutkowało tym,że
              dostawały się osoby bardzo kiepskie z matmy,ale dobre z wosu),w końcu studiuje
              na jednoczesnych mat-inf,bo na socjologię się nie dostał. Teraz system
              rekrutacji jest lepszy-WOS nie powoduje takich dysproporcji między miejscami
              kandydatów, jak niegdyś. Ale jedno zapewne pozostało: z osób zdających historię
              rezygnuje znaczna część, z tego co pamiętam z zeszłego roku to ponad połowa,
              natomiast spośród osób zdających matematykę rezygnuje mniejszy odsetek
              chętnych.
              • Gość: She Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.is.pw.edu.pl 23.06.04, 19:07
                Chodziło mi o to że w porównaniu z osobami z histy matematycy maja niżyszy
                (przecietnie) poziom wosu.. czli załóżmy że na liście matematyków ktoś kto
                zdobyl 40% z wosu ma 10 pozycje, a u historków juz nawet 1000.
                • Gość: Igor odp IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 19:49
                  Przy podziale na matmę i historię wos nie może odgrywać żadnej roli. Pamiętejmy
                  że tak na prawdę WOS=socjologia a bardziej zbliżony jest do historii niż do
                  matmy, stąd lepsze wyniki z historii.

                  Powinno się pisać 2 testy: histori, matma(można z jednego zrezygnować), a
                  następnie grupujemy pozycjami i wybieramy lepszy przedmiot danego kandydata.
                  Oczywistym jest fakt że historykom odpadnie matma, a tym z matmą historia. A
                  teraz dodajemy ogólny WOS i wybieramy 80 najlepszych osób. A czym jest taki
                  sposób przeliczania jak nie obecnie funkcjonującym, tylko że zamiast
                  przeliczania proporcjonalnego, wybieramy 80 osób z ogółu. Jeśli ktoś zdaje
                  historię(gdzie jest więcej ludzi) to jego problem(podobnie z matmą), jeśli
                  będzie się przygotowywał do matmy, też straci bo WOS jest podoniejszy do
                  historii.
                  • Gość: ja Re: odp IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.06.04, 21:22
                    jezeli uwazasz, ze WOS=socjologia to lepiej wybierz inny kierunek :)
                    • Gość: Igor Re: odp IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 21:35
                      Nie kolego, właśnie tak nie uważam, a gdybyś czytał dokładnie to zauważyłbyś
                      negację.
                      • Gość: ja Re: odp IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 22:17
                        po pierwsze kolezanko

                        Pamiętejmy że tak na prawdę WOS=socjologia

                        hmmm, mialam logike i jakos nigdzie negacji tu nie widze, chyba, ze jakas
                        ukryta tylko dla wtajemniczonych

                • Gość: Cleo-patra Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 22:47
                  Co ciekawe właśnie matematycy w tym roku napisali WOS LEPIEJ, a skąd to wiem?-
                  otóż przyjmując, że proporcje zdających były porównywalne z zeszłym rokiem tzn.
                  20 osób dostaje się po matmie i 60 po historii, wówczas wystarczy spojrzeć na
                  ilość punktów jakie uzyskał ostatni "przyjęty" kandydat-20. osoba wśród
                  matematyków miała z wosu 67,7% skuteczności, natomiast osoba, która uzyskała
                  taki sam wynik wśród "historyków" była 49. czyli dostałoby się jeszcze 11 osób
                  za nią, z gorszymi wynikami od matematyków, a ostatnia przyjęta osoba-historyk
                  byłaby gorsza od matematyka;))
                • Gość: Cleo-patra Re: i jeszcze o 2 egzaminach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 22:53
                  W związku z tym nie wiem skąd wzięłaś takie informacje(?). To chyba potoczne
                  wyobrażenie, że osoby nie mające kłopotu z przedmiotami ścisłymi są gorsze z
                  tych "humanistycznych", prawda, jak wykazałam powyżej, wygląda nieco inaczej.
                  ALe nie rozumiem dlaczego napisałaś, że niby 40 % z WOS-u daje 10. miejsce
                  wśród matematyków(!!!) to bzdura;) możesz sobie zobaczyć i porównać wyniki na
                  stronie is, osoba-matematyk, która otrzymała 40% z WOS-u była ponad 300 (na
                  ok.400 kandydatów!) ! nie 10!;)
                  • Gość: Tomash a gdzie są wyniki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 10:05
                    A czy w internecie są wyniki tych egzaminów z WOS, matmy i historii? Podajcie
                    mi jakby co adres.
                    • Gość: ja Re: a gdzie są wyniki? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 11:20
                      wejdz na strone www.is.uw.edu.pl a potem w zakladke rekrutacja - wyniki
                      • Gość: Tomash ej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 19:02
                        Ale mi się nic nie pojawia! Jest tylko strona tytułowa. Może wy wejdźcie i
                        podajcie mi adres do strony wyniki, proszę bardzo ładnie.
                        • Gość: ja Re: ej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 20:37
                          sprobuj odswiezyc strone albo usunac cookies
    • Gość: tapirka nieźle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 21:50
      w tej chwili jest niezla sieczka. 50% Ludzi deklarujących że napiszą matematyke
      zrezygnowalo. Dla matematyków w związku z tym bedzie nie 20 lecz 10 miejsc bo
      polowa sie wykruszyla. Niezly przekret- historycy pisali historię z nadzieją,
      że moze niezle poszedl im wos- nie znali jeszcze wyników. Matematycy po
      obejrzeniu WOSu lub dostaniu sie gdzie indziej w 50% sie wykruszyli. Proporcje
      obecnie- 1200 historia na 200 matematyka.
      Czuje sie oszukana.
      • hng Re: nieźle 27.06.04, 11:59
        Obliczyłem ostatnio że z historii przejdzie 68 a z matmy 12 osób. Pewnie jakbym pisał matmę to też nie czułbym się najlepiej ;].
      • Gość: Olaf Re: nieźle, a będzie 3-5 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.04, 16:59
        Masz rację, to nie jest sprawiedliwe. Przecież my w ogóle nie wiedzieliśmy jak
        musimy napisać, ilu kandydatów pokonać.
        Ale czy na pewno oni się wykruszyli po WOSie, nie wierzę. Przecież jak ktoś
        zdawał matmę to na kilka kierunkówi centralnie. Ta matma musiała być mu
        potrzebna gdzieś indziej. Więc, musiało się stać coś innego.
        10 miejsc-gratuluję tym, którym się uda. A przecież bedą jeszcze olimpijczycy,
        więc miejsc będzie ze 3-5.
        • Gość: kofana Re: nieźle, a będzie 3-5 IP: *.chello.pl 28.06.04, 17:12
          a moze spróbować coś z tym zrobic, powalczyć? przecież powinni nam dac miejca
          wg liczby osób deklarujących, co będą zdawać, a nie wg tych którzy zdawali. to
          jest faworyzowanie historyków, którzy pisali historię tydzień wcześniej!
          jak myslicie, gdzie z tym isc?
          • hng Re: nieźle, a będzie 3-5 28.06.04, 17:20
            Najlepiej w cholerę...
            Obecny system jest jak najbardziej sprawiedliwy - nikt matematyków nie zmuszał do rezygnacji z egzaminu, wręcz przeciwnie, pisząc centralną matmę mogli się ubiegać o przyjęcie również na inne kierunki. Na soca dostał się ich piszących ten sam odsetek co historyków. Gdyby brać wg. deklaracji to odsetek ten byłby w przypadku mat. większy.
            • Gość: kofana Re: nieźle, a będzie 3-5 IP: *.chello.pl 28.06.04, 18:50
              jasne, tylko weź pod uwagę, że historycy pisali historię nie znając swoich
              wyników. Nie popieram matematyyków chociaż sama wśród nich jestem, wkurzyli
              mnie ezygnując.
              ale obiektywnie patrząc- dostanną się ludzie prezentujący o wiele gorszy poziom
              a zdający historię, a nie dostaną się naprawdę dobrzy(np.Z WOSu) matematycy.
            • Gość: toja Ale co nas odsetek obchodzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 18:53
              Ale co nas obchodzi odsetek. Poziom co prawda rośnie wraz ze wzrostem liczby
              kandydatów, ale nie rośnie proporcjonalnie!!!
              Pamiętajmy, że zrezygnowali i tak najgorsi, ci którym i tak by się nie udało.
              Więc niech szanowny kolega historyk nie mówi mi nic o
              tzw. ,,proporcjonalności", bo śmiało twierdzę, że nie jest ona sprawiedliwa.
              • Gość: kofana Re: Ale co nas odsetek obchodzi IP: *.chello.pl 28.06.04, 19:00
                no walsnie, braknie miejsc dla najlepszych!
                • Gość: toja A może o to chodzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 19:04
                  A może o to chodzi, zbyt silna ekipa matematyków mogłaby zrewolucjonizować
                  naukęna IS, a co gorsza mogłaby sprawić, że historycy musieliby zacząć myśleć(
                  a fuj).
                  • hng Re: A może o to chodzi 28.06.04, 19:13
                    Jea! Tak, to właśnie my, historycy wszystko uknuliśmy! Matematycy na polibudę!
                    • Gość: toja Re: A może o to chodzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 19:16
                      no właśnie. Matematycy to ci źli, którzy są mądrzy więc trzeba ich się pozbyć,
                      bo stanowią zagrożenie.
                      • Gość: kofana Re: A może o to chodzi IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.06.04, 19:19
                        spadówa
                        • Gość: to ja ?????????????????????????????????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 19:22
                          ???????????? Why?Dlaczego tak niełdnie wyrażasz swoje poglądy, choć myślę że
                          jesteśmy po jednej stronie
                          • Gość: kofana Re: ?????????????????????????????????????????? IP: *.chello.pl 28.06.04, 19:24
                            to nie zaczynajcie jeździć jedni po drugich.
                            przepraszam
                            • Gość: toja przepraszam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 19:30
                              Przepraszam, ale właśnie ktoś mnie robi w przysłowiowego h..ja, więc mam prawo
                              być niezadowolony. Ci ludzie moim kosztem zdadzą na studia, więc nic nie stanie
                              im się jeśli zamieszczę ze 2 wpisy jadące po nich.
                              • Gość: kofana Re: przepraszam IP: *.chello.pl 28.06.04, 19:34
                                mnie tez zrobili, gdyby liczyli sposobem sprzed- czyli dla 400 matematyków
                                tobym była
                                a tak to lipa
      • tak_zwany Matematyka a WOS... 28.06.04, 21:52
        Najnowsze informacje z instytutu mówią, iż przyjmą 14 osób po egazminie z
        matematyki... Pięknie... A potem znowu będzie dziwowanie się, że statystykę
        oblało 50% zdających...
        Mam nadzieję, że jednak pójdą po rozum do głowy i wezmą inną proporcję...
        Nadmiar historyków jest naprawdę szkodliwy.
        • Gość: She Re: Matematyka a WOS... IP: *.is.pw.edu.pl 28.06.04, 22:29
          To niby "matematycy" nie maja zadnych problemow z zaliczeniem statystyki, tak?
          • tak_zwany Re: Matematyka a WOS... 28.06.04, 22:47
            Zdecydowanie mniej. W dodatku ocena z egazminu koreluje ze zdawaniem
            matematyki/historii.
            • Gość: HISTORIATHE BEST DLaczego 14 matematyków??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 11:30
              Skąd wiecie,że ma być aż 14 matematyków, to niesprawiedliwe. Procentowo to
              powinno ich być max 12. A jeszcze trzebba odliczyć olimpijczyków.
              • tak_zwany Re: DLaczego 14 matematyków??? 29.06.04, 16:05
                Bo tak. A najprawdopodobniej będzie 16. I bardzo dobrze. A olimpijczyczy są
                przydzielani bądź do puli historyków, bądź oddzielnie.
              • tak_zwany Re: DLaczego 14 matematyków??? 29.06.04, 16:06
                Aha, czy mógłbyś zdefiniować "sprawiedliwość"?
                • Gość: ISTORIA Olipmijczycy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 17:34
                  Dlaczego olimpijczycy mają być przydzieleni do tych z historii?A czy dotyczy to
                  także olimpijczyków z historii.
                  • tak_zwany Re: Olipmijczycy? 29.06.04, 18:40
                    Odpowiedź na pytanie jak w poście z 16.05. Najprawdopodobniej dlatego, że
                    historyków jest więcej. Poza tym na socjologię składają papiery tylko osoby z
                    olimpiadami z przedmiotów tzw. "humanistycznych" - nie słyszałem o przypadku
                    olipijczyka fizyka, czy matematyka. Co nie zmienia faktu, że socjologię
                    studiują jako drugi kierunek ludzie z fizyki, matematyki, informatyki,
                    inżynierii chemicznej i wielu innych "ścisłych z UW" i "politechnikowów".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka