Dodaj do ulubionych

Folksdojcz Pyziak w kryminale

11.01.13, 10:58
Przenosząc dyskusję z "cukier krzepi" i innych wątków, proponuję zbiorczy topik o przestępczej przyszłości Pyziaka.

IMHO jest to wpadka fabularna autorki, gdyż:
- o rzekomym kryminale dowiadujemy się od osób trzecich, nie ma wzmianek ze strony osób bezpośrednio zainteresowanych
- skoro rozwód był wynikiem zapuszkowania Pyziaka, a wiemy, że porzucił on Gabę w ciąży z Laurą, kiedy zdążył obskoczyć to wszystko? Przecież dopiero co był w Australii?
- jakim cudem po wyjściu z więzienia dostał obywatelstwo niemieckie?
Obserwuj wątek
    • lavanta Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 11:16
      Jestem tu zupełnie nowa, i co prawda witałam się już we wcześniejszym wątku, ale witam się jeszcze raz :).

      Nie mówiąc już o tym, że skoro my dowiadujemy się o rzekomej odsiadce Pyziaka od osób zupełnie niezwiązanych z Borejkami, to skąd zatem oni wiedzą? Wydaje mi się, że autorka pamiętała, że usadziła złego Janusza w więzieniu, ale zapomniała jak i kiedy to się stało...
      • meduza7 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 12:03
        Ja bym nie brała słów Wiśniaka na serio. Może rzeczywiście brakuje tu mocniejszego dementi w tekście, ot, choćby tego zdania Robrojka "Co pan mówi, w '83 to on mieszkał w Poznaniu, widywałem go", ale naprawdę, jak tak się zastanowić, że jedyna informacja na ten temat pochodzi od trunkowego sąsiada mieszkającej w innym mieście siostry... Ludzie potrafią niestworzone historie wymyślać, ot, mama mojej przyjaciółki dowiedziała się kiedyś w kolejce, ze jest maltretowana przez męża i co dzień wybuchają u nich karczemne awantury - tymczasem to jest dwoje łagodnych ludzi, którzy w życiu chyba głosu nie podnieśli.
        A w opowieści Wiśniaka widzę efekt takiego mniej więcej ciągu myślowego: Alma ma braciszka, który dawno się u niej nie pokazywał, wyjechał podobno gdzieś za granicę - na pytanie o niego odburknęła coś tylko, to podejrzane - pewnie braciszek coś zmalował, a ona się tego wstydzi - a skoro nie odwiedza rodziny, to widać w mamrze siedzi!
        Nawiasem mówiąc, plaga kradzieży i przemytu niemieckich samochodów, to raczej wczesne lata 90-te i to wtedy pewnie Wiśniak dośpiewał sobie tę historię.


        kura z biura
        Niezatapialna Armada - analizy
        Niezatapialna Armada - forum
        • jottka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 12:42
          osobiście nie widzę powodu, żeby do niechlujstwa odautorskiego dorabiać logiczne teorie...:) no ale tak w ogóle to zgadzam się z meduzą - w latach wczesnych 80. pyziak dostałby bez większego trudu obywatelstwo niemieckie jako uchodźca polityczny i raczej nie widzę powodów, dla których miałby naówczas kraść samochody i przemycać do kraju, bo to byłoby dla niego bardzo trudne z wielu powodów (gdzie i komu miałby te samochody sprzedawać?? o ile nam dotychczas wiadomo, szerokich znajomości w kręgach ubecko-partyjno-przestępczych nie miał).

          poza tym on miał zawód praktyczny, on nie musiał się zaczepiać na zmywaku jak historyk czy inny humanista. owszem, mógł chcieć wyjechać do australii, tam lubili ludzi z zawodem, a perspektywy mogły być lepsze. owszem, można by z tego na upartego zrobić powód rozwodu - z niemiec do rodziny nierównie bliżej, gaba nie chciała rozstawać się na zawsze (z ówczesnej perspektywy) z rodziną i wynaradawiać dziatek.

          ale to w ogóle pod tramwaj podłożyć, jak już iks razy wspominano pyziak z wczesnych powieści a pyziak z neo to są dwie różne osoby, ani charakterem, ani życiorysem nie pasują:)
          • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:38
            Jak w innym wątku napisała kkokos [zakładam, że sprawdziła!]: w TiR Laura znajduje telegram o pierogach - nadany z Sydney, 13 marca 1983. "W półtora roku później, w grudniu 1984, Laura przyszła na świat - ale jej ojca już wtedy nie było w Polsce. Jak się dopytała, wyjechał na dobre wiosną roku 1984". Czyli od 01.01.83 Pyziak kradł samochody w Niemczech, dostał obywatelstwo i poszedł siedzieć na sześć lat, dn. 10.03.83 został warunkowo zwolnieny, żeby móc się trochę pokotłować z rodziną [Niemce humanitarne są - dali mu te trzy dni na skok do Australii], odebrał trzy obelżywe listy od Gaby i jej entuzjastyczny telegram, powrócił do Polski, na pożegnanie w drzwiach strzelił z Gabą numerek, żzeby urodziła Laurę i wrócił - nie wiadomo tylko czy na Antypody czy do Niemiec odsiedzieć resztę wyroku...
            • meduza7 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:42
              W obliczu tego zestawienia teoria o bliźniakach wydaje się jedyną słuszną.
              • klawiatura_zablokowana Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:54
                Nie martw się, we Wnuczce dowiemy się, że Pyziak to geniusz zbrodni, kradł samochody w Niemczech jednocześnie wysyłając wiadomości z Sydney. Doktor No mógłby mu buty pastować! :D

                To dla kolekcji cytata z Wiśniaka

                A jeszcze do tego ten jej brat w kryminale... uważaj pan, szefie, bo się wrąbiemy w drzewo. No, jak pan jedziesz, kochany.
                - Brat w kryminale?... - spytał Robert, wyprowadzając samochód na prostą.
                - Taa... Januszek. Niemcy go zapudełkowali za kradzież i przemyt samochodów. Kogoś tam pobił, w sumie dostał sześć latek, panie kochany. Ale cicho-sza. morda w kubeł, nikt o tym nic nie wie. Tylko ja, jako sąsiad.
                - Kiedy go... zapudełkowali?
                - W osiemdziesiątym trzecim.
                • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:29
                  No ale jak siedział w Niemczech to NIE MÓGŁ w tym samym czasie robić Laury w Poznaniu! Tu i doktor No by nie poradził, może jakiś szalony wynalazca, który by wymyślił jakiś przemieniacz czasu i przestrzeni?
                  • klawiatura_zablokowana Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 19:03
                    Może wysłał jej z tego Sydney zapieczętowaną fiolkę :P Albo posiadł zdolność bilokacji.
                    • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 19:12
                      Albo to po prostu nie on zrobił Laurę, co by rozwiązało wszelkie problemy - Wiśniak nie wiedział, że Januszek nie siedzi w niemieckim pierdlu tylko bujnął się na Antypody, tam pokorespondował z Gabą, wrócił do Polski, rozwiódł się, odwiedził siostrę i wybył do Brazylii. I możemy sobie podywagować, kto jest ojcem Laury.
                      To by też uwiarygodniało i histerie Gaby na tle Janusza po dwudziestu latach [skrzywdziła go, zdradziła, a on honorowo wziął winę na sibie to ją sumienie gryzie, że wszyscy ją mają za świętą, a ona ma duszę czarną jak kominiarz spod sandomierza] i wrogość Laury [wie, że tak na prawdę to nie jest jej ojcec więc się wyżywa, bo ten biologiczny nawlalił, a ten jest pod ręką] i jeszcze wiele innych... ;)
                      • anutek115 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 20:23
                        vi_san napisała:

                        > Albo to po prostu nie on zrobił Laurę, co by rozwiązało wszelkie problemy - Wiś
                        > niak nie wiedział, że Januszek nie siedzi w niemieckim pierdlu tylko bujnął się
                        > na Antypody, tam pokorespondował z Gabą, wrócił do Polski, rozwiódł się, odwie
                        > dził siostrę i wybył do Brazylii. I możemy sobie podywagować, kto jest ojcem La
                        > ury.
                        > To by też uwiarygodniało i histerie Gaby na tle Janusza po dwudziestu latach [s
                        > krzywdziła go, zdradziła, a on honorowo wziął winę na sibie to ją sumienie gryz
                        > ie, że wszyscy ją mają za świętą, a ona ma duszę czarną jak kominiarz spod sand
                        > omierza] i wrogość Laury [wie, że tak na prawdę to nie jest jej ojcec więc się
                        > wyżywa, bo ten biologiczny nawlalił, a ten jest pod ręką] i jeszcze wiele innyc
                        > h... ;)


                        No, ze Laury prawdziwym ojcem jest Krzysio z "Idy Sierpniowej" to mysmy to juz jakiś czas temu doszły, i przedstawiałysmy tu nawet daty i cytaty, które pasują jak śrubeczki w szwajcarskim zegarku, a nie jak to, co w wyobraźni sie mieści ;D!
                        • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 21:02
                          Możesz podlinkować? Ciekawość mnie ssie...
                          • mika_p Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 12.01.13, 14:46
                            vi_san napisała:
                            > Możesz podlinkować? Ciekawość mnie ssie...

                            forum.gazeta.pl/forum/w,25788,130810063,,Kiedy_wlasciwie_Pyziak_klamal_.html?v=2
                            • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 15.01.13, 08:23
                              Piękne dzięki, warto przeczytać!
                        • nabakier Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 12.01.13, 13:09
                          Oczy, oczy stalowe....i charakter- wiadomo przeca, że pyziakowe nasienie.
            • kkokos Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:47
              vi_san napisała:

              > Jak w innym wątku napisała kkokos [zakładam, że sprawdziła!]:

              tam cytata była!!! <foch>
              • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:14
                Biję się w piersi! Ale skoro cytata była, to tym bardziej znaczy, że sprawdziłaś! Znaczy się: jesteś mądra, słowna i można na cielie liczyć, że głupot nie napiszesz.
            • kkokos Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:51
              Czyli od 01.01
              > .83 Pyziak kradł samochody w Niemczech, dostał obywatelstwo i poszedł siedzieć
              > na sześć lat, dn. 10.03.83 został warunkowo zwolnieny, żeby móc się trochę poko
              > tłować z rodziną [Niemce humanitarne są - dali mu te trzy dni na skok do Austr
              > alii], odebrał trzy obelżywe listy od Gaby i jej entuzjastyczny telegram, powró
              > cił do Polski, na pożegnanie w drzwiach strzelił z Gabą numerek, żzeby urodziła
              > Laurę i wrócił - nie wiadomo tylko czy na Antypody czy do Niemiec odsiedzieć r
              > esztę wyroku...

              po odsiadce pojawił się u almy na krótko, a potem ruszył do brazylii.
              też according to sąsiad wiśniak.

              • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:21
                Acha, czyli po pożegnalnym numerku z Gabą do Niemiec na resztę odsiadki, potem do Polski do siostrzyczki a potem do Brazylii... Logika powala z nóg. Zwłaszcza te zawieszenie wyroku w Reichu, chyba tylko w celu, by mógł w przelocie zrobić Gabie dziecko...
                • klawiatura_zablokowana Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 19:08
                  Niedługo okaże się, że Pyziak jeszcze spędził kilka lat na Marsie, bo w sumie czemu nie? Autorka chyba sama już nie wie, na jak dalekie antypody go wysłać w retrospekcji...
                  • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 19:16
                    I wracając z wakacji na Wenus spotkał w Houston Fryca, który tam był na stypendium i to on, posługując się własnymi osobistymi doświadczeniami namówił Fryca niechlubnego do podkulenia ogona i zmiatania z NASA do Pyzuni i budki z kurczakami?
                    • klawiatura_zablokowana Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 19:25
                      Nie zdradzaj fabuły "Wnuczki"!!!
                    • ananke666 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 30.04.14, 21:20
                      vi_san napisała:

                      > I wracając z wakacji na Wenus spotkał w Houston Fryca, który tam był na stypend
                      > ium i to on, posługując się własnymi osobistymi doświadczeniami namówił Fryca n
                      > iechlubnego do podkulenia ogona i zmiatania z NASA do Pyzuni i budki z kurczaka
                      > mi?

                      Nie!!! On mu ZMIENIŁ ADRES MAILOWY!!!
                • kajaanna Klątwa Copocabany 11.01.13, 19:53
                  Poczęty tam Ziutek ulewa jak wściekły, chyba tylko, aby Dać Znać...
                  • kajaanna Re: Klątwa Copocabany 11.01.13, 19:57
                    To jako dopis dla Kkokos:
                    > po odsiadce pojawił się u almy na krótko, a potem ruszył do brazylii.
                  • vi_san Re: Klątwa Copocabany 11.01.13, 20:23
                    Natychmiast sprawdzić kolor oczu Ziutka! Bo może w tej Brazylii na Copacabanie Mareczek spał [w końcu on i tak zawsze śpi] i Ziutek to sprawka Mutrookiego?!
            • guineapigs Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 10.02.13, 20:41
              Uprzejmie prosze, blagam, by ktos z piorem dobrym i znajomoscia sprawy opisal trzydniowy wypad Pyziaka Niemcy - Australia - Niemcy. To jest trudne dla mnie na trasie Warszawa - Jaslo - Warszawa, zakladajac ze w tym Jasle czy Wawie spedze przynajmniej kilka godzin (w koncu JAKIS cel takiej wyprawy byc musi, a jakikolwiek cel, nawet zebranie koszyczka grzybow czy odwiedzenie umierajacej cioci, wymaga czasu) oraz ze podrozuje per avion czyli z Jasionki mam jakies godzine -poltorej autem do Jasla.
        • croyance Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 21:43
          Do nas przyjezdzala kuzynka, corki siostry taty, i po bloku krazyly plotki, ze to corka mojego ojca z jego pierwszego malzenstwa (faktycznie, qzynka byla bardziej podobna do taty kolorystycznie niz np. ja). Plotki nie mialy sensu o tyle, ze kuzynka byla ode mnie mlodsza, ale fakty nie moga przeciez stac na drodze dobrej plotce :-D
          • turzyca Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 12.01.13, 12:12
            po bloku krazyly plotki, ze
            > to corka mojego ojca z jego pierwszego malzenstwa (faktycznie, qzynka byla bard
            > ziej podobna do taty kolorystycznie niz np. ja)

            Mam taka fotke z jakiegos towarzysko-rodzinnego spotkania, na ktorym widac pana w okolicach szescdziesiatki i dwoch chlopakow okolo trzydziestki. Jeden z nich jest synem z pierwszego malzenstwa, a drugi siostrzencem. Musze dodawac, ze to siostrzeniec wyglada dokladnie jak mlodsza wersja wujka? Obydwaj mlodziency sa po prostu bardzo podobni do matek, w efekcie siostrzeniec jest uderzajaco podobny do wujka. Da sie wyjasnic, ale jak sie nie zna calosci ukladow, to sie mozna pogubic. I mozliwosc plotek jest nieziemska. :)
    • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:43
      A swoją drogą ciekawe, kiedy ten rozwód miał miejsce? Tak formalnie. Bo z tego co wiem [ale mogę źle wiedzieć, nie rozwodziłam się i nie mam w planach!] powinien on jakieś papiery podpisać - chociażby ustalające stosunek opieki na dzieckiem [czy też dziećmi] itp? Bo skoro Gaba wzięła ślub z Grzesiem - to musiała mieć FORMALNY, CYWILNY rozwód. Tylko kiedy on miał miejsce? Jak Janusz siedział w niemieckim krymianale na Antypodach?
      • kkokos Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:48
        a w którym roku mila spuściła pijanego janusza po schodach?
      • kkokos Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 17:53
        Bo skoro Gaba wzięła ślub z Grzesiem - to musiała mi
        > eć FORMALNY, CYWILNY rozwód. Tylko kiedy on miał miejsce? Jak Janusz siedział w
        > niemieckim krymianale na Antypodach?

        dowiedziawszy się od wisniaka, że janusza zapudełkowali w 1983, robrojek pomyślał "dlatego poprosił o rozwód". czy to znaczy, że janusz poprosił o ten rozwód w '83?
        • zla.m Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:13
          Z wcześniejszego cytatu wynika, że Pyziak i Gaba Laurę zmajstrowali gdzieś w lutym/początku marca 1984 - bo ona rodziła się w grudniu 1984. Z tego wynika, że Gaba zdrzemnęła się z Mutrookim już po rozwodzie, albo w przerwie pomiędzy kolejnymi rozprawami... Może on w tym więzieniu niemieckim siedział jak u Przybory - " 6 lat (z wykluczeniem jesieni, zim i wiosen)"? To by wiele wyjaśniało. Akurat postarał się o Laurę i na wiosnę musiał wyjechać - żeby lato odsiedzieć...
          • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:25
            "Gaba zdrzemnęła się z Mutrookim" Eeee... No, drzemać to ona może z Grzesiem i Ignacym Grzegorzem za regałem! Z Mutrookim to raczej co innego robiła...
            Rozwiązanie z Przybory mi do łba nie przyszło, ale może to jest to? Trzeba by zapytać w Księdze Gości na jedynie słusznej stronie!
        • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:18
          Ale równie dobrze mógł poprosić o rozwód w 89, kiedy wyszedł. Bo mu by ło wstyd, że tu święta Jeżycka a on po wyroku...
          Na marginesie - z tego "poprosił o rozwód" można by wnioskować, że to Janusz chciał się rozwieść. Pytanie tylko czy plotkarz Robroj, opierając się wyłącznie na zeznaniach Gabuni wie prawdę...
          • kkokos Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:43
            vi_san napisała:

            > Ale równie dobrze mógł poprosić o rozwód w 89, kiedy wyszedł. Bo mu by ło wstyd
            > , że tu święta Jeżycka a on po wyroku...

            nie, wtedy robroj pomyślałby "dlatego poprosił o rozwód" zaraz po informacji o zapuszkowaniu. a on to pomyślał po informacji o dacie zapuszkowania.
            • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 18:50
              "tyz prawda". Chociaż Robroj wolnomyślący, to mógł zaskoczyć z przeskokiem kiku zdań...
              • taria Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 21:10
                Robrojek wyjechał do Łodzi po śmierci matki, która pomagała mu opiekować się osieroconą Bellą, z Gabrysią nie kontaktował się mniej więcej od narodzin Róży w 1981r. (Robert twierdzi, że przez 16 lat, ale skoro był na ślubie Gaby, to najwyżej 15). O tym, że Gaba się rozwiodła, dowiedział się dopiero w 1996r. Nie sądzę, żeby w ogóle się orientował, w którym roku był ten rozwód, kto go zażądał itp. Bazuje tylko na tym, co po latach opowiedziała mu rodzina Borejków (nie mamy pewności, czy szczerze).
                Stąd jego wniosek, że Pyziak poprosił o rozwód, bo był niemieckim więzieniu, to tylko takie "aha, to by pasowało", a nie dowód na to, że ma jakieś informacje, kiedy to dokładnie było. Robroj uwierzył, że Pyziaka zapuszkowali w 1983r. choć fizycznie to mało wykonalne (Janusz wrócił w marcu '83, musiał zdać paszport, na nowy musiałby poczekać parę miesięcy, sama sprawa o przemyt w RFN musiała zająć przynajmniej kilka, kilkanaście tygodni, a i ktoś musiał spłodzić Laurę wiosna '84). Mógł tylko gdybać, kiedy złożono papiery rozwodowe...

                • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 21:30
                  O gwint jasny! Faktycznie! Przegapiłam wyjazd Roba Roja do Łodzi! Czyli on tak na serio guzik z pętelką WIEDZIAŁ o rozwodzie Gaby i losach innych, poznał to WYŁĄCZNIE z dużo [bo co najmniej 15 lat] późniejszych opowieści, kiedy to Borejkowie zdążyli już sobie wybetonować przekonanie, że Janusz to całe zło wszechświata i, niezależnie od tego, jakie były fakty, "sprzedali" wersję, że to ZUY Janusz Gabę porzucił...
          • kajaanna Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 20:25
            > Pytanie tylko czy plotkarz Robroj, opierając się wyłącznien a zeznaniach Gabuni wie prawdę...

            Na zeznaniach Wiśniaka.
            • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 11.01.13, 20:59
              - Kiedy go... zapudełkowali?
              - W osiemdziesiątym trzecim. - Dlatego poprosił o rozwód - pomyślał Robert.
              Czyli, że ON poprosił o rozwód - Robroj wie od Gaby, Wiśniak nic nie mówi o stanie cywilnym Janusza. A prawda niekoniecznie musiała być taka, jak to przedstawiła Gaba.
    • tt-tka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 30.04.14, 18:16
      bardzo mnie rozbawily te spekulacje, mam kilka pomyslow, ale czy mozna/warto wznawiac watek po kilku latach ? tym bardziej , ze wersji brata marnotrawnego nie przeskocze...
      • klawiatura_zablokowana Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 30.04.14, 19:57
        Nie krępuj się, tu wiele wątków ożywa po latach ;)
      • vi_san Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 01.05.14, 22:47
        Pewnie, że warto!
        Pisz koniecznie! :D
    • tt-tka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 04.05.14, 02:45
      wzorem Ignaca w sposob orgiastyczny oddawalam sie lekturze
      watkow januszopyziaczych, ze uscisle
      mala retrospekcja

      druga polowa lat 70-tych - grupka mlodziezy licealnej bawi sie, dyskutuje, flirtuje, wysyla sygnaly dobra, a czasem nawet uczy sie

      poczatek lat 80-tych (w cyklu NIE opisany) - owa mlodziez jest juz po maturze i uwaza sie za dorosla, z prawem do samostanowienia, co jest zgodne z ich wiekiem i z duchem epoki; w rezultacie w lutym 81 roku Gaba zachodzi w ciaze z Pyziakiem poligrafem

      i tu zaczynaja sie schody
      bo oczywiscie sojusz inteligencko - robotniczy jak najbardziej, ale zeby panna Borejko studentka z robociarzem, niechby i uwienczonym matura ? no bez przesady
      Ignaca sympatie propyziacze szlag z lekka trafia, smedzi cytujac Seneke i Aureliusza, co rzecz jasna do niczego nie prowadzi
      Milicja miota sie miedzy hanba nieslubnego macierzynstwa a dyfamia zwiazania corki z tym niegodnym, co wlasnie zaczyna sie stawac zuym w kazdym calu - zycie dziewczynie zawiazal ( a co z jej studiami, jaka przyszlosc ja czeka etc), bezboznikiem jest i jeszcze gotow zrobic panne robotnikowa poligrafowa !!! no nie ma dobrego wyjscia
      Pyziak gdzies tam mieszka (stancja ? sublokatorski pokoj ? hotel robotniczy ?), jak i za szkolnych czasow, ma gdzie przekimac i skarpetki wyprac, ale gabuni ciezarnej tam nie ulokuje przeciez, ze slubem czy bez
      rodzi sie mysl - wyjechac, zarobic na jakas chatynke ( o zarobieniu na samochod mowi Gaba jakis czas pozniej, kiedy uwaza sie za porzucona i jest wsciekla; jeszcze duzo pozniej auto u Borejkow jest symbolem konsumpcjonizmu i wredoty; czyzby poczatek czarnej legendy pyziaczej ?)
      ale dokad wyjechac ? i za co ?
      Janusz jedzie do jedynej SWOJEJ rodziny, do Almy do Torunia
      starsza siostra (o ile starsza, przy okazji ? nawet jesli sporo, to w tamtym czasie nie jest jeszcze najlepsza w gminie specjalistka od gramatyki opisowej; jest mlodym naukowcem bez dorobku, bez pieniedzy i kontaktow) nie zachwyca sie zapewne tym, co jest, ale obiecuje pomoc (nie wykluczam, iz kierowala nia mysl podstepna taka, ze jak Januszek zobaczy kawalek swiata i inne dziewczyny, to nie bedzie taki wyrywny do zeniaczki)

      i teraz powiedzmy sobie otwarcie - Pyziak w Australii NIE BYL
      nie mialby za co pojechac, zwyczajnie
      Alma wyprzedajac sie i zapozyczajac moglaby ewentualnie kupic mu wycieczke do Wiednia co najwyzej
      w Austrii tez byly obozy dla uchodzcow i transporty na antypody, ale wykluczam, by Janusz wtedy zdecydowal sie wystapic o azyl polityczny - przeciez w tym czasie zamierzal zarobic i WROCIC !!!
      po gierkowskim otwarciu na zachod popularne byly wakacyjne zarobkowe wyjazdy studentow, z tym ze raczej do Skandynawii (niejeden z moich znajomych po kilku sezonach zbierania jagod w Norwegii kupil pol chalupy w podwarszawskiej wsi, doslownie dwie izby, czy wynalazl jakis stryszek czy pralnie do adaptacji, ale jeszcze przed dyplomem byli ludzie na swoim, nawet jesli dozywiac sie wpadali do rodzicow); Alma na uniwerku zapewne bylaby w stanie taki wyjazd bratu zalatwic
      szkopul w tym, ze dla Pyziaczka to nie jest wyjscie na tamta chwile - lato konczy sie albo juz skonczylo ( w koncu troche czasu te pieriepaly z Borejkami musialy potrwac, a tez watpliwe, by gaba powiedziala rodzicom o wszystkim nastepnego dnia po zaciazeniu)
      sytuacja robi sie nieznosna, a pomyslow brak, wzglednie sa nierealne
      cdn
      • meduza7 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 04.05.14, 20:49
        Jeśli Pyziak był w Austrii, a Gaba pisała do niego do Australii, to nic dziwnego, że list szedł pół roku ;)
        • tt-tka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 04.05.14, 21:26
          cud mniemany, ze w ogole doszedl :-)
          zwlaszcza ze w Austrii tez go nie bylo...
      • tt-tka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 05.05.14, 01:10
        saga pyziacza c. d. (cz. II)


        mamy przelom lata i jesieni roku panskiego 81 ( o roku ow ! kto ciebie pomni w naszym kraju...)
        sytuacja nadal jest nieznosna
        Pyziak bombardowany sprzecznymi wymogami, a to
        - ma natychmiast ozenic sie z Gaba
        - ma natychmiast odczepic sie od Gaby
        - ma natychmiast skonczyc studia i jako magister poprosic o Gabe
        i jeszcze wiele innych... idzie na piwo, ew. wodke, by znieczulic sie w sposob banalny
        przy tej okazji dochodzi do rozmowy z kumplem z pracy / dawnym kolega ze szkoly / przypadkowym wspolbiesiadnikiem / a najlepiej barmanem
        od swego rozmowcy Pyziak pozyskuje informacje, lub nawet dostaje propozycje zostania dromaderem

        (wyjasniam osobom mlodszym ode mnie i/lub niezorientowanym - w omawianym czasie drastycznie spadla podaz wszystkich towarow, a to, co trafilo do sklepow, rozkupywane bylo na pniu; w takiej sytuacji natychmiast tworzy sie czarny rynek i jest to prawo natury rownie stale, jak prawo zachowania energii; jednostki przedsiebiorcze i z pewnymi zasobami finansowymi stworzyly grupy wyjazdowe skladajace sie z mezczyzn mlodych i krzepkich, ktorym wykupowalo sie wycieczke, najlepiej zbiorowa i oczywiscie krotkotrwala gdziekolwiek na zachod i niedaleko; mlodziez targala plecaki wypchane do ostatecznosci towarem tam chodliwym /np. kawiorem/, a wracala taszczac to, czego w Polsce brakowalo /cytrusy, szampon, rajstopy i wszystko inne/; wymiana byla wylacznie towarowa, do przedsiebiorcy nalezal zakup, zbyt, zblatowanie celnikow, zalatwienie paszportow itd, a mlodzi byli wylacznie od noszenia, stad nazwa "dromader")

        zdesperowany Janusz przyjmuje propozycje
        jezdzi regularnie na pieciodniowe wypady tu i owdzie, co wiaze sie z koniecznoscia porzucenia pracy
        zarobkowo wychodzi na tym dobrze, ale nie tak dobrze, jak sie spodziewal
        - musi ubrac coraz grubsza Gabe i dobrze ja karmic
        - przy okazji musi podkarmiac czesc borejkowskiego plemienia, bo wrazliwe serce nie pozwala mu futrowac prawie zony pomaranczami i paleta dobrych serow, a jej mlodszym siostrom tylko obiecac
        - kompletuje tez wyprawke dla dziecka, a to ubranka, pampersy i inne dobra, oczywiscie nabytki te czyni w Peweksie, bo z zachodu taszczy cudze zakupy i na wlasne juz nie ma miejsca
        - urodziny corki swietowane sa obzarstwem dodatkowym
        krotko mowiac brakow nie ma, ale oszczednosci tez nie

        i nadchodzi pamietny 13 grudnia, kiedy to diabli biora paszporty, telefony , a czesc spoleczenstwa (Borejkowie niewatpliwie) pograza sie w zalobie narodowej

        sytuacja jest jeszcze gorsza niz cztery miesiace wczesniej, zagrozenia roznorakie czyhaja za kazdym rogiem, a atmosfera w domu borejczym jest nie do wytrzymania
        c.d.n.
        • tt-tka Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 06.05.14, 02:31
          saga pyziacza c.d. (cz. III)
          mamy rok 1982
          Ignacy idzie siedziec, wolno przypuscic, ze na poczatku roku, bo taka dupa wolowa zawsze wpadnie jako pierwsza / jedna z pierwszych
          wolnosc osobista Pyziaka tez jest zagrozona, bo
          - zostajac dromaderem rzucil prace, a na niepracowitych w tym czasie czekaja Zulawy Wislane
          - przypomniala sobie o nim Wojskowa Komenda Uzupelnien
          Gabriela martwi sie o ojca, co zrozumiale i dodatkowo umiera z trwogi, ze jeszcze-nie-meza zabierze jej na dluzej armia lub melioracja w/w Zulaw (-ow)
          zatem wykorzystujac nieobecnosc ojca i (chwilowe, spokojnie) zalamanie ewent. wyciszenie matki bierze slub z Pyziakiem, ktory tez woli zalegalizowac zaistnialy stan rzeczy - argumenty Gaby "mamo, a jak go do wojska wezma" (zwlaszcza w TEJ rzeczywistosci) mogly Milicje przekonac, a w pozniejszych latach te swoja zgode "no, niech juz bedzie" bez trudu przeksztalca ona na "pogadalam z nim" w sensie "ja go sklonilam/zmusilam"

          (P.S. w wersji slubu zima przeszkadza troche to zdjecie slubne, na ktorym Robrojek jest "w solennym garniturze", choc tamta zima sroga byla, sniezna i mrozna, ale moze to tylko chwila, a po zrobieniu fotki wszyscy sie cieplo ubrali)

          i tu schody robia sie jeszcze wyzsze

          Pyziak juz mieszka na Roosevelta ( wczesniej, jesli zasiedzial sie i zmuszony byl godzina milicyjna zostac, to spal w kuchni na polowce przeciez), ale pozycje ma jak drugi maz wdowy, ktory bez przerwy slyszy o zaletach swietej pamieci nieboszczyka
          - Drogiemu Nieobecnemu nie dorasta nawet do obcasa pod zadnym wzgledem
          - spychany jest na koniec stolu, bo na honorowym miejscu stoi talerz Tego, Na Ktorego Powrot Wszyscy Czekaja
          - dreczony jest na okraglo strapiona juz od zaslubin twarza Milicji (metoda cichego bolu i dzielnie znoszonego cierpienia, ktora to taktyke potem przez dwa dziesieciolecia skutecznie stosuje Gaba)
          - nie ma nic do powiedzenia ani zrobienia przy malej, bo Pyze zrecznie zawlaszczyla tesciowa , a co zlapala, tego juz nie wypusci ( sceny z OwR - tekst Milicji "Gaba, zajmij sie pierogami, a ja sie zajme Pyzunia"; na pytanie o dziecko "to moja wnuczka" , po czym Gaba wtraca ZAZDROSNIE "moja corka")
          do Pyziaka szybko dociera, ze w tym domu on bedzie tylko i wylacznie mezem corki, ojcem wnuczki i lokatorem niepozadanym, a jak chce miec swoj dom i rodzine, to niestety gdzie indziej to musi byc

          na prace z mieszkaniem marne szanse
          na otrzymanie paszportu zadne (stan wojenny + nieuregulowany stosunek do sluzby wojskowej
          ryzykowac przez zielona granice ?
          zostawic zrozpaczone kobiety bez tego, no, meskiego wsparcia w trudnych chwilach? (no dobra, jedna kobiete, ukochana zone) ?

          Pyziak decyduje sie wziac zycie za rogi i
          - znajomych ze szlaku handlowego delikatnie podpytuje o mozliwosc pracy lub wyjazdu (jedno i drugie na granicy legalnosci)
          - szuka dojsc do pozniejszych etosowcow, by wymoc pomoc dla rodziny ignacowej (no chociaz adwokata zalatwic, aresztowany na poczatku roku Borejko jest zapewne jeszcze przed wyrokiem)
          - uderza (w tajemnicy, bo tego by mu nie wybaczono) do partii, popytac o mozliwosc zalagodzenia / zbagatelizowania / odkrecenia sprawy

          i wszystkie te dzialania zbiegaja mu sie w JEDNA mozliwosc, dajaca widoki na przyszlosc, do przyjecia i niesprzeczna z ogolnie przyjetymi normami
          Pyziak jeszcze zycia nie zna , wiec mozliwosc lapie oburacz, przekonuje Gabe o pozytkach krotkotrwalego w zamierzeniu wyjazdu (nikogo innego przekonywac nie musi, dla Milicji to niech on spada na bambus) i pakuje manatki
          a przy okazji pakuje sie w klopoty na wiele lat...
          c.d.n.
          -
          • mariamm87 Re: Folksdojcz Pyziak w kryminale 06.05.14, 08:42
            pisz dalej!!! Świetne to jest!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka