Dodaj do ulubionych

Była studentka KUL

13.09.05, 10:54
Witam moi drodzy,

Studiowałam na KUL psychologię w latach 1993-1998.
Jak dla Was jestem pewnie już stara :P Jednak wcale się tak nie czuję, i Wy
też nie będziecie się tak czuć w moim wieku ;)
Studia - to byly wspaniale czasy.... Fakt, ze roboty mnostwo, po 8 egzaminow
w sesji, zajec tyle, ze siedzialo sie od rana do wieczora na uczelni, ale to
wszystko przyjmowalo sie z entuzjazmem i przyjemnoscia.
A potem bezrobocie, pierwsza praca, kolejna.... Zwykla proza zycia. Obecnie
mam dobra prace w duzej firmie, ale to juz nie to, nie takie zycie jak
kiedys. Skonczyly sie czasy beztroski, intensywnego rozwoju intelektualnego,
poszerzania zainteresowan, a zaczela sie walka o byt i siedzenie przy biurku
po 10 godzin dziennie. Ale czy jest jakas alternatywa?

Pozdrawiam wszystkich stuedntow KUL!!!
Obserwuj wątek
    • best-seler1 Re: Była studentka KUL 13.09.05, 17:08
      Rosey,jakąś nostalgią i trochę pesymizmem wieje z Twojego postu...Ja skończyłam
      ten sam kierunek 2 lata wcześniej niż Ty zaczęłaś.Więc już chyba wszyscy i Ty
      też ma mnie za strasznie starą, też tak się nie czuję. Chyba nie w zawodzie
      pracujesz? Czasami myślę, że wolałabym siedzieć przy biurku 10 godz, niż
      pracować po mniej godz z prawdziwymi pacjentami (acha! za naprawdę b. niewielkie
      pieniądze)Pozdrawiam.
      • rosey Re: Była studentka KUL 13.09.05, 17:37
        Faktycznie, jakas bardzo szczesliwa ze swojej sytuacji nie jestem, ze wzgledu
        na chroniczne zmecznie, po prostu duzo pracuje, brak mi czasu na normalne
        zycie. Nie pracuje w zawodzie, ale mam mozliwosc wykorzystywac wiedze zdobyta
        na studiach i bardzo sie ona przydaje (np. prowadze szkolenia). Na zarobki nie
        narzekam, bo tak to jest - albo masz czas, albo pieniadze ;) I zawsze
        cenniejsze sie wydaje to, czego nie mamy, he, he.
        Pozdrowionka!
        • espaniolkaa Re: Była studentka KUL 19.09.05, 13:36
          Mam takie skromne pytanie do ciebie,czy psychologia pomogła ci terażniejszym
          zyciu,pracy i czy wykorzystujesz ja zawodowo?Ciężko jest zdobyć jakąkolwiek
          pracę,jednak dla psychologów otwierają sie nowe drogi np. w reklamie.A propos
          studiowania,słyszałam,ze absolwent psychologii wie mniej o innych ludziach i o
          sobie niż przed studiami(Maciek Sztuhr)czy to prawda?;)pozdrawiam
          • rosey Re: Była studentka KUL 20.09.05, 11:16
            Witam!
            Psychologia to bardzo fajny i wszechstronny kierunek, bo wiele jest potem
            roznych mozliwosci. Na pewno pomogla mi w zyciu i wykorzystuje te wiedze w
            pracy. Jednak studia daja wiedze teoretyczna (pomimo wielu cwiczen na studiach)
            i trzeba samemu nauczyc sie ja wykorzystywac w praktyce. Warto juz gdzies w
            polowie studiow mniej wiecej zdecydowac sie co do kierunku przyszlej pracy i
            zaczac sie doksztalcac w tym kierunku - dodatkowe lektury, dzialalnosc w kolach
            naukowych, kursy, szkolenia, praktyki, wreszcie studia podyplomowe.
            Ja osobiscie oprocz studiow magisterskich, skonczylam tez 2-letnie podyplomowe
            oraz niedawno roczny kurs. Bez tego nie dostalabym pracy, ktora teraz mam.
            Poza tym.... Mam wrazenie, ze wiekszosc wykladowcow niestety nie wie, co sie
            dzieje na rynku pracy (jakie sa szanse dla psychologow, jakie mozliwosci
            zatrudnienia, itp).... I warto trzymac sie tych, ktorzy wiedza, bo ich wiedza
            jest bezcenna.
            W glowie mi sie nie miesci, ze przez 5 lat studiow nie bylo ZADNYCH zajec z
            szukania pracy, pisania CV, zapotrzebowania rynku pracy na okreslone
            specjalizacje psychologiczne, sciezek kariery dla psychologow...
            Moze teraz wprowadzili cos takiego, mam nadzieje, bo jesli nie - swiadczyloby
            to o absolutnym oderwaniu kadry uczacej od rzeczywistosci.
            Ja jestem z pokolenia, ktore wkroczylo na rynek pracy dokladnie w momencie,
            kiedy wlasnie zaczynalo sie gigantyczne bezrobocie, tylko ze NIKT z nas NIC o
            tym wczesniej nie wiedzial! Przekonalismy sie dopiero na wlasnej skorze.
            O tym, ze nie mozna poprzestac tylko na studiach, o pisze w kolejnym poscie
            ponizej.
            Co do wypowiedzi Macka Sthura, nie do konca sie zgadzam. Gdyby tak bylo, po co
            bylyby potrzebne studia psychologiczne? Na pewno konieczny jest dystans i duzo
            pokory, nie nalezy sobie wyobrazac, ze mozna do konca poznac drugiego
            czlowieka, wiedziec o ludziach wszystko.
            • espaniolkaa Re: Była studentka KUL 21.09.05, 23:08
              wiesz, wydaje mi się,że chodziło mu mniej więcej o to(maciek s.),żeosoby idące
              na studia psychologiczne maja większe/mniejsze predyspozycje do tego
              kierunku,dlatego starają się pomagac innym ludziom z tego powodu.Sęk w tym,że
              przed studiowaniem radzisz komuś według twojego doświadczenia, według swojego
              pojmowania świata.W momencie kiedy zaczynasz poznawac różnego rodzaju schematy
              zachowań ludzi,dlaczego zrobili tak a nie inaczej,poznajesz co oznaczają
              poszczególne gesty,wgłębiasz się w psychikę człowieka, wtedy takie
              zwyczajne,,doradzanie"traci na wartości,bo jesteś nałądowany pogłębioną wiedzą
              psychologiczną.I chyba wtedy tak naprawdę już nic nie rozumiesz o co chodzi
              takiemu człowieczkowi,jak trzeba mu pomóc,żeby było dobrze,itp.im głębiejw
              las,tym więcej grzybów,a po co nam ich aż tyle..?:)
    • kolamix do rosey! 19.09.05, 16:12
      hej miło spotkać kogoś, kto już skończył studiować to, co ja dopiero zacznę :D
      mam pytanko: fajnie ci się studiowało? mam nadzieję, że to ciekawe i
      satysfakcjonujące studia...może jakieś wskazówki :)
      • rosey Re: do rosey! 20.09.05, 11:18
        Studiowalo mi sie po prostu SWIETNIE, najpiekniejsze lata zycia :) Wskazowki?
        Prosze bardzo :)
        Nie mozna tylko i wylacznie studiowac... To najczestszy blad lubelskich
        studentow - oddaja sie przez 5 lat wylacznie studiowaniu i po obronie okazuje
        sie, ze nie moga znalezc pracy, bo maja "gole" CV.
        Co zatem trzeba robic:
        - byc aktywnym - dzialac roznych stowarzyszeniach, w organizacjach
        studenckich, kolach naukowych itp, itd - tam zdobywa sie bezcenne umiejetnosci,
        ktorych nie naucza zadne studia, np. umiejetnosci organizacyjne, komunikacyjne,
        negocjacyjne, praca w grupie, itp. itd
        - szukac praktyk zawodowych jak najwczesniej sie da, a juz najpozniej na 3.
        roku studiow - posiadanie takich praktyk w CV w momencie skonczenia studiow to
        absolutna koniecznosc
        - brac udzial w roznych konkusach dla studentow (np. "Grasz o staz -
        www.grasz.pl), gdzie mozna sie sprawdzic, wygrac fajne nagrody, np. szkolenia,
        praktyki, takich konkursow jest z roku na rok coraz wiecej
        - warto tez rozejrzec sie za mozliwosciami wyjazdu na stypendium zagraniczne,
        obecnie jest wiele takich mozliwosci, za "moich czasow" nie bylo zadnych i
        bardzo Wam tej szansy zazdrosze ;)
        - jezyki obce - angielski perfekt to koniecznosc + dobry drugi jezyk obcy
        (niemiecki, francuski, ale tez rosyjski, wloski, hiszpanski sa OK) = niezbedne
        minimum
        - to powtorze z mojego postu powyzej: warto juz gdzies w polowie studiow mniej
        wiecej zdecydowac sie co do kierunku przyszlej pracy i zaczac sie doksztalcac w
        tym kierunku - dodatkowe lektury, dzialalnosc w kolach naukowych, kursy,
        szkolenia, praktyki, wreszcie studia podyplomowe

        I na zakonczenie - nie myslcie, ze w pierwszej pracy bedzie dobrze zarabiac i
        robic same fascynujace rzeczy, bo to tez czesto popelniany przez studentow i
        absolwentow blad :)

        Goraco pozdrawiam wszystkich studentow KUL, jak macie jeszcze jakies pytania,
        to piszcie smialo :)


        • gothess Re: do rosey! 27.09.05, 13:27
          Hej, ja też skończylam KUL, tyle że w 2002... Ale inny kierunek - anglistyka.
          Pozdrawiam wszystkich bylych i obecnych studentów!! :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka