obserwer11
30.10.14, 07:08
Wiadomo, że ulic i dróg mamy mnóstwo i nie każduy niuans drogowcy zauważą.
Dawno dawno temu, kiedy jeszcze samochodów było kilka w wojewódźtwie, nie licząc służb owych, wojs owych i jedna karetka w szpitalu, była pewna funkcja Dróżnika.
Lubiłem jeździć rowerem a mój wuj wówczas pracował jako Dróźnik i przemierzał kilkadziesiąt kilometrów rowerem z łopatą naprawiając ubytki w drogach i ich poboczach min. po ulewnych deszczach. Do dyspozycji mieli tzw Koszarki na poważniejszych trasach.
Obecnie mamy dobrze zorganizowany system napraw i konserwacji powierzchni i oczyszczania poboczy, chociaż nie zawsze .
Za kilka dni śnieg zaskoczyi znów dysponujący wpadnie w panikę w jakim kierunku skierować pługi odśnieżne ;)