Gość: Isabelle24 IP: *.crowley.pl 09.01.07, 11:30 No prosze, gazeta wyborcza nagle zmienila zdanie... dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3832542.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: al9 nieprawda IP: *.teleton.pl 09.01.07, 13:51 Rzeczywiscie ceny niektórych nieruchomosci są zawyżone. Zwłaszcza w blokach z wielkiej płyty. Ale korekty w dół nie będzie - jeszcze przez kilka lat. Ceny działek, zabytkowych domów w przedwojennych dzielnicach, duzych mieszkań w secesyjnych kamienicach przez lata były zaniżone. Coraz więcej ludzi chce lepiej mieszkać. To nie tylko kwestia oferty na rynku pierwotnym i regulacji prawnych.. To głównie efekt normalizacji rynku. Czymś nienormalnym było przez lata że np para pracowników wyższych uczelni mieszkała w bloku w dwóch pokoikach. Zmieniła sie świadomość, mentalność ludzi. Chcemy mieszkać lepiej, wygodniej. Duża część zasobów w całym kraju jest dramatycznie zaniedbanych. Lata urawniłowki doprowadziły do absurdów - w pięknych i drogich lokalizacjach mieszkają ludzie, których nie stać na ich utrzymywanie.. Dopóki klasa średnia nie zacznie mieszkać w apartamentach i domach - eny będą rosły. Zreszta nie są wysokie. Przykłady: działka 800m2 budowlana na wsi 20 km od Wolfsburga - 85 tys EUR dom w Wuperthalu (takie sobie osiedle, standard średni) - 450 tys EUR mieszkanie w Hiszpani - miasta Santander - 100m2 500 tys Eur (nowy blok, ale nie apartamentowiec, pół godziny jazdy kolejką do centrum) Biorąc poprawki na wysokość zarobków - ceny podobne jak u nas :-)) Pozdr al Odpowiedz Link Zgłoś
gabira Re: nieprawda 09.01.07, 14:14 Nie wiem jakie zarobki bierzesz pod uwagę, nawet z pewną poprawką nie mogę na to wpaśc. W Europie nikt nie bierze kredytów tak gigantycznych jak u nas w stosunku do zarobków, w dodatku na 30-40 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echh..... gdzie indziej tez biora poyebane kredyty!!! IP: 142.179.204.* 09.01.07, 16:58 kredyty w kanadzie: mieszkanie 60 metrow- 200-350 tysiecy kanadoli. srednia pensja ok 2000 tys dolarow na miesiac. dom srednio 300-500 000 kanadoli nie piszac o drogich od 500-700 tys wzyz. 3000-4000 tysiace kanadoli na miesiac to juz dobra pensja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Poyebani sa wszedzie. Jeden/sekunde sie rodzi. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 09.01.07, 18:53 Cierpliwosci!!!!!!!!! W Kanadzie stanieja rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 Re: nieprawda 10.01.07, 19:02 zgadza się w GB kredyty bierze się na 80 lat, wnukom w spadku się je zostawia - poważnie, inna świadomość inwestycyjna tam jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naukowiec z NL Re: nieprawda IP: *.echostar.pl 28.01.07, 07:55 > W Europie nikt nie bierze kredytów tak gigantycznych jak u nas w stosunku do > zarobków, w dodatku na 30-40 lat. Gabira,ale bzdury pleciesz, ze hadko czytać... W Holandii ceny domków (w mieszkaniach mieszkają głownie imigranci i studenci, ewentualnie b. młodzi ludzie zaraz po studiach) osiągnęły tak wysoki poziom, iż aby go kupic przeciętna para zarabiająca po ok. 2000 euro miesięcznie na osobę potrzebuje kredytu na co najmniej 30-35 lat. I to zyjąc tak, iż w zasadzie jedna z pensji w 80% idzie na spłatę tego kredytu. Niektórzy z socjologów holenderskich wspominają, iż te wspólnie brane kredyty są lepszym spoiwem cementującym związki niz sam ślub ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.aster.pl 09.01.07, 17:29 ciekawe co za ekspert od nieruchomosci to napisal? mam nadzieje ze nikt z tych debilnych sprzedawcow mieszkan z ktorymi sie wozilam pol roku zeby cos kupic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 09.01.07, 18:47 Niestety kupilas kiedy bylo najdrozej. A sprzedawca nigdy sie niewierzy. Oni sa na calym swiecie tacy sami. Nawet to samo mowia, tylko w innych jezykach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.aster.pl 09.01.07, 21:46 mowisz do mnie o tym kupnie?kupilam dwa mieszkania po dobrej z cenie z czego juz jedno sprzedalam i wplacilam na dom wiec chyba w dobrym czasie bo zarobilam ponad 2 razy wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 10.01.07, 02:15 No to Kasia Gratuluje. W stanach w zeszlym roku na wiosne dom z przykladowej ceny 300K potrafil zdrozec do lata do 400K. Polacy po drugiej stronie ulicy kupili latem za 300K i byli super zadowoleni. Nawet sprzedajacy, moj satry znajomy, zdziwil sie, ze tyle dostal. Poprostu kupili bez targowania sie. A obecnie w pierwszym i drugim przypadku sa one warte ok. 50% mniej. Tylo 6 miesiecy puzniej. Takze widzisz co sie stalo. Polska jest jakis rok do tylu z moda i innymi rzeczami. Obecnie najleprze jest zloto w 1 uncjowych(ok.28 gramow) pieniazkach, jak mozesz sobie na nie pozwolic. Pisalem o tym siostrze w Polsce to sie zemnie wysmiala na jesien 2006. Ostatnio zemna nie dyskutuje o ekonomi. Pozyjemy zobaczymy. Dosiego Roku 2007. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? gdzie potanialy w usa? IP: *.abhsia.telus.net 10.01.07, 04:48 gdzie w stanach domy potanialy 50%? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al9 bełkot IP: *.teleton.pl 10.01.07, 08:21 baraki w więzieniu stanowym... a na poważnie - dopóki amerykanie będą kupować badziew z chin za setki miliardów dolarów - tąpnięcia w gospodarce światowej nie będzie. Zresztą nawet jeśli - to nasza gospodarka jest powiązana z unijną. A ta ma sie - nareszcie - świetnie. Sprawdzcie jakie miliardy dolarów napływają do Polski... Ponad 10 z tytułu bezpośrednich inwestycji, ok 8 z tytułu transferu środków od rodaków za granicą, sprawdzcie jak duzy jest eksport. W dodatku zaskakująca dobrze absorbujemy fundusze europejskie a to kolejnych nascie miliardow (eur) rocznie. Wniosek - czekaja nas lata koniunktury. Większej nawet niz Hiszpani od połowy lat osiemdziesiatych. Tam nieprzerwany rozwój od 22 lat.. Chcecie byc pesymistami? ok. Ceny mieszkan spadną? Chyba w Małkini. I to w oficynach... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Kłamstwo, że w Hiszpanii rosną ceny IP: *.ptim.net.pl 14.01.07, 17:12 To kłamstwo, że w Hiszpanii cały czas ceny rosną od 22 lat. Rosły przez 5 lat po wejściu do UE, potem przez 7 lat stały w miejscu( czyli uwzględniając inflację spadły o 20 proc.). Od 1998 rosną znowu, tylko, że w 1998 metr mieszkania w Hiszpanii kosztował ok 800 euro, czyli 3200 zł na nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
14marcin Re: A mieszkania juz tanieja! 20.01.07, 17:46 może ceny się już zatrzymają . Nie wierzę ,że zaczną się obniżać. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=55855885 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psuj_humoru Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.chello.pl 14.01.07, 18:09 biznes.onet.pl/0,1464339,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Statystyczny Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:34 tanieją albo nie - dla mnie i tak za drogo, więc czekam sobie spokojnie i pieniądze zamiast na mieszkanie, odkładam na lokatę, a później (jak się nauczę) pogram na forexie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZADOWOLONA Re: A mieszkania juz tanieja! IP: 193.24.14.* 16.01.07, 10:46 No i dobrze, bezczelność ludzka nie zna granic-za byle nore liczą sobie krocie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Optymista Podobno mają zdrożeć do 16tyś za metr... IP: 193.0.116.* 16.01.07, 12:14 ciekawi mnie jak bardzo zdrożeją, skoro kawalerki osiągneły już średnią cenę 10tyś za metr kw. to ile będą kosztować pod koniec roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Podobno mają zdrożeć do 16tyś za metr... IP: *.hsd1.ct.comcast.net 16.01.07, 16:13 Ja cie rozumiem, ze cie szlak trafia, bo juz kupiles, ale musisz zrozumiec, ze czasy gdzie mozna bylo zarobic na nieruchomosciach minely w calej Europie i Poludniowej Ameryce. Where the Real Estate Values Are Hiding This Year Today's comment is by Eric Roseman, our Investment Director and Editor of Commodity Trend Alert, and Global Mutual Fund Investor. Dear A-Letter Reader, Real estate has probably made more millionaires than any other business, over the last 50 years. By borrowing other people's money (or "predicating on average" in market terms), real estate can yield enormous riches if the investor or speculator has the right location, the right financing, and a little luck to boot. Heading into 2007, the majority of global real estate markets have rallied sharply. Throughout most of the industrialized and emerging world, property values have enjoyed a massive bull market this decade as central bank liquidity found its way to hard assets, including property. Some of the most expensive cities remain ludicrously valued, including London, New York, Tokyo, and Moscow. And REITs, or real estate investment trusts, have emerged as the "bubble" of the decade, especially in Europe and the United States, logging double-digit gains over the last seven years and drawing massive amounts of capital. Yields on REITs in both markets now trade at their lowest levels in history. Generally, the easy money in real estate speculation is over. The quality of loans has deteriorated, especially to sub-prime lenders. Signs of a top emerged late last year when the great Sam Zell of Equity Office Properties, sold his empire for several billion dollars. Also, record mergers and acquisitions volume in the United States and especially Europe drew record amounts of cash into real estate from private equity investors. These are typically late-cycle investors. But in every bull market, pockets of distressed values always exist. That's the case now in parts of the United States, Germany, Panama, Hong Kong, the Balkans, and Mexico. Germany remains one of my favorite real estate speculations since 2004. Commercial and residential property prices in Berlin remain about 30%-35% less expensive compared to other European capitals like Paris, London, and Rome. In 2005, I had the good fortune to listen to several Germans complain about how bad things were in their country. Unanimously, they agreed that Germany was crumbling and worth avoiding like the plague. That definitely piqued my interest in German real estate. I decided to visit Germany and see for myself. In June 2005, I was amazed by the bargains I found in Berlin, and the distressed buildings that were fully occupied in East Berlin. East Berlin had become a pseudo-Bohemian cultural mecca, littered with excellent cafes, restaurants, bistros, art galleries, and funky bars. Many museums are also situated in East Berlin. I'll bet that Berlin will eventually turn around after years of economic malaise. It remains one of the most undervalued major cities in the world. The German government is also very close to finally announcing new REIT legislation, allowing the formation of publicly-traded real estate companies. Britain and France recently passed REIT laws and I expect Germany to also approve legislation in 2007. This new legislation would allow foreign investors to own a slice of the undervalued property market accompanied by liquidity, high yield, and an investment denominated in euro. Panama is another interesting speculation. I've been visiting Panama regularly since 2001 on behalf of The Sovereign Society, where we hold our annual Total Wealth Symposiums. Panama has gone from bust in 2000 to boomtown in 2007. Though I debated buying a condominium several years ago as an investment in downtown Panama City, I'm kicking myself now for procrastinating. Panama's economy is expanding at a healthy clip. Foreign direct investment is off the charts as international investors vie for a piece of the real estate pie. The Canal's expansion will just encourage more global shipping, trade, and tourism. Earlier last year, Donald Trump announced plans to develop a new luxury building. Almost overnight, other developers raised their prices. Though not dirt cheap compared to five years ago, real estate in Panama is still very affordable and still a bargain compared to markets like Florida or California. The country continues to witness a boom in foreign condominium purchases, mainly by Americans seeking a good quality of life in a warm location at bargain prices. Thailand, though not for everyone, is also emerging as a value destination for real estate speculators. Despite ongoing turmoil in Thailand, mainly in Bangkok, the country's more exotic locales like Pattaya, offer incredible values. According to my colleague, Jack Flader, Pattaya will probably emerge as the next Phuket. The latter market is already over-supplied and overvalued. Real estate might not be cheap compared to ten years ago, but it remains one of the leading pillars of wealth accumulation. In fact, if you look back in history, you'll have a hard time finding any rolling ten-year period when investors lost money in real estate, except during the Great Depression. The same goes for international real estate. If you buy smart, obtain attractive financing and either enjoy your property for many years or rent it for income (cash-flow), it's still one of the greatest tools for building serious riches. ERIC ROSEMAN, Investment Director Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devveloper_krakow Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.autocom.pl 17.01.07, 00:31 Niestety pojawiaja sie pierwsze oznaki korekty na rynku nieruchomosci... a tak bylo dobrze. Dlatego w tym kwartale podejmumuje w naszej firmie wysilki, aby jak najwiecej wycisnac przed spadkiem cen. Coz, na szczescie to korekta, a nie dlugofalowy trend :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oki Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 19.01.07, 18:14 Dlatego, ze to "twoim zdaniem" tylko korekta, wszczymam sie z kupienem czegokolwiek do 2008. "Korekta" ma oczywiscie sugerowac posiadacza nieruchomosci, ze one zawsze beda w cenie i to tylko chwilowy spadek cen. Hahahaha. Zycze przyjemnego wyciskanai/nabierania nowych nabywcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 10:22 Gazeta wyborcza ma to do siebie, ze piszą to, na co mają w danym momencie zapotrzebowanie. Ich artykuły nie są profesionalne i daleko im do prawdy w każdym momencie. Cały rok 2006 pisały, żeby kupić mieszkanie bo to będzie świetny interes. Mój znajomy prowadzi dość duże biuro nieruchomości w Warszawie. Dziennikarze wyborczej często pukają do niego z "oferta". Na czym polega oferta? Pisali artykuły o niesamowitym wzroście cen mieszkań, cytując pośrdników z biur nieruchomości. Ale pośrednik z biura musiał słono zapłacić za cytat. Oto cała prawda o wyborczej. Jedynym sensownym papierowym wydaniem jest ch beck nieruchomosci - opinie prawdziwych ekspertow. Oczywiscie cena adekwatna do jakosci artykolow. I na tym powinien sie kazdy kupujacy i sprzedajacy opierac, a nie na srodowych wydaniach za poltorazlotego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 01:29 Mieszkania jeszcze zdrożeją bo zależy na tym wszystkim, którzy mają na rynek wpływ czyli: Mediom - bo żyją z reklam developerów, pośredników, banków, doradców kredytowych itd. (dlatego artykuły w GW o wzrostach cen krzyczały regularnie na pierwszych stronach, a ten o spadkach jest schowany gdzieś głęboko). Bankom - bo dzięki kredytom hipotecznym mają zapewnione doskonałe i pewne (pod warunkiem że nie będzie krachu!) zyski na dziesiątki lat. Developerom, producentom materiałów, pośrednikom, notariuszom a nawet zwykłym robotnikom budowlanym - bo im drożej tym lepiej zarabiają. Wszystkim ludziom mającym coś do powiedzenia, choćby dziennikarzom - bo już mają mieszkania, często kupione na kredyt; zdążyli wsiąść do tego pociągu i nie są zainteresowani, żeby zwalniał oraz żeby dosiadali się do niego inni. Ale zależy przede wszystkim politykom każdego szczebla i urzędnikom mającym moc decyzyjną - bo mają już mieszkania (najczęściej po kilka, wystarczy przeczytać oświadczenia majątkowe), także dla dzieci; często mają też grunty budowlane lub szykowane na budowlane traktowane jako lokata. Nie ma drugiej takiej żyły złota jak wiedza o tym, w które tereny warto zainwestować plus możliwości korupcyjne przy podejmowaniu decyzji o przeznaczeniu terenu i przy wydawaniu decyzji. A komu zależy na spadku cen? Tylko gołodupcom z którymi nikt się nie liczy, bo i tak wyjadą do UK i tu na wybory nie pójdą. Ruch do wykonania jest bardzo prosty - b.wysoki podatek na niezagospodarowane grunty w miastach oraz wysoki kataster na mieszkania, które nie są wykorzystywane na WŁASNE potrzeby właściciela. A b.wysoki na mieszkania które są niezasiedlone. Bo nie jest prawdą że nie ma ziemi - wystarczy rozejrzeć się ile działek jest pustych (służą za dzikie wysypiska śmieci) lub zajętych przez jakieś komórki, blaszane garaże, slumsy. Gdzie w centrach europejskich miast coś takiego widzieliście? Niezapłacony podatek byłby z odsetkami dopisywany do hiptoteki (+ cykliczne kary za bałagan na działce), po przekroczeniu wartości działkę przejmuje państwo a następnie sprzedaje na przetargu. Proste? I tak samo nie jest też prawdą że nie ma mieszkań - ludzi ubywa, mieszkań jednak przybywa. Popatrzcie w ilu oknach szyby są niemyte od lat, nie ma nawet firanek. Tam faktycznie nikt nie mieszka, bo np. babcię rodzina zabrała do siebie i płaci za nią śmieszne 100-200 zł czynszu, nawet nie chce im się wynajmować. A jak dobrze pogłówkują to czynsz za babcię jest z dopłat (czyli naszych podatków) bo przecież to biedna emerytka, a wartość mieszkania cały czas rośnie. A ile kosztuje utrzymanie pustych mieszkań zachodnich inwestorów? Praktycznie nic! Tak więc wystarczy wykonać kilka prostych ruchów. Ale z przyczyn jw. ruchy będą wykonane wręcz w drugą stronę. Najlepszym przykładem są dopłaty do kredytów finansowane z naszych podatków - jeszcze podkręcą spiralę cen i zostaną w całości przechwycone przez banki i developerów. Otumaniony kredytobiorca nic nie zyska a straci po tych 8 latach gdy dopłata się skończy. Nawet gdyby jednak z jakichś powodów zaczął się krach, elity go zahamują, uchronią swój stan posiadania. Oczywiście za nasze pieniądze np. poprzez wykup przez skarb państwa kredytów hipotecznych, dopłaty do czynszów itp. Argumentem dla złupionego motłochu będzie, że to rodzaj klęski żywiołowej bo załamanie rynku nieruchomości spowoduje ogólny kryzys gospodarczy - co akurat jest prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... glupie pomysly IP: *.abhsia.telus.net 20.01.07, 08:01 "Ruch do wykonania jest bardzo prosty - b.wysoki podatek na niezagospodarowane grunty w miastach oraz wysoki kataster na mieszkania, które nie są wykorzystywane na WŁASNE potrzeby właściciela." czyli odgorne niszczenie rynku najmu, ci ktorzy teraz wynajmuja swoje extra mieszkania studentom czy mlodym parom to krwiopijcy i kapitalisci. trzeba ich wykonczyc. studenci i pary moga mieszkac pod mostami albo rodzice im zawsze cos kupia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: glupie pomysly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 11:02 Wiadomo było że pierwszy głos będzie ze strony kogoś kto kupił, wynajmuje i liczy na dalszą nieustanną zwyżkę cen. Zwrócę jeszcze uwagę że cena nieruchomości to cena nie cegieł, cementu i kafelków tylko cena "miejsca do życia". Dlatego logiczne że jest drogo w Londynie, NY czy Hiszpanii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala-mi Re: glupie pomysly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:49 Chciałam tylko zwrócić uwagę,że coraz wiecej Europejczyów po przełamaniu stereotypów uważa,że Polska jest bardzo dobrym miejscem do życia.Są to zwykle ludzie o portfelu znacznie zasobniejszym niż nasza emigracja. Jest to jeden z czynników nakręcajacych ceny nieruchomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: glupie pomysly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 17:53 > Chciałam tylko zwrócić uwagę,że coraz wiecej Europejczyów po przełamaniu > stereotypów uważa,że Polska jest bardzo dobrym miejscem do życia.Są to zwykle > ludzie o portfelu znacznie zasobniejszym niż nasza emigracja. Buhaha! Gdzie ci Europejczycy, jaka to skala? Nieliczni dziwacy, którzy są takim niecodziennym zjawiskiem, że opisują ich przypadki w gazetach i telewizji. Policzcie ilu konkretnie Niemców, Anglików, Hiszpanów czy Amerykanów mieszka w waszym bloku wraz z rodziną, tu pracuje, chodzi do kościoła, posyła dzieci do szkoły lub wydaje wypracowaną w ojczyźnie emeryturę? 70% nieruchomości w Londynie w 2006 r. kupili cudzoziemcy, co roku sprowadza się tam 0,5 mln obcokrajowców. Większość bungalowów w Hiszpanii kupują Niemcy i Brytyjczycy, developerzy organizują im nawet bezpłatne czartery. Spodziewasz się, że teraz bogaci Arabowie i Rosyjscy magnaci będą masowo kupować posiadłości w Górach Świętokrzyskich a zamożni brytyjscy emeryci na starość przeniosą się do Łeby i Chałup? A może niemieccy inżynierowie i robotnicy przyjadą z rodzinami pracować w śląskich fabrykach Toyoty i na polskich budowach? Miejsce do życia to m.in. możliwości zarobkowania, wypoczynku, poziom bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, estetyka otoczenia, klimat, komunikacja, ochrona środowiska, kultura i życzliwość społeczeństwa, poziom neutralności państwa i religii, kompetencja instytucji publicznych itd. W latach 70. modne było wśród bogatych, znudzonych Amerykanów unużanie się na rok-dwa w beznadziejnej biedzie Indii. Zjawisko o którym piszesz to coś podobnego, tylko mniej skrajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... plakac sie chce... IP: *.abhsia.telus.net 20.01.07, 17:11 "Wiadomo było że pierwszy głos będzie ze strony kogoś kto kupił, wynajmuje i liczy na dalszą nieustanną zwyżkę cen." widac od razu ze nic nie masz i przemawia przez ciebie czysta zazdrosc i glupota. jesli ktos wynajmuje to nie liczy obsesyjnie na to ze ceny mieszkan beda rosly, bardziej chodzi mu o zyski "dzis" choc oczywiscie to mile jak kasa rosnie. rece opadaja gdy czyta sie takie wypowiedzi prosto z komunistycznego dziennika telewizyjnego. o "spekulantach" ktorych dzialalnosc trzeba ukrocic bo "uczciwi" na tym cierpia. ciekawe jakby wygladalo zycie dziesiatek tysiecy prowincjuszy ktorzy przyjezdzaja za praca do duzych miast i ktorzy nie mieli by gdzie mieszkac bo "spekulantow" trzeba tepic!!! rynek najmu to czesc zdrowego rynku mieszkaniowego, ceny dzis wzrosly bo kredyty sa bardzo tanie, ludziom zyje sie wzglednie lepiej i wielu wyjezdza do pracy za granice. moze wymyslisz jeszcze ze aby obnizyc ceny samochodow nalezy nakazac wlascicielom zabierac z przystanku co najmniej 3 przypadkowe osoby extra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grodek Re: plakac sie chce... IP: *.chello.pl 20.01.07, 17:47 Zgadzam się z Tobą. Komuna poczyniła ogromne spustoszenia w ludzkich umysłach. Inwestor to spekulant. Rynek powinien być sterowany centralnie. Jeżeli ktoś posiada więcej to należy go obłożyć podatkiem (np. katastralnym), domiarem, a najlepiej byłoby znacjonalizować mu majątek i rozdać za półdarmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: plakac sie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:06 Wynajmowanie zarobkowe mieszkań to działalność gospodarcza jak każda inna. Dlaczego więc podatek od nieruchomości w przypadku hali produkcyjnej jest piętnastokrotnie wyższy od podatku na wynajmowane mieszkanie? Jedną z funkcji podatków jest, obok funkcji fiskalnej, odpowiednie kształtowanie polityki społeczno-gospodarczej państwa. Ale w Polsce obecnie liczy się tylko fiskalizm. Państwo powinno być zaineteresowane aby mieszkalnictwo się rozwijało i było tanie, to chyba oczywiste. Jaki interes ma państwo, aby w centrach miast leżały odłogiem całe połacie pustych, zaśmieconych działek? Wystarczy chwilę pomyśleć, że przynosi to wielorakie szkody i koszty tak całemu państwu jak i poszczególnym obywatelom z konieczności mieszkającym na peryferiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grodek Re: plakac sie chce... IP: *.chello.pl 20.01.07, 18:27 To nie jest działalność gospodarcza. To jest mój dochód od którego płacę podatek taki sam jak Ty od swoich zarobków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: plakac sie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:51 Ja nie kwestionuję że płacisz podatek dochodowy jak każdy podatnik. Chodzi mi o podatek od nieruchomości. Jeśli np. producent wafli albo fryzjer kupi sobie lokal żeby na nim zarabiać, to płaci od niego podatek w wysokości coś koło 17 zł/mkw. A jeśli ktoś kupi sobie mieszkania też żeby na nich zarabiać to płaci coś nieco ponad 1 zł/mkw. Gdzie logika? Czym się różni zarabianie na strzyżeniu od zarabiania na wynajmie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: plakac sie chce... IP: *.sds.uw.edu.pl 20.01.07, 22:11 Gdyby byl ten podatek wynajem kosztowalyby tyle, ze biedota nie mialaby zadnych szans na wyrwanie sie z prowincji. Dynamicznie rozwijajacy sie rynek mieszkan jest wbrew pozorom korzystny dla biedoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: plakac sie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 22:52 Tzw. dynamiczny rozwój rynku to kłamliwy slogan. Co jest w nim dynamicznego poza cenami w dużych miastach? Absolutnie nic. Nie widzę więc w tym dokładnie nic korzystnego, nie tylko dla biedoty ale w ogóle dla wszystkich, poza kilkoma procentami posiadaczy więcej niż jednego mieszkania oraz lokat gruntowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... powaznie, plakac sie chce... IP: *.abhsia.telus.net 21.01.07, 00:44 twoja mentalnosc i glupota sa przerazajace. mieszkajac w wawie poznalem dziesiatki ludzi korzystajacych z dostepnych i tanich mieszkan do wynajecia. jak sobie wyobrazasz zycie kogos ktos skonczyl studia w olsztynie czy radomiu i musi przeniesc sie do wiekszego miasta bo w swoim nie ma zadnych szans na prace, przyszlosc w momencie kiedy mieszkan do wynajecia nie ma? osobiscie wyjezdzajac za granice korzystalem z tej opcji nie raz i nie wyobrazam sobie dla niej zadnej alternatywy. przez takich jak ty, z wypaczonym przez pgry sposobem myslenia wprowadzane sa w polsce ustawy chroniace nieuczciwych lokatorow a wymierzone przeciwko wlascicielom. kiedy mowilem o tym ludziom z zagranicy pukali sie w czolo i stwierdzali, "przeciez takie ustawy beda wlasnie godzily w biednych bo nikt nie bedzie chcial ryzykowac wynajecie im mieszkania"!!! sporobuj wynajac mieszkanie jako ciezarna kobieta. nie sadze ze ktokolwiek na to pojdzie dzieki dzialanosci naszych poslow o podobnej do twojej mentalnosci "regulacyjno- chroniacej". kupowanie na wynajem sie skonczylo bo nikt nie zaplaci 300 tys zlotych aby miec 800 i mniej zysku. to byla by glupota. wynajmowanie mieszkania obecnie jest i tak na granicy oplacalnosci. policz sobie matolku ile zostanie ci w kieszeni jesli wynajmujesz mieszkanie za 1000 zlotych, 200 placisz podatku, 200 czynszu, mieszkanie musisz wyposazyc za co najmniej 2000, 3000 tysiace zlotych, odnawiac, latac na kazde zadanie lokatora i cos tam naprawiac bo on tez uwaza ciebie za krwiopijce i uwaza ze "jak placi to mu sie nalezy". nie piszac juz o wiekszych remontach albo o sytuacji gdy trafi ci sie cwaniak o takiej mentalnosci jak ty i zacznie kombinowac jak tu "wyrypac kapitalistyczna pijawke zywiaca sie zdrowa robotnicza krwia". jesli podniesie sie podatek od mieszkan "nie na swoj wlasny uzytek" automatycznie jego koszty poniosa wynajmujacy. po prostu cena najmu podskoczy do gory na zasadach popytu i podazy. popyt sie zwiekszy, podaz zmaleje. zawsze sie znajda tacy ktorzy nie sa przygotowani na kupno bo nie maja dobrej pracy, zdolnosci kredytowej, wlasnego wkladu i oni beda musieli placic frycowe. ci co musza jechac gdzies za praca. ci najbiedniejsi. najlepszym regulatorem jest wolny rynek a nie zawisc, zazdrosc i kolchozniania mentalnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... Re: powaznie, plakac sie chce... IP: *.abhsia.telus.net 21.01.07, 00:55 pamietam ze w polowie lat 90-tych, kiedy koncept wynajmu w polsce nie byl jeszcze powszechny, za mieszkanie "warte" obecnie 800-900 zl placic trzeba bylo 1400-1500zl. pamietam tez masowy naplyw do wawy pod koniec lat 90-tych ludzi z calej polski. w jakiejkolwiek warszawskiej firmie 40-60% pracownikow bylo spoza wawy!!! wiekszosc juz teraz ma swoje mieszkania ale na pewno przez rok dwa wynajmowali. powiedz im o swoim pomysle to cie zlinczuja. zreszta zaryzykowalbym stwierdzenie ze wiekszosc mieszkan do wynajecia na rynku to mieszkania "po babci", "po cioci", ewentualnie kogos kto kiedys kupil male mieszkanie i teraz przeniosl sie do wiekszego. masowe kupowanie w stylu jeden koles kupuje 20 mieszkan "na wynajem i niszczy rynek" to sprawa raczej sporadyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grodek Re: powaznie, plakac sie chce... IP: *.chello.pl 21.01.07, 10:30 W 100% się pod tym podpisuję. Wynajmuję mieszkanie i jeżeli fiskus dowali mi większy podatek to po prostu przeleję go na najemcę. A co do samego biznesu na wynajmi mieszkań to przedstawię jaki jest "wspaniały". Wynajmuję mieszkanie za 1500zł. Moje koszty (czynsz, CO wliczone w najem, internet, kablówka, etc.) to ok. 500zł. Muszę jeszcze zapłacić podatek. Więc teoretycznie zostaje mi ok. 11 tys. rocznie. Teoretycznie, bo po pierwsze nie zawsze wynajmuję mieszkanie przez całe 12 miesięcy, po każdym lokatorze mieszkanie nadaje się do mniejszego lub większego remontu (to też pozostałość po czasach komuny. Ponieważ nie jest moje to niszczę wszystko jak tylko się da. W tej chwili w umowie najmu mam nawet zapis o zakazie wbijania gwoździ w ścianę, bo jeden z lokatorów wbił mi ich 40 w ścianę o powierzchni 7m2!!! Inna lokatorka pomalowała drzwi od sracza na pomarańczowo bo taką miała fantazję. I była bardzo zdziwiona, że obciązyłem ją koztami malowania). Do tego wszystkiego dochodzą koszty napraw kranów (nie wiem jak to jest, u mnie w domu te same baterie działają 10 lat, a w wynajmowanym po 2 nadają się tylko do wyimany...), pralki i miliona innych rzeczy. Do tego dochodzą opóźnienia w płatnościach, jeżdżenie w sprawie każdej pierdoły, itd, itp. Podsumowując, swój roczny zysk oceniam śednio na ok. 8 - 9 tys. Czy to dużo? Nie sądzę. Jeżeli ktoś dowali mi większy podatek to po prostu doliczę go do czynszu i tyle. Zamiast 1500zł będę brał 2500 i zapewniam Was, że chętni się i tak znajdą. Bo są ludzie, którzy muszą wynajmować różnych względów. I co będzie lepiej? Chyba tylko dla fiskusa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Bardzo wynajmującym współczuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 13:19 Szczerze współczuję wszystkim wynajmującym. Naprawdę nie kpię sobie. To rzeczywiście ciężko zarobione i do tego niewielkie pieniądze. Masa kłopotów, ryzyko, zawracanie głowy a jak się trafi na cwaniaka, który umie skorzystać z chroniącego go prawa to już kompletna klapa. Był opisywany przypadek bezczelnego prawnika, który w Krakowie najął luksusowe mieszkanie za grube tysiące złotych i od dwóch lat nie płaci, jeszcze stawia wymagania (np. naprawy) a właściciel nie może nic z nim zrobić. Oczywiście wszystko co wcześniej to była prowokacja, bo inaczej nie byłoby ciekawej dyskusji. Sorry jeśli ktoś się autentycznie zdenerwował. Krótko i jasno - ja uważam że WSZYSTKO powinien regulować rynek. Państwa w ogóle, we wszystkich dziedzinach powinno być jak najmniej. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam. Przy tej okazji ciekaw jestem co sądzicie o innej opcji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=55896997 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: plakac sie chce... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.01.07, 00:45 To szkoda, ze nie widzisz. Porównaj ceny za wynajem kawalerki w warszawie 10 lat temu i teraz to ci sie rozswietli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... Re: plakac sie chce... IP: *.abhsia.telus.net 21.01.07, 00:56 czego nie widze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor01 Re: plakac sie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 13:40 ok, no dobra. Podatek od kazdego drugiego i kolejnego mieszkania faktycznie mógłyby być przerzucony na najemców, aczkolwiek niekoniecznie. A co powiecia na podatek na mieszkania w których nikt nie jest zameldowany? Albo inaczej, fakt zameldowania jest jednoczesnie podstawą do zwolnienia/ulgi podatkowej. Załatwiamy 2 sprawy: więcej mieszkań trafia na rynek wynajmu, oraz wynajmuący bedą msieli płacic podate od dochodu z najmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alus Komunista z przekonania? IP: *.wincor-nixdorf.com 22.01.07, 12:09 Jakie zameldowanie??? W Polsce od wielu lat nie ma już żadnego obowiązku meldunkowego. To jest jakaś paranoja, koszmarek komunikstyczny, służący tylko i wyłącznie kontroli obywateli. Z tym chorym prawem meldunkowym możesz zapomnieć aby ktoś w przyszłości chciał meldować lokatora. Jak lokator będzie się domagał jakiegoś meldunku (ze wszystkimi idiotycznymi pseudoprawami) to poproszę go o opuszczenie lokalu. Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: Komunista z przekonania? IP: *.sds.uw.edu.pl 22.01.07, 22:54 Niestety myslisz sie, w Polsce nadal jest obowiazek meldunkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja [...] IP: *.chello.pl 26.01.07, 23:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: IP: *.sds.uw.edu.pl 20.01.07, 15:53 no dobra, ale z tego co napisalas wynika tylko jedno: ceny mieszkan beda rosly, rosly, rosly, rosly.......az do nieskonczonosci i tutaj sie zgadzamy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hektor01 Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: 20.01.07, 17:56 generalnie zgadzam sie z toba ag. Podatek katastralny to konieczność, zwłaszcza na drugie i kolejne mieszkanie (podatek progresywny?). Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie takiego podatku niema a on doskonale regulujerynek, duzo lepiej niz ulgi i doplaty, bo te tylko napedzaja popyt a w tej chwili chodzi raczej o napedzanie podaży. Dodałbym do tego jeszcze kwestię nieruchomosci komunalnych. Jak to jest mozliwe, ze ludzie, którzy dostaja mieszkanie za free z powodu trudnej sytuacji zyciowej wynajmuja je potem na rynku wtórnym? Status materialny lokatorów komunalych nie jest w trakcie najmu weryfikowany i nawet kiedy dorobia sie powaznego majatku nadal zajmuja mieszkania komunalne, czyli w założeniu S O C J A L N E ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 21.01.07, 14:28 Nie wiem co ma regulowac podatek katastralny ??!!!! Polacy sa za biednym spoleczenstwem ( jak na razie by karac ich podatkiem tylko za to ze zdecydowali sie na zakup wlasnego lokum ...) Np w Francji sa 2 podatki od nieruchomosci ( sadze ze kiedys beda one w Polsce ) dla wlascieciela i wynajmujacego , jesli sie mieszka w mieszkaniu ktorego sie jest wlascicielem placi sie obydwa ..... Dla przykladu 70metrowe mieszkanie wregionie paryskim - te dwa podatki to ponad 1000 euro ( wysokosc zalezy od miejsca zamieszkania ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech... Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: IP: *.abhsia.telus.net 21.01.07, 21:14 tez uwazam ze za wczesnie na to. zyski z wynajmu naprawde nie sa duze i uwazam ze rzad powienien sie cieszyc ze dostaje ta podstawowa stawke. duza ilosc mieszkan na rynku jest na korzysc panstwa (podatki), rynku pracy (mobilni, podrozujacy pracownicy wypelniajacy luki tam gdzie ich potrzeba) i najmujacych, (wieksza podaz, nizsze ceny). poza tym budownictwo nakreca ekonomie, tak jest na calym swiecie, im wiecej mieszkan budowanych pod wynajem tym wiecej pieniedzy wydanych na rozne rzeczy zwiazane; od materialow budowlanych do jakichs pie..wykonczeniowych. jest wiecej pracy, wiecej pieniedzy, wiecej kupowania, wszystko sie kreci. wszystkie pomysly z zameldowaniami to fikcja, znowu bedzie kombinowanie, meldowanie cioci, babci, kolegi, nielegalne wynajmowanie itp. naprawde, im wolniejszy rynek tym lepiej dla wszystkich. zarzynanie dojnej krory to glupota. poza tym twierdzenie ze wysokie ceny sa wynikiem chomikowania mieszkan na wynajem i ze zmuszenie wlascicieli do ich sprzedania nagle spowoduje znaczacy spadek cen to tylko spekulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
ryar Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: 22.01.07, 14:55 ja dziękuję za takie pomysły moi rodzice kiedyś jak mieli mieszkanie spółdzielcze przepisali ja na mnie żeby uniknąć ew. problemów po ich śmierci. W międzyczasie wykupiłem je na własnośc i wiele lat potem kupiłem sobie swoje własne i mam 2 mieszkania, z czego w jednym mieszkają rodzice. Nie jestem spekulantem i nie widzę powodu dlaczego miałbym płacić extra kasę za 2 mieszkanie Że nie wspomnę o emerytach którzy biorą w w-wie 600zł emerytury i mimo że mieszkają gdzieś na zadupiu ich mieszkanie jest warte kupę kasy. Nie wyobrażam sobie żeby teraz mieli chociaż te 50 czy 100zł/m-c coś więcej płacić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dlaczego mieszkania jeszcze zdrożeją: IP: *.chello.pl 26.01.07, 23:14 No i co bigosy i inne żałosne matołki ? Potaniało ??? Nie - poszło w górę ! HAHAHAHHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CIROS Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.chello.pl 26.01.07, 23:30 Niestety... To nie prawda. Mieszkania w duzych miastach (WaWa, Kraków, Wrocław) na pewno 10- 20% wzrposna w tym roku. Zwlaszcza te nowo wybudowane, w dobrym standardzie i w dobrej lokalizacji... Jezeli ktos chce kupować niech nie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: A mieszkania juz tanieja! 27.01.07, 22:44 ja sie zastanawiam jaki debil moze porownywac polske z hiszpania no jednak nie ten klimat nie ten poziom rozwoju no i pozdrawiam rowniez zaklinaczy deszu wierzcyh ze ceny wzrosna do 20k za metr hehe debile Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debil Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.chello.pl 08.02.07, 00:09 i co matole łyso Ci ??? DROZEJĄ BUCU NA POTĘGĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_jeden Re: A mieszkania juz tanieja! IP: *.crowley.pl 06.02.07, 09:57 Oj chyba jednak nie tanieja. Przymierzam sie do sprzedazy - zgodnie z planem sprzed 3 lat mial to byc rok 2007. Przeprowadzki zakonczone, dom zagospodarowany, mieszkania dla dzieci gotowe. I ostatnią sztukę czas sprzedać mimo, że sie ciągle w miare dobrze wynajmuje. Tak przy okazji - najprawdopodobniej kupia je właśnie moi wynajmujący. I przejrzalem kilka gazetek agencji, ceny oczywiscie baaardzo różne. Ale zadzwoniłem z ciekawosci pod kilka podobnych mieszkań (do róznych agencji) z w miare niska ceną. I ... WSZYSTKIE nieaktualne ... Są dostępne podobne ale ciut (25%) drozej. Ciesze sie ze nie szukam mieszkania do kupienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? po co sprzedawac? IP: 142.179.204.* 06.02.07, 16:43 po co sprzedawac jesli mozesz wynajmowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: po co sprzedawac? IP: 217.144.243.* 06.02.07, 20:11 Ja wlasnie sprzedalem.Wielka plyta z lat 70-tych.Cena bardzo dobra dla mnie.Zrobilem mase kalkulacji.Inwestujac te pieniadze w odpowiedni sposob,zysk jest przewidywany wyzszy anizeli dochod jaki osiagalem z najmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_jeden Re: po co sprzedawac? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.07, 23:51 Z czasem trzeba pewnie zamykac niektore inwestycje. Nie mozna miec zyskow tylko na papierze. Trzeba zaczać konsumowac zyski ;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś