16.02.03, 15:36
Proszę o kontakt ze studentem lub exstudentem Szkoły Wyższej Handlowej w
Warszawie moj mail : to-masz@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: pm Re: SGH IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 16:35
      a co chciałbys wiedzieć?
      • Gość: Gosiaczek Re: SGH IP: *.fly.pl 16.02.03, 18:50
        ja bardzo przepraszam ale moze sie nie znam - istnieje cos takiego w ogole?????
        piaty rok studiuje w Szkole GLOWNEJ Handlowej a o wyzszej nie slyszalam...
        • Gość: exSGH Re: SGH IP: 199.43.14.* 16.02.03, 20:22
          Dobre... teraz mamy SWH!
          Pozdrawiam eSGiecHowcow
          w
          • Gość: to-masz Re: SGH IP: *.krzywa.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 22:17
            za pomylke przepraszam wynikla z tego ze byc ulmoze jestem zbyt omny aby
            zapamietac a moze nie o to w tym chodzi .... jak zwal tak zwal .... ale celem
            tego postu nie byla spekulacja nad nazwa .. otoz uscislajac prosbe chcialbym
            sie dowiedziec czegos o egzaminach wstepnych, poziomie wiedzy jakie wymagaja
            oraz SGH w praniu ... czy warto??
            • Gość: ssss Re: SGH IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 00:47
              Panuje obiegowa opinia ,ze sgh to kursy handlowe przy centrum nauki jezyków
              obcych. Studiuje tam juz pare ładnych lat (tzn.2,5)i musze sie z tym
              zgodzic.Ale zacznijmy od poczatku:
              1)Egzaminy wstępne:
              -test z matmy -na pierwszy rzut oka wydaje sie być trudniejszy niz ten z
              uw,ale tak naprawde to tam trzeba tylko bezmyslnie podstawiac do wzorków.
              Po przerobieniu paru ich testów powinieneś popasc w rutyne pykając te zadanka
              mechanicznie.(jesli w liceum przedmiot nie był ci obcy)
              2)Geografia/Historia- miesiąc mega kucia tuz przed egzaminem powinien
              wystarczyc. Lepiej jednak zacznij juz teraz troche czytac,a najlepiej jak
              jestes z wawy to zapisz sie na kurs na sgh.
              3i4)Jezyki- na przykładzie angielskiego : mocny fce=20-25; advanced ᡑptk.
              Co do szkoły : po dwóch latach stwierdziłem ze ja własciwie nic konkretnego
              nie umiem(poza jezykami).
              Jak zawsze są dobre i złe strony
              Za wybraniem SGH:
              -jestes erudytą,lubisz jezyki obce(jak chcesz to i 4 mozesz sie
              nauczyc),działasz w organizacjach,
              masz predyspozycje do kierowania ludzmi,
              -jestes wyjatkowo ambitny i srednio zdolny (nie bedzie problemów z wybiciem
              sie w przeciwienstwie do wydziału matematyki i inforamtyki UW)
              -lubisz sie uczyc formułek z których mało co wynika
              -jestes pewny siebie ,,masz dobrą prezencje ,potrafisz sie sprzedac
              Przeciw wybraniu SGH:
              -lubisz byc ukierunkowanym na okreslona dziedzine
              -lubisz przedmioty ścisłe
              -nie lubisz tłumu
              -jestes typem naukowca

              Osobiscie wybór tej uczelni uwazam za nietrafiony.
              Duzo przedmiotów, wiekszosć robione po łebkach.
              Sporo jest pseudonaukowców,którzy stuentów maja gdzies.Uczelnie traktuja jako
              odskocznie do uzyskania lepszej posady.Pisanie doktoratu jest czystą
              kalkulacja ,nie wynika z zainteresowań.

              Pozdrowienia
              • Gość: flam Re: SGH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.03, 15:52
                Czesc
                Jestem swiezo upieczonym studentem SGH....czyli pol roku mam tu za soba
                Egzaminy wstepne to przede wszystkim test wytrzymalosci - musisz przez cztery
                dni z rzedu byc w dobrej formie...nie zachorowac, wyspac sie, nie dac sie
                zjesc stresowi
                Sam egzamin nie jest taki trudny...tzn moze nie egzamin...a dostanie sie
                Powinno wystarczyc 60 pkt. - patrzac na srednie z zeszlych lat....raczej to
                nie powinno sie zmienic....no ale moze dla zapasu dodac jeden punkt..tak zeby
                bylo 61

                Matma- tu jak najbardziej musze sie zgodzic z SSSS - trzeba pykac zadanka z
                zeszlych lat...sa one tendencyjne...tzn ih typ sie w mniejszym lub wiekszym
                stopniu powtarza....jezeli jestes dobry z matmy....zabierz sie do tego
                sam...jezeli nie...musisz sie wybrac do jakiegos nauczycilea na korki..zeby
                cie nauczyl rozwiazywac tych zadan.....ja niestety powyzszego ni zrobilem i
                pozniej zalowalem (marny wynik z matmy mialem...lepiej nie wspominac jaki)

                Historia- To chyba najprzyjemniejszy przedmiot do zdawania...mowie tak bo
                lubie historie...dobrze jest sie zaopatrzyc w skrypt z historii - ja go
                kupilem na dniach otwartych SGH...
                Ze skryptu uczylem sie 5 dni przed egzaminem i wyrobilem 19 pkt....jesli
                poswiecisz troche wiecej czasu na to niz ja powinienes wyrobic te 20 (ja
                oprucz skryptu wczesniej chodzilem jeszcze na indywidualne zajecia do
                historyka, ale ten skrypcik to naprawde cos dobrego)
                Jedyna wada egzaminu z historii jest czas...jest go bardzo malo...nie ma
                zabardzo czasu do namyslu...czytasz temat i piszesz...musisz odrazu to wiedziec

                Geografia- ja nie pisalem geografii, ale wydaje sie ona nieglupim
                wyborem....trzeba mniej pisac niz na historii...a pozatym dostrzeglem
                mozliwosc sciagania z tego przedmiotu na egzaminie...mianowicie...wziac
                ksiazke lub porzadna sciagae za pazuche i wyjsc do kibelka i tam przeczytac
                szybko odpowiedzi na wszystkie pytania...a ze raczej sa to krotkie odpowiedzi
                i to sprawa powinna pojsc szybko....(ostrzegam ze to moze sie zle
                skonczyc...nie probowalem tego sam)

                Jezyki- standardem jest zestaw Angielski(A) Niemiecki (B)....ja zdawalem
                angileski i rosyjski
                Jest tutaj bardzo duze pole manewru.....mozna trafic na banalnie prosty
                test....ale tez na maksymalnie trudny (dla kazdego co innego jest trudne)
                Musze polecic kursy przygotowawcze na SGH - mi daly one wlasciwiw wejscie na
                te uczelnie...podciagnalem na nich ocene z testow z ok 19-20 na 24 (polecam
                pania do ktorej trafilem- Pani Durko- ale nie do konca jestem pewny nazwiska,
                ale chyba Durko...moze Durlik...napewno na "D"- moze ktos inny kto tego posta
                przeczyta dopowie za mnie...

                Ogolnie dobrym pomyslem jest wybranie sie na kursy organizowane przez SGH...i
                nawet nie musisz byc Warszawiakiem...moj kolego dojezdzal tu z Legnicy....jest
                tez opcja kursow intensywnych- wtedy musialbys znalezc sobie jakies lokum na
                dwa tygodnie w Wawie

                Co do samych studiow:
                Nie jest wcale trudno - tylko trzeba sie dobrze zakrecic
                Dobrym pomyslem jest wstapienie do jakiejs organizacji studenckiej np AIESEC
                Ja tak zrobilem i to nie przeszkadza strasznie w nauce....a cala mase roznych
                doswiadczen mozesz zebrac- z rozmow z kolegami wsatpienie do organizacji nie
                zabiera ci czasu z nauki...bo tu sie czlowiek na pierwszym roku raczej nie
                uczy...tzn jest cos takiego ze czujesz nagle wolnosc studiowania- nie musisz
                chodzic na wyklady, nie ma zadan domowych...no tylko z jezykow sa... mozesz
                sie wlasciwie pojawic dopiero na kolokwiach i egzaminach, ale jest bardzo duza
                pulapka- zbliza sie termin egzaminow i zdajesz sobie nagle sprawe z tego ze
                nic nie umiesz...nawet nie masz czego sobie przypomniec....i to wlasnie z tych
                rozmow z kolegami wynika ze oni mimo nie wstapienia do zadnej organizacji tez
                cos takiego przezywaja....oczywiscie nie wszyscy...tu jest duzo dziobakow...o
                czym zaraz

                O dziobakach: opowiem na przykladzie informatora przygotowanego przez samorzad
                studentow (wraz z papierami dotyczacymi studiow...tzn totolotkiem i oznymi
                ulotkami...po zdaniu egzaminow dostalismy w tym roku dwa informatory- jeden
                przygotowany przez wladze SGH - taki bardziej oficjalny, a drugi sporzadzony
                przez studentow- taki SGH manual)
                Smutny byl widok rzeszy dziobakow latajacych z tym informatorem po SGH'u i nie
                majacych wlasnej konwencji...co z soba zrobic...przez kil;ka tygodni
                obserwowalem jak ludzie zachowuja sie- a zachowywali sie dokladnie wedlug
                instrukcji- zalosne
                Pozatym na egzaminach wstepnych raczej nie licz na pomoc drugiej osoby- tu
                panuje konkurencja...chociaz mile wyjatki sie zdazaja....ale tez nie ma duzo
                okazji do sciaganie....4 osoby na mala sale do pilnowania...caly czas chodzace
                i kontrolujace sytuacje..trzeba miec naprawde mocne nerwy zeby tam sciagac...
                wracajac do dziobakow: widac to na egzaminach i kolokwiach- ped ku ocenom, co
                osobiscie uwazam za bezsens...ty masz tu nabyc umiejetnosci a nie ladne oceny
                miec....ludzie wychodza zalamalni kiedy dostaja troje czy 3,5 z egzaminu...a
                tu sie trzeba cieszyc ze poprawki sie nie ma...a zdugiej strony tyle
                satysfakcji co dostanie piatki u niektorych osob- czysta radosc...juz nic
                lepszego byc nie moze....otoz moze- wlasne doswiadczenie- ucz sie przedmiotow
                ktore naprawde moga ci sie przydac...korzystaj z okazji jakie SGH stwarza-
                konferencje, wyjazdy, organizacje studenckie(a wnich drugie tyle mozliwosci),
                kola naukowe, przerozne imprezy, targi, spotkania- nie na wszystkich
                uczelniach tak jest...nie twierdze tez ze tylko na SGH, ale tu jest tego
                naprawde duzo- sam dzialajac w AIESEC'u organizuje takie wydarzenie jak Dni
                Miedzynarodowe- na ktore serdecznie zapraszam 5-6 Kwietnia. Trzeba sie rozwijac

                Oczywiscie jest tez kupe ciekawych osob...czesto madrzejszych czy tez
                zdolniejszych od ciebie ale fajnych i nie razacych tym co umieja
                Trzeba sie tez przyzwyczaic do nie bycia najlepszym, nie czuc sie gorszym
                przede wszystkim- a czego najbardziej nie lubie nie czuc sie lepszym od
                studentow innych uczelni- to zalosne jest jak ktos mowi ze jest z SGH i ze SGH
                to wogole szczyt marzen i osiagniecie zycia- bujda na resorach- SGH to dobra
                uczelni z bardzo dobra opinia- mozliwe ze sluszna, ale to nie jest
                wszystko...tu trzeba byc czlowiekiem jeszcze.
                Odbiegajac od moich wywodow... pytaj ile mozesz, kogo mozesz, nie poddawaj
                sie, nie rezygnuj z rzeczy ktore sa ci pod nos poddane

                Czy warto?
                3XTAK
                - nie jest sie wcale trudno dostac...trzeba troche popracowac
                - jest to najlepsza w rankingach uczelnia ekonomiczna w Polsce
                - duzo imprez, spotka, wydarzen, itp.- mozliwoa\sci rozwoju

                Pozdrawiam Serdecznie i zycze powodzenia na egzaminach wstepnych...
                • to-masz Re: SGH 17.02.03, 22:11
                  wiesz ... nieskonczonym pojeciem jest wlasnie przypadek bo ja akurat jestem z
                  Legnicy, co po przeczytaniu twojego postu nie ukrywam ze podnioslo mnie na
                  duchu aha.. milo by bylo gdybys dal mi maila po prostu napisz cos na mojeggo
                  np. a i koniec fajnie by bylo miec staly kontakt ....

                  Pozdrawiam i serdecznie dziekuje ...
    • Gość: o9 Re: SGH IP: *.kabaty.2a.pl 17.02.03, 22:04
      no i nie zapominajmy o forum SS forum.esgieha.pl
      toczą się tam właśnie dysqsje nt m.in. wxamów wstępnych
      pzdr, k

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka