rilian
27.03.07, 11:41
niespodziewanie dostałem informację, jedną z takich, których nie cierpię. na
stronie KULu niespodziewanie znalazłem potwierdzenie...
www.kul.lublin.pl/art_4881.html
dr. szczukę znałem, w sensie relacji student-wykładowca, jeszcze gdy był
magistrem. nie miałem okazji poznać go bliżej, jak kilku jego
współpracowników. pamiętam dobrze, jak próbowaliśmy jego marsową minę, pełną
oddania treściom trudnym, które usiłował nam (nie zawsze z powodzeniem),
przekazać, rozbawić - rysując na liście obecności rozmaite marginalia,
nawiązujące do treści konwersatoriów i ćwiczeń. niestety, pomijał je
milczeniem. może ich nie zauważał... czasami powalał nas na łopatki celną
uwagą, lub momentami, gdy stawało się dla nas jasne, że nie pojmiemy, o czym
mówi. nie ten poziom myślenia i wiedzy.
a widzieliśmy Go takim:
www.rilian.republika.pl/knshs/foto/wykladowcy/szczuka01.JPG
www.rilian.republika.pl/knshs/foto/wykladowcy/szczuka.gif
www.rilian.republika.pl/knshs/foto/wykladowcy/szczuka_03.gif
www.rilian.republika.pl/knshs/foto/wykladowcy/szczuka_04.gif
www.rilian.republika.pl/knshs/foto/wykladowcy/jazw_lach_szcz_safari.gif
[błagam, niech obrazki te, sprzed lat 10 nie wywołają gromów zgorszenia - chcę
przywołać człowieka, jakim BYŁ]
żegnaj doktorze norbercie. nie przyjadę na Twój pogrzeb, a chciałbym. będę
wtedy daleko. wybacz. znałeś kontrowersje, które wokół mej osoby narosły,
myślę, że teraz, z perspektywy wieczności, rozumiesz je lepiej i rozgrzeszasz
mnie. pocieszam się tą nadzieją.
[`]