eilee Re: rossmann 13.12.06, 18:30 Nie pracowałam w Rossmanie, ale pracowała tam kuzynka koleżanki i zwolniła się, bo na rękę dostawała 500 zł, a pracowała bardzo często więcej niż 8 godzin dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna9957 Re: rossmann 16.12.06, 20:00 dziękuję ci bardzo za odpowiedź. To się nazywa rozbój w biały dzień. wcale mnie to nie dziwi dlaczego młodzi uciekają z Chełma Odpowiedz Link Zgłoś
ole707 Re: rossmann 18.12.06, 08:45 eilee napisała: > Nie pracowałam w Rossmanie, ale pracowała tam kuzynka koleżanki i zwolniła się, > > bo na rękę dostawała 500 zł, a pracowała bardzo często więcej niż 8 godzin > dziennie. Tak do nas przychodzi WIERLKI śWIAT Płace jak z Afryki Odpowiedz Link Zgłoś
gojka23 Re: rossmann 19.12.06, 14:41 No tak, a ja zarabiam 670 zł i jestem po studiach (gdzie 5 lat musiałam się więcej uczyć a teraz mam na głowie kredyt studencki do spłacenia...ZA CO???? SIę pytam!!!...także bez komentarza zostawiam tą kwestię! Odpowiedz Link Zgłoś
gojka23 Re: rossmann 05.01.07, 14:19 hmmmy wiesz co smutne, wiem że są ludzie którzy pracy nie mają ale wbrew pozorom niektórym osobom udaje się znaleźć pracę bez znajomości...może jestem wyjątkiem ...;-) Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości w szukaniu Odpowiedz Link Zgłoś
eilee Re: rossmann 18.12.06, 20:02 Tak niskie płace są nie tylko w Chełmie. Również w Warszawie, która niektórym wydaje się być rajem, jest podobnie. Owszem, tam płace nominalne są wyższe, ale i życie jest droższe. Tam pracuje się centrach handlowych również w niedziele, a w dni powszednie po 10-12 godzin i ta ilość godzin nie przekłada się wcale na wysokość zarobków. Dlatego coraz częściej młodzi Polacy wyjeżdźają z Polski, zamiast szukać pracy w większych miastach w Polsce. Pracując w sklepie w Londynie Polak zarabia mało, jak na warunki brytyjskie, a mimo to za tamtą pensję można się utrzymać i jeszcze coś odłożyc, żeby przywieźć do Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
ole707 Re: rossmann 19.12.06, 06:26 Mało się zarabia w sklepach będących własnością zagraniczną, przecież przyjechali by nie w celach charytatywnch- muszą się nachapać. Miejscowi też mało płacą bo nie muszą gdyż nie ma konkurencji dla groszowych płac.Oni też muszą się nachapać. Rzą nie chce podnieśc płac minimalnych bo to godziłoby w interesy tych którzy rządzą.Może nam tylko załatwić podwyżki np gazu, energii itd., gdyż jest tak nieudolny że tylko to może zrobić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ole707 Re: rossmann 19.12.06, 06:33 Oto cytat, który zniknie: +"W moim mieście w 1932 r. policja zastrzeliła 5 młodych ludzi podczas strajku o chleb i pracę. W latach 90. straciliśmy u nas 25 tys. miejsc pracy w kopalniach i fabrykach. Nikt nie strajkował. Przeciwnie, tysiące zrobionych w konia podczas solidarnościowej rewolucji kulturalnej chodzi grzecznie po zasiłek lub emigruje. Znajomy mówi o antyewolucji świadomości. Jedna z posłanek, że niewłaściwe społeczeństwo. A może głupich nie sieją, ale kreują ich POPiS-owe media, zwłaszcza przy okazji tzw rocznic. Lewica stoi z karabinem u nogi i cieszy się, że jest trzecią siłą. (T. Szczudło, Jaworzno)" Odpowiedz Link Zgłoś