man_sapiens
02.09.20, 11:03
Bolszewizm wrócił do nas w postaci PRL-PiS już dawno. Można tylko obserwować jak rośnie w siłę.
Na przykład cenzura i to cenzura naukowej publikacji przez ministerstwo Ziobry. PZPR było bardziej uczciwe od ministerstwa "sprawiedliwości" - w miejsce wygumkowanego przez cenzurę artykułu można było wydrukować informację, że tekst został wstrzymany przez cenzurę.
Uzasadnienie ministerstwa cenzury: Fundusz Sprawiedliwości nie może zaakceptować go [artykułu naukowego] w takim kształcie z uwagi na znamiona tez, które równocześnie można zinterpretować jako wynikające z uprzedzenia, a zatem podpadające pod chrystianofobię.
Notka biograficzna o autorce artykułu w katolickiej "Więzi": psycholog, seksuolog, terapeutka. Wicedyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie. Absolwentka studiów na SGH w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi. Dwukrotnie uczestniczyła jako audytorka w Synodzie Biskupów (2008 i 2012) w Watykanie. W latach 2004-2008 i 2011-2012 była przewodniczącą Światowej Konferencji Instytutów Świeckich.[...]
Jezuita, ojciec Jacek Prusak: W piśmie naukowym dokonano nie recenzji, tylko cenzury, równocześnie szantażując redakcję, że jeśli się sprzeciwi, poniesie konsekwencje. To niedopuszczalne i niezrozumiałe
Inny jezuita o. Adam Żak: Takie działania przypominają czasy komuny, kiedy cenzor po prostu gumkował niewygodny artykuł. Czytałem ten artykuł przed publikacją: jest rzetelny, merytoryczny, dobrze udokumentowany. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to niechęć pracowników ministerstwa do dyskusji o pedofilii w Kościele. Jestem oburzony i nie godzę się z takim działaniem
Czyżby teraz polski Kościół Katolicki miał znowu zwalczać cenzurę przez Partię? To byłby kolejny udany krok Jarosława K. w przywracaniu bolszewickiej tradycji PRL.