Gość: Zen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 17:36 wyjeżdzajacy do pracy za granice... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqzz Re: a na państwowych studiują same darmozjady 15.02.06, 17:37 no właśnie, skoro sa tacy swietni, "geniusze" jak ktos napisał, to czemu tak wielu nie moze znależć pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: 87.207.198.* 15.02.06, 17:59 znów się zaczął konflik prywatni kontra państwowi :D - to wszystko przez riszerie i tego "doktorka" :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trux Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.lublin.mm.pl 15.02.06, 18:17 konfliktu żadnego nie ma wszyscy zdolniejsci idą na państwowe - po co płacić za coś co jest za darmo średniacy w większości również, ale jest również ta część co nie dostała się na bezpłatne lub nie odpowiada im obsługa wtedy wybierają prywatne co do słabszych to chyba większość idzie na płatnych - wiem po osobach studiujących prawo mp: w Łazarskim to sporo osób miało marne wyniki, aczkolwiek nie wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: 87.207.198.* 15.02.06, 18:24 Łazarski do czołówki prywatnych nie należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trux Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.lublin.mm.pl 15.02.06, 18:32 bo łazarski to przeciętna szkoła prywatna, taka jak większość nie oszukujmy się nawet najlepsi profesorowie z doskonałym podejściem nie zrobiąz miernego ucznia doskonałego specialistę dużo zależy od predyspozycji a to najłatwiej sprawdza matura/egzamin ale nie zawsze oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: 87.207.198.* 15.02.06, 18:43 więc dlaczego podajesz za przykład przeciętną szkołę ? Przecież są uczelnie prywatne wyprzedzające najlepsze państwowe typu Koźmiński, który jest najsłynniejszą uczelnią prywatną i zdecydowana większośc osób do niego idących idzie z własnej woli a nie, bo się nie dostali - bo mają tam wysoki poziom języka angielskiego, bo wykładają tam najlepsi specjaliści od bankowości, ekonomiści; bo wykładowcy są z najlepszych uczelni państwowych, którzy szanują studentów a nie zbywają ich jak na państwowych; bo mogą studiować studia DZIENNE czyli od okreslonej godziny do okreslonej w DZIEŃ bez okienek a nie jak na państwowych od 8.00 do 18.00 lub 21.00 z mnóstwem okienek; bo mają lepszy sprzęt - nowocześniejszy itd. swojej uczelni nie przywołam bo znów mi zarzuca reklamę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trux Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.lublin.mm.pl 15.02.06, 18:58 na zwetyfikowanie jest prosty sposób porównaj odsetek laureatów olimpiad i finalistów na swoich najlepszych uczelniach prywatnych do uczelni państwowych, gwarantuje cie ze na państwowych studiuje w przeliczeniu więcej tych osób wniosek: ci zdolniejsi idą na państwowe to moim zdaniem jest jedyny miarodajny wskaźnik, bo wyniki maturalne biorąc średnią również będzie wyższy na uczelniach państwowych lepszych w stosunku do uczelni niepaństwowych słabszych Odpowiedz Link Zgłoś
par0dia Re: a na państwowych studiują same darmozjady 15.02.06, 18:58 > bo wykładowcy są z najlepszych uczelni państwowych. i o to właśnie chodzi.. uczelnie prywatne mogą być świetne, mogą dobrze kształcić etc., ale zawsze punktem odniesienia będę uczelnie państwowe i do nich właśnie prywatne będę równać, nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:00 Budowlankę nr. 2 przenieś na Harvard, stawiam na to że nic z nich dobrego nie zrobią. Ludzie którzy nie dostali się na państwową POWINNI BYC CALKOWICIE SKONCZENI, wtedy moze zadbaja o swoją edukację w liceum zamiast się obijać i podniesie się poziom naszego szkolnictwa. Za realnego socjalizmu mieliby wykształcennie średnie a nie jak teraz każdy głąb ma wyższe. Magister znaczyłby o wiele więcej niż dziś, kiedy każdy bęcwał może się nim tytułować jeśli zapłaci prywatnym szkołkom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocica Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:01 Moje zdanie jest takie: każdy idzie na taką uczelnię na jaką po pierwsze go stać, a kwestia czy się dostanie jest często loterią. Faktem jest, że w większości przypadków ludzie, którzy się nie dostają na państwowe studia dzienne idą albo do szkół prywatnych, albo studiują zaocznie, ale to nie powód, by od razu ich wyśmiewano, drwiono i poniżano. Niech ktoś nie pomyśli, że bronię się sama bo ja akurat jestem na państwowej, ale takie myślenie i poglądy są naprawdę chamskie i mało dojrzałe. Uważam, że osoby, które idą na prywatne z w/w powodów, również zasługują na dostęp do nauki i edukację tyle, że płacą za nią, ale to nie oznacza, że leżą brzuchem do góry, bo z prywatnych także ludzie wylatują. Na obu rodzajach studiów - prywatnych, państwowych - nauki ani mniej ani więcej - jeśli chodzi np: o materiał, to zarówno na administracji państwowej jak i niepaństwowej dla przykładu, są te same podstawy programowe i materiał jest zbieżny, a nauki tyle samo. Odnośnie wypowiedzi <doktora>" Ludzie którzy nie dostali się na państwową POWINNI BYC CALKOWICIE SKONCZENI, wtedy moze zadbaja o swoją edukację w liceum zamiast się obijać...", jest bardzo głupia i naprawdę chamska ! Według Ciebie <doktorze> wychodzi na to, że osoby, które nie miały szczęścia, by dostać się na uczelnię państwową są skończone i nie mają co szukać ... Dziwne, ale weź pod uwagę, że wiele osób zdolnych nie dostaje się na studia państwowe, bo ostatnio byłam świadkiem jak mój chłopak składał na studia i dziewczyna przed nim miała znajomości ale gorsze wyniki i dostała się (oboje znamy tą dziewczynę, która przychodziła na korki do mojego chłopaka). Znam wielu ludzi zarówno po kierunkach prywatnych i państwowych i nie są to żadne głąby jak to określaś mianem osób studiujących prywatnie. Głupota, głupota i jeszcze raz głupota. Niektórzy wogóle nie idą na żadne studia, bo po prostu ich nie stać i weź także to pod uwagę. Państwowe studia także wymagają zapasów gotówki: książki, ksera, dojazd i mieszkanie oraz opłaty (jeśli ktoś wynajmuje). Mam wrażenie, że jesteś jednym z tych, którzy mieli farta dostać się na państwową uczelnie i teraz strasznie się z tym obnosisz. Ja wiem, że słysząc, iż osoba studiuje na prywatnej uczelni - budzi to pewien niesmak u coniektórych, ale naprawdę uważam, że czasem ludzie ratują się prywatnymi bądź zaocznymi studiami i także chcą się kształcić, miałbyś narzekać na co, jakby ludzie wogóle zaprzestali nauki i nie chcieli iść do przodu. Nie będąc jednostronną powiem, że czasem człowiek za mało pracuje i dlatego spotyka go odmowna decyzja o przyjęciu i często także Ci, którzy nic kompletnie nie robią, oczekują przenoszenia gór i oni właśnie dostają się na studia. Tak więc czasem przypomina to loterię: osoba zdolna nie dostanie się, a osobie mało pracowitej uda się i już. Bywa i tak i tak. Ten spór przypomina spór marchewki z poniedziałkiem tj. wyższości studiów państwowych nad prywatnymi, ale zarówno z państwocych "wychodzą" specjaliści jak i z prywatnych. A nazywanie kogoś bęcwałem jest na poziomie osoby leczącej się psychicznie, która nie potrafii umiejętnie nazwać swoich emocji i dlatego uzupełnia tak mało kwiecistymi słowami swoje wypowiedzi. Wiesz, takie słownictwo jest niegodne studenta państowej uczelni (myśląc Twoim tokiem, że państwowe lepsze). Pomyśl co sobą reprezentujesz, wypowiadając się tak chamsko, bo mnie wygląda to na osobę z zakładu poprawczego (nie obrażając nikogo). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kisiello Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: 62.57.58.* 15.02.06, 22:22 są różne uczelnie prywatne i różne państwowe... studiując na DMCS na Łódzkiej Polibudzie nie mam nigdy żadnych problemów z kontaktem z wykładowcami... kwestia uczelni, katedry i człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: 87.207.198.* 15.02.06, 18:29 trux a co do tego, że zarzucasz uczelniom prywatnym, że idą do nich najgorsi - powinieneś tu rozgraniczyć świetne prywatne uczelnie,np. KOźmiński (a nie tam jakiś Łazarski) od większości prywatnych do bani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iii Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.41-151.net24.it 15.02.06, 20:25 wlasnie, sama bym sie zapisala na prywatna, bo na panstwowej na ktorej studiuje, szczerze mowiac OBSLUGA mi nie odpowiada. i to tez jest powod do wyboru prywatnej. przynajmniej CZESTO nie trzeba sie uzerac z profesorami z bozej laski co chca udowodnic bog wie co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek 78 Re: a na państwowych studiują same darmozjady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:51 Wy wszyscy jesteście panstwowi frajerzy.Jak skończycie studia i zaczniecie szukać pracy to nikt nie będzie sie pytał czy kończyliście państwową uczelnie czy prywatną. Najbardziej liczy sie teraz pieniądz a nie prestirz tej uczelni którą kończyliśćie.Jeśli dla kogoś bardziej się liczy prestirz to znaczy że jeszcze nie dorusł do prawdziwego życia.Ja skończyłem prywatna szkołę zaocznie i teraz pracuje tam gdzie chciałem ,robie to co chciałem,żyję tak jak chciałem .I to jest najważniejsze a nie prestiż.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły oj tomek......... IP: 87.207.198.* 15.02.06, 21:48 oj tomek tomek ....... ja studiuje na prywatnej uczelni, ale coś nie bardzo - nie do końca cię popieram - bo co to znaczy, że teraz najbardziej liczy się pieniądz - chodzi o łapówki? oj nie, oj nie.... nie musisz obrażać też wszystkich studentów państwowych uczelni, a co do błędów ortograficznych to wybaczcie Tomkowi - prosze w swoim imieniu bo też często robie błędy ortograficzne choć może nie takie :D ........ Odpowiedz Link Zgłoś