ole707
22.10.05, 06:52
Pijacy przepili skalę
Lekarzom brakuje podziałki, żeby zmierzyć upojenie alkoholowe pacjentów
Podziałka na urządzeniu do mierzenia alkoholu we krwi jest do 4 promili.
Pacjenci, których odtruwają w szpitalu przy ul. Biernackiego mają po 5–6
promili. Lekarze wzięli się na sposób, żeby to zmierzyć. Rozcieńczają krew
delikwenta, a wynik mnożą przez dwa.
Kiedy było ciepło, trzeźwieli na ławeczkach, podwórkach. Kiedy zrobiło się
chłodno, trafiają do szpitali. Na przykład do izby przyjęć przy ul.
Biernackiego kilku codziennie. I biją rekordy upojenia alkoholowego: 5
promili, 6, 7 itd. Rekordziści dobijają do 10.
– Mamy bardzo dużo pijanych. I to jakich! No przecież to przechodzi ludzkie
pojęcie – dziwi się dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator oddziału
toksykologii Wojewódzkiego Szpitala im. Jana Bożego przy ul. Biernackiego.
Urządzenie, które stoi na toksykologii i mierzy zawartość alkoholu we krwi, ma
skalę tylko do 4 promili. Ale trzeba sobie jakoś radzić. I lekarze sobie
poradzili. – Krew pobraną do badań rozcieńczamy. A wynik mnożymy na przykład
przez dwa – opowiada doktor.
Wyniki przekraczające śmiertelne dawki (czyli owe 4 promile) osiągają pacjenci
zaprawieni w piciu. Piją dużo i ciągle. Niestety, na pierwszy rzut oka widać,
że choć są wytrzymali na procenty, są też przez alkohol wyniszczeni. A ich
wątroby oraz inne narządy wewnętrzne ledwo dyszą. Czy leczenie pijanego
pacjenta jest kosztowne? – W stanie ciężkiego zatrucia alkoholowego bardzo –
mówi doktor. – Jeżeli nie oddycha, trzeba go podłączyć do respiratora, zrobić
tomografię komputerową, wezwać neurologa, podawać leki i kroplówki.
Wśród pijanych są kobiety i dzieci. Rocznie z powodu zatrucia alkoholem leży w
lubelskich szpitalach średnio 50 dzieci. Lekarze oceniają, że pijaństwo dzieci
to coraz większy problem. Niedawno na toksykologii przy Biernackiego leżały
trzy pijane piętnastolatki. Karetki pogotowia zgarnęły je wprost z ulicy. Były
po wódce. Leczono też 16-letnią dziewczynę, którą karetka przywiozła pijaną do
nieprzytomności. Był też chłopak z wynikiem 2,54 promila.