ja-alutka
27.03.08, 10:03
Wpisałam to co prawda na Forum, ale problem chyba zasługuje na
oddzialny wątek. :)
Jest w Bielsku uliczka jednokierunkowa, odchodząca od ulicy
Mickiewicza w prawo na rozgałęziniu dróg B-stok i Narew, przy
uliczce są sklepy, sklepiki, apteka, punkty usługowe. Niestety w
godzinach dziennych po tej uliczce poruszać się nie da. Właściciele
samochodów, chcący załatwić coś w "pobliżu" stawiają auta, jedno za
drugim, po prawej i po lewej stronie wąskiej uliczki. I tu zaczyna
sie problem bo jeśli dodamy do tego tłum ludzi, którzy tą uliczką
chodzą i auta, które nie zatrzymując się chcą wjechać do swoich
domów na osiedlu Kazanowskiego to Tłok się robi niesamowity. Nie da
się przejść spokojnie, czasami nie da się przejechać autem, nawet
jadąc 2 kołami po chodniku, bo stojące samochody tarasują przejazd.
Oczywiście nie jestem biegła w sprawach ruchu drogowego ale na
mój "rozumek" wystarczyłby znak zakazu postoju. Żadnemu z
właścicieli aut nie spadłaby "czapka z głowy", gdyby zaparkował auto
na ulicy Kazanowskiego i przeszedł się kawałeczek.
Druga sprawa związana jest ze stosami śmieci w samym centrum naszego
pięknego miasta. Za Delikatesami na Mickiewicza stoi sporo garaży-
blaszaków. Nie wiem do kogo należą, ale to co się naokoło nich
dzieje wołą o pomstę do nieba. Kto choć raz się tamtędy przeszedł
(mnie się to niestety zdarza) wie jaki widok się "roztacza":
butelki, śmieci, reklamówki, puszki i co jeszcze sobie wymyślicie
leży luzem gdzie popadnie naokoło garaży. Czy ktoś mógłby się tym
zainteresować i spowodować, żeby to miejsce zaczęło wyglądać jak na
centrum miasta przystało?!
Pozdrawiam :)