Dodaj do ulubionych

kto studiuje prawo?

28.06.08, 21:16
czesc zamierzam sie wybrac na prawo zaocznie wiem ze to trudny i
ciezki kierunek ale powiedzcie mi tak szczerze ile godzin dziennie
sie uczycie?? mam male dziecko i troche sie boje ze nauka zajmie mi
za duzo czasu
Obserwuj wątek
    • Gość: elv Re: kto studiuje prawo? IP: 85.219.151.* 01.07.08, 11:25
      Jak na wiekszości kierunków studia zaoczne to pestka. Jest mniej
      materiału niz na dziennych i wykładowcy przepuszczają praktycznie za
      nic. Ot dadzą Ci zaliczenie za obecność albo za zrobienie referatu.
      Jestem na 3 roku prawa, mam pełno znajomych na zaocznych i powiem
      Ci, ze oni prawie nic nie umieją, a zdają ku zdziwieniu mojemu i
      moich znajomych. Uczelniom zależy na studentach zaocznych(it's all
      about money) dlatego wykładowcy wyjątkowo o nich dbają. Nie
      twierdze, ze nic się nie nauczysz, jesli chcesz wszystko możliwe.
      Ale jesli marzysz o aplikacji to będziesz musiała uczyć się 3 razy
      więcej niż wymagają. Na studiach zaocznych siłą rzeczy masz mniej
      czasu na przerobienie materiału, mozesz mieć nawet same 5 w indeksie
      ale co z tego jak na egzaminie na aplikacje okaże się, że o duzej
      części materiału nawet nie słyszałaś? A co do Twojego pytania:
      uczysz się jesli wymagają. Jeden ćwiczeniowiec każe Ci tylko
      zapoznać się z omawianym na zajęciach tematem i uczestniczyc w
      dyskusji, zrobi 3 kolokwia w semestrze i na tej podstawie Cię ocenia
      i wtedy nie musisz się przez cały rok wysilać, inny męczy Cię przez
      cały rok(ale mówiąc szczerze większość jest zbyt leniwa żeby robić
      ciagle kolokwia). Prawdziwa nauka zaczyna się na egzaminy. I tu
      zależy od przedmiotu, np. do prawa cywilnego na 2 roku wszyscy uczą
      się ok. miesiaca co nie oznacza, że zdają. Prawo to nie pedagogika
      czy zarządzanie, że pouczysz sie 4 dni do egzaminu i masz 3 w
      indeksie. Tu Cie oblewaja nie za to że nie umiesz ale np. że
      powiedziałaś 'teren' zamiast 'grunt' albo 'pół roku pozbawienia
      wolnosci' zamiast '6 miesięcy pozbawienia wolności'. Materiału jest
      dużo i jest trudny, ale znam osoby które studiuja prawo i drugi
      kierunek (oba dziennie) i jakoś sobie radzą więc dlaczego ty
      miałabys jednego (jeszcze zaocznie) nie skończyć tylko dlatego, ze
      masz małe dziecko? Życzę udanego wyboru i przepraszam wszystkich
      zaocznych studentów jesli kogoś uraziłam, nie jestem uprzedzona ale
      wiem jakie są realia
      • Gość: marajka Re: kto studiuje prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 13:08
        wykładowcy przepuszczają praktycznie za
        > nic.
        Wiesz to z autopsji?
        oni prawie nic nie umieją, a zdają ku zdziwieniu mojemu i
        > moich znajomych.
        Nie uczą się to nie umieją, ja mam na dziennych znajomych co tu
        ściągną, tu zakombinują i jakoś prą do przodu. Na prawie najwięcej
        zależy od otwojego własnego wkładu pracy. Po zaocznych możesz umieć
        więcej niż po dziennych, jeśli się solidnie przykładasz.
        A co do tego ile się uczę. Zależy na co, zależy u kogo, zależy w
        jaki dzień. Może 2 godziny dziennie, czasem 3, chyba, że przed
        trudnymi ćwiczeniami, nieraz cały dzień, jak sobie wcześniej
        odpuszczę. Najgorzej w sesji. W zasadzie całymi dniami z przerwą na
        jedzenie i krótki spacer.
      • Gość: katja Re: kto studiuje prawo? IP: 217.96.101.* 07.07.08, 12:23
        Na zaocznych liczy się samodzielność, tak samo zresztą jak na innych
        studiach. Jeśli samemu się nie interesujesz tematem to masz problem
        podczas sesji. Jak ktoś chce się czegoś nauczyć to na pewno nie może
        się zachowywać jak w szkole podstawowej i uczyć się od - do.
        Moi znajomi z Łazarskiego nie narzekają na brak pracy naukowej i
        nigdy nie słyszałam, żeby dostali dobrą ocenę za ładny uśmiech.
        Zresztą tylko niepoważni ludzie tak podchodzą do egzaminów - byle
        zaliczyć - i pewnie nigdy nie zostaną prawdziwymi prawnikami.
        A co do ilości pracy - zależy jak umiesz się skupić, czy
        zorganizować. Ja uczę się z powodzeniem w autobusie i w metrze, a
        inni przesiadują godzinami w bibliotekach. Ten czas to bardzo
        indywidualna sprawa. Ja wiele się uczę tak mimochodem, czytam sobie,
        bo mnie to interesuje, a nie dlatego, że jest egzamin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka