yossarian18
26.03.05, 20:26
A jeśli Ty odmówisz stania się wojownikiem, to do kogo Twój naród może się
zwrócić? Do tych z głowami w kuflu z piwem lub w torbie z klejem? A może do
tych, którzy szukają „realności” w science-fiction lub w heroinie? Lub do
tych, którzy głośno i długo gadają o zmierzchu bogów? Do pajaca na ulicy,
który myśli, że przystrzyżony kark i tanie piwo są synonimami nacjonalizmu?
Do malowanego patrioty, burżuazyjnego trutnia, zawsze tak zachwycającego się
pięknem ojczystego krajobrazu, lecz nie na tyle, by poświęcić
swój „patriotyzm”, gdyby groziło to utratą „szacunku” przyznanego mu przez
sąsiadów i przyjaciół? Nikt z nas nie chce tej walki, ale obowiązek wzywa.
Ci, którzy odmawiają są tylko zwykłymi tchórzami. Polityczny Żołnierz może
szanować swego wroga - lecz zdrajcą i dezerterem będzie tylko pogardzał.
Pozwólcie przedstawić mi tutaj kilka praktycznych pomysłów dotyczących
sposobu rozpoczęcia drogi Politycznego Żołnierza. Zaznaczam jednak, że są to
tylko ogólne przykłady, które mają skierować Twoje myślenie na właściwe tory.
Czy każdego wieczoru oglądasz telewizję? Jeśli tak, to ogranicz czas na to
poświęcony, gdyż jest to niepotrzebne wystawianie się na działanie propagandy
naszych wrogów - niezależnie od tego, czy jest to program dokumentalny, czy
opera mydlana. Wykorzystaj czas bardziej konstruktywnie, w taki sposób, aby
wspomóc narodową walkę. Czytaj książki i czasopisma poświęcone polityce. Udaj
się na spacer na wieś lub do parku i ciesz się darami natury. Zajmij się
sprzedażą czasopism i ulotek. Zorganizuj grupę dyskusyjną w Twoim miejscu
zamieszkania lub wstąp do stowarzyszenia lokalnej społeczności, a następnie
walcz o sprawiedliwość wokół siebie.
Pijesz 4, 5, 6 a może więcej piw? Ogranicz się do 2-3. Nie tylko będziesz
miał więcej pieniędzy, aby przeznaczyć je dla dobra sprawy, ale również Twoje
zdrowie ulegnie daleko idącej poprawie. Zresztą, czy krzyżowcy byli znani z
upodobania do piwa?!
Czy palisz dużo? Jeśli tak, to ogranicz, a najlepiej odrzuć w ogóle.
Podtrzymujesz jedynie wielki biznes, szkodząc swemu zdrowiu. Przyjdzie czas,
gdy będziesz musiał szybko się poruszać - a ci, którzy wolą upodabniać się do
dyszących dinozaurów będą musieli za to zapłacić.
Czy będziesz wolał pójść na mecz, aniżeli na spotkanie twojego Ruchu? Jeśli
tak, to naucz się dokonywać właściwych wyborów. Oczywiście, każdy potrzebuje
odpoczynku od walki, ale pamiętaj, że jeśli Twoja organizacja przegra z
powodu braku zaangażowania swych członków, to będzie to oznaczało nie tylko
podzwonne dla narodu, lecz również dla rozrywek, które uważałeś za tak ważne.
Jeśli nie jesteś nawykły do czytania, to przyzwyczajaj się i zawsze wspinaj
na wyższy poziom. Wiedza jest potęgą, a im więcej wiesz, tym większym stajesz
się zagrożeniem dla systemu. Przykładowo: przychodź na seminaria
organizacyjne, gdzie zostaniesz nauczony metod promowania idei
nacjonalistycznej w Twojej lokalnej społeczności.
Jest wiele, wiele rzeczy, których organizacja może Cię nauczyć - ale jest też
szerokie pole dla inicjatywy osobistej. Ucz się nowych języków, naucz się
prowadzić samochód, pisać na maszynie, przemawiać publicznie. Idź na kursy
wieczorowe, aby zapoznać się z elektroniką, rzemiosłem lub dziennikarstwem.
Weź się za ćwiczenia fizyczne, takie jak podnoszenie ciężarów czy sztuki
walki. Jest tysiąc i jeden rzeczy, które możesz zrobić, aby się udoskonalić,
a które sprawią Ci satysfakcję i pomogą w osiągnięciu zwycięstwa.
Czegokolwiek podejmiesz się pamiętaj, aby wytrwać w tym do końca. Siedząc w
domu i nic nie robiąc czynisz dokładnie to, czego chcą faceci z parlamentu.
Ułatwiasz w ten sposób realizację ich dzieła.
Derek Holland