IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 01:05
Czy gdybym teraz zaczal sie uczyc do egzaminu intensywnie (mam maaase czasu)
to myslicie ze mam jakies szanse?
Obserwuj wątek
    • Gość: ugh Re: Prawo? IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 03:00
      Gość portalu: gouka napisał(a):

      > Czy gdybym teraz zaczal sie uczyc do egzaminu intensywnie (mam maaase > to myslicie ze mam jakies szanse?
      a dlaczego masz nie mieć ?
      • Gość: gouka Re: Prawo? IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 03:32
        bo tak sie zastanowilem ze nie wiem czy pol roku nauki to nie jest za
        malo...nie wiem moze mam paranoje :)
        • Gość: igi Re: Prawo? IP: 217.96.36.* 16.12.02, 17:01
          oj masz!!! poco teraz sie uczyc skoro pozniej tez zdazysz, a teraz to jeszcze
          zapomniesz!!! nie ucz sie tylko baw jak bedzie sesja to sie bedziesz
          uczyl!!!!!!!!!
          • forward Re: Prawo? 16.12.02, 18:42
            Masz na myśli egzamin wstępny na WPiA jakiegoś uniwersytetu?. Zacznij od
            początku, to znaczy od zakupu informatora, tam znajdziesz zakres zagadnień i
            jakieś pytania z lat poprzednich.
            Czasowo zdążyć to możesz zdążyć jak będziesz chciał i nie będziesz rozdrabniał
            się na drobne. Jeżeli na maturze zdajesz historie to do pewnego miejsca uczysz
            się i na maturę, i na egzamin wstępny. Pytanie czy naprawdę warto studiować
            prawo, moim zdaniem nie.




            Forward
            • Gość: asinska Re: Prawo? IP: *.smsnet.pl / 192.168.4.* 17.12.02, 00:29
              posluchaj dobrej rady studentki V roku prawa. Nie warto!!!! To w tej chwili
              chyba najbardziej ograniczajacy kierunek studiow.
              pozdr
              • Gość: Realista Re: Prawo? IP: 193.193.92.* 26.01.03, 14:01
                Gość portalu: asinska napisał(a):

                > posluchaj dobrej rady studentki V roku prawa. Nie warto!!!! To w tej chwili
                > chyba najbardziej ograniczajacy kierunek studiow.
                > pozdr

                Różne rzeczy złe można mówić o studiowaniu prawa (niestety), ale na pewno nie
                to, żeby to był kierunek ograniczający - absolwenci prawa są absolutnie
                wszędzie, zawsze tak było, na całym świewcie tak jest.


    • settembrini Re: Prawo? 17.12.02, 14:37
      prawo to wredne studia. pomysl nad tym. co do perspektyw, to nie narzekam,
      patrzac na moich starszych znajomych. a co do nauki do wstepnych- ksiazki na
      blache i bedzie loozik
      • forward Re: Prawo? 18.12.02, 11:32
        Tak perspektywy są ogromniaste po prawie, pod warunkiem że masz ustosunkowanych
        rodziców, bo żeby zostać najzwyklejszym urzędnikiem trzeba mieć dojście na
        rozmowę kwalifikacyjną do kierownika i wiedzieć z jakich materiałów przygotować
        się na rozmowę i odpytywanie. W przeciwnym razie zgaszą ciebie już na rozmowie
        kwalifikacyjnej, jeżeli w ogóle jakimś cudem zostaniesz do niej dopuszczony.
        Polecam licealistom uczenie się matematyki, w ogóle zajęcie się naukami
        ścisłymi lub przyrodniczymi. Jest szansa że do czegoś dojdziecie po tych
        studiach własną pracą, bez pomocy cioci i znajomego wujka co jest warunkiem
        sine qua non dla każdego humanisty realnie myślącego o pracy po studiach.



        Forward
        • Gość: dwarazywu Re: Prawo? IP: *.lodz.mm.pl 18.12.02, 16:11
          Zgadzam sie z forwardem,lepiej jest kształcić sie w naukach ścisłych-one
          przynajmniej nauczą cie logicznego myslenia.Prawa obecnie nie opłaca sie juz
          studiować, prawników jest masa, studia są nudne i sprowadzające sie do
          bezsensownego kucia na blache.
          Proponuję ci zamiat powtarzania historii solidnie pouczyć sie matematyki i
          zdawać na jakiś "ścisły" kierunek.

          pozdrawiam
          • Gość: gouka Re: Prawo? IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 23:58
            Hahaha...jestescie rozkoszni...po prostu "naucz sie matematyki" i zdawaj na
            studia scisle. Zastanowcie sie. Dostanie sie na studia to nie pstrykniecie
            palcami chlopcy i dziewczyny. A juz na pewno nikt normalny nie bedzie zmuszal
            sie do "wkuwania matematyki" jezeli dziekowal Bogu ze z mata nie bedzie mial
            juz po do czynienia. I na odwrot: czy wyobrazacie sobie swietnego matematyka,
            fizyka, chemika, ktory nagle zakuwa historie etc bo jest latwiej?!
            • forward Re: Prawo? 19.12.02, 08:20
              Nie, nie jest łatwiej i jesteśmy już dużymi chłopcami w dodatku po studiach,
              tylko możesz nasze opinie wziąć pod uwagę albo i nie. W końcu to twój wybór i
              tak naprawdę ten ważniejszy w twoim życiu.




              Forward
        • Gość: Advokat Re: Prawo? IP: *.net.autocom.pl 20.12.02, 22:57

          > Polecam licealistom uczenie się matematyki, w ogóle zajęcie się naukami
          > ścisłymi lub przyrodniczymi. Jest szansa że do czegoś dojdziecie po tych
          > studiach własną pracą, bez pomocy cioci i znajomego wujka co jest warunkiem
          > sine qua non dla każdego humanisty realnie myślącego o pracy po studiach.

          Jakie to typowe dla ścisłowca:
          ''Ucz się matematyki.Tylko przedmioty ścisłe dają dobrą pracę,uczą logiki.''

          Wymiotować mi się chce jak to czytam...

          Może kiedyś będzie tak jak w innych krajach-
          rodzice będą mówić dzieciom: miej taką pracę do której z radością będziesz
          szedł/szła każdego ranka.

          Niestety Polska to kraj parszywych materialistów(właśnie ścisłowców).
          Na szczęście informatycy już prawie wogóle pracy nie mogą znaleźć,lekarzem nie
          warto być(bo marnie zarabiają i studia są ciężkie) itp. Nie mówię,że to
          dobrze,ale może przynajmniej to otworzy oczy niektórym...
          • Gość: prawnik Re: Prawo? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.12.02, 23:32
            Nie denerwuj się. Przecież każdy prawnik dobrze wie (i ja i Ty), że na tym
            forum (przede wszystkim w tym temacie !) wypowiadają się właśnie osoby, które
            skończyły prawo, a przez takie "odradzania" chcą zmniejszyć sobie konkurencję.
            Prawda jest taka, że prawnik (ten dobry) zawsze znajdzie jakąś nieźle płatną
            pracę, a poza tym jest to zawód niezwykle prestiżowy i wcale nie ograniczający,
            lecz rozwijający (prawo, marketing, geografia społeczna, PR, ekonomia, a nawet
            dziennikarstwo, retoryka, handel itp. itd.).
            Tak na marginesie, znam ludzi, którzy zdobyli bardzo dobre
            wykształcenie "ścisłe", są doktorami (nawet po habilitacji), a uczą w szkole...

            Pozdrawiam
          • Gość: dwarazywu Re: Prawo? IP: *.lodz.mm.pl 21.12.02, 02:00
            Gość portalu: Advokat napisał(a):

            > Jakie to typowe dla ścisłowca:
            > ''Ucz się matematyki.Tylko przedmioty ścisłe dają dobrą pracę,uczą logiki.''

            To ja ci mówie jako "nieścisłowiec":Ucz sie matematyki!Bo przedmioty
            humanistyczne też (w 90%)nie dają ci dobrej pracy...no i nie uczą logiki!!

            > Wymiotować mi się chce jak to czytam...
            >
            > Może kiedyś będzie tak jak w innych krajach-
            > rodzice będą mówić dzieciom: miej taką pracę do której z radością będziesz
            > szedł/szła każdego ranka.

            Tak, może rzeczywiście tak będzie!

            >
            > Niestety Polska to kraj parszywych materialistów(właśnie ścisłowców).

            no nie!! Najwiekszych materialistów jakich znam to właśnie prawnicy!!

            > Na szczęście informatycy już prawie wogóle pracy nie mogą znaleźć,
            Tu się chyba grubo mylisz....

            lekarzem nie
            > warto być(bo marnie zarabiają i studia są ciężkie) itp.
            Zgadzam sie tylko ze studia są cięzkie.

            Nie mówię,że to
            > dobrze,ale może przynajmniej to otworzy oczy niektórym...
            Ja niestety otworzyłem oczy za późno...jestem już prawie prawnikiem:-(

            pzdr.
            • forward Re: Prawo? 21.12.02, 08:10
              Szwy puszczają, cio dobrzy prawnicy? Otóż prawo nie jest kierunkiem
              prestiżowym, już teraz w Polsce jest 16 wydziałów uniwersyteckich prawa i 4
              wydziały prawa przy uczelniach wyższych niepublicznych. O jakim prestiżu tu
              mówić? to studia równie "masowe" jak i inne.
              Polecam picie ziółek uspokajających przy czytaniu wpisów na forze unikniecie
              wymiotów dobrzy prawnicy.




              Forward
              • Gość: gouka Re: Prawo? IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 13:39
                i po co ten cynizm?
                • forward Re: Prawo? 21.12.02, 15:52
                  Bycie dobrym prawnikiem nie usprawiedliwia wymiotów w miejscu publicznym jakim
                  jest net i na popełniony przeze mnie wpis, co ja nazywam brakiem kultury albo
                  zwyczajnym chamstwem. Dlatego zioła uspokajające o zbawiennym działaniu
                  gastrycznym zalecane są dobrym prawnikom podobnie jak trochę więcej kultury.





                  Forward
                  • Gość: marlesz Re: Prawo? IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 21.12.02, 23:32
                    Masz rację - studia prawnicze są tak samo prestiżowe jak każde inne. Jeśli
                    chodzi o prestiż to chyba moze go posiadać jakaś konkretna uczelnia a nie cały
                    kierunek. Jeśli już bym miał wybierać kierunek prestiżowy to bym raczej myślał
                    o studiach medycznych.
                    A co co pierwotnego pytania - gouka - to spokojnie pół roku Ci wystarczy pod
                    warunkiem że solidnie się przyłożysz :) A co do tego czy warto studiować prawo
                    czy nie to i tak się przekonasz dopiero po studiach... Mogę Ci powiedzieć
                    tylko tyle, że egzaminy na aplikacje sędziowskie i prokuratorskie są uczciwe
                    czego doświadczył mój znajomy ostatnio, także się nie przejmuj że musisz mieć
                    ustawionych rodziców. Chyba że Cie żaden z tych zawodów nie interesuje hehe :)
                    Co do innych aplikacji to słyszałem różne opinie ale powtarzam tylko opinie.

                    pozdr
              • Gość: Advokat Re: Prawo? IP: *.net.autocom.pl 22.12.02, 17:55
                forward napisał:

                > Szwy puszczają, cio dobrzy prawnicy? Otóż prawo nie jest kierunkiem
                > prestiżowym, już teraz w Polsce jest 16 wydziałów uniwersyteckich prawa i 4
                > wydziały prawa przy uczelniach wyższych niepublicznych. O jakim prestiżu tu
                > mówić? to studia równie "masowe" jak i inne.
                > Polecam picie ziółek uspokajających przy czytaniu wpisów na forze unikniecie
                > wymiotów dobrzy prawnicy.
                >
                Widzę forward że aż kipisz z nienawiści do humanistów,ale mów sobie co chcesz-
                nie ma bardziej szanowanej grupu zawodowej niz prawnicy.Czy ci się to podoba
                czy nie.
                >
                >
                >
                > Forward
                • forward Re: Prawo? 28.12.02, 08:24
                  Po pierwsze nie wkładaj mi w usta słów których nie powiedziałem.
                  Po drugie nie rozumiem co masz na myśli używając pojęcia "prawnicy", bo dla
                  mnie prawnicy to radcy, adwokaci, sędziowie, prokuratorzy i notariusze, wszyscy
                  pozostali to najzwyklejsi magistrzy z zakresu prawa a nie żadni "prawnicy".
                  Po trzecie hnie chce mi się już odpisywaćna twoje wpisy, bo masz wyidealizowany
                  obraz przedmiotu dyskusjii. Cóż upływ czas pozwoli ci na postrzeganie pewnych
                  rzeczy inaczej, w szerszym kontekście.



                  Forward
            • Gość: Advokat Re: Prawo? IP: *.net.autocom.pl 23.12.02, 11:36
              Gość portalu: dwarazywu napisał(a):


              >
              > To ja ci mówie jako "nieścisłowiec":Ucz sie matematyki!Bo przedmioty
              > humanistyczne też (w 90%)nie dają ci dobrej pracy...no i nie uczą logiki!!
              >
              Uczę się matematyki,ale nie uważam,żeby był to przedmiot najważniejszy ze
              wszystkich(na pewno tak nie jest).Chcesz powiedzieć,że przedmioty humanistyczne
              tylko w 10% dają fajną pracę?(jak mam to rozumieć...)Nie uczą logiki,bo to jest
              funkcja ścisłych,ale pomagają(mówię o naukach pedagogiczno-
              psychologicznych,czyli jak najbardziej humanistycznych)w zdobyciu inteligencji
              emocjonalnej,a przedmioty artystyczne(czyli też humanistyczne) rozwijają
              myślenie twórcze-wg mnie niemniej ważne w rozwoju człowieka(pomaga np.
              architektom).

              > > Może kiedyś będzie tak jak w innych krajach-
              > > rodzice będą mówić dzieciom: miej taką pracę do której z radością będziesz
              >
              > > szedł/szła każdego ranka.
              >
              > Tak, może rzeczywiście tak będzie!
              >
              Przynajmniej jedna osoba która też w to wierzy...:)
              >
              > no nie!! Najwiekszych materialistów jakich znam to właśnie prawnicy!!
              >
              Nieprawda.Na pewno się nie zgodzę-ja z kolei za takich uważam wszelakich
              inżynierów i informatyków.A prawnicy(podobnie jak lekarze) mają za zadanie
              pomagać ludziom-oczywiście nie wszyscy są fair,tam też można się spotkać z
              korupcją itp. ale nie uważam,żeby takie myślenie(prawnicy-materialiści) było
              słuszne.Sama myślałam długo o prawie,bo chciałam pomagać,a nie nabijać forsę.

              > > Na szczęście informatycy już prawie wogóle pracy nie mogą znaleźć,
              > Tu się chyba grubo mylisz....

              Mam kuzyna informatyka,powiedział mi,że jak słyszy: 'Warto być
              informatykiem,rynek jest na nich otwarty,nie mają żadnych problemów ze
              znalezieniem pracy'-to go cytuję 'krew zalewa'.Ponieważ są to totalne
              bzdury,dziś nie warto już studiować zarządzania,bo rynek się przesycił,a za 2,3
              lata tak też będzie z informatykami.Ponoć zwykły informatyk już teraz nie może
              znaleźć pracy,trzeba być super specem z jakimiś kursami,dyplomami itp. a stąd
              już jeden krok to zapełnienia rynku..
              >
              > Zgadzam sie tylko ze studia są cięzkie.
              >
              Byłam może za mało precyzyjna,oczywiście w klinikach prywatnych od każdego
              pacjenta wyciągają 100 zł za wizytę(o dentystach i weterynarzach nie
              wspominam,bo to są zdziercy innej kategorii),ale za to większość szpitali w
              Polsce jest koszmarnie zadłużona,a doktorowie od paru miesięcy nie dostają
              pensji.


              > Ja niestety otworzyłem oczy za późno...jestem już prawie prawnikiem:-(

              To czemu się nie cieszysz?Przecież to wspaniały zawód!!! Sama bym chciała być
              prawnikiem,gdyby nie pewne prywatne sprawy.A można wiedzieć jakiej specjalności?
              >
              > pzdr.

              Ja również.Wszystkiego najlepszego!

              Advokat
              • Gość: dwarazywu Re: Prawo? IP: *.lodz.mm.pl 23.12.02, 23:30
                Gość portalu: Advokat napisał(a):

                > Gość portalu: dwarazywu napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > To ja ci mówie jako "nieścisłowiec":Ucz sie matematyki!Bo przedmioty
                > > humanistyczne też (w 90%)nie dają ci dobrej pracy...no i nie uczą logiki!!
                > >
                > Uczę się matematyki,ale nie uważam,żeby był to przedmiot najważniejszy ze
                > wszystkich(na pewno tak nie jest).Chcesz powiedzieć,że przedmioty
                humanistyczne
                >
                > tylko w 10% dają fajną pracę?(jak mam to rozumieć...)Nie uczą logiki,bo to
                jest
                >
                > funkcja ścisłych,ale pomagają(mówię o naukach pedagogiczno-
                > psychologicznych,czyli jak najbardziej humanistycznych)w zdobyciu
                inteligencji
                > emocjonalnej,a przedmioty artystyczne(czyli też humanistyczne) rozwijają
                > myślenie twórcze-wg mnie niemniej ważne w rozwoju człowieka(pomaga np.
                > architektom).
                ---------------------------
                Z tymi %-ami chodziło mi o to , że ani przedmioty ścisłe ani humanistyczne nie
                gwarantują ci obecnie zdobycia w przyszłości dobrej pracy ale przemioty ścisłe
                uczą cie chociaż logiki ( w rozumowaniu, mówieniu, w postrzeganiu śwaia).Tak
                więc ,ze studiów ścisłych miałabyś chociaż taki pozytek...
                >
                > > > Może kiedyś będzie tak jak w innych krajach-
                > > > rodzice będą mówić dzieciom: miej taką pracę do której z radością będ
                > ziesz
                > >
                > > > szedł/szła każdego ranka.
                > >
                > > Tak, może rzeczywiście tak będzie!
                > >
                > Przynajmniej jedna osoba która też w to wierzy...:)
                > >
                > > no nie!! Najwiekszych materialistów jakich znam to właśnie prawnicy!!
                > >
                > Nieprawda.Na pewno się nie zgodzę-ja z kolei za takich uważam wszelakich
                > inżynierów i informatyków.A prawnicy(podobnie jak lekarze) mają za zadanie
                > pomagać ludziom-oczywiście nie wszyscy są fair,tam też można się spotkać z
                > korupcją itp. ale nie uważam,żeby takie myślenie(prawnicy-materialiści) było
                > słuszne.Sama myślałam długo o prawie,bo chciałam pomagać,a nie nabijać forsę.
                -----------------------------
                heh:-)dla mnie właśnie, jesli chodzi o "materialistów", to tuż za prawnikami
                plasują sie lekarze;-)Mozliwe że znasz troche starszych prawników, którzy
                wierni są cały czas ideom niesienia pomocy prawnej potrzebujacym...Ja natomiast
                wiem co sie dzieje u mnie na wydziale, jest jeden wielki pęd za kasa,wątpie
                żeby on się skończył gdy ludzie ci zaczną naprawdę pracować jako radcowie,
                adwokaci itd.
                > > > Na szczęście informatycy już prawie wogóle pracy nie mogą znaleźć,
                > > Tu się chyba grubo mylisz....
                >
                > Mam kuzyna informatyka,powiedział mi,że jak słyszy: 'Warto być
                > informatykiem,rynek jest na nich otwarty,nie mają żadnych problemów ze
                > znalezieniem pracy'-to go cytuję 'krew zalewa'.Ponieważ są to totalne
                > bzdury,dziś nie warto już studiować zarządzania,bo rynek się przesycił,a za
                2,3
                >
                > lata tak też będzie z informatykami.Ponoć zwykły informatyk już teraz nie
                może
                > znaleźć pracy,trzeba być super specem z jakimiś kursami,dyplomami itp. a stąd
                > już jeden krok to zapełnienia rynku..
                -------------------------------
                Tak jak już napisałem-obecnie ciężko jest znaleźć pracę wszystkim, niezależnie
                od pokończonych studiów, ale i tak informatycy (w porównaniu z np.prawnikami)
                znajduja pracę bardzo szybko.W przypadku prawników nie wystarcza nawet:to że
                jest sie superspecem w jakiejś dziedzinie, ze ma sie pokończone kursy, szkoły
                prawa itp., że zna sie 3 języki.Nic już chyba nie wystarcza...chyba że
                znajomości:/
                > >
                > > Zgadzam sie tylko ze studia są cięzkie.
                > >
                > Byłam może za mało precyzyjna,oczywiście w klinikach prywatnych od każdego
                > pacjenta wyciągają 100 zł za wizytę(o dentystach i weterynarzach nie
                > wspominam,bo to są zdziercy innej kategorii),ale za to większość szpitali w
                > Polsce jest koszmarnie zadłużona,a doktorowie od paru miesięcy nie dostają
                > pensji.
                ----------------------------
                Ale ja jednak nie znam i watpię zeby byli w Polsce lekarze pracujący w
                szpitalach, którzy by jednocześnie nie pracowali w swoich prywatnych gabinetach.
                >
                >
                > > Ja niestety otworzyłem oczy za późno...jestem już prawie prawnikiem:-(
                >
                > To czemu się nie cieszysz?Przecież to wspaniały zawód!!! Sama bym chciała być
                > prawnikiem,gdyby nie pewne prywatne sprawy.A można wiedzieć jakiej
                specjalności
                -------------------------------
                Eee, mówie ci , nie masz czego żałowac ze nie jesteś prawnikiem, ja w sumie sam
                nie wiem czy bede kiedyś takim prawnikiem z prawdziwego zdarzenia czyli z
                ukończona aplikacją.Na razie jestem na V roku, pisze prace mgr.(z pr.cywilnego).
                > ?
                > >
                > > pzdr.
                >
                > Ja również.Wszystkiego najlepszego!
                >
                > Advokat
                ----------------------------
                pzdr. jeszcze raz

    • Gość: nella Re: Prawo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 23:35
      w kwestii niezwykle odkrywczych i inspirujacych dyskusji:warto nie warto
      studiowac prawo...
      warto/nie warto-zalezy od ciebie!kazdy kierunek studiow moze byc ograniczajacy
      jesli studiowac chcesz po to,zeby miec 'papierek' i 'cos' robic...a contrario-
      jesli jestes inteligentna,otwarta osoba-poradzisz sobie wszedzie i wszedzie
      znajdziesz sobie miejsce. aha,i przede wszystkim-bedziesz dobry w tym co
      robisz:)
      i jeszcze jedna wazna rzecz-cokolwiek studiujesz,nie zamykaj sie na te jedna
      dziedzine,bo to,w jakimkolwiek zawodzie,jest dopiero zabijajace,w kazdym
      sensie...
    • Gość: studentka_prawa Re: Prawo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 09:51
      Abstrahujac juz od tego...warto czy nie...bo nie tego dotyczylo
      pytanie..powiem tak..Liczac ok.8-9 godzin nauki dziennie nawet dwa miesiace
      spokojnie wystarczy...pozdrawiam...:]
    • Gość: Richelieu* Re: Prawo? IP: *.localdomain / 195.117.90.* 27.12.02, 00:22
      Do zdania egzaminu na prawo mi starczyły 3 miesiące w czasach kiedy na prawo
      było 14 osób na miejsce. Ale maturę też zdawałam z historii.
      Druga sprawa, że po roku dziennego prawa odechciało mi się nie tylko studiów,
      ale i życia wobec moich nikłych szans w tym zawodzie. Ale tą kwestię rozwinęli
      już poprzednicy, zwłaszcza forward. Obecnie z prawem jest prawie tak jak z
      zarządzaniem i marketingiem. Namnożyło się specjalistów od zarządzania,
      namnożyło się prawników, a każdy z nich chce być KIMŚ. Tylko gdzie? Tyle, że,
      jak powiedziała jedna z przedmówczyń, gdy ktoś jest obrotny pracę zawsze
      znajdzi. Ja, przy tak ogromnym bezrobociu i tak wymaganej dyspozycyjności, mam
      pracę na zlecenie, co prawda, ale studiując równocześnie dwa kierunki, 1
      dziennie. Więc jeśli prawnik nie będzie chciał od razu złotych gór, to myślę,
      że nie będzie mu tak źle. Chyba, że tak jak ja, wymarzy sobie zawód adwokata
      albo przynajmniej radcy i.. na marzeniach się skończy.
      A co do prestiżu... Prestiż jest odzwierciedleniem stereotypów, a stereotypy
      wynikają z ignorancji. Jeżeli więc ktoś opiera swoją przyszłość na ignorancji
      społeczeństwa to piękna to będzie przyszłość, nie ma co...
    • Gość: aaa Re: Prawo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 20:30
      a czy historia jest waszym zdaniem nauka humanist.? bo moim tak. chce jej
      bronic, poniewaz uwazam, ze jest - wbrew pozorom - calkiem logiczna (u mnie na
      lekcjach duzy nacisk kladziony jest na mechanizmy przyczynowo-skutkowe) i
      myslenie jest w niej bardzo wazne. wypowiadam sie nieco nie na temat, ale
      chcialam zaprotestowac przeciw niesprawiedliwiemu okresleniu "nauczycielki
      zycia" (cyceron) wyzej.
      • Gość: telemasca Re: Prawo? IP: *.acn.waw.pl 07.01.03, 00:09
        To fakt ze powinna w niej grac duza role logika. Jednak wiekszosc nauczycieli
        kladzie nacisk na gole fakty. Co do "lubienia" czy "nielubienia" tegoz
        przedmiotu: dla kazdego cos milego, a i tak duzo zalezy od nauczyciela. Czesto
        madry nauczyciel, prowadzacy swoje lekcje w sposob sensowny i nieszablonowy ma
        szanse na przyciagniecie uczniow ktorzy nastepnie wybiora kierunek studiow
        pokrewny ulubionemu przedmiotowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka