barek.b
13.05.10, 17:29
Wychodząc do pracy dziś tj. 13 maja przed 9:00 rano zauważyłem Panów
remontujących taras przy mieszkaniu 129 przy Szwai. Panowie używali
młota udarowego i tarczy "Boscha". Ku mojemu zdziwieniu prąd
pobierali.. z oświetlenia naszej klatki (numery 129 wzwyż). Weszli
za domofon, rozkręcili lampę oświetlenia i podłączyli kable "na
krótko". Następnie zablokowali wyłącznik oświetlenia metalową
pinezką. Na moją interwencję stwierdzili że to "remont Spółdzielni"
i że ten prąd "zostanie pokryty z Funduszu Remontowego". Gdy
stwierdziłem że bzdury mówią bo za oświetlenie klatki płacą
lokatorzy, zdemontowali kabel i przenieśli go do klatki niżej
(numery do 128) i tam podpięli się do oświetlenia.
Szlag mnie trafił bo przecież nie dość że płacimy za to oświetlenie,
to jeszcze mogli bezpieczniki spalić (albo zwyczajnie stopić
instalację). Zadzwoniłem do Spółdzielni. Po paru próbach dodzwoniłem
się do Administracji. Tam powiedziano mi że nie wiadomo nic o żadnym
remoncie i to na pewno właściciel sobie prywatnie robi. Obiecano też
że "zaraz ktoś tam pójdzie i sprawdzi". I generalnie "maniana,
maniana".
Byłem w szoku kiedy moja rodzina wracała koło 16:00 i powiedziała że
kabel jest na powrót wpięty do oświetlenia naszej klatki. W
międzyczasie Panowie wykonali 2 nowe studzienki na podwórku,
sięgające do garażu. Zapytani o co chodzi z tym kablem
stwierdzili "że jak temu panu to przeszkadza, to niech mu zaleje
auto co trzyma w garażu pod tym tarasem".
Aha, miło :-( Zadzwoniłem koło 17:00 do elektryka dyżurnego ze
Szwai. Stwierdził że to jakaś paranoja z pobieraniem prądu do młota
udarowego z oświetlenia klatki. I że na klatce są szafki, które
Spółdzielnia powinna udostępnić robotnikom aby się podpięli. I że
jutro (14 maja) to zgłosi do Spółdzielni.
Podsumowując:
1) Spółdzielnia dalej robi ludzi w bambuko jak się do nich dzwoni
(jak się już uda dodzwonić, to twierdzą że sprawdzili i to "remont
prywatny" podczas gdy robotnicy twierdzą że remont Spółdzielni)
2) Wszyscy z klatki pokryjemy 1 dzień pracy młota udarowego w naszej
opłacie za światło (dobrze że pożaru instalacji nie było)
3) Ciekaw jestem czy właściciele aut w garażu G-1 byli świadomi że
rano im ktoś będzie sufit w garażu wykuwać (pewnie nie, bo mi kiedyś
samochód zachlapano zaprawą murarską na tej samej zasadzie).