Dodaj do ulubionych

Życzenia dla Żaby

01.05.10, 16:14
Najlepsze życzenia dla Żaby! Kończy dzisiaj 21 lat... Duża Żaba, ciekawe co
studiuje? I z którym z braci Żeromskich się związała? ;)
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 01.05.10, 21:40
      Eee... skladasz zyczenia nieistniejacej osobie z ksiazki? :-)
      • ding_yun Re: Życzenia dla Żaby 01.05.10, 22:22
        Ha, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to moja rówieśniczka. Zawsze się
        utożsamiałam wiekowo jakoś z Tygrysem. Widać mam podobne problemy z określaniem
        wieku bohaterów, co MM...
        • sowca Re: Życzenia dla Żaby 01.05.10, 22:54
          Serio, kończy 21 lat? Jest tylko o rok młodsza ode mnie, a zawsze mi
          się wydawała okropnym dzieciuchem :P
          Wszystkiego najlepszego dla Żaby :) Studiuje pewnie matematykę albo
          jakiś przedmiot związany ze statystyką (to uwielbienie do liczenia,
          sprawdzania wymiarów itp).
          • paszczakowna1 Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 01:20
            > Studiuje pewnie matematykę albo
            > jakiś przedmiot związany ze statystyką (to uwielbienie do liczenia,
            > sprawdzania wymiarów itp).

            Niemożliwe, u MM kobiety nie studiują takich rzeczy (chyba że z głupoty ekonomię).
            • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 03:05
              paszczakowna1 napisała:
              > Niemożliwe, u MM kobiety nie studiują takich rzeczy (chyba że z >głupoty
              ekonomię).

              Albo za facetem astronomie (tez od cholery statystyki i matmy) albo dzielna
              Kreska architekture (troche trzeba policzyc tez to i owo).
              Ale to wszystko niewazne. Zaba i tak za chwile calkiem rzuci studia dowolne. Juz
              21 lat na karku, najwyzsza pora wypelnic pustke w ramionach domowej roboty
              skrzekiem :-)
              • ateh7 Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:04
                Zawsze mi się wydawało,że informatyka jest dla Żaby w sam raz. Tyle,
                że MM nigdy nie pozwoli, by dziewczyna studiowała taki kierunek.
                Szkoda. A pustych ramion Żaba, moim zdaniem, nie wypełni
                (kijankami!) tak szybko, jak choćby Pyza. Mam nadzieję, że
                dziewczyna się jakoś tam wylansuje, lubię ją w sumie :) I byłoby
                fajnie, gdyby były jeszcze jakieś informacje o Żabie w następnych
                częściach, choć MM jej chyba nie lubi. Książka o niej jest strasznie
                na siłę napisana.
          • szprota Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 16:06
            Bo Żaba jest opisana jak dziecko. Rok młodsza od niej Ida jest już omal dorosłą
            panną z charakterem i temperamentem (IS), rok starsza Cesia jest dorosłą kobietą
            dołającą obowiązkom i opieku nad niemowlęciu.
            A Żabsko jest dzieciuch, bez cienia hormonu i ikry - do tego stopnia, że występ
            paraerotyczny jednego z braci Żeromskich do dziś dnia napawa mnie antylolitowym
            wstrętem.
            • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 16:30
              szprota napisała:
              > Bo Żaba jest opisana jak dziecko. Rok młodsza od niej Ida jest już omal
              dorosłą> panną z charakterem i temperamentem (IS), rok starsza Cesia jest
              dorosłą kobietą> dołającą obowiązkom i opieku nad niemowlęciu.>

              Albo taka Aniella, co spopiella - wyrywa sie z domu, jedzie w dal i nie wraca,
              zdobywa lokum w dalekim, wielkim miescie, uczy sie i gra w teatrze, zdobywa
              dorywcza prace, przy okazji wkrecajac sie do domu Pawelka i to wszystko dla
              poteznych emocji, które nia targaja we wrazliwym wieku lat zaledwie ilu? 15?
              (pierwsza licealna) Wulkan islandzki, nie kobieta :)
              • szprota Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:11
                lezbobimbo napisała:

                > szprota napisała:
                > > Bo Żaba jest opisana jak dziecko. Rok młodsza od niej Ida jest już omal
                dorosłą> panną z charakterem i temperamentem (IS), rok starsza Cesia jest
                dorosłą kobietą> dołającą obowiązkom i opieku nad niemowlęciu.>
                >
                > Albo taka Aniella, co spopiella - wyrywa sie z domu, jedzie w dal i nie wraca,
                zdobywa lokum w dalekim, wielkim miescie, uczy sie i gra w teatrze, zdobywa
                dorywcza prace, przy okazji wkrecajac sie do domu Pawelka i to wszystko dla
                poteznych emocji, które nia targaja we wrazliwym wieku lat zaledwie ilu? 15?
                (pierwsza licealna) Wulkan islandzki, nie kobieta :)
                >
                >
                No otóż to. A tu mamy niemrawe smętne kolanka umazane samoopalaczem i pozszywany
                dziewiczy język. Osobowości: zero, brak jakichkolwiek bliskich relacji z innymi,
                jakieś strasznie smutne i samotne, ale jednak dziecko.
                Wracając do jej studiów, będzie pewnie zasuszoną bibliotekarką, pozwalającą na
                występy potomkom Kozia i Aurelii Ofiranej. Chyba że M.M. ją pchnie w ramiona
                tego mniej gadatliwego Żeromskiego i polezie wraz z nim na jakąś japonistykę, bo
                to naturalny wybór medytacji ;)
                • ateh7 Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:15
                  Nie. Nie pozwalam. Smętnych firam dość już było. Żaba musi zostać
                  informatyczką, nawet niekomunikatywną. ;) Ja ją widzę w naukach
                  ścisłych i tyle.
                  • szprota Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:25
                    Ateh, believe me, też bym chciała. Taką zimną programistkę z lekką formą autyzmu :P
                    Ale to nie u M.M., u której nawet najlepsza z matmy (w podstawówce) Nutria
                    ląduje w nie lada opałach w liceum...
                • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:30
                  szprota napisała:
                  >Chyba że M.M. ją pchnie w ramiona> tego mniej gadatliwego >Żeromskiego i
                  polezie wraz z nim na jakąś japonistykę, bo
                  > to naturalny wybór medytacji ;)

                  Juz wiem. Jakiego faceta kocha Zaba naprawde i najbardziej na swiecie? Otóz
                  Fryca, panie ja kogo. MM pchnie Zabe w ramiona prymusa, przynajmniej z domu nie
                  bedzie musiala wychodzic.
                  Twinceeeeeest pod teleskopem!
                  • ding_yun Re: Życzenia dla Żaby 02.05.10, 22:35
                    Gwoli teleskopów: www.tvn24.pl/-1,1654586,0,1,w-maju-kosmos-
                    sporo-pokaze,wiadomosc.html
                    Oj będzie się działo! Przecierać szybki, polerować teleskopy, wypełniać
                    pustkę w ramionach! Freude, freude!
                    • ding_yun Skopałam linka... 02.05.10, 22:37
                      ...Wstyd
                      tiny.cc/kxdaz
                      • szprota Re: Skopałam linka... 02.05.10, 22:44
                        Długi link, to się zrypał. Żaden wstyd :)
                  • szprota Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 00:54
                    lezbobimbo napisała:

                    > szprota napisała:

                    >
                    > Juz wiem. Jakiego faceta kocha Zaba naprawde i najbardziej na swiecie? Otóz
                    Fryca, panie ja kogo. MM pchnie Zabe w ramiona prymusa, przynajmniej z domu nie
                    bedzie musiala wychodzic.
                    > Twinceeeeeest pod teleskopem!
                    >

                    Pyszne. Sądzę, że to się da zrobić, jeśli się dosztukuje Frycowi przeszłość: jak
                    to dziecięciem w kolebce łeb rwał tak chytrze, że podrzucono go do sierocińca,
                    skąd nękani pustką w ramionach Szopowie go przygarnęli. Jak to często bywa, po
                    przysposobieniu dziecięcia pani Szop jednak zaszła w ciążę i doniosła Wolfiego
                    oraz Żabę. Co wyjaśniałoby niezdrowe zainteresowanie Żaby Fryderykiem,
                    wykluczone przecież, gdyby łączyły ich więzy krwi!
                    (wiem, że to bullshit, kiedyś wyczytałam, że wdrukowuje nam się taki mechanizm,
                    że wobec osób w zbliżonym wieku, z którymi w dzieciństwie często przebywamy, nie
                    odczuwamy popędu. Przeważnie).
                    • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 01:05
                      >>bimbo: Twinceeeeeest pod teleskopem!
                      > szprota:
                      > Pyszne. Sądzę, że to się da zrobić, jeśli się dosztukuje Frycowi >przeszłość:
                      jak> to dziecięciem w kolebce łeb rwał tak chytrze, że >podrzucono go do
                      sierocińca,> skąd nękani pustką w ramionach >Szopowie go przygarnęli.

                      Dyc taki sam scenariusz telenoweli zaczal mi sie ukladac! I na koncu Fryc moze
                      sie jeszcze okazac dalekim pociotkiem prawdziwego Chopina. I jednoczesnie Neila
                      Armstronga z ksiezyca, co zagmatwa wszelkie nici prawdopodobienstwa jeszcze
                      bardziej :))))

                      > (wiem, że to bullshit, kiedyś wyczytałam, że wdrukowuje nam się >taki
                      mechanizm,że wobec osób w zbliżonym wieku, z którymi w >dzieciństwie często
                      przebywamy, nie> odczuwamy popędu. Przeważnie).

                      Dziwne rzeczy jakies czytasz. Przestan, bo Ci sie jeszcze wdrukuje, a od tego
                      zaczyna sie pozar!
                      • szprota Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 01:27
                        lezbobimbo napisała:


                        > Dyc taki sam scenariusz telenoweli zaczal mi sie ukladac! I na koncu Fryc moze
                        sie jeszcze okazac dalekim pociotkiem prawdziwego Chopina. I jednoczesnie Neila
                        Armstronga z ksiezyca, co zagmatwa wszelkie nici prawdopodobienstwa jeszcze
                        bardziej :))))

                        Zwłaszcza te związane z teleskopem... Ja bym raczej poszukała po jakichś
                        sławnych astronomach, bo u M.M. zainteresowania są przecież dziedziczne, a
                        talent muzyczny miał Fryc raczej słaby (coś mi dzwoni wprawdzie, że uczęszczał
                        do szkoły muzycznej - poprawcie mnie, jeśli się mylę - ale średnio uzdolniony
                        muzycznie człowiek naukę gry na pianinie jest w stanie opanować i parę lat w
                        szkole muzycznej wytrzymać).
                        >

                        >
                        > Dziwne rzeczy jakies czytasz. Przestan, bo Ci sie jeszcze wdrukuje, a od tego
                        zaczyna sie pozar!

                        Ejno, to ma większy sens, niż te teorie o wdrukowywaniu sobie pierwszego roku
                        życia :P
                        • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 01:42
                          szprota napisała:
                          >> zagmatwa wszelkie nici prawdopodobienstwa jeszcze
                          >>bardziej :))))
                          >
                          >Zwłaszcza te związane z teleskopem... Ja bym raczej poszukała po >jakichś>
                          sławnych astronomach, bo u M.M. zainteresowania są przecież dziedziczne,

                          Dobra, Fryc bedzie wiec po kadzieli pochodzil od samej Lajki, po niej ma zlota
                          szczecine na swych brzoskwiniowych liczkach oraz madrze zmarszczone czólko. A po
                          teleskopie poochodzi od Gagarina, Tycho de Brahe i Galileusza. Mozek byk?

                          > Ejno, to ma większy sens, niż te teorie o wdrukowywaniu sobie pierwszego roku
                          > życia :P

                          Theories, all. Angelina i ja nie calkiem sie zgadzamy, bo mamy bardzo piekne i
                          ponetne rodzenstwo ;PPP
                    • mmoni Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 23:03
                      szprota
                      (wiem, że to bullshit, kiedyś wyczytałam, że wdrukowuje nam się taki mechanizm, że wobec osób w zbliżonym wieku, z którymi w dzieciństwie często przebywamy, nie odczuwamy popędu. Przeważnie).


                      Efekt Westermarcka
                      • szprota Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 23:30
                        mmoni napisała:

                        > szprota
                        > (wiem, że to bullshit, kiedyś wyczytałam, że wdrukowuje nam się taki mechanizm,
                        > że wobec osób w zbliżonym wieku, z którymi w dzieciństwie często przebywamy, n
                        > ie odczuwamy popędu. Przeważnie).

                        >
                        > Efekt W
                        > estermarcka


                        O, dzięki :)
              • airborell Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 12:04
                Bo Aniella czy Ida były opisywane 30 lat temu, kiedy MM była 30 lat młodsza. A
                inna sprawa, że czasy się zmieniły - jeżeli dzisiaj normą jest, że rodzice
                odwożą swoje dzieci do gimnazjum, to wyobrażenie sobie takiej Anielli jest
                cokolwiek trudne.
                • szprota Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 13:01
                  airborell napisał:

                  > Bo Aniella czy Ida były opisywane 30 lat temu, kiedy MM była 30 lat młodsza. A
                  inna sprawa, że czasy się zmieniły - jeżeli dzisiaj normą jest, że rodzice
                  odwożą swoje dzieci do gimnazjum, to wyobrażenie sobie takiej Anielli jest
                  cokolwiek trudne.
                  >

                  Good point, to, co teraz napiszę, to będzie generalizacja, ale mam wrażenie, że
                  dzisiejsze nastolatki są bardziej niesamodzielne... aż tak przybyło zagrożeń?
                  • airborell Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 13:30
                    szprota

                    > Good point, to, co teraz napiszę, to będzie generalizacja, ale mam wrażenie,
                    że dzisiejsze nastolatki są bardziej niesamodzielne... aż tak przybyło zagrożeń?

                    Najbardziej to przybyło odczucia zagrożeń IMO.
                    • anutek115 Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 14:51
                      airborell napisał:

                      > Najbardziej to przybyło odczucia zagrożeń IMO.
                      >
                      Bardzo słuszne spostrzeżenie. A jak podrążyć powieści MM, to w jej odbiorze
                      zagrożeń przybyło chyba więcej niż w odbiorze społecznym. To zamykanie się
                      Borejków w twierdzy na Roosevelta się znikąd nie wzięło.

                      Z drugiej strony, może faktycznie chodzić o to, że osoba 30 lat młodsza (ta
                      pisząca "Kłamczuchę") lepiej czuje i pamieta 15-latki, niż ta pisząca te parę
                      lat później. Pamiętacie Pyzę w "Nutrii i Nerwusie"? "Ciociu, dropsy! Ciociu,
                      chipsy!" - bezradna dziewusia uwieszona na najbliższej dorosłej osobie. Kudy jej
                      do o połowę od niej (ówczesnej) młodszych Mamerciątek, bystrych i zaradnych!
                    • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 20:21
                      airborell napisał:
                      > Najbardziej to przybyło odczucia zagrożeń IMO.

                      Moim zdaniem przybylo przede wszystkim w Polsce mówienia o zagrozeniach. Nie
                      znaczy to, ze wszystkich tych zagrozen nie bylo wczesniej i ze wszystkie sa
                      nierealne. N.p. pedofile istnieli za czasów PRLu, tylko sie o nich nie mówilo
                      (moze oprócz powszechnych ostrzezen o niebraniu cukierków i nie spoufalaniu sie
                      z nieznajomymi doroslymi) - to nie znaczy, ze przybyli teraz znikad, tylko ze
                      teraz mozna o nich mówic i zdawac sobie sprawe z ich istnienia. Tak samo
                      wczesniej w Polsce tez istnialy wypadki drogowe, tylko teraz przybylo prawo
                      gloszace, ze dzieci tez maja zapinac pasy albo siedziec w specjalnych
                      siedzonkach w samochodzie.
                      Dla osoby staroswieckiej, przywyklej do tego, ze w PRLu nie bylo mowy o pewnych
                      zagrozeniach, dzisiejsze ostrzezenia moga sprawiac wrazenie, ze tych zagrozen
                      nagle przybylo - czyli dla takiej MM - co moze sprawic, ze MM chce sie
                      zabunkrowac w jedynej bezpiecznej oazie domowej. Czyli jak mówisz Airborellu -
                      przybylo tez odczucia zagrozen.
                      Tymczasem w Polsce z zagrozen dla dzieci realnie przybyl glównie internet (a w
                      nim dostep dla dzieci do pedofilów, przestepców i ekstremalnej pornografii,
                      czego MM z kolei nie zauwaza ;) oraz mozliwosc latwego wyjazdu za praca do
                      prawie calej Europy (gdzie mlodziez moze byc wykorzystywana harujac za prawie
                      darmo bez BHP, albo porywana do burdeli).
                      Ale o zagrozeniach takich tez trzeba mówic chociazby po to, aby przed nimi
                      strzec dzieci. Moim zdaniem nie nalezy sie zabunkrowywac z przerazeniem jak MM w
                      domu, ale nie mozna tez przeginac w druga strone i n.p. twierdzic, ze moim
                      dzieciom i mlodziezy to nigdy nic nie zagrozi. Trudno owszem zachowac balans
                      miedzy zdrowa ostroznoscia a przesadna paranoja.. :)
                      • szprota Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 23:45
                        lezbobimbo napisała:

                        >Moim zdaniem nie nalezy sie zabunkrowywac z przerazeniem jak MM w domu, ale
                        nie mozna tez przeginac w druga strone i n.p. twierdzic, ze moim dzieciom i
                        mlodziezy to nigdy nic nie zagrozi. Trudno owszem zachowac balans miedzy zdrowa
                        ostroznoscia a przesadna paranoja.. :)
                        >
                        Grozić, to grozi - moim zdaniem - większa ilość pokus za szybką i w bardziej
                        zamożnych rodzinach utrzymywanie dzieciaków w przekonaniu, że cokolwiek się
                        zamarzy, wnet się dostanie. Trochę offtopicznie pojadę, ale może się uda nie
                        zwekslować na politykę :P - w czasach sprzed, powiedzmy, 20 lat - bo do takich
                        mogę sięgnąć pamięcią - jeszcze nie było wszystkiego w sklepach, acz już się
                        zaczynała feeria ciuchów, kosmetyków i kolorowych zeszycików (jeśli kto jest
                        takim jak ja papierniczym fetyszystą, wie, o czym mówię). I było tak, że w owych
                        czasach Szprocim rodzicom wiodło się tak sobie. Głodu nie było, na szkolne
                        wycieczki wystarczało, na solennie nabytą parę dżins i zimową kurtkę też - ale
                        jak Szprot pokazywał palcem, że mamo, zeszycik, liczył się z tym, że mama powie,
                        że zeszycik nie zmieści się w budżeciku. I godził się z tym, bo jakoś wiedział,
                        że raz jest lepiej, raz jest gorzej, widział, że rodzice pracują ciężko i wstyd
                        od nich wymagać jeszcze więcej.
                        No więc mam wrażenie, że we wspólczesnych nastolatkach tego poczucia, że na coś
                        może zabraknąć - nie ma, że wszystko jest łatwo dostępne. No a jeśli nie jest,
                        to trzeba to i tak mieć, a nie machnąć ręką, bo to przecież tylko rzecz.
                        No i z tą łatwością sięgania po cuda za szybką jest groźba, jest zjawisko
                        galerianek lub wikłania się w jakieś półlegalne biznesy...
                        Zauważam w tym miejscu, że opisane przeze mnie zjawisko swoją złowieszczość
                        bierze jednak z domu - przecież w normalnych, rodzicielskich relacjach nawet
                        najbardziej rogaty nastolatek zrozumie, że na coś nie ma albo że pieniądze
                        jednak najlepiej się wydaje zarobione pracą.

                        Aha, drobny wtręt do zjawiska pedofilii, naturalnie, że istniała od wieków. I
                        rzecz jasna nic nie usprawiedliwia człowieka molestującego dziecko. Ale gdy
                        widzę rodziców ubierających dziewuszki jak małe kurtyzanki, to jednak gdzieś mi
                        świta myśl, że jednak prowokują los.
                        • marslo55 Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 11:27
                          szprota napisała:
                          "Ale gdy widzę rodziców ubierających dziewuszki jak małe kurtyzanki,
                          to jednak gdzieś mi świta myśl, że jednak prowokują los."
                          Obawiam się, że czas małych k..rólewien dopiero nadchodzi. Mało co
                          mnie napawa taką zgrozą, jak widok dziewczynek startujących w
                          amerykańskich konkursach piękności - zgroza po prostu.
                          • dakota77 Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 11:52
                            O tak, mnie tez to przeraza. Zwlaszcza ze czesto dzieci to nawet nie
                            bawi, rodzice realizuja sie w ten sposob zastepczo.
                            • melmire Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 12:16
                              O tym mowicie?
                              • melmire Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 12:18
                                A najlepsze sa komentarze pod spodem - oh, jakie super! cudowne! piekne!
                              • ding_yun Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 12:42
                                melmire napisała:

                                > O tym mowicie?

                                Omg, gdzieś tu moja szczęka na podłodze się pałęta. Próbuję znaleźć na to jakieś
                                określenie i nie mogę. śmieszne to nie jest z przyczyn chyba oczywistych. Nie
                                wiem, czy dla kogokolwiek takie dziewczynki wyglądają seksownie - dla mnie
                                raczej żałośnie, to są jeszcze dzieci, mają dziecięce proporcje ciała, brak
                                biustu, brak pupy, głowa duża w stosunku do reszty ciała, wyglądają raczej
                                przerażająco w tych strojach i makijażach kręcąc tyłeczkami. Nie mówiąc już o
                                tym, ile czasu musiały spędzić ćwicząc ten bardzo trudny układ, ile dziewczynek
                                jest zagrożona przy tym kontuzją albo problemami zdrowotnymi w przyszłości jeśli
                                nadal będa tak ćwiczyć - no ale ja w ogóle jestem stronnicza, bo bardzo
                                przeciwna zapisywaniu dzieciom na jakiekolwiek spor wyczynowe, za dużo się
                                napatrzyłam na moje kuśtykające koleżanki, niegdysiejsze niedoszłe akrobatki.
                                Jednym słowem głupota na wielu poziomach i krzywda również na wielu poziomach -
                                psychiczna i fizyczna. Powinny być jakieś regulacje prawne dotyczące takich rzeczy.


                              • mmaupa Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 13:23
                                O cholera. Za moich czasow to sie tancowalo za raczki w koleczku, spiewajac
                                cienkim glosikiem "Byla sobie zabka mala, re re kum kum".
                                • lezbobimbo Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 23:19
                                  mmaupa napisała:
                                  > O cholera. Za moich czasow to sie tancowalo za raczki w koleczku, >spiewajac
                                  cienkim glosikiem "Byla sobie zabka mala, re re kum kum".

                                  Za moich czasów (juz tak na samym koncu PRLu) na bale przebieranców dziewczynki
                                  smarowaly sie hojnie i radosnie szminkami swoich mamus..
                                  A mamusie, bywalo, realizowaly swoje ambicje szyciem po nocach jak
                                  najpikniejszych sukien na te bale i baliki.
                                  Na co dzien rodzice realizowali ambicje bukietami i prezentami dla nauczycieli
                                  oraz pchaniem pociech na konkursy chopino-literacko-spiewaczo-cos tam :PP
                                  Czyli tez takie konkursy ambicji na miare swoich mozliwosci i ubóstwa badz
                                  zamoznosci czasów :)
                                  • mankencja Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 00:31
                                    zamiast "śpiewaczo" przeczytałam "spawaczo" i bardzo mnie te konkursy
                                    spawalnicze zaintrygowały
                              • filifionka-listopadowa Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 17:09
                                Zrobiło mi się po prostu niedobrze...
                                Boleję nad postwiktoriańską pruderią i głośno mówię o tym, że istnieje coś
                                takiego jak dziecięca seksualność, że to nie są bezpłciowe, czyste aniołki, ale
                                ten taniec, to coś obrzydliwego- z byciem dzieckiem nie ma on nic wspólnego.
                        • the_dzidka Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 11:26
                          > feeria ciuchów, kosmetyków i kolorowych zeszycików (jeśli kto jest
                          > takim jak ja papierniczym fetyszystą, wie, o czym mówię).

                          Mmm, fetyszyzm papierniczy... Do dziś dnia cierpię z powodu tego
                          nałogu. Z pierwszego pobytu na Zachodzie (1989) przywiozłam sobie
                          kilka grubych, zszywanych zeszytów w kolorowych, lakierowanych
                          okładkach...
                          • melmire Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 11:51
                            Ha, ja mam caly stos pieknych zeszytow! Nieuzywanych, bo nie bardzo mam co w
                            nich zapisywac, na tyle waznego zeby zaslugiwalo na az tak piekna oprawe :)
                            • mamapodziomka Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 13:48
                              Mam dwie wielkie szuflady zeszytow i notesow dla siebie i mlodej ;) Mniaaaam i
                              dosc czesto odnawiam zapasy. A zapisuje rzeczy niewazne, wazne zeby sobie
                              poobcowac z art. papierniczymi...
    • bat_oczir Re: Życzenia dla Żaby 03.05.10, 12:22
      obstawiam jakąś filologię. Nie wiem czemu, ot tak jakoś w ciemno.
    • szprota Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 13:34

      melmire napisała:

      > O tym mowicie?


      Uuu, biedulki. Czemu od razu we mnie rodzi się pytanie, że to niezrealizowane
      ambicje rodziców...?
      • mamapodziomka Re: Życzenia dla Żaby 04.05.10, 15:49
        Bleh. Nie wiem komu sie to podoba, nie wiem jak mozna sie tym w ogole zachwycac.

        Moja szesciolatka tanczy (hehehe, normalny musicalowy taniec, z rurka sie
        jeszcze nie spotkala) i na scene czasem ma pomalowane usta. Nie znosze tego,
        imho wyglada okropnie. Hamuje sie i nic nie mowie, zeby dziecko potem traumy nie
        mialo na tle makijazowym, ale nigdy nie zrozumiem jak mozna to uwazac za
        "sliczne". Bleh, bleh.
        • marslo55 Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 11:01
          mamapodziomka napisała:
          "Moja szesciolatka tanczy (hehehe, normalny musicalowy taniec, z
          rurka sie jeszcze nie spotkala) i na scene czasem ma pomalowane
          usta. Nie znosze tego, imho wyglada okropnie."
          Ale taką zwykłą szminką, dla dorosłych? Nie wpłynie to na skórę ust?
          Wiem, że to nie podkład, tak tylko się zastanawiam..
          • mamapodziomka Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 13:46
            Szczerze? Nie wnikam, nie ja maluje ;)

            Wystepuje rzadko, wiec mam nadzieje, ze nic sie nie stanie, uczulenia nie
            zauwazylam, Clinique'a jej nie kupie ;)
            • ding_yun Re: Życzenia dla Żaby 05.05.10, 13:54
              mamapodziomka napisała:

              > Szczerze? Nie wnikam, nie ja maluje ;)
              >
              > Wystepuje rzadko, wiec mam nadzieje, ze nic sie nie stanie,
              uczulenia nie
              > zauwazylam, Clinique'a jej nie kupie ;)

              I słusznie, ja po płynie do mycia twarzy Clinique dostałam takiego
              uczulenia na całą szyję i pół twarzy, że wyrzuciłam go czem prędzej.
              Dodam, że alergiczką w ogóle nie jestem i mało co ogólnie mi szkodzi
              poza niewygodnymi butami. Nic jej nie będzie póki rzadko używa, a
              alergii można dostać od wszystkiego tak naprawdę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka