Dodaj do ulubionych

dylemat muchy

28.05.05, 11:53
Tak sobie wlasnie lezalem slodko po sniadanku i sluchalem mojej ulubionej
muzy przy nawiewie cieplego powietrza zza otwartych drzwi od balkonu, gdy
moją uwagę przykuła mucha latająca pod żyrandolem. Obserwując tą muchę
nasunęło mi sie pytanie - dlaczego muchy latają pod żyrandolami?
Czy macie jakieś rozsądne zdanie na temat tej problematyki??
Obserwuj wątek
    • pinkpanther Re: dylemat muchy 30.05.05, 10:31
      nasz drogi zaginiony drew założył nawet o tym kiedyś wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=16134399&a=16134399
      • columbia Re: dylemat muchy 30.05.05, 11:56
        właśnie podniosłam ten muszy wątek : )
    • tempe Re: dylemat muchy 30.05.05, 16:50
      to jest geometria kosmosu muchy taka
      musze się wydaje że eksploruje nowe lądy
      wydobywa złoto heban a tak naprawdę krąży wokół żyrandola

      skąd o tym wiem?
      krążę wokół żyrandola
      • pinkpanther Re: dylemat muchy 30.05.05, 22:08
        ja krążę ale nie mam żyrandola
        liczy się??
        • columbia Re: dylemat muchy 31.05.05, 11:36
          muchy mogą krążyć pod sufitem, po prostu...
        • tempe Re: dylemat muchy 31.05.05, 11:59
          czy krążysz Kiniu pod sufitem?
    • asdfg45 Re: dylemat muchy 02.06.05, 18:55
      pozwolilem sobie na maly eksperyment - przesunąć żyrandol - czemu nie...
      w ten oto modernistyczny sposob zmieniam geometrie kosmosu - a ona co? nadal
      lata pod żyrandolem!
      Nasuwa sie z tego taki wniosek ze dla muchy nie mają znaczenia proporcje
      odleglosci pobliskich ścian od żyrandola.
      Czym kieruje sie mucha? Czy człowiek jest zbyt prosty by zrozumiec instynkt
      muchy ktora nie bez powodu krąży wokół żyrandola??
      • tempe Re: dylemat muchy 02.06.05, 19:19
        > pozwolilem sobie na maly eksperyment - przesunąć żyrandol - czemu nie...
        > w ten oto modernistyczny sposob zmieniam geometrie kosmosu - a ona co? nadal
        > lata pod żyrandolem!

        ale dlaczego uważasz że zmieniłeś geometrię przesuwając żyrandol
        przesunąłeś ją tylko

        > Nasuwa sie z tego taki wniosek ze dla muchy nie mają znaczenia proporcje
        > odleglosci pobliskich ścian od żyrandola.

        zaiste a czy ma dla niej znaczenie żyrandol?

        > Czym kieruje sie mucha? Czy człowiek jest zbyt prosty by zrozumiec instynkt
        > muchy ktora nie bez powodu krąży wokół żyrandola??

        jedna nasza koleżanka z tego forum połknęła muchę
        połknęła zatem cały mały kosmos
        w plemieniu z którego pochodzi przyjęte jest wierzyć
        ze zjadając mózg wroga /lub przyjaciela, podejrzewam
        połyka się jego duszę

        sądze, że ona jest najbardziej uprawniona do odpowiadania na Twoje pytania
        Gradufko, wróć!

        ps. albo sam połknij muchę, bo ja się trochę brzydzę
        • gradufka Re: dylemat muchy 03.06.05, 16:49
          z tym polykaniem muszego mozgu to niestety prawda,i nie tylko do wymiany dusz
          dochodzi, nastepuje kosmiczny handel wymienny,no i teraz cos malego mi w
          czaszcze grzechocze, dlatego sie nie nauczylam do egzaminu. Do lamp ciagnie, i
          owszem, do zarowek tez, nawet popalonych, nawet zbitych. Musza dusza jednak
          dobrze mi sluzy. Nie odczuwam juz strachu przed wdepnieciem w kupe, wszak
          muchy kup sie nie boja. Z drugiej strony, jesli to byla owocowka, to owoce
          lubilam zawsze, w tym i marchewke, wiec zmiany nie odczuwam. Ale jesli to
          jednak mucha kupna... A jako ,ze zmiane odczuwam, czyli, ze mucha kupna...
          Kupna to tyle co nie za darmo, nawet jesli z promocji.
          Skrzydla jeszcze nie rosna, ale mysle, ze to tylko kwestia czasu. Substytutem
          zarowki zawsze moze byc monitor komputera, to w przypadku muchy zhumanizowanej,
          czyli to moglabym byc ja na okolicznosc braku skrzydel. Polykanie much mozna
          polubic. Nie wiem czy uzaleznia, zaliczylam tylko jedna, przynajmniej w stanie
          swiadomosci, no chyba, ze reszte pokryly mroki amnezji dzieciecej.
          Jakich nawykow nabralaby mucha co polkla czlowieka?
          Powracac bede z doskoku,czyli w okolicach egzaminow, nastepny doskok, a moze
          juz podlece?, w okolicach 7-go- I nawet nie mam czasu na czytanie nudy, ani na
          pospieszne wpisywanie sie bez czytania. I nawet sobie muszego mozgu nie polamie
          na Twoich, tempe, polamancach mozgowych. Jakiz to zal!!!



          • gradufka Re: dylemat muchy 03.06.05, 19:04
            Mucha lata pod zyrandolem, poniewaz bedac organizmem rezolutnym, aczkolwiek
            malego gabarytu, postanowila nie porywac sie z motyka i znalazla sobie slonce
            skali muszej. Dostrzegajac u slonca brak orbity, zasmuciwszy sie wielce,
            wrazliwosc much jest cecha powszechnie znana, podjela decyzje o ustanowieniu
            orbity wokolslo-, tfu1, wokolzarowczej z jednym cialem niestalym krazacym,
            konkretnie, cialem muszym. Muchy maja genetycznie zakadowana w sobie potrzebe
            wspierania slonc samotnych i orbitowania wokol nich calkowicie nieodplatnie.
            • asdfg45 Re: dylemat muchy 03.06.05, 19:35
              pozostaje jeszcze jedna kwestia? czy mucha jest sztucznym satelitą?

              a moze to tylko zludzenie i tak naprawde to ten żytandol z calym kosmosem krąży
              wokół tej muchy...
              • gradufka Re: dylemat muchy 03.06.05, 20:51
                Sklanialabym sie ku pogladowi, ze mucha jest satelita naturalnym ( w koncu jest
                to czastka przyrody. Za naturalnym statusem muchy przemawia rowniez fakt, ze
                ewentualne i nasuwajace sie w przypadku uznania jej za sztuczna satelitke,
                stwierdzenie: "Mucho, jestes sztuczna." byloby nieco obrazliwe.
                W drugiej kwestii ja opowiadam sie za muchocentryzmem, uzasadnionym przy
                zalozeniu, ze to zyrandol jest dla muchy a nie ona dla zyrandola, wszak to on
                nadaje sens jej muszemu zyciu, pozwalajac jej spelnic misje, w skali muchy
                kosmiczna.
                No, przepytali mnie wreszcze, ale nie powiedzieli czy zdalam.Wywiesza liste.
                Dziady. Tyle nerwow, a ja wciaz w zawieszeniu.
                • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 11:59
                  Wczoraj po monitorze łaziła mi mucha. Wydaje mi się, że to była jakaś zaawansowana ewolucyjnie postać tego owada, bo prawdopodobne miała na grzbiecie jakiś skaner, którym śledziła ruch moich gałek ocznych. Za każdym razem kierowała swe kroki dokładnie w te miejsce, gdzie czytałam.
                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:01
                    i nie ubiłaś bestii?
                    • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:12
                      Nie, a teraz , kiedy zadałaś to pytanie, zaczynam podejrzewać jakąś socjotechnikę hipnotyczną z jej strony.
                      • pinkpanther Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:14
                        czyli to jakaś oczytana mucha
                  • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:20
                    to dopiero początek
                    są pająki karaluchy
                    • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:26
                      W ciągu ostatniego tygodnia dwa razy wlazł na mnie pająk. Niepostrzeżenie. Tez nie zabiłam. To mówi samo za siebie.
                      • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 12:35
                        ekh hem hem
                        kurde Gradusiu kurde
                        zdaje się inwazja zdobyła jakieś przyczółki
                        aby ocalić Ziemian powinno się Ciebie wypalić żywym ogniem
                        • pan_maxio Re: dylemat muchy 23.08.05, 13:24
                          muchy krążą wokół żyrandoli bo to najniższe miejsce na najwyżej położonej
                          płaszczyźniw w domu, który stanowi akurat jej przejściowy (lub dożywotni) mały
                          wszzechświat. a jakby tak sufit był wyżej a żyrandol niżej i odległość między
                          nimi wynosiła by ze 2 metry to może mucha by krążyła koło puszki osłaniającej
                          przewody lampy, a nie koło samej lampy, hmmm ciekawe...
                          a kto zna muche szefa? siedzi on zawsze wśród innych much (szczególnie chętnie
                          na gównach) ma piękny hitynowy połyskujący w słońcu pancerzyk o wyraźnym
                          odcieniu niebieskim lub zielonym.
                          • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 13:41
                            Mnie ogniem, Tempe, nie załatwisz, bo ja sama jestem z ognia, nawet jeśli to ogień gradowy.
                            Maksymusie, a jak w świetle twojej teorii przedstawia się to, ze mucha czytała z mojego monitora i to jeszcze tak, że sama przez nią nie mogłam czytać?
                            Dodam,ze monitor nie jest zawieszony pod sufitem.
                            • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 17:57
                              nikt nie mówi o załatwianiu
                              chodzi o niepokój, który zresztą teraz mniejszy
                              jesteś przecież Gradusiu pod strażą plutonu wojska
                              /btw. czułbym się spokojniejszy, gdyby to była Konarmia

                              czy ogień gradowy to ogień maszynowy
                              niewiemniewiem, wziąć trzeba pod uwagę i to, że pod Gdańskiem jest Góra Gradowa
                              czyżby polska Strefa 51?
                            • pan_maxio Re: dylemat muchy 24.08.05, 12:55
                              a to całkiem prosta sprawa, muchy lubią ciepło a światło odbite od dna twojej
                              tęczówki pada zawsze tam gdzie patrzysz, dokładnie na punkt wielkości 0,25cm2,
                              króry jest punktem największego skupienia ostrości widzenia. tak to właśnie
                              światło wysłane z kosmosu odbija się od różnych przedmiotów i trafia do naszych
                              oczu co sprawia że możmy postrzegać, dodatkowo śiatło odbite jeszcze dodatkowo
                              przez małą chrząstkę o właściwościach refleksyjnych umieszczoną na dnie
                              tęczówki powoduje podwójne natężenie promieni świetlnych w miejscu na które
                              akurat spoglądasz a promienie przzenszą enegię czyli ciepło. tak więc owy punkt
                              nazwijmy go dla ułatwienia ćwiartką (centymetra) jest najgorętszym miejscem na
                              monitorze który ciepłolubna mucha musi oczywiście zająć dla siebie, ponieważ
                              jest o 100% cieplejszy niż reszta monitora. dodatkowo zachodzą jeszcze dwie
                              interferencję, pierwsza to fakt że monitory emitują swoje własne światło, co
                              powoduje nałożenie jeszcze 100 dodatkowych % ciepła, także każdy monitor ma
                              bazowo 300% ciepła w porównaniu do reszty sprzętów (a właściwie to tylko
                              ćwiartka ma te 300% bo reszta monitora tylko 200) a ponieważ masz zielone
                              (śliczne) oczy które to z faktu koloru dodotkowo dodają 100% cipła do ćwiartki
                              to w twoim przypadku (i wszyskich z zielonymi oczami) jest to w sumie 400%.
                              bardzo ciepło. tak więc bazowo: 100% + ćwiartka 100% + ilumiancja monitora 100%
                              + zielone (śliczne) oczy 100% = 400% i tak oto mucha siada w najcieplejszym
                              miejscu monitora a oczy to pilot do jej cętralnego ośrodka ruchu. chyba to
                              rozwiewa wszystkie wątpliwości co do muchy na monitoże, zawieszenie monietora
                              ma znacznie tylko gdy nie może się od niego odbić światło (należy od równania
                              odjąć 100%). to wszystka tak oczywiste jak fakt że skacząc nad oceanem jak się
                              rospędzi i przeskoczy 5 metrów a pod spodem jest tylko woda to siła odśrodkowa
                              utrzyma człowieka w powietrzu.
                              (ps. kolory [ślicznych] oczu inne niż zielone dają tylko 50%)
                  • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 17:46
                    Gradufko, to był kursor...
                    • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 17:52
                      sugerujesz że Gradufka ślabizuje?
                      • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 17:57
                        Wzrok już nie ten.
                        To od spradzania tych prac.
                        • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:01
                          taktak
                          powinna zatrudnić pomoc domową do nawlekania igły na widły
                          • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:05
                            I niewolnika do przechodzenia przez ucho igielne.
                            • tempe Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:09
                              leniwy niewolnik byłby bogaty
                              zdałby mi się taki
                              • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:22
                                Mógłbyś coś pouprawiać...
                                • pinkpanther Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:25
                                  mi tez jakaś mucha ostatnhio bzykała
                                  ale nie wiem co się z nią stało
                                  • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:27
                                    kiniu, a może ty ją w nocy przez sen połkłaś, gdy się za bardzo zbliżyła, zby złożyć delikatny pocałunek na twoich ustach
                                    • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:31
                                      Koty lubią muchy.
                                      Muchy lubią koty.
                                      • pinkpanther Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:33
                                        fakt że bury z lubościa je morduje
                                        już o tym pisałam kiedyś na forum
                                        • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:37
                                          Ludzi też lubią...
                                          • gradufka Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:41
                                            Jednakże istnieją ludzie, którzy luch nie lubią.
                                            • pinkpanther Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:43
                                              muchy fuj
                                              • mrug Re: dylemat muchy 23.08.05, 18:45
                                                Nawet na dziko?
                                                • gradufka Re: dylemat muchy 24.08.05, 14:31
                                                  A dlaczego dzika mucha ma być lepsza od oswojonej?
                                                • gradufka Re: dylemat muchy 24.08.05, 14:31
                                                  A dlaczego dzika mucha ma być lepsza od oswojonej?
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 17:53
                                                    Jest smaczniejsza.
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 18:11
                                                    fuj fuj koniec kropka
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 18:16
                                                    Eee...
                                                    Klasyków nie oglądacie...
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:10
                                                    bo my nieuki jesteśmy
                                                    oświeć nas
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:13
                                                    Wy jesteście zdolne ale leniwe!
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:13
                                                    no i nudne oczywiście
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:15
                                                    O rzeczach oczywistych nie rozmawiamy.;)
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:19
                                                    no ale ja jestem banalna to czasem strzelę taka gafę
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:21
                                                    Panterkom wszystko się wybacza!
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:22
                                                    zwłaszcza jak są adminkami
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:25
                                                    Jestem dziś w dobrym humorze.
                                                    Nawet jak nie są adminkami!
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:26
                                                    no ale jak można nie być adminką?
                                                    to kim się wtedy jest?
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:29
                                                    Zwykłym różowym zwierzaczkiem...;)
                                                    Bardzo nudnym, zresztą.
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:31
                                                    no i jakim zmęczonym
                                                    szukał zwierzaczek dzisiaj kostiumu kapielowego i nie znalazł
                                                    za późno na wakacje
                                                    u nas już jest jesień
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:34
                                                    To musiało być wyczerpujące!
                                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:35
                                                    no
                                                    nogi mnie bolą i się ubrudziły
                                                  • mrug Re: dylemat muchy 24.08.05, 19:36
                                                    Grzebaniem w szafie?!
    • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 12:58
      ratuję wątek przed archiwizacją
      • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 12:59
        bo by nam w sieprniu spadł ;)
        • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 13:00
          a wtedy jest sezon na muchy ;)
    • mrug Re: dylemat muchy 13.03.06, 13:14
      To bez sensu, że mucha może bzykać tylko w lecie...
      • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 13:21
        No nie, na wiosnę już bzyka ;)
        • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 13:26
          a była ostatnia na nudzie!!
          • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 13:30
            Bo wiosna zaspała :(
            • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:30
              A ja miałam kiedyś kolegę Muchę i on umiał wywabić grzyba z wentylatora
              proszkiem do pieczenia. Ten Mucha występował występował o różnych porach roku.
              • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:32
                Znałem jednego Muchę, ale on w piłkę wolał kopać ;)
                • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:44
                  To inny Mucha. Chyba, że ten sam o wielu twarzach. W koncu Mucha to ewolucyjnie
                  następny szczebel po człowieku.
                  • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:45
                    Przynajmniej na niektórych horrorach ;)
                    • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:50
                      Musze przyznać, ze Człowiek-Mucha bardzo pasowal z wygladu do swojej roli. Mial
                      wybitnie musza urode.
                      • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 20:58
                        Przytojniak ;) i jaki silny ;)
                        • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 21:03
                          A oczy miał duże, musze. I madry byl,na naukach sie znal. A pozniej zostal
                          mucha. Taki lajf.
                          • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 21:08
                            Biedna ta dziewczyna była, taka zakochana w nim :(
                            • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 21:44
                              Ja tez sie w nim skrycie podkochiwalam. A tej malpy po prostu nie znosilam. Oczy
                              bym je wyszarpala.
                              • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 21:50
                                dawaj jej adres
                                • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:04
                                  właśnie stado wściekłych najetych agentów ją namierza
                                  są już blisko
                                  Kiniu, ja po prostu tej baby nie znosze, a Roborobert,szanuję chłopaka, ale mimo
                                  wsystko, on sie nad nia uzalil. Dlaczego, Robi?
                                  • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:07
                                    mogę go wyciąć jak chcesz
                                    • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:09
                                      O nie, nie wycinaj. Trzeba go tyko delikatnie, ale i stanowczo upomniec.
                                      • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:20
                                        robi
                                        upominam
                                        • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:25
                                          No dobrze, będę tylko na facetów patrzył ;)
                                  • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:14
                                    Bo ładna była i dobre serce miała ;)
                                    • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:19
                                      Przecież to była wredna zdzira, króra dostawała slinotoku na widok tego
                                      nieszczesnego faceta. a poza tym jej chodzilo tylko o seks.
                                      • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:20
                                        I jeszcze cos. Ja bym okazywala mu szcunek. Ale on i tak wolal skrzydla.
                                        • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:24
                                          Pozostanę przy swojej wersi wydarzeń. Szkoda, że Mruga nie ma :(
                                          • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:30
                                            a po co ci mrug?
                                            • roborobi Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:37
                                              Bo Wy tutaj jesteście we trzy, a ja sam :(
                                              • gradufka Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:42
                                                Nie łam sie Robi. Swietnie sobie radzisz.
                                                • pinkpanther Re: dylemat muchy 13.03.06, 22:43
                                                  no a jak!
                                                  • gradufka A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:46
                                                    To ty nie chcesz byc z nami sam na sam?
                                                  • pinkpanther Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:48
                                                    e tam kryguje się tylko
                                                  • gradufka Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:50
                                                    "kryguje" to chyba jakieś krakowskie narzecze. ja nie znam
                                                  • pinkpanther Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:50
                                                    serio mówisz?
                                                  • gradufka Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:54
                                                    serio jak bum cyk cyk
                                                    nie kumata jestem
                                                    nie waszejsza
                                                    to i nie wiem
                                                  • roborobi Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:53
                                                    mam kolację na kalinowie...., więc przepraszam Was bardzo mocno i lecę bo
                                                    stygnie.
                                                  • pinkpanther Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:55
                                                    robi ty zacznij dbać o linię bo nic tylko jesz
                                                  • gradufka Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:55
                                                    smacznego
                                                    ale ty nie wymiekles
                                                    tylko masz ja naprawde
                                                    to nie ze strachu przed nami masz te kolacje
                                                    no to smacznego
                                                  • roborobi Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 22:58
                                                    Dziękuje Wam, jeszcze bardziej Was lubię, bo wyrozumiałe jesteście ;)
                                                  • pinkpanther Re: A poza tym, Robusiu... 13.03.06, 23:28
                                                    nie wyrozumiałe
                                                    po prostu na maksa obrazone
                                                  • roborobi Re: A poza tym, Robusiu... 14.03.06, 00:20
                                                    Tak poważnie ;)
    • pinkpanther Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:20
      jak myślicie, kiedy te małe potwory zaczną nam bzykać koło ucha i siadać na
      kanapkach?
      • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:26
        Wkładka mięsna...
        • jadzka42 Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:28
          Proteiny...
          • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:29
            Sportowcy to lubią...
            • tempe Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:35
              choć nie muszą
              muchy muszą
              • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:39
                Muchy to świnie!
                • jadzka42 Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:41
                  w miniformacie...
                  • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:42
                    Pojedyńczo może nie, ale w kupie to prawdziwe knury są!
                    • pinkpanther Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:45
                      to może poprzestańmy na zimie
                      • jadzka42 Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:46
                        protestuje
                        • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:47
                          Nie można...trzeba walczyć...
                          • pinkpanther Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:52
                            lepy do lamp poprzyklejać
                            • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:54
                              A jak się Homo Sapiens złapie?
                              • tempe Re: dylemat muchy 25.03.06, 11:55
                                do lamp zattem winien przyklejony być lep pochlebstw
                                • mrug Re: dylemat muchy 25.03.06, 12:04
                                  I butelka piwa...
    • mrug Re: dylemat muchy 28.03.06, 01:58
      Mucha już nie ma dylematu.
      Została zeżarta przez kota...
      • gradufka Uwaga 28.03.06, 14:07
        Kot pobzykuje?
        Polatuje? Na razie na wysokości stołu w kuchni i taboretu, ale jednak?
        Popatruje na żyrandol tęsknym wzrokiem kocich (?) oczu?
        Osobowość muchy może przebrać miarę na kotem i zawladnąć nim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka