obywatel_niepokorny
29.07.05, 20:28
Czy obiekty publiczne powinny być areną kampanii politycznej? Ktoś, kto
odwiedza muzeum, wystawę, czy kino nie przychodzi do siedziby partii
politycznej, tylko do przybytku kultury. Wyobraźmy sobie, że w hallu muzeum
w Łazienkach wisi plakat Stana Tymińskiego, w Bialowieży w muzeum Parku
Narodowego widnieją plakaty Kaczyńskiego albo Leppera. Nikomu by się to nie
podobało. Tymczasem ktokolwiek wchodzi do muzeum białoruskiego w Hajnówce
wchodzi wprost w hallu na plakat wyborczy Cimoszewicza. Czy muzeum kultury
bialoruskiej jest tylko dla popierajacych Cimoszewicza, czy także dla
obywateli o różnych poglądach? A moze wszyscy Bialorusini to sympatycy
Cimoszewicza? A gdzie sympatycy prawicy, a gdzie Łukaszeki? Może należą się
też przynajmniej kąciki dla innych polityków białoruskich? Proponuję
zmieniać plakaty w hallu muzeum każdego dnia:
poniedzialek - Lepper,
wtorek - Tyminski,
środa - Tusk,
czwartek - Cimoszewicz,
piątek - Religa,
sobota - Kaczyński,
niedziela - zdrowy rozsądek.
Obywatel.
Projekt glosowania:
Czy uważasz, że w muzeum:
a) nie powinno być żadnych plakatów wyborczych
b) powinny być plakaty wyborcze wszystkich kandydatów
c) powinny być plakaty wyborcze tylko Włodzimierza Cimoszewicza a inne
należy zdzierać.
PS: odpowiedź prawidłowa: c).
Autorzy odpowiedzi a) i b) podają swoje nazwiska i adresy do wiadomości
starostwa.
Autorzy odpowiedzi c) w nagrodę mogą składać podania o pracę w instytucjach
hajnowskich i będą rozpatrywani w pierwszej kolejności.