markv501
07.12.09, 17:04
Kiedys zwyklem czytac w Polityce feliotony Leopolda Ungren. W
odglosach czytelnikow powtarzal i wybijal sie jeden, niezwykle
glupi gamon. Facet podpisywal sie wlasnym imieniem , dla wygody
nazwe go – Stasiem. Stasio byl antysem. Jego glupote potwierdzalo
zalaczone CV. Stasio mieszkal w Niemczech, szukal pracy. Do swoich
komentarzy dolaczal zyciorys w nadziei, ze ktorys z czytelnikow
bedzie mial jakas wolna posade. Problem w tym ze sposob w jakim
Stasio przedstawil swoje umiejetnosci i dotychczasowa
kariere kompromitowal go calkowicie. Wiele czytelnikow mialo ubaw
czytajac CV Stasia. Pare osob skomentowalo je zlosliwie. Ja
natomiast grzecznie zwrocilem uwage Stasia na niedorzecznosci i
nielogicznosci w jego CV, dalem tez pare rad.
Znajac biegle niemiecki moglby pewnie byc kelnerem w knajpie. Mial
jednak wieksze ambicje. Moglby np na zlecenie niemieckiego urzedu
propagandy zbierac dowody polskiego antysem . Dowodem bylyby
odpowiednie wypowiedzi gamoni na forumach.
Praca latwa, a ze pachnie agentura – no coz , zyc trzeba.
Dla mnie nie ulega watpliwosci iz Niemcy a takze Rosjanie maja
na swoich listach plac facetow takich jak Stas, ktorzy w pocie czola
zbieraja dla nich dowody polskiego antysem.
Po co im takie dowody ? - dla zwyklej przyjemnosci podlozenia swini
Polsce. Robili to w przeszlosci.
Moje zdanie nie jest dobrym dowodem .Jest lepszy. Niedawno w
moskiewskiej
Gazecie przytoczyli dyskusje na forum z doslownym tlumaczeniem
wypowiedzi i imionami autorow.
www.inosmi.ru/world/20081120/245526.html.
Czyli CBDO