Dodaj do ulubionych

prace na sprzedaż

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 17.01.03, 08:15
W ostatniej POLITYCE przeczytałem : "Dziś pisanie prac na zlecenie to nie
zajęcie dorywcze, ale dochodowy biznes. Praca licencjacka kosztuje od 700 do
1 tys. zł, magisterska – od 1,2 tys. zł do 2 tys. zł w zależności od tego,
czy trzeba do niej przeprowadzić badania. Najdroższe są prace doktorskie. Tu
za sam pomysł na temat trzeba zapłacić 2 tys. zł. Koszt całego doktoratu wraz
z badaniami to kilkanaście do 20 tys. zł."
Co Wy na to ?


Obserwuj wątek
    • Gość: merien Re: prace na sprzedaż IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 14:12
      ale odkrycie, a oczywiscie kazdy profesro mowi nie, nie, to niemozliwe
      • _dracul Re: prace na sprzedaż 19.01.03, 18:39
        Gość portalu: merien napisał(a):

        > ale odkrycie, a oczywiscie kazdy profesro mowi nie, nie, to niemozliwe

        Nie każdy. Też pracuję na uczelni i od kilku lat mówie głośno, że większość
        prac na tzw. "popularnych' kierunkach to lipa. Inna rzecz, że profitów z tego
        gadania nie mam, raczej same kłopoty.
        • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.01.03, 19:10
          Czy nie uważacie , że chodzi o to aby sprzedawanie prac było zgodne z prawem.
          Sa rozne próby reform ale jakoś handel pracami nie jest traktowany jako
          dzialalność przestępcza. Chyba chodzi o to aby nadal nie był.
          • naiwniak Re: prace na sprzedaż 22.01.03, 19:28
            Gość portalu: dysydent napisał(a):

            > Czy nie uważacie , że chodzi o to aby sprzedawanie prac było zgodne z prawem.
            > Sa rozne próby reform ale jakoś handel pracami nie jest traktowany jako
            > dzialalność przestępcza. Chyba chodzi o to aby nadal nie był.

            I masz pewnie rację.
            • Gość: merien Re: prace na sprzedaż IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 22:25
              U nas wszystko stoi na glowie, nikt nie chce niczego ujawniac i robic skandalu. Dlatego kazdy objaw temu podobny tuszujemy i oszukujemy siebie nawzajem ze jest pieknie ze wyjezdzac nigdzie nie trzeba bo w naszym kraju jest tak pieknie. Nie ma plagiatow, prostytutek przy autostradzie, aborcji, bse, oszustwa w urzedach (co najgorsze nawet w instytucjach UE, sam tego doswadczylem), dziury budzetowej tez nie ma, i bezrobocie caly czas spada, bo gornictwo osiaga coraz wieksze zyski a fumdusze centralne zamiast kas chory to wspaniale rozwiazanie zastepcze.
              Szkoda ze Polacy to taki bojazliwy narod i nikt nie chce zostac poslem ktory przynosi zla wiadomosc bo zetna mu glowe.
              • naiwniak Re: prace na sprzedaż 23.01.03, 10:01
                Gość portalu: merien napisał(a):

                > U nas wszystko stoi na glowie, nikt nie chce niczego ujawniac i robic
                skandalu.
                > Dlatego kazdy objaw temu podobny tuszujemy i oszukujemy siebie nawzajem ze
                jes
                > t pieknie ze wyjezdzac nigdzie nie trzeba bo w naszym kraju jest tak pieknie.
                N
                > ie ma plagiatow, prostytutek przy autostradzie, aborcji, bse, oszustwa w
                urzeda
                > ch (co najgorsze nawet w instytucjach UE, sam tego doswadczylem), dziury
                budzet
                > owej tez nie ma, i bezrobocie caly czas spada, bo gornictwo osiaga coraz
                wieksz
                > e zyski a fumdusze centralne zamiast kas chory to wspaniale rozwiazanie
                zastepc
                > ze.
                > Szkoda ze Polacy to taki bojazliwy narod i nikt nie chce zostac poslem ktory
                pr
                > zynosi zla wiadomosc bo zetna mu glowe.


                I to jest to.
                • Gość: merien Re: maiwniak IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 00:19
                  jesli chcesz byc naiwny to powiedz cos :) czemu tylko potwierdzasz
    • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 28.01.03, 08:29
      Proceder jest rozpowszechniony : patrz Gazeta - Wrocław -'We Wrocławiu działa
      biuro pisania prac dyplomowych. Ile to kosztuje i co na to uczelnie oraz
      ministerstwo "

    • Gość: Gosia Re: prace na sprzedaż IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:11
      Moim zdaniem zjawisko kupowania prac rozpowszechnia się także dzięki
      promotorom. Nie sprawdzają prac które promują!
      We wrześniu zgłosił się do mnie kolega mojego brata bo nie mógł sobie poradzić
      z pracą licencjacką z zarządzania i marketingu. Przyniósł napisany przez siebie
      I rozdział pracy. Tekst był żywcem zerżnięty z Kotlera (dla niewtajemniczonych:
      chyba najpopularniejszy podręcznik w tej dziedzinie) słowo w słowo, łącznie z
      jakimiś podziekowaniami autora podręcznika, całość nijak sie miała do tematu
      pracy.
      Pytam człowieka czy już to pokazywał promotorowi. A jakże, nawet na podstawie
      tego "rozdziału" zaliczył semestr. Promotor uwag nie miał. Ręce opadają.
      • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.01.03, 09:55
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > Moim zdaniem zjawisko kupowania prac rozpowszechnia się także dzięki
        > promotorom.
        ---------------------------
        kom.Moim zdaniem GŁÓWNIE DZIEKI PROMOTOROM !!!
        --------------------------

        Nie sprawdzają prac które promują!
        -------------------------
        kom. Oczywiście. Niektórzy mają i po 100 prac. Kto jest to w stanie przeczytać.
        Tych ktorzy czytali i rozpoznawali nawet 1 stronicowe plagiaty pousuwano z
        uczelni. Stanowili zagrożenie dla dożywotnich 'profesorow'
        -------------------------
        > We wrześniu zgłosił się do mnie kolega mojego brata bo nie mógł sobie
        poradzić
        > z pracą licencjacką z zarządzania i marketingu. Przyniósł napisany przez
        siebie
        >
        > I rozdział pracy. Tekst był żywcem zerżnięty z Kotlera (dla
        niewtajemniczonych:
        >
        > chyba najpopularniejszy podręcznik w tej dziedzinie) słowo w słowo, łącznie z
        > jakimiś podziekowaniami autora podręcznika, całość nijak sie miała do tematu
        > pracy.
        > Pytam człowieka czy już to pokazywał promotorowi. A jakże, nawet na podstawie
        > tego "rozdziału" zaliczył semestr. Promotor uwag nie miał. Ręce opadają.
        ----------------
        kom. Za taki profesjonalizm promotor winien wylecieć.
        • naiwniak Re: prace na sprzedaż, odp dla meriem 30.01.03, 13:54
          Przepraszam, że dopiero teraz. Napisałem krótko, bo trafiłes w sedno.
          Rzeczywistym problemem jest nasza "tolerancja". Tolerujemy zło, bo "to nie moja
          sprawa", "mnie to nie dotyczy", "śą kompetentni ludzie" itp. Ci lewi
          magistrowie, a nierzadko ludzie z wyższymi stopniami naukowymi będą jednak
          kiedyś czymś ZARZĄDZAĆ. Bedą byc moze decydować (np. w rozmaitych urzędach) o
          wydawaniu NASZEJ FORSY. Inni będą uczyć NASZE DZIECI (niekiedy juz uczą, np.
          post-ANS-owi spece od teorii partii nauczaja dziś ekonomii czy zarządzania).
          Zjawisko jest chyba dość dobrze rozpoznane i opisane (por. Steinbeck,
          Sołżenicyn czy nasz Turowicz z jego "Homo Sovieticus"). Władza udaje, że sprawy
          nie ma, a "pospólstwo" boi się kichnąć, aby sie nie zes... (rycyna jako
          lekarstwo na katar). Lewe prace dyplomowe, to jeden (ten akurat nieciekawy, ale
          byli też np. Arianie) z odcieni naszej "tolerancji" Nie mam pojęcia co z tym
          zrobić, choćbym zreszta nawet wiedział, to i tak nie miałbym szans na
          rrealizacje pomysłu. Wiem jednak, że milczenie na pewno beneficientom
          tej "tolerancji" pomaga. Pozdrowienia.
          • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż, odp dla meriem IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.01.03, 15:01
            Z tą tolerancją to nie jest tak prosto. Toleruje się zło, ale nie toleruje się
            dobra. Toleruje się plagiaty ale nie toleruje się tych, ktorzy plagiaty
            ujawniają. Obecni lewi magistrowie są produktem lewych 'profesorow', ktorzy
            dziś zarządzają pieniędzmi na nauke i edukację w sposob widoczny dla każdego.
            System dziala perfekcyjnie i "Profesorowie' napełniający kieszenie lipną pracą
            uchodzą przy tym za nędzarzy finansowych ( a nie moralnych, jak być powinno)
            których trzeba wspierać z kieszeni podatnika.
            • Gość: merien Re: tolerancja => bezczelnosc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 16:19
              Totalna inercja, gorzej, brak elementarnych, ludzkich odruchow, kiedy jakies pol roku temu staralem sie o prace w Iacs powiedziano mi ze musi to byc osoba z wyzszym wykasztalcaniem, wiec czym predzej bo juz bylem po studiach i prace magisterska konczylem. Obronilem sie, oczywiscie informujac o tym kierownika. 3 dni przed obrona jeszcze pojechalem na specjalistyczne szkolenie z informatyki.
              Niestety, stanowisko to juz bylo dawno obsadzone jakims oszolomem, bez wyksztalcenia, ktoremu tatus zalatwil. A kierownik nawet nie powiedzial ze sie nie nadaje, po prostu nie daje znaku zycie mimo to iz sam na szkolenie mnie wyslal!
              Ten maladiec ktory zostal zatrudniony zamiast mnie nawet sobie sprawy nie zdaje, ze zlapie bakcyla homo sovieticus. A myslalem ze nasze pokolenie bedzie inne... moze jestem naiwny :)
              • naiwniak Re: tolerancja => bezczelnosc 31.01.03, 17:53
                Nie załapie się, bo pewnie juz tego bakcyla ma. Ale dobrze, ze Ty się z tym nie
                godzisz. Piszę tak, bo jestem belferm i nauczam studentów, którzy takie numery
                akceptują. Pozdrowienia.
    • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 01.02.03, 11:46
      Pytanie dodatkowe: dlaczego w Polsce za plagiaty żaden profesor nie został
      ukarany a propozycje reform nie zakładaja takiego scenariusza ?
      • Gość: dysydent Re: prace na sprzedaż IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.02.03, 15:05
        Gość portalu: dysydent napisał(a):

        > Pytanie dodatkowe: dlaczego w Polsce za plagiaty żaden profesor nie został
        > ukarany a propozycje reform nie zakładaja takiego scenariusza ?
        ------------------
        Czyzby pytanie było tak onieśmielające ? Czy budzi jakieś obawy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka