eszmeralda.i.papugi
14.05.15, 15:44
napisałeś:
> nie zgadzam się na to żeby się na niej skrupiało
nie ma chyba osoby, której po tak pięknej obronie nie byłoby przyjemnie. Zrobiło mi się bardzo, bardzo przyjemnie, ale jednocześnie poczułam się zakłopotana.
Nie traktuję wpisów Uwierza personalnie, nie bolą mnie, nie denerwują. Wszyscy tutaj jesteśmy trochę chorzy. Jedni bardziej teraz, inni bardziej będą później, zależy od powietrza?
Moim zdaniem Uwierz jest chory permanentnie. Funkcjonuje niby normalnie, ale choroba tli się w nim i wystarczy, że się nim nie zachwycisz, wpada w narcystyczną furię. Gniewać się? To tak, jakby gniewać się na wiatr, że wieje
Pozdrawiam Cię i mam nadzieję, że będzie Ci się na tym forum przyjemnie pisało