Gość: Młodzian
IP: *.ssp.dialog.net.pl
31.03.09, 21:01
Nie jestem w niczym najlepszy...zapie...m z matmy jak pojebany
żeby zdać ją na rozszerzeniu-i co z tego skoro nie jestem w stanie
napisac matury na te 80% by być poprostu z tego dobrym,anglika umiem
na poziomie upper intermediate co tez nie jest super wynikiem...i co
z tego że dostane się (mam nadzieje) na ae poznan/wrocław jesli nie
będe na tyle dobry(z matmy) by zdobyc licencję doradcy
inw...zarz.ryzykiem...skończe na jakims jebanym w dupe jeża okienku
i będe walił pięczątkami do usranej śmierci? po to się ucze by nabyć
cenne umiejętności i robić w życiu kase przez duże K. ku... wykończę
się kiedyś