Dodaj do ulubionych

Postdoc w USA (Baltimore)

IP: *.umcs.lublin.pl 29.05.03, 18:19
Czesc!
Jade na roczne stypendium do Johns Hopkins University w Baltimore. Podobno
jest to drogie miasto i trudno znalezc przyzwoite mieszkanie w poblizu
kampusu za rozsadna cene. Slyszalem takze, ze jest tam niebezpiecznie. I
jeszcze ostatnia sprawa. Podobno amerykanskie jedzenie jest bardzo tuczace i
bede mial duzo szczescie jesli przytyje mniej niz 10 kilo. Czy ktos moglby
rozwiac (lub potwierdzic) moje obawy?

Wojtek
Obserwuj wątek
    • node Re: Postdoc w USA (Baltimore) 01.06.03, 04:52
      > Czesc!
      > Jade na roczne stypendium do Johns Hopkins University w Baltimore. Podobno
      > jest to drogie miasto i trudno znalezc przyzwoite mieszkanie w poblizu
      > kampusu za rozsadna cene.

      Jezeli bedziesz mial tam amerykanskie stypendium, starczy ci na wynajecie
      mieszkania, jedzenie i drobne przyjemnosci.
      Nigdy nie mialem trudnosci ze znajdowaniem mieszkania w okolicach
      uniwersytetow. Owszem, te miejsca sa troszeczke drozsze niz reszta miasta, ale
      zawsze bezpieczne i w miare sympatyczne.

      Jako postdoc, powinienes miec 2-3K. To wystarczy z zapasem.

      > Slyszalem takze, ze jest tam niebezpiecznie.

      Zylem w paru miejscach w USA, w okolicach roznych kampusow, ale jezeli chodzi
      o bezpieczenstwo nylo zawsze duzo bezpieczniej niz w jakimkolwiek polskim
      miescie.


      > jeszcze ostatnia sprawa. Podobno amerykanskie jedzenie jest bardzo tuczace i
      > bede mial duzo szczescie jesli przytyje mniej niz 10 kilo. Czy ktos moglby
      > rozwiac (lub potwierdzic) moje obawy?

      Chryste, masz doktorat i wygadujesz takie bzdury? Owszem, jak bedziesz sie
      zywil w McDonaldzie to zapewne i przytyjesz, ale hamburgry to zarcie dla
      biedoty. Za ta sama cene bedziesz mogl zjesc duzo lepsze chinskie zarelko, czy
      z jakiekolwiek inne. Po poczatkowych problemach z znajdowaniem dobrego
      jedzenia w USA nauczylem sie gdzie mozna kupic dobre skladniki. Duzo taniej
      jest gotowac samemu
      • Gość: banal Re: Postdoc w USA (Baltimore) IP: *.bsk.vectranet.pl / *.gazeta.pl 01.06.03, 14:51
        Hopkins to zajebista szkola, gratuluje!! Jesli chodzi o jedzenie, to
        rzeczywiscie mnostwo Polakow zdobywa pare kilogramow, ale wszystko zalezy od
        Ciebie! Powodzenia!

    • Gość: Veronica Re: Postdoc w USA (Baltimore) IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 01.06.03, 20:03
      Jak super! Zazdroszcze ci. Jak sie zalatwia taki wyjazd?

      A co do jedzenia: jest tam po prostu o niebo lepsze (a propos madrali, ktory
      napisal pierwsza odpowiedz-co kto lubi, moim zdaniem Mc Donald's to nie "zarcie
      dla biedoty", ale pyszny fast food, szkoda ze niezdrowy. Mimo to chinskie
      jedzenie w prawie kazdej restauracji jest tak samo tluste, tyle ze nie ma zlej
      slawy Mc Donald's).
      Hm, dluga dygresja, az sie zgubilam:) Wracajac do jedzenia: jak ktos sie
      obzera, to tyje, proste. A ze jest duzo pokus, to pelno ludzi "popuszcza pasa"
      i pozniej wygaduje glupoty.

      Prosze, napisz jak to zrobic, zeby wyjechac do USA? Czy mozna juz na studiach?
      • node Re: Postdoc w USA (Baltimore) 01.06.03, 21:00
        Gość portalu: Veronica napisał(a):

        > Jak super! Zazdroszcze ci. Jak sie zalatwia taki wyjazd?
        >
        > A co do jedzenia: jest tam po prostu o niebo lepsze (a propos madrali, ktory
        > napisal pierwsza odpowiedz-co kto lubi, moim zdaniem Mc Donald's to
        > nie "zarcie dla biedoty", ale pyszny fast food, szkoda ze niezdrowy.

        Nigdzie nie powiedzialem, ze jedzenie z McDonald'a jest niesmaczne. Raz na pol
        roku sam mam ochote zjesc cos takiego, ale przeznam ze nie moglbym sie tym
        zywic codziennie. Nie zmienia to faktu, ze zywia sie tym raczej mniej zamozni
        ludzie w USA, i to oni raczej stanowia wiekszosc ludzi z duza nadwaga.

        > Mimo to chinskie
        > jedzenie w prawie kazdej restauracji jest tak samo tluste, tyle ze nie ma
        zlej
        > slawy Mc Donald's).

        Z hamburgerami, soda itp problem nie jest w tluszczu. Wiekszosc rzeczy od
        ktorych sie tyje jest reklamowana jako 'diet'. Jak sie przyjrzysz otylym w US,
        to zobaczysz, ze to jest zupelnie inny rodzaj otylosci niz np. w Polsce. Nota
        bene, chyba jeszcze nie spotkalem otylego Chinczyka z chin, ale za to wielu
        otylych urodzonych w USA.

        > Hm, dluga dygresja, az sie zgubilam:) Wracajac do jedzenia: jak ktos sie
        > obzera, to tyje, proste. A ze jest duzo pokus, to pelno ludzi "popuszcza
        pasa"
        > i pozniej wygaduje glupoty.

        Swieta racja...
        • Gość: Wojtek Re: Postdoc w USA (Baltimore) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 02:42
          Przepraszam za banalne pytanie ale nigdy nie bylem w USA. Przebywalem troche w
          Europie Zachodnie ale jak mowia osoby, ktore byly w Stanach to dwa rozne
          swiaty. Pytalem sie o jakosc jedzenia bo wiem, ze bedac w stresie gdy sie je
          byle co i byle gdzie, czyli na poczatku pobytu, moza bardzo latwo zlapac
          dodatkowe kilogramy, ktory tak mam juz za duzo.
          Jak dostac postdoca w USA? Najlepiej miec pewien dorobek naukowy i referencje
          od osob, ktore cie znaja i licza sie w danej dziedzinie. Potem wysylasz swoja
          aplikacje do osoby, u ktorej chcialbys pracowac i czekasz na odpowiedz. Jesli
          nic nie wyjdzie za pierwszym razem probujesz gdzie indziej.
          Ja zrobilem troche inaczej. Wiedzialem doklanie gdzie chce jechac, co robic i z
          kim pracowac. Udalo mi sie zdobyc na ten konkretyny wyjazd roczne stypendium
          fundowane przez strone polska. Pozdrawiam!

          Wojtek
          • node Re: Postdoc w USA (Baltimore) 02.06.03, 04:23
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > Przepraszam za banalne pytanie ale nigdy nie bylem w USA. Przebywalem troche
            w
            > Europie Zachodnie ale jak mowia osoby, ktore byly w Stanach to dwa rozne
            > swiaty.

            Racje, dwa rozne. A za pytanie nie ma co przepraszac.


            > Pytalem sie o jakosc jedzenia bo wiem, ze bedac w stresie gdy sie je
            > byle co i byle gdzie, czyli na poczatku pobytu, moza bardzo latwo zlapac
            > dodatkowe kilogramy, ktory tak mam juz za duzo.

            Racja. Jak tylko przyjedziesz, popytaj o dobre i tanie miejsca w okolicy
            kampusu. Jezeli jedziesz na rok, i na polskim stypendium, to domyslam sie ze
            nie dorobisz sie samochodu. Wiec jak wynajmujesz mieszkanie, wez pod uwage
            zeby miec blisko do duzego sklepu spozywczego.
            Natomiast jezeli chodzi o mieszkanie
          • Gość: Veronica Re: Postdoc w USA (Baltimore) IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 02.06.03, 07:08
            Ja narazie dopiero zaczynam studia, wiec nie dla mnie postdoc'i:)
            W kazdym razie - faktycznie, swietne wspomnienia murowane. Baltimore to fajne
            miasto. Baw sie (i ucz) dobrze!
            V.


    • Gość: Wojtek Re: Postdoc w USA (Baltimore) IP: *.umcs.lublin.pl 02.06.03, 16:07
      Moje stypendium bedzie wynosilo okolo 2,500$. Slyszalem,
      ze w Baltimore przy JHU cena za wynajecie malego
      mieszkania to co najmniej 600$. Ile trzeba przeznaczyc na
      utrzymanie sie (komunikacja, zywnosc, drobne przyjemnosci)?

      Wojtek
      • node Re: Postdoc w USA (Baltimore) 02.06.03, 18:47
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Moje stypendium bedzie wynosilo okolo 2,500$. Slyszalem,
        > ze w Baltimore przy JHU cena za wynajecie malego
        > mieszkania to co najmniej 600$. Ile trzeba przeznaczyc na
        > utrzymanie sie (komunikacja, zywnosc, drobne przyjemnosci)?
        >
        > Wojtek

        Za mieszkanie $600 w okolicach kampusu to nie tak zle. Elektrycznosc do $100
        (jezeli bedziesz mial elektryczne grzanie i AC) na jedzienie $200-300 (tylko w
        domu). Jezeli bedziesz musial dojezdzac autobusem, to miesieczny kosztuje
        okolo $50. W 1K powinienes sie zamknac z wszystkimi podstawowymi rzeczami.
        Pytanie tylko czy bedziesz placil podatki od 2.5K i w ktorym kraju. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka