Dodaj do ulubionych

POLITECHNIKA WARSZAWSKA

IP: *.devs.futuro.pl 21.05.02, 20:59
Mam pytanie do wszystkich, ktoorzy zdawali tam egzaminy, dokladniej chodzi mi o
egzamin z matmy: czy matma jest bardzo jakas bardzo sophisticated? Dotychczas
troche olewalam matme (jestem w biol - chemie). Czy zdaze nadrobic w rok?
No i ewentualnie chemia: czy trudna?
POzdros
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: POLITECHNIKA WARSZAWSKA IP: *.isep.pw.edu.pl 31.05.02, 09:56
      Zdawalem mate i fize, nie ma co czarowac, matura to byl barszczyk, poprostu
      pierdnięcie w porównaniu z egz na PW. Ale wszystko da sie zdać, kup sobie
      zadania z lat ubiegłych, nie daj sie nabrać na kursy przygotowacze - kaszana. I
      rozwiązuj, rozwiązuj, rozwiązuj... najlepiej wez kory z maty jesli olewalas i
      nie czujesz sie mocna. Mata najbardziej daje popalic na pierwszych 2 latach,
      chyba wszystkich wydziałów (moze tylko architektura ma lzej:):), później można
      sie z wolna luzować - jak niektórzy myślą:) a w rzeczywistości mata jest caly
      czas potrzeba:) przynajmniej mi:) Powodzenia.
    • Gość: ABeCe Re: POLITECHNIKA WARSZAWSKA IP: 217.99.1.* 01.06.02, 00:54
      zalezy jeszcze na jaki kierunek chcesz isc. osobiscie nie studiuje na PW ale
      mam tam mase znajomych na rozmaitych kierunkach (najwiecej na
      elektronice/informatyce) i rzeczywiscie z opowiadan nie wynika aby bylo bardzo
      latwo. pzdr.
    • Gość: Nika Re: POLITECHNIKA WARSZAWSKA - szczere rady IP: 212.160.130.* 07.06.02, 16:43
      Zalezy na co chcesz isc. Jak na Informatyke to kuj, kuj, kuj, kuj - ale ze
      zrozumieniem co kujesz bo inaczej bryndza. Jednym slowem rozwiazuj zadania z
      poprzednich lat tak zeby na egzaminie tylko je machnac.
      Jesli idziesz na chemie to sie nie stresuj, bo tam jest b. duzo takich co to
      chca 'studiowac' - oni i tak wylatuja po I roku (chemia jest trudna
      dla 'laikow), a poniewaz pasjonatow jest malo to trzeba tylko zwyciezyc
      tych 'przypadkowych'.
      Zreszta ogolna zasada jest taka: jest np. 100 miejsc na wydziale, wydzial
      ustala minimalna ilosc punktow, np. 50. Dostaje sie pierwsze 100 osob z listy
      tworzonej na podstawie wynikow egzaminow, o ile oczywiscie uzyskali minimalna
      ilosc punktow. Jesli ludzie slabo zdawali to zostanie np. 20 miejsc na ktore
      wydzial ustala minimum np. 75 punktow i wtedy Ci co sie nie dostali na inny
      wydzial (gdzie wymagana byla wieksza ilosc punktow) dostaja sie na ten, o ile
      napisali w podaniu ktory wydzial wybieraja w II i w III kolejnosci (zdaje sie
      na I). Trzeba wiec ocenic jakie sie ma szanse i nie pchac sie na elektronike,
      gdzie bedzie np. setna osoba bedzie miala 150pkt. a isc od razu na elektryczny
      gdzie z Twoimi 80 przyjma Cie z uklonem. Oczywiscie dla ludzi z II kolejnosci
      moga wymagac 85pkt.
      Przynajmniej tak bylo kilka lat temu.
      Ale i tak wszystko zalezy od tego jak dobrzy beda tegoroczni zdajacy - bo z
      nimi sie rywalizuje. Obiektywna jest tylko minimalna liczba punktow na danym
      kieruku - ale to i tak pozno podaja.
      Oczywiscie liczba miejsc - olimpijczycy i laureaci innych konkursow.
      Powodzenia.
      Ja jestem ze studiow na Polibudzie BARDZO ZADOWOLONA!!!!
      A, i zapomnij o studiowaniu 2 kierunku. Tu bedziesz mial/a min. 35 godz. w
      tygodniu, nieobowiazkowosc bycia na wykladach to FIKCJA (sprawdzanie listy,
      uzaleznienie od niej dopuszczenia do egzaminow itp.), pracochlonne projekty,
      ciezkie laborki, kupa nauki. Normalne zajecia sa do IX sem. - za to na IX sem.
      jest juz tylko 25 godz. tyg.
      Trudno pogodzic prace z nauka (musisz fizycznie byc na zajeciach). Niektorym
      sie to udaje (kilku osobom na roku) reszcie probujacym tez sie udaje, niestety
      tylko do czasu kiedy ich nie wywala.
      Ale zawsze mozna wznowic nauke, o ile zaliczysz caly pierwszy rok. A z tym jest
      z reguly bieda.
      Jak juz sie dostaniesz to pamietaj:!!!!!!!!: ucz sie!!!! olej kolesi smiejacych
      sie z Ciebie ze tak zasuwasz, ogranicz do minimum imprezy itp. Pamietaj,
      pierwszy rok jest najwazniejszy!!!!.
      Brutalnie mowiac wprost I rok to odsiew, nikt sie z Toba nie bedzie cackal,
      czasem II tez. Kupa wiedzy malo czasu. Za to potem jest super. Mozesz drazyc
      temat ktory Cie fascynuje, wiekszosc wykladowcow to fascynaci i jest na prawde
      Ciekawie. Polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka