Dodaj do ulubionych

Ściąganie -

IP: *.crowley.pl 10.01.06, 18:55
przejaw sprytu i zaradności czy zwykłe oszustwo ? Ja uważam,że to drugie!
Obserwuj wątek
    • Gość: zły Re: Ściąganie - IP: *.chello.pl 10.01.06, 19:25
      To źle uważasz. Ja, np. do gimnazjum włącznie ani razu nie ściągałem (nauki
      było mało), gdy poszedłem do elitarnego liceum to nie było innego wyjścia -
      byłem w klasie matematycznej i z matmą nie miałem większych problemów więc z
      niej nigdy nie ściągałem (właściwie chodziłem do klasy matematyczno -
      informatycznej, ale informatykę miałem tylko przez rok, bo była tylko jedna
      sala komputerowa z bardzo starymi kompami, przy jednym kompie siedziały 2
      osoby, kompy się non stop zawieszały, uruchamiały z 15 minut więc właściwie to
      chodziłem do klasy matematycznej), ale z przedmiotów typu biologia, historia
      itd., które wiedziałem, że i tak mi się do niczego nie przydadzą to ściągałem
      na potęgę jak zresztą każdy - bo inaczej nie dało rady - nawet najlepsi
      ściągali - u mnie w klasie była 1 osoba mająca wysokie miejsce z olimpiady
      matematycznej też ściągała z bioli czy histy, ale i tak to nic w porównaniu do
      osoby, która przyjechała specjalnie uczyć się do tego liceum z USA (jej rodzice
      to liceum skończyli), która pół zycia spędziła z rodzicami w USA to normalnie
      ściągała ile wlezie (w 2 klasie zajęła chyba jedno z pięciu pierwszych miejsc z
      olimpiady z angielskiego). Ale autor/autorka miała chyba na mysli ściaganie na
      studiach - jeśli chodzi o ściąganie z przedmiotów, które wiesz, że ci się
      przydadzą to jest to naganne, ale jak ja, np. studiuje informatyke to nie widze
      nic złego w tym, że ściagałem na egzaminie z ekonomii - której zresztą i tak
      sie zaliczyłem ;P - jak zresztą 70% osób całego roku :D.
    • lol_niezly Re: Ściąganie - 10.01.06, 23:10
      Na studiach nie sciagalem nigdy.Byc moze dlatego ze naprawde nie ma mozliwosci
      sciagania - 2 m 360s. do najblizszego kumpla, 3 osoby pilnujace.
      Jesli zostaniesz zlapany na sciaganiu mozesz byc PEWNY, ze w drugim terminie NIE
      ZDASZ :)))
    • kaja86 Re: Ściąganie - 10.01.06, 23:27
      Ja nie ściagam, dopiero zaczęłam studia, ale w liceum nie sciagałam, na maturze
      nie sciągałam i na studiach też nie będę ściągać. Nie umiem, a poza tym tak mi
      jakos głupio ;)Poza tym ja uważam, że to za bardzo nie ma sensu, w końcu nikt mi
      nie kazał iść na taki kierunek studiow, nikt mi w ogole nie kazał iść na studia.
      Poszłam, bo chce sie czegoś nauczyć ;) Podobno jestem idealistką, okaze się ;)
    • Gość: Studentka Re: Ściąganie - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 09:25
      A ja ściągałam,ściągam i ściągać będę i nie mam z tym problemów(nigdy mnie
      jeszczenie złapli) Zaczęłam w pedałowie,potem caaałe liceum + maturka no i
      teraz studia. Z resztą u mnie w grupie na palcach jednej ręki można policzyć
      osoby,które nie ściągają.Szkoda czasu na wkuwanie tym bardziej,że i tak za 2
      dni wszysto zapomnę.
    • Gość: Water Proof Re: Ściąganie - IP: *.icpnet.pl 12.01.06, 00:28
      W podstawóece i liceum był ten problem, że to raczej ode mnie ściągali, a ja nie
      miałam od kogo ;). Jesli już korzystałam, to zazwyczaj z drobnych podpowiedzi
      "na odświeżenie pamięci" - jeden wyraz i dalej już szło... Przyznaję, że
      ściągałam daty z historii i roczne sumy opadów dla wszystkich regionow Polski na
      geografii. Ale nauka tego ostatniego przypominała uczenie się książki
      telefonicznej. W koncu od takich danych sa roczniki statystyczne, prawda?
      Na maturze nie ściągałam. Na studiach były to zazwyczaj jakies drobne
      konsultacje. I znowu - to zazwyczaj ode mnie ściągają. Ale z drugiej strony... w
      tym semestrze w ciągu 2 - 3 tygodni mam 8 egzaminów i 3 prace semestralne do
      oddania. Z tego ważnych dla mnie przedmiotów jest 3 - 4, reszta to tzw. "zapchaj
      dziury". Wszystko bardzo pamięciowe (np. elementy prawa) i objętościowe. Są
      jakieś granice tego, co człowiek jest w stanie zrobić, ile jest w stanie się
      nauczyć. Uważam, że uczelnia nie jest w porządku wobec nas. Temu, kto ten
      program ukłądał, życzę... studiów na tym kierunku. Jesli więc nie zdołam się
      nauczyć na któryś z tych przedmiotów - "michałków" - to bedę ściągać. I
      Nie skrzywdzę tym nikogo, bo wiem dokładnie, co chcę robić w życiu, a czego nie
      będę robić z całą pewnością. Wolę więc nauczyć się dobrze tego, co ważne, niż
      wszystkiego po łebkach i na zasadzie "ZZZ".
      • friend21 Re: Ściąganie - 12.01.06, 13:39
        juz myslalam ze wszyscy tu zaczna pisac ze nigdy nie sciagali... przeciez na
        tudiach tak samo sie sciaga jak w lo, czy jakiejkolwiek innej szkole, wystarczy
        troche sprytu, bo konsekwencje moga byc troche gorsze :/ ale generalnie jesli
        studiuje chemie to nie wiem po co mi programowanie w jezyku pascal... wiec po co
        sie tego uczyc skoro i tak juz nikt z tego nie korzysta? co innego na
        przedmiotach na ktorych mi zalezy... ale i tak zdarza sie miec jakas sciage,
        pozdrawiam i powodzenia w sesji!!
        • Gość: hehe Re: Ściąganie - IP: *.asternet.pl 13.01.06, 21:10
          a niech sobie sciaga kto chce,w zyciu juz nie sciagnie,i albo wyleci z pracy
          albo juz na rozmowie odpadnie..ja znam takich co juz sa niestety wysoko na
          studiach i na kazdym przedmiocie sciagja i nigdy nic nie wiedza...ale co z
          tego..predzej czy pozniej to wyjdzie,a ladne oceny w indeksie to nie
          wszystko..na szczecie:)wiec scigajcie poki mozecie zycie i tak wyrowna
          rachunek:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka