Mam pytanie do entuzjastek henny - czy macie jakieś metody, żeby przedłużyć żywotność koloru? Po pierwszym farbowaniu henną ciemny brąz byłam bardzo zadowolona, ale kolor sprał się już po ok. dwóch tygodniach, teraz praktycznie moja łepetyna wygląda jak przed koloryzacją, no może poza tym, że włosy są nadal miękkie i lśniące. Nie pomógł szampon z henną ani odżywka z orzecha włoskiego. Dodajecie coś do mieszanki, przygotowujecie ją wcześniej, żeby się przegryzła czy może jeszcze coś innego? Podpowiedzcie, bo trochę nie widzi mi się nakładanie tego mułu tak często