Dodaj do ulubionych

Platne studia - cos mnie tknelo

15.03.06, 11:42
Witajcie :)

Ostatnio tak gadalismy z kumplami, co bedzie jesli wprowadzone zostana platne
studia.Doszlismy do nastepujacego wniosku.Na studia dzienne sklada sie caly
narod poprzez podatki.Mamy demokracje, a wedlg konstytucji wszyscy sa rowni.
Jesli wiec ktos nie dostanie sie na dzienne, to troche jakby ta demokracja
zawodzi.Placimy wszyscy, natomiast studiuja tylko niektorzy.Ktos placi a nie
studiuje, bo np: zabraklo mu paru punktow...

Jeszcze dlugo Polska nie bedzie normalnym krajem, gdzie panstwo faktycznie
zapewnia rownosc wobec prawa.Na zachodzie gdzie platne studia sa normalnoscia,
odrazu widac inne podejscie studentow - na studia musza zapracowac, a nie tak
jak u nas.
Dlatego coraz bardziej sklaniam sie ku platnym studiom.

Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: sk Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.85-237-179.tkchopin.pl 15.03.06, 12:37
      fakaj sie
      • Gość: cranium Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.chello.pl 15.03.06, 12:44
        masz kase to plac za wszystkich ktorzy jej nie maja
        • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 12:48
          Gratuluje blyskotliwych wypowiedzi, podejrzewalem ze tak bedzie.

          Nauka w Polsce jest obowiazkowa tylko do 18 roku zycia.Pozniej to Twoj wybor czy
          chcesz czy nie.Jezeli ktos chce to moim zdaniem wlasnie powinien studiowac, bo
          przeciez niejawnie za to placi w podatkach.
          • Gość: cranium Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.chello.pl 15.03.06, 13:36
            "lol_niezly napisał:Jezeli ktos chce to moim zdaniem wlasnie powinien studiowac"

            czy Ty wiesz w ogole co mowisz???wez sie zastanow lepiej,chyba ze masz ograniczona zdolnoc myslenia
            • Gość: Fun fun Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 13:53
              Cranium jest na pewno humanista, bo tylko potrafi gadac i wyzywac innych ze nie
              umieja myslec.W koncu co sie dziwic, ma 5 lat wakacji za free...
              • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 13:56
                hehe //lol

                Chodzi mi o to ze nasi rodzice płacą za nasze studia.
                Na co więc idą pieniądze gdy np: moje dziecko się nie dostanie na bezpłatne?
                Na utrzymywanie jakiegoś innego lolka.


                • Gość: Vera Lol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:27
                  Lol... sam napisałeś, że studia nie są obowiązkowe, że edukacja nie jest
                  obowiązkowa. Chcesz żeby osoby, które jako najgorsze zło traktowały obowiązek
                  uczęszczania do szkoły i nauki, które po prostu miały to gdzieś, mogły iść na
                  studia?! Myślisz, że oni tego chcą?! Część z nich, którzy zadeklarują tą chęc
                  to oportuniści (chcą $$$), część będzie chciała uciec przed wojskiem, część
                  będzie chciała uniknąć pracy przez 5 lat... Jak myslisz, jakim odsetkiem wśród
                  nich będą Ci, którym się szczerze "odmieniło"?! Czy nie sądzisz, że bardziej
                  sprawiedliwie byłoby gdyby zamiast takiego kogoś na studia dostał się ktoś, kto
                  na to zapracował (w sensie nauki: podstawówka/gimnazjum/liceum lub technikumlub
                  zawodówka)?! Czy chciałbyś, aby Twoją operację przeprowadzał chirurg, który
                  większość życia bimbał sobie na wagarach, a studia skończył, bo jego rodzice
                  płacą podatki?! Fakt, każdy by szedł na co chce, ale przez to kierunki nie
                  byłyby zrównoważone pod względem predyspozycji do studiowania. Poziom by spadł.
                  Jakaś selekcja byc musi...
                • Gość: cranium Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.chello.pl 15.03.06, 14:48
                  "lol_niezly napisał: Na co więc idą pieniądze gdy np: moje dziecko się nie dostanie na bezpłatne?"

                  na bezplatne dostaja sie Ci ktorzy maja wiedze,a dyskusja nic nie pomoze a bo placimy,a tamci nie,czepiaj sie ludzi na odpowiednich stanowiskach,ktorzy odpowiadaja za to
              • Gość: cranium Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.chello.pl 15.03.06, 14:41
                taa 'humanistka' studiujaca fizyke medyczna ;P
            • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 15:59
              a co powiedzial nie tak?
    • Gość: Water Proof Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.icpnet.pl 15.03.06, 14:24
      Państwu powinno zależeć na tym, żeby wykształcić tych najzdolniejszych, a
      nie "wszystkich" - bo nie wszyscy się na studia nadają. co więcej
      społeczxeństwu opłaca się posiadać jak najwięcej wykształconych osób. Nawet,
      jesli ktoś zatrzymał się na podstawowce, potrzebuje np. architekta,
      elektronika, nauczyciela dla swoich dzieci,lekarza...
      Nie wszędzie płatne studia są normalnością, w Szwecji np. wręcz płaci się
      studentom za naukę.
      Studia płatne na Zachodzie poparte są systemem stypendiów, ktore w Polsce są
      nierealne, albo mogłyby być dostępne tylko dla najbiedniejszych. Wtedy
      studiowaliby bogaci i biedni, ale wykluczyłoby to średnich - za bogatych na
      stypendia, za biednych na studia.
      Prawdopodobnie ktoś napisze zaraz o kredytach studenckich. Wszystko fajnie, ale
      w Polsce nie mam żadnej gwarancji, że dostanę pracę i będę mogła ten kredyt
      spłacić. I co wtedy?
    • Gość: ekonom Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.pfeilheim.sth.ac.at / 193.170.52.* 15.03.06, 14:25
      Platne studia nei sa az tak zlym pomyslem pod warunkiem ze powstalby bardzo dobry system stypendialny, ktory pozolilby na studia rowniez ludziom biednym, a nie tylko tym ktorych rdzicow na to stac. Placenie za studia motywuje do nauki, wystarczy spojrzec na chinczykow-rodzice pol zycia zbieraja na to aby dziecko wyslac na studia i tacy mlodzi chinczycy "zjadaja wiedze" i wiedza ze kazdy semestr kosztuje mase kasy i chca z tego max skorzystac. Wiec sa i dobre strony platnych studiow.
      • lol_niezly chyba sie nie zrozumielismy ... 15.03.06, 14:33
        Chodzi mi o to ze ludzie ktorzy chca studiowac na panstwowych , niech placa
        podatki, a osoby na prywatnych nie ! No bo dlaczego maja placic za edukacje
        podwojnie ?
        Powinno sie wprowadzic osobny podatek za nauke :)
        • pluci Re: chyba sie nie zrozumielismy ... 15.03.06, 15:02
          W takim razie bogaty nie powinien płacić podatków bo:
          1. Nie korzysta z pomocy społecznej.
          2. Bo jego dzieci studiują na prywatnej uczelni lub zaocznie.
          3. Nie korzysta z publicznej opieki zdrowotnej, bo po co jak go stać na
          prywatnego lekarza.

          Lol znajdź w encyklopedii hasło solidaryzm społeczny i w ogóle zastanów czym ma
          wg Ciebie być społeczeństwo, państwo itd.
          • bugsior glupi argument 15.03.06, 16:02
            ty mowisz o dochodach a tutaj dyskusja jest o dostepnosci edukacji.

            jak bogaty sie dostanie na panstwowa uczelnie to tez mu panstwo placi, jak
            biedny sie nie dostanie to w podatkach i tak musi klasc na tego pogatego.

            cos ci sie logika 'rownosci spolecznej' pomerdala.
    • bugsior szwedzki system talonowy 15.03.06, 15:58
      pelna zgoda. innym rozwiazaniem, takim pomiedzy jest system szwedzki. to
      znaczy, student dostaje 'talon' edukacyjny i moze go wykorzystac albo na
      uczelni prywatnej alno na panstwowej. i potem uczelnia zbierajac takie talony
      otrzymuje konkretna kwote z ministerstwa na dzialalnosc. tak wiec edukacja jest
      nadal 'darmowa' jednak pozbywamy sie kilku problemow.

      1. osoba ktora nie chce studiowac na uczelni panstwowej tylko prywatnej
      normalnie wydaje 2 razy jesli tak to okreslic mozna: nie tylko placi za szkole
      rpywatna ale jednoczesnie nie dostaje od panstwa darmowych pieniedzy w postaci
      edukacji na uczlni panstwowej.

      2. pozbywa sie problemu, ze uczelnie panstwowe po prostu czesto nie konkuruja z
      prywatnymi, bo ludzie najzwyczajniej nie maja kasy. tak wiec stad mamy czesto
      kiepska 'obsluge' na uczleniach panstwowych, gdzie uczen jest dla profesorka a
      nie na odwrot. wprowadzenie talonow zmusiloby uczelnie panstwowe o wieksze
      staranie sie o potencjalnego studenta. a wiadomo, im wieksza konkurencja tym
      lepsza jakosc uslug.

      talony nie pozbywaja sie problemu wspomnianego przez lol_niezly czyli tego ze
      osoby nie wybierajace sie na studia panstwowe sa w jakis sposob okradane ze
      swoich podatkow, bo placa na edukacje kogos innego. idelany bylby system
      amerykanski ze studiami platnymi przy jednoczesnym rozwinieciu dobrego programu
      stypendiow i atrakcyjnych pozyczek. niestety polsce daleko do tego, wiec sadze
      ze system talonowy bylby lepszym rozwiazaniem.
    • Gość: Martynka Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.lama.pl 15.03.06, 19:31
      i ja popieram. tylko bardzo ciezko zmienic w naszym kraju myslenie, ze
      przeciez 'cos jest za darmo', i ze nikt za to nie placi.

      podobnie z sluzbą zdrowia: od lat nie bylam u lekarza, a od lat place skladki
      na nfz. niby dlaczego mam finansowac innych?
      • Gość: ehh Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: 80.50.243.* 15.03.06, 20:30
        haha dlaczego z gory wiedzialem ze 80% wypwoiedzi w tym temacie, to beda brednie
        socjalistow? :) i jak w tym kraju ma byc normalnie, skoro poza zwiazkowcami,
        ktorym komunizowanie mozna wybaczyc, ludzie mlodzi tez reprezentuja postawe
        roszczeniowa? :| jak dlugo jeszcze? popieram autora tematu!
    • Gość: k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:46
      lolek napisałeś, ze społeczenstwo płaci za nasze studia. OK my teraz za nie nie
      płacimy, ale to później my będziemy płacić za studia naszych dzieci i wnuków w
      naszych podatkach.
      Piszesz o równości.
      Każdy ma równe szanse. Każdy dostał rozum i już tylko od niego zalezy, czy
      potrafi go wykorzystać. Owszem smutne jest kiedy komuś zabraklo niewiele, ale
      pomyśl.
      Załóżmy, że na kierunku X mozna było zdobyć 100 pkt, przyjmowali powiedzmy od
      80 pkt. Zdobyłam te 80 i się dostałam. Ty zdobyleś 79. No niestety, jednego
      punkta zabrakło. Ale jeśli by przyjęli i Ciebie, to osoba co miala 78 mogłaby
      powiedzieć, że zabrakło punkta... i tak mozna zejść do zera.
      A chyba nie chcemy takich specjalistów...

      Owszem system edukacji w polsce nie jest idealne, ale na lepszy nie ma szans..
      • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 21:48
        >>lolek napisałeś, ze społeczenstwo płaci za nasze studia. OK my teraz za nie nie
        >>płacimy, ale to później my będziemy płacić za studia naszych dzieci i wnuków w
        >>naszych podatkach.

        Nie bedziemy, bo platne studia i tak wprowadza predzej czy pozniej.
        Podobnie jak z wojskiem zawodowym.No chyba ze kaczyzm zniszczy Polsce do reszty.
        • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 21:50
          A o specjalistach mi nie gadajcie, bo znam przypadki kiedy osoba nie dostala sie
          na studia a miala o wiele wiekszy potencjal od tych ktorzy sie dostali.

          Wezmy np: programistow: sa matematycy naprawde dobrzy, ktorzy sie dostali
          ale do programowania nie sa stworzeni nie lubia tego.A sa znakomici programisci
          z maty przecietni, ktorzy sie nie dostali...
          • Gość: k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:52
            To tez racja.
            U mnie na kierunek przyjmują dużo i dużo wywalają po semestrze. I mozna
            stwierdzić, że sporo osob z super wynikami rekrutacyjnymi odpada, a duża część
            osob która ledwo się na te studia dostała świetnie sobie radzi,
            • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 21:55
              O tak :)

              Po prostu staram sie dojsc, czemu w Polsce wciaz panuje przekonanie "czy sie
              stoi czy sie lezy, tysiac zlotych sie nalezy" :)
              • Gość: k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:58
                ale hmm pomyśl... jeśli na studia przyjmowali by każdego, to malo kto by się
                uczyl i starał. Teraz przynajmniej jest wyzwanie
                • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 22:00
                  Moj zamysl jest taki: zamiast np 40-100 miejsc, zrobic 500 miejsc :)
                  Przyjac ludzi, a potem normalny odsiew jak sobie nie radza.
                  A ze wyleci 80% no coz... ale kazdy mial szanse, studia mial oplacone przez
                  rodzicow w podatkach.
                  • Gość: k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:13
                    w sumie moze racja, ale hmmm kto bedzie wykladal dla tych 500 osob? gdzie ich
                    wszystkich pomiescisz? na schodach maja siedziec?.

                    U mnie na 1 rok przyjeli 300... obecnie z 6 grup ćwiczeniowych po semestrze
                    zrobiły się 3.
                    wiadomo gdyby tak hmm wszedzie było to by moze i szanse były równiejsze...
                    • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 22:15
                      Z pomieszczeniem racja ;)
                      Chociaz mozna byloby podzielic studia po prostu na potoki.
                      Chyba nie ma dobrego rozwiazania ... :)

                      • Gość: k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:19
                        potoki też nie rozwiązują problemu, bo moze nie byc wystarczającej ilosci sal
                        aby wszystko moc ze sobą pogodzić. tak, że każdy rok mogl mieć zajęcia.
                        Uczelnie bardzo często cierpią na brak miejsca. Ja studiuję na uniwersytecie i
                        całe szczęście moj instytut ma dobrą bazę dydaktyczną, nie siedzimy tam po
                        nocach. Ale wiem, że ludzie z politechniki przychodzą do nas na zajęcia, z
                        innych wydziałów uniwerku też.

                        A kolejna sprawa, jak juz pisałam. kto bedzie te wyklądy prowadził? Nie ma kasy
                        opłacać 3 wykładowców kiedy mozna jednego...
    • Gość: m3lm4k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.opticom.pl 15.03.06, 22:29
      "Doszlismy do nastepujacego wniosku.Na studia dzienne sklada sie caly
      narod poprzez podatki.Mamy demokracje, a wedlg konstytucji wszyscy sa rowni.
      Jesli wiec ktos nie dostanie sie na dzienne, to troche jakby ta demokracja
      zawodzi."

      Primo: Jak juz zostalo wspomniane, kazda osoba ma dana przed soba pewna szanse,
      ktora moze wykorzystac jak i zarowno stracic. Ta szansa jest - 'mozliwosc
      studiowania bez uiszczania czesnego po pozytywnym przebiegu rekrutacji'.
      Mozliwosc dana jest wszystkim ( przynajmniej teoretycznie ), wiec niejako jest
      to w pelni demokratyczne.

      Secundo: Zostala przedstawiona sytuacja, iz czesto nei dostaja sie na studia na
      dany kierunek osoby lepsze, od tych, ktorzy nauke na danej uczelni podejma....
      Slowo 'lepsze' uznalbym w tym wypadku za nieco tendencyjne, gdyz gdyby
      rzeczywiscie tak bylo, to oni zajeliby miejsce tych , ktorym sie powiodlo...
      czyz nie ? Niestety to potencjalny student musi przystosowywac sie do warunkow
      uczelni a nie odwrotnie. Pomijam tutaj kwestie czasem skandalicznego przebiegu
      naboru...

      PS. moze dosc cynicznie - czemu maja studiowac wszyscy ? Na przestrzeni kilku
      lat obserwujemy 'dewaluacje' wartosci wyzszego wyksztalcenia...a jak sama nazwa
      wskazuje powinno byc to cos ponadprzecietnego. W przypadku, gdyby wszyscy
      znajdywali sie nastepnie na uczelniach wyzszych , powinno zmienic sie ich nazwe
      przyszlego wyksztalcenia na 'srednie' gdyz to byloby wtedy dominujace.


      • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 23:09
        jeste jeden problem w tym co piszesz. co jesli ktos chce studiowac na uczelni
        prywatnej i nie studiuje na panstwowej z wlasnego wyboru a nie dlatego ze
        przegral podczas uczciwej konkurencji?

        wedlug mnie ma wtedy prawo do starania sie o zwrot kosztow jakie panstwo
        poniosloby w zwiazku z jego edukacja na uczelni panstwowej tak ze moglby
        wykorzystac te fundusze na oplacenie szkoly prywatnej ktora sobie wybral.
        • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 23:16
          Bugsior, powinienes pomyslec jakby sie tu dostac do teki ministra finansow :)
          Mysle, ze zrobilbys wiele dobrego - masz leb do tego ;)
          • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 23:43
            :DD wiesz, koncze ekonomie i odkad pamietam zawsze bylo to moim marzeniem.
            zawsze chialem czuc ze to co robie bedzie przynosilo jakis pozyteczne zmiany. z
            biegiem czasu rzeczywistosc troche sprowadzila mnie na ziemie. minister jest
            jeden a ekonomistow tysiace. to bardziej kwestia szczescia, czy jestes we
            wlasciwym czasie we wlasciwym miejscu.

            hehe, pozdrawiam!
        • Gość: m3lm4k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.opticom.pl 15.03.06, 23:17
          Masz racje pod tym wzgledem, ze ktos mogl po prostu uznac, ze wieksze
          perspektywy czekaja go po uczelni prywatnej wczesniej przez siebie wybranej.
          Jednakze znalazloby sie niestety pewnie wiele osob, ktore w taki sposob
          usprawiedliwilyby przegrana podczas uczciwej/'uczciwej' konkurencji.

          Pomysl z refundacja jest nieglupi, tyle, ze w Polsce to jest tak jak z
          oprogramowaniem, masz do dyspozycji freeware czyli to , co aktualnie panstwo
          jest w stanie zaoferowac, a jezeli to Ci nie odpowiada jestes zdany na wybor
          'produktu' komercyjnego, ktory ponosi za soba koszty...
          • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 15.03.06, 23:29
            system talonow, o ktorym pisalem wczesniej rozwiazuje ten problem. edukacja
            pozostaje darmowa czyli rewolucyjnych zmian nie ma, protestujacy studenci nie
            wybijaja szyb w oknach a panstwo nie doplaca do tego biznesu, a panstwowe
            uczelnie ucza sie egzystowac w warunkach wolnorynkowych. wszelkie bastiony
            niekompetencji i marnotractwa to znaczy takie gdzie dzialalnosc nie odbywa sie
            na podstawie wynikow analizy zyskow-kosztow nalezy ograniczac. panstwowe
            uczelnie sa tego przykladem, bo tak naprawde nie wiadomo czy wiecej one
            kosztuja niz daja w zamian. w momencie konkurencji poziom oferowanych uslug
            wzrasta, profesor pomaga uczniowi po wykladach oferujac tzw. 'office hours' a
            babka w sekretariacie zaczyna sie usmiechac. poziom nauczania wzrasta bo efekty
            nauczania sa bezposrednio ewaluowane przez samych studentow.
            • Gość: m3lm4k Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.opticom.pl 15.03.06, 23:31
              jestem za , zwlaszcza za poprawa sytuacji w dziekanatach ;-)
        • Gość: Vera Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:59
          Pomysł dobry...ale z tymi prywatnymi też się pojawia problem. Załóżmy, że X
          chce iśc na prywatną. I załóżmy, że w związku z tym państwo zwraca mu $, by
          płacił za uczelnie. Nie zmienia to jednego: prywatne aby istnieć muszą mieć $
          od studentów. Państwowe nie. Na państwowych będzie odsiew, jak to już ktoś z
          Was napisał. Na prywatnych nie... Efekt: jeden magister drugiemy nie równy:/
          • lol_niezly Re: Platne studia - cos mnie tknelo 16.03.06, 12:04
            Niekoniecznie.Jesli kazdy moglby miec $$$ zeby sie ksztalcic, moglby wybierac
            uczelnie.Na dobre prywatne pchaloby sie mnostwo ludzi, przez co podnosilyby one
            poziom, slabe zas by upadaly z braku chetnych.Prywatne uczelnie w koncu
            stalyby sie tym czym powinny byc, czyli nowoczesnymi, wymagajacymi placowkami
            edukacyjnymi a nie fabrykami magistoro :)

            Stopniowo podnosilby sie poziom nauczania, poniewaz uczelnie prywatne bylby
            rownie konkurencyjne jak panstwowe pod wzgledem poziomu.
            • Gość: Vera Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:12
              "Niekoniecznie.Jesli kazdy moglby miec $$$ zeby sie ksztalcic, moglby wybierac
              uczelnie.Na dobre prywatne pchaloby sie mnostwo ludzi, przez co podnosilyby one
              poziom, slabe zas by upadaly z braku chetnych.Prywatne uczelnie w koncu
              stalyby sie tym czym powinny byc, czyli nowoczesnymi, wymagajacymi placowkami
              edukacyjnymi a nie fabrykami magistoro :)"
              Teoretycznie tak. Ale zauważ, że w tej chwili to państwowe są te prestiżowe.
              Potrzeba jakiegoś przełomu, żeby ludzie konkurowali o prywatne, a jeśli do tego
              nie dojdzie prywatne nie staną się nowoczesnymi i wymagającymi.
              • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 16.03.06, 14:25
                jest doslownie kilka panstwowych prestizowych. cala masa to jest zart, gdzie ludzie laduja podobnie jak
                w prywatnych nie dostajac sie na wymarzone kierunki na tych kilku. nie widze negatywnych stron
                systemow talonowych. otoz rozwiazuje on problem uczniow wybierajacych sie na prywatne. i teraz, jesli
                ktos chce doplacic sobie wiecej to moze. grunt zeby kwota zwrotu byla rowna kwocie relanych kosztow
                edukacji na uczelni panstwowej.

                dzisiaj uczen wychodzi tez na uczelni panstwowej z pozycji slabej. on nie placi za nauke wiec jest
                zdany na laske szkoly. uczelnia niejako podejmuje sie pracy wolontariackeij nauczajac iksinskiego, bo
                kasa z budzetu i tak bedzie leciec. w momencie kiedy kasa zalezy od studenta serwis sie poprawia. a
                slabe szkolki jak napisal lol wczesniej po prostu sie wykrusza. to samo tyczy sie uniwerkow
                panstowych-bananowych ktore co roku walcza z zamknieciem kierunkow. w warunkach
                wolnorynkowych po prostu by je zamknieto i nie marnowano pieniedzy podatnika.
                • Gość: wujek lepsza rada WSHiFM płaci, Łazarski płaci, społeczeństwo płaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:18
                  Jeśli chodzi o studia bezpłatne w obecnym kształcie, to system jest delikatnie
                  mówiąc niesprawiedliwy. Weźmy takiego studenta WSHiFM, Łazarskiego, czy
                  Collegium Civitas. Pomijamy kwestię czy poszedł tam, bo chciał, czy dlatego, że
                  się na państwówkę nie dostał. W każdym razie płaci za swoje studia i jeszcze
                  dodatkowo z podatków za "bezpłatne" studia innych.
                  • Gość: Fun fun Re: WSHiFM płaci, Łazarski płaci, społeczeństwo p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:32
                    jak zwykle gadacie bez sensu.Ale co sie dziwic w koncu 80%
                    osob na tym forum to humanisci z kompleksami malego i malych (75a)

                    Zyjemy w dawnej republice radzieckiej i to wszystko wyjasnia.
                  • Gość: esperanto Re: WSHiFM płaci, Łazarski płaci, społeczeństwo p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:10
                    Tytułem dygresji napiszę, że znany jest mi osobiście przypadek osoby, której na
                    prywatnej uczelni anulowano opłaty. Z resztą jest to jedna z uczelni
                    wymienionych przez Ciebie, a mianowicie WSHiFM. W zamian ta osoba wykonuje
                    jakieś drobne prace dla uczelni po godzinach.
                • Gość: Magda M Re: Platne studia - cos mnie tknelo IP: *.autocom.pl 16.03.06, 19:55
                  Pierwsza rzecz:
                  Nie krzyczcie i nie denerwujcie się na autora tego wątku za to, ze myśli.
                  Zaprosił do dyskusji, jak widać nie wszyscy wiedzą na czym ona polega.

                  Druga rzecz:
                  Oczywiscie przedstawione argumenty są słuszne..
                  ale nie jestem za płatnymi studiami. A moze państwo chce płacić za to, ze
                  kiedys będą dzieki temu najlepsi specjalisci, a nie ludzie, których rodzice
                  mają kase?
                  • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 16.03.06, 20:19
                    rozumiem ze to sie kieruje do mnie.

                    primo: nie wiem skad wzielas 'krzyczenie' na autora. wiele osob jak najbardziej
                    z autorem sie zgadza.

                    secundo: widac ty nie zrozumialas nuansow o ktorych tutaj mowa. to co napisalas
                    jest ogolnikiem. wroc i poczytaj o 'sprawiedliwosci' albo o tym jak mozna
                    uniknac platnych studiow w stricto doslownym znaczeniu tego slowa, a
                    jednoczesnie znacznie poprawic system wyzszej edukacji. mam wrazenie ze
                    przoczylas moment, w ktorym dyskusja sie rozwinela.
    • d0n Re: Platne studia - cos mnie tknelo 18.03.06, 01:17
      na tym polegaja podatki
      • bugsior Re: Platne studia - cos mnie tknelo 18.03.06, 08:12
        na czym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka