Dodaj do ulubionych

szczeniaczek przy drodze

18.03.06, 12:41
Gdzie należy zadzwonić jeżeli sie znajdzie porzuconego przy drodze szczeniaczka?
Obserwuj wątek
    • ja-alutka Re: szczeniaczek przy drodze 18.03.06, 12:45
      Nie mam pojecia ale miałam to samo z kotkiem ...i oddalam go znajomej:)) Jest
      pod świetna opieką...☺
    • partizan79 Re: szczeniaczek przy drodze 18.03.06, 12:46
      Jeżeli znalazłaś go na Wyszyńskiego niedaleko roszarni, to odwieź spowrotem.
      Tam od dawna mieszka wataha dobrodusznych piesków i widziałem, że mają też
      młode. Jeśli znalazłaś tam, to może jest to jeden z nich?
      • hajdis Re: szczeniaczek przy drodze 18.03.06, 12:56
        nie. znalazłam go gdzie indziej. Nie wziełam go bo nie miałam możliwosci
        przewiezienia ani przechowania pieska a nikt ze znajomych go nie chciał. władze
        miasta tez sie nie zainteresowały, a zarząd dróg krajowych czy jakos tak
        oznajmił, ze zabiera tylko martwe zwierzeta z pobocza. Piesek jest juz martwy.
        Przypuszczam, ze zamarzł na śmierc i wyglądał na potraconego przez samochód
        chociaż nie było nigdzie krwii. Ciekawe czy teraz zabiora. To smutne ale
        prawdziwe. Nie ma miejsca dla porzuconych zwierzat w naszym miescie. a
        instytucje czekaja az zwierze zdechnie bo wtedy jest mniej z nim problemu.
        zakopać i już.
        • partizan79 Re: szczeniaczek przy drodze 18.03.06, 13:04
          Smutno mi. Nie udało mu się pożyć.........
          • hajdis Re: szczeniaczek przy drodze 18.03.06, 13:08
            partizan79 napisał:

            > Smutno mi. Nie udało mu się pożyć.........

            Żeby w całym miescie nie było gdzie zwierzaka znalezionego zawieść. to od czego
            te słuzby weterynaryjne kurna mać????
    • pawlozsiul dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 12:57
      To nikogo nie obchodzi. Przerobiłem na psie powypadkowym - nie przez siebie
      potrąconym i jastrzębiu - akurat ja go puknąłem. Pies ostatecznie wylądował u
      mnie a jastrząb pewnie wykończył się w rowie. Ale sorki - ja nie mam pojęcia,
      jak się zająć ptakiem a odpowiedzialne służby mają to w dupie.
      • hajdis Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 13:04
        Teraz juz to wiem. Nie czesto pojawiają sie u mnie łzy złosci. ale kiedy
        usłyszałam od miłej pani, ze tylko zwloki zabieraja to gdybym miła ją w zasiegu
        ręki.......

        Ostatecznie podziekowałam pani za rozmowę i powiedziałam że w takiej sytuacji
        niech juz dzis nie jadą tylko jutro, bo jutro juz na pewno będą zwłoki i będą
        mieli szansę spełnić swój obowiazek należycie.
        • khaki3 Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 13:08
          Niestety nikt nie interesuje sie zwierzatkami. kazdy kto moze cos zrobic nie
          robi nic. Nawet spoleczenstwo olewa takie sprawy. Gdzie jest ten piesek? Pojade,
          nakarmie go, i zawioze do weta. moze uda sie cos z nim zrobic, a na noc
          przechowam go u siebie. moze znajde jakis fajny dom dla niego.
          • hajdis Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 14:41
            Lezy na polu przy ulicy Brańskiej. Martwy :(
            • anka1 Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 15:04
              i to sie wlasnie nadaje do watku : czego ci brakuje w Bielsku ? schroniska dla
              zwierzat. i humanitarnego podejscia do nich. tyle ze to bolaczka calego kraju.
              wczoraj ze zgroza sluchalam w Wiadomosciach o zaglodzonych pod Naleczowem
              koniach.
              • khaki3 Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 15:10
                Dlaczego oczekujesz humanitarnego podejscia doz wierzat, jesli legalnie sie je
                zabija dla futer, skorzanych obic aut, dla skorzanych bucikow, paseczkow,
                torebeczek, rekawiczek? Gdzie chcesz szukac humanitarnego podejscia? wsrod
                ludzi,ktorzy sie zachowuja tak jakby jeszcze z drzewa nie zeszli? teraz zwierze
                jest traktowane jak smiec, jak dodatek, zeby miec piekne futerko i pokazywac
                zazdrosnym kolezankom jakie to kobietki sa bogate, albo jako zabawka dla
                dziecka. a jak sie znudzi to zawsze mozna wywalic, wyrzucic w lesie,albo
                zostawic na pastwe losu. Humitaryzmu sie nie doszukujmy u ludzi bo go poprostu
                nie ma. a jesli jest to w bardzo niewielkiej liczbie.
                • hajdis Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 15:42
                  Ja bym nie była za zakazem zabijania zwierząt. Od wieków ludzie zabijają
                  zwierzęta po to bu uszyc z ich skóry ubranie, obuwie, paski itp. Tego już sie
                  nie da zmienić a mnie to wcale nie porzeszkadza.

                  ale jezeli chodzi o skazywanie zwierzęcia na smierć głodową, męczenie,
                  porzucanie w lesie, przy drodze itp. to juz inna historia. Za to trzeba karać,
                  • obserwer11 Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 19:22
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=24992998&v=2&s=0
                    • partizan79 Re: dzwoń gdzie chcesz 18.03.06, 23:33
                      Ale te psy z Wyszyńskiego są całkowicie nieszkodliwe. Mogę nawet rzec, że darzę
                      je dużą sympatią. Tylko inne psy, które do nich przybiegają w odwiedki (większe
                      i waleczniejsze), są wkurzające. Czasem strach przechodzić obok (miałem
                      sprzeczkę z takim rudym), czasem wyrżną któremuś z tych maluchów tyłek i żal
                      patrzeć jak dumny samczyk robi za kurtyzanę.. Ale jeśli ktoś miałby tam je
                      powybijać wszystkie bez różnicy, to jestem przeciw.
                  • anka1 Re: dzwoń gdzie chcesz 21.03.06, 17:21
                    gdyby to bylo mozliwe to zakazalabym zabijania zwierzat. ale realia sie licza.
                    ale mozena przynajmniej walczyc zeby ziwrzeta nie cierpialy jak te biedne
                    konie. i to od nas zalezy. czy bedziemy reagowac czy nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka