Gość: MVK
IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl
15.07.05, 09:42
Korzystając z możliwości publicznego zabrania głosu, chciałbym zwrócić uwagę
na wszystko to co się dzieje na uczelniach wyższysch w Polsce, wyłączając te,
na których przeprowadzono egzaminy wstępne, zwane "testami
predyspozycji", "rozmowami kwalifikacyjnymi" itp.
Trudno zrozumieć sytuację, kiedy tegoroczni maturzyści, w myśl przepisów
rekrutacji, nie mają szans na dostanie się, nie już na tyle, wymarzone
kierunki, co na studia. Warunki, tryb i zasady rekrutacji m.in. na
Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu są bardzo, delikatnie mówiać,
nieprzemyślane. Moim zdaniem niesprawiedliwe i krzwydzące dla piszących tzw.
nową maturę 2005. Już pierwsze wyniki postępowania rekrutacyjnego
jednoznacznie sugerują, że zdecydowana większość przyjętych do tzw. starzy
maturzyści np. Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Celem wprowadzonej reformy było przede wszystkim obiektywne ocenianie w całym
kraju. Obiektywne, a więc bezstronne, co by się zgadzało, ale tylko i
wyłącznie w stosunku do nowej matury 2005. Okazuje się jednak, że do "wyścigu
po indeksy" mają prawo również osoby ze starą maturą (piszę, że mają prawo,
pownieważ wydaje mi się, że nikt kto jest odpowiedzialny za decyzji dotyczące
procesu rekrutacyjnego nie przemyślał takiego rozwiązania - spokojnie i
racjonalnie). Proszę mnie nie zrozumieć, nie myślę, że osoby, które
legitymują się starą maturą nie zasłużyły na swoje oceny, ale chcę zwrócić na
inny aspekt tej sprawy. Warunki rekrutacji ustalona przede wszystkim dla
nowych maturzystów, a więc podążano za reformą edukacji, która już nie
dotyczy maturzystów, którzy mają inną maturę niż ta - pierwszy raz
przeprowadzona w tym roku. Podążając za myślą; jeżeli zasady rekrutacji,
które były tworzone dla nowych maturzystów są dla nich krzywdzące (świadczą o
tym choćby dane statystycznem, przywoływanego już, UMCS w Lublinie) to należy
coś z tym zrobić. Przez to "coś" rozumiem wyrównanie szans dla nowych
maturzystów. Nie umiem odpowiedzieć w jaki sposób miałoby to nastąpić, jednak
problem w moim przekonaniu jest oczywisty.