encorton1 09.06.07, 22:03 Jeden wątek na forum to trochę mało - zakładam kolejny;))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sonic84 Re: :) 09.06.07, 22:43 Tak zeby wypelnić puste miejsce reaktywuję tutaj swoj bardzo stary wątek pt 'Wielka Emigracja".To co ? Planujecie po studiach mały (dożywotni???)wypad zagranicę/za wielką wodę?Wiele osób z mojego środowiska deklaruje wyjazd już teraz.... Odpowiedz Link Zgłoś
cleare Re: :) 09.06.07, 23:03 ja bym wolała zostać w Polsce, chociaż zobaczymy co życie pokaże... mam jakieś przekonanie, że skoro to tak odpowiedzialna praca to chyba łatwiej w swoim języku. mimo, że zna się np. angielski doskonale, można zapomnieć jakiegoś słowa, terminu (niby wiem, wiem, łacina...) z drugiej strony w wielu zachodnich krajach polega się nie tylko na swojej "wiedzy" ale i na badaniach! mam wrażenie że tam robi się mnóstwo czasem nawet niepotrzebnych badań... ale ich na to stać. a słuchajcie, powiedzcie mi jak to jest że kiedyś polskie szpitale jakoś się trzymały kupy i składu a tu nagle, im bogatsze nasze państwo, tym więcej długów, komorników! coraz mniej w polskiej polityce rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: :) 09.06.07, 23:08 > a słuchajcie, powiedzcie mi jak to jest że kiedyś polskie szpitale jakoś się > trzymały kupy i składu a tu nagle, im bogatsze nasze państwo, tym więcej > długów, > komorników! One się nigdy nie trzymały kupy tylko, kiedyś jak wszystko było budżetówką można to było zamieść pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: encorton1, 10.06.07, 20:09 Na staż zostaję na 100% w Polsce, a potem...... to się jeszcze okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
cleare Re: encorton1, 10.06.07, 20:26 hmm... studiuje medycynę a nadal nie wiem jak to jest (może dlatego że nie mam ani jednego lekarza w rodzinie), wiec zadam pytanie na poziomie dziecka z przedszkola, góry za to przepraszam :P kończysz 6 rok, później staż (trwający...?), później specjalizacja...? stopie? hee?? heh, wytłumaczysz niezorientowanej jak to po kolei jest, ile trwa etc.? :P a btw jesteś/będziesz pan doktor od czego? :D :p Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: encorton1, 10.06.07, 21:39 I jak to jest z tym stażem? Podobno o przyjęciu do poszczególnych placówek decyduje średnia na dyplomie.Na mojej uczelni cholernie walczy się o dobre oceny -straszny wyścig szczurów. Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: encorton1, 10.06.07, 22:28 Staż - zaczyna się w październiku,trwa ok roku. Przydział do szpitali na podstawie średniej ze studiów. Potem Lep i można starać się o specjalizację ( 5 - 6 lat zależy od specjalizacji) Docelowo myślę o anestezjologii ew med ratunkowa lub interna - a patrząc realistycznie to zależy co będzie można otworzyć ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: encorton1, 10.06.07, 22:35 Tzn ktoś z dobrą średnią dostanie możliwość odbycia stażu w wybranym przez siebie szpitalu/z góry przydzielonym a ten ze słabą może zostać oddelegowany do innego miasta?na cyzm to dokładnie polega? Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: encorton1, 10.06.07, 22:48 Nie, nie - aż tak żle nie jest. Zależy gdzie chcesz stażować. Jak w dużyn ośrodku to mogą ciebie przydzielić do któregoś z tamtejszych szpitali W małych miastach liczba miejsc jest raczej większa niż chętnych więc problemu nie ma. Trzeba się po prostu wcześnie dowiedszieć w swojej okręgowej izbie ile jest miejsc i gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: encorton1, 10.06.07, 22:54 Pytam z ciekawości.Ja najprawdopodobniej będę "zmuszona" do odbycia stażu zagranicą-będę się musiała niezle nagimnastykować,żeby mnie przyjeli eh.Czy ocena na dyplomie ma jeszcze jakieś znaczenie.Pytam bo zastanawiam się czy moje kucie 'pod ocenę' ma rzeczywiście sens ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: encorton1, 10.06.07, 23:37 Ocena sama w sobie nie - ważna jest średnia. Co do stażu zagranicznego - parę osób z mojego roku będzie stażować jako poddani Królowej:))) Załatwiali to wszystko zimą więc średniej jeszcze nie znali. Ważniejsze były kwestie dorobku naukowego, języka ( certyfikaty ), zdaje się że bardzo pomocne są wszelkiego rodzaju referencje i opinie, które można łatwo uzyskać jeśli się odbywało praktyki za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: encorton1, 10.06.07, 23:53 Hmm dobrze wiedzieć.Ja akurat najprawdopodobniej wyjadę do kraju pizzy i spaghetti ;) Odpowiedz Link Zgłoś
snajperos Re: do sonic 84 14.06.07, 19:25 jedno male pytanie: really?! DO tego jak to ujelas "syfu" we Wloszech? Z naukowego raju? To jest logika... Wybacz ale ciezko sie powstrzymac, jak sie komus cos cierpliwie tlumaczy przez 500set postow i w koncu widzi efekty. Gratuluje dojscia do jakichs wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
snajperos Re: do sonic 84 14.06.07, 19:32 a technicznie moge sie dorzucic ze rzeczywiscie racje ma kolega encorton: stanowczo duzo bardziej liczy sie to czy robilas jakies badania na wlasna reke podczas studiow, ile pracowalas i gdzie, jakie masz opinie (czy kumata, pracowita) ze szpitali (to a propos niedouczenia: oprocz szkoly sa kursy np. z nefrologii- to moj np wybor- tak aby rycie w ksiazkach poprzec praktyka od razu, zapewniam ze to naprawde pieknie dziala, majac taki kurs plus, powiedzmy 500 samodzielnych godzin na OIOM masz kilka ekstra punktow), jezyk oczywiscie tez warto znac (ale slyszalem lekarzy z Polski w Danii ktorzy ogromnie slabo sie dogaduja a mimo to jakos idzie). Generalnie jest tk ze chyba ciut latwiej dostac stupiendium na phD niz dobra (pediatria, anestezjologia) specjalizacje. Jesli chcesz byc psychiatra to ksiazki mozesz sprzedac poki sa nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: do sonic 84 14.06.07, 22:46 Snajperos wziąłeś już leki ?Chyba nie bo inaczej jeden z twoich najświeższych postów by tutaj nie powstał.;P.jadę z przyczyn ,z których nie zamierzam się 'spowiadać" przed jakimkolwiek wirtualnym rozmówcą.A tak a propos włoch-to tak żeby ciut nasycić twoją ciekawość-owszem syf jest ale na poludniu (i to też zalezy od regionu i miasta).Północ jest na jak najbardziej przyzwoitym poziomie.Zdaje sobie sprawę,że bez praktyk tam odbytych i znajomości języka na pracę nie mam szans ale dzięki za rady ;). Odpowiedz Link Zgłoś
snajperos Re: do sonic 84 14.06.07, 23:45 dziekuje. juz jestem nasycony. ciesze sie ze jednak gdzies jest "do zniesienia" poza naszym krajem. z przyczyn sie spowiadac nie musisz, tusze wszakze ze przyczyny sa podobne jak u dojrzalszej czesci wykonywaczy zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: do sonic 84 14.06.07, 23:57 Są bardzo złożone ;))))).Tą oto enigmatyczną odpowiedzią kończę dyskusję pt. sonic jedzie do wloch.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: do sonic 84 15.06.07, 20:38 > Jesli chcesz byc psychiatra to ksiazki mozesz sprzedac poki sa nowe. yyy ... nie zrozumiałam o co chodzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
snajperos Re: do sonic 84 15.06.07, 20:39 nie zebym nie powazal specjalizacji: chodzi o to ze nikt tego nie chce robic. krotko mowiac najmniej lubiana specjalizacja w Danii. Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: do sonic 84 15.06.07, 20:43 acha :) w Polsce podobno chcą ale miejsc specjalizacyjnych - 0 :) Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: do sonic 84 15.06.07, 21:04 Nie tylko w Danii...Podobnie jest w UK i irlandii,szwecji oraz niemczech.Brakuje zwłaszcza psychiatrów dziecięcych. Odpowiedz Link Zgłoś
myszo-skoczek Re: do sonic 84 15.06.07, 22:23 u nas też - na wizytę czeka się 3 m-ce ... ale psychiatrzy dziwaczeją na starość :) Odpowiedz Link Zgłoś
snajperos Re: do sonic 84 16.06.07, 02:35 taa, plus uzeranko z cala masa pijakow i tak dalej... mialem praktyki na psychiatrii, sorry ale jak ci kolesie sie w tym znajduja to jest ich tajemnica. nie chce zawiewac beznajdziejnoscia, ale troche to wszystko smutne, wiekszosc "wyleczonych" wraca. i to z hukiem, najczesciej w nocy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
cleare Re: do sonic 84 16.06.07, 17:53 myszo-skoczek napisała: > u nas też - na wizytę czeka się 3 m-ce ... ale psychiatrzy dziwaczeją na staroś > ć :) hm... a skad wiesz?! :D hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
encorton1 Re: do sonic 84 16.06.07, 18:52 > u nas też - na wizytę czeka się 3 m-ce ... ale psychiatrzy dziwaczeją na > starość :) E tam 3 m-ce. Jak trzeba przyjadą od razu - kaftanik i u masz psychiatrę na cito. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazacha Re: do sonic 84 09.07.07, 17:17 no proszę, brakuje psychiatrów dziecięcych, a mnie ta wąska specjalizacja dosyć mocno interesuje na dzień dzisiejszy :) połączenie psychiatrii z pediatrią tak troszkę hehe, już u przyszłych psychiatrów zauważa się odchyły od normy :PP Zazwyczaj ludzie z problemami wybierają psychiatrię lub jeśli nie medycynę to psychologię. Może łatwiej zrozumieć pacjenta, jeśli się samemy przechodzi jakieś symptowmy deprasji czy schizofrenii ( problemy z postrzeganiem rzeczywistości tak ogólnie rzecze ujmując) A co do wyjazdu za granicę - uczę się niemieckiego, szczerze niecierpię mentalności niemieckiej i za nic nie chciałabym tam mieszkać i pracować. Chciałabym zostać w Polsce, ale z ludźmi możliwymi do współpracy i tam, gdzie można się rozwijać, czyli na pewno nie w moim rodzinnym małym mieście. Narazie realia w Polsce i możliwośc specjalizacji nie są zachęcające. Jak nic się nie poprawi, to przysiądę w końcu do angielskiego, jak się uprę to się może dosyć dobrze nauczę w 5 lat, zamierzam zapisać się do koła naukowego od III roku jak już skończę szkołę muzyczną. Trzeba coś robić Heh, nawet nie wiedziałam, czy oceny i średnia na cokolwiek się przydadzą kiedyś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cleare Emigracja zarobkowa Polaków 16.06.07, 20:03 Jedynie 20% studentów medycyny wiąże swoją przyszłość zawodową z Polską. Pozostałe 80% skłania się mniej lub bardziej do wyjazdu za granicę - wynika z badania przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Hipokrates, skupiające polskich studentów uczelni medycznych. Okazało się, że jedynie 20% ankietowanych zadeklarowało chęć pozostania w kraju i uprawiania tu swojego zawodu. Zdecydowana większość (65%) opowiedziała się jednak za emigracją, natomiast pozostałe 15% rozważa taką możliwość, choć nie jest jeszcze pewna swojej decyzji. "Po akcesji Polski do Unii Europejskiej znacznie wzrosła fala emigracji polskich lekarzy do pracy za granicę - wyjaśniają autorzy badań. "Coraz częściej wśród wyjeżdżających osób są młodzi absolwenci polskich uczelni medycznych" - tłumaczą autorzy badań. Głównym czynnikiem skłaniającym studentów do opuszczenia kraju są niskie zarobki pracowników krajowej służby zdrowia. Aż 44%, zdecydowanych na wyjazd osób, podaje je jako główną przyczynę swojej decyzji. Kolejne 29% zniechęcają trudności w otwarciu specjalizacji w Polsce. Wśród innych powodów emigracji studenci wymieniają brak możliwości rozwoju w Polsce (18%), względy rodzinne (5%) oraz dyskryminację kobiet (4%). "Nasuwa się wniosek, iż większość osób traktuje wyjazd jako tzw. zło konieczne" - czytamy w raporcie. Natomiast osoby chcące pozostać w Polsce kierują się przede wszystkim względami rodzinnymi (51%), patriotycznymi (25%) lub zamiarem podjęcia studiów doktoranckich na macierzystej uczelni (19%). Dla pokolenia aktualnie kończącego studia nie istnieje właściwie bariera językowa - przyszli lekarze znają angielski, a także szwedzki, norweski, niemiecki i francuski. Nieznajomością języków obcych jest więc powodem rezygnacji z wyjazdu jedynie dla 2% badanych. Najwięcej przyszłych lekarzy (39%) pragnie wyjechać do Anglii bądź Irlandii. Inne kierunki emigracji to: Skandynawia (18%) oraz Austria, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Francja i Czechy (25%). Najczęściej wymieniane kraje spoza UE to Stany Zjednoczone i Australia. Większość ankietowanych planuje wyjazd zaraz po odbyciu stażu (48%), co piąty student chce wyjechać tuż po ukończeniu specjalizacji (21%), natomiast co dziesiąty w jej trakcie. 15% ankietowanych deklaruje zamierza opuścić kraj jeszcze przez stażem. Wśród osób zainteresowanych emigracją nieco ponad połowa (56%) rozważa powrót do Polski po około ośmiu latach. Większość z nich uczyni to, gdy tylko wystarczająco poprawi swój status majątkowy. Niektórzy zamierzają powrócić dopiero na emeryturę, niecałe 20% nie planuje powrotu wcale. Istnieje jeszcze jedna grupa ankietowanych (18%), wyrażających chęć powrotu do kraju po to, aby pomagać polskim pacjentom. Przedstawiciele "Hipokratesa" zapytali też studentów co myślą o kierunku zmian w polskiej służbie zdrowia w nadchodzącym pięcioleciu. Zdecydowana większość widzi przyszłość w ciemnych barwach i prognozuje pogorszenie kondycji systemu ochrony zdrowia. Jedynie co piąty ankietowany ma nadzieję na poprawę. Paradoksalnie, podstawową obawą wśród pesymistycznie nastawionych studentów jest wzrastająca liczba emigrujących lekarzy i wiążący się z tym spadek liczby specjalistów. "Wyniki przeprowadzonej ankiety są porażające - podsumowują władze stowarzyszenia. - Pokazują też, że młodzi medycy nie chcą opuszczać swojego kraju, lecz zmuszają ich do tego niskie zarobki i brak perspektyw rozwoju zawodowego i osobistego". Ankietę przeprowadzono w marcu 2007 r., wśród 264 studentów V i VI roku Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej celem było określenie planów zawodowych i motywów postępowania przyszłych medyków oraz ocena kierunku zmian w polskiej służbie zdrowia. Źródło: wiadomosci.wp.pl/kat,74354,wid,8803381,wiadomosc.html?ticaid=13efc&_ticrsn=3 Odpowiedz Link Zgłoś
d-st Re: Emigracja zarobkowa Polaków 09.07.07, 18:03 jakos w ogole mnie nie dziwi ten artykul... Odpowiedz Link Zgłoś