Dodaj do ulubionych

studia medyczne, pokrewne

02.08.02, 19:36
Tak wlasciwie, to szukam kogos, kto udzielilby mi glebszych informacji. Moze
doradzil, albo odradzil.A moze forum odwiedzi ktos, kto teraz startowal na
medycyne etc. Jestem zdeterminowana i szukam pomocy.
Obserwuj wątek
    • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 09.08.02, 19:09
      Moze powinnam jakos inaczej poprosic.
      Wiem co chcie robic w przyszlosci. Tysiac razy przegladalam strone wybranej AM
      i znam ja prawie na pamiec.Powiem nawet wiecej, juz zaczelam sie uczyc
      (WAKACJE!), jednak potrzbuje wielu informacji od jakiejs namacalnej jednostki,
      ktora ma to juz za soba i moze sluzyc rada. Tak wiec bardzo ladnie prosze o
      pomoc!
      (i tu wielkie dzieki tanixowi za wspolprace, mysle ze bede mogla jeszcze
      skozystac)
      A, i wszystkim dobrym ludziom, ktorych wzruszyla moja wypowiedz z gory dziekuje.
      • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 01.09.02, 21:29
        Dzieki, ach dzieki.
        Dla wiadomosci twojej, to rzeczywiscie nie jestem w klasie o profilu mat-fiz i
        od jutra bede sie przyzwyczajala do systematycznej nauki. Z biologia to ostro
        popedzi mnie moja biologiczka, jak tylko doniose jej radosna nowine (moja
        matura z biologii!). Tylko nie powiem jej o medycynie, zeby az tak bardzo sie
        nie starala. Generalnie to boje sie jej reakcji, bo sama sie kiedys nie dostala
        i teraz potrafi wrecz wysmiac swoich uczniow, ktorzy chca probowac.
        A tak na marginesie, to moze ktos mialby i moglby odsprzedac mi owe tesciki?
        Pozdrawiam i zycze milych wakacji!!!!!!!!
    • Gość: nikki Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.miraco.pl 11.08.02, 20:08
      jestem po pierwszym roku medycyny...jezeli masz jakies pytania..slucham.
      Chetnie Ci pomoge jezeli bede potrafila, ale potrzebuje wiecej informacji.
    • Gość: fredzia Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.jasien.com / 192.168.1.* 11.08.02, 21:30
      Jaka AM wybrales?
      • liaguszka Re: studia medyczne, pokrewne 12.08.02, 15:35
        Ja również jestem po pierwszym roku medycyny (witam nikki - może się znamy?) i
        chętnie powiem ci co i jak, ale musisz powiedzieć co chcesz wiedzieć konkretnie.

        pozdroovka
        • Gość: nikki Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.miraco.pl 12.08.02, 20:35
          liaguszka napisała:

          (witam nikki - może się znamy?)

          tu Poznan....
          pozdr.
        • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 13.08.02, 19:00
          Dzieki ze sie odezwalyscie!
          Wybralam AM w Szczcinie z tego wzgledu ze jest najblizej, i jak sie okazuje
          prog punktowy jest stosunkowo niski. W tym roku wynosil chyba 68 punktow.
          Interesuje mnie glownie kwestia przygotowan. Czy jest jakas szczegolnie
          przydatna ksiazka? Czego unikac? Bylabym wdzieczna za odp na moja poczte.
          Dzieki !!!!!!!
    • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.08.02, 18:55
      Witam i gratuluję wyboru, szczególnie teraz, gdy nie jest to zbyt popularny i
      profitonośny kierunek. Ja, osobiście, rozważałam medycynę - potem przerzuciłam
      się na farmację i biotechnologię....Więc jeśli jesteś zainteresowana
      szczególikami - z życiem studenta-po-przyjęciu włącznie, to służę pomocą.
      Kraków.
      • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 13.08.02, 19:07
        Tak sobie myslalam, ze jak sie nie dostane, to chce na cos przyrodniczego.
        Oczywiscie myslalam o biotechnologii, tylko nie wiem jak bedzie mi lezala
        genetyka, poniewaz IV klasa dopiero przede(?)mna. Chetnie sie dowiem czegos
        wiecej na temat b. A swoja droga to podziwiam,ze ciagniesz dwa kierunki.
        Pozdrawiam
        • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.08.02, 20:38
          Sorry, trochę wprowadziłam Cię w błąd. Nie studiuję farmacji - egazmin
          potraktowałam dość sportowo...dostałam się i - dumnie złożyłam rezygnację
          zarozumiałej sekretarce...jakoś nie widziałam siebie w roli aptekarki...Biotech
          wydawała mi się czymś nowym, nieznanym, z szansą na karierę i pieniądze, z
          możliwościami wyjazdów stypendialnych a granicę....i po długich nocach
          przemyśleń - podjęłam wiążącą decyzję - nie żałuję, wszystko wygląda tak, jak
          sobie obiecywałam. Nauczyciele akademiccy z naszego instytutu są super, można z
          nimi o wszystkim pogadać i są, wybitnie pomocni...Studiuje się dosyć
          kameralnie, bo jest nas niewielu; ze "starszymi" też można pogadać; a co do
          wyjazdów stypendialnych 0 wszyscy, którzy złożyli aplikację, zostali przyjęci.
          Myślę, że warto próbować do nas dołączyć...Tyle, że traktując egz.wst.
          alternatywnie do medycyny, można się przejechać, bo jednak specyfika kierunkowa
          jest nieco inna...
          P.S. istnieje tu specjalizacja pt.Biotechnologia medyczna (czyli jak przedłużyć
          sobie życie przez stworzenie klona :) )
          Pozdrawiam.
          • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 14.08.02, 19:31
            Widzisz,to ze biotechnologia jest dla mnie alternatywa wcale nie oznacza, ze
            traktuje ja jako swego rodzaju przechowalnie. Mysle o studiach medycznych od
            kilku lat, jednak gdyby cos nie wyszlo, chce ukonczyc jakis kierunek
            przyrodniczy ze wzgledu na moje zainteresowania. Mam jednak problem z wyborem
            kierunku. W tej chwili powaznie mysle o biotechnologii, jednak nie wykluczam
            innych mozliwosci. Czy mozesz napisac mi cos wiecaj o programie studiow, na
            pewno bede bardzo wdzieczna.Pozdrawiam
            • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 14.08.02, 20:22
              Ach! Ach! :)
              Wcale nie czuję się urażona, to dla Ciebie tak napisałam, bo kkierunek jest
              suuuper...kariera jeszcze lepsza......no i ta atmosfera......Ale, ale -
              wracając do tematu - zostawiam Ci tu namiary na nasz szacowny instytucik, gdzie
              są info o programie, systemie zaliczeń, ludziach itp., itd....
              1. stonka naszego instytutu: www.mol.uj.edu.pl/
              2. o programie studiów ( ale po angielsku - taki życie ) :)
              www.mol.uj.edu.pl/courses/
              dalszych informacji - łącznie z życiem studenckim - i medycyną na: Śląskiej
              Akademii Medycznej (popularny ŚLAM) i na Collegium Medicum UJ mogę Ci udzielić
              mail'owo pod: vicca-magda@gazeta.pl (chyba tak to idzie) -
              P.S. Plus, oczywiście, "co i jak, czyli jak dostać się na studia i być
              szczęśliwym" :)
              Pozdrowionka,
              Madzia
              • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 15.08.02, 17:09
                Nie znam wielu ludzi, ktorzy sa tak zadowoleni ze swoich studiow.Tylko
                pozazdroscic. :)))
                • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 15.08.02, 18:34
                  dzięki...... :)
                  • Gość: jakema Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.stargard.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 20:03
                    to juz wiem, ze blyskawicznie odpowiadasz

                    a czy biotechnologia byla twoim wymarzonym kierunkiem?
                    • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 14:29
                      ....czy ja wiem....dowiedziałam się o nim niby w trzeciej LO....ale tak
                      naprawdę nie wiedziałam "z czym to się je" :)
                      W klasie czwartej roiła mi się jeszcze medycyna....przynajmniej na początku,
                      później moja materialistyczna natura wzięła górę i przerzuciałam się na projekt
                      pt. "Farmacja"....Ale "genetyka molekularna"...to brzmiało dumnie...zaczynało
                      się klarować - co to jest, a TV była pod olbrzymim wrażeniem publikacji na
                      temat słynnej Dolly......ale materializam wciąż klikał - co, jak i za ile...
                      sięgnęłam do danych z giełdy amerykańskiej ....i tu: EUREKA!!! ....kasa płynęła
                      biliardami $$$....a to Tygryski lubią najbardziej.... :)
                      są zyski, czyli inwestują w ludzi....
                      ... nawet w Europie....(słynny PhD - doktorat-jest płatny w granicach
                      1500 Euro/miesiąc.....a to przecież dopiero początek kariery.)
                      ...i tak zdecydowałam...jak zauważyłaś, kierunek mi bardzo odpowiada, a więc
                      decyzja była słuszna......
                      Pozdrowionka.
                      Madzia
              • Gość: lukasz Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.mbi.ucla.edu 26.08.02, 02:42
                vicca-magda napisała:

                > Ach! Ach! :)
                > Wcale nie czuję się urażona, to dla Ciebie tak
                napisałam, bo kkierunek jest
                > suuuper...kariera jeszcze lepsza......no i ta
                atmosfera......Ale, ale -

                A to ciekawe - jak wyglada robienie w Polsce kariery po
                biotechnologii ? To,ze mozna sie po rzeczonej (a raczej
                po poprzedniczce - ie niegdysiejszych 'molekulach' ;o)
                zalapac na doktorat na drugim koncu swiata mialem okazje
                przecwiczyc na wlasnej skorze (i nie narzekam ;o) a jak
                to wyglada na miejscu w Polsce ? Przeciez przemysl
                'biotech' w tej chwili w Polsce praktycznie nie istnieje
                a praca na uczelni do najatrakcyjniejszych nie nalezy...

                lukasz

                • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 12.09.02, 00:19
                  ... w Polsce to jst dół w każdej dziedzinie - a przemysł Biotech w końcu i tu
                  wejdzie - należy więc czekać .... na dobrze płatnej posadce poza granicami,
                  oczywiście ;-)))
                  • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 12.09.02, 08:06
                    vicca-magda napisała:

                    > ... w Polsce to jst dół w każdej dziedzinie - a
                    przemysł Biotech w końcu i tu
                    > wejdzie - należy więc czekać .... na dobrze płatnej
                    posadce poza granicami,
                    > oczywiście ;-)))

                    czyli sprowadza sie to do robienia doktoratu za
                    granica... bez rzeczonego 'dobrze platnej posadki za
                    granica' raczej nie uswiadczysz :o[
                    lukasz
                    • Gość: vicca... Re: studia medyczne, pokrewne IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 12.09.02, 22:48
                      lukasz97 napisał:

                      > vicca-magda napisała:
                      >
                      > > ... w Polsce to jst dół w każdej dziedzinie - a
                      > przemysł Biotech w końcu i tu
                      > > wejdzie - należy więc czekać .... na dobrze płatnej
                      > posadce poza granicami,
                      > > oczywiście ;-)))
                      >
                      > czyli sprowadza sie to do robienia doktoratu za
                      > granica... bez rzeczonego 'dobrze platnej posadki za
                      > granica' raczej nie uswiadczysz :o[
                      > lukasz

                      Ale się Pan mądrzy - a czy doktorat nie jest dobrze płatną posadką?....
                      A poza tym - kto wie, trzeba mieć trochę szczęścia i inwencji i może się li cud
                      zdarzyc... ;-))
                      P.S. A czy czasem to nie lukasz97 z UCLA pisze?.... ;-))

                      • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 03:54
                        Gość portalu: vicca... napisał(a):

                        > Ale się Pan mądrzy - a czy doktorat nie jest dobrze
                        płatną posadką?....

                        wszystko zalezy od punktu widzenia, ale raczej nie...

                        nominalnie jest sie czesto traktowanym jako student a nie
                        jako pelnoprawny pracownik, stypendia nie sa rewelacyjnie
                        wysokie (w porownaniu z tym, co mozna zarobic idac do
                        'prawdziwej' pracy; w porownaniu z tym co mozna zarobic w
                        tej chwili po dyplomie w Polsce to oczywiscie kokosy :o(
                        a jeszcze doktoratu w nieskonczonosc robic tez nie dadza...

                        > A poza tym - kto wie, trzeba mieć trochę szczęścia i
                        inwencji i może się li cud
                        >
                        > zdarzyc... ;-))

                        tzn jaki ? ci z inwencja ida dorabiac literki przed
                        nazwiskiem... inaczej pracy w ktorej mogliby sie nia
                        wykazac raczej nie znajda... praktycznie cala 'nauke'
                        (akademicka czy w firmach) robia ludzie 'z literkami'

                        > P.S. A czy czasem to nie lukasz97 z UCLA pisze?.... ;-))

                        ano...;o)

                        lukasz
                        • Gość: v Re: studia medyczne, pokrewne IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 13.09.02, 12:28
                          lukasz97 napisał:


                          > wszystko zalezy od punktu widzenia, ale raczej nie...

                          tak żle i tak niedobrze - skoro tak źle płacą, należy wrócić do Polski i tu
                          karierę robić - tutaj to dopiero kokosy się zbija ;-))

                          > nominalnie jest sie czesto traktowanym jako student a nie
                          > jako pelnoprawny pracownik,

                          to tak źle - wciąż być dzieckiem ;-)) jeszcze się człowiek "nacieszy"
                          dorosłością i odpowiedzialnością...

                          > stypendia nie sa rewelacyjnie wysokie (w porownaniu z tym, co mozna zarobic
                          idac do
                          > 'prawdziwej' pracy;

                          niech żyje kopanie dołów!!!najbardziej kreatywne zajęcie pod słońcem...

                          >w porownaniu z tym co mozna zarobic w
                          > tej chwili po dyplomie w Polsce to oczywiscie kokosy :o(
                          > a jeszcze doktoratu w nieskonczonosc robic tez nie dadza...

                          ale przecież to nie jest "prawdziwa praca" , po co więc ją w nieskonczoność
                          wykonywać... ;-))


                          > tzn jaki ? ci z inwencja ida dorabiac literki przed
                          > nazwiskiem... inaczej pracy w ktorej mogliby sie nia
                          > wykazac raczej nie znajda... praktycznie cala 'nauke'
                          > (akademicka czy w firmach) robia ludzie 'z literkami'

                          więc róbmy cichutko literki, a potem będziemy się litiwać nad tymi co to ich
                          nie mają...

                          > > P.S. A czy czasem to nie lukasz97 z UCLA pisze?.... ;-))
                          >
                          > ano...;o)
                          >
                          > lukasz

                          I aż tak źle tam jest? - nie wierzę... A poza tym traktuj wszystko, cio tu
                          napisano z przymrużeniem oka, bo przecież wiem, że nigdzie nie jest łatwo - ale
                          zawsze jest to jakiś sposób na "początek życia" - lepszy niż siedzenie tutaj i
                          użalanie się nad własnym losem,czyż nie?... ;-))
                          Ja myślę poważnie nad NYSU - ale, ale - jeszcze trochę czasu pozostało - więc
                          może pozostanę w Europie...
                          Pozdrowionka UCLA,
                          Magda
                          • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 17:09
                            Gość portalu: v napisał(a):

                            > I aż tak źle tam jest? - nie wierzę... A poza tym
                            traktuj wszystko, cio tu

                            a dzie ja tam napisalem, ze zle ? ;o) tyle ze nie bardzo
                            pasuje do obrazka 'cieplej posadki' ;o)

                            > napisano z przymrużeniem oka, bo przecież wiem, że
                            nigdzie nie jest łatwo - ale
                            >
                            > zawsze jest to jakiś sposób na "początek życia" -
                            lepszy niż siedzenie tutaj i
                            > użalanie się nad własnym losem,czyż nie?... ;-))



                            > Ja myślę poważnie nad NYSU - ale, ale - jeszcze trochę
                            czasu pozostało - więc

                            brr ... fstretny klimat.. kalafiornia zdecydowanie lepsza
                            ;o)

                            lukasz
                            • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 18:02
                              lukasz97 napisał:

                              > > Ja myślę poważnie nad NYSU - ale, ale - jeszcze trochę
                              > czasu pozostało - więc
                              >
                              > brr ... fstretny klimat.. kalafiornia zdecydowanie lepsza
                              > ;o)


                              ...myślisz? - a o jaki klimat chodzi ?.... ;-)
                              M.
                          • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 17:18
                            Gość portalu: v napisał(a):

                            > zawsze jest to jakiś sposób na "początek życia" -
                            lepszy niż siedzenie tutaj i
                            > użalanie się nad własnym losem,czyż nie?... ;-))

                            uh... byle tylko ktos sobie nie wymyslil, ze 'doktorat
                            na zachodzie' to najlepsza metoda na 'ciepla posadke' ;o)

                            l

                            • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 18:00
                              Dobrze - niech będzie - Niniejszym ogłaszam, że doktorat - nawet za granicą -
                              nie jest Ciepłą Posadką!!!!!!! ;-))

                              Dobrze?...
          • esseana Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 14:08
            Cześć Wam,
            Pozwólcie ze przyłącze się do dyskusji a raczej zadawania pytań.
            Bardzo mnie interesuje Biotechnologia.
            Chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej na temat tej dziedziny nauki.
            I jak wyglądają egzaminy i z jakich przedmiotów są?

            Pozdrawiam..
            esseana@poczta.fm
            • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 17:44
              Witaj przybyszu!
            • Gość: nikki Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.miraco.pl 16.08.02, 22:08
              Biotechnologia...praktycznie na kazdej uczelni jest troche inaczej. Ja
              zdawalam do Krakowa..i dostalam sie (nie od razu, ale tez dumnie pani
              podziekowalam)...tyle ze w moim przypadku gore wzielo co innego. Egzamin
              pisemny jednodniowy. Z dwoch przedmiotow do wyboru: matematyka, biologia,
              chemia lub fizyka. Biologia byla rok temu bardzo latwa (glownie genetyka),
              natomiast chemia bardzo trudna (przynajmniej dla mnie). Poza tym jest tzw,
              analiza tekstu naukowego..nawet ciekawa i przyjemna rzecz. Ale dostac sie nie
              jest latwo, bo miejsc jest malo a chetnych bardzo duzo...tym niemniej da sie
              zrobic.
              Co do przygotowan przez wakacje...szczerze mowiac daj sobie luz i korzystaj z
              wakacji..od pazdziernika czeka Cie masa roboty, wiec przede wszystkim
              odpoczywaj...poki mozesz. Ksiazkami sie nie przejmuj. Duzo znajdziesz w
              bibliotece...no na pewno przyda sie atlas anatomiczny, ale z tym poczekaj.
              Dowiesz sie na zajeciach ktory jest najmilej widziany. :))
    • esseana Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 19:10
      Znalazłam test na biotech w Gańsku jak chcesz to Ci podeśle..
      Jestem ciekawa czy tylko test się rozwiązuje?
      poz.
      esseana..
      w razie czego daj znać!!!
      • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 21:26
        Jasne, przyda sie! No i dzieki ze pomyslalas... :)
    • esseana Re: studia medyczne, pokrewne 16.08.02, 22:32
      Znalazłam też coś takiego..
      I ciekawy adres...www.biotech.univ.gda.pl/

      Międzyuczelniany Wydział Biotechnologii UG-AMG prowadzi na rok akademicki
      2002/2003 rekrutację na
      DZIENNE DWUSTOPNIOWE STUDIA MAGISTERSKIE W ZAKRESIE BIOTECHNOLOGII





      I stopień (3 - letnie studia zawodowe)1
      Zasady rekrutacji
      ¨ EGZAMIN PISEMNY- test z biologii, chemii i języka angielskiego2
      120 pytań: biologia – 70; chemia – 30; jęz. angielski - 60
      1 punkt za każdą poprawną odpowiedź z biologii i chemii
      0,5 punktu za każdą poprawną odpowiedź z języka angielskiego

      punktacja 0 - 130 pkt.

      ¨ ROZMOWA KWALIFIKACYJNA w języku angielskim – aktualne zagadnienia
      biotechnologii
      Do rozmowy kwalifikacyjnej zostaną dopuszczeni kandydaci z najwyższą punktacją
      z egzaminu pisemnego w liczbie określonej limitem przyjęć powiększonej o 200 %.

      punktacja 0 - 10 pkt.

      Maksymalnie kandydat może uzyskać 130 punktów

      Bez egzaminu zostaną przyjęci kandydaci, którzy są:
      1) laureatami stopnia centralnego olimpiad: biologicznej, chemicznej,
      ekologicznej, fizycznej lub matematycznej
      2) absolwentami uniwersyteckiej klasy biologicznej w I Liceum
      Ogólnokształcącego w Gdyni, którzy zdali specjalny egzamin maturalny z biologii
      i uzyskali świadectwo maturalne w roku 2002 (do 10% limitu przyjęć).
      3) legitymują się dyplomem Międzynarodowej Matury (IB) z wynikiem nie
      mniej niż 38 punktów. Wśród przedmiotów zdawanych w ramach IB muszą znajdować
      się biologia oraz chemia lub fizyka



      Brzmi to b.groźnie.....
      Test już Ci śle..
      pozdrawiam..
      esseana
    • Gość: tanix nie logowany Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.acn.waw.pl 17.08.02, 01:44
      Aska mam dla ciebie niespodzianke:D. Pytanie testowe. To cie rozrusza.
      Nietrudne bedzie:
      Do alkaloidow wakuol roslinnych zaliczamy:
      a) nikotyna, teina, alanina, miozyna, chityna
      b) glicyna, kofeina, morfina, strychnina, mannitol
      c) strofantyna, kofeina, opium, dygitalina
      d) chinina, nikotyna, kokaina, kurara
      To moze jeszcze jedno jak juz sie rozkrecilem:
      W ukladzie nerwowym autonomicznym:
      a) synapsy przedzwojowe sa adrenergiczne
      b) wlokna odsrodkowe przedzwojowe sa bezmielinowe
      c) wlokna odsrodkowe zazwojowe sa mielinowe
      d) cialo ostatniego neuronu w luku odruchowym lezy w zwoju nerwowym

      • Gość: jakema Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.stargard.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 17:39
        Hy? No to ja chyba poszperam w ksiazeczkach, papa.
        • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 18.08.02, 17:28
          alkaloidy wakuol to:kofeina, chinina i nikotyna, tak wiec stawiam na
          C ......chyba....
    • esseana Re: studia medyczne, pokrewne 19.08.02, 22:37
      polecam stronke...
      www.wiedzaizycie.pl/99043900.htm
      • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 19.08.02, 23:42
        ooooooo.....ale mnie dawno nie było, a tu się i ludzi i problemów namnożyło :)
        Tak poczytałam o tym Gdańsku... ( ale nawisem mówiąc, to jest jakaś urojona
        rywalizacja między nami, Krakowiakami a Gdańszczanami o czym się przekonałam na
        ich Szkole Biotechnologii...uważają, że jak są starasi, to muszą mieć rację :) -
        tak więc nie jestem bezstronna) i nie podoba mi się, ani ilość, ani
        jakość "ichnich" egzaminów wstępnych, ale też oni się trzymają magicznej
        30-stki studentów, a u nas...60-tka jest ścinana dopiero po tzw. licencjacie,
        po którym jakieś 30 "the best of the best" zostaje na magisterce - można się
        zatem wykazać przez 3 lata, oj można...
        O programie studiów już pisałam, a właściwie zostawiłam nań namiary...A
        egzaminy ? - no cóż, przynajmniej nie wymagają od biednego delikwenta wiedzy na
        tematy egzystencjalne wszystkich robaczków i roślinek we wszechświecie...
        Pozdrawiam wszystkich męczących się na uroczej medycynie.
      • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 19.08.02, 23:47
        A, to Poznańska medycyna....a myślałam, że CMUJ, ale i tak pozdrawiam i życzę
        wytrwałości....
        P.S. A Pani Mrugalska, sekreteriat Biotechnologii UJ, to najbardziej kultowa
        osoba pod słońcem ( tym i innymi :) )- nie ma drugiej takiej rzeczniczki
        studentów w poskim środowisku akademickim....
    • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 25.08.02, 16:25
      No tak. Fajnie ze tylu ludzi sie zainteresowalo moim problemem :], ale
      zeszlismy troche z tematu. Moze jeszcze znajdzie sie Ktos, kto sie dolaczy.
      Zaznaczam, ze caly czas interesuje manie ten temat, wiec jesli znajdzie sie
      jakis medyk, ktory zgodzi sie mi pomoc- to swietnie. Z gory dziekuje!!!
      • Gość: Malutka... Odpowiedź....... IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 25.08.02, 22:28
        Oki......Nie studiuję medycyny, ale moja wiedza tematu jest chyba
        znacząca.....więc konkrety:
        1. ucz się testowo, testy to jest to w co należy się zaopatrzyć...może
        jakiś "dostany" sprzeda je po atrakcyjnej cenie...
        2. wiadomo - są 3 przedmioty; 2 należałoby mieć "naumiane" wiecej niż dobrze...
        3. w biologii botanikę można odpuścić...wiedza maturalna to i tak nadmiar
        męczarni....i to zarówno na med. jak i na biotech. ...na farmację to niestety
        bolesna konieczność, szczególnie jak ktoś ma "na bakier" z chemią
        4. fizyka, skaranie tłumów, obleci - szczególnie jak jesteś dobra z tematu
        biologii i chemii, jeśli nie, warto zainwestować w "zapomogę od wykładowcy"
        przedmiotu...nie wierz zapewnieniom innych - wszyscy tak robią!....jeśli nie ze
        wszystkiego, to przynajmniej z fizyki...nie powiedzie się z medycyną, to przyda
        się gdzieindziej, bo tak naprawdę - przy bliższym poznaniu - fizyka jest super.
        5. ...jeśli chodzi o same studia...boszeeeeeeeeeeeeee!....ale mogę Ci też o tym
        opowiedzieć...
        P.S. testy, testy, testy....a dostaniesz się nawet na najbardziej obleganą
        (choć w dzisiejszych czasach to tylko slogan) medycynę....
        Pozdrawiam. I napisz, co jeszcze chcesz wiedzieć...mam wejścia :) u tych
        biedaków, co spędzają radosny czas na zgłębianiu tajników nauki na pamięć...
        • Gość: tanix Re: Odpowiedź....... IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 01:06
          Co do kilku rzeczy sie nie zgodze. Botanika jest niezwykle wazna i potrafi byc
          bardzo szczegolowa. Nie wolno ominac zadnego dzialu, ani zadnego zaniedbac!
          Wierz mi ze roznie to bywa. Raz na tescie jest full botaniki, innym razem sporo
          ekologii, jeszcze innym stawia sie na fizjologie. Druga sprawa. Bron bosze nie
          mysl Aska w ten sposob ze 2 sie trzeba nauczyc na blache a trzeci przedmiot "po
          lebkach". Nic bardziej mylnego! Kazdy, ale to KAZDY punkt jest na miare zlota.
          Trzecia sprawa. No to oczywiscie bzdura ze medycyna jest oblegana. Najlepsze
          Akademie w kraju nie maja wiecej niz 3-4 osoby na miejsce a to wcale nie tak
          duzo (powiedzialbym ze nawet malo). Dla porownania: psychologia:15 osob na 1
          miejsce; biologia:8-9.
      • Gość: nikki Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.miraco.pl 25.08.02, 22:52
        Hmm...czyli planujesz Szczecin....OK..faktycznie, zazwyczaj na PAM prog
        punktowy jest dosyc niski...ale sie tym nie sugeruj. Co Ci moge
        doradzic....nie wiem w jakiej klasie jestes..ale uzyteczna bylaby mat-fiz.
        Szczerze. Po pierwsze..na egz wstepnym fizyka jest najlatwiejsza, wiec po
        przygotowaniu w takiej klasie nie bedzie z nia problemow. serio. Po drugie i
        najwazniejsze znajdz testy z poprzednich lat. Nie zbiory testow, bo chociaz
        moga byc przydatne, to wiekszosc pytan jest ukladana przez autorow
        (szczegolnie fizyka odbiega poziomem od wymaganego na egzaminie). A po
        rozwiazaniu testow (lata 90te)..bedziesz miec pewien poglad...i wprawe.
        Podreczniki moge Ci polecic tylko do biologii. Jezeli sie zaopatrzysz w
        komplet pana Lewinskiego...ale dla biol-chem...to powinno sie udac. Skup sie
        glownie na czlowieku...jego anatomii, fizjologii..ale nie wolno Ci sie do tego
        ograniczyc. No ekologia powiedzmy czyste podstawy..genetyke tez jezeli
        rozumiesz to w porzadku...botanika.. wbrew pozorom pytania z tej dziedziny
        bywaja nielatwe..i zoologia tez bywa szczegolowa. Chemia..no coz..wszystko
        zalezy od tego na jakim poziomie jest u Ciebie w szkole. Ale moze byc
        trudna...wiec byc moze warto rozwazyc dodatkowe zajecia. Co do samych
        studiow... da sie przezyc. Przede wszystkim musisz byc pewna ze to jest to
        czego chcesz. Naprawde wspolczuje tym ktorzy ciagna te studia z innych
        powodow. Fakt jest duzo pamieciowki i to duzo na raz..i na pewno wszystko
        inaczej niz w szkole sredniej..ale takie sa kazde studia. Wiec jezeli sie masz
        zastanawiac..to tylko nad tym czy chcesz byc lekarzem czy nie. Studia to tylko
        srodek do celu..i trwaja tylko 6 lat...lekarzem bedziesz juz cale zycie...
        trzymam kciuki :))
        • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 28.08.02, 21:36
          Zaczynam IV klase.Oj wiem, ze to juz ostatni dzwonek! A co myslisz o kursach
          tych org. przez Medicus? Czy to na serio taka swietna sprawa? pozdr
          • Gość: nikki Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.miraco.pl 29.08.02, 00:12
            oj nie przesadzaj z tym dzwonkiem ;)...troche czasu masz...po pierwsze nie
            panikuj..a te kursy..szczerze mowiac nie wiem...nie bralam w tym udzialu wiec
            po prostu nie wiem...na pewmo ucza tam odpowiedniego podejscia do testow..ale
            czy tego nie moze zrobic nauczyciel...moze sprobuj otworzyc osobny watek na
            ten temat? pozdrawiam
            • Gość: Malutka... Testy! Rulez! IP: *.markom.krakow.pl 29.08.02, 15:06
              ...bo w gruncie rzeczy na wszystko się można dostać...a jak już wspomniałam,
              legendy o trudności dostaina się an medycynę to już tylko legendy....ziarnko
              prawdy w nich sięga swym pochodzeniem jeszcze lat 90-tych;
              Ja bym tą botanikę jednak odpuściła, więcej z niej szkody niż pożytku..ale
              każdy robi tak jak myśli...
              I naprawdę dobrym pomysłem są kursy, jeśli nie indywidualne (u wykładowcy - ja
              osobiście szkoliłam się u kobiety wykładającej Biochemię na ŚLAMie) to chociaż
              te grupowe...i tu nie chodzi o to żeby ubliżać nauczycielom przedmiotu, to po
              prostu jest super-mobilizujące....a osoba, która tam wykłada już wie co jest
              istotne, a co nie...Testy! to jest najważniejsze i to możesz robić sama (a już
              super by było, gdyby tak nauczyciele sprawdzali poziom wiedzy - mała sugestia?)
              Na pewno się dostaniesz, takiej determinacji w dążeniu do kariery medycznej to
              nie widziałam od ... 3 lat ... :)))

              P.S. powiedziałam "na najbardziej obleganą medycynę" a nie, że jest to
              najbardziej oblegany kierunek studiów....to byłby absurd...
              • Gość: tanix Re: Testy! Rulez! IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 17:03
                Chyba sobie kpisz...na medycyne jest bardzo ciezko sie dostac i nie sa to
                absolutnie zadne mity. Sama to potwierdzasz doradzajac kursy i prywatne
                korepetycje z wykladowcami akademickimi!. Co do tej botaniki to dalej sie bede
                upieral ze jest wazna, poza tym nie widze zadnej "szkody" w tym zeby nauczyc
                sie banalnych roslinek i uzyskac dodatkowe punkty. Radze przejrzec testy z
                poprzednich lat.
                No i nie chce dolowac Aski, ale zapewnienia o dostaniu sie na wymarzony
                kierunek sa bezsensu. Otoz ja widzial sporo podobnej determinacji w ludziach
                ktorzy sie nie dostali. Checi to nie wszystko.
                • jakema Re: 29.08.02, 18:59
                  Sluchaj stary, ona chciala mnie tylko podtrzymac na duchu i chyba nie ma w tym
                  nic zlego. Kazdy wie, ze zdobycie indeksu nie jest takie latwe, chociaz jest to
                  sprawa do osiagniecia. I co wazne to trzeba ciezko charowac, zeby sie utrzymac.
                  A tak w ogole, to ludzie niesamowicie narzekaja na ogrom nauki, ze nie maja
                  czasu na nic innego a ciagna to wszystko dalej. O co tu chodzi? O status jaki
                  mozna zdobyc? Nie wierze, ze wszyscy "czuja powolanie". Jak wy to postrzegacie?
                • jakema Re: Testy! Rulez! 29.08.02, 19:01
                  Tanix napisz cos o kursie. Moze ktos jeszcze dzieki kursom(no i wlasnej
                  ciezkiej pracy) sie dostal. Czy sa az tak potrzebne?
                  • Gość: Janet Re: Testy! Rulez! IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 20:29
                    wiecie co ja w tym roku zdawalam na AM i co i nic nie dostalam sie a to
                    dlatego ze mieli sie dostac ci co kupili testy ! ja chodzilam na porzadne
                    korki na ktore wydalam full kasy . za te pieniadze moglam kupic ten test i
                    byc teraz studentka I roku a nie jestem............ i wam radze żadne kursy
                    wam nie pomoga to strata czasu i pieniedzy przede wszystkim! a korepetycje to
                    tez wyrzucanie pieniedzy bo nie gwarantuja nic a placi sie po 150zł za lekcje
                    i to jest totalna glupota~~nie zrobcie sie tak jak ja sie zrobilam i
                    zmarnowalam rok~
                    jak macie dojscie to kupcie ten pierdolony test i miejcie pewnosc ze
                    dostaniecie index AM!! ja tak nie zrobilam i to byl blad.........
                    • Gość: nikki Re: Testy! Rulez! IP: *.miraco.pl 29.08.02, 21:56
                      No coz...ja chodzilam tylko na korki z chemii....i to nie do nauczyciela
                      akademickiego......i sie dostalam..nie ma reguly jakemo. zrob testy z lat
                      poprzednich i sama zdecyduj czy dasz rade sama...czy potrzebujesz korkow..moja
                      kolezanka sie dostala bez zadnych korepetycji czy kursow. pozdrawiam
                  • Gość: Malutka... Kursy..... IP: *.markom.krakow.pl 29.08.02, 23:49
                    Dobrze, moja Przyjaciólka (4 rok ŚLAM) nie chodziła na kursy i się dostała...i
                    nawet nie musiała odczekać przymusowego roku "Ponownej Próby" :-))
                    Mój kumpel (5 rok CMUJ), też zarozumialec (jak niektórzy tutaj) też - bez
                    kursów...
                    Kolejna kumpela, 4 rok CMUJ, bez (ale ona się nie liczy, bo uczyła sięod 3
                    klasy)...Nie ma reguły, ale z pewnością podbuduje to Twoje poczucie własnej
                    wartości - bo na tym to wszystko polega.
                    Dostaniesz się - tak o tym myśl.
                • Gość: Malutka... Do tanixa..... IP: *.markom.krakow.pl 29.08.02, 22:36

                  No człowieku, gratuluję powagi - klasyczny Pan Doktor Wyższosć-Bo-Jestem-Na-
                  Medycynie.....
                  Kto Ci powiedział, że ja zdawałam na medycynę...i że po to mi te korepetycje
                  były potrzebne....wyobraź sobie, że jest jeszcze kilkanaście innych kierunków,
                  na które liczba kandydatów przekracza magiczne 2.5 osoby na miejsce, czy 0.8
                  jak na ŚLAMie ....
                  Zajęcia takie mają przede wszystkim umocnić wiarę człowieka w siebie, a nie
                  uczyć wszysytkiego od nowa...
                  A co do tej determinacji...ciekawe - znajdujesz jakąś przyjemność w mówieniu
                  ludziom, że jedyna rzecz nad jaką panują w całym tym egzaminacyjnym szaleństwie
                  im nie pomoże?... - chyba Ci w tym momencie już jedna specjalizacja odpada, bo
                  w zakresie jej stosowania zupełnie leżysz...

                  P.S. Bez znajomości Botaniki można się nawet na Farmację dostać, więc nie
                  wciskaj tu kitu ludziom, którzy muszą się koncentrować na "zmieszczeniu-się-w-
                  czasie"

                  Do Jakemy : nie słuchaj tych "zdołowanch ilością słów w książce
                  telefonicznej"...kto wie może to jest sposób tego Pana na odradzanie Ci tego
                  kierunku
                  Trzymajcie się Medycy!!!!!!!I Ci przyszli też!!! Niech moc będzie z wami!
                  • Gość: tanix Re: Do tanixa..... IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 23:44
                    Trafilem w twoj czuly punkt i powtarzam ze nic nie poradze na twoje
                    beznadziejne leniwstwo. Jakim prawem doradzasz dziewczynie, nie wiedzac nic o
                    calej sprawie. I wybacz jezeli dla ciebie kursy i korepetycje maja byc tylko
                    jakims mdlym "umocnieniem wiary w siebie" a nie powtorzeniem materialu to nie
                    dziwie sie ze sie nie dostalas. Z wyrazna niechecia traktujesz osoby ktore sie
                    dostaly, co cie zdradza. Trzeba sie bylo uczyc a nie teraz wyzywac na Bogu
                    ducha winnym ludziom i skandowac swoje hasla.
                    • Gość: Malutka... Re: Do tanixa..... IP: *.markom.krakow.pl 29.08.02, 23:58
                      Człowieku zarozumiały - ja nie zdawałam na medycynę! Jakbyś dobrze czytać
                      umiał, to nie musiałbyś tyle nocy na wkuwanie poświęcać - prawda jest taka, że
                      za nisko poprzeczka była - 3 os. na miejsce mnie nie satysfakcjonowały i tyle!
                      No i pieniędzy z tej Twojej medycynki nie ma żadnych ; A Twoje pobudki, czyli
                      zadowalanie swojego ego "lek. med." przed nazwiskiem, też mało pociągające są;
                      Atakujesz ludzi, bo Ci się wydaje, że tylko Ty i tylko Ty wspaniały przyszły
                      lekarz masz rację - idź i poucz sie trochę do poprawki - a innym pzostaw prawo
                      decydowania, z których rad będą korzystać...

                      Jakema, trzymaj się - i w Tanixów się nie zamień, po przkroczeniu progów
                      upragnionej AM

                      Pozdrawiam wszystkich Normalnych, przyszłych lekarzy.
                      • Gość: tanix Re: Do tanixa..... IP: *.acn.waw.pl 30.08.02, 12:45
                        Widzisz kolezanko sympatyczne na "medycynke" dopiero co sie dostalem. Nie wiem
                        skad wytrzasnelas poglad iz obrazam ludzi. Mysle ze zaslepiona swoja zloscia,
                        plujesz jadem ile mozesz. Masz makabryczne wypowiedzi, makabrycznego
                        bachora. "Poprzeczka za nisko", "uczyc sie do poprawki". Dziewczyno nauczyc sie
                        dyskutowac, dorosnij i nie udawaj na forum starszej niz jestes bo to zalosne.
                        • Gość: Malutka... Re: Do tanixa..... IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 30.08.02, 17:39
                          Gość portalu: tanix napisał(a):
                          No widzisz, kolego, wyobraź sobie, że Twój protekcjonalny ton obraża mnie...Nie
                          lubię ludzi, którzy zastrzegają sobie monopol na rację...a wypowiedziach moich
                          nic makabrycznego nie ma - chyba, że mój entuzjazm tak obraża kogoś, kto ma tak
                          pesymistyczne nastawienie do życia...Twoje szacunki, co do mojego wieku są
                          oczywiście równie trafione jak i ocena mojej pracowitości - najlepiej wydawać
                          osądy o ludziach, których się nie zna... Pohamuj nieco swą urażoną dumę i
                          wrodzoną potrzebą wypluwania infantylnych obelg pod adresem obcych ludzi...
                          Ja się tu wypowiadam nie dla Ciebie - choć pewnie z punktu widzenia centrum
                          wszechświata jest to niewyobrażalne...
                          Popracuj nad swoim poziomem dorosłości, bo chyba przez rok czy dwa "wytężonej
                          pracy" zupełnie zaniedbałeś rozwój osobowości...a osobom najbardziej
                          zainteresowanym tematem pozwól zadecydować (jak już pisałam) z czyich rad będą
                          korzystać.
                          P.S. Następnym razem, gdy "nie będziesz nikogo obrażać" może zastosuj bardziej
                          wyrafinowany język niż "plujesz jadem ile mozesz. Masz makabryczne wypowiedzi,
                          makabrycznego bachora"etc. Bo takie mam wrażenie, że pomimo swoich gorliwych
                          deklaracji zawsze dążysz do zgoła odmiennych efektów.
                          Pozdrawiam ( żeby jeszcze raz Ci się wydać bachorem, gówniarą...lub czymś
                          bliskoznacznym w myśl Twojego języka elit )
                          • Gość: Malutka... Do jakemy z 29.08 (18:59)..."Powołanie?..." IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 30.08.02, 18:13
                            Z tego, co opowiadają moi znajomi, szczególnie Ci, którzy przeszli już makabrę
                            trzech pierwszych lat - rzeczywiście wynika, że gdyby mieli zdawać jeszcze raz,
                            mając świadomość tego, czego do tej pory doświadczyli to nigdy nie "popełniliby
                            tego samego błędu" (to jest cytat!) i nie zdawaliby jeszcze raz... Z drugiej
                            strony wciąż tam siedzą...
                            Po pierwsze dlatego, że żal im wyrzucać te lata ascezy i męczarni nad
                            histologią, anatomią, patomorfologią, patofizjologią etc., w błoto.
                            Po drugie, że daje im to jakąś pewność zawodu - choć już teraz nie są tego tacy
                            pewni ( ale to - jak wszyscy ). Zresztą zawsze można zostać konsultantem
                            medycznym, na co jeden z moich znajomych się zdecydował, nie mogąc znaleźć
                            pracy w zawodzie...
                            Poza tym, niektórzy mają rodzinne interesy (czyt. gabinety) do przejęcia...

                            To nie są moje słowa, to mówią moi znajomi, którzy - jak pisałam - pierwsze ,
                            najgorsze lata mają już za sobą...i nikt, nigdy nie wspomniał o powołaniu,
                            choć -kto wie - może to cecha nabyta...Bo wydaje mi się, ze dostrzegam jej
                            iskierkę u osoby, u której w życiu bym się tego nie spodziewała - po tym jak
                            jeździła z pogotowiem w te wakacje...więc może...
                            Pozdrawiam.

                • soto Re: Testy! Rulez! 30.08.02, 20:41
                  Gość portalu: tanix napisał(a):

                  > Chyba sobie kpisz...na medycyne jest bardzo ciezko sie dostac i nie sa to
                  > absolutnie zadne mity.
                  ciekawe ile z osob zabierajacych tu glos studiuje na AM? chyba niewiele:) sorry
                  ale bzdura goni bzdure egzaminy na AM(obecnie)to pestka gl.z powodu malej
                  liczby chetnych:)ale utrzymanie sie przez pierwsze 2 lata nastrecza trudnosci
                  wg mnie najlepsze rady daje (troszke zbytnio podniecona)Malutka..
                  zdawaj,zadawaj na AM to naprawde ciekawe studia soto SLAM :)
                  • Gość: Malutka... Re: Soto IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 30.08.02, 22:32
                    Dziękuję za poparcie... a co do podniecenia...może przemilczę - soto.
                    • jakema hehe 31.08.02, 20:54
                      Nie wiem czy wiecie, ale za dwa dni ide do szkoly. Bosze! A, no i mam mature. W
                      sumie wiem ze to tylko formalnosc, ale troche sie denerwuje. Ten rok bedzie
                      inny, no coz doroslosc kosztuje. Moze znajdzie sie tu jakis czlowieczek, ktory
                      bedzie sie maturzyl w tym roku i ja zycze mu powodzenia. No, sobie oczywiscie
                      tez. Cholera jak to szybko zlecialo!
                      • Gość: nikki do jakemy IP: *.miraco.pl 01.09.02, 18:43
                        Jakemo..doskonale Cie rozumiem. sama przez to rok temu przechodzilam ale
                        zapewniam dla mnie czwarta klasa to byl najciekawszy i najprzyjemniejszy rok w
                        szkole sredniej. A matura..masz racje w zasadzie to jest formalnosc, ale
                        kosztuje duzo nerwow. Co do studiow...wierz ze Ci sie uda..to juz duzo. Przede
                        wszystkim zdobadz testy z poprzednich lat...i sie sprawdz. Prawdopodobnie w
                        szkole przed matura zrobia wam z biologii giga powtorke (zakladajac ze zdajesz
                        biologie) wiec tej botaniki o ktorej toczy sie taka dyskusja i tak sie musisz
                        nauczyc. Ciagle nie piszesz jaki profil ma Twoja klasa. Bo jezeli inny niz mat-
                        fiz, to radze sie zabrac od zaraz do fizyki. Podstawa to przeliczyc jak
                        najwiecej zadan. Nie bardzo umiem Ci doradzic co z chemia. Wszystko zalezy od
                        poziomu w Twojej szkole, Twojej wiedzy...jezeli sie nie czujesz pewnie, albo
                        bedziesz miec problemy z testami...popytaj, moze jest u Ciebie w miescie
                        nauczyciel ktory juz przygotowal kilka osob do farmacji albo medycyny? Zycze
                        powodzenia
                        • jakema Re: do jakemy 02.09.02, 18:00
                          Dzieki, ach dzieki.
                          Dla wiadomosci twojej, to rzeczywiscie nie jestem w klasie o profilu mat-fiz i
                          od jutra bede sie przyzwyczajala do systematycznej nauki. Z biologia to ostro
                          popedzi mnie moja biologiczka, jak tylko doniose jej radosna nowine (moja
                          matura z biologii!). Tylko nie powiem jej o medycynie, zeby az tak bardzo sie
                          nie starala. Generalnie to boje sie jej reakcji, bo sama sie kiedys nie dostala
                          i teraz potrafi wrecz wysmiac swoich uczniow, ktorzy chca probowac.
                          A tak na marginesie, to moze ktos mialby i moglby odsprzedac mi owe tesciki?
                          Pozdrawiam i zycze milych wakacji!!!!!!!!
                          ~~~~~~~~~~to mialo byc wyslane z data wczorajsza
                          • soto Re: do jakemy 02.09.02, 21:28
                            o testy popytaj sie tez w rektoracie moga tam je miec(przynajmniej z zeszlego
                            roku)
    • soto Re: studia medyczne, pokrewne 02.09.02, 21:35
      stukaj non-stop testy!!
    • soto Re: studia medyczne, pokrewne 02.09.02, 21:35
      uda ci sie
      • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 06.09.02, 16:49
        ja tez mam nadzieje :D
    • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 12.09.02, 17:40
      Madzia! Bywasz tu jeszcze? Chce zebys wiedziala, ze genetyka to swietna sprawa.
      Troche zakrecone, ale pyszne. Mialas racje. Teraz mam kolejny dylemat.........
      Pozdrawiam!!!
      • Gość: Magda.... Re: studia medyczne, pokrewne IP: 2.4.STABLE* / *.markom.krakow.pl 12.09.02, 22:56
        Bywam - widzę, że masz te same objawy, co ja po rozsmakowaniu się w eliksirze
        życia ....mmmmmm...
        może się jeszcze zastanowisz, to jest naprawdę porywające, a ludzie, którzy ze
        mną studiują - Ci potencjalni medycy - nie rezygnują z Biotechnologii
        Uniwersyteckiej - pomimo że dostali się na medycynę, stomatologię - po prostu,
        już nie chcą studiować czegoś innego ;-))
        No chyba, ze cierpią na nadmiar wolnego czasu i postanawiają pociągnąć coś
        jeszcze, ale to już jednostki.
        I jak? - pogłębiłam Twoje rozterki ;-)))
        Magda
      • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 03:58
        jakema napisała:

        > Madzia! Bywasz tu jeszcze? Chce zebys wiedziala, ze
        genetyka to swietna sprawa.
        >
        > Troche zakrecone, ale pyszne. Mialas racje. Teraz mam
        kolejny dylemat.........
        > Pozdrawiam!!!

        genetyka to znaczy co ? ze mozna w genach grzebac i cos
        tam pozmieniac ? ;o)

        lukasz



        • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 12:33
          lukasz97 napisał:

          >
          > genetyka to znaczy co ? ze mozna w genach grzebac i cos
          > tam pozmieniac ? ;o)


          >
          > lukasz
          Och! Łukaszku - czemu się licelistów czepiasz ;-)) - nie bój się nie mianują
          Cię obiektem badań... ;-)) 3maj się....
          • lukasz97 Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 16:57
            vicca-magda napisała:

            > lukasz97 napisał:
            >
            > >
            > > genetyka to znaczy co ? ze mozna w genach grzebac i cos
            > > tam pozmieniac ? ;o)
            >
            >
            > >
            > > lukasz
            > Och! Łukaszku - czemu się licelistów czepiasz ;-)) -
            nie bój się nie mianują
            > Cię obiektem badań... ;-)) 3maj się....

            dzie tam sie czepiam.. genetyka to temat jak stad do
            Krakowa, wiec sie pytam co autor(ka) mial(a) na mysli ;o)

            l
            • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 18:09
              lukasz97 napisał:

              autor(ka) mial(a) na mysli ;o)
              >
              > l
              eeeeeee - taki sposób analizowania zawsze miał wrogów - skąd autorka ma
              wiedzieć, co miała na myśli , skoro dopiero się wgryza w genetykę.... ;-))
              Papa...
              M.
        • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 13.09.02, 20:06
          Magda ma racje, ja sie dopiero dowiaduje pewnych rzeczy. Konkretnie chodzi o
          same podstawy. Moze nie uwierzysz, ale to wszystko jest dla mnie nowoscia, a
          przez trzy lekcje dowiedzialam sie dopiero maly ulamek tego, co czeka mnie
          przez najblizsze miesiace na lekcji biologii. I nie chodzi o same "szperanie"
          w genach, lecz o sposobach dziedziczenia. Mnie wydaje sie to ciekawe.
          A do samej Magdy:
          EEee, to wcale nie jest przesadzone. Jednak przez caly czas mam pociagi do
          medycyny, nie mniej jednak genetyka jest przyjemna, aczkolwiek zawila.
          Pozdrowienia
          • vicca-magda Re: studia medyczne, pokrewne 14.09.02, 15:45
            > A do samej Magdy:
            > EEee, to wcale nie jest przesadzone. Jednak przez caly czas mam pociagi do
            > medycyny, nie mniej jednak genetyka jest przyjemna, aczkolwiek zawila.
            > Pozdrowienia

            ...wiesz? - to może dobrze - jakoś bardzo mobilizującym dla ludzi jest fakt
            zdawania na medycynę - inne kierunki wydają się mniej przerażające w kwestii
            egzaminów i czasem się ludzie na tym przejeżdżają - więc ucz się do medycyny -
            a papiery przecież i tak składać będziesz na 3 kierunki... Na biotechnologię na
            UJ egzaminy są bardzo wcześnie - bo ok. 25 czerwca - także zazwyczaj jeszcze
            przed egz, na AM już się wie, jak się człowiekowi powiodło ... Mnie to chyba
            pomogło - bo jednak świadomość tego, że indeks już mam (i to przy 13 os. /
            miejsce) pozwoił mi na luzie ( sportowo? ;-)) ) iść na egz. na farmację - luz
            i też się udało...
            Może to rzeczywiście wina tego, że człowiekowi za bardzo zależy, że wydaje mu
            się, że jak się nie uda - to za dużo ludzi będzie zawiedzionych - że ludzie się
            nie dostają - pomimo tak niskich wskaźników popularności medycyny...
            Ucz się zatem tak, aby się dostać na medycynę - dostaniesz się tu i tu i tu - a
            wtedy będziesz się zastanawiać, co wybrać...Będziesz mieć na to - i tylko na
            to - przynajmniej 3 tygodnie...
            Pozdrawiam i Życzę Powodzenia - Włącznie z tym całym "sajgonem maturalnym" -
            więcej obaw z tym związanych "przed" niż "w trakcie" ...
            Trzymaj się... :-)))
            • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 14.09.02, 21:11
              Dzieki bardzo!
              Tak sobie mysle, ze moze juz czas zamknac ten watek. Przez sierpien i kawalek
              wrzesnia bardzo duzo sie nauczylam. Dziekuje z calego serca wszystkim ktorzy
              sie przyczynili do tego. W razie potrzeby mozna sie ze mna kontaktowac poprzez
              poczte.Pozdrawiam i zycze powodzenia- Joanna
              • Gość: jakema Re: studia medyczne, pokrewne IP: *.stargard.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 21:04
                stracilam wszystkie adresy, jezeli znajdzie sie tu ktos ze znajomych, to
                odezwijcie sie do mnie, prosze
              • jakema Re: studia medyczne, pokrewne 21.09.02, 21:07
                nie bylam zalogowana, ale to rzeczywiscie ja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka