robertmar1
17.11.06, 17:22
Kochani, wytłumaczcie mi, proszę, taką jedną rzecz. Otóż na tym forum jest od
groma peanów na cześć studiów zaocznych (wieczorowych zresztą też), że
wymagają samodzielności, że też jest na nich wiele materiału, że nie ma na
nich lekko (co i rusz napotykam na historie jak to własną pracą, przez nikogo
nie utrzymywani, czasem po trupach i niemal zawsze z własnego wyboru studenci
zaoczni dążą do celu) i w ogóle są dużo lepsze od studiów dziennych. Nasuwają
mi się takie 2 podstawowe pytania:
1. Skoro na zaocznych jest tak bosko, to dlaczego gros ludu wali drzwiami i
oknami przede wszystkim na studia dzienne?
2. Skoro studia zaoczne są takie wspaniałe, bo uczą samodzielności, a poziom
na nich jest przynajmniej tak samo wysoki, jak na dziennych, to dlaczego
jeszcze nie pojawiają się tu tezy, jakoby od normalnych ogólniaków lepsze
były te wieczorowe (od razu po gimnazjum)? Wszak w tym przypadku możliwa
byłaby praca do popołudnia.
Pozdrawiam wszystkich i czekam na merytoryczne odpowiedzi.