Dodaj do ulubionych

Zagadki - edycja XVII

22.10.05, 15:46
UWAGA: Pytanie nieco podchwytliwe! ;)
Ale chyba bardzo łatwe...

Nad czyją głową pojawiła się aureola (i w jakiej powieści), którą zobaczyło
na własne oczy "jak na dłoni" kilka osób?

pozdrawiam,
kindov :)
Obserwuj wątek
    • pink75 Dla 100procentowych kobiet :-))) 09.11.05, 22:43
      Pozostańmy w klimacie dodatków odzieżowych.
      Kto wyszedł z domu bez torebki i dlaczego.

      Kobieto, jesli czytałaś wszystkie powieści Agatki i nie znasz odpowiedzi na to
      pytanie to:
      a) nie czytałaś wszystkich powieści Agatki,
      b) nie jesteś kobietą :D.
      • kindov Re: Dla 100procentowych wszystkich ;) 10.11.05, 13:19
        Hehehe...
        Co prawda nie spełniam warunku nr 2, ale nr 1 jak najbardziej, więc jednak
        spróbuję.

        Anne Protheroe w Morderstwie na plebanii - zrobiła to specjalnie.

        Być może chodzi o inny przypadek, ale nie było żadnych ograniczeń oprócz
        hmmm... seksistowskich ;P

        pozdrawiam,
        100% kindov :)
        • pink75 Kindov jest kobietą! :-))) 10.11.05, 14:12
          Kindov, jesteś pewna, że nie masz kłopotów z hm... tożsamością płciową?
          Odgadłaś bezbłędnie.

          W nagrodę możesz nie tylko zadać następną zagadkę, ale również dopisać się do
          wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31347133&v=2&s=0
          chociaż pewnie hipopotama z pierwszego postu nikt nie przebije :-)).
          • kindov Jestem w dobrym towarzystwie :D 10.11.05, 14:43
            Jak wiemy, również Kopernik była kobietą, więc co sie będę wypierał, w dobrym
            towarzystwie jestem. W końcu to dzięki tej mądrej pani astronom wiemy, co się
            kręci wokół czego... ;)

            Do wątku z hipopotamem nie mogę się dopisać, bo nie mam torebki :(
            Ale wstyd...! Kopernik na pewno miała... :( Ciekawe, co Einstein trzymała w
            swojej torebce...? Ona była dość roztrzepana (Einstein, nie torebka), więc
            pewnie różne ciekawe rzeczy, ale na pewno nie miała grzebienia, bo na zdjęciach
            wygląda całkiem jak jakiś facet, czy co... Kopernik miała za to loki
            nienaganne, na pewno chodziła często do fryzjera (po trwałą ondulację, rzecz
            jasna), a w torebce na 100% trzymała podręczną lokówkę, suszarkę, lakier, żel i
            specjalną siatkę do zakładania na noc na włosy. :D

            Ale zagadkę mogę zadać i to nawet na temat :)

            Która bohaterka z książki Christie miała w czarnej jedwabnej torebce: "nieźle
            wypchany portfel, kilka monet luzem, wytworną koronkową chusteczkę bez żadnego
            monogramu i bilet powrotny pierwszej klasy do Londynu".

            Dla ułatwienia dodam, że torebkę wraz z jej zawartością znaleziono przy
            zwłokach właścicielki :)

            pozdrawiam,
            kindov :)
            • pink75 O, Kindov! 10.11.05, 15:12
              Oj, chyba niechcący trąciłam bardzo czułą strunę :-(.
              Ale jakbyś chciała pogadać, jestem do dyspozycji:-).

              W temacie torebek mnie nie przebijesz - opisywana przez Ciebie należała do
              zwłok znalezionych w Mill House. Zwłoki, zanim zginęły przedstawiły się jako
              pani de Castina (oczywiście nie było to prawdziwe nazwisko, prwadziwego nie
              podam, żeby nie psuć przyjemności tym, co nie czytali "Mężczyzny w brązowym
              garniturze").
              • kindov O, Pink! 10.11.05, 15:24
                Brawo! :) czekamy na Twoją zagadkę :D

                Hihi, jaka tam czuła struna, rozbawiłaś mnie i zainspirowałaś do dłuższej
                odpowiedzi (a jak wiecie i tak mam zapędy grafomańskie i wiele mi nie trzeba,
                żeby się rozpisać... :D )
                A jak kto mnie jeszcze nie widział, a chce obejrzeć, to proszę bardzo :D

                Tak wyglądałem kiedyś :)
                A tak teraz :D

                pozdrawiam,
                kindov :)
                • pink75 O, Kindov! 10.11.05, 16:19
                  Jakiś Ty przystojny! :-)

                  A swoją drogą niechęć do ginekologów jest uczuciem całkowicie uzasadnionym.
                  Większość to konowały. Ja jeszcze na dobrego nie trafiłam.

                  A teraz zagadka:
                  Kto miał w torebce tylko jedną wizytówkę?
                  • kindov O, Pink! 10.11.05, 16:55
                    Oh, dear, oh dear...
                    Moja jedyna wizytówka, którą wiozłam do Scotland Yardu... gdzie ona się
                    zapodziała...? Może ktoś ją ukradł, a moze wypadła, kiedy potrącił mnie
                    samochód...?
                    Panna Lavinia Pinkerton.
                    :P
                    -----------
                    > Jakiś Ty przystojny! :-)

                    Hehe, a to dopiero! A więc warto było przejrzeć te 500 zdjęć, żeby znaleźć to
                    jedno?! :P

                    A co ginekologów, to nie dalej jak wczoraj odwiedziła mnie wściekła znajoma,
                    która cały dzień spędziła na wędrówkach od przychodni do przychodni w
                    poszukiwaniu ginekologa - i nie znalazła w całym mieście. Poprawka: znalazła
                    jednego, ale jak chciała sie do niego zapisać na dzisiaj, to pani w rejestracji
                    wybuchnęła śmiechem. Zapisać może, proszę bardzo, ale na grudzień. (W domyśle:
                    do grudnia - chyba kalendarzyk...?)
                    Moim zdaniem powinna zapisać się na ten grudzień.
                    A także na styczeń.
                    I na luty.
                    I na marzec.
                    I tak dalej.
                    Aż do grudnia 2006, co najmniej.
                    I w ten sposób się - zabezpieczyć... ;)

                    A teraz, hmmm... szlaban? :P
                    ----------
                    No i czas na zagadkę - tym razem bez torebki, ale za to z hipopotamem:

                    Kto trzymał w szafie:
                    parę wioseł z okuciami, dziesięć czy dwanaście kłów hipopotamów, wędki z
                    żyłkami i różne przybory do łowienia ryb, łącznie z zestawem much na przynętę,
                    worek kijów golfowych, rakietę tenisową, wypchaną i oprawioną nogę słonia oraz
                    tygrysią skórę...
                    ...i jeszcze coś, ale na razie nie powiem, co, bo to byłoby już zbyt proste ;P

                    pozdrawiam,
                    kindov :)
                    • pink75 Ależ nic nie szkodzi :-) 10.11.05, 17:20
                      Twoja odpowiedź jest oczywiście prawidłowa. :-)

                      Co do korzystania z państwowej służby zdrowia - już dawno dałam sobie spokój.
                      Ale nawet Ci, co przyjmują prywatnie, kompetencją i wyobraźnią nie grzeszą.

                      Odpowiedź na zagadkę: To zawartość szafy kapitana Trevelyana, w której jeszcze
                      znajdowały się dwie pary nart.

                      Moja odpowiedź też jest oczywiście prawidłowa, ale poczekam na potwierdzenie :-
                      ).


                      • kindov Oczywiscie, brawo, gratulacje :) 10.11.05, 18:16
                        Oczywiscie potwierdzam, potwierdzam :D
                        Ciekawe, po co komu wypchana noga słonia...?

                        Ja też dałem sobie spokój z panstwową służbą zgroza... na szczescie ginekolog
                        mi niepotrzebny... :D ale oczka i ząbki mamy wszyscy ;P

                        Czekamy na Twoją zagadkę :)

                        pozdrawiam,
                        kindov :)
                        • pink75 Zagadka z żyrafą 10.11.05, 18:23
                          Nad tą nogą też się długo zastanawiałam.
                          Cóż, zawartość szafy kapitana jest dla mnie dużo bardziej zagadkowa niż
                          zawartość torebek większości znanych mi kobiet, ze mną włącznie :D.

                          Pozostańmy w klimacie zoologicznym:
                          Kto od samego początku nie znosił "tej przeklętej żyrafy"?
                          • kindov Re: Zagadka z żyrafą 10.11.05, 18:38
                            Sir Eustace Pedler.
                            Też się zastanawiałem nad pytaniem związanym z tymi drewnianymi zwierzakami,
                            ale raczej myślałem o Miss Pinkerton i hipopotamie :)

                            pozdrawiam,
                            kindov :)
                              • kindov Re: Bravo! Bravo! Proszę o zagadkę 10.11.05, 19:15
                                Główne bohaterki wpychały te zwierzaki każdemu, kto był pod ręką, nie udało się
                                umknąć przed "losem tragarza" również niejakiej Pannie Pinkerton ("urodziwej"
                                sekretarce Pedlera, która zresztą nie do końca była sekretarką...), której
                                między innymi przypadł w udziale hipopotam...

                                Zagadka:
                                Która bohaterka powieści Christie chciała urządzić sobie łazienkę z olbrzymią
                                wanną, w której można udawać, że się jest na morzu, a także bawić się
                                łódeczkami i malowanymi kaczuszkami?

                                pozdrawiam,
                                kindov :)
                                • pink75 Nie ta panna :-) 10.11.05, 20:05
                                  Wodniku,
                                  Ale to nie była panna Pinkerton, ale panna Pettigrew.

                                  Co do zagadki:
                                  Chodzi o panią Gwendę Reed ("Uśpione morderstwo").

                                  Pozdrawiam,
                                  panna Pink :P
                                  • kindov Hehe 10.11.05, 20:24
                                    No tak, przejezyczenie/przeklikanie...

                                    Brawo - podwójne!

                                    Czekamy na zagadke :)

                                    pozdrawiam,
                                    kindov :)
                                      • pink75 Podpowiedź 11.11.05, 12:11
                                        O, widzę że trudną zagadkę zadałam.

                                        Panna owa była osobą ekscentryczną, aczkolwiek niezmanieryzowaną.
                                        Uwielbiała matematykę, nie przepadała za Shelley'em i Woddsworth'em.
                                        Miała również ciekawy pogląd na ukształtowanie się charakterów Goneryli i
                                        Regany.
                                          • kindov Re: Podpowiedź 11.11.05, 13:38
                                            No właśnie, też jestem ciekaw :)
                                            Też myślałem o Rosaleen i nawet przeglądałem tę książkę, ale nic z tego, a po
                                            podpowiedzi to już wyraźnie widać, że to nie ona.
                                            Na początku myślałem o Pannie Hinchliffe, ale to tez nie ona.
                                            Ekscentryczna, ze znajomością literatury i własnymi, niekonwencjonalnymi
                                            pogladami na jej temat mogłaby być np. Bundle, ale czy ona lubiła zapach
                                            prosiąt...?!!! Raczej nie... ;)

                                            Jeszcze pomyślę :D

                                            pozdrawiam,
                                            kindov :)
                                            • pink75 Druga podpowiedź 11.11.05, 15:11
                                              Czyżby moja zagadka miała zostać "najtrudniejszą zagadką miesiąca"? :D.

                                              Dalsza charakterystyka:
                                              Panna owa, aczkolwiek inteligentna, była niezadowolona ze swojej edukacji, gdyż
                                              kończyła tanie szkoły, a tam uczą "siekaninką".
                                              Nie posiadała przyjaciół, we własnej rodzinie czuła się wyobcowana ("zakłócała
                                              system")i pewnie dlatego nie czuła się "prawdziwą osobą".
                                              Jej osoba od dłuższego czasu martwiła pastorową, która uważała, że "nierzadko
                                              wybitnie inteligentne dziewczęta zmieniają się w zupełne dziwaczki".

                                              Jak możecie nie kojarzyć jednej z moich ulubionych bohaterek? :D
                                              • kindov Re: Druga podpowiedź 11.11.05, 15:45
                                                Strzelam, bo akurat nie bardzo chce mi się podchodzić do półek :P
                                                Myślałem juz wcześniej o tej bohaterce, ale... później o niej jakoś
                                                zapomniałem :( A lubię ją i w ogóle tę powieść - mam nadzieję, że chodzi
                                                właśnie o nią, choć nie bardzo przypominam sobie motyw prosiakowy...

                                                Megan z Zatrutego pióra...?

                                                pozdrawiam,
                                                kindov :)
                                                • pink75 Kindov, leniwcu, dobrze! 11.11.05, 15:59
                                                  Tak daleko masz do tych półek? :P

                                                  To było w pierwszej rozmowie Megan z Jerry'm:
                                                  "...usłyszałem za sobą dzwonek roweru, a potem przeraźliwy zgrzyt hamulca i już
                                                  po chwili Megan Hunter leżała razem z rowerem u moich stóp.
                                                  (...)
                                                  - Wie pan, wracam właśnie z farmy Lasherów. Chciałam wydębić od nich trochę
                                                  kaczych jaj. Lasherowie mają całą moc strasznie śmiesznych prosiąt...Boskie po
                                                  prostu! Lubi pan prosięta? Bo ja przepadam! Uwielbiam nawet ich zapach...
                                                  - Dobrze utrzymane prosięta nie powinny mieć żadnego zapachu - zauważyłem.
                                                  - Tak, ale tutaj w okolicy wszystkie prosięta pachną."
                                                  • kindov Strzelam leniwie, ale celnie :P 11.11.05, 16:16
                                                    Do półek mam 3 do 5 metrów (bo zależy, do których), ale żeby do nich podejść,
                                                    muszę najpierw wstać z wygodnego fotela, a żeby to zrobić, muszę wygrzebać się
                                                    spod kompa spoczywającego na mych leniwych lecz jakże wygodnie wyprostowanych
                                                    kolanach opartych na kanapie... A na pobliskim stoliku filiżanka z pyszną
                                                    kawką, a na ekranie kompa niezły e-book... a z głośników music...
                                                    Ty byś w takiej sytuacji wstała...?!!! W wolny dzień?!!! ;P

                                                    Ale zagadkę mogę zadać :D
                                                    Później jednak wstanę, bo mam do obejrzenia 2 filmy, które jutro muszę oddać,
                                                    więc...

                                                    Zagadka (bardzo łatwa):
                                                    Czasami Poirot odmawiał udzielenia komuś pomocy i potem taka osoba ginęła
                                                    (oczywiście nie DLATEGO, że odmówił). Proszę wymienic przynajmniej dwie takie
                                                    osoby.

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • pink75 Ale to bardzo niezdrowo! 11.11.05, 16:49
                                                    Kindov, jeśli jak twierdzisz nie jesteś kobietą, to nie powinieneś trzymać
                                                    kompa na kolanach, bo to niezdrowo.
                                                    A co do dobrej kawy - to narobiłeś mi smaku...

                                                    Poirot odmówił ochrony Ratchetta ("Morderstwo w Orient Expressie"). Odmówił
                                                    również "pracy" (cokolwiek by to miało znaczyć) dla Linnet Doyle w "Śmierci na
                                                    Nilu".

                                                    A teraz idę zrobić kawę :-)
                                                    A potem będę robić zupę, ale nie chce mi się :-(.
                                                  • kindov Mniam, mniam, zupka... :D 11.11.05, 18:31
                                                    Lubię zupki :D
                                                    A jaką zrobiłaś/robisz/zrobisz?
                                                    Ja już po kawce i po jednym filmie.
                                                    Teraz będzie drugi.

                                                    Bardzo dobrze odpowiedziałaś i czekam na zagadkę :D

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • pink75 Re: Mniam, mniam, zupka... :D 11.11.05, 19:05
                                                    Jakie filmy oglądasz?
                                                    Zupka ogórkowa już zrobiona. A że się rozochociłam kuchennie, więc teraz robię
                                                    sałatkę jarzynową :-).

                                                    Zagadka też będzie kuchenna:
                                                    Kogo Herkules Poirot nauczył robić omlety?

                                                    Teraz idę kroić cebulkę...


                                                  • kindov Re: Mniam, mniam, zupka... :D 11.11.05, 19:20
                                                    No i Bazylkai mnie ubiegła :D
                                                    I bardzo dobrze, bo przynajmniej zada nam pytanie :D

                                                    Obejrzałem Piłę, a zostało mi Z dziennika Ellen Rimbauer (to prequel Czerwonej
                                                    Róży Stephena Kinga) :)

                                                    Zupka ogórkowa - mniam, mniam
                                                    Sałatka jarzynowa - mniam, mniam
                                                    Omlety Herkulesa - mniam, mniam

                                                    Idę zrobić kolację - uprzedzając pytanie: pyszne kanapki wieloskładnikowe :D

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • kindov Zagadka, mniam, mniam :D 11.11.05, 20:02
                                                    Hmmm, jedyny wuj-biskup jakiego sobie przypominam, to biskup Llangow,
                                                    którego "przyszyła" sobie Victoria Jones w Spotkaniu w Bagdadzie.
                                                    Ale może Pink sobie przypomni :D
                                                    Albo ktoś inny, jeśli ktoś jeszcze dzisiaj czyta te nasze dialogi (ujawnijcie
                                                    się!) :D

                                                    A teraz idę oglądać drugi film :)

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • kindov Hehe, jednak sprawdziłem... :D 11.11.05, 20:07
                                                    A jednak...!
                                                    Victoria później zmieniła zeznania i wymyśliła inne nazwisko swojemu wujowi-
                                                    biskupowi (nieistniejącemu zresztą, więc było mu to bez różnicy). Oczywiście,
                                                    był to biskup kolonialny ;)

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • kindov No to następna zagadka :) 11.11.05, 20:20
                                                    Kto nazwał Pannę Marple (co prawda, nie wprost, a w rozmowie z kims
                                                    innym) "wścibską starszą panią" oraz "niebezpieczną jak żmija"?
                                                    W oryginale: "Nosey Parker" i "rattlesnake" czyli grzechotnik.

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • kindov Proszę bardzo :) 12.11.05, 12:21
                                                    Chodzi o pewnego policjanta, a rzecz miała miejsce w powieści, nie w
                                                    opowiadaniu. Dodam, że jest to - chyba nie tylko moim zdaniem - najlepsza
                                                    powieść z Panną Marple :)

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • pink75 Gryzelda została policjantem? 12.11.05, 14:57
                                                    Hm, najpierw myślałam o kochanej Gryzeldzie, ale ona nazwała pannę
                                                    Marple "wstrętną jędzą" ("Nasty old cat"), nie jest policjantem i "Morderttwo
                                                    na plebanii" nie jest Twoją ulubioną powieścią.
                                                    Jest nią "Morderstwo odbędzie się...", więc - pozostaje inspektor Craddock?
                                                  • kindov Doskonała pamięć i dedukcja :D 12.11.05, 15:03
                                                    Pink, gratuluję pamięci co do moich powieściowych upodobań! :D
                                                    Spostrzegawczość na miarę Panny M.: Gryzelda faktycznie nie jest policjantem :P
                                                    Dedukcja na miarę Herkulesa P. - oczywiście, to musi być Craddock! :D

                                                    Czekamy na zagadkę!

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • kindov Zastępstwo 12.11.05, 22:02
                                                    Pink, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!
                                                    Serdecznie pozdrawiam i czekam na Twój powrót!
                                                    ------
                                                    Na prośbę Pink, zadaję zagadkę:
                                                    Kto powiedział te słowa:
                                                    "- Masz chyba rację co do Hiszpanii: to będzie pierwszy kraj, do którego
                                                    pojedziemy. I musisz mnie zaprowadzić na walkę byków. To musi być cudowne. Ale
                                                    ja wolałabym, żeby to byk zabijał toreadora, a nie odwrotnie. Rozumiem, co
                                                    czuły rzymskie kobiety, patrząc na umierających gladiatorów. Ludzie warci są
                                                    niewiele, ale zwierzęta są wspaniałe!"

                                                    pozdrawiam,
                                                    kindov :)
                                                  • gocha9205 Re: Zastępstwo 13.11.05, 21:12
                                                    Hej!!!Jestem nowa na forum, a widzę, że tu zwarta grupa fanów jest!!! ;)A więc
                                                    postaram się odpowiedzieć, chociaż nie jestem pewna, bo choć książki Agathy
                                                    uwielbiam to nie pamiętam wszystkiego tak świetnie ja wy...No ale do rzeczy
                                                    wydaje mi się, że cytat pochodzi z "Pięciu małych świnek" ale nie jestem pewna,
                                                    więc strzelam, że powiedziała to Elza Greer...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka