Dodaj do ulubionych

Lacina na studiach

IP: *.chello.pl 05.12.06, 10:43
Tak sie zastanawiam, na jakich kierunkach ucza laciny. Na pewno na filologiach (ale czy wszystkich? po co np. japoniscie znajomosc laciny?), prawie (choc chyba nieobowiazkowo), teologii, historii (sztuki)...
Gdzie jest obowiazkowa, gdzie jej ucza, bo tego wymaga ustawa, a gdzie "dla sportu" i do czego wlasciwie sie ten jezyk przydaje na poszczegolnych kierunkach (poza sztuka dla sztuki czyli tzw. ogolnym wyksztalceniem humanistycznym :))
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Lacina na studiach IP: *.chello.pl 05.12.06, 10:44
      No i oczywiscie zapomnialam o medycynie i innych kierunkach medycznych oraz przyrodniczych! W koncu prawie kazdy biol-chem zglebia tajniki laciny juz w LO...
      • Gość: k Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 13:24
        na filologii klasycznej, teologii...
        • plecionka Re: Lacina na studiach 05.12.06, 15:34
          A na biologii nie ma:)
    • Gość: Aga Re: Lacina na studiach IP: *.chello.pl 05.12.06, 15:57
      Na polonistyce na UW jest i to dwa lata (chyba że się ja miało w liceum). Po co-
      hmm, nie wiem, chyba własnie chodzi o taką ogólną staranność wykształcenia
      właśnie.
    • Gość: Tawananna* Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:07
      Na polonistyce UAM jest, jeden rok, i to - uwaga! - także dla tych, którzy mieli
      łacinę w liceum.

      Jest też na ogromnej większości filologii obcych. Z tego, co wiem, wymagana
      ustawowo. Nie ma jej chyba tylko na kierunkach egzotycznych i wtedy bywa
      zastępowana jakimś starochińskim czy sanskrytem (wiem, że walczono o taką
      możliwość m.in. na UAM).

      Ponadto oczywiście na prawie, teologii, historii, bywa też chyba na kierunkach
      biologicznych, ale za to już głowy nie dam. Oprócz tego na uczelniach medycznych
      - i to nie tylko medycynie, ale też np. położnictwie czy zdrowiu publicznym.

      A gdzie ma sens? Moim zdaniem na romanistyce. Gdzie indziej byłabym za bardzo
      specjalistycznymi zajęciami, polegającymi główniej na opanowaniu słownictwa (np.
      potrzebnego farmaceucie), a nie na wkuwaniu kolejnych deklinacji. Ja niestety
      nic już z mojej łaciny nie pamiętam, a to było ledwo dwa i pół roku temu.
      • Gość: illusion Re: Lacina na studiach IP: *.eranet.pl 05.12.06, 23:23
        Prawo. Obowiązkowo.
        • quille Re: Lacina na studiach 05.12.06, 23:39
          na UJ nie
          • anka9009 Re: Lacina na studiach 06.12.06, 12:34
            prawo na uam, jeden semestr, nieobowiązkowo, mniej niż w liceum.
      • Gość: m Re: Lacina na studiach IP: *.chello.pl 06.12.06, 00:37
        Mysle ze nie tylko na romanistyce (w tym oczywiscie rowniez italianiastyce, iberystyce i innych), ale na kazdej filologii europejskiej ;) Lacina znaczaco wplynela na ksztalt chyba wszytskich jezykow, ktorymi mowi sie w Europie, pewnie nie bez wplywu na pozostale indoeuropejskie, wiec w tym przypadku ma to sens (nawet deklinacje), bo ulatwia przesledzenie historii jezyka. Natomiast rzeczywiscie, na filologiach nieco bardziej egzotycznych mija sie to z celem kompletnie. Lacina jako klucz do jezykow wspolczesnych - tak! Moja siostra, ktora byla w biol-chemie bardzo sobie chwali wlasnie ze wzgledu na to, ze inne jezyki (wcale nie romanskie) przychodza jej dzieki temu latwiej. Ale zastanawiam sie po co ona np. prawnikowi czy historykowi... przeciez chyba nikt, kto nie studiuje fil. klasycznej nie nauczy sie tego jezyka na tyle, by sie niem poslugiwac (nawet biernie).
        • Gość: Tawananna* Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 08:10
          Przy całej mojej fascynacji antykiem, Rzymem, łaciną... jestem przeciwna łacinie
          na filologiach.

          W ramach jednej godziny tygodniowo przez jeden rok naprawdę niewiele da się
          nauczyć. Pozostaje bardzo mgliste wyobrażenie o gramatyce, garstka (dosłownie
          garstka) słów, garstka sentencji, parę anegdot o kulturze starożytnego Rzymu.

          Nie ma racjonalnego uzasadnienia, dlaczego nauka innych języków (nie romańskich)
          miałaby przychodzić osobom uczącym się właśnie łaciny (a nie znającym ją
          świetnie) łatwiej. Taki mechanizm jest obserwowany przy wszystkich językach
          obcych - nauka kolejnego języka jest łatwiejsza.

          Ułatwianie prześledzenia historii języka... Tu też pomagają inne języki obce -
          wszystko, co daje Ci szerszą, porównawczą perspektywę. A przy śledzeniu historii
          polszczyzny przydać może się też np. niemiecki, kóry wywarł na nią duży wpływ.
          Ogromne korzyści niesie też znajomość różnych języków słowiańskich.

          Jeśli nie mogę się nauczyć języka biernie w stopniu umożliwiajacym lekturę
          niespreparowanych na potrzeby nauczania tekstów (choćby wtrącanych do literatury
          powstałej w innym języku sentencji i makaronizmów), a nie wiąże się z nim jakaś
          moja własna pasja, fascynacja - wolę poświęcić ten czas na pogłębianie moich
          kompetencji językowych w innym języku.
          • Gość: m Re: Lacina na studiach IP: *.chello.pl 07.12.06, 21:41
            To znaczy, ze jak? Mialas tylko 30h laciny? Wydawalo mi sie, ze minimum wynosi 60 i tylko w takim przypadku ma to sens, a i tak na wielu kierunkach jest nauczana przez 3-4 sem. Moze rzeczywiscie, przy tak okrojonym materiale nie poznaje sie konstrukcji, ktore naprawde wplynely na sporo jezykow (romanskich, germanskich i nie tylko), a ktorych nie ma np. u nas. Rzeczywiscie, w przypadku polszczyzny malo uzyteczne (moze tutaj decydujaca role gra czynnik ogolnego wyksztalcenia humanistycznego ;)). Sama ucze sie kilku jezykow z roznych grup, i ze zdziwieniem stwierdzam, ze lacina sie przydaje. Choc wcale nie jestem orlem i za lacina nie przepadam, ale jako taka znajomosc calosci gramatyki mam. Zreszta stad moje pytanie-usiluje dojsc do tego, jakie moga byl skutki praktyczne uczenia sie laciny ;)
            • Gość: Tawananna* Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 20:06
              > To znaczy, ze jak? Mialas tylko 30h laciny? Wydawalo mi sie, ze minimum wynosi
              > 60 i tylko w takim przypadku ma to sens,

              Przepraszam za nieścisłość, miałam przez rok 2 x 45 min. tygodniowo zblokowanych
              w jedne zajęcia, co daje w sumie właśnie 60h.

              Nie neguję, że łacina może się przydawać w nauce różnych języków. Po prostu
              zastanawiam się nad tym, czy coś daje w takiej formie, w jakiej jest nauczana na
              uczelni - 2 semestry (3-4 to jednak chyba rzadkość, choć nie jestem tego pewna),
              podczas których poznaje się zaledwie podstawy podstaw, nigdy dobrze nieutrwalone
              i bardzo szybko zapominane. Ja lubiłam łacinę, najbardziej bawiły mnie formy
              czasowników czy rzeczowników i to, jak na ich podstawie były zapożyczane różne
              słowa do innych języków (amator jest od amare? dobrze pamiętam? i podobnie
              amant?) itd. Ale jednocześnie nie znam jako tako gramatyki łacińskiej, a co
              znałam, zdążyłam już zapomnieć :(. Żal mi i stąd mój sceptycyzm.
    • Gość: asphyx Re: Lacina na studiach IP: *.aster.pl 05.12.06, 23:46
      na inżynierii środowiska na PW
      • Gość: z Re: Lacina na studiach IP: *.4web.pl 06.12.06, 09:44
        filologia polska Uł 2 lata, i jestem jak najbardziej za. Poszerza horyzonty,
        zresztą wiele tekstów na filologii jest po łacinie, więc jak można jej nie znac?
        Do dziś wiele firm ma łacińskie nazwy, zwroty i paremie są w użyciu i
        wykształcony człowiek musi znać łacinę.
        • Gość: kari Re: Lacina na studiach IP: *.tkdami.net 06.12.06, 11:55
          na historii też niestety jest...
          • ratyzbona Re: Lacina na studiach 06.12.06, 15:12
            Niestety i nawet nie możemy się skarzyć bo historia to jeden z tych nielicznych
            przyapadków gdzie łacina jest na prawdę potrzebna ( oczywiście każdemu
            studentowi wydaje się że nie ale potem najczęściej cieszy się ze znajomości
            przynajmniej podstaw). moim zdaniem w klasach humanistycznych w liceach
            powinien być przynajmniej jeden semestr łacin żeby nie było potem sytuacji że
            ktoś podaje się z humanistę a nie rozumie nawet łacińskich wtrętów do języka.
    • Gość: Majka Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 22:57
      Na historii sztuki uczą, 2 lata :) Przydaje się ale można bez niej życ. Zależy
      tez w czym sie bedzie ktoś potem specjalizował bo jeśli w sztuce dawniejszej to
      jest niezbędna, do wspólczesnej się raczej nie przydaje.
    • Gość: xc Re: Lacina na studiach IP: 80.50.232.* 08.12.06, 17:54
      ja na co dzień w rozmowach używam łaciny, także naukę tego przedmiotu uważam za
      zbędną ;]
      • Gość: miśka Re: Lacina na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 11:34
        Na archeologii też jest...2lata,w zależności od specjalizacji do 2,5
    • nostress.ka21 Re: Lacina na studiach 10.12.06, 16:38
      Filologia polska UKW - 2 semestry. Semestr letni na pierwszym roku i semestr
      zimowy na roku drugim.
      Czy potrzebne?! Jak ktoś chce się uczyć to się nauczy, a jak nie to zda egzamin
      i nie pamięta nic.

      Osoby, które miały łacinę w LO mogą przystąpić do testu z zakresu materiału
      przerabianego na zajęciach. Jeśli otrzymają minimum ocenę dobrą, zwolnione są z
      zajęć, a ocena wpisana do indeksu.
      Reszta się męczy, bądź nie męczy.
      • jolly11 Re: Lacina na studiach 12.12.06, 10:38
        Moi rodzice są lekarzami, byliśmy we Wloszech na wakacjach, musiałam mieć w
        międzyczasie zrobione badania w szpitalu i co? Okazało się, że p. doktor w
        dużym szpitalu nie zna podstawowych słów po łacinie, podawaliśmy diagnozę,
        konieczne badania po łacinie i nic. Oni w ogóle się tego nie uczą i nic nie
        rozumieją, chociaż zdawałoby się że włoski to bliska rodzina z łaciną. Jestem
        teraz na pierwszym roku AM i myślę,że bardziej przydatna byłaby znajomość
        wszystkich elementów anatomicznych po angielsku. Komputer, międzynarodowe
        sympozja, dobre podręczniki, tam wszystko jest po angielsku, a łacina idzie w
        kąt.Poza tym u nas na roku panie z łaciny stawiają wysokie wymagania, że
        zamiast anatomii to trzeba wciąż chodzić i zaliczać łacinę, każdego roku ktoś
        warunowo dostaje zaliczenie z łaciny. Myślę, że łacina powinna być w każdym
        biol-chemie i humanie w liceum, a na studiach to wtedy formalność. Szkoda
        czasu.Wszystkie przedmioty są ważniejsze od anatomii, której tak naprawdę
        trzeba poświęcić najwięcej czasu.Obłęd.
        • kwiat_paproci Re: Lacina na studiach 12.12.06, 23:07
          O, nie zgodzę się, we Włoszech uczą się łaciny często już od 2 klasy szkoły
          podstawowej, bo to jakby nie patrzeć podwaliny ich kultury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka