Gość: Monika
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.10.06, 22:03
Dzisiaj miałam pierwszy zjazd.Uczelnia to politechnika, nie należąca do
ścisłej czołówki, ale też nie najgorsza.Kierunek oczywiście techniczny.
Oto moje spostrzeżenia po pierwszym zjeździe.Jest to mój drugi kierunek, więc
mam jakie takie porównanie co do poziomu nauczania.Więc tak:
- mało godzin.Pomimo zjazdów robi się ok 65-70% programu studiow dziennych(szkoda)
- wykładowcy wprost powiedzieli, że poziom będzie niższy niż na dziennych, z
poziomu chociażby ilości godzin(np: twierdzenia bez dowodów itd)
- ludzie w porządku, choć trafiło się paru takich pewnie od Giertycha, ale na
szczęście nie liczni.Zdecydowana większość pracuje lub uczy się
- wykładowcy bardzo mili i nie denerwują się nawet gdy najprostsze zadania
sprawiają trudność tylko spokojnie tłumaczą.
- poziom zadań... coż... niski, niestety :(
- wykłady + ćwiczenia - brak czasu na przemyślenie materiału, więc
automatycznie robi się mniej materiału.5 godzin pod rząd jest o wiele gorszy
czy 2x w tyg po 2 godziny - brak możliwości usystematyzowania wiedzy.
Podsumowujac: moim zdaniem studia zaoczne są idealne jako drugi kierunek lub
dla osób pracujących.Nie ma się jednak co łudzić, że studia zaoczne dadzą
wykształcenie na poziomie - na zaocznych można się DOKSZTAŁCIĆ, ale nie
WYKSZTAŁCIĆ.Jeśli ma się zacięcie, to może... ale na ogól brak kontakty z
uczelnią tylko w weekendy i to często co drugie, nie daje możliwości rozwoju.
Studiuję też dziennie i studiowałam wieczorowo(przeniosłam się na zaoczne).
Wieczorowe(zależy też gdzie...) bronią się całkiem nieźle.Jednak brak czasu
zmusił mnie do wybrania studiów zaocznych.
Piszę to, aby ludzie wiedzieli na co idą, a nie później dziwili się, że
sytuacja wygląda tak jak wygląda.Studia zaoczne nastawione są na odpowiednią
grupę odbiorców i w tych kategoriach powinny być ocenianie.
Bo studiów dziennych niestety nie zastąpią, chyba, że następne zjazdy zmienią
moją opinię.