Gość: Ania
IP: 93.175.70.*
30.10.13, 21:31
Witam,
mój problem jest dość nietypowy.
Studia językowe rozpoczęłam jako drugi kierunek w specjalizacji angielski w biznesie (licencjat). Potem jednak doszłam do wniosku, że warto zrobić specjalizację nauczycielską. Po obronie licencjata na uczelni powiedziano mi, że muszę uzupełnić wykształcenie pedagogiczne (które ponoć zdobywa się podczas licencjata) by móc przystąpić do studiów mgr. Zaproponowano mi żebym jeszcze raz rozpoczęła licencjat (co wiązało się z ogromnym kosztem) lub poszła na kurs pedagogiczny i warunkowo wtedy wpuszczą mnie na studia uzupełniające mgr ale w ciągu tych 2 lat musiałam uzupełnić wyksztalcenie pedagogiczne.
Międzyczasie zaszłam w ciążę, mąż chorował na serce...
Sprawa na dzień dzisiejszy wygląda następująco: zdałam wszystkie przedmioty w terminie i złożyłam pracę magisterską w terminie (tj. czerwiec 2012). Do lutego 2013 miałam termin na złożenie dyplomu z kursu pedagogicznego. Dyplom mam wydany z datą 10.10.2013.
Czy uczelnia ma prawo kazać mi powtarzać semestr (skreślono mnie z listy studentów). Czy to jakiś manewr z ich strony? Wydaje się logiczniejsze przywrócenie mnie na listę i obrona. Czy ktoś wie jak to ugryźć?