ewunia92
27.05.07, 15:51
podobno jest bezrobocie- a ja szukam kogoś do pomocy przy duzym domu w ogrodzie i w polu. Najlepiej gdyby był to ktos mieszkający w okolicy Horodyszcza, jakiś mlody chłopak, ktory chce sobie dorobic po szkole lub jakis emeryt, ktory dojedzie rowerem i pomoze mi w cięższych pracach, ktorych jako kobieta na prawdę nie daję rady robić. I co? szukam, szukam i albo tafiam na pijaka albo jesli nawet uczciwy i chętny do pracy, to nagle mu sie nudzi i znika. A przecież chyba jest też zapotrzebowanie na nawet niewielki ale systematyczny zarobek na wlasne potrzeby? Może tu ktoś mi pomoże?