Dodaj do ulubionych

Jak najbezbolesniej skończyc z soba???

13.12.07, 23:14
Mam dośc życia, dośc Bielska dośc siebie, a brak odwagi odejśc....
Obserwuj wątek
    • perphidia Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:15
      wyjedź z bielska lepsze wyjscie
    • julia78-1 Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:19
      Nawet brak psyhologa którego wszyscy wysmiewaja. Nikt nie chce
      pomuc, porozmawiac.
      • perphidia Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:24
        myslisz ze na forum znajdziesz rozmowce??
      • pawlozsiul gadamy właśnie z kolegą o stanie wojennym 13.12.07, 23:25
        Przyłączysz się?
        • perphidia Re: gadamy właśnie z kolegą o stanie wojennym 13.12.07, 23:26
          włącz tvp2 spoko materiał leci
          • pawlozsiul wygląda na filmowy debiucik Lechowskiego 13.12.07, 23:30
            • perphidia Re: wygląda na filmowy debiucik Lechowskiego 13.12.07, 23:32
              interesujaca jest pora emisji tvp2 ma wyczucie
              • pawlozsiul pocztę otwórz 13.12.07, 23:35
            • perphidia Re: wygląda na filmowy debiucik Lechowskiego 13.12.07, 23:35
              daleko do Bareji :) "a jak w poniedziałek będę chory"-riposta
              reportera na temat przydzielonego talonika na mięsko
            • mexico86 Re: wygląda na filmowy debiucik Lechowskiego 13.12.07, 23:41
              Jestescie beznadziejnie smieszni, Dziewczyna może rzeczywiscie ma
              problem a wy wtracacie w to swoje kretynskie watki, przeniescie sie
              z ta dyskusja gdzie indziej i dajcie Hajdis pomóc dziewczynie.
              • perphidia Re: wygląda na filmowy debiucik Lechowskiego 13.12.07, 23:44
                mexico86 napisał:

                > Jestescie beznadziejnie smieszni, Dziewczyna może rzeczywiscie ma
                > problem a wy wtracacie w to swoje kretynskie watki, przeniescie
                sie
                > z ta dyskusja gdzie indziej i dajcie Hajdis pomóc dziewczynie.


                prosze o wybaczenie to sie wiecej nie powtorzy
      • hajdis Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 00:21
        Myślisz ze potrzeba tobie psychologa? Ja myślę ze nie. sama sobie bądź
        psychologiem każdego dnia. Pomyśl sobie: ile masz lat, ile juz przeżyłaś, jaki
        masz bagaz doswiadczeń, który możesz przekazać innym, ile jest jeszcze przed tobą.

        Teraz twoje zycie tkwi w martwym punkcie a twoja psychika nie dopuszcza do
        siebie istnienia jeszcze czegoś poza tym punktem. Musisz sie przełamać, znaleźć
        sobie zajęcie, nawet na silę i bez pasji. od czegoś trzeba zacząć kochana nowe
        zycie. Ja już ciebie podziwiam, ze siedzisz sama w domu. Ja w samotności i ciszy
        zaczynam być chora. To jasne ze gdy stanie sie tragedia żyjemy przez jakiś czas
        tylko nią. Taka jest natura ludzka. Ale ten "jakiś czas" mija i trzeba stanąc na
        nogi

        Ja w swojej depresji wytłumaczyłam sobie swoje istnienie w taki sposób ze:
        jeżeli nie będzie mnie to nie będzie tez tego świata, a nie chcę żeby świata nie
        było. Chcę żeby był żeby żyli w nim ludzie, żeby mieli cele, pragnienia, plany,
        żeby do czegoś dążyli, czegoś doświadczali, coś odkrywali. nie chciałam im tego
        zabierać. A zabrałabym gdybym odeszła i zabrała ze sobą ten świat.
        Dom, rodzina, ulubione miejsca, ulubione potrawy, ulubione zajęcia, ulubione
        filmy, ulubione książki, ulubiona pora roku, ulubione buty, ulubione perfumy,
        ulubiony kubek do kawy - to wszystko jest stworzone dla mnie i nie mogę tak po
        prostu sobie odejść i wszystko zostawić. Gdybym tak zrobiła byłby to brak
        szacunku do tych ludzi, przedmiotów, zdarzeń wspomnień. Wspomnienia są po to by
        w nas żyły a my powinniśmy zyc z nimi a nie z ich powodu umierać.
    • hansgrubber Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:27
      Porozmawiaj z mama.
    • hajdis Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:36
      Najbezboleśniej dla kogo? Dla ciebie?
      Samobójstwo popełniają ludzie słabi psychicznie i zmęczeni życiem.
      Ile masz lat? Zdążyłaś się zmęczyć?

      Nawet jezeli jest to prowokacja. Ja chętnie podyskutuję
      • perphidia Prowokacja?? 13.12.07, 23:39
        a moze powazna sprawa
      • julia78-1 Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:39
        Jak po nicku widac mam 29 lat, nie jest to żadna prowokacja! Czy
        zdążyłam się zmęczyc? Hm... sądze że nie wiem. Poprostu mam dośc
        wszystkiego a w szczególności siebie samej. Nie mam nikogo obok
        sibie i chyba nie potrafię z nikim byc.Czasem staram sie udawac że
        jest ok, ale to męczy cholernie..
        • pawlozsiul a dlaczego nie jest ok? 13.12.07, 23:42
          Bo inaczej niż u innych?
        • perphidia Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:42
          a co robisz na codzien??
          • julia78-1 Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:45
            Obecnie nic. Pracowałam lecz po stracie [*] mojej kruszynki i po nie
            udanym związku nie robię nic. Jestem w mieszkaniu sama, tu gdzie
            słychac było dziecka płacz. A teraz moja dusza płacze, ja chce do
            niej. Wybaczcie ..
            • pawlozsiul ja nic mądrego nie powiem 13.12.07, 23:48
              Ale nie ma innego lekarstwa niż czas. Mi dojście do siebie zajęło
              pięć lat. Po trzech latach życie zaczyna wracać jakoś do normy. i
              raczej nie da się tego przyspieszyć.
            • monikaa80 Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 13.12.07, 23:54
              julia78-1 napisała:

              > Obecnie nic. Pracowałam lecz po stracie [*] mojej kruszynki i po
              nie
              > udanym związku nie robię nic. Jestem w mieszkaniu sama, tu gdzie
              > słychac było dziecka płacz. A teraz moja dusza płacze, ja chce do
              > niej. Wybaczcie ..

              Pamietaj że Twoja kruszynka nie chciałaby abyś to zrobiła. Ona chce
              abys dla niej żyła. Ja mam 2 dzieci które są na swiecie a ile miało
              byc wie tylko Ten tam wysoko
            • pawlozsiul jesteś jeszcze? 14.12.07, 00:09
              Pomyśl o nagrobku dziecka. Chciałabyś, żeby stał opuszczony,
              zarośnięty? Choćby po to powinnaś żyć, żeby zapalić tam znicz.
            • perphidia Zostań 14.12.07, 00:09
              przyłącz się do Naszego Forum bankowo poprawisz swoja sytuacje
            • romanpidlaszuk Zacznij zycie od nowa- powodzenia! 14.12.07, 14:02
              Obecnie nic. Pracowałam lecz po stracie [*] mojej kruszynki i po nie
              udanym związku nie robię nic. Jestem w mieszkaniu sama, tu gdzie
              słychac było dziecka płacz. A teraz moja dusza płacze, ja chce do

              ------------------------------------

              Zycie toczy sie nadal, zacznij zycie od nowa- za zakretem zawsze jest
              prosta.

              Znajdz nowy cel w zyciu.
              Rozejrzyj sie za nowym zwiazkiem, nowym dzieckiem.
              Jezeli miejsce zamieskania ( miejscowosc, dom) wciaz przypomina ci o
              MINIONEJ tragedii to zmien je, przynajmniej na jakis czas.
              Jezeli uwazasz, ze aby sie pozbierac koniecznie potrzebna ci pomoc
              medyczna to poszukaj jej.



              Mysle, ze wszyscy uzytkownicy tego forum zycza Ci jak najlepiej,
              powodzenia!






        • pidlasze Usmiechnij sie!!! 13.12.07, 23:43
          ... i pomysl, ze juz moze byc tylko lepiej :)
          Drugi wariant:
          Moze wcale nie jest tak tragicznie jak sobie wmawiasz... biedne
          dzieci w Etiopii itp.
        • hajdis Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 00:25
          Jak można nie potrafić być z kimś. Każdy potrafi kochana. to tylko kwestia
          miłości i kompromisów.

          A jak udowadniasz ze jest ok? słowami? I komu udowadniasz?
    • pawlozsiul chcesz kończyć teraz, nagle Cię napadło? 13.12.07, 23:45
      Czy chodzi to za Tobą dłużej?
      • perphidia nic straconego 13.12.07, 23:47
        to ze masz teraz zle chwile to wcale nie oznacza ze juz tak ma byc
        kazdy ma slabe chwile
      • szpila555 Re: chcesz kończyć teraz, nagle Cię napadło? 14.12.07, 10:08
        pawlozsiul napisał:
        > Czy chodzi to za Tobą dłużej?

        Pawlo, lepiej napisz na priva i porozmawiaj z dziewczyną.
    • perphidia Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 00:03
      myslalas o czyms dobrym lepszym o jasnej stronie zycia??
    • perphidia Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 00:03
      myslalas o czyms dobrym lepszym o jasnej stronie zycia??
    • mexico86 Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 00:19
      Pan Bóg nigdy nam nie zsyła wiecej niż możemy udzwignać. Twoje
      malenstwo jest już Anołkiem....a życie, życie to najwieksza wartość,
      jutro bedzie kolejny dzien, zrób wszystko aby byl lepszy od
      poprzedniego. Musisz być twarda i myslec pozytywnie.
    • pawlozsiul czemu się oskarżasz? 14.12.07, 00:22
      To nie jest Twoja wina. Zawsze wtedy myśli się, że gdyby coś zrobić
      inaczej... ale nikt nie wie, co wtedy by się stało. Czy to by coś
      zmieniło? Zapewne nie.
    • hansgrubber Najpowazniejszy post na tym forum 14.12.07, 00:30
      Julio
      1. Czuje sie straszliwie bezradny wobec tego co napisalas. Bardzo
      chcialbym moc Cie przekonac, pomoc, pocieszyc ale strata dziecka to
      najgorsza tragedia jaka sobie moge wyobrazic.
      2. Ale zobacz - nie jest prawda ze jestes sama. Nie umiemy rozwiazac
      tego problemu ale zobacz ze wiele osob chce, szczerze i tak jak
      potrafia.
      3. Moge Ci polecic forum ludzi ktorzy przez cos podobnego przeszli
      badz przechodza. Moze oni wiedza skad czerpac sily, moze trzeba sie
      wygadac i wyplakac a wsrod podobnych latwiej. Sam sie pytam,
      chcialbym by tak bylo.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
      4. Trzymam kciuki.
    • nikjesienny Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 07:34
      Zacytuje kilka mądrości ludowych:
      - Nieszczęścia chodzą parami . Tak to już jest w życiu .
      - Nigdy nie jest tak żle , żeby nie mogło być jeszcze gorzej...
      - Po siedmiu latach chudych , przychodzą lata tłuste .

      Najgorszym , co może spotkać człowieka , to nieuleczalna choroba ,
      a jednak człowiek się cieszy z kazdego przezytego dnia . Pogoda
      jesienno - zimowa nie nastraja optymistycznie . Brak słońca
      nastraja paskudnie . Nalezy unikać słabo oświetlonych pomieszczeń ,
      nie żalować sobie światła wieczorami . To pomaga .
      Wiecej wiary w to , że kiedyś bedzie lepiej , bo musi być
      lepiej .Ucieczka w samotność , to też nienajlepsze rozwiązanie .
      Masz przecież z pewnością jakichś przyjaciół .
    • nikjesienny Rozejrzyj się dookoła 14.12.07, 08:03
      Widzisz tylko ludzi szczęsliwych ? Szczęście nie jest przypisane do
      człowieka na całe życie . Każdy przechodzi jakieś "dołki" ,
      niepowodzenia , wzloty i upadki .
      O ! Widzisz , młody człowiek jedzie na wózku inwalidzkim . On wie ,
      że juz nigdy nie zatańczy walca , ale potrafił to sobie uswiadomić
      i z tym żyje .
      Młoda , sprawna i uważasz , że już nie może być większej tragedii ,
      jak Twoja .
      Od siedmiu lat żyję z jednym płucem i drenem w klatce . Uważasz ,
      że to wygodne ? Staram się żyć normalnie , w miarę mozliwości .
      Człowiekowi zawsze się wydaje , że jego problem jest największym
      problemem , a wokół wszyscy są szczęsliwi ... Tak nie jest .
    • napchafte_chochoncy Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 08:36
      julia78-1 napisała:

      > Mam dośc życia, dośc Bielska dośc siebie, a brak odwagi odejśc....

      Nie odchodź nigdzie.Wiele jeszcze przed Tobą, napewno dużo chwil
      szczęśliwych i pięknych przeżyć, warto czekać na nie. Pamiętaj, nie
      ma ludzi niepotrzebnych. USZY DO GÓRY! :)


      • wujekjarek1 JUlia... 14.12.07, 09:21
        Przyjdz na spotkanie w czwartek to TDH... w Bielsku mozna znalezc
        dobrych ludzi, z ktorymi mozna pogadac - link ze szczegolami ponizej

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=73182211
        nie ma co sie zamykac w 4 scianach i myslec o "ostatecznosci" -
        wiecej otwarcia na ludzi...

        glowa do gory - wuj pozdrawia
    • codemax Re: Jak najbezbolesniej skończyc z soba??? 14.12.07, 09:58
      Julia napisz prosze - tom78b@wp.pl - chce Ci coś powiedzieć!
    • ja-alutka Kochana moja! 14.12.07, 12:19
      Odwagi!! Bo trzeba większej odwagi by żyć niż się zabić!! Wiem, że
      to niełatwe, wiem, że czasami bywa tak, że nie masz siły by żyć, że
      wydaje Ci się, że chcesz tylko zasnąć i nie obudzić się. Ale
      rozejrzyj się na chwilkę. Spójrz!!: Są ludzie, którym jesteś
      potrzebna wciąż, choć może teraz ich nie zauważasz! Weź się w garść
      dziewczyno! Przetrzymaj najgorsze chwile, znów zaświeci słońce!
      Zaufaj mi, wiem o czym mówię! Jeśli mogę Ci w jakikolwiek pomóc mój
      e-mail na gazeta.pl jest taki jak "Nik" - ja-alutka@gazeta.pl.
      Na pewno odpowiem! Jesteś bardzo dzielna, bo chcesz coś zrobić z tą
      beznadzieją a to najważniejsze!!
      • lechowski51 Wazne sa dni ktorych nie znamy... 14.12.07, 12:42
        Niby truizm ale im dluzej zyje,tym bardziej jestem tego pewien.Kazdy
        z nas byl przed sciana,w sytucji zdawaloby sie bez wyjscia.Dopiero
        spojrzenie pozniej z oddali na to co niby bylo
        beznadzieja,koszmarem...zostalo w naszych wspomnieniach jako zly i
        krotki sen.Jak nie mozesz sie uwolnic od zlych wspomnien to wyjedz z
        Bielska.Zmiana ludzii otoczenia pozwoli Ci nabrac dystansu do tego
        co jest zmora i nie pozwala ci myslec o przyszlosci.
        • lump100 Re: Wazne sa dni ktorych nie znamy... 18.12.07, 11:54
          Niestety, w takich przypadkach jak twój bez pomocy psychologa się nie obejdzie.
          Zgłoś się do swego lekarza a na pewno Cię odpowiednio skieruje. Jesteś jeszcze
          młoda, dużo życia przed tobą. Rana na pewno zostanie ale da się z tym żyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka