Dodaj do ulubionych

Wypisuję się

05.10.12, 13:18
Nie jestem już fanką MM. Absolutnie. Nie mogę byc fanką kogoś o poglądach, które sa mi wstretne. Do McDusi bylam fanką, zawiedzioną po każdej nowej książce, ale nadal fanką. Teraz uwazam, że bycie fanem kogoś, kto przemoc uwaza za wyraz nieugiętej cnoty, a skrajne chamstwo - za element humoru, kto uznaje, ze złapanie dziewczyny za kark nie jest naganne, a powrót do domu w stanie lekko wskazującym - jest powodem do skrajnej histerii - to powód do wstydu, niestety.
Obserwuj wątek
    • croyance Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:24
      Verdana, a ksiazke do Akapit Pressu odeslesz?
      Mysle, ze Toba by sie liczyli jednak troche bardziej niz z, powiedzmy, ze mna.
      • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:28
        Oni się będą liczyli tylko z ilością sprzedanych egzemplarzy. Kupiłeś? To możesz se odsyłać.
        Zastanawiam się jednak, czy nie przydałaby sie jakaś akcja "Biblioteki szkolne i mlodzieżowe - nie kupujcie nowej MM!".
        • croyance Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:34
          Ale Ty jestes potencjalnie medialna i masz autorytet.
          • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:40
            Ja? Medialna? No, daj spokój, jestem równie medialna co Kopiec Arleta.
            • slotna Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:36
              No alez! Musisz napisac czyja jestes nawet nie praprawnuczka, a corka - MM lubi takie koligacje ;)
              • kopiec_esmeralda Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:42
                Czyja???
                • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:43
                  Oj, jednego takiego starego socjologa, od teorii konfliktu i walki ras. Co mu syn popełnił samobójstwo z miłosci do trzy razy starszej Konopnickiej.
                  Swoja drogą, czy to się kwalifikuje jako miłość do poezji?
                  • kopiec_esmeralda Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:50
                    Ludwik Gumplowicz? Ale o Konopnickiej to nie wiem...
                    • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:58
                      W Konopnickiej to się jego syn Maksymilian zakochał i się zastrzelił, idiota. Zresztą Ludwik z żoną też popełnili samobójstwo, ale ci mieli racjonalne powody. No i tatuś Ludwika też samobójca... Czyli pewna przypadłość rodzinna, miejmy nadzieję, nie dziedziczna w odległych pokoleniach.
        • nessie-jp Re: Wypisuję się 05.10.12, 15:43
          verdana napisała:

          > Oni się będą liczyli tylko z ilością sprzedanych egzemplarzy. Kupiłeś? To możes
          > z se odsyłać.
          > Zastanawiam się jednak, czy nie przydałaby sie jakaś akcja "Biblioteki szkolne
          > i mlodzieżowe - nie kupujcie nowej MM!".

          No, trzeba by zwracać z żądaniem zwrotu pieniędzy jako towar niezgodny z umową (to NIE jest książka dla dzieci i nastolatków, tylko obraz patologii kamienicznej).

          Ja myślałam raczej
    • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:29
      Tez nie czuje sie fanka - juz nie. Moze raczej 'byla czytelniczka'. Czy nie pora zmienic nazwe forum?
      • kosheen4 Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:41
        > Czy nie pora zmienic nazwe forum?

        bez histerii. kilka fajnych czytadeł starej Małgorzaty Musierowicz popełniła. zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei, i mają w pamięci książki faktycznie jakoś krzepiące.
        ten babus, który teraz pisze jest okropny, ale kiedyś naprawdę był inny.
        • kosheen4 "stara", n/t 05.10.12, 13:42

        • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:02
          Oczywiscie, ze byla inna. I ksiazki byly inne. Niestety, Neojezycjada to zjazd po rowni pochylej. O ile dawniej moglam sie identyfikowac z bohaterami ksiazek MM - nawet, jesli nie zawsze podzielalm jej poglady - o tyle teraz nie ma juz nic tam dla mnie. Dodatkowo, ta ksiazka zostala ewidentnie sklecona dla forsy - ja sie po prostu czuje oszukana, wycyckana i zlekcewazona. Przykre wrazenie poteguje postawa MM na jej stronie - to, co sie dzialo w KG przekroczylo granice przyzwoitosci. Dawniej myslalam, jak to byloby fajnie pogadac sobie z MM, poznac ja osobiscie. Teraz juz nie mialabym na to ochoty.
          • meduza7 Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:06
            Forum Rozczarowanych
            albo
            Forum Sierot po Jeżycjadzie
            albo
            Jeżycjada - blaski i cienie
            • lezbobimbo Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:20
              meduza7 napisała:
              > Forum Sierot po Jeżycjadzie

              Forum Alkoholizowanych w Kątku Sierot po Jezycjadzie :)))))
      • ginestra Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:58
        Ja nie wypisuję się, ponieważ:

        1. najpierw muszę przeczytać McDusię i zobaczyć to wszystko na własne oczy;

        2. wierzę, że każdy zasługuje na drugą szansę - może pani MM naprawi swój błąd lub podejmie chociaż wysiłki w tym kierunku (głównie mam na myśli współpracę w powstrzymaniu przekazu do czytelników, że przemoc to nic takiego, czyli, na przykład, po refleksji odżegnanie się od popierania przemocy/ przeproszenie czytelników, współpraca przy wycofywaniu nakładu/ podmienieniu kartek z nową treścią itp.);

        3. co jeśli pani MM ma naprawdę problemy zdrowotne i to z tego powodu książka (co wynika z cytatów) kipi przemocą, zaprzecza własnym ideałom przewodnim dla całej serii i ogólnie jest szokująco inna niż pozostałe? Czy nie byłoby wówczas uczciwe okazać trochę cierpliwości niech to się chociaż wyjaśni??

        4. mam wciąż "dług wdzięczności" wobec pani MM, ponieważ jej książki bardzo mi pomogły w życiu, zwłaszcza wtedy, kiedy przechodziłam przez trudny czas w dorosłym życiu i wtedy po prostu czytałam te książki jak leci i wyciągnęły mnie one z depresji, dawały nadzieję, że będzie lepiej, pomogły zwizualizować ciepły i serdeczny dom, którego dla siebie w tamtym czasie pragnęłam bardziej niż czegokolwiek na świecie i pomogły mi uwierzyć, że będę go miała. Po prostu pomogły mi po prostu przetrwać. Tego nie da się zapomnieć i to skłania mnie, żeby nadal wierzyć, że cokolwiek jest przyczyną tego stanu ducha pani MM, który wyraził się stworzeniem McDusi, minie i pani MM będzie znów sobą.

        Jednocześnie, nie przestając być fanką, bardzo popieram merytoryczny protest do wydawnictwa czy gdziekolwiek, żeby coś zrobić z tą gloryfikacją przemocy, która w książce jest faktem i zagraża młodym czytelnikom.
        • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:19
          Ginestro, lubie bardzo Ciebie i Twoja wiare w ludzi, ale...nie ludzilabym sie. Odnosze wrazenie, ze MM tak uwierzyla w swoj talent i poslannictwo, ze zatracila kontakt z rzeczywistosica i wszelki autokrytycyzm - bo tylko tym mozna tlumaczyc wypuszczenie w swiat tak straszliwego dziela. Zas co do jej zdolnosci do wszelkiej refleksji nad tresciami i pogladami, ktore w swym 'dziele' zawarla - to chyba najlepszy dowod na niemozliwosc owej (jak i na przeproszenie czytelnikow i wszelkie dzialania naprawcze) masz na jej wlasnej stronie. Czy obserwowalas KG? Ja tak, i jestem nadal zdumiona i zniesmaczona tym, co MM i jej Adminki wyprawialy, nawet w odniesieniu do grzecznych, acz krytycznych postow. Co do problemow zdrowotnych - jesli takie zaistnialy, to moze lepiej by bylo, gdyby MM w ogole zaprzestala dalszego pisania, skoro tak negatywnie odbija sie to na poziomie jej tworiczosci? Moze czas juz dac sobie spokoj? Widzisz, Ginestro, gdyby Jezycjada byla cyklem, ktory nigdy nie byl dla mnie wazny, odstawilabym ksiazke na polke i zapomniala o niej w piec minut. Ale ze tak nie bylo - to, co sie stalo w McDusi i wokolo niej tym bardziej boli:(
          • ginestra Re: Wypisuję się 05.10.12, 15:55
            Draconesso,

            tak ogólnie to stuprocentowo zgadzam się z Tobą, tak to wygląda na tę chwilę i mam podobne odczucia (smutek, zawód, niedowierzanie itp.).

            Uczepiłam się jednak tego marginesu nadziei ("nadzieja" występuje tu z braku lepszego słowa), że może to jest choroba. Jeżeli tak jest, to najbliższe osoby pani MM połapią się i zapewne będą starały się jej pomóc. My, czytelnicy, będziemy mogli poznać to po tym, że np. strona MM i Księga Gości zostanie zawieszona (nie będzie nowych wpisów z powodów zdrowotnych), może nawet ukaże się jakieś oświadczenie do czytelników/ mediów o tym. Być może również redaktorka/ redaktorzy/ dyrekcja Akapitu zechce przyjrzeć się McDusi od takiej strony, że jest efektem choroby i podejmie jakieś kroki (wycofanie nakładu, oświadczenia).

            A więc, uważam, że należy poczekać na rozwój wydarzeń, może dowiemy się czegoś (chodzi o taki efekt końcowy, że tego nie napisała pani MM w pełni sił i całkowicie świadomie).

            Ja jeszcze poczekam...

            (Oczywiście równolegle coś do Akapitu pewnie napiszę w sprawie "anty-przesłania" McDusi).
            • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 16:09
              Jesli to choroba, to raczej sprawa przewlekla - MM pisala McDusie 4 lata. Niestety, to daje mi mniej nadziei. A props KG i strony - byc moze juz zostala nieoficjalnie zawieszona. Sprawdzalam jakis czas temu KG - oprocz wiersza Wierzynskiego z wczoraj, dzisiaj nie ma nic. Mial byc tez wpis szostkowy - wyjatkowo zamieszczony o dzien wczesniej - nie ma. Mozliwosci sa dwie - albo MM obrazila sie na swiat caly, albo istotnie sie pochorowala. Ciekawe, czy spotkania autorskie sie odbeda... Niestety, nie mam mozliwosci tego sprawdzic. Chcialabym przeczytac nowa, _dobra- ksiazke z cyklu - ale jakos nie sadze, zeby to sie kiedykolwiek stalo. Coz, trzeba sie cieszyc starymi tomami.
              • ginestra Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:05
                No właśnie, zobaczymy co na tej stronie ukaże się dalej.

                Jeżeli chodzi o chorobę, to ja miałam na myśli właśnie chorobę przewlekłą (psychiczną), która może dawać raz mniejsze, raz większe objawy. Oczywiście niech mnie pani MM nie poda do sądu o zniesławienie. Nie mówię, że tak jest i nie chcę jej obrażać, ale jest to jedna z możliwości wyjaśnienia dlaczego treści z McDusi (oraz forma, jak widać z cytatów) są dziwne, kontrowersyjne i niepodobne do dawnej pani MM. Jeżeli jest to choroba, to przecież jest to ludzka rzecz i może się ona przytrafić absolutnie każdemu. Ja nie mam danych, to może poznać tylko rodzina i bliscy znajomi. Jako czytelniczka stwierdzam po prostu, że w moim odbiorze te cytowane sceny są bardzo dziwne i odbiegają od normy i od wcześniejszej twórczości pani MM.

                Kiedyś miałam do czynienia z osobą chorą, dla której charakterystyczne było to, że mówiła wszystkim, że jest zdrowa, choć zachowywała się ewidentnie dziwnie. Jednocześnie funkcjonowała, rozmawiała z ludźmi itp. Choroba może więc nie przeszkadzać w napisaniu książki i prowadzeniu dialogów w Księdze Gości, natomiast treści różnych komunikatów będą wtedy dziwne, bo wynikające z choroby. Może to być utrzymane przy pozorach zdrowia, "kontaktowania", wiedzenia co się dzieje, przedstawiania swoich poglądów, załatwiania spraw codziennych itp.

                To tyle ode mnie, już milknę.

                Aha, o zmianie nazwy forum też kiedyś mówiłam i myślę, że to dobry pomysł.
                • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:10
                  Nie wierzę w chorobę, którą ignoruje córka, wydawnictwo itd. Gdy widać, zę autorka wariuje, to albo nie bierze sie od niej książek, albo zmusza do przeredagowania - nikt nie zaryzykuje. A rodzina, która pozwalałaby się chorej matce kompromitować to byłaby naprawdę wyjątkowo podła rodzina.
                  IMO to zmiana nastawienia, poglądów i przede wszystkim sytuacji zyciowej.
                  • ginestra Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:25
                    verdana napisała:

                    > Nie wierzę w chorobę, którą ignoruje córka, wydawnictwo itd. Gdy widać, zę auto
                    > rka wariuje, to albo nie bierze sie od niej książek, albo zmusza do przeredagow
                    > ania - nikt nie zaryzykuje. A rodzina, która pozwalałaby się chorej matce kompr
                    > omitować to byłaby naprawdę wyjątkowo podła rodzina.
                    > IMO to zmiana nastawienia, poglądów i przede wszystkim sytuacji zyciowej.

                    Mnie chodzi o to, że może oni dopiero teraz dostrzegają chorobę.

                    Zawsze jest coś przed i coś po. Dopóki ktoś nie połapie się, że to choroba, to domownicy z taką osobą dyskutują na poważnie, biorą za dobrą monetę to, co mówi, pewne rzeczy składają na karb jej charakteru. Dopiero w jakimś momencie coś im zaświta albo ktoś z zewnątrz im otworzy na to oczy, że to choroba i potem już jest ta faza "po": zrozumienie, że to choroba, namawianie chorej osoby, aby dała się zbadać lekarzowi (ona zazwyczaj oczywiście nie chce, a zmusić nie można, leków podawać wbrew woli pacjenta nie można, nie wiadomo co robić, bo chora osoba denerwuje się i okazuje, że zawiodła się na rodzinie, że rodzina jest przeciwko niej, bo przecież jest zdrowa, a oni jej wmawiają itp.) Innymi słowy, to jest taka ciężka trochę sytuacja (zetknęłam się z taką sytuacją w życiu).

                    Nie mówię, że tu tak jest, tylko chcę powiedzieć, że wcale nie jest oczywiste, że jak ktoś pisze coś na swojej stronie internetowej i wdaje się w dyskusje, to jest stuprocentowo zdrowy.

                    Jeżeli pani MM jest chora, to trochę przykre jest po niej jeździć. Niech to się wyjaśni jakoś.

                    Druga rzecz, zachodzę w głowę, dlaczego redaktor nie wychwycił tych wszystkich rażących rzeczy z McDusi, nie przewidział jak zostaną odebrane (przemocowy Józinek, Bernard popełniający przestępstwa, naśmiewanie się z nazwiska, fragmenty jak ten z frytką z nosa, po których zbiera się na wymioty itp.). Czy tylko jedna osoba w wydawnictwie czyta książkę i robi redakcję? Dlaczego nie widziało książki parę osób i nie podyskutowało o tym co z pewnymi scenami zrobić i nie zażądało przeredagowania ich lub usunięcia.

                    To jest właśnie najbardziej zastanawiające w tej całej sprawie.

                    To na razie.
                    • verdana Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:30
                      Gdyby była chora, to książka nie trzymała by się kupy - tymaczasem ksiązka jest obrzydliwa, paskudna, ale konsekwentna.
                      Redaktora nie było, bo jak sadzę, wydawnictwo lezy plackiem przez MM. Sądząc z reakcji na najmniejszą krytykę na jej stronie, w razie krytyki ze strony wydawnictwa pani MM zabrałaby swoje arcydzieło gdzie indziej. I jeszcze schlastała Akapit publicznie.
                      • ginestra Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:46
                        verdana napisała:

                        > Gdyby była chora, to książka nie trzymała by się kupy - tymaczasem ksiązka jest
                        > obrzydliwa, paskudna, ale konsekwentna.

                        Hm, w chorobie jest jakaś logika, więc to, co mówi czy pisze osoba chora jakoś na swój sposób trzyma się kupy (takie jest przynajmniej moje doświadczenie). Tyle, że w tej logice
                        co jakiś czas zdarzają się niepokojące treści.


                        > Redaktora nie było, bo jak sadzę, wydawnictwo lezy plackiem przez MM. Sądząc z
                        > reakcji na najmniejszą krytykę na jej stronie, w razie krytyki ze strony wydawn
                        > ictwa pani MM zabrałaby swoje arcydzieło gdzie indziej. I jeszcze schlastała Ak
                        > apit publicznie.

                        Wygląda na to, że tak jest, ale myślę, że teraz uwagi wydawnictwa Akapit nie może ujść fala krytyki i ta groza u czytelników. Jestem prawie pewna, że te redaktorki cofają się teraz pamięcią do miesięcy, w których czytały książkę i nie reagowały (może stłumiły swoje wątpliwości, może nie dość asertywnie domagały się usunięcia pewnych scen itp.). Teraz pewnie żałują, ale też i jest szansa, że obmyślają co zrobić z nakładem McDusi oraz co zrobić, żeby na przyszłość uniknąć wydania takiej szokującej książki.
                        • meduza7 Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:11
                          Ginestro, wybacz, ale skoro wydaje się równie szkodliwe i milion razy bardziej krytykowane "Zmierzch" i "50 twarzy Greya", pokazujące chorą, ubezwłasnowolniającą relację jako wzorzec prawdziwej miłości - to nie wierzę, żeby wydawnictwo w najmniejszym stopniu przejęło się naszą krytyką. Wydali książkę uznanej autorki i zarobili na niej pieniądze, to się liczy. Ba! te krytykantki, co tak głośno narzekają, również książkę nabyły i dały na sobie zarobić. Czego chcieć więcej?
                        • kosheen4 na litość boskou, ginestra 05.10.12, 18:25
                          ginestra napisała:


                          > Wygląda na to, że tak jest, ale myślę, że teraz uwagi wydawnictwa Akapit nie mo
                          > że ujść fala krytyki i ta groza u czytelników. Jestem prawie pewna, że te redak
                          > torki cofają się teraz pamięcią do miesięcy, w których czytały książkę i nie re
                          > agowały (może stłumiły swoje wątpliwości, może nie dość asertywnie domagały się
                          > usunięcia pewnych scen itp.). Teraz pewnie żałują, ale też i jest szansa, że o
                          > bmyślają co zrobić z nakładem McDusi oraz co zrobić, żeby na przyszłość uniknąć
                          > wydania takiej szokującej książki.

                          szokujące to jest to, co ty projektujesz, a nie książka.
                          książka jest gniotem, w pewnym sensie nawet szkodliwym, bo nie odnoszącym się do wzorców negatywnych w sposób potępiający, ale rozwlekanie rozważań o chorobie psychicznej autorki - jak dla mnie, samo w sobie jest czymś w rodzaju schorzenia. takoż i imputowanie redaktorkom określonych refleksji.
                          kategoryczność sądu o książce póki co nieprzeczytanej - nie, nie kupuję tego również.
                          • ginestra Re: na litość boskou, ginestra 05.10.12, 18:44
                            kosheen4 napisała:

                            >
                            > szokujące to jest to, co ty projektujesz, a nie książka.
                            > książka jest gniotem, w pewnym sensie nawet szkodliwym, bo nie odnoszącym się d
                            > o wzorców negatywnych w sposób potępiający, ale rozwlekanie rozważań o chorobie
                            > psychicznej autorki - jak dla mnie, samo w sobie jest czymś w rodzaju schorzen
                            > ia. takoż i imputowanie redaktorkom określonych refleksji.
                            > kategoryczność sądu o książce póki co nieprzeczytanej - nie, nie kupuję tego ró
                            > wnież.
                            >

                            Po prostu:
                            1. bronię Autorki przed pochopnym potępieniem jej przez forumowiczów jako celowo piszącego złe książki wrednego babsztyla itp.

                            2. nie uważam, abym rozwlekała temat, na tę chwilę faktycznie już wszystko napisałam, co uważam i nie potrzebuję więcej. Najważniejsze, co chciałam przekazać: poczekajmy, może dowiemy się co z jej zdrowiem (co równolegle nie przeszkadza merytorycznie protestować w wydawnictwie).

                            3. książkę mam zamiar przeczytać. Jeżeli na tę chwilę jej nie przeczytałam, to oznacza to tyle, że nie dowiedziałam się kto był na Laury ślubie, jak Ignacy Grzegorz spędził Sylwestra, jak wyglądały sarny w paśniku itp., ale nie zmienia to faktu, że scena, w której Józinek potrząsa Magdą jak szczurem jest w książce faktem, niezależnie od tego czy ja całą książkę przeczytałam czy nie. Przeczytałam zacytowaną scenę na forum i to, że przeczytam dalsze 291 stron nic nie zmieni, bo ta scena z książki nie zniknie. Scena ta (oraz inne przytoczone przez forumowiczów jako cytaty) mnie akurat niepokoi na tyle, żeby martwić się o zdrowie psychiczne pisarki.

                            4. Oczywiście nie oceniam książki jako całości bez przeczytania jej (w sensie: "McDusia to najgorsza książka serii itp.").

                            Do usłyszenia po niedzieli.
                      • nessie-jp Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:53
                        verdana napisała:

                        > Gdyby była chora, to książka nie trzymała by się kupy - tymaczasem ksiązka jest
                        > obrzydliwa, paskudna, ale konsekwentna.

                        Niekoniecznie, przecież nie w każdej chorobie dochodzi do silnego zaburzenia procesów kognitywnych i w ogóle myślowych. Ale "wystarczy" bardzo ciężka depresja, żeby dzieło emanowało po prostu czarnym jadem i złem, bo nic innego w duszy piszącego w danym momencie nie istnieje. Rolą rodziny i redaktorów jest to wychwycić i pomóc. A Małgorzata Musierowicz ma, o ile wiem, konkretne powody do depresji (ciężko chora matka).

                        Naprawdę fatalnie, że zabrakło życzliwej, uczynnej redakcji i troskliwej rodziny, a zostało stado sępów, które się chce wyżywić na kolejnym pozłacanym jaju wymęczonym przez bardzo już nieszczęśliwą i schorowaną autorkę :(
                        • ding_yun Re: Wypisuję się 06.10.12, 11:55
                          > Naprawdę fatalnie, że zabrakło życzliwej, uczynnej redakcji i troskliwej rodzin
                          > y, a zostało stado sępów, które się chce wyżywić na kolejnym pozłacanym jaju

                          Obawiam się, że dokładnie tak jest.
                          Wydawnictwo to przedsiębiorstwo, książka to produkt, znane nazwisko autorki to nic innego jak marka.
                          Wydawnictwo wie, że MM nie jest wschodzącą gwiazdą, tylko dojrzałą autorką, która w każdej chwili może zrezygnować z pisania. Jednocześnie jej nazwisko gwarantuje, że każda nowość wygeneruje dla wydawnictwa konkretny przychód, niezależnie od wartości artystycznej. Jaki jest więc sens, z biznesowego punktu widzenia, żeby inwestować w dobrą redakcję tych książek?
                          Zaangażowanie dobrych redaktorów jest kosztowne.
                          Istnieje ryzyko, że autorka źle zareaguje na sugestie poprawek i zechce zerwać współpracę.
                          Wydłuża się czas wydania książki, a czas jest najcenniejszy - nie wiadomo ile tych książek jeszcze powstanie i ile pieniędzy uda się zgarnąć.
                          Nie ma żadnego dobrego powodu. Jeśli kolejne części cyklu będą na tyle złe, że po prostu przestaną się sprzedawać, MM wyrzuci się razem z innymi starociami na literacki śmietnik, a gotówkę będzie generować nowa ałtoreczka przesłodzonych i patetycznych opowieści o odnajdywaniu sensu życia po 45 urodzinach.
                          Mogę się oczywiście mylić, ale taki jest mój "educacted guess" na temat całej tej sytuacji.

                          Najbardziej przykre jest to, że MM nie chce dopuścić do siebie krytyki ze strony osób, które nie chcą jej umieścić w gablotce z napisem "autorka dobrych kiedyś książek". Które chcą z niej wyszarpać powieść na miarę jej talentu. Które oczekują powtórki jeśli nie z OwR to chociaż Pulpecji. A MM z jakiś przyczyn idzie za radą klakierów przepuszczających ją przez maszynkę do robiebia pieniędzy, dla niepoznaki owijając jej oczy cukrową watą.
                      • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 19:09
                        Verdano, nawet nie masz pojecia, jak spojne systemy urojeniowe tworza czasem osoby chore psychicznie i ja potrafia w nie 'wkrecic' cale swoje otoczenie, dopoki ktos sie nie zorientuje - zwykle w baaardzo zaawansowanym stadium choroby - ze cos tu nie gra...Ale to juz abstrahujac od pani MM, co do ktorej stanu zdrowia nie mamy przeciez zadnych danych. Co do korekty - chyba istotnie jest tak, ze w Akapicie wszyscy proszki sprzed jej stop zmiataja i nikt nie osmiela sie pisnac o wpadkach wiekszych i mniejszych ( Aztecy i pilka z pecherza, Jezus Maria!!!), nikt nie zwroci uwagi, ze to sie wszystko kupy nie klei i ze, w zasadzie, ksiazke nalezy napisac na nowo, uporzadkowac watki , polowe z nich wywalic - w zasadzie nalezy napisac cos zupelnie innego. A to jest juz problem. I MM, i wydawnictwa, ktore dopuszcza do ukazania sie na rynku gniota!
                  • conefkaconbrio Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:55
                    verdana napisała:

                    > Nie wierzę w chorobę, którą ignoruje córka, wydawnictwo itd. Gdy widać, zę auto
                    > rka wariuje, to albo nie bierze sie od niej książek, albo zmusza do przeredagow
                    > ania - nikt nie zaryzykuje. A rodzina, która pozwalałaby się chorej matce kompr
                    > omitować to byłaby naprawdę wyjątkowo podła rodzina.
                    > IMO to zmiana nastawienia, poglądów i przede wszystkim sytuacji zyciowej.
                    Chyba masz racje. Widziałyście:
                    Tekst linka

                    • kopiec_esmeralda Re: Wypisuję się 05.10.12, 19:01
                      Jasne, szczególnie:
                      (Książki) Powinny przede wszystkim nie szkodzić, nie niszczyć, nie brukać. Powinny też mieć w sobie jakąś jasność, dobroć, szlachetność. Dzieci to delikatne istoty. Łatwo je nieodwracalnie skrzywdzić.
    • lezbobimbo Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:43
      verdana napisała:
      > Nie jestem już fanką MM. Absolutnie. Nie mogę byc fanką kogoś o poglądach, któr
      > e sa mi wstretne.

      Ja dawno nie jestem fanka jej ksiazek (od Noelki w przod), jej poglady wlasciwie nigdy nie byly wspolne z moimi, ale teraz sa rzeczywiscie szkodliwe i odrazajace
      (chociaz przemoc i mizoginia, ktora byla dla mnie zamordowaniem calej Jezycjady, nastapila juz w slynnych kajdankach NiN).

      Juz kilka lat temu prosilim umilnie, aby zmieniono nazwe foruma na cos innego niz "fani MM", ale sie rozeszlo po kosciach w rosole :P
      Trzeba chyba przywolac aaaaadministraaaacje i zrobic tu ponowny plebiscyt dot. zmiany nazwy. Moze "fani analizy MM" albo "analizy tworczosci MM"?
      • jottka Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:47
        analizatornia mm:)
        • draconessa Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:56
          A Ty wiesz, ze podobna nazwa mi przemknela przez glowe?:D
          • jottka Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:00
            draconessa napisała:

            > A Ty wiesz, ze podobna nazwa mi przemknela przez glowe?:D

            bo trudno żeby nie:)
      • aganoreg Re: Wypisuję się 05.10.12, 13:47
        lezbobimbo napisała:

        > Juz kilka lat temu prosilim umilnie, aby zmieniono nazwe foruma na cos innego n
        > iz "fani MM", ale sie rozeszlo po kosciach w rosole :P
        > Trzeba chyba przywolac aaaaadministraaaacje i zrobic tu ponowny plebiscyt dot.
        > zmiany nazwy. Moze "fani analizy MM" albo "analizy tworczosci MM"?
        >

        Popieram przedpisczynie. Malo tu pisuje, ale nazwa jest mocno nieadekwatna.
        • kosheen4 Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:21
          "Analizatornia Jeżycjady"
          • staua Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:15
            Fajna nazwa. Lepsza niz "fani", teraz juz zdecydowanie.
        • nikadaw1 Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:33
          czy ja wiem. ja nadal jestem fanką starych książek, myślę, że wiele osób podobnie.
          • nioszka Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:36
            Tak, ale nazwa fani MM to nie to samo, co fani Jeżycjady.
    • emae Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:37
      Wiecie, że ja też dzisiaj myślałam o tym, że warto by było zmienić nazwę? Chyba większość z nas nie identyfikuje się już z fanami Małgorzaty Musierowicz. Fani to ta piszcząca i czcząca grupka z Księgi Gości. Nie czuję, żebym miała jakąkolwiek wspólną płaszczyznę z tą ekipą.

      Do momentu ukazania się tutaj pierwszych rewelacji na temat "McDusi" uważałam MM za moją ulubioną pisarkę. Nawet "Czarna polewka" mnie wystarczająco nie zniechęciła.
      • klymenystra Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:41
        Ha, ja tez myslalam przedwczoraj o zmianie nazwy, np. na "Fani starej Jezycjady" albo "Kondukt pogrzebowy starej Jezycjady". Z tym, ze nie wiem, jak to bedzie wygladac technicznie, czy to nie jest tak, ze tylko Refiona moze?
        • lezbobimbo Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:49
          Refiona przekazala forum Dzidce. Mniemam, ze Dzidka raczej moze dosc latwo zmienic nazwe - czy nie?
        • croyance Re: Wypisuję się 05.10.12, 14:52
          'Fani Starej Jezycjady, Znawcy Calej Serii' ;-)
          • nioszka Re: Wypisuję się 05.10.12, 15:00
            Ta nazwa mi się podoba :)
            • iwoniaw Re: Wypisuję się 05.10.12, 16:20
              Mnie też :-)
          • el_la Re: Wypisuję się 05.10.12, 15:06
            Ja nadal jestem fanka starej Jezycjady. Te książki, to był mój lek na chandrę, na zawirowania w życiu. Nadal stoją na półce, zniszczone od wielokrotnego czytania i nie zamierzam ich wyrzucać ani oddawać.
            • nioszka Re: Wypisuję się 05.10.12, 15:38
              No ale właśnie o tym mówimy, zdecydowana większość tu to fani STAREJ Jeżycjady.
              • maj18-98 Re: Wypisuję się 05.10.12, 16:19
                ekhm, ekhm,witam serdecznie,
                od lat podczytuję forum i nie ukrywam ze lektura daje mi przynajmniej tyle satysfakcji co dawne książki cyklu,
                kocham Szóstą klepkę, Kłamczuchę, Kwiat i Idę,Brulion darzę sentymentem ale....
                McDusia zakończyła cykl na dobre,czarę goryczy przelało to co działo się na stronie p. Musierowicz, czytałam z osłupieniem i zażenowaniem,
                jestem tylko ,,częściową" fanką,
                dziękuję za pomysł odesłania książki do wydawnictwa, skorzystam
        • anutek115 Re: Wypisuję się 05.10.12, 17:36
          klymenystra napisała:

          > Ha, ja tez myslalam przedwczoraj o zmianie nazwy, np. na "Fani starej Jezycjady
          > " albo "Kondukt pogrzebowy starej Jezycjady". Z tym, ze nie wiem, jak to bedzie
          > wygladac technicznie, czy to nie jest tak, ze tylko Refiona moze?

          Zaczynam myśleć, że forum działa jak coś w rodzaju zbiorowego mózgu, bo ja zaczęłam myśleć o zmianie nazwy forum wczoraj wieczorem :))). Ale nie mialam smialości zaproponowac, w końcu, pomyślalam sobie, może ja przesadzam? No jest mi smutno i czuję sie do głębi rozczarowana, ale żeby tak zaraz z propozycja występować?... A tu proszę :).

          BARDZO podoba mi się nazwa "Sieroty po Jezycjadzie", serio ;D.

          No i nazwa bez tych nieszczęsnych "Fanów" sprawilaby, że te trolle, co co czas jakiś wpadają tu z krzykiem, że co! Że jak! Że szargamy tu autorkę!!! ... straciłyby swoj żelazny argument "Wszedłam na forum fanów, a co z was za fani!!!!".
          • pi.asia Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:23
            > BARDZO podoba mi się nazwa "Sieroty po Jezycjadzie", serio ;D.

            Czuję się osierocona i nieutulona w żalu po:
            - Mili, która ma "jedną tylko Idusię"
            - tacie Borejko, który publicznie oświadczył, że skoro Gabrysia mówi że nie ma nic wspólnego z narkotykami, to nie ma
            - Gabrysi, która była naprawdę dzielna wtedy, gdy Janusz był w Australii a jej ojciec w więzieniu
            - Idzie, która była wprawdzie pawianem, ale inteligentnym pawianem
            - Pulpecji, która tak strasznie się bała Baltony
            - Natalii, która ubierała się jak magazynier, a potem wypiękniała
            i całej gromadzie wspaniałych ludzi, którzy zmienili się w strasznych mieszczan, co zasypiają z mordą na piersi w swoich strasznych mieszkaniach....
            • kosheen4 Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:27
              pi.asia napisała:

              > Czuję się osierocona i nieutulona w żalu po:
              [ciach]

              jądrach Roberta Rojka :(
              ;)
              • truscaveczka Re: Wypisuję się 06.10.12, 06:57
                kosheen4 napisała:

                > pi.asia napisała:
                >
                > > Czuję się osierocona i nieutulona w żalu po:
                > [ciach]
                >
                > jądrach Roberta Rojka :(
                > ;)

                No jak "ciach" to wszystko jasne w sumie :P
            • agawa79 Re: Wypisuję się 05.10.12, 20:17
              pi.asia napisała:

              > > BARDZO podoba mi się nazwa "Sieroty po Jezycjadzie", serio ;D.
              >
              > Czuję się osierocona i nieutulona w żalu po:

              Dmuchawcu, który tam młodzieży nie kochał, a szczerze mówiąc, wielu z nich nawet nie lubił, ale w miarę sił starał się być dla nich łagodny i wyrozumiały.

              I za Geniusią, klepiącą robaczka, zatęskniłam wczoraj szczególnie mocno, kiedy moja sześcioipółletnia córka w teatrze stanęła tuż przy orkiestronie i oświadczyła, że jak zaczną grać, to ona kogoś pogłaszcze po skrzypcach. Czuję się osierocona po wszystkich postaciach dziecięcych, które kiedyś występowały w Jeżycjadzie w 3D.
          • el_la Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:25
            Ja tu jestem jedynie gościem niedzielnym, więc nie chciałabym przemalowywać tu ścian na różowo, ale muszę przyznać, że głosowałabym za Sierotami po Jeżycjadzie. :)
    • seidhee zanim odeślecie... 05.10.12, 18:28
      ...to może mi pożyczcie, co? Bo ciekawa jestem bardzo, co to za patologie w tej McDusi, chętnie bym na forum poroztrząsała to i owo, ale kupować nie zamierzam, a w bibliotece to może za pół roku dorwę :P
      • sowca Re: zanim odeślecie... 05.10.12, 18:41
        Piszę tu dość rzadko, za to czytam regularnie i popieram nazwę "Fani Starej Jeżycjady, Znawcy Całej Serii".
        • verte34 Re: zanim odeślecie... 05.10.12, 18:55
          Ja podobnie jak @sowca, i proponowałabym powójne:
          Sieroty po Jeżycjadzie. Analizatornia (lub vivisekcja?)
          PS Cześć Ginestro :)

          Co do MM, dopatrujecie się w tej degrengoladzie Bogini wie czego (robi na złośc Forum, zwariowała/ wariuje), a moim zdaniem to po prostu objawy osłabionego wiekiem umysłu i wypalenia talentu. Oraz stetryczenia, niestety.
          • ginestra Re: zanim odeślecie... 05.10.12, 19:04
            verte34 napisała:

            > Ja podobnie jak @sowca, i proponowałabym powójne:
            > Sieroty po Jeżycjadzie. Analizatornia (lub vivisekcja?)
            > PS Cześć Ginestro :)
            >
            > Co do MM, dopatrujecie się w tej degrengoladzie Bogini wie czego (robi na złośc
            > Forum, zwariowała/ wariuje), a moim zdaniem to po prostu objawy osłabionego wi
            > ekiem umysłu i wypalenia talentu. Oraz stetryczenia, niestety.

            O, cześć Verte! :)

            Może przyczyny są takie jak mówisz, ja tam nie upieram się. Tak czy inaczej coś jest na rzeczy.
    • el_la Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:41
      Ja tu nie widzę żadnej choroby. Według mnie pani MM zwyczajnie się zestarzała, zmieniła się jej sytuacja rodzinna i finansowa. Poglądy skostniały, uwierzyła w swoja misję i ma niestety syndrom oblężonej twierdzy. Do tego doszły zmiany w wydawnictwie, brak jest rzetelnych redaktorek, których autorka by słuchała, a nawet - o zgrozo - cenzorów (Opium...) tak, aby pewne treści przemycać subtelnie i delikatnie wierząc w inteligencję czytelnika.
      Tak samo dzieje się w książkach Chmielewskiej. Jeżeli rynek wydawniczy się nie zmieni, to ja nie widzę szans na dobre książki tych autorek.
      • nessie-jp Re: Wypisuję się 05.10.12, 19:01
        > Poglądy skostniały, uwierzyła w
        > swoja misję i ma niestety syndrom oblężonej twierdzy.

        Ale to w sumie JEST choroba. Bo naprawdę nie każda starsza osoba popada w takie zaburzenia, wierzenia, skostnienia i syndromy.
        • anutek115 Re: Wypisuję się 05.10.12, 19:12
          nessie-jp napisała:

          > Ale to w sumie JEST choroba. Bo naprawdę nie każda starsza osoba popada w takie
          > zaburzenia, wierzenia, skostnienia i syndromy.
          >
          Ale tez nie każda byla przez dlugie, dluuugie lata otoczona uwielbieniem licznych fanów, otrzymywala tego uwielbienia liczne dowody, byla proszona o wypowiadanie się w przeróżnych, istotnych dla mlodziezy sprawach, i rzeczywiście uchodziła za kogos, z kim warto się liczyć i z kim chcialoby sie zaprzyjaźnić.

          Tak mi sie wydaje, że trzeba by niesamowitego dystansu do siebie, poczucia humoru, trzeźwej glowy i paru dobrych przyjaciół, którzy czlowiekiem będą mieli odwagę potrząsnąć, jakby co, żeby od tego nie doznać uderzenia sodówki do glowy.

          Zgadzam sie z przedpiśczyniami, które nie wierzą w chorobę - ja też nie wierzę. Uważam, że to zamknięcie się w twierdzy na szklanej górze (= oderwanie od realiów) połączone z poczuciem misji. Plus stetryczenie, niestety.
          • nessie-jp Re: Wypisuję się 05.10.12, 19:41
            > Zgadzam sie z przedpiśczyniami, które nie wierzą w chorobę - ja też nie wierzę.
            > Uważam, że to zamknięcie się w twierdzy na szklanej górze (= oderwanie od real
            > iów) połączone z poczuciem misji. Plus stetryczenie, niestety.

            Ja jednak szukam usprawiedliwień jakichkolwie, bo mi się to w głowie nie mieści. Wiadomo, że jak człowieka boli ząb, głowa, noga, paluszek bodajże, to się robi wściekły, a im dłużej i bardziej boli, tym wścieklejszy
    • kopiec_esmeralda Re: Wypisuję się 05.10.12, 18:51
      Czytam.
      Grrrrrrrrrrrrrrhhhhhhwrrrr.
      To jest po prostu fatalnie napisane. Mnóstwo kiksów i sztuczności.
      O ideolo mi totalnie obcym już od kilku tomów, o nienormalnej rodzince, a może domu wariatów - jutro może coś skrobnę.
      Podpinam się tutaj, bo też wypisuję się, kiwam się jak sierota z Poronina i osłupiałym okiem patrzę tępo.
      • pola_lawendowe Sieroty po Jeżycjadzie:D 05.10.12, 20:55
        Nie wiem, gdzie mnie podepnie na drzewku, bo na forumach znam się jak kura na pieprzu.
        Jestem zachwyconą zwolenniczką zmiany nazwy forum na " Sieroty po Jeżycjadzie", piękne!:))
        Och, tak! Zróbmy to!:)
    • mkw98 fani starej Jeżycjady 06.10.12, 01:33
      Ja jednak chciałabym, żeby nazwa zawierała element podkreślający, że kiedyś byliśmy fanami Jeżycjady, zresztą ja się nadal uważam za fankę starych części.
      Denerwuje mnie to, co teraz pisze MM, ale jednocześnie bardzo wiele jej zawdzięczam i nie chciałabym tego przekreślać. Zresztą chyba wszyscy, a przynajmniej znaczna większość z nas coś Jeżycjadzie zawdzięcza i to sprawiło, że się tutaj spotkaliśmy.
      • yvi1 Re: fani starej Jeżycjady 06.10.12, 10:43
        Za nowa tutaj jestem,zeby decydowac,ale podoba mi sie fani starej Jeżycjady.
        Bardzo lubie sobie ja powtarzac.Fanka pani MM przestalam byc jako osoby,potym co wyczyniala na KG.I nie bede dociekać czemu i dlaczego,to jej osobista sprawa i problem.
        Ale duży szacunek za stara Jeżycjade jej sie należy.
        I uważam,że wolno nam krytykować ksiażki bez osobistych wycieczek,jeżeli autorka tego nie może zniesć,to przecież nie musi czytać tego forum.
        A nazwa jest już naprawde troche nie adekwatna do moich odczuć i może ktoś kto umie jakaś ankiete/glosowanie by zrobil w nowym wątku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka