Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    IP: *.chello.pl 20.06.06, 18:39
    Chyba mam poważny problem. Zauważyłem u siebie w mieszkaniu jakiegoś robala.
    Leżał na podłodze na plecach i machał kończynami. Utłukłem go i dokładnie mu
    się przjrzałem. Nie wyglądał ani jak karaczan wschodni (karaluch) bi nie miał
    poprzecznych pasków ani jak prusak - nie miał długich wąsów. Miał długość
    około 3 cm, był brązowy i miał pancerz w podłużne paski (nie poprzeczne jak
    karaluch). Ma ktoś może pomysł co to była za paskudztwo? Co ciekawe nigdy nie
    spotkałem się z robactwem buszującym po kuchni czy innych częściach mieszkania
    tylko znalazłem tego jednego leżącego na podłodze w sypialni. Bardzo proszę o
    radę cóż to mógł być za stwór oraz jak sobie z takim robactwem radzić.
    Obserwuj wątek
      • Gość: troll Re: Karaluchy IP: *.halleracaffe.broadband.pl 20.06.06, 23:36
        chrabąszcz majowy?
      • Gość: quuler Re: Karaluchy IP: *.pekao.com.pl 09.11.06, 16:25
        dokładnie takiego samego robala zabiłem w swojej kuchni i jestem przerażony! To
        pewnie karaluch. Jak się ich pozbyć?
      • Gość: Zszokowana Re: Karaluchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 12:41
        Spryskac mieszkanie GETOX-em i pozaklejac wywietrzniki. Wszelkie robactwo typu
        karaluchy, czy prusaki gniezdzi sie lub przedostaje do sasiednich mieszkan
        kanałami wetylacyjnymi. Miałam ten sam problem, gdy mieszkałam w bloku, mozna
        było dostac szału.Stare babcie z I pietra miały hodowle prusakow i zapaprały
        cała klatke schodowa. Samo pryskanie roznymi preparatami nic nie dawało.
        Prusaki właziły wywietrznikami, to była walka z wiatrakami. Dopiero gdy
        pozaklejalismy wywietrzniki prusaki znikneły z naszego mieszkania. Za to
        pojawił sie kolejny problem- brak wetylacji, wiecznie zaparowane szyby i wigoc.
        Nie wytrzymalismy, sprzedalismy mieszkanie , wzielismy kredyt i kupilismy dom
        na wsi. Mieszkam tu juz kilka miesiecy i nie mam zadnych robali. Poczatkowo
        mielismy kilka myszek polnych, ale jedna łapka na myszy załatwiła sprawe i jest
        spokuj.
        Takie sa uroki mieszkania w blokach, jak nie robactwo, to uciazliwi, hałasliwi
        sasiedzi. Ja juz to zrozumiałam i do bloku wiecej nie wroce, po tym co
        przeszłam mieszkajac w czteropietrowym bloku z wielkiej płyty.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka