Dodaj do ulubionych

Przerwanie studiów?

27.01.05, 18:41
Mam do zorientowanych w temacie następującą kwestię:

Jestem obecnie na pierwszym roku studiów dziennych licencjackich. Uczelnia
publiczna. Mniejsza o kierunek, ważne, że kompletnie mnie nie kręci. Zdawałem
na kilka kierunków/uczelni, przyznam, że zawsze chciałem studiować
politologię, jednak nie udało się i wybrałem inny kierunek, gdyż były to
studia dzienne, a ja koniecznie chciałem studiować w tym trybie.
Teraz wiem, że to była kompletna głupota, no ale gdzieś trzeba było się
zaczepić, by oddalić "groźby" WKU.
Teraz chodzi mi po głowie myśl, czy aby nie dobrym rozwiązaniem było by
przerwanie studiów po tym półroczu? Czas ten chciałbym wykorzystać na kursy i
przygotowania własne do egzaminów na wymarzoną politologię. Powiedzcie, czy
jak daruję sobie to półrocze, daruję sobie tą sesję (bo jeszcze się u mnie nie
zaczęła, dopiero od poniedziałku) mogę, że tak powiem spać spokojnie i czekać
na czerwcowe egzaminy? Czy raczej uczelnia da cynk do WKU i na tym skończy się
cała akcja? A może macie inne propozycje rozwiązania problemu?

Proszę o rzeczowe odpowiedzi. Z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Przerwanie studiów? 27.01.05, 18:58
      Nie jestem zbyt zorientowana w sprawach WKU (z oczywistych względów :)), ale z
      tego, co czytałam kiedyś na forum, bywa, że uczelnia informuje WKU od razu,
      tzn. jest groźba, że WKU upomni się o Ciebie, jeśli odpuścisz sobie studia w
      tej chwili.

      Myślę, że na Twoim miejscu postarałabym się zaliczyć jakoś tę sesję (a czy
      kierunek jest jakoś pokrewny politologii? Sprawdź programy - może jakiś
      przedmiot uda Ci się potem przepisać? Wtedy warto się do niego przyłożyć),
      dostać do legitymacji pieczątkę na zniżki komunikacyjne;) i, zaraz po sesji,
      odpuścić sobie studia i zabrać się do nauki do wstępnych. Rozwiązanie może nie
      najprzyjemniejsze, ale chyba pewniejsze.
      • Gość: student Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:33
        Czyli zaliczenie sesji gwarantuje jakby, że papiery leżą na uczelni do września?
        A w indeksie jest wpisane, że student jest wpisany na I rok, nie na semestr.
        Poza tym - jeżeli ktoś się orientuje - pobory są zdaje się we wrześniu, a może
        się mylę?
        • tawananna Re: Przerwanie studiów? 27.01.05, 20:05
          > A w indeksie jest wpisane, że student jest wpisany na I rok, nie na semestr.

          W indeksie jest pole "Wpisany na semestr". Na niektórych kierunkach i
          uczelniach je wypełniają (chyba w większości miejsc, gdzie nie ma sesji
          ciągłej).
          • Gość: +sX Re: Przerwanie studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:39
            Politologia jest calkiem niezla, ale sporo nauki bez sensu, po lebkach...co da
            pol roku socjologii..mi nic nie dało. Studiuje rwonolegle prawo i z tym
            kierunkiem wiaze swa future...nie da sie zaprzeczyc ze politologia jest
            ciekawym kierunkiem, powodzenia!!

            +XC
            • Gość: ja Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 08:38
              ja wiem o tym, tylko chodzi mi o kwestie przerwanych studiow...;)
    • boomerang Re: Przerwanie studiów? 28.01.05, 09:39
      Sprawa z WKU wygląda tak:
      1. Nie podchodzisz do sesji, uczelnia pod koniec okresu rozliczeniowego (jest
      to zazwyczaj koniec marca)skreśla cię z listy studentów i wysyła info do WKU,
      koło czerwca powinieneś dostać wezwanie do WKU. Tam tłumaczysz, że kierunek był
      pomyłką i chcesz jeszcze raz rozpocząć studia. Masz ok. 50%, żę się na to
      zgodzą i dadzą ci spokój (w pażdzierniku musiałbyś przynieść nowe zaświadczenie)
      2. Mimo wszystko zaliczasz sesję dostajesz wpis na drugi semestr, wpadasz od
      czasu do czasu na zajęcie w drugim semestrze (aby cię nie skreślili
      przedwcześnie za nieobecności) i możesz się spokojnie przygotowywać do egzaminu
      na wymarzony kierunek.
    • Gość: SAS Re: Przerwanie studiów? IP: 150.254.166.* 28.01.05, 10:08
      Byłam w podobnej sytuacji co Ty. Po maturze też chciałam studiować dziennie
      politologię na UAM, ale nie dostałam się. Dostałam się za to na filozofię
      dzienną, która wcale mnie nie interesowała. Postanowiłam jednak przetrzymać ten
      jeden rok i po roku jeszcze raz spróbować dostać się na politologię. Za drugim
      razem złożyłam dokumenty na studia dzienne i zaoczne, i na przekór losowi
      dostałam się na jedne i drugie (oczywiście wybrałam studia dzienne). Teraz
      jestem już szczęśliwą absolwentką politologii. Radzę nie rezygnować z tego
      kierunku, na którym jesteś obecnie, ponieważ nie masz żadnej gwarancji, że
      dostaniesz się za drugim razem na wymarzone studia, ale oczywiście warto pilnie
      przygotować się do egzaminu i spróbować jeszcze raz. Życzę powodzenia.
      • Gość: Tawananna* Re: Przerwanie studiów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:13
        Myślę, że to nie o to tu chodzi - autor wątku chyba dałby absolutnie wszystko
        za możliwość rzucenia studiów dziś czy jutro :). A ciągnąć coś, czego się nie
        cierpi, jest zupełnie bez sensu.

        Doradzam, jak już pisano wyżej, zaliczenie tej sesji i odpuszczenie sobie
        następnego semestru. Złóż dokumenty i na dzienną, i na zaoczną (lub prywatną)
        politologię, tak dla zabezpieczenia.
        • Gość: ja Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:38
          ok - dzieki za odpowiedzi. a mzoe znacie jakies uczelnie czy kursy ect., gdzie
          mozna zapisac sie teraz, na semestr letni?
    • Gość: uczeń Re: Przerwanie studiów? IP: 83.238.200.* 28.01.05, 17:44
      stosunkowo wielu ludzi wylatuje na różnych kierunkach po pierwszej sesji i
      większość po prost zdaje jeszcze raz

      uczelnie w 90% nie "dają cynku" bo ich to nie obchodzi i nie mają takiego
      przymusu a jeśli nawet któraś tak robi to w normalnym biurokratycznym tempie

      wojsko także ma koszmarną biurokrację więc sprawa i tak trwa ok. 5 miesięcy
      tak że nie martw się, znam parę osób które skończyły pierwszy rok po pierwszej
      sesji i nie miały żadnych problemów aż do następnych studiów, ucz się spokojnie

      pozdrawiam
      • Gość: ja Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 18:43
        ale skonczyly rok po sesji zdanej, czy w ogole sesje sobie darowaly, bo to wazne
        ;) ?
        • Gość: uczeń Re: Przerwanie studiów? IP: 83.238.200.* 28.01.05, 18:52
          i tak i tak
          nie martw się bo nie ma o co

      • boomerang Re: Przerwanie studiów? 28.01.05, 20:29
        uczelnie w 90% nie "dają cynku" bo ich to nie obchodzi i nie mają takiego
        > przymusu a jeśli nawet któraś tak robi to w normalnym biurokratycznym tempie
        >
        > wojsko także ma koszmarną biurokrację więc sprawa i tak trwa ok. 5 miesięcy
        > tak że nie martw się, znam parę osób które skończyły pierwszy rok po
        pierwszej
        > sesji i nie miały żadnych problemów aż do następnych studiów, ucz się
        spokojnie

        Polemizowałbym.

        • Gość: ja Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:16
          Ludzie, jak to w koncu jest, bo widze opinie podzielone, z zdawalo by sie ze ze
          zorientowani powinni mowic jednym glosem, bo chyba nie jest roznie na roznych
          uczelniach...
          • boomerang Re: Przerwanie studiów? 29.01.05, 10:13
            Pewne jest, że każda uczelnia ma obowiązek powiadomienia WKU o skreśleniu
            studenta. W przypadku niezaliczonej sesji wysłają zazwyczaj po zakończeniu
            wszystkich egz. komisyjnych na wydziale czli około połowy marca.
            Czy każda uczelnia tak postępuje? nie wiem, studiowałem na dwóch i na obu
            właśnie tak było jak napisałem wyżej.
            Mimo wszystko i tak masz spore szanse aby nie pójść do wojska i rozpocząć nowe
            studia.
            1. uczelnia może nie zawiadomić WKU (mało prawdopodobne)
            2. mimo, żę już nie będziesz studiował WKU nie wyśle ci wezwania (trochę
            bardziej prawdopodobne niż pkt.1)
            3. dostajesz wezwanie z WKU idziesz, mówisz,że chcesz jeszcze raz rozpocząć
            studia i dodatkowy argument, mówisz, żę w czasie studiów chętnie odbędziesz
            przeszkolenie wojskowe.

            warto przeglądnąć stronę:

            www.wojsko.vel.pl
            • Gość: ja Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:14
              a jeszcze jedno: duzo sie mowi ostatnio o tym, ze ktos moze miec np. inne
              przekonania i nie chciec po prostu isc do wojska (bo jest np. pacyfista :])
              tudziez wybrac zastepcza sluzbe - jak to sie ma do powolan? moze to jest
              rozwiazanie? piszcie szybko bo nie wiem czy kuc sie do poniedzialkowego egzamu i
              zaliczac sesje, czy nie...:)
              • Gość: banditierka Re: Przerwanie studiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:51
                a co z kolei z legitymacją studencką i stypendium?
                jeśli zaliczę semestr, ale na uczelni pokażę się dopiero w czerwcu/lipcu w celu
                zabrania dokumentów, to... ha, właśnie, miał już ktoś taką sytuację?
              • Gość: uczeń Re: Przerwanie studiów? IP: 83.238.200.* 30.01.05, 10:55
                powiem krótko: jeśli cię wyrzucili ze studiów a ty chcesz studiować i zdawać
                jeszcze raz to nie mają cię prawa wziąźć na siłę i nie zrobią tego

                jeśli natomiast wogóle już studiować to musisz jakoś przeczekać te 4 lata które
                zostały do wojska zawodowego a nie powszechnego
                • franek31 Re: Przerwanie studiów? 30.01.05, 21:24
                  > jeśli natomiast wogóle już studiować to musisz jakoś przeczekać te 4 lata które
                  > zostały do wojska zawodowego a nie powszechnego

                  wiesz, ale 15 lat temu też już tak mówiono...
            • Gość: uczeń z poniższej strony IP: 83.238.200.* 08.02.05, 19:34
              przecież na tej stronie stoi dokładnie tak jak mówiłem; jeśli chcesz studiować
              to ciebie nie zmuszą
              nic nie podpisuj aż dostaniesz nowy papier że studiujesz; gorzej jest jeśli nie
              chcesz już studiować, wtedy nie wiem co zrobić, po 2 albo 3 latach uchylania
              się mogą cię pozwać do sądu o grzywnę nawet do 1500zł



              "- Pan studiował, tak?
              - Tak.
              - Dlaczego pan przerwał?
              - Nie przerwałem tylko mnie skreślili.
              - I nie chce pan kontynuowac?
              - Chcę, uczyłem się już do egzaminów wstępnych ale dostałem bilet no i tu
              jestem...
              - To po co pan podpisywał kartę powołania?
              - Bo mi kazali...
              - Hmm... jak to kazali?
              - W WKU powiedzieli, że jeśli nie podpiszę, to mnie zamkną, będę miał problemy.
              Grozili mi...
              - Heh paranoja. Nie mogli pana zmusić do podpisania. Mógł pan powiedzieć, że ma
              niedowład ręki, wcześniej matka mogła zadzwonić, że pana nie ma w domu, że
              wyjechał pan do Francji na zbiory owoców...
              - Oni tam mi mówili, że teraz pobory są praktycznie co miesiąc, że i tak się
              nie wymigam...
              - Bzdura, do egzaminów bez problemu mógł pan dotrwać a poźniej jest już pan
              studentem i nic panu nie zrobią. Szkoda, bo teraz jak pan już ma bilet to
              szanse że panu się uda uniknąć są minimalne..."


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka