truscaveczka
13.07.12, 20:48
Czyli irytacje 'Pulpecją' - zainspirowane tym ;)
Mnie w sumie mało irytuje. Ale sceny maturalnej, sceny skargi pani Dąbek-Nowackiej czy sceny innych przejawów olania Pulpy przez rodzinę znieść bez zgrzytu zębów nie mogę. Mam wrażenie, że podejście do niej nie zmieniło się od KK - to ta jowialna Pulpa, której nic nie rusza i która zawsze sobie poradzi, to co sobie będziemy głowę zawracać.
I chyba sobie zaraz wyjmę P. (choć miałam w planach 'Klapsy polskie' Kurkiewicza) i wynotuję ogryzkiem ołówka przy kaganku różne inne zniesmaczki.
Kto da więcej?