Dodaj do ulubionych

Breaking: TATA GADA

10.06.24, 19:02
Dali mu rurkę tracheostomijną, przez którą można gadać, i gada. Co oznacza, że oddychanie mu się poprawia 👍🤘
Obserwuj wątek
    • czan-dra Re: Breaking: TATA GADA 11.06.24, 17:13
      I TO jest cudne
      • yoma Re: Breaking: TATA GADA 15.06.24, 14:35
        Kuwa ja się zastrzelę. Się nie, kogoś. Ledwo zaczęło być lepiej, wrócił ordynator ze zwolnienia, tłuk głupi bez żadnego tytułu medycznego, i chce go wywalać razem z jego respiratorem. Masz jakieś znajomości w kręgach medycznych?
    • czan-dra Re: Breaking: TATA GADA 17.06.24, 18:09
      Co u Taty?
      • yoma Re: Breaking: TATA GADA 18.06.24, 01:33
        Ach, słuchaj. Wchodzę, widzę, leży pod respiratorem, ręce mu latają, zupy mojej nie chce*, myślę sobie, znowu ktoś mu nagadał o wywalaniu albo że nic z niego nie będzie i chłop mi się poddał.

        A on był po prostu zharowany jak wół roboczy. PRZESZEDŁ z chodzikiem od łóżka do stanowiska pielęgniarek i z powrotem, to jest ze 12 m, i zjadł MIELONEGO ZE STRUGANYM BURAKIEM, GRYZĄC. To i padł jak pies Pluto :)

        Ta cholerna miastenia polega na tym, że mięśnie nie słuchają mózgu, plus trzy miesiące leżenia, razem sukces na miarę zimowego wejścia na K2. A te tłuki lekarskie gadają o hospicjum. Niech się sami oddadzą, najlepiej do czubków.

        * tajska szpinakowa, łagodna, prosta jak konstrukcja pisiora i pycha, chcesz?
        • czan-dra Re: Breaking: TATA GADA 18.06.24, 08:04
          tajska szpinakowa, łagodna, prosta jak konstrukcja pisiora i pycha, chcesz? A cóż to za pytanie, pewnie że chcę!
          • yoma Re: Breaking: TATA GADA 18.06.24, 12:50
            Bierzesz cebulę nie za dużą albo teraz w sezonie parę dymek, czosnku ile lubicie, wrzucasz to do malaksera. Teoretycznie nie musisz, i tak będziesz to miksował, ale wykryłam, że tak daje więcej smaku. Ścierasz do tego trochę imbiru i do gara na masełko.

            Jak się zeszkli, wrzucasz szpinak, na 2 osoby tak ze 200 g, i posiekaną trawkę cytrynową. Mieszasz, aż zwiędnie, wlewasz rosół z kurczaka albo z jarzyn do żądanej ilości, raz zagotowujesz, odstawiasz.

            Miksujesz (jak dorzucisz ugotowany ziemniak, będzie gęstsze), dosmaczasz (pieprz, papryka, sos rybny zamiast soli), dekorujesz pięknie śmietanką kokosową ;) albo jogurtem greckim albo zwykłą śmietaną, czekasz na okrzyki zachwytu. Dłużej pisałam niż się robi.

            A, jak będziesz zrobione podgrzewał, nie daj mu się zagotować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka