clarq
10.11.07, 11:46
czy u was tez tak jest czy to tylko u mnie tak wolno wszystko idzie?
zalatwienie jakiejkolwiek sprawy w dziekanacie trwa strasznie dlugo. dziekanat
u mnie sklada sie 4 osob: 2 pan (szeregowych pracownikow), kierownika dzialu
spraw studenckich oraz prorektora (ktorego najczesciej nie ma).
o ile o tych 3 paniach zlego slowa powiedziec sie nie da (zawsze staraja sie
pomoc, sa bardzo mile i uczynne) to jednak wiekszosc spraw wymaga
zgody/podpisu prorektora. zazwyczaj oznacza to czekanie 2-3 tygodnie.