Co nas w Bielsku boli?

27.03.08, 10:03
Wpisałam to co prawda na Forum, ale problem chyba zasługuje na
oddzialny wątek. :)
Jest w Bielsku uliczka jednokierunkowa, odchodząca od ulicy
Mickiewicza w prawo na rozgałęziniu dróg B-stok i Narew, przy
uliczce są sklepy, sklepiki, apteka, punkty usługowe. Niestety w
godzinach dziennych po tej uliczce poruszać się nie da. Właściciele
samochodów, chcący załatwić coś w "pobliżu" stawiają auta, jedno za
drugim, po prawej i po lewej stronie wąskiej uliczki. I tu zaczyna
sie problem bo jeśli dodamy do tego tłum ludzi, którzy tą uliczką
chodzą i auta, które nie zatrzymując się chcą wjechać do swoich
domów na osiedlu Kazanowskiego to Tłok się robi niesamowity. Nie da
się przejść spokojnie, czasami nie da się przejechać autem, nawet
jadąc 2 kołami po chodniku, bo stojące samochody tarasują przejazd.
Oczywiście nie jestem biegła w sprawach ruchu drogowego ale na
mój "rozumek" wystarczyłby znak zakazu postoju. Żadnemu z
właścicieli aut nie spadłaby "czapka z głowy", gdyby zaparkował auto
na ulicy Kazanowskiego i przeszedł się kawałeczek.
Druga sprawa związana jest ze stosami śmieci w samym centrum naszego
pięknego miasta. Za Delikatesami na Mickiewicza stoi sporo garaży-
blaszaków. Nie wiem do kogo należą, ale to co się naokoło nich
dzieje wołą o pomstę do nieba. Kto choć raz się tamtędy przeszedł
(mnie się to niestety zdarza) wie jaki widok się "roztacza":
butelki, śmieci, reklamówki, puszki i co jeszcze sobie wymyślicie
leży luzem gdzie popadnie naokoło garaży. Czy ktoś mógłby się tym
zainteresować i spowodować, żeby to miejsce zaczęło wyglądać jak na
centrum miasta przystało?!
Pozdrawiam :)


    • obserwer11 Re: Co nas w Bielsku boli? 27.03.08, 15:23
      to prawda !
      ale czy nie jest to spam Pani Alutko ?
      może szpilman555 przymknie łaskawie oko lub dwa dla dobra naszego miasta ?
      problem śmieci, jest to temat baardzo bulwersujący, nikt chyba odpowiedzialny za służby miejskie nie zagląda tam !
      jest jeszcze takie miejsce przy ul. Sienkiewicza - opuszczona rudera vis a vis sklepu "Hera", niedawno jakiś PIES, już nieżywy leżał w bramie tej posesji.
      • stepby Re: Co nas w Bielsku boli? 27.03.08, 16:00
        mnie najbardziej boli to, że nie moge być w Bielsku na "co dzień" - a śmieci.. - temat wraca jak bumerang
        • mexico86 Re: Co nas w Bielsku boli? 28.03.08, 00:31
          ja akurat sie bardzo ciesze ze cie zadko widac niedoszly burmistrzu.
          A zdechly pies cóż.... polecam rozdział o bramach warszawskich Złego Tyrmouda.
          • burak-cukrowy Re: Co nas w Bielsku boli? 28.03.08, 06:05
            ...głodne psy :
            pl.youtube.com/watch?v=SBzGJW9k2ho&feature=related
          • stepby Re: Co nas w Bielsku boli? 28.03.08, 08:04
            mexico86 napisał:

            > ja akurat sie bardzo ciesze ze cie zadko widac ..
            - aż tak źle wyglądam ?? ;)
            • kaukonsky <brawo> 05.04.08, 09:57
              Stepie! To aż tak ambitne plany miałeś? Ho, ho! ;o)
              Jeszcze Wujkajarka na starostę i Forum trzęsie całą bielską sceną polityczną :oP
              • stepby Re: <brawo> 07.04.08, 09:49
                kaukonsky napisał:

                > Stepie! To aż tak ambitne plany miałeś? Ho, ho! ;o)
                > Jeszcze Wujkajarka na starostę i Forum trzęsie całą bielską sceną
                polityczną :o


                pewnie Mexico pomylił mnie z kimś innym - ale niech mu będzie ;)
              • wujekjarek1 krzysiek.... 07.04.08, 16:47
                musialbys wujkowi ze dwa wiadra "napoju" postawic i jeszcze z nim je
                wypic, zebys chcial wuja namowic na ponowne wybieranie... ;)

                ja sie tu nie nadaje :(

                wuj pozdrawia
                • kaukonsky Pączek w maśle 08.04.08, 10:09
                  Ale samorządy rosną nam w siłę. Mielibyście wygodnie ;o)
                  Tak się zastanawiam, czy nie porównać stanu osobowego dziś i - powiedzmy - z dwie kadencje temu. Ilość stanowisk kierowniczych też pewnie byłaby interesująca...
      • szpila555 Re: Co nas w Bielsku boli? 28.03.08, 07:20
        obserwer11 napisał:
        > to prawda !
        > ale czy nie jest to spam Pani Alutko ?
        > może szpilman555 przymknie łaskawie oko lub dwa

        To nie jest SPAM obserwerze11. Opisywany przez Alutkę teren obok garaży zdaje
        się jest po części spółdzielczy :) "Kiedyś" były plany przeprowadzenia tam od
        ulicy Mickiewicza w stronę obecnej Pływalni drogi jednokierunkowej oraz budowy
        miejsc parkingowych.

        :)
        • obserwer11 Re: Co nas w Bielsku boli? 28.03.08, 07:42
          szpilo555 - ja-alutka zamieściła podobną treść w wątku niebezpieczne miejsca w Bielsku, dlatego też moja wypowiedź o tzw. "spamie" żartobliwie ;) osobiście nie uważam tej wypowiedzi za spam tym bardziej sprawę należy nagłośnić !
    • ja-alutka I znów się będę czepiać. 05.04.08, 09:15
      Zrobiłam sobie spacerek z domu do centrum i ... Ludzie, zlitujcie
      się!! Jak można wszystko, co się da wyrzucać tak po prostu pod nogi:
      butelki po piwie, butelki plastykowe, opakowania po chipsach,
      batonach, lizakach, baterie R14, niedopałki, kapsle, chusteczki
      papierowe, skarpety itd, itp. Leży to wszystko wzdłuż chodnika na
      całej trasie od Kaczogrodu do Centrum przez Batorego... KOSZMARNE!!
      Jak można mieszkając w tym mieście, chodząc tymi ulicami, chodnikami
      mieć głęboko w dupie jak wyglądają?? I na całej tej trasie Żadnego
      pojemnika na śmieci, pierwszy obok II LO. Wiem mamy tzw wandali,
      którzy te pojemniki niszczą ale to ŻADNE wytłumaczenie.
      I jeszcze coś : na ul. Batorego jets taki stary rozpadający się,
      chyba nawet kiedyś podpalony domek, czarne dziury okien bez szyb
      bezwzględnie obnażają środek domu i nawet gdy się ucieka wzrokiem
      nie sposób nie zauważyć, że jacyś mieszkańcy Bielska urządzili tam
      sobie zsyp na śmieci, bo już nie tylko pojedyncze śmieci sa tam
      wrzucane ale też porządnie zapakowane worki na śmieci...
      Pozdrawiam sobotnio...
      • hansgrubber Watroba 07.04.08, 02:13
        lub glowa. Wszyscy wiedza dlaczego.
      • romanpidlaszuk Czy to czasem nie dzicz slowianska...? 07.04.08, 05:30
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=77482093&a=77899212
        -------------
        rzucanie smieci pod nogi, wandalizm...
        Zapytam prosto z mostu, czy to czasem nie przyklady dziczy
        slowianskiej?
        Pytam jako slowianin.
      • stepby Re: I znów się będę czepiać. 07.04.08, 07:26
        wiesz Alutko jak to jest - nie ma kosza pod ręką - to pod nogi.
        Niestety. Jak kiedyś umiesciłem fote śmieci na krzyżówce
        Ogrodowa/Widowska to ktoś "wziął i posprzątał - dobry duch ??
        • obserwer11 Re: I znów się będę czepiać. 07.04.08, 08:01
          Dobrze Roman prawisz !
          otóż, będąc kilka lat temu w RFN-ie, sprzątałem po pracy dość solidnie i gospodarz mówi mi: " obserwer ty chyba nie slovianin?"
          -zdziwiony zapytałem dlaczego ?
          on na to : "slovianie to brudasy !". Gospodarz człek starej daty porządny, podwórka zadbane, ogródek, ogrodzenie, kompostownik...
          -przynosi jakiś słownik, wskazuje miejsce słowo : slovian/lub podobne/ tłumaczy coś o porządkach /ach gdyby Baam była?/, lecz i tak na fgesty zrozumiałem jego przesłanie.
          Zatem w genach otrzymujemy to nasze zachowanie : wyrzucanie papierków po lizakach, torebek po czipsach, niedopałków /zmora/,
          śmieci do lasu...Co ja tu będę pisał - każdy wie ! miłego dnia.
          • romanpidlaszuk Re: I znów się będę czepiać. 07.04.08, 08:15
            Zatem w genach otrzymujemy to nasze zachowanie : wyrzucanie
            papierków po lizakach, torebek po czipsach, niedopałków /zmora/,
            śmieci do lasu...Co ja tu będę pisał - każdy wie ! miłego dnia.
            --------------------------

            To chyba nie geny ale raczej kultura.
            Slazacy czy Mazurzy to tez etniczni Slowianie, ale wychowani w
            szeroko rozumianej kulturze anglosasko-germanskiej nabywaja innych
            nawykow, przyswajaja inne wartosci, ktore sa raczej na ogol
            trakowane po macoszemu na Wschod od Niemcow czy na Poludnie od
            Skandynawow.

            To taczej nie geny ale kultura, sposob wychowania- poczawszy od domu
            rodzinnego poprzez szkole, panstwo itd.

            • romanpidlaszuk Mechanizm patologii jest prosty... 07.04.08, 14:30
              cd

              Mechanizm patologii jest prosty:

              Jesli ktos rzuca smieci pod nogi a rodzice udaja ze tego nie widza i
              nie poloza ukroca tego perfazjia lub laniem, jezeli nauczyciele lub
              policja nie ukroca tego persfazja lub laniem, jezeli sady nie ukroca
              tego zasadzeniem pracy spolecznej w miejscu zamieszkania dla
              delikwenta i kara finansowa dla rodzicow to w dlaczego ten ktos ma
              przestac smiecic?

              Jesli ktos niszczy mienie publiczne lub cudze mienie prywatne a
              rodzice udaja ze tego nie widza i nie ukroca tego perfazjia lub
              laniem, jezeli nauczyciele lub policja nie ukroca tego persfazja lub
              laniem, jezeli sady nie ukroca tego zasadzeniem pracy spolecznej w
              miejscu zamieszkania dla delikwenta i pokrycia stat dla rodzicow to
              w dlaczego ten ktos ma zaprzestac wandalizmu?

              I tak rosna kolejne pokolenia pelne dzikusow i wandali.

              • stepby Re: Mechanizm patologii jest prosty... 07.04.08, 15:12
                oj Romanie nie zgodzę się z Tobą - trzeba uczyć a nie karać. Jak już karać to siebie za to, że się innym czegoś nie wpoiło od dziecka
                • burak-cukrowy Re: Mechanizm patologii jest prosty... 07.04.08, 18:24
                  wiecie skad wzięli się murzyni w Ameryce ?
                  wódz plemienia, sprzedał ich za paczkę fajek, ponieważ cały dzień siedzieli na dzrewie pluli pestki, nic nie robiąc, a tam ...
                  • nikwiosenny Buraku ! 07.04.08, 19:26
                    burak-cukrowy napisał:
                    > wiecie skad wzięli się murzyni w Ameryce ?
                    > wódz plemienia, sprzedał ich za paczkę fajek, ponieważ cały dzień
                    siedzieli na
                    > dzrewie pluli pestki, nic nie robiąc, a tam ...
                    ----------------------------------------------------------------
                    Żyli jak Bóg przykazał, zdobywali sobie jedzenia tyle , na ile
                    akurat było zapotrzebowanie . Pestki pluli , jak mieli na to
                    ochotę . Siedzieli na drzewach , bo mieli lepszy widok ...
                    A w Hameryce , czy teraz u nas , musisz buraku szybko rosnąć , żeby
                    był z buraka jakiś pożytek . Inaczej zutylizują .

                    • burak-cukrowy Mam prośbę 07.04.08, 19:40
                      polewajcie mnie, ale nie tak jak jeden wczoraj obszczymurek ! bydlak jeden na okno naszczał mi i sobie na buty prymityw jeden !
                      • nikwiosenny Gdzie w Bielsku można się wysikać ? 07.04.08, 19:47
                        Postaw to_jejkę obok . To jest taka budka z torbami foliowymi od
                        spodu , chyba . Budkę widziałem , zawartością zajmuje się obsługa
                        tych budek .
                        Tak na marginesie obsikiwania , a temat jak najbarzdiej ludzki ,
                        gdzie można w Bielsku się wysikać ? Na plantach jest jakiś
                        przybytek . Gdzie jeszcze ?
                        • wujekjarek1 Re: Gdzie w Bielsku można się wysikać ? 07.04.08, 20:39
                          w królestwie Cytrynki I

                          wuj pozdrawia
                          • pitzlad Re: Gdzie w Bielsku można się wysikać ? 08.04.08, 10:00
                            Teoretycznie można skorzystać z toalety w każdym urzędzie publicznym.
                      • szpila555 Re: Mam prośbę 07.04.08, 20:57
                        burak-cukrowy napisał:
                        > polewajcie mnie, ale nie tak jak jeden wczoraj obszczymurek ! bydlak jeden na o
                        > kno naszczał mi i sobie na buty prymityw jeden !

                        A może załóż pod oknem "elektrycznego pastucha" na bydło
                        Skuteczność gwarantowana ;)
                • romanpidlaszuk Re: Mechanizm patologii jest prosty... 08.04.08, 00:40
                  oj Romanie nie zgodzę się z Tobą - trzeba uczyć a nie karać
                  ---------------------

                  1. Persfazja to w pewnym sensie nauka.
                  2. Lanie to takie awaryjne aplikowanie nauki przez d..., jezeli ta
                  nie wchodzi przez glowe.
                  3. Obciazanie rodzicow kosztami strat spowodowanych przez ich dzieci
                  to takie nauczanie odpowiedzialnosci rodzicielskiej poprzez kieszen.
              • romanpidlaszuk Mechanizm patologii jest prosty... 08.04.08, 00:35
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=77482093&a=77899212
                -----------------------
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=77482093&a=77967615
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=77482093&a=77969227cd

                Mechanizm patologii jest prosty:

                Jesli ktos rzuca smieci pod nogi a rodzice udaja ze tego nie widza i
                nie ukroca tego persfazja lub laniem, jezeli nauczyciele lub
                policja nie ukroca tego persfazja lub laniem, jezeli sady nie ukroca
                tego zasadzeniem pracy spolecznej w miejscu zamieszkania dla
                delikwenta i kara finansowa dla rodzicow to w dlaczego ten ktos ma
                przestac smiecic?

                Jesli ktos niszczy mienie publiczne lub cudze mienie prywatne a
                rodzice udaja ze tego nie widza i nie ukroca tego perfazjia lub
                laniem, jezeli nauczyciele lub policja nie ukroca tego persfazja lub
                laniem, jezeli sady nie ukroca tego zasadzeniem pracy spolecznej w
                miejscu zamieszkania dla delikwenta i pokrycia stat dla rodzicow to
                w dlaczego ten ktos ma zaprzestac wandalizmu?

                I tak rosna kolejne pokolenia pelne dzikusow i wandali.
                Z wiekiem to najczesciej ludziom przechodzi, ale na ich miejsce
                wchodza kolejne roczniki pelne mlodocianych flejtuchow i wandali.

                Pewnie dlatego miejscowosci zamieszkane przez Slowian sa najczesciej
                pelne smieci i zniszczonego mienia, publicznego oraz prywatnego.



      • pitzlad Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 09:57
        A powiedzcie mi, który z Bielszczan, właściciel czworonoga (psa)
        sprząta po swoim pupilu gdy ten załatwi swoją potrzebę np na
        chodniku, trawniku lub w innym miejscu publicznym?????
        Jestem na 100% pewien, że nie znajdzie sią taki.
        • romanpidlaszuk Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 14:11
          A powiedzcie mi, który z Bielszczan, właściciel czworonoga (psa)
          sprząta po swoim pupilu gdy ten załatwi swoją potrzebę np na
          chodniku, trawniku lub w innym miejscu publicznym?????
          Jestem na 100% pewien, że nie znajdzie sią taki.

          --------------------

          Otoz to!
          W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
          wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
          torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
          sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
          chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".
          • pitzlad Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 18:56
            romanpidlaszuk napisał:

            > Otoz to!
            > W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
            > wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
            > torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
            > sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
            > chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".


            Nie trzeba jechać do Czikago by znaleźć takie przepisy, w Warszawie stoją kosze
            na psie odchody, jednak nikt z nich nie korzysta w celu do tego przeznaczonym, a
            Straz Miejska i Policja stara sie niezauwazac problemu zgrabnie omijając psie
            kupy podczas patrolu dzielnicy. Nie jest to problem Bielska, to problem całego
            kraju. Pytam tylko czy ktoś w Bielsku wie że "kupa psów łamie prawo"?
            • nikwiosenny Powiesić tabliczki 08.04.08, 19:25
              W rodzaju : burek sr... tylko do torebki . Zwierzę , nie człowiek ,
              przyzwyczai się i bedzie posłuszne .
              • burak-cukrowy Re: Powiesić tabliczki 08.04.08, 20:38
                a ten czarno/biały żesz w mordę, obsikuje żywotnik Twojej sąsiadki przed brama, ja nie mogę! może ogrodzić, bo uschnie do jasnej ...i
            • markochmeleski Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 20:43
              Wiadomość dla wędkarzy: robaki z psich odchodów są najlepsze na okazowe okonie i
              płocie
              • obserwer11 Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 20:45
                człowieku, litości - kawę piję !
              • markochmeleski Re: I znów się będę czepiać. 08.04.08, 20:51
                pryjatnoho apietita
            • romanpidlaszuk Re: I znów się będę czepiać. 09.04.08, 02:38
              > Otoz to!
              > W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
              > wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
              > torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
              > sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
              > chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".


              Nie trzeba jechać do Czikago by znaleźć takie przepisy, w Warszawie
              stoją kosze
              na psie odchody, jednak nikt z nich nie korzysta w celu do tego
              przeznaczonym, a
              Straz Miejska i Policja stara sie niezauwazac problemu zgrabnie
              omijając psie
              kupy podczas patrolu dzielnicy. Nie jest to problem Bielska, to
              problem całego
              kraju. Pytam tylko czy ktoś w Bielsku wie że "kupa psów łamie prawo"?
              ------------------------

              Rzecz w tym ze w Chicago to dziala.
              Nie ma oddzielnych koszy na to, ale kazdy kto wyprowadza psa na
              spacer nosi ze soba foliowa reklamowke i sprzata po swoim psie.

              Pomijam juz oczywistosc, ze kazdy pies jest prowadzony na smyczy,
              puszczania psa luzem.
              • romanpidlaszuk Re: I znów się będę czepiać. 09.04.08, 02:39
                > Otoz to!
                > W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
                > wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
                > torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
                > sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
                > chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".


                Nie trzeba jechać do Czikago by znaleźć takie przepisy, w Warszawie
                stoją kosze
                na psie odchody, jednak nikt z nich nie korzysta w celu do tego
                przeznaczonym, a
                Straz Miejska i Policja stara sie niezauwazac problemu zgrabnie
                omijając psie
                kupy podczas patrolu dzielnicy. Nie jest to problem Bielska, to
                problem całego
                kraju. Pytam tylko czy ktoś w Bielsku wie że "kupa psów łamie prawo"?
                ------------------------

                Rzecz w tym ze w Chicago to dziala.
                Nie ma oddzielnych koszy na to, ale kazdy kto wyprowadza psa na
                spacer nosi ze soba foliowa reklamowke i sprzata po swoim psie.

                Pomijam juz oczywistosc, ze kazdy pies jest prowadzony na smyczy,
                nie ma puszczania psa luzem.
              • burak-cukrowy Re: I znów się będę czepiać. 09.04.08, 06:57
                Otoz to!
                > W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
                > wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
                > torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
                > sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
                > chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".


                Nie trzeba jechać do Czikago by znaleźć takie przepisy, w Warszawie
                stoją kosze
                na psie odchody, jednak nikt z nich nie korzysta w celu do tego
                przeznaczonym, a
                Straz Miejska i Policja stara sie niezauwazac problemu zgrabnie
                omijając psie
                kupy podczas patrolu dzielnicy. Nie jest to problem Bielska, to
                problem całego
                kraju. Pytam tylko czy ktoś w Bielsku wie że "kupa psów łamie prawo"?
                ------------------------

                Rzecz w tym ze w Chicago to dziala.
                Nie ma oddzielnych koszy na to, ale kazdy kto wyprowadza psa na
                spacer nosi ze soba foliowa reklamowke i sprzata po swoim psie.

                Pomijam juz oczywistosc, ze kazdy pies jest prowadzony na smyczy,
                puszczania psa luzem.
                Re: I znów się będę czepiać.
                romanpidlaszuk 09.04.08, 02:39 Odpowiedz

                > Otoz to!
                > W Chicago to jest usankcjonowany prawem miejskim obowiazek
                > wlasciciela psa i ludzie wyprowadzajac psy chodza za nimi z
                > torebkami foliowymi w tym celu, a w Polskich miastach malo kto
                > sprzata po swoich psach w miejscach publicznych i w efekcie idac
                > chodnikiem trzeba dobrze uwazac aby nie nastapic na "mine".


                Nie trzeba jechać do Czikago by znaleźć takie przepisy, w Warszawie
                stoją kosze
                na psie odchody, jednak nikt z nich nie korzysta w celu do tego
                przeznaczonym, a
                Straz Miejska i Policja stara sie niezauwazac problemu zgrabnie
                omijając psie
                kupy podczas patrolu dzielnicy. Nie jest to problem Bielska, to
                problem całego
                kraju. Pytam tylko czy ktoś w Bielsku wie że "kupa psów łamie prawo"?
                ------------------------

                Rzecz w tym ze w Chicago to dziala.
                Nie ma oddzielnych koszy na to, ale kazdy kto wyprowadza psa na
                spacer nosi ze soba foliowa reklamowke i sprzata po swoim psie.

                Pomijam juz oczywistosc, ze kazdy pies jest prowadzony na smyczy,
                nie ma puszczania psa luzem.

                biedne pieski w Szykagu ;)
    • zimija Re: Co nas w Bielsku boli? 09.04.08, 07:58
      Mnie bolą tego typu debilne wątki.

      Byliście na wyborach samorządowych - jeśli nie to nie ma o czym mówić
      jeśli tak - macie radnych ? Niech zajma się czymś pozytecznym dla
      miasta.
      • ball7 Re: Co nas w Bielsku boli? 09.04.08, 08:43
        jakiegos smutasa powiesili na ratuszu
        • ball7 Re: Co nas w Bielsku boli? 10.04.08, 20:28
          Kilkaset lat nie wieszano nieboszczykow na ratuszu.
          W wieku XI wisi,jako nieboszczyk.
          Obraza uczuc religijnych dla innych jak jego wyznawcy.
          Moze nastal czas wyzszosci bozkow od Boga,czas apokalipsy ?
      • ja-alutka Mam dla Ciebie rozwiązanie! 11.04.08, 14:20
        Jeśli uważasz, że coś jest Debilne, to po prostu to "olewaj"! Ja tak
        robię z niektóymi wątkami tutaj- nie ubliżając ich autorom, dla
        których wątki są ważne - po prostu ich nie czytam!:) A idąc Twoim
        tokiem rozumowania to Forum trzeba byłoby zamknąć, bo bardzo wiele
        rzeczy, o których piszemy dotyczy miasta i tego co się tutaj dzieje.
        Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja