rosey
13.09.05, 10:54
Witam moi drodzy,
Studiowałam na KUL psychologię w latach 1993-1998.
Jak dla Was jestem pewnie już stara :P Jednak wcale się tak nie czuję, i Wy
też nie będziecie się tak czuć w moim wieku ;)
Studia - to byly wspaniale czasy.... Fakt, ze roboty mnostwo, po 8 egzaminow
w sesji, zajec tyle, ze siedzialo sie od rana do wieczora na uczelni, ale to
wszystko przyjmowalo sie z entuzjazmem i przyjemnoscia.
A potem bezrobocie, pierwsza praca, kolejna.... Zwykla proza zycia. Obecnie
mam dobra prace w duzej firmie, ale to juz nie to, nie takie zycie jak
kiedys. Skonczyly sie czasy beztroski, intensywnego rozwoju intelektualnego,
poszerzania zainteresowan, a zaczela sie walka o byt i siedzenie przy biurku
po 10 godzin dziennie. Ale czy jest jakas alternatywa?
Pozdrawiam wszystkich stuedntow KUL!!!