tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 01.09.14, 17:37 Samolot podchodzil juz do ladowania, a Roza nadal nie wiedziala, jak sie zachowac. Skandal, awantura, cos, co wstrzasnie Fryckiem... Na przeszkodzie stala rzecz banalnie prosta - nie umiala tego robic. Zrobienie dobrej awantury to umiejetnosc jak kazda inna. Niektorzy maja po temu wrodzony talent, inni nabywaja jej droga cwiczen i bledow. Rozy brakowalo i iskry bozej, i treningu. Nawet wzorow do nasladowania, w jej domu awantur nie bylo. Za to z przerazajaca precyzja docieral do niej dramatyzm calej sytuacji - Babi bez swoich rzeczy, bez kluczy do mieszkania, bez ... Fryc musi zrozumiec, ze nie mozna jej tak zostawic ! Wraca najblizszym samolotem, postanowila. Zaraz zadzwoni, powie to. A moze lepiej najpierw dowiedziec sie, kiedy ten samolot bedzie i juz dokladnie podac godzine ? Znowu zaczela sie wahac. Fryderyk wylonil sie z czelusci wirtualnego swiata, obudzil corke, ktora w podrozy bardzo szybko zasypiala i zaczal sie zbierac do wyjscia. Kiedy przeszli juz wszyscy troje przez bramki i formalnosci, Roza zlapala Mile za reke i powiedziala z determinacja - Wracamy ! - Tak postanowilas ? - zapytal spokojnie Schoppe. - Tak ! - rzucila Roza wyzywajaco. Fryderyk postawil walizke i siegnal po portfel. Odliczyl kilka banknotow i podal. - Prosze, twoj bilet. Musisz go przebukowac, rezerwacje masz na niedziele. Nie wiem, ile pieniedzy ci zostalo, ale nie moge teraz dac ci wiecej, to wystarczy na podroz. Na jedzenie wysle ci przekazem, jutro dojdzie. Jesli chcesz napic sie czegos tutaj, musisz wymienic na euro. Co mam powiedziec twojemu ojcu ? Nadmiar tych podanych na surowo rewelacji zastopowal Roze. Przebukowac, gdzie, w kasie ? jak to sie robi ? wymienic... trzeba poszukac kantoru. Nie, najpierw bilet, moze samolot zaraz bedzie. Gdzie o to spytac ? Informacja, trzeba znalezc informacje. Nigdy nie podrozowala sama, w ogole niewiele podrozowala i zawsze te sprawy zalatwial ktos inny, wczesniej rodzina, teraz Fryderyk. Poczula sie zupelnie zagubiona i odruchowo zapytala - A ty nie mozesz ? Choc ten bilet... - Ja chcialem nas trojga w Jenie. Ty chcesz wracac, zalatw to sobie, prosze. Co mam powiedziec twojemu ojcu ? Pytanie o ojca Roza uslyszala juz wczesniej, ale teraz rozzloscilo ja, ze Fryderyk bardziej pamieta o kims... no tak, wlasciwie obcym, niz o rodzinie. - Jak mozesz teraz o tym myslec ? tam Babi zostala sama, bez kluczy, bez rzeczy... - Odeslemy. - Tak, odeslemy - poparla Mila z ozywieniem - ja wcale nie chce jej rzeczy, sa takie brzydkie jak ona. Takie ponure. Fryderyk rozesmial sie krotko, a Roze zatkalo. Nigdy nie slyszala, by ktos tak ocenial kogokolwiek z jej rodziny. O nikim z nich nie myslala, ze jest brzydki albo ponury, zawsze byla utwierdzana w przeswiadczeniu, ze jej rodzina jest wspaniala, taka wyjatkowa. Przez swoich i przez obcych. - Jak ty... jak mozesz tak mowic o babci ? - zapytala slabo. Fryderyk ucial krotko - Szkoda czasu. Walter na nas czeka. Wracamy w niedziele, pozegnaj sie z mama, Milu. Odpowiedz Link
lululemon12 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 01.09.14, 17:48 Fajnie, że Róża zaczyna się budzić. I bardzo prawdziwie ta jej nieporadność i samotność pokazane :). Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 01.09.14, 18:53 Biedna Róża, najpierw w cieniu Tygryska, a teraz będzie tą gorszą mamą przy fajnym tacie. Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 01.09.14, 21:20 moje uszanowanie powinna natychmiast przytać któregoś z naszych, dla spokojności Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 02.09.14, 09:04 - Mama idzie z nami - zaprotestowala Mila. - Mama chce wracac - wyjasnil Fryderyk i corka ze zdumieniem spojrzala na Roze. - Dlaczego , mamusiu ? Chodz ! - pociagnela matke za reke - chce siusiu, jesc i do Mariki ! Na te postulaty Roza zareagowala automatycznie, rozejrzala sie, Fryderyk wzial bagaz i podprowadzil je do toalety. Kiedy wyszly, Mila trzymajac Roze za reke druga reka zlapala dlon ojca i powiedziala radosnie - Idziemy ! - Poczekaj - Roza rozejrzala sie. Gdzie kantor , gdzie jakas kawiarenka ? Nie, przedtem informacja... - zapytamy najpierw, kiedy jest samolot. Moze szybko i tam zjesz... - Samolot juz byl - powiedziala energicznie Mila - teraz na obiad ! Ta rozmowa mogla potrwac i Fryderyk postanowil wyjasnic sytuacje. - Mama chce wracac do domu, bo babcia tam zostala. I chce, zebys wracala z nia. - Obiecalas do Jeny - powiedziala groznie Mila. - Wracamy, coreczko - Roza sprobowala sie usmiechnac, z zamierajacym sercem patrzac, jak corka wrasta w posadzke - babcia zostala sama, musimy. - Nie chce do babci, chce do Mariki - powtorzyla uparcie dziewczynka patrzac na matke z pretensja - obiecalas ! - Musimy - zawsze, gdy ktos byl z niej niezadowolony i okazywal to, Roze zaczynalo mdlic. Corka okazala sie trudniejsza niz Frycek. Na meza byla zla i to jej ulatwialo te na sile robiona stanowczosc, ale dziecko ? - nie mozemy zostac - zrobila krok, ale Mila zaparla sie , pociagnieta za reke odpowiedziala szarpnieciem i Roza zatrzymala sie. Nie chciala sceny, sprobuje wytlumaczyc na spokojnie - tatus musi tu zostac, bo pracuje, ale my - szczesliwa mysl wpadla jej do glowy - przyjedziemy kiedy indziej ! - Nie ! Zostajemy ! - Nalezalo to przewidziec, Rozo - powiedzial bezlitosnie Fryderyk - powiedzialas, ze jedziesz, Mila ci uwierzyla. Mimo wszystko spierac sie z mezem bylo latwiej niz z corka i Roza niebacznie podjela rekawice. - Wytlumacz jej, ze musimy wracac - powiedziala stanowczo. - Nie musicie. Ty chcesz, to nie to samo. Mila chce zostac. - Mila wraca ze mna. - Jak to zrobisz ? - zapytal spokojnie Fryderyk - ona chce zostac. Jej bilet i paszport ja mam. Potrafisz ja przekonac ? Impas. Roza czula, ze nie potrafi, nie pojmowala, jak Frycek moze nie rozumiec, ze one musza, MUSZA wracac i serce jej sie scisnelo, kiedy spojrzala na corke. Mala patrzyla to na ojca, to na matke zdziwionym, nierozumiejacym wzrokiem, niespokojnie. Ale bylo jasne, ze zmuszana podniesie krzyk. Zaapelowac do uczuc, to jej zostawalo, i Roza kucnela przy dziecku, zapytala miekko - Wolisz zostac z tata ? Puscisz mamusie sama ? Stawiac piecioletnie dziecko przed takim wyborem to straszny blad, ktory zemscil sie natychmiast. - To ty wolisz do baby jagi ! Nie chcesz byc z nami ! Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 02.09.14, 21:17 - Samolot juz byl - powiedziala energicznie Mila - teraz na obiad ! geny prababki :D Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 02.09.14, 21:26 geny prababki patrz, a mnie to do glowy nie przyszlo - moze faktycznie Mila nie znosi prababki dlatego, ze jest do niej podobna z charakteru ? ale by sie dzialo, gdyby Milicja dozyla doroslosci Mili... Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 03.09.14, 21:49 Ten oskarzycielski ton Roza uslyszala u Mili pierwszy raz - bywalo, ze mala miala o cos pretensje, ale nie az tak. I "my" w jej ustach zwykle znaczylo "ja i ty", czasem "ja, ty i tata", a teraz, wyraznie ustawiona w opozycji do matki, cofnela sie i spogladala spode lba. Widac bylo, ze czeka na odpowiedz, gotowa do klotni, ale szybciej odezwal sie Fryderyk - Dobre dziecko. Mamusina coreczka - jego glos ociekal sarkazmem, nie gorzej niz u Babi i Roza poczula, ze nieoczekiwanie przybyl jej sojusznik. Zaraz sytuacja bedzie rozwiazana, ktos wreszcie poustawia te porozrzucane klocki... Dopiero ze wzroku meza zrozumiala, ze mowil o niej. - Twoja babka chce cie w Anglii - ciagnal Schoppe tym samym tonem - Mila chce cie tu i miala prawo tego oczekiwac. Ale oczywiscie grzeczna dziewczynka zawsze robi to , czego chce mama albo babcia. Czas dorosnac, Rozo. - Grzeczne dziewczynki ida do nieba, a niegrzeczne tam, gdzie chca - palnela Mila, ktora zaslyszala gdzies to haslo i przyswoila sobie, bo jej sie spodobalo. Triumfalnie spojrzala na Roze. - Przesle ci adres Waltera. Jesli zdecydujesz sie zostac, dojedziesz sama. - Fryderyk odwrocil sie i ruszyl do wyjscia. Mila rozplaszczyla sie na walizce z mina "tylko sprobuj mnie zatrzymac". Oddalali sie szybko i Roza przerazila sie. Sama, w obcym miescie, bez rzeczy, bez slownika... Nawet nie pomyslala, ze gdzie jak gdzie, ale na lotnisku z pewnoscia porozumie sie po angielsku. Jej szkolna niemczyzna wydala sie znienacka uboga i absolutnie niewystarczajaca, a nagle osamotnienie straszne. Gdyby dziecko zostalo z nia, jakos musialaby pozbierac sie i dzialac, ale sama ... nigdy niczego nie robila dla siebie, a teraz... gdzie isc z tym biletem ? moze trzeba bedzie doplacic ? a jesli nie wystarczy jej pieniedzy ? co powie Babi i co ona jej powie, kiedy wroci bez Mili ? To ostatnie przerazilo ja najbardziej. Zlapala oddech i pobiegla za Fryderykiem, gnana strachem, ze maz i corka znikna jej z oczu. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 03.09.14, 22:06 Ależ mi szkoda Róży. Ja wiem, że to dla jej dobra, ale co poradzę na uczucia. No żal mi jej. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 03.09.14, 22:25 Dogonila ich juz przed budynkiem. Fryderyk wital sie z wysokim, chudym blondynem o bardzo sympatycznym usmiechu, Mila robila wrazenie dziecka idealnego - dygnela, podala lapke, cos powiedziala, tez usmiechnieta, zupelnie niepodobna do siebie sprzed paru minut i Roze kolnelo. Jej corka miala wiecej serca dla przypadkowych obcych niz dla niej. Wrazenie rozwialo sie natychmiast - dziecko przytulilo sie do niej i tak samo serdecznie, jak przed sekunda do tego naukowca, powiedzialo - Tez bedziesz niegrzeczna, mamusiu ? - z pelna aprobata, pochwalnie. Czy mozna chwalic kogos za niegrzecznosc, platalo sie Rozy, to bylo zupelnie nowe dla niej, a dla malej ... jakby oczywiste. Nie umiala wychowac wlasnej corki ! Przygnieciona ta pedagogiczna kleska jak automat przywitala sie, jak automat wsiadla do samochodu. Jazda nie trwala dlugo, kolejni ludzie, kolejne wrazenia. Marika, zona, jak sie okazalo, nie asystentka - Roza sama nie wiedziala, skad jej sie wzielo przeswiadczenie, ze to bedzie asystentka, mloda, ladna, przebojowa i pewna siebie - byla kolo piecdziesiatki, jak jej maz, nieduza, bardzo szczupla, ostrzyzona na siwiejacego jezyka, ubrana w legginsy i podkoszulek i z jednym, jaskrawym i ogromnym kolczykiem. Zaraz zgarnela Roze do lazienki, dala goscinne reczniki i poszla, pokrzykujac, ze zaraz bedzie poczestunek, nie wstawiala wczesniej, bo z samolotami nigdy nie wiadomo. Potem kotlowanina przy stole, procz nich dwaj synowie gospodarzy, studenci, pytania o podroz, o zmeczenie, o plany na dzis i nastepne dni. W tym kolowrocie Roza nie zdolala sie przebic ani z pytaniem, ani z deklaracja co do swoich zamierzen. Rozmowa toczyla sie w dwoch jezykach, Walter znal angielski, ale Marika i mlodszy syn nie, francuskiego, ktorym wladali, z kolei nie znala Roza, ze swoim od liceum nieuzywanym niemieckim wyslawiala sie wolno i w bardzo podstawowym zakresie. Obaj fizycy przeprosili i znikneli zaraz po kawie, chlopcy tez po cichu wyszli i przyszla pora wyjasnic, ze ona tylko przypadkiem i na chwile, ze musi wracac. Nieporadnie tlumaczyla Marice, ze zostawila babcie na lotnisku. I niestety spotkala sie z calkowitym niezrozumieniem, tamta w ogole nie widziala problemu. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 00:21 Roza na forum czesto byla okreslana jako bezwolna, ciapa, roszczeniowa idiotka bez wyobrazni, kompletnie nieodpowiedzialna, nieciekawa, bez wyrazu i wiele innych i rzeczywiscie byly powody, by ja tak oceniac zdarzaly sie glosy wspolczucia, jednak duzo rzadziej niz krytyka, a sympatii chyba wcale sobie nie przypominam syndrom DDD plus wyuczona bezradnosc to rzeczywiscie straszna rzecz , nawet tak wspolczujaco i protekcjonalnie trudno kogos takiego polubic a wytrzymac z kims takim jeszcze trudniej, niestety, nawet glebokie poklady dobrej woli ulegaja wyczerpaniu, zwykle predzej niz pozniej Odpowiedz Link
vi_san Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 01:56 Jakiś czas [około tygodnia] byłam poza zasięgiem netu, a teraz takie miłe zaskoczenie... Lektura wciągająca i [Boże mój] jakże prawdziwa! Pisz dalej koniecznie! :D Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 07:49 Oczywiscie, ze postawa Rozy moze draznic- a juz na pewno moze dzialac na nerwy tak daleko posunieta bezwolnosc jaka prezentujme w twoim fanfiku. Ale wciaz jej zal. Byla zawsze dla wszystkich te gorsza, teraz jest takze dla meza. Jesli tak bardzo Fryca draznila, jelsi tak nia pogardzal, to po co sie z nia ozenil? Bo mu Borejkowie kazali? Wady i problemy Rozy w niczym nie zmieniaja faktu, ze Fryderyk traktuje ja tu naprawde paskudnie. Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 08:41 Być może dla Fryderyka to jest - teraz albo nigdy. Ma dosyć nieustannej borejkowskiej "opieki: nad Różą. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 08:50 jesli Fryderyk tak nia pogardzal, to po co sie z nia ozenil ? sama sie nad tym zastanawiam od CP i uczciwie mowiac, nie wiem; podobala mu sie , mieli wspolne dziecko, ale czy to wystarczajacy powod ? probowalam w fiku odpowiedziec, ale dla mnie samej to brzmi srednio przekonujaco, ja tam nie wyszlabym za maz tylko dlatego, ze z mezem bedzie mi wygodnie :-) czy on nia juz wtedy gardzil ? za malo przeslanek, zeby odpowiedziec; jesli po wystepach Ignaca i reszty wrocil do niej i po nia, chyba naprawde mu zalezalo; moze sadzil, ze wystarczy oddalenie od rodziny, zeby Roza znormalniala - nie widzial tego, ze jej problemem jest ona sama, nie jej rodzina, choc oczywiscie praprzyczyna sa stosunki miedzyborejkowe a teraz tez nie tyle to zobaczyl, ile odczul; i nie wiem, czy sam Fryc - nie czytelnik ! - gardzi, czy moze jest rozdrazniony, zmeczony i zniecierpliwiony w najwyzszym stopniu; plus rozczarowanie, nawet jesli chcial zgodnej i uleglej, a nie wiem, czy takiej chcial, to swojej wlasnej, a nie pacynki czy tam marionetki Borejkow mnie zawsze zal bylo Rozy, dlatego w ogole zaczelam to pisac ale widzisz, wlasnie zal, ani sympatii, ani szacunku - mimo ze rozumiem, ze to nie jej wina, i wiem o niej wiecej niz jej wlasny maz Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 09:04 My nie musimy do niej oczuwac sympatii czys zacunku- jej maz powinien, a nie ma tu ani jednego, ani drugiego. Rozumiem, ze trzeba dzialac, ze sytuacja- i bezwolnosc Rozy- wymaga stanowczosci. Ale Fryc traktuje ja w naprawde paskudny sposob. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 09:18 Paskudny, ale jak ktoś napisał wyżej - może i on nie umie sobie radzić z sytuacją, więc robi to, co mu się wydaje, że będzie skuteczne. Pewnie gdyby nie macki Borejków - zwane przez nich więziami rodzinnymi, a przez innych "freudowskimi świństwami" ;-) - ingerujące w rodzinę Róży w stopniu przekraczającym wszelkie normy, bez żadnego szacunku dla niej, Fryca i ich odrębności od ekipy z Roosevelta, Róża zostałaby sobie cichą i spokojną "żoną domową", co niekoniecznie byłoby wyborem życiowym gloryfikowanym przez czytelniczki niniejszego forum, ale wiodłaby normalne życie, odwiedzając od czasu do czasu w Poznaniu matkę/dziadków i teściów. A tak biedaczka miota się między chęcią bycia żoną i matką (co by nie było problemem, gdyby jej nikt z boku (czytaj Borejkowie) nie dyktowali, co i jak ma robić) i jednoczesnym zyskaniem aprobaty rodziny pierwotnej (a to już wyższa gimnastyka, niestety). Nie chcę tu bronić fanfikowego Fryderyka, który istotnie zachowuje się gorzej niż w J., niemniej sądzę, że mało jest ludzi, którzy by sobie świetnie poradzili z nieustającymi ingerencjami (i okazjonalnymi, wybitnie lekceważącymi podawane informacje, sugestie i prośby, najazdami) sarkastycznej i mającej nad żoną sporą władzę psychiczną Milicji. Toteż i F. nie zachował się najlepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o troskę o żonę w tym wszystkim, ale mimo wszystko życzę i jemu i Róży jak najlepiej i liczę po cichu, że umknięcie do Jeny pozwoli na zyskanie jakiegoś dystansu obojgu i początek pracy nad związkiem i okolicznościami rodzinnymi w ogóle. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 09:22 Ja tez bym chciala, zeby udalo im sie popracowac nad swoimi relacjami i zbudowac silna rodizne Roza, Fryc i Mila, zachowujaca zdrowy dystans do klanu Borejkow. Ale ciezko mi to sobie wyobrazic patrzac na obecne relacjie Rozy i Fryderyka. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 09:37 "w wyobrazni wszystko" i tak dalej ale na szczescie zycie czesto przerasta literature :-) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 09:47 No wlasnie wbrew temu co uwaza MM nie wszystko ;-) A zycie owszem, przerasta literature, bo w przeciwienstwie do niej nie musi kierowac sie wewnetrzna logika. Odpowiedz Link
verdana Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 14:55 Bo Fryderyk jest gorszym wydaniem Borejków. Jemu też absolutnie nie zależy na Róży, wcale nie chce, aby się ocknęła i zaczęła podejmować decyzje. Chce tylko wytresować ją tak, aby słuchała tylko pana i władcy, a nie innych osób. Systematycznie odcina ja od rodziny, próbuje również grać dzieckiem - aby Róża pozbawiona była na świecie jakiegokolwiek oparcia i musiała robić to, co Fryderyk karze. W porównaniu z nim Borejowie byli aniołami. Tu mamy d czynienia z facetem, dla którego usprawiedliwienia nie jestem w stanie znaleźć. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 16:13 verdana napisala (Fryderykowi) absolutnie nie zalezy (...) aby (Roza) sie ocknela i zaczela podejmowac decyzje mnie sie zdawalo, ze on probuje stwarzac takie sytuacje, zeby Roza wlasnie musiala sie na cos zdecydowac, a nie slepo sluchala kogos, kto kaze ale byc moze nie wiem, co pisze Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 17:07 Wiesz, zalozenia zalozeniami, a rzeczywistosc swoje, tak to chocby u MM widac ;-) Ja nawet moge uwierzyc, ze Fryc sadzi, ze chce pomoc Rozy, ale jednak na kazdym kroku pokazuje, ze Roza gardzi, ze nie jej w niczym, patrzy na nia z gory- ze w ogole nie jest ona dla niego podmiotem. Zamiast dazyc do normalizacji stosunkow z jej rodzina, ustanowienia zdrowych zasad i granic prywatnosci, dazy do calkowitego zerwania relacji Rozy z rodzina ( takie moim zdaniem bylyby skutki wyrzucenia z domu Borejkow, akcji z policja). A rozgrywanie dziecka przeciw matce uwazam za-w kazdych okolicznosciach- obrzydliwe. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 17:22 Roze zycie uksztaltowalo, jak uksztaltowalo ona jest i ZAWSZE BYLA przedmiotem, nie podmiotem, co wiecej uwaza to , do tej pory przynajmniej, za oczywiste i pozadane przez jej otoczenie, tak to widze nie wiem, czy Fryc chce POMOC Rozy, moim zdaniem on tylko nie chce zyc ZA NIA widzial siebie w tym zwiazku jako meza, a nie nianke Rozy ze nie dazy do normalizacji stosunkow z jej rodzina i woli byc jak najdalej od nich, nie dziwie sie ani troche, pamietajac jego doswiadczenia z Borejkami nie uwazam, by rozgrywal dziecko, Mila ma juz WLASNE sympatie i antypatie pozwole sobie przypomniec, ze Roza nie ma zadnych wlasnych znajomych, zadnych zajec i w efekcie niewiele do zaproponowania dziecku, przez kilka (2-3?) lat w Oksordzie nie dorobila sie niczego w sensie socjalizacji i nawet pracy sobie nie poszukala, nb majac noz na gardle pojecia takie jak samodzielnosc, samostanowienie czy podmiotowosc w odniesieniu do wlasnej osoby sa dla niej calkiem obce albo zgola szkodliwe i nie Fryc ja tego nauczyl Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 17:39 Mam wrazenie, ze ty w kazdym komentarzu tlumaczysz, co masz w glowie, jak chodzi o twoj fanfik. Ja pisze o tym, jak odbieram co, to czytam. I sa to jak wiadac dwa skrajnie rozne obrazy. Ty widzisz Fryca, ktory chce tylko potrzasnac nieco Roza, zeby zrobila sie samodzielna i zaczela za siebie decydowac. Ja widze faceta, pod ktorego Roza, niezaleznie od tego, czy jest bezwolnym cieleciem czy nie, powinna zwiewac, pakujac dziecko. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 17:50 a nienienie:-) zabieram glos w dyskusji jako dyskutantka, czytelniczka, jesli wolisz i pisze o tym, co widze co mam w glowie, to napisze w fiku, nie w komentarzach:-) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 17:53 No coz, musze sie nie zgodzic ;-) Tak jak u MM, to co tobie sie wydaje nt. bohaterow jest inne niz to, co wynika z ich zachowan. Ale to tylko moja opinia i zupelnie sie nia nie przejmuj. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 18:17 sie nie przejmuje :-) ale wiesz, mam wrazenie, ze Ty (i Verdana) oceniacie to malzenstwo przez pryzmat Waszych wyobrazen o tym, jak powinien wygladac dobry zwiazek i dobry partner i nie bierzecie pod uwage, ze to stadlo tworza dwie konkretne osoby, takie jakie sa, i ze ono powstalo pod wplywem okreslonych czynnikow i warunkow od razu asekurancko sie zastrzegam - ja ich nie wymyslilam, ani historii ich malzenstwa, to MM, psze pani ! ja tylko probuje sobie wyobrazic, jak to sie moglo potoczyc dalej Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 18:24 Nie, po prostu inaczej odbieram to, jak zachowuja sie postaci niz tobie sie wydaje, ze je prowadzisz. I to tez nie tak, ze ty ich nie wymyslilas, bo jednak u ciebie sa inne niz u MM. Wzielas jej postacie, ale wzmocnilas ich negatywne cechy. Postacie w fanfiku sa oparte na postaciach MM, ale tu ty je tworzysz. Tylko wlasnie, tworz je i prowadz prosze, a nie tlumacz nam w komentarzach, jaki jest Fryderyk. Za duzo czasu poswiecasz na tlumaczenie nam, co autorka miala na mysli. Pokaz nam w tekscie, co masz na mysli. Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 18:46 Problem z Różą polega na tym, iż ją wychowano w przekonaniu, że babcia ma rację i jest najważniejsza w rodzinie. Gabi została z małym dzieckiem, studiowała i musiała uznać że to Mila ma głos decydujący w wychowaniu małej. Na dodatek Ignacy został internowany i nagle wszystko spadło na głowę Mili, łącznie z pilnowaniem wnuczki. Więc Róża od dzieciństwa miała być grzeczna i nie stwarzać nikomu problemów Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 18:53 Dlaczego "musiala uznac"? To, ze czesc dnia spedzala poza domem, uczac sie, a potem pracujac, jak masa mlodych matek zreszta, w zaden sposn nie zmienialo faktu, ze to ona a nie Mila byla matka i ona miala decydujacy glos jesli chodzi o wychowanie dziecka. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:04 wybacz, gdzie w jezycjadzie slychac ten decydujacy glos gaby w kwestii wychowania ktoregokolwiek z jej dzieci ? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:05 negatywne cechy wzmacniaja sie z czasem... byla o tym mowa kilka postow wczesniej... Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:15 Tak, wzmacniaja sie w pozniejszym wieku, jak sie to ma do Fryca i Rozy? Nie chodzilo mi zreszta o zadne zjawiska psycholgiczne, a o to, ze twoje fanfikowe postacie sa jeszcze gorsze niz u MM. Roza glupsza i bezwolniejsza, Fryderyk zupelnie zimny i bez serca. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:39 przypomnij, prosze, kiedy, w jakich okolicznosciach Roza miala wiecej rozumu i silniejsza wole Odpowiedz Link
verdana Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:28 Na przykład wtedy, gdy nie usunęła ciąży. Gdy spotykała sie z Fryderykiem, którego rodzina niespecjalnie akceptowała. Gdy zajmowała sie dzieckiem i wychowywała je bez wsparcia rodziny, która zdaje sie zakończyła wsparcie na utrzymaniu i deklaracjach. W tej wersji Róża nie jest bezwolna, jest typową ofiarą przemocy domowej. Wiem, że chciałaś napisać co innego, ale tak właśnie wyszło. Odpowiedz Link
slotna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:33 > Na przykład wtedy, gdy nie usunęła ciąży. O tym to raczej dziadek zadecydowal :P > Gdy spotykała sie z Fryderykiem, któr > ego rodzina niespecjalnie akceptowała. Spotykala sie malo romantycznie, ale nie pamietam, zeby Borejkowie go nie lubili, dopiero po wpadce. > Gdy zajmowała sie dzieckiem i wychowywał > a je bez wsparcia rodziny, która zdaje sie zakończyła wsparcie na utrzymaniu i > deklaracjach. A to jakas sensacja, zeby niepracujaca kobieta wychowywala dziecko bez pomocy? Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:41 slotna napisała: > > Na przykład wtedy, gdy nie usunęła ciąży. > > O tym to raczej dziadek zadecydowal :P Róża była zdecydowana urodzić i wychować dziecko od samego początku, zanim w ogóle Ignacy o czymkolwiek wiedział. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:57 ding_yun napisała: > slotna napisała: > > > > Na przykład wtedy, gdy nie usunęła ciąży. > > > > O tym to raczej dziadek zadecydowal :P > > Róża była zdecydowana urodzić i wychować dziecko od samego początku, zanim w og > óle Ignacy o czymkolwiek wiedział. a dla tej katolickiej panny wchodzilo w gre jakiekolwiek inne rozwiazanie? Juz nie wspominajac, ze to przerwanie ciazy wymaga dzialania, utrzymania jej moze dokonac dosc pasywna istota. Jak historia dowodzi, kobieta bez podstawowych funkcji mozgowych tez. Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:01 Zaraz, Róża nie mogła usunąć ciąży, bo byłoby to niezgodne z prawem . Nie była to ciąża z gwałtu, ani nie zagrażała jej życiu. Na ot żeby usunąć nielegalnie nie miała pieniędzy Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:24 > a dla tej katolickiej panny wchodzilo w gre jakiekolwiek inne rozwiazanie? > Juz nie wspominajac, ze to przerwanie ciazy wymaga dzialania, utrzymania jej mo > ze dokonac dosc pasywna istota. Jak historia dowodzi, kobieta bez podstawowych > funkcji mozgowych tez. Wychowanie w katolickim domu nie czyni z nikogo osoby, która w życiu nie podejmie decyzji niezgodnej z nauką KK. Gdyby tak było w Polsce niemal nie istniałyby nie tylko aborcje, ale także antykoncepcja i seks przedmałżeński. Istnieją i mają się dobrze. O Róży katolicyzmie wiemy tyle, że chodzi z rodziną do kościoła poświęcić palmy w Niedzielę Palmową. Nie stanowi to o jej głębokiej religijności. Utrzymanie ciąży nie wymaga funkcji myślowych, ale deklaracja, że chce się dziecko z niechcianej ciąży urodzić i wychować jest już jakąś decyzją. Róża nie jest bezwolną marionetką, która na wieść o ciąży reaguje paraliżującą histerią, a następnie rodzi dziecko bo rodzina nie chce słyszeć o innym rozwiązaniu. Jest kobietą, która taką decyzję podejmuje sama zanim komukolwiek mówi o ciąży. Odpowiedz Link
slotna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:30 Ale czy to w ogole byla decyzja? Raczej oczywista oczywistosc, ciazy sie NIE przerywa, a dziecko to jest cos wspanialego, niemalze jedyny powod do zycia dla kobiety. Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 08:51 slotna napisała: > Ale czy to w ogole byla decyzja? Raczej oczywista oczywistosc, ciazy sie NIE pr > zerywa, a dziecko to jest cos wspanialego, niemalze jedyny powod do zycia dla k > obiety. > Pogląd, że ciąży się nie przerywa (albo przerywa się ją tylko w skrajnych przypadkach) jest poglądem wielu znanych mi kobiet. Nie są wszystkie pasywnymi bezwolnymi idiotkami. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 09:41 > Pogląd, że ciąży się nie przerywa (albo przerywa się ją tylko w skrajnych przyp > adkach) jest poglądem wielu znanych mi kobiet. Nie są wszystkie pasywnymi bezwo > lnymi idiotkami. Bo to nie jest zaleznosc rewersywna. Odpowiedz Link
slotna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 22:43 > Pogląd, że ciąży się nie przerywa (albo przerywa się ją tylko w skrajnych przyp > adkach) jest poglądem wielu znanych mi kobiet. Nie są wszystkie pasywnymi bezwo > lnymi idiotkami. Ale wiesz na co odpisywalam, prawda? Na informacje, ze sama podjela decyzje i to w domysle trudna. Moim zdaniem nie bylo tu _zadnej_ decyzji do podjecia, bo j.w. - ciazy sie nie usuwa. Odpowiedz Link
verdana Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 16:28 Poza tym , o ile pamiętam, Róża jest w ciąży. I w tej ciąży jest tresowana, stresowana, maż wyrzuca jej rodzinę z domu, nie liczy sie z jej stanem. Ma gdzieś, jak to się odbije na dziecku - byle żona była mu posłuszna, jechała tam, gdzie on chce, słuchała sie tego, co on mówi, nie kontaktowała sie z rodziną, której on nie akceptuje. Nie, przepraszam bardzo - to jest swołocz, a nie mąż. Może miało być inaczej, ale facet, który tak traktuje ciężarną żonę nie jest lepszy od damskiego boksera. Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 12:51 > mnie sie zdawalo, ze on probuje stwarzac takie sytuacje, zeby Roza wlasnie musi > ala sie na cos zdecydowac, a nie slepo sluchala kogos, kto kaze Znam doskonale osobę podobną do Róży, tyle że dużo starszą, w tej chwili dobiega siedemdziesiątki. Pani ta przez całe życie ślepo słuchała męża - nawet nie żeby uważała, że żona ma być posłusznym podnóżkiem, mam wrażenie, że jej tak było wygodnie. Nie musieć o niczym decydować, nie ponosić odpowiedzialności. W kłótniach zawsze ustępowała - "bo ktoś musi być mądrzejszy". Efekt jest okropny - mąż został wbity w przekonanie nie, że "ktoś był mądrzejszy", tylko że on, mąż, ma zawsze rację. To on podejmuje wszystkie decyzje. Żona zajmuje się wyłącznie robieniem codziennych zakupów i gotowaniem (nadmienię, że pracowała zawodowo przez 40 lat i w pracy była uważana za świetnego, kompetentnego i lubianego pracownika). Ma prawo jazdy, ale nie jeździ, bo przecież mąż zawiezie. Nie umie wysyłać smsów ani korzystać z poczty elektronicznej, mimo że ją ma (mąż założył), bo z góry założyła, że nie umie i się tego nie nauczy, bo to za trudne. Rachunki od lat opłaca mąż, przez internet. Na każde pytanie męża (nawet dotyczące koloru ścian w sypialni) odpowiada "ja nie wiem, ty zdecyduj". Tak sobie ostatnio myślałam, że jeśli ten mąż umrze wcześniej niż ona, ona stanie się potwornym ciężarem dla swoich dzieci. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 16:58 Moge sie podpisac pod kazdym slowem, dokladnie tak samo to odbieram. I Roza z fanfiku, jesli faktycznie mialaby na skutek terapii ocknac sie i wzmonic, powinna od tego fanfikowego Fryca uciekac w te pedy. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:27 nie odmowie sobie :-) juz kilka osob dosc stanowczo uznalo, co powinna zrobic Roza po terapii (uciec) przypominam, ze zadaniem terapeuty jest uzmyslowic pacjentowi, jakim mechanizmom i uwarunkowaniom podlega i nauczyc go radzic sobie z tym w zadnym wypadku NIE JEST zadaniem terapeuty ksztaltowanie pacjenta, zwlaszcza na swoj obraz i podobienstwo dorosly czlowiek na ogol nie pozbywa sie swoich cech i nie nabywa nowych , tylko po terapii z otwartymi juz oczami probuje zyc tak, jak jest to zgodne z jego charakterem nie wiemy (tzn ja juz wiem, ale nie powiem ! przed czasem) , co zrobi Roza po terapii moze, jak sugerowano juz na forum, uzna , ze w domu bylo jej najlepiej i wroci do borejlandu ? moze trzezwo oceni swoje zasoby umyslowe i dojdzie do wniosku, ze Fryc jest supermen, taki stanowczy i taki madry i lepiej wie ? moze zobaczy w sobie ofiare strazniczek patriarchatu i zostanie wojujaca feministka ? moze swoje przemyslenia zacznie spisywac na blogu , a przytomny wydawca zrobi z tego hit pt "jak z kiepskiej zony stac sie wzorowa zona i znalezc w tym szczescie", Roza stanie sie osoba majetna i celebrytka, a Borejkow od tego lansu w plugawych mediach szlag trafi ? moze ucieknie do ojca i powie mu, zeby teraz on nia kierowal, bo inni zle to robili ? dobre rady typu "uciekaj od niego , dziewczyno" czesto potykaja sie o zagadnienie "uciec, ale dokad ?" Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:31 Proponuje mniej capsa, naprawde rozumiemy o co ci chodzi bez krzyczenia na nas. I nie, nikt tu nie sugerowal, zeby terapeutka ksztaltowala w jakimkolwiek stopniu Roze czy pchala ja w strone jakich rozwiazan, skad w ogole taki pomysl? Tyle ze ja ( i nie tylko) sadze, ze wlasnie doznawszy przebudzenia, osoba taka jak Roza moglaby jednak uznac, ze ma dosc meza tyrana, ktory jej nie szanuje, nawet nie lubi, uwaza za idiotke o krowich oczach, koszmarnie traktuje jej rodzine i zabrania jej z nia kontaktow i po prostu od niego odejsc. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:43 Mniej capsa ? W całym wywodzie był tylko jeden :) A krzyczeć można także minuskułą. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:45 Jestes tt-ka, ze odpowiadasz na malu zarzut pod jej adresem? W jednym z poprzednich postow tt-ki byly takze podreslenia capsem, rozumiem ze dla tych wspoldyskutantow o slabszych rozumkach. Tak, krzyczec mozna na rozne sposoby, ale netykieta zawziela sie jednak na capsa. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:10 dakota napisala byly podkreslenia capsem, rozumiem, ze dla tych wspoldyskutantow o slabszych rozumkach nie, zle rozumiesz zupelnie bezpodstawnie przypisujesz mi swoje wlasne przypuszczenia podkreslam to, co uwazam za najwazniejsze w danym zdaniu z osobami, ktore podejrzewam o posiadanie slabszych rozumkow, nie dyskutuje ani nie koresponduje z zasady Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:50 wlasnie doznawszy przebudzenia, osoba taka jak > Roza moglaby jednak uznac, ze ma dosc meza tyrana, ktory jej nie szanuje, nawe > t nie lubi, uwaza za idiotke o krowich oczach, koszmarnie traktuje jej rodzine > i zabrania jej z nia kontaktow i po prostu od niego odejsc. Dokad? Do rodziny, ktora na pewno jej nie szanuje? I ktora pewnie bedzie nia pogardzac, bo bycie rozwodka to mniej wiecej taka hanba jak bycie panna z dzieckiem? Tym bardzie ze Rozyczka w przeciwienstwie do Gabusi Fryca brala przed oltarzem, wiec po odejsciu od Fryca nie ma szans na bycie porzadna zona. Bo zeby odejsc w cholere i zaczac zycie na wlasna reke trzeba znacznie wiecej niz przebudzenia. A ze przebudzona zone Fryc prawdopobnie zacznie jesli nie lubic, to przynajmniej szanowac, to i powod do odejscia zaczyna zanikac. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 19:57 Oby zaczal. Naprawde sie uciesze, jesli takie beda losy tych postaci. Na razie widze bezwolna idiotke i przemocowego cyborga, i boje sie, ze nigdy w tym zwiazku nie bedzie cienia rownowagi czy szacunku. Odpowiedz Link
meg_mag Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 20:05 nie wiem juz, gdzie sie dopisac, wiec dopisuje sie tu ja bardzo podziwiam Fryca, ze jeszcze do tej pory nie zabral malej Mili i nie uciekl na Antypody od tej galaretowatej mamalygi, z ktora zdarzylo mu sie wpasc i ktora moze na swoj sposob kocha (a na pewno kocha corke i to dla niej na swoj nieporadny sposob usiluje zawalczyc o rodzine) ja bym te koszmarna zone odeslala do jej ulubionej rodziny ciupasem, nienawidze tego typu osob i traktowalabym je jeszcze gorzej niz on ale wierze, ze uda mu sie Rozyczka na tyle potrzasnac, ze ta w koncu dorosnie psychicznie i dotrze do niej, ze ma dziecko z Frycem, a nie dziecko ze swoja mamunia i babcia, Roza musi sie zdecydowac, czy kocha bardziej meza i dziecko, czy swoich krewnych Odpowiedz Link
lululemon12 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:15 turzyca napisała: > /odejść/ Dokad? Do rodziny, ktora na pewno jej nie szanuje? Dodałabym jeszcze: jak uciec? Z Milą czy bez? Fryc to jednak nie Pyziak, o córkę na pewno by walczył. I nie jestem wprawdzie ekspertem od prawa rodzinnego, ale sądzę, że miałby spore szanse na wygraną. Róża nie ma zawodu, pracy, szans na zapewnienie córce równie dobrych warunków socjalnych, ma za to pewne problemy psychiczne (ok, Fryc też, ale chyba mniej niekorzystnie wpływające na dziecko; Mili na swój sposób potrafi okazywać uczucie). A na zostawienie córki z ojcem Róża na pewno by nie przystała, aprobaty klanu też raczej nie mogłaby oczekiwać. A jeśli wreszcie się przebudzi, łatwiej będzie strząsnąć kontrolę męża niż lepkie ciepło Borejków. Ostatecznie Fryc to automat, na zanik problemu powinien zareagować wycofaniem artylerii. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:38 Fryc to jednak nie Pyziak, o córk > ę na pewno by walczył. I nie jestem wprawdzie ekspertem od prawa rodzinnego, al > e sądzę, że miałby spore szanse na wygraną. Róża nie ma zawodu, pracy, szans na > zapewnienie córce równie dobrych warunków socjalnych, Niezaleznie od tego wszystkiego w gre jeszcze wchodzi konwencja haska - dla malej Mili dom jest w Oksfordzie, tam ma swoje lozeczko, swoja szkole, kolezanki. Nie wolno tego dziecku zabierac bez dobrych powodow. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:42 Szkoly akurat nie ma, bo ktos zapomnial ja tam poslac :P Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 22:13 "Szkoly akurat nie ma, bo ktos zapomnial ja tam poslac :P" Nie no, Mila w tym czasie ma ferie. Retro-story, mieszkanka Oksfordu, potwierdziła (tak mi się wydaje, że to była Retro-story), że tamtejsze szkoły mają w różnym czasie ferie, a więc w czasie, w którym rozgrywa się akcja fanfika, tak właśnie jest, a w wersji "do druku" można o tym odrębnie wspomnieć. Nie zapominajmy, że czytamy fanfik "in statu nascendi", jeszcze przed redakcją. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 23:02 Przedszkolakow konwencja haska tez dotyczy. A robocze ustalenia redakcyjne, ze Mila ma ferie, moim zdaniem rowniez obowiazuja. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 23:04 Zostalo ono zrobione po fakcie, bo autorka sama przyznala, ze nie sprawdzila od kiedy w UK idzie sie do szkoly, ale OK, niech bedzie, ze jest takie redakcyjne ustalenie. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 20:02 Zgadzam się z Tt-tką w sprawie terapii, a także w sprawie tego, że ludzie z trudnościami wyniesionymi z rodzin pierwotnych nie będą zachowywali się jak idealni partnerzy, ani też na gwizdek nie będą zmieniali się w super asertywnych, mających pomysł na siebie, darzących siebie samych szacunkiem itp. Proces zmian i dojrzewania w interakcji z osobą, która powoli zmienia się, jest zazwyczaj bardzo długi. Jako czytelniczka fanfika z całą mocą twierdzę, że Frycek nie przejawia tu cech, które przypisują mu Dakota i Verdana. Pogarda dla partnerki, rządzenie nią, odizolowywanie od rodziny itp. objawiają się jednak inaczej, niż zostało to opisane. Ja widzę w tym fanfilu Fryderyka jako człowieka, który ma pewne cechy osobowościowe, które akurat mnie przeszkadzałyby (m.in. introwertyzm, przesadnie naukowe i konkretne podejście do życia, trudności z okazywaniem uczuć), ale to nie ja za niego wyszłam, więc może komuś innemu to odpowiada, natomiast widzę, że jemu zależy na Róży, na swój sposób troszczy się o nią i myślę, że jednak kocha ją i chce z nią być i budować rodzinę, a także chciałby, żeby była dla niego partnerką i troszczyła się wraz z nim, przede wszystkim, o rodzinne gniazdo. W momentach, w których łapie się na tym, że Róża swoją bezwolnością i innymi zachowaniami budzi w nim okropne uczucia, przejawia autorefleksję i nie ma w sobie zgody na "wyhodowanie w sobie oprawcy". Tak to widzę. Czytamy ten sam fanfik, ale wierzcie mi, mężczyzna, który by czuł do Róży pogardę, był zimny i nie miał dla niej żadnych uczuć, stanowiłby zagrożenie, stosowałby przemoc psychiczną itp., zachowywałby się zupełnie inaczej - przede wszystkim, jestem stuprocentowo pewna, że nie odmówiły sobie wyzywania jej i dogadywania jej, punktowania jej niedociągnięć, poniżania albo złośliwego budowania czegoś takiego, że jest dla niej niedostępny i, na przykład, nie da jej pieniędzy, nie zostawi kluczy, nie podwiezie, nie zrobi zakupów, choć trzeba itp., nie odzywa się do niej, jak ona pyta itp. Nie odmówiłby sobie też zachowań takich jak decydowanie za nią albo stosowanie szantaży i gróźb, a też i terapia Róży na 100% nie byłaby mu na rękę. Moim zdaniem w fanfiku WCALE nie mamy do czynienia z tym, co u MM, że koncepcja autorki swoje, a postaci swoje. U Tt-tki postaci są do bólu prawdziwe i ja widzę u Frycka właśnie te niuanse, że zachowuje się z jednej strony oschle i stawia Różę w trudnych sytuacjach, w których musi ona konfrontować się ze swoim uzależnieniem od rodziny pierwotnej itp., ale też doskonale widać to, że jednak zależy mu na niej i jest daleki od pogardzania ją czy robienia czegokolwiek specjalnie w tym celu, aby sprawić jej cierpienie - a to jest właśnie definicja przemocy (celowe działanie, które ma na celu sprawienie drugiej osobie bólu, cierpienia). Ja tego u Frycka nie widzę. Widzę natomiast bardziej taką "twardą miłość", jaką czasem wdrażają osoby współuzależnione wobec bliskiej osoby uzależnionej. W przypadku Frycka możliwe, że nieudolnie stosowaną, ale zawsze będącą miłością. No i ważne odnotowania jest to, że Fryckowi zależy też na spotkaniu Róży z ojcem. On wie, że to jest ważny element życia Róży jakoś uporządkować swoje uczucia do ojca, może coś od niego otrzymać, może jakieś wsparcie, może jakieś potwierdzenie jej wartości, może jakąś pomoc w stawianiu czoła toksycznej rodzinie, w której się wychowała. Gdyby jej nie kochał, nie robiłby tego wszystkiego. Nie wymieniłam "co świadczy o tym, że mu zależy, że kocha" itp., ale to wszystko JEST W FANFIKU. Może poczytajcie uważnie od początku raz jeszcze. Tu mamy niesamowicie ciekawy i bliski życia przykład, że ktoś dopiero powinien nauczyć się wyrażać i okazywać uczucia, bo na razie nie umie okazywać ich słowem, przytuleniem itp., natomiast te uczucia ewidentnie ma i to widać w fanfiku. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:28 Dodam jeszcze, że zgadzam się z Tt-tką w całej rozciągłości. Z moich doświadczeń i obserwacji wynika również to, że nie tylko u starszych osób, ale i u młodych - co widać szczególnie na przykładzie związku, który te osoby tworzą, jeśli tworzą - z biegiem czasu pewne ich cechy negatywne nasilają się. W ogóle w każdym związku, a już na pewno w związku, w którym tworzące go osoby nie są świadome swoich problemów i nie zaczęły jeszcze nad nimi w odpowiedni sposób pracować, występuje pewna dynamika dążąca do "udoskonalenia się" mechanizmów, które te osoby połączyły. Na przykład, jeżeli na początku jedno jest dominujące, a drugie uległe, to z czasem to pierwsze robi się jeszcze bardziej dominujące, a to drugie jeszcze bardziej uległe. Albo jeżeli jedno ma tendencję do uciekania w używki, pracę itp., a drugie buduje swoje życie tylko na tym pierwszym, to to pierwsze będzie jeszcze bardziej uciekało w używki, w pracę itp., a to drugie będzie jeszcze boleśniej odczuwało to, że ta osobajest nieobecna i nie buduje takiej więzi, jakiej by sobie życzyło i będzie jeszcze bardziej koncentrowało się na tym, co jest treścią jego życia, czyli na coraz bardziej nieobecnym i niedostępnym partnerze i będzie to źródłem rozpadu więzi dla obojga. Tak to działa, dopóki te osoby jakoś nie połapią się w tym i nie zechcą czegoś zmienić, a nade wszystko zrozumieć "gdzie ja w tym wszystkim jestem" i jeżeli nie zechcą jakoś nad sobą pracować, nad najtrudniejszymi dla siebie rzeczami. Oczywiście, im trudniejsze były sprawy wyniesione z domu rodzinnego, tym to "nasilanie się" mechanizmów jest większe i tragiczniejsze w skutkach. A także, bardzo często, osoby będące DDD albo DDA mają wielkie trudności w ogóle z uświadomieniem sobie tych mechanizmów oraz ze zmianą ich własnym wysiłkiem. Najczęściej do tej zmiany potrzebują pomocy z zewnątrz, bo bardzo silne jest u nich tkwienie w tych mechanizmach i trudno jest im też znaleźć w sobie siłę i oprzeć się na czymś w sobie samym. Najczęściej bowiem znajdują oparcie jedynie w odgrywaniu znanej i "oswojonej" przez siebie roli (maskotka, bohater, niewidzialne dziecko, kozioł ofiarny, "sojusznik współuzależnionego" i ich odmiany) i poza tę rolę bardzo trudno jest im wyjść. Jest ona jedyną bezpieczną rzeczą, jaką znają, jedynym gruntem pod nogami. Oczywiście, na szczęście, w obecnych czasach jest większa dostępność wiedzy o tym, zasięgnięcia fachowej pomocy, a także spotkania jakichś pomocnych i dobrych ludzi na swojej drodze, którzy mogą wesprzeć, pokierować ku terapii czy coś. Tak więc, bywa, że ktoś taki połapie się jakoś i zrobi jakiś krok ku zmianie. Natomiast to, że u ludzi pewne cechy destrukcyjne nasilają się (zwłaszcza w związku z drugą osobą), jest po prostu faktem. Tak więc, w fanfiku to właśnie obserwujemy: mechanizmy, które połączyły Różę i Frycka były najpierw słabsze i mniej kłopotliwe, a teraz nasiliły się i stały się dla ich więzi niszczące. Na szczęście, jako czytelnicy, jesteśmy świadkami momentu, w którym jest szansa na jakieś zatrzymanie tego procesu i uzdrowienie ich związku, drogą nabrania świadomości i wdrożenia pracy nad sobą. A każde ma nad czym pracować. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 21:34 Byloby dobrze, gdyby oboje byli w stanie zobaczyc problemy, jakie maja. Na razie mam wrazenie ze Fryc widzi tylko wady Rozy, podczas gdy on sam w swoich oczach jest bez wad. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 12:42 Roza najprosciej, jak sie dalo, wyjasniala - babcia; starsza osoba; zostala na lotnisku; bez swoich rzeczy; bez pozegnania; zostawiona bez slowa; bez wnuczki i prawnuczki; nie zna jezyka; zawsze przyjezdzala z kims, z jej, Rozy, mama albo tesciowa. A Marika swoje - latala juz, a wiec wie, co i jak; jest zdrowa i pelnosprawna, prawda? dobrze, ze bez bagazu, targanie walizki moze byc uciazliwe dla starszej osoby; wiedziala przeciez o wyjezdzie do Niemiec, zaplanowanym i umowionym duzo wczesniej; zalogi sa dobrze wyszkolone i babcia znajdzie pomoc; personel lotniska zawsze zdola porozumiec sie z osoba obcojezyczna, jesli zajdzie taka potrzeba; skoro Roza tak sie niepokoi, niech zadzwoni i upewni sie, ze wszystko w porzadku. Otoz dzwonic Roza nie chciala. Z przerazliwa jasnoscia dotarlo do niej, ze na telefon jest za pozno, nalezalo zadzwonic zaraz z samolotu i zapowiedziec natychmiastowy powrot, a teraz juz niczego nie wyjasni. Marika spojrzala na nia, zapytala o personalia babki i sama porozumiala sie z lotniskiem. Starannie literujac nazwisko doczekala sie odpowiedzi i z pocieszajacym usmiechem powiedziala - Nie musisz sie martwic, wszystko w porzadku. Babcia bez problemow wsiadla w samolot, leci juz do Polski. Roza swietnie wiedziala, ze nic nie jest w porzadku, ale swoich rozterek i lekow nie umiala wyrazic zrozumiale. Albo Marika, przyzwyczajona do seniorow samodzielnych i samowystarczalnych, nie byla w stanie tego pojac. Zaraz zreszta pojawily sie kwestie praktyczne - przy rozpakowywaniu rzeczy okazalo sie, ze Roza nie ma nawet majtek na zmiane. - Zgubiono twoj bagaz ? - zatroszczyla sie gospodyni - nie wzielas ? - taktownie pohamowala zdziwienie i szybko zaproponowala - wyskoczymy do Woolwortha, niedaleko i niedrogo. Kupisz, co potrzeba. Rozy zrobilo sie strasznie glupio, miala tylko funty i niewiele i juz nie chciala wydawac pieniedzy, ale Mila az pisnela z radosci,kiedy jej przetlumaczono, tak dawno nie byla z mama na zakupach ! Pojechaly. Marika byla dobrze zorganizowana - bank, Woolworth, Rossman i jeszcze jakis indyjski sklep w poblizu. Szczoteczka do zebow, szczotka do wlosow, podstawowe kosmetyki, skarpetki, bielizna, dwie bardzo twarzowe bluzki z posezonowej wyprzedazy, pizama i szerokie, bufiaste spodnie z indyjskiej bawelny pochlonely wszystko, co Roza miala z tamtych oksfordzkich i tych lotniskowych, nawet gospodyni z usmiechem troche dolozyla tlumaczac, ze to zaden klopot, Walter z Frycem rozlicza sie, a ona, Roza, nie moze zostac bez niczego. Wieczorem Roza juz wykapana, w szlafroku Waltera i jego klapkach siedziala i czekala, az z suszarki wyjda jej nowe, od razu wyprane rzeczy, popijala swoja ulubiona jablkowa herbate i gadaly z Marika ot tak, o wszystkim i o niczym. Na towarzystwo mezow nie ma co liczyc, beda pracowac dniami i nocami. Marika w szkole bedzie do drugiej, starszym synem, tym mowiacym po angielsku, mozna dysponowac do godziny dwunastej, potem ma zajecia, czy Roza woli zjesc na miescie, czy z mala w domu, czy poczeka na nia z obiadem ? Bedzie przygotowany rano, tylko podgrzac. Do planetarium Mila chce isc z obojgiem rodzicow, Marika to wie, ale inne atrakcje tez sie znajda, Fabian pokaze albo, jesli Roza woli, na kilka dni mozna zalatwic dziecku kilka godzin dziennie w przedszkolu. Grupy sa nieduze, znajdzie sie miejsce, sporo imigranckich dzieci, tak ze bariera jezykowa nie stanowi problemu. Te ostatnia propozycje Roza stanowczo odrzucila, przerazona kosztami, stanelo na tym, ze przed poludniem wyjda z Fabianem, a potem sie zobaczy. Polozyla sie stosunkowo wczesnie, bardzo zmeczona. Konwersacja w zapomnianym juz troche jezyku wymagala ciaglego napiecia uwagi, ale teraz nie musiala juz uwazac, zostala sama ze swoimi myslami i nie byly to mysli przyjemne. Wrocil strach. Jak wytlumaczy to wszystko, jak sie usprawiedliwi ? Jak sie zachowac wobec Frycka, po tym wszystkim, co zrobil i powiedzial ? Co z Mila, ktora objawila poglady i pojecia, jakich matka u niej dotad nie spostrzegla ? I taktyka tez zawiodla, chciala narozrabiac, a nie umiala, wcale nie skupila na sobie uwagi, przeciwnie, zostala koncertowo olana. Moze to lepiej, probowala pocieszyc sie Roza. Wtedy, kiedy rodzina skoncentrowla sie na niej i jej sprawach, tez nie bylo dobrze. Ten obiecany domek i przyszlosc ze swoimi , tak, to wtedy bylo pierwsze powazne spiecie z Frycem. Stanal na glowie, zalatwil ten Oksford i powiedzial "ja jade , a ty jak chcesz". Nie doslownie, ale taki byl sens. Czy to juz wtedy znaczylo "chce ciebie, ale twojej rodziny nie" ? Nie protestowal, kiedy przyjezdzaly, rozmowy byly zwykle pod jego nieobecnosc i nawet nie to, zeby sie z nimi kryla, tak wyszlo, jego wiecej nie bylo w domu niz byl. To sie zmienilo, kiedy wydaly sie te dlugi i nawet nie tak zaraz. Kiedy to, przeciez niedawno... Wtedy, kiedy wrocila z placzem z terapii ? Zdenerwowal go telefon mamy czy to, ze ona , Roza, plakala ? Zobaczyl jej lzy czy zauwazyl ja sama ? Lepiej zostac niezauwazalna, myslala juz w polsnie Roza. Jej zycie w rodzinnym domu tak plynelo i bylo dobrze, bez konfliktow, bez trudnych spraw. Nie widzieli jej, ale i nie mieli pretensji. Roza nigdy w zyciu nie nazwalaby tego sposobu na zycie, tej strusiej polityki technika przetrwania. Zawsze tak bylo i niech nadal tak bedzie. Znowu zamiast stawic czola postanowila schowac glowe w piasek. Jakos sie ulozy. Z tym usnela. Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 11:37 "nalezalo zadzwonic zaraz z samolotu" ????? Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 11:41 Może zaraz po wsiąściu, jeszcze zanim nakazano wyłączyć komórki. Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 11:40 > Marika spojrzala na nia, zapy > tala o personalia babki i sama porozumiala sie z lotniskiem. Starannie literuja > c nazwisko doczekala sie odpowiedzi i z pocieszajacym usmiechem powiedziala > - Nie musisz sie martwic, wszystko w porzadku. Babcia bez problemow wsiadla w s > amolot, leci juz do Polski. O ile mi wiadomo, linie lotnicze nie udzielają takich informacji, a już na pewno nie przez telefon. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 12:11 Moim zdaniem sprawdzic mozna byloby jedynie, ze dany lot odlecial zgodnie z planem, a nie z kim na pokladzie. No i mam duze watpliwosci co do tego, ze nie ma sie co martwic faktem, ze Mila nie zna jezyla, pomoc i tak dostanie. Ale jak o nia poprosi? jak wytlumaczy na czym polega jej sytuacja i jak mozna jej pomoc? Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 12:28 No tak, ale jeśli ktoś dzwoni na lotnisko zapytać, czy nie zgłosiła się do informacji jego babcia, która się zgubiła, to muszą coś odpowiedzieć. Np. że się owszem zgłosiła, ale już odleciała. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 12:30 Moim zdaniem na pytanie, czy nie zglosila sie babcia, mogliby odpowiedziec jedynie, ze nie, nie zglosila sie. I dalej nie byliby w stanie poinfoirmowac, ze na pewno odleciala. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 12:33 Tfu, co ja pisze. W sytuacji jesli sie zglosila do informacji i dostala pomoc, owszem, powiedzieliby ze tak, juz wszystko w porzadku, pokierowalismy ja do samolotu itd. Ale informacje pt. czy pani taka i taka wsiadla na poklad samolotu byloby ciezko uzyskac. Odpowiedz Link
sta-fraszka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 20:35 Mi udzielono - czekalam na kolezanke, nie bylam pewna, czy zdazyla na przesiadke. Powiedziano mi, ze zdazyla i jest w samolocie. Nie wiem, czy pan sie nade mna zlitowal czy dobrze mi z oczu patrzylo, ale dokladnie tyle mi powiedziano. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 14:39 Mila nie spala. Podekscytowana i po drzemce w samolocie nie mogla usnac. Tyle nowosci - podroz, nieznane miasto i ludzie, cudzy fajny dom, zakupy i sama wybrala dla mamy pizame - wlasnie, mama ! Czemu chciala wracac do tej czarownicy ? I jeszcze ja zabrac ! Mila troche oburzona, troche rozzalona nie rozumiala tego. Dla niej Milicja i Gaba nie byly nikim bliskim, widziala je kilka razy w zyciu po kilka tygodni. I wrazenie po sobie zostawily - no, niekorzystne. Byly trudne, marudne i nieatrakcyjne dla zywej, inteligentnej pieciolatki. Samo slowo "babcia" nie tworzy wiezi ani nie rodzi sympatii automatycznie, czego Roza nie wziela pod uwage. Teraz Mila przemyslala sprawe i wywnioskowala jedno - baga-jaga chce jej zabrac mame. A nawet zagarnac je obie. Trzeba ja odstraszyc ! Wstala - spaly z Roza w jednym pokoju - i cichutko wyciagnela z torby mamy telefon. Wiedziala, ze na poszczegolnych cyfrach sa zakodowane polaczenia z tymi, z ktorymi mama czesto rozmawiala, nie wiedziala, kto jest gdzie. Wyszla na korytarzyk i na chybil-trafil wcisnela jedynke. - Halo - odezwalo sie natychmiast - Rozyczko, cos ty narobila ? Jak moglas ? Babi wrocila cala roztrzesiona - Mowi Mila - powiedziala dziewczynka grubym z tremy glosem. - Mila ? Dziecinko, co tam sie u was dzieje ? Gdzie mama ? - Mama spi - ostroznie odpowiedziala Mila, nie byla pewna, z kim rozmawia. - Obudz ja koniecznie, powiedz, ze babcia Gabrysia chce z nia mowic. Mila odetchnela. Nie lubila Baby-gaby. Baba-gaba udawala, choc dziecko nie umialoby sprecyzowac, co mianowicie i na czym to udawanie polegalo, ale wyczuwala w niej falsz. Takie przeslodzone paskudztwo , fuj ! I to wieczne - ja cie umyje, ubiore, przebiore, nakarmie. Bardzo irytujace dla samodzielnej i samowolnej wnuczki. Ona, Mila, nie jest jej misiem ani lalka ! Ale Baby-gaby nie bala sie, w przeciwienstwie do Babi. - Nie obudze - zarzekla sie twardo - mama duzo pila, a potem poszla spac, bo sie zle czula. Mila byla spostrzegawcza i zauwazyla , ze Roza po kilku duzych kubkach herbaty pare razy byla w toalecie i chwilami kladla reke na brzuchu. Niewinne dziecko z domu, w ktorym alkohol pojawial sie okazjonalnie i w malych ilosciach , pojecia nie mialo, jak mozna zinterpretowac slowa "duzo pila, zle sie poczula i poszla spac". W sluchawce zapadla cisza, po czym Gaba odezwala sie slabym glosem - Co takiego ? gdzie... wy jestescie ? kto jest z toba? - W Jenie - odrzekla Mila z prawdziwa satysfakcja. Chcialy ja stad zabrac, no to maja ! - grzeczne dziewczynki ida do nieba, a niegrzeczne tam, gdzie chca ! - przytoczyla swoje ulubione powiedzonko, troche od rzeczy, ale z przyjemnoscia - a mama teraz tez bedzie niegrzeczna ! - dokonczyla triumfalnie i szybciutko rozlozyla aparat na czesci. Obejrzala starannie. Zadnego, nawet malego straszydelka nie znalazla. Na wszelki wypadek niech tata tez poszuka, jak bedzie mial czas, postanowila. Telefon w kawalkach schowala w poszewce na poduszke, wepchnela pod lozko i z przyjemna swiadomoscia, ze obronila siebie i mame przed wiedzmami, spokojnie zasnela. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Borejkowie z przyleglosciami tkwili nad kuchennym stolem jak cala gromada solnych slupow. Z dyskrecja charakterystyczna dla tej rodziny rozmowy w trybie glosnomowiacym sluchali oczywiscie wszyscy. - Cos podobnego ! - pierwsza odzyskala glos Ida i byl to glos pelen potepienia. Ida nie dostrzegala wad i bledow swoich dzieci, ale z przyjemnoscia punktowala niewlasciwe, jej zdaniem , zachowania innych rodzinnych dziateczek i ich rodzicow. - Cos zlego dzieje sie z Pyzunia, to bylo takie dobre dziecko - zabiadolila dzielnie Gabriela. - Zgubne wplywy konsumpcjonizmu - zaczal ich wspolny ojciec, ale przerwala mu zona. - Przestan, Ignacy, teraz nie pora na te rozwazania. - Milu, serce moje, kazda pora jest dobra, by przypomniec sobie kilka prawd fundamentalnych - nie zgodzil sie z nia malzonek - Seneka mawial - Nie zawracaj glowy, Ignasiu - ten zwrot niepostrzezenie na stale wszedl do repertuaru Melanii - dzwon ! - zwrocila sie energicznie do Gaby. Ta wykonala polecenie, telefon odpowiedzial uprzejmie - abonent jest poza zasiegiem lub ma wylaczony aparat. - Dzwon do tego Schoppe. Tym razem odpowiedz brzmiala "polaczenie nie moze byc zrealizowane". Fryderyk juz w sobote zablokowal odbieranie numerow z Roosevelta i okolic. To Rozy rodzina, nie jego. On ze swoja ustabilizowal kontakty, raz w tygodniu o ustalonej porze i nie bylo zadnych zaklocen. Mozna ? Mozna. Niech Roza nauczy tych natretow liczyc sie ze swoim czasem albo niech pozwala wchodzic sobie na glowe. On nie bedzie sie tym zajmowal. O swoj spokoj zadba sam. -Co robic ? Co tam sie dzieje ? - Gaba dzielnym usmiechem probowala pokryc drzenie ust. Jozinek pocieszyl ja mrukliwie - Ciocia sie nie martwi. Nalykala sie jakichs glupot, jak to dziewczyna. - Niegrzeczne ida tam, gdzie chca, nie do nieba poniekad - wypunktowala Lusia - i ciocia Roza tez postanowila byc niegrzeczna. Babi wstala z wlasciwa sobie energia i cala rodzina odetchnela z ulga. Widac bylo, ze ich domowy tytan juz wie, co trzeba zrobic. - Musimy sciagnac Roze tutaj. Mila pojdzie do polskiej szkoly, a dla tego malego tez bedzie to lepsze. - Ten Schoppe pracuje tam- zauwazyl bystro Jozinek. - Niech pracuje, ma rodzine na utrzymaniu. - On moze sie nie zgodzic - zauwazyla Gabriela. - Jeden rozwod juz w naszej rodzinie byl - przypomniala kasliwie Melania i jej corce znowu zadrzal podbrodek - moj Boze, wystarczylo, ze jeden raz zetknela sie - z Py...Pyziakiem - dokonczyla dzielnie Gabriela. Serce ja zaklulo, choc przeciez wszystko juz wybaczyla. Wizja Pyzy pijanej, a moze i kradnacej przewazyla. Propozycja (?) Melanii zostala przyjeta jednoglosnie. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 14:59 > - Niech pracuje, ma rodzine na utrzymaniu. Cudowne. Cudowne. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 15:24 CytatZ dyskrecja charakterystyczna dla tej rodziny rozmowy w trybie glosnomowiacym sluchali oczywiscie wszyscy Jak żywi :-D CytatTen Schoppe pracuje tam- zauwazyl bystro Jozinek. > - Niech pracuje, ma rodzine na utrzymaniu. Prawa faceta, który się wżenił w Borejków, w pigułce :-D Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 17:24 Ojejku tylko nie to . Szkoda małej Mili. Zemsta obydwu babci Borejko może być straszna :( Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 17:30 Mila ma ojca i matkę, którzy na razie do PL się nie wybierają. Liczę, że za chwilę Pyza zacznie przeglądać na oczy, gdy dowie się od swego ojca, jak to nie został wpuszczony przez babkę na Roosevelta i bez względu na perypetie małżeńskie będzie trzymać dziecko z dala od Mili starszej. Odpowiedz Link
lululemon12 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 18:19 Mróz mi przeszedł po kościach przy scenie na Roosevelta. Mała Mila świetna, żywa inteligencja i ciekawość świata objawiające się w sposób przystający do wieku. Zwłaszcza rozbieraniem telefonu w poszukiwaniu potworów ujęła mnie za serce :). Odpowiedz Link
rika1991 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 04.09.14, 23:58 Mówienie o kilkuletnim stażem mężu Róży per "ten Schoppe" - bezcenne. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 08:08 Ja się od jakiegoś czasu, a konkretnie, od rozmowy Mili z Różą na temat ciąży w "Języku Trolli" zastanawiam, co się stało z tą kobietą? Odświeżałam sobie "Idę sierpniową" i tam jest ta cudowna rozmowa o "biednym, zakompleksionym stworzeniu", gdzie Mila jest ciepła, kochająca, pociesza swoją córkę, mówi, jak bardzo jest dla niej ważna ("jedną mam tylko Idusię, nie?"), przytula ją i dopiero na koniec, kiedy Ida jest już wypłakana i pocieszona, mówi, że dość tych płaczów, idziemy myć gary. Kiedy się to porówna z tą drugą rozmową ("Nie płacz, to irytujące", "Udało ci się zawrzeć w każdym zdaniu powtórzenie"), to naprawdę, człowiek odnosi wrażenie, że tamtą Milę ktoś zamordował i zastąpił robotem ze Stepford. To jest zupełnie inna kobieta, która zupełnie inaczej reaguje i czytając "Idę sierpniową" nigdy nie podejrzewałabym, że zrobi się z niej coś takiego. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 09:46 co sie stalo z ta kobieta (Milicja) tez sie zastanawiam, nawet pytalam psychologow :-) zaden oczywiscie nie postawi diagnozy na odleglosc /jesli postawi, to z takim lepiej nie rozmawiac/ pytalam, czy jest mozliwa taka gleboka zmiana charakteru, no i owszem niestety tak z wiekiem poglebiaja sie zwykle cechy posiadane wczesniej, a czesto tez zanikaja czynniki, ktore te sklonnosci lagodzily przykladowo maly domowy tyran, ktory rzadzi despotycznie domem, ale robi to z usmiechem, wyrasta na wiekszego tyrana, natomiast usmiech traci plus zmeczenie materialu, corek miala cztery, a wnukow chyba dziewiecioro plus jako matka w KK programowo poswiecila sie dla dzieci, tak przynajmniej twierdzi autorka, a w neoj ma inne priorytety, np swoja tworczosc - nie chce powiedziec nieladnie, ze sukces przewrocil jej w glowie, ale zmienila sie hierarchia waznosci - wczesniej porzucila dzianie spodnicy, by pocieszyc Ide, teraz musialaby sie oderwac od TWORCZOSCI !literackiej !!! co tam ciaza wobec sztuki ! dodatkowo, to juz moje przypuszczenie, moze miec dosyc tego calego kolchozu, co za duzo, a zwlaszcza za dlugo, to niezdrowo i chyba denerwuja ja / zlosci /meczy niewydolnosc Gaby - wnuki mozna kochac lub nie, ale zarazem uwazac, ze ich problemami powinny sie zajac rodzice - w calej tej ciazowej historii, o ile pamietam Gabona nie ma, a dla Milicji koniecznosc zajecia stanowiska sprowadza sie do (milej, a jakze) mozliwosci obsobaczenia Fryca w ogole mam wrazenie, ze Milicja kochala w zyciu tylko Ignaca - jedyny, dla ktorego jeszcze teraz ma usmiech, zauwaz, innym demonstruje cierpkie /sarkastyczne / oschle oblicze - i corki, poki byly niedorosle - jak ptaki, ktore moga z jednym partnerem cale zycie, a mlodymi zajmuja sie , poki mlode - juz w OwR wobec 22-letniej Gaby jest szorstka - pomaga, ale serdecznosci w tym za pol grosza, natomiast dla malutkiej Pyzy ma cieplo i usmiech nie znosze jej od kalamburki, skreslilam za jej stosunek do Gizeli Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 10:01 Gdybyż MM zrezygnowała z tych odautorskich-narratorskich komentarzy! Gdybyśmy nie dostawali co chwila solennego zapewnienia, że Borejkowie są mili, dzielni, Gabon energiczny, babcia wspierająca itd.! Mielibyśmy portret ludzi, którzy się brzydko zestarzeli, że tak powiem, ale wciąż byłby to portret wiarygodny. Tyle, że smutny... (a tak to jest nie tylko smutno, ale i przerażająco) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 10:37 zauwazylam jeszcze jedno i to mnie dopiero przerazilo ! otoz w calej borejczadzie , od KK poczynajac (w SK i Kl jeszcze bylo) - ani sladu SZACUNKU dla czlowieka jako osoby - nie jego pogladow, inteligencji itd, tylko wlasnie osoby Borejkowie nie szanuja innych ani siebie wzajemnie moga przygarnac na borejcze rodzinne czy domowe lono, jak kto z czolkiem i znajomoscia laciny, okazac sympatie , posledniejszy gatunek moga obdarzyc litoscia , ale nie szanuja i nie maja takiej potrzeby Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 11:05 Jestem pielegniarka,od roku pracuje ( przejsciowo) w Domu Starcow. I zauwazylam pewne rzeczy.Po twarzy ,w szczegolnosci po zmarszczach widac jakim sie bylo czlowiekiem.I cechy charakteru sie z wiekiem groteskowo wrecz wyolbrzymiaja. Np: jest u nas 90% kobiet.Gdy rozmawia sie o nich z rodzinami,to padaja zdania " Ona zawsze byla szefem w rodzinie";" Mama polegala tylko na tacie,nie umiala nic zalatwic" . I ta pierwsza jest energiczna,samolubna wrecz staruszka,ktora dryguje wszystkimi i interesuje ja tylko wlasne dobro.Ta druga jest do przesady zalekniona i zagubiona.Za wszystko przeprasza,ciagle dziekuje itp. Bardzo trafnie opisujesz Milicje( bylaby postrachem pielegniarek) :). Prawie wszystkie nasze mieszkanki maja demencje,wiec nie robia tego swiadomie.Po prostu przez cale zycie takie byly i teraz im juz tylko zostaly te najbardziej widoczne rysy. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 19:12 Mam jeszcze taką teorię co do przemiany Mili w Milicję. Faktycznie już w KK nazywana jest domowym tyranem, ale jednocześnie był to tyran, który potrafił pozwolić sobie na ciepło, życzliwość, czułe gesty wobec córek, chwilę rozklejenia - znaczy, pokazanie "miętkiego". Tak było jeszcze w KK i IS. Ale potem przyszedł stan wojenny, Ignacego internowano i Mila została sama przeciw światu, z czterema córkami i wnuczką na utrzymaniu. Wtedy postanowiła udawać twardzielkę, której nic nie ruszy. Jeszcze w IS tłumaczyła Idzie, że kiedy na studiach zaczęła udawać osobę dziarską i przebojową, nagle zauważyła, że ludzie ją za taką uważają. Teraz więc zrobiła to samo, włożyła kostium - a z czasem on przyrósł do niej tak, że stał się drugą skórą. Udawanie stało się jej prawdziwym zachowaniem, zagipsowała się w tej swojej dziarskości i dzielności i tak już jej zostało. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 20:01 ta wesja bylaby moze do kupienia, gdyby nie kalamburka bo w k milicja na dlugo przed stanem wojennym pomiata uczuciami wszystkich poza ignacem no dobra, nie pomiata, ma w nosie i bez mrugniecia okiem splawia / patrzy na znikniecie osob, ktore byly jej bliskie, ale aktualnie zaklocaja jej idylle z wyz/wym ona to cieplo, zyczliwosc itp miala imo, kiedy JEJ byly potrzebne i ONA dobrze sie z nimi czula, bynajmniej nie wtedy, kiedy potrzebowal ich ktos inny Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 23:02 > ta wesja bylaby moze do kupienia, gdyby nie kalamburka Ano tak, trzeba by zapomnieć o tym apokryfie. W ogóle na przykładzie K. najlepiej widać, co z książkami robi brak porządnej redakcji: jak można było nie przewidzieć, że pociągnięcie wątku Gizeli aż do lat 90-tych postawi Milę w bardzo złym świetle, jako tę, która praktycznie wykopała ze swego życia - matkę? A co do charakteru Mili w K. - to pisała już zgorzkniała Musierowicz... Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 00:43 to pisala juz zgorzkniala Musierowicz poniekad sama sobie odpowiedzialas :-) jak z pogodnej, z poczuciem humoru, stanowczej i nie wolnej od zlosliwosci osoby pozostaje tylko narastajaca zlosliwosc, a stanowczosc przeradza sie w despotyzm - ciekawe studium; dla patologa uczuc imho Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 00:59 A ja bym chciała wstawić się za MB. Ostatecznie jako dziecko straciła rodziców, nie wierzę, że to nie wpłynęło na pewne cechy jej charakteru, Gizela też chyba nie była osobą nadmiernie uczuciowa i serdeczną. Może MB miała po prostu zespół zaburzenia więzi? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 01:42 moze MB miala zespol zaburzenia wiezi tego nie wiemy i nie dowiemy sie, bo MM ma psychologie i wszelkie zaburzenia ... wlasnie tam wiemy i widzimy, ze MB , ze wszystkimi swoimi wadami i bledami, byla LUDZKA i przestala byc Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 09:22 byla LUDZKA i przestala byc Nie, żebym ją usprawiedliwiała, ale przy takim mężu jak Ignacy B. , to każdej żonie ma prawo się pogorszyć ogólny stan psychiczny... :-( Poza tym z wiekiem psychika nieco z reguły 'sztywnieje' - i najlepiej jest tak, jak było dawniej. A teraz to jest be, i pacz pani, ta dzisiejsza młodzież. Obawiam się, że to właśnie dopadło pramatkę wszystkich Borejków - a wraz z nią wszystkie postaci przez nią stworzone. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 09:39 Otoz to, my sie tu dopatrujemy psychologicznych przyczyn zmian Mili Borejko, a przycyzna jest jedna- zmiany w psychice oraz spacek umiejetnosci pisarskich MM. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 10:56 tt-tka napisała: Byly trudne, marudne i nieatrakcyjne dla zywej, inteligentnej pieciolatki. Samo slowo "ba > bcia" nie tworzy wiezi ani nie rodzi sympatii automatycznie, czego Roza nie wzi > ela pod uwage. > Niewinne dziecko z domu, w ktorym alkohol pojawial sie okazjonalnie i w malych ilosciach , pojecia nie mialo, jak mozna zinterpretowac slowa "duzo pila, zle sie poczula i poszla spac". Droga Tt-ko! Czytam z wypiekami na twarzy Twojego fan-fika, jest to jeden z dokładnie dwóch fan-fików na tym forum, które aż tak mnie wciągnęły. Polubiłam Różę, Fryderyk jest niesamowicie wyrazisty, wredny, ale dobrze napisany. Czekam na każdy odcinek i jestem strasznie ciekawa, co będzie dalej. Co zauważyłam: strasznie dużo się tłumaczysz. Za dużo i niepotrzebnie. Piszesz dobrze, na pewno nie zadowolisz wszystkich (bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził), nie musisz starać się wszystkiego wyjaśnić. Czytelnicy też mogą się tego i owego domyślić :) W tych dwóch fragmentach, które zacytowałam powyżej, nadgorliwość narratora w wyjaśnianiu, dlaczego Mila powiedziała i pomyślała to i tamto, psuje odbiór całej sceny. Zdanie "mama bardzo dużo piła" jest przezabawne i bardzo, bardzo w duchu Jeżycjady, naprawdę nie trzeba było go obwarowywać całym tym tłumaczeniem. Pozdrawiam Cię i wracam do czytania, naprawdę ogromnie mi się podoba! Odpowiedz Link
verte34 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 23:16 "zabiadolila dzielnie Gabriela." O rany, cudne! <wykrzyknęła zza krzaka> Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 23:44 Verte, jak milo, ze znowu jestes ! specjalnie na Twoje zamowienie zaczelam pisac ciocie Wiesie i Zaczkow, a Ty przepadlas Odpowiedz Link
verte34 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 23:50 Cześć, dziękuję Ci :) Ciocia Wiesia i Żaczkowie? Świetnie, pędzę ich szukać :) Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 14.09.14, 22:32 Wow, Czarna sukienka taka wtórna, wow, Fryc, taka gafa!!! :D :D :D Rozwaliło mnie to na strzępki :D Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 12:35 jesli kiedys sie wzbogace na tyle, zeby wydac toto - na wlasny koszt i pod pseudonimem, kryjac sie przed mecenasem MM - w formie ksiazki, poprawie wtopy, obiecuje ;-) raz w zyciu dzwonilam w takiej sprawie, do LOT-u i powiedziano mi, czy osoba o danym nazwisku leci, dawno temu to bylo co prawda ale mnie nawet w warszawskim sadzie w zeszlym roku udalo sie uzyskac informacje, ktorej pracownica absolutnie nie miala prawa przekazac przez telefon i obie o tym wiedzialysmy, ha ! przyjmijmy, ze marika ma ogromny dar przekonywania i albo wyludzila od niekompetentnej/zbyt sercowej informacji wiadomosc, albo uspokoila roze nie dzwoniac Emae, masz racje, sama sie na tym zlapalam juz po wyslaniu tekstu, ze to ciut zbyt lopatologiczne chyba mam w sobie cos z fryca :-( Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 21:17 szczekam z utęsknieniem czarny_camelompke ;-) Odpowiedz Link
robeenek Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 13:13 Tt-tko droga, od początku chłonę Twojego fanfika w zachwycie. Cudowne i treść, i fakt że nie urywasz i konsekwentnie ciągniesz swoją opowieść do finału. Jedyny "minus": odkrywam w sobie coś co nazwałabym "niewyobrażalną sadystyczną uciechą" przy czytaniu scen z Borejkami skonfrontowanymi z nieoczekiwanymi zachowaniami ze strony Mili, Frycka itd. Pisz, pisz :-* Odpowiedz Link
limelight7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 14:36 Podpisuję się ręcyma i nogami! Z lubością przeczytałabym też więcej o rozmowie ladies Borejko z londyńskimi policjantami, może jakaś mała retrospekcja?(macha energicznie i wraca za swój ulubiony krzaczek, ale może się jeszcze czasem wychyli) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 14:46 dopisze te streszczone sceny, po zakonczeniu Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 16:12 Tt-tko, ja też czytam z zachwytem kolejne części. Są niesamowicie prawdziwe! Narada u Borejków - cudowna. :) Podoba mi się bardzo, że postaci nie tylko pierwszo, ale i drugoplanowe są bardzo realistycznie i ciekawie oddane (Marika), a mała Mila jest urocza i też bardzo prawdziwa. To, że jest taka energiczna, rezolutna i stanowcza może być zasługą zestawu cech, z którymi przyszła na świat, ale też (co jest super pokazane), może wynikać po części z nieświadomej obserwacji rodziców, dziecięcej empatii i dziecięcego "wchodzenia w rolę" - Mila czuje się bezpiecznie z tatą, takim własnie silnym i stanowczym i nieświadomie identyfikuje się z nim, próbując "opiekować się" delikatną, często zakłopotaną i niezdecydowaną mamą, do tego stopnia, że załatwia sprawy za nią. Parę scen z Milą, a jak bardzo to wszystko pięknie widać i jakie to autentyczne! Ja także doceniam Twoją regularność w publikowaniu kolejnych części. Fanfik zasługuje na wydanie. :) Rozumiem, że mecenas i te sprawy, ale naprawdę jest to niezwykła i bardzo prawdziwa, pełnoprawna powieść! I ciekawe też są dyskusje na forum, które pod wpływem fanfika pojawiają się, np. o starszych ludziach, o tym skąd u Melanii Borejko wzięły się takie, a nie inne zachowania. Dla mnie to ciekawa wiedza o życiu. Na ile czas pozwala, pisz dalej, proszę. :) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 05.09.14, 18:00 fanfik zasluguje na wydanie nie przypuszczalam, ze ktokolwiek potraktuje to serio, wybaczcie wydanie wlasnym sumptem to w moim przypadku czysta money-fiction :-), *zawstydzona* chcialam tylko uspokoic poprawiaczy Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 04:56 Minela sroda, nadchodzil czwartkowy wieczor, a Roza byla jednym wielkim klebkiem zdziwienia. Coraz wiekszym. Fryca nie widziala od wtorku, obaj z Walterem przepadli w czelusciach astrofizyki. Nieobecnosc meza paradoksalnie uspokoila ja, nie musiala odnosic sie do zdarzen z ostatnich dni. Z Marika lub ktoryms z synow ogladala sumiennie wszystko, co jej pokazywano, ale bardziej zaciekawili ja ludzie, wsrod ktorych sie znalazla. Jej stosunki towarzyskie w Oksfordzie byly znikome, przelotni znajomi z placu zabaw, koledzy Frycka spotykani na brunchach lub publicznych imprezach, sasiedzi, z ktorymi zamienialo sie grzecznosciowo pare slow. W Poznaniu bylo podobnie, u zadnej kolezanki nie bywala w domu i do nich malo kto przychodzil. Wlasciwie nie wiedziala, jak zyja inne rodziny. Tu - szok za szokiem. Od pierwszego posilku, kiedy pochwalila ciasto - lekki , bardzo smaczny sernik, w ksztalcie glowy zajaca. Od razu wszyscy zaczeli wspominac inne ciasta Mariki, orzechowe, migdalowe, cytrynowe smoki, bukiety, pilke w barwach ukochanej druzyny na urodziny Waltera. Po czym gladko przeszli do dyskusji graniczacej z klotnia, w ktorej piekarni lepszy jest strudel jablkowy, a w ktorej wisniowy. Kupowanie ciasta, gdy w domu jest kobieta, ktora w dodatku swietnie piecze - to nie miescilo sie w wyobrazeniach Rozy. Naukowiec i humanistka w charakterze namietnych kibicow pilki noznej tym bardziej. Katoliczka uczaca francuskiego i religii w ewangelickim gimnazjum . Wojaze synow, bo jak sie okazalo, poza corocznymi wyjazdami cala rodzina do Francji, chlopcy jezdzili takze sami, a to do Austrii, a to do Hiszpanii. Wypady rodzicow, ktorzy majac wiecej niz dwa wolne dni takze wyjezdzali i to tylko po to, zeby "pobyc gdzie indziej". To, ze wszyscy regularnie biegaja i plywaja. Praktycznie kazde najniewinniejsze, najzwyklejsze zdanie zaskakiwalo Roze. Zdumiewalo ja wszystko, a nikt nie rozumial, czemu ona sie dziwi. Kiedy bakala, ze u nich w domu bylo inaczej i zaczynala opowiadac, jak - oni robili wrazenie zdumionych. Wrocily w porze kolacji. Przy kuchni krzatal sie Walter, a Fryderyk nakrywal do stolu. Kiedy juz usiedli , rozmowa potoczyla sie o projektach, grantach, rozliczeniach, przy okazji wyszlo na jaw, ze Marika uczestniczy w jakims programie reaktywizacji osob wycofanych - Roza tak sobie przetlumaczyla te zbitke slowna i wstydzila sie zapytac, co to jest - ze fundusze sa na okreslony czas, a takiej roboty nie planuje sie na cztery miesiace, bo przez ten czas to mozna (...), ze burmistrz ma limity placowe i weza w kieszeni i jezeli nie pozyska sie srodkow z innych zrodel ... Roza przestala nadazac za rozmowa. Poczula sie wyobcowana, mimo barier jezykowych tamci wygladali na ludzi, ktorzy wiedza, o czym mowa, a dla niej te kwestie byly niezrozumiale. Zagadnela Mile, czy nie jest zmeczona, zeby nie siedziec tak calkiem w milczeniu. - Mala pewnie sie nudzi - powiedzial Walter ze skrucha. - Wcale nie - zaprzeczyla Mila bynajmniej nie grzecznosciowo. Byla pochlonieta rozwijaniem roladek szpinakowo-rybnych i tworzeniem na talerzu dosc abstrakcyjnego dziela z zielonych pasemek, szare odkladajac na kupke. Roza zaczerwienila sie. - Coreczko - zaczela - to jest do jedzenia, nie do zabawy. - Potem zjem - zbyla ja Mila - najpierw uloze. Zobacz, tu bedzie woda, a tu statuja. Lukas, mlodszy syn, rozesmial sie i wyjasnil, ze to odwzorowanie fontanny , ktora rano Mila sie zachwycila tak dokladnie, ze musial jej dac wlasny podkoszulek do przebrania. Roza zaczerwienila sie jeszcze mocniej, nie tylko nie chcialo jej sie wstac tak wczesnie jak corce, ale nawet nie wiedziala, ze mala wychodzila i ze wrocila mokra. Chciala sie usprawiedliwic, ale okazalo sie, ze niepotrzebnie. Byla jedyna osoba, ktora sie tym przejela, pozostali potraktowali rzecz z humorem. Fabian, ktory wybieral sie z ojcem do Londynu na poczatku czerwca, zapytal Mile , co tam widziala. - Ten duzy zegar - odpowiedziala bez zainteresowania. - Big Ben i gwardzisci - objasnil Fryderyk - program turystyczny minimum. - A co ci sie najbardziej spodobalo ? - Gwiazdy i psy - odpowiedz padla od razu i ozywionym tonem. - W Londynie widac gwiazdy ? - powatpiewal Walter. - Nie i to jest fajne - temat porwal dziewczynke, porzucila swoje dzielo niedokonczone - tata mowil, gdzie ktora jest, ale jak nic nie widac, to mozna sobie poustawiac po swojemu. Mi sie moje niebo podoba bardziej. - A propos nieba - zaczal Fryderyk, ale jednoczesnie zaintrygowana Marika spytala o psy. - Bylismy na wystawie. - Jeden to wygladal calkiem jak kotlet w futrze ! - wykrzyknela Mila z zachwytem - a jeden byl taki wielki, wielki.. Mam z nimi zdjecie ! Fryderyk usmiechnal sie i wyszukal , co trzeba. Ogromny nowofunland wypelnial caly ekranik. - Ja tam jestem z boku, ale juz sie nie zmiescilam - wyjasnila Mila. Fryderyk uscislil, ze bardzo z boku, bo zasadniczo fotografowal psa. Do wystawionych egzemplarzy publicznosc nie jest dopuszczana. Nastepnie pokazal nieduzego bedlington teriera. Gruba, ciemnawa smuga na gorze okazala sie byc palcem Mili, ktora koniecznie choc w ten sposob, przeslaniajac aparat, chciala byc razem z psem. - Lubisz psy ? - zapytal Walter, dziewczynka kiwnela glowa - mozna i u nas poogladac. Jak macie zajecia jutro ? - zwrocil sie do synow. - Moze kiedy indziej - zglosil weto Fryderyk - Walter ma jutro konferencje od jedenastej, moge ten czas spedzic z wami - zwrocil sie do zony i corki - twoj ojciec przyjezdza kolo poludnia, zaproponowal spotkanie w hotelu. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 06:54 Pod wpływem tego fanfika i oglądania wiadomości miałam dziś sen: Gaba porwała czołg i pojechała ratować rodzinę. Ale że nie umiała go obsługiwać, to wysłużyła się Grzesiem - kazała mu kierować (tak jakby on umiał). 8-0 Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 07:14 Mogła zatrudnić Józinka. I byłby to czołg Rudy 102. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 07:36 Ale najlepsze, że pamiętam to uczucie we śnie: "A to cwaniara! Zgrywa dzielną i wszystkoumiejącą, a potem okazuje się, że nie umie i wysługuje się biednym Grzesiem!" :-D Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 07:58 A ja się zastanawiam, co ze mną będzie, nieszczęsną istotą ? :( Od kilku lat podczytuję Wasze forum, a ostatnio łyknęłam w ilości ogromnej większość tych bardzo długich wątków z analizami postaci, zdarzeń i postaw w Jeżycjadach (obu) oraz chyba wszystkie fanfiki. Ten uważam za asymptotyczny do ideału, ale ja nie o tym. To znaczy - nie tylko o pochwałach dla autorki : za celność i za szybkostrzelność. Ja o swoim nieszczęsnym losie - teraz to już na pewno nie przeczytam oryginalnego dzieła pani MM. Macie przed sobą interesujące studium przypadku : osobę, która w zamierzchłej przeszłości przeczytała jeden tom (Kłamczuchę), a forum zaczęła podczytywać już go właściwie nie pamiętając - we wspomnieniu pozostała mi dość wdzięcznie napisana historyjka dla młodych panien, raczej mało prawdopodobna (nie widziałam możliwości, żeby ojciec tak wypuścił w nieznane piętnastoletnią córkę). A teraz cała Jeżycjada - bo mam wrażenie, że znam ją na wyrywki - jest dla mnie zlepkiem tego, co na Waszym forum powstało. Jeżeli to kogoś interesuje w celach badawczych, jestem gotowa odpowiadać na pytania - zobaczycie wtedy PPF (Pradziwy Produkt Forum). PS Gwoli całkowitej ścisłości dodać muszę, że nie wykluczam przeczytania kiedyś tam, dawno temu, Imienin - porwanie maluchem i postać Bernarda majaczą mi w pamięci - ale równie dobrze te mętne wspomnienia mogą pochodzić z lektury Waszego forum sprzed kilku lat. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 08:30 co ze mna bedzie, nieszczesna istota Szczesliwa Ty ! Ja kochalam jezycjade i na moich zrozpaczonych oczach te postacie marnialy, wyrodnialy i potwornialy jak gremliny po wodzie, teraz juz nawet wczesnych czesci nie potrafie czytac jak kiedys, bo juz wiem, jacy stali sie ich bohaterowie, uch ! szczerze polecam Szosta Klepke, ona bez Borejkow jest i dla mnie absolutnie cudowna :-))) i do Klamczuchy smialo mozna wracac; masa cudownych, przezabawnych postaci i sytuacji; nb wypuszczenie 15-letniej corki do szkoly z internatem w innym miescie jak najbardziej prawdopodobne, ciag dalszy troche szalony, ale podany z takim wdziekiem i humorem, ze pal diabli prawdopodobienstwo ja tez lykam fanfiki jak ges kluski ;-) postacie w nich podobaja mi sie znacznie bardziej niz produkty literaturopodobne autorstwa MM Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 09:08 Tt-tko, wczoraj wróciłam z daleka-daleka, gdzie azjatycki internet ledwie dyszał, a teraz po wstępnym ogarnięciu się przeczytałam zaległe odcinki. Piszesz świetnie! Bardzo celnie i prawdziwie. Nie przejmuj się komentarzami na temat "złego Fryca", kto powiedział, że musi być idealny? Jest prawdziwie konsekwentny. Podobnie jak reszta. Mała Mila świetna. Pisz swoje, nie tłumacz się, nie uzasadniaj, bo piszesz przejrzyście i czytelnie. Serdecznie Cię pozdrawiam i czekam na c.d. A teraz prośba: chciałabym mieć ten fanfik w całości, lecz bez naszych komentarzy - sam Twój tekst. Da się to jakoś załatwić, gdy już będzie całość? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 09:16 W pelni sie zgadzam, ze tt-ka ma pisac nie przejmuajc sie komentarzami i nie tlumaczyc sie na kazdym kroku, ale kto tu sie domaga,zeby Fryc byl idealny? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 12:07 fanfik w calosci, lecz bez komentarzy (...), da sie to zalatwic ? chyba tak :-) ja to komputerowy troglodyta jestem, ale kol. lullemon kopiowala do worda i w wordzie wpisy mozna wykasowac bo brudnopisu to nie mam, wymyslilam i wpisuje z glowy jak bedzie skonczone, to dam dramatyczny apel o sklejenie tego w calosc i bez dodatkow, moze ktos/ktosia pomoze Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 15:59 Moje uszanowanie. Podejmuję się, gdyż wycinam i wklejam sobie go do notatnika na bieżaco;-) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 16:17 to cudnie !!! ciesze sie jak nie wiem co :-))) zechcesz, ewentualnie bedziesz laskaw , przeslac Klawiaturze ? z gory pieknie dziekuje *dyga najladniej, jak potrafi* Odpowiedz Link
burgundisa Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.09.14, 22:56 Dobry wieczór, ja się kłaniam, chylę czoła itp. :). Witam się z podkulonym lekko ogonem. Czytałam całe forum, nie odzywałam się, ale ten fanfik... Uwielbiam. Spełnia moje wszystkie marzenia. Chciałabym tak umieć pisać. Ale chciałabym zaproponować - no jeeeej, żeby to głupio nie zabrzmiało - poprawię wszystkie literówki i powtórzenia, czyli zrobię korektę. Carny_camel skopiował całość, a ja chciałabym się do czegoś przydać. Bo pomyślałam - taki dobry fanfik, trzeba go naprawdę w jednym pliku (pdf?) udostępniać. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 02:03 zrobie korekte OOOO !!! naprawde chcialoby Ci sie ? pieknie dziekuje, do stopek sie sciele i oczywiscie przyjmuje calym sercem szczerozlotem Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 02:53 zechcesz przeslac Klawiaturze ale ja faja jestem, chodzi oczywiscie o Kopiec Esmeralde ! przepraszam najmocniej *czerwona jak burak ze wstydu* Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 02:56 a w ogole to najpierw Burgundisie celem zrobienia korekty chyba juz czas na sen Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 08:31 Dzięki, jeśli mogłabym się przydać do "korekty", lub czegoś innego w związku z ff moim ulubionym, to też się zgłaszam. Jak się skontaktujemy? Podaję na wszelki wypadek adres: sara-banda małpa wp.pl Co do meritumu: czy mi się wydaje, że część czytelniczek zakłada, że związek F. i R. "musi" lub "powinien" wyjść na prostą? A ja nie wróżę im szczęśliwej przyszłości. Zbyt rożne osobowości, nawyki, uwarunkowania z przeszłości. Samo życie, chłop swoje, a baba swoje. Powtarzam się: tt-tko, pisz, co Ci serce i rozum dyktuje, bo robisz to dobrze. Nie spełniaj "zamówień społecznych", bo i życie niekoniecznie je spełnia. Czekam z ciekawością na rozwój sytuacji. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 08:35 Ale tu nikt nie zglasza zamowien i nie sugeruje, co tt-ka powinna pisac! Co najwyzej piszemy, doi czego moglaby doprowadzic dynamika i wewnterzna logika fanfikowych wydarzen. Mnie osobiscie jest wszystko jedno, jakie beda lost Rozy i Fryca, oboje sa niew do wytrzymania, ale zdaje sie sama autorka zasugerowala kiedsys, ze beda mieli szanse, cokolwiek to znaczy. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 08:50 No i ja tez nie widze ich razem, bo w opku na kazdym kroku uderza mnie ich brak uczuc, porozumienia, no i cienia szacunku Fryca do Rozy. Nie mozna budowac udanego, zdrowego zwiaazku gdy jeden partner gardzi drugim. Odpowiedz Link
maritt.g Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 09:14 Taaak, już widzę, jak Róża z małym dzieckiem, bez zawodu, pracy i jeszcze w ciąży odchodzi od Fryca, bo on ją źle traktuje. I w dodatku odchodzi nie do Borejków, tylko staje się samodzielną jednostką i "odkrywa siebie". Nie, ona siedzi w tym po uszy. Ciekawe, bo myślę, że tt-ka ma już koncepcję dalszych losów tego małżeństwa. ----------------------------------- Haвoштa мнe xaлaдзiльнiк, кaлi я нe кyрy?... Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 09:30 Pewnie, ze nie odejdzie, nie ma dokad ani jak. Tym bardziej jestem wiec ciekawa, jakie beda jej losy, bo w nagly wybuch wzajemnych uczuc, zrozumienia i szacunku miedzy nia a Frycem zupelnienie wierze. On jej nawet nie lubi, a ona traktuje go jak mentora bardziej niz partnera. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 12:37 Wpadłam na pomysł swego czasu, że można by założyć "Forumną księgę fanfików" w postaci bloga, na którym będą zamieszczane same odcinki (z boku elegancki spis treści, żeby można było łatwo trafić do wszystkiego). Co sądzicie? Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 11:34 Aż zdecydowałam się zalogować. Fanfik świetny i tt- ka pisz , pisz pisz. Ale naprawdę nie rozumiem jak którakolwiek z czytelniczek może stać po stronie Fryca. Przecież odbieranie żonie telefony przeszloby chyba w Arabii Saudyjskiej. W Anglii to gdyby Róża poszła na komisariat i powiedziała, że mąż. 1. Zabrał jej telefon kiedy chciała porozmawiać z matką. Wyrzucił zaproszonych przez nią gości z domu i manipuluje dzieckiem, to sprawa skończyłaby się inaczej. Bo on manipuluje dzieckiem i to w obrzydliwy sposób. Doskonale wie, że na sugestię "Bacia nie chce, żebyś spotkała się z dziadkiem" Mila pomyśli, że chodzi o znanego jej i kochanego Dziadka Schoppe. Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 11:46 W Anglii to gdyby Róża poszła na komisariat Może i poszłaby, gdyby jej to do głowy przyszło. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 12:19 Conefkaconbrio nie napisala, ze Roza poszlaby, tylko "gdyby poszla... sprawa zakonczylaby sie inaczej". Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 12:34 Zasadniczo poszła , na ratunek aresztowanym. Ale dlaczego nie zaczęła od "Zaprosiłam moją mamę i babcię, a mój mąż wyrzucił je z domu pod moją nieobecność" ? Pyza jest sportretowana jako osoba lekko umysłowo upośledzona, bo każda inna by na to wpadła. A Fryc sprawia wrażenie sadysty, manipulatora i psychopaty. Co jak co, ale granie dzieckiem jest obrzydliwe. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 12:35 Zgadzam sie w pelni. Koszmarna para, kretynka i zimny dran-manipulant. Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:02 conefkaconbrio napisała: Co jak co, ale gran > ie dzieckiem jest obrzydliwe. Byłoby, gdyby Róży zależało na małej. Ale nie zależy jakoś szczególnie, bo gdyby tak było, to pierwsze, co by zrobiła, słysząc, że jej babka uderzyła jej córkę, to zapytałaby się, co się stało i czy z Milą na pewno w porządku. A co ona zrobiła? Powiedziała, że babka miała prawo bić, bo dzieci się bije. Sorry, ale nie. Niech mała zostanie z Frycem, on przynajmniej na bicie dzieci ma poglądy zdecydowanie rozumne. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:05 Nie, granie dzieckiem jest zawsze obrzydliwe. Niezaleznie od tego, jak durna jets matka. Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:08 dakota77 napisała: > Nie, granie dzieckiem jest zawsze obrzydliwe. Niezaleznie od tego, jak durna je > ts matka. > Tylko że dla Róży Mila jest przedmiotem. Chce ją mieć przy sobie tylko dlatego, że nie chce być sama. Nic więcej jej nie interesuje. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:20 Napisalam "niezaleznie od tego, jak durna jest matka". W moich oczach nie ma usprawiedliwienia dla rozgrywania dziecka w konfliktacj miedzy rodzicami. Nie bronie tu Rozy, choc skoro o przedmiotach mowa, to Roza jet przedmiotem dla wszystkich- meza, rodziny... Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:23 dakota77 napisała: > Napisalam "niezaleznie od tego, jak durna jest matka". W moich oczach nie ma us > prawiedliwienia dla rozgrywania dziecka w konfliktacj miedzy rodzicami. > Nie bronie tu Rozy, choc skoro o przedmiotach mowa, to Roza jet przedmiotem dla > wszystkich- meza, rodziny... Z własnego wyboru. To jest dorosła kobieta ze średnim wykształceniem, z prawem stanowienia o sobie. Nikt jej do niczego nie zmusza. Sama dokonuje wyborów, które niczego w jej życiu nie zmieniają. Wiem, że tak została wychowana i nie do końca to jej wina, ale jej winą jest to, że próbuje tak samo zniszczyć córkę. Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:26 On celowo manipulując informacją nakręca histerię własnego dziecka, aż do walenia babci ręcznikiem po oczach, żeby nakręcić konflikt. A wcześniej obiecuje dziecku atrakcje na wycieczce ,po to żeby nie miało ochoty spotkać się z rodziną ze strony żony. A potem te teksty "mamusia woli być z babcią niż z nami." (No , myślę że jednak Pyza miała podstawy denerwować się że babcia nie zna języka i być może nie ma pieniędzy na przebookowanie biletu.) Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:47 conefkaconbrio napisała: > On celowo manipulując informacją nakręca histerię własnego dziecka, aż do walen > ia babci ręcznikiem po oczach, żeby nakręcić konflikt. > > A wcześniej obiecuje dziecku atrakcje na wycieczce ,po to żeby nie miało ochoty > spotkać się z rodziną ze strony żony. > > A potem te teksty "mamusia woli być z babcią niż z nami." (No , myślę że jednak > Pyza miała podstawy denerwować się że babcia nie zna języka i być może nie ma > pieniędzy na przebookowanie biletu.) Tak, to przez niego stara Mila przypieprzyła dziecku, a Gaba je szarpała. Absolutnie jego wina, że dziecko nielubiące tych babć, co jest ustanowione wcześniej w tekście, nie życzyło sobie ich ingerencji i nie chciało do nich podejść. Ale na pewno, czego tt-ka nie napisała, wcześniej opowiadał, jakie to one są obrzydliwe, i na pewno przekupił Milę, żeby się zachowywała okropnie, aż ją uderzą. Na pewno. Tak, jak śmiał odsuwać myśli dziecka od stresującej podróży i zachęcać atrakcjami na wyjeździe. Na zaplanowanym wcześniej wyjeździe, pozwolę sobie przypomnieć. Powinien tylko i wyłącznie opowiadać o... eee, nie wiem, smogu na ulicach i eee, niebezpieczeństwach w tłumie. I pedofilach chyhających na małą, jak tylko wysunie nos za próg własnego domu w Oksfordzie. Dokładnie tak. To Róża wybrała matkę i babkę ponad własne dziecko. I choć zgodzę się, że to był cios poniżej pasa, była to też sama prawda. Róża wybrała towarzystwo swojej matki i babki, a one chcą odseparować ją i jej córkę od męża i ojca. W tym wypadku oboje są na straconej pozycji wobec małej Mili, a Fryc kąsa, by się bronić. Ustalmy sobie jedno: Fryderyk to palant. Ale bynajmniej nie jest żadnym evil mastermindem, który dąży do zniszczenia Róży, a chce nią potrząsnąć, by wreszcie zaczęła się zachowywać jak człowiek, a nie kukła, za której sznurki pociąga oderwana od rzeczywistości, toksyczna rodzina pochodzenia. Bo on też nie chce pociągać za jej sznurki, co sam przekazuje nie raz. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 13:51 Toksyczna rodzina i toksyczny maz. A np. zabieranie zonie telefonu to faktycznie super wyrazny sygnal, ze Fryc nie chce pociagac za sznurki.... Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 14:32 > A wcześniej obiecuje dziecku atrakcje na wycieczce ,po to żeby nie miało ochoty > spotkać się z rodziną ze strony żony. Ojciec, ktory zamiast pojechac samotnie w delegacje i odpoczywac od codziennosci, nurzajac sie w odmetach ukochanej astrofizyki, zastanawia sie, jak zorganizowac dziecku przy okazji atrakcyjny pobyt i pokazac troche swiata, faktycznie jest wzorcem wyrodnosci. A do tego jeszcze antycypowal, ze rodzina Rozy sie wprosi, i dlatego opowiedzial o planach wyjazdowych calej (!) swojej rodzinie przy kolacji, zanim Roza podzielila sie informacja o samozaproszeniu sie babci. Nie dosc ze wyrodny to jeszcze potwor. A przy okazji jak juz jestesmy przy temacie manipulacji "walenie recznikiem po oczach" sugeruje celowa i powtarzana czynnosc, a nie przypadkowa niezrecznosc trzymanego sila dziecka. Pszypadeg? Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 16:27 > A do tego jeszcze antycypowal, ze rodzina Rozy sie wprosi, i dlatego opowiedzia > l o planach wyjazdowych calej (!) swojej rodzinie przy kolacji, zanim Roza podz > ielila sie informacja o samozaproszeniu sie babci. Nie dosc ze wyrodny to jeszc > ze potwor. Zaraz, czyźby pomyliła mi się chronologia? Czekam na fanfik w jednym pliku w takim razie. A przy okazji jak juz jestesmy przy temacie manipulacji "walenie recznikiem po > oczach" sugeruje celowa i powtarzana czynnosc, a nie przypadkowa niezrecznosc t > rzymanego sila dziecka. Pszypadeg? Jest to skutek histerii rzucającego się dziecka, ale ojciec tę histerię celowo podkręcił słowami o dziadku. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:00 > > A do tego jeszcze antycypowal, ze rodzina Rozy sie wprosi, i dlatego opow > iedzia > > l o planach wyjazdowych calej (!) swojej rodzinie przy kolacji, zanim Roz > a podz > > ielila sie informacja o samozaproszeniu sie babci. Nie dosc ze wyrodny to > jeszc > > ze potwor. > > Zaraz, czyźby pomyliła mi się chronologia? Czekam na fanfik w jednym pliku w ta > kim razie. To jest praktycznie w jednym akapicie. Mowil, co bylo w pracy i o nowym projekcie, czego, nawiasem mowiac, mala Mila sluchala z wiekszym zainteresowaniem, a bodaj czy nie z wiekszym zrozumieniem niz jej matka. Ta ocknela sie dopiero, gdy na okrzyk corki - tata, kiedy ? - uslyszala - pojedziemy tam w przyszlym tygodniu - i na swoje machinalnie zadane pytanie - dokad pojedziemy? - dostala , po chwili milczenia, dobitnie wyartykulowana odpowiedz - do Jeny. Na szesc dni. We troje. Roza przez moment zbierala mysli. Niestety. Pierwsze, co jej przyszlo do glowy i wyszlo z ust, to bylo - ale nie mozemy jechac, w przyszlym tygodniu przyjezdza Babi ! > Jest to skutek histerii rzucającego się dziecka, I nalezaloby zadbac o sformulowanie zdania tak, zeby nie sugerowalo umyslnosci w zachowaniu Mili. ale ojciec tę histerię celowo > podkręcił słowami o dziadku. W tej chwili akurat dziecko jest w histerii, bo chce isc z ojcem, a jest przytrzymywane sila przez babcie i prababcie. I mnie tam zal malej, bo musiala sie potwornie bac. Odpowiedz Link
slotna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:21 Zastanawialam sie, dlaczego nie odbieram zachowania Fryca jak czesc forum (przemocowiec rodem z Arabii Saudyjskiej) i doszlam do wniosku, ze to kwestia powodu, dla ktorego zabral jej wtedy telefon. On nie chcial jej pozbawic kontaktu ze swiatem, odizolowac. To, co zrobil, bylo raczej jak odebranie wodki alkoholikowi, ktory jest w ciagu. Oczywiscie, sam musi podjac decyzje o leczeniu (no chyba, ze nakaze mu to sad :P), ale najpierw musi wytrzezwiec. Roza jest uzalezniona od mamy i babci. Imo zrobil dobrze. Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 20:41 > Zastanawialam sie, dlaczego nie odbieram zachowania Fryca jak czesc forum (prze > mocowiec rodem z Arabii Saudyjskiej) i doszlam do wniosku, ze to kwestia powodu > , dla ktorego zabral jej wtedy telefon. 1.Przede wszytskim zabierąc telefon w taki sposób i taktując teściową jak telemarketerkę sprowokował dalszy rozwój wypadków. Tak, rodzina Borejków jest toksyczna, ale w takiej sytuacji każda matka postanowilaby ł się wybrać z ekspedycją ratunkową. Telefon córki odbiera zięć, którego teściowa zaufaniem nie darzy i mówi, że córka nie może rozmawiać (nie podając powodu że śpi, albo, że jest na całonocnym maratonie filmowym) i żeby zadzwonić jutro. Myśl, że coś się stało, albo że coś jej zrobił naprawdę narzuca się sama. 2. Przeczytałam tekst w pliku no i chronologia nie przemawia na korzyść Fryca. Róża godzi się na "samozaproszenie" się babci zanim Fryderyk mówi o Jenie. ( A nie ma podstaw przypuszczać, że mąż może mieć coś przeciw bo raczej nie zwykł zabierać jej na spontaniczne wypady poza pamiętnymi imieninami - tak wnioskuję na podstawie późniejszego zdziwienia Róży obyczajami Mariki i Waltera) Sytuacja jest patowa , bo obydwoje zrobili pewne ustalenia nie konsultując ich ze współmałżonkiem. Fryc bynajniej nie pyta Róży czy ma ochotę wybrać się do Jeny. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:18 > 2. Przeczytałam tekst w pliku no i chronologia nie przemawia na korzyść Fryca. > Róża godzi się na "samozaproszenie" się babci zanim Fryderyk mówi o Jenie. [...] > Sytuacja jest patowa , bo obydwoje zrobili pewne ustalenia nie konsultując ich > ze współmałżonkiem. Fryc bynajniej nie pyta Róży czy ma ochotę wybrać się do Je > ny. Nie przemawia na korzysc Fryca tylko dlatego ze Ty bardzo chcesz, zeby nie przemawiala. Twoja teza, ze Fryc opowiadal dziecku o atrakcjach na wycieczce, zeby nie chciala zostac w domu podczas wizyty prababci padla, bo Fryc opowiadal, zanim sie dowiedzial o tejze. I ponownie wbrew temu, co piszesz, Fryc poinformowany o faktach, daje Rozy wybor, czy chce jechac do Jeny czy nie: "Mozliwosci sa dwie. Zawiadomisz ja, ze wyjezdzamy. Albo zostaniesz i przyjmiesz ja tu" I sorry w normalnej rodzinie przyjazd babci zostalby przelozony na pozniej, a mozna by nawet rozwazyc dojechanie Rozy do Poznania i krotkie wakacje w Poznaniu. To sa 4-godziny jazdy, do zrobienia w przypadku ciazy bez komplikacji, jaka jest ciaza Rozy. Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:44 > Nie przemawia na korzysc Fryca tylko dlatego ze Ty bardzo chcesz, zeby nie prze > mawiala. Twoja teza, ze Fryc opowiadal dziecku o atrakcjach na wycieczce, zeby > nie chciala zostac w domu podczas wizyty prababci padla, bo Fryc opowiadal, zan > im sie dowiedzial o tejze Tu przyznaję się do pomyłki. > I sorry w normalnej rodzinie przyjazd babci zostalby przelozony na pozniej, a m Ba, ale w normalnej rodzinie matka dzwoniąca po południu do córki nie usłyszałaby od zięcia "proszę zadzwonić jutro" > I ponownie wbrew temu, co piszesz, Fryc poinformowany o faktach, daje Rozy wybo > r, czy chce jechac do Jeny czy nie: "Mozliwosci sa dwie. Zawiadomisz ja, ze > wyjezdzamy. Albo zostaniesz i przyjmiesz ja tu" Wybór jest pozorny, bo wiadomo że one chcą zpbaczyć Milę. A Fryderyk ma pretensje o zaproszeniu gości bez konsultacji, bo nie lubi niespodzianek,ale jednocześnie sam decyzję o Jenie podejmuje i opowiada dziecku o atrakcjach, nie pytając żony czy jej to z czymś nie koliduje > Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:51 Fryderyk ma pretensje o zaproszenie gosci bez konsultacji nie, nie o to ! on ma pretensje o to, ze goscie zawiadamiaja o przyjezdzie bez zaproszenia i bez uzgodnienia i to jest napisane wprost, nie miedzy wierszami Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 22:22 narastaja nieporozumienia, wiec pozwole sobie przypomniec - Fryc pyta Roze, czy ona zapraszala babcie i slyszy, ze nie; babcia postanowila przyjechac nie pytajac - Fryc pyta Roze, czy decyduje sie jechac do Jeny, slyszy "tak" i na jej prosbe to on zawiadamia, ze przyjazd w wybranym przez babcie terminie nie wchodzi w gre - Fryc przystaje na pomysl Rozy, by zaprosic babcie na pozniej, po ich powrocie - bez entuzjazmu (zupelnie mu sie nie dziwie), ale zgadza sie kazdy po swojemu widzi i odbiera postacie, to oczywiste, ale apeluje - odnoscie sie do tego, co napisane Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 21:56 > > Wybór jest pozorny, bo wiadomo że one chcą zpbaczyć Milę. Ech, przed chwila chodzilo o wybor Rozy, czy chce jechac do Jeny. A teraz zmieniasz wybor z kwestii podrozy na kwestie przyjmowania gosci bez corki. To sa dwie rozne sprawy. I tak po prawdzie mogla nie chciec jechac do tej Jeny juz tylko z racji ciazy, gdyby zostala w domu sama, zeby sie przez szesc dni pobyczyc, dobrze bym jej decyzje rozumiala. > rakcjach, nie pytając żony czy jej to z czymś nie koliduje Idziemy o zaklad, ze cyborg Fryc ma w swoim aktualnym kalendarzu wszystkie terminy Rozy i Mili porzadnie wpisane? Podejrzewam wrecz, ze maja wspolny kalendarz on-line, i Fryc ukladajac plany pracy, zawsze go sprawdzi. > A Fryderyk ma pretensje o zaproszeniu gości bez konsultacji, bo nie lubi niesp > odzianek,ale jednocześnie sam decyzję o Jenie podejmuje i opowiada dziecku o at > rakcjach Fryc to w sumie nie ma szansy nie byc fuja. Jakby zostawil ciezarna zone na prawie tydzien sam na sam z dzieckiem, majacym ferie, to bylby fubrawiec. Jak zabiera dziecko (do ktorego ma pelne prawa rodzicielskie, tak na marginesie) to jest afocjalnym potworem. Odpowiedz Link
zannie Front Fsparcia Fryca 09.09.14, 20:08 Strasznie się Frycowi jakoś obrywa w komentarzach, więc dla równowagi postanowiłam wesprzeć Fryca i dopisać mój głos poparcia. Mam dla niego sporo zrozumienia, zapewne dlatego, że sama jestem takim introwertycznym antypatycznym androidem, który randki planował z wyprzedzeniem i wpisywał do kalendarza. Kilkukrotnie w komentarzach pojawiały się uwagi, że Fryc Róży nie szanuje i to jest właśnie opinia z którą nie zgadzam się najbardziej. Dla mnie to jest tak, że Fryc, ożeniony w wiadomych okolicznościach, po kilku latach pożycia małżeńskiego (czyli zwiększonego kontaktu z Różą) otrząsnął się z zauroczenia (bardzo ładnie opisana przez tt-tkę retrospekcja w której widać jak zmieniały się jego interpretacje zachowań Róży) i odkrył, że jest w związku z osobą, która nie ogarnia. Dla introwertycznych antypatycznych androidów osoby, które nie ogarniają są wyjątkowo ciężkie do zniesienia, ale to oczywiście nie znaczy, że należy je od razu wymieniać na lepszy model. Dla mnie Fryc wcale nie gardzi Różą - on właśnie robi wszystko co może, żeby nie zacząć nią gardzić. Próbuje ją sprowokować, żeby nauczyła się mówić "nie", podejmować decyzje i - co istotne - ponosić ich konsekwencje. Bo dopiero wtedy kiedy Róża zacznie samostanowić o sobie, będą mogli rozmawiać o czymkolwiek. Może o tym, jak uratować małżeństwo a może o tym, czy chcą wziąć rozwód - nie wiem. Ale tak czy siak, dopóki Róża nie wyraża własnych opinii tylko powtarza to co mówią jej inni dialog z nią nie ma sensu, więc Fryc go nawet nie podejmuje. Stawia ją tylko przed wyborami i ich konsekwencjami: chcesz wrócić po babcię? W porządku, tu są pieniądze, zorganizuj to sobie. Chcesz zostać w domu i podjąć babcię i mamę zamiast jechać do Jeny? W porządku, ale zostajesz sama. Mam wrażenie, że on ją programuje na samodzielność. Być może Fryc nie podejmuje idealnych kroków w celu wyrwania swojej małżonki ze szponów uzależnienia od rodziny i kompletnego nieogara, ale przecież nie jest psychologiem, jest astronomem i w dodatku introwertycznym antypatycznym androidem. Nie robi tego, co jest najlepsze, robi to, co wydaje mu się logiczne (don't we all?) i jako introwertyczny antypatyczny android, czytając fanfika przyznawałam, że zrobiłabym zapewne tak samo (mogę jedynie pozazdrościć opanowania, mi się czasem robi jednak spięcie na obwodach i puszczają mi nerwy). Nawet nieszczęsne zabranie telefonu żonie mnie nijak nie dziwi: kobieta jest zapłakana i roztrzęsiona, ewidentnie widać, że nie wie co ze sobą zrobić i nawet pewnie nie pamięta jak się odbiera telefon, są w trakcie poważnej rozmowy rodzinnej, co w tym dziwnego, że mąż odbiera telefon żony i prosi żeby zadzwonić później? Dla mnie to normalne. Założę się, że w rodzinie Fryca to też normalne. Oczywiście zgadzam się, że każde dzieło żyje własnym życiem i każdy ma prawo do własnej interpretacji zatem nikomu absolutnie nie odbieram tego prawa. Może fanfik tt-tki skręci w nieoczekiwaną stronę i Fryc okaże się jednak prawdziwym androidem nasłanym z kosmosu w celu zniszczenia prawej rodziny Borejków, która będzie zmuszona walczyć z nim ogniem i mieczem i bronić własnej niezawisłości, eksterytorialności i nienaruszalności tradycyjno-moralnej i cała moja interpretacja pójdzie do piachu;) Ale chciałam po prostu dorzucić swoje trzy grosze. Odpowiedz Link
zannie Re: Front Fsparcia Fryca - telefon 09.09.14, 20:14 Ups, sorry! Właśnie zerknęłam na początek fanfika ponownie i doczytałam, że Fryc chowa telefony w swoim biurku. To faktycznie szubrawe i nie popieram! Chociaż z drugiej strony mam wrażenie, że to było działanie na takiej samej zasadzie na jakiej zabiera się dziecku nożyczki - pod nadzorem są fajne, ale bez nadzoru dziecko się skrzywdzi. Jakbym miała Różę za żonę to bym jej pewnie tez zabrała ten durny telefon. I nożyczki. I może nawet tusz do rzęs bo się może w oko dziabnąć... Co by nie było ano Słuszne ani Dobre ani tym bardziej Miłe i Dzielne ale przynajmniej skuteczne? Jestem złym introwertycznym antypatycznym androidem :( Odpowiedz Link
ginestra Re: Front Fsparcia Fryca - telefon 10.09.14, 08:26 Ja też odbieram podobnie Frycka. Bardzo mi się podoba Twoja analiza! A także jawisz mi się jako sympatyczna osoba, a nie introwertyczny antypatyczny android, choć jest to bardzo fajne określenie jako takie. :) Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 14:53 > Zasadniczo poszła , na ratunek aresztowanym. Ale dlaczego nie zaczęła od "Zapro > siłam moją mamę i babcię, a mój mąż wyrzucił je z domu pod moją nieobecność" ? > Pyza jest sportretowana jako osoba lekko umysłowo upośledzona, bo każda inna by > na to wpadła. Tak po prawdzie to niewazne, czy goscie sa zaproszeni czy nie, jak zaczynaja naruszac mir domowy, to mozna ich wyprosic, a jak sie nie podporzadkuja, to wspomoc sie odpowiednia instytucja. Zas bicie dzieci poza Polska jest widziane znacznie ostrzej, wiec tak czy siak Gabi+Babi maja problemy. Pomijam juz fakt, ze Roza w ten sposob zaczelaby zeznania od klamstwa, zostalaby skonfrontowana z zeznaniami meza (ktory powiedzial, ze rodzina sie wprosila mimo zaplanowanego wyjazdu) i albo sprawa by sie rypla od razu albo po konfrontacji z mezem, ktory na potwierdzenie swoich slow ma korespondencje z Walterem. Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 15:52 > Pomijam juz fakt, ze Roza w ten sposob zaczelaby zeznania od klamstwa, zostalab > y skonfrontowana z zeznaniami meza (ktory powiedzial, ze rodzina sie wprosila m > imo zaplanowanego wyjazdu) i albo sprawa by sie rypla od razu albo po konfronta > cji z mezem, ktory na potwierdzenie swoich slow ma korespondencje z Walterem. Róża z kolei ma na poparcie smsa "Zrób zakupy mama i babcia przyjeżdżają", co oznacza, że ten przyjazd zaakceptowała, a mąż celowo chce ją od rodziny odspeparować, bo powiedział babci, że wyjeżdża na warsztaty, co było nieprawdą. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:44 > Róża z kolei ma na poparcie smsa "Zrób zakupy mama i babcia przyjeżdżają" Cytat or it didn't happened. co o > znacza, że ten przyjazd zaakceptowała, Co jednakze w zaden sposob nie podwaza wersji Fryca. I nie zmienia faktu, ze w gospodarze moga w kazdej chwili wyprosic gosci, a do obecnosci gosci potrzebny jest konsensus wszystkich mieszkancow. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:55 roza z kolei ma na poparcie esemesa nie ma :-) nie wyslala go, obmyslala tresc tak dlugo, az fryc wrocil Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:12 Po kolacji Walter i Fryderyk znowu znikneli, chlopcy posprzatali ze stolu, a Marika zaproponowala , zeby jeszcze wyjsc. Nie bylo pozno, pare minut po siodmej i wykrecac sie zmeczeniem bylo Rozy jakos niezrecznie, choc najchetniej posiedzialaby w domu. Marika szybko sprawdzila, jakie imprezy odbywaja sie w poblizu. - Roza , jest spotkanie polonijne z wystepami, chcesz na to pojsc ? Nie bardzo blisko, ale na osma dojedziemy. Obiekcje Rozy co do stroju odpowiedniego na te okazje Marika zbyla smiechem. Zmienila korale, na podkoszulek narzucila marynarke i podala pudlo, w ktorym klebily sie wisiorki, naszyjniki, bransoletki i inne takie - Wybierz sobie. Na pudlo rzucila sie Mila, z zachwytem przerzucajac blyskotki. Mamie wybrala lancuszek z sowa, sobie z zabka. Pojechaly. Po drodze Marika tlumaczyla, ze zycie kulturalne w zasadzie planuja , przegladaja informator i zamawiaja bilety zawczasu, ale organizacja sobie, a rzeczywistosc sobie. Wiele razy bylo tak, ze jej lub Walterowi cos wypadlo i w trybie naglym wydzwanialo sie przyjaciolke, sasiadke lub kolege z pracy i w zasadzie czesciej ida gdzies spontanicznie niz planowo. Znowu, jak niemal przy kazdym zdaniu Mariki, Roza zdziwila sie. Ona dawniej chodzila do kina czy kawiarni z siostra albo kiedy chlopak zaprosil, teraz - nieczesto - z Fryckiem i bylo to zaplanowane z gory, omowione i ustalone. Do teatru czasem chodzili dziadkowie, zawsze razem. A tu - dorosla, w wieku jej matki kobieta i nagly wyskok, bez meza, z kims znajomym znienacka wyciagnietym z domu na zasadzie "mam wolny bilet, idziesz?". Niepowazne. Salka jakiegos klubu byla gesto zastawiona kawiarnianymi stolikami. Sporo ludzi, z przewaga kobiet, dzwieczaly slowa niemieckie i polskie, bylo gwarnie, tlumnie i wesolo. Roza rozejrzala sie dyskretnie i odetchnela, jej stroj nie odbiegal od ubiorow innych osob. Jakas stalowowlosa pani, mniej wiecej w wieku Mariki, machnela zapraszajaco reka w ich strone. Dosiadly sie do jej stolika. Powitanie, prezentacja, szybkie ustalenie, kto co pije i towarzyszaca damie blondynka, niewiele chyba starsza od Rozy, pozeglowala do bufetu. Wino, kawa, sok stanely na blacie, Gudrun, nowa znajoma, kolezanka Waltera ze studiow, jak sie okazalo, zaczela wypytywac Roze o jej zajecia w Oksfordzie. Z kazda odpowiedzia wygladala na bardziej zdezorientowana. Nie pracujesz ? A, jeszcze sie uczysz ? Tez nie ? Dzialasz gdzies ? Oczywiscie, dom i dziecko, prawie wszystkie mamy dom i dzieci, ale co robisz ? Pierwsze pytanie bylo zadane grzecznosciowo i konwersacyjnie, nastepne juz z wiekszym zainteresowaniem. Nie pytala natarczywie, swoje zdziwienie tuszowala, ale Roza poczula sie niezrecznie, jak ktos, kto wie, ze powinien sie wytlumaczyc, a nie bardzo wie, z czego wlasciwie. Na szczescie na estradce z mikrofonem cos sie zaczelo dziac. Niemiecka zapowiedz i polskie tlumaczenie i stalo sie jasne, ze trafily na wieczor recytatorski - wiersze Szymborskiej ilustrowane muzyka. Na fotelu zasiadla starsza, bardzo elegancka kobieta, na drugim zapowiadajaca. Czytala polski tekst wiersza, po niej ta starsza mowila ten sam wiersz po niemiecku. Obie raczej opowiadaly niz deklamowaly, krotkimi frazami, bardzo prosto, bez patosu i maniery i Roza byla pod wrazeniem. Szymborska znala tyle co ze szkoly. Krotkie przerywniki muzyczne tez byly niespodzianka - zaden okreslony styl, mloda dziewczyna w czarnych spodniach i obszernej, falbaniastej bialej bluzce stawala na estradce z coraz to innym instrumentem detym i grala. W jaki sposob mialo to ilustrowac poezje, Roza nie rozumiala. Mniej wiecej po godzinie wystep zakonczyl sie. Oklaski, kwiaty dla wykonawczyn, rozbrzmialy rozmowy oceniajace wieczorek, dyskusje o autorce, o poezji w ogole , o koncepcjach i wydarzeniach artystycznych. Marika zapytala, czy Mila nie jest spiaca, bo moga wracac albo jeszcze troche zostac, ale Roza opowiedziala sie za powrotem, ona tylko wstapi do toalety. Stala w nieduzej kolejce przed drzwiami oznaczonymi figurka dziewczynki, kiedy nagle za jej plecami meski glos powiedzial wyraznie - Janusz Pyziak. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:24 Bardzo dobrze, ze to spotkanie w Jenie, w NRD te rozmowy sa bardziej prawdopodobne. Bo niestety w dawnym RFNie do lat 70-tych kobieta mogla pracowac tylko za zgoda meza, a i potem jak maz byl w stanie utrzymac rodzine, to czesto zona nie pracowala. Szczegolnie jesli byla zona naukowca, ktory co pare lat, az do uzyskania katedry, sie przenosil. Zjawisko profesorskich zon wkurza mnie zreszta niepomiernie, uwielbiam je oprowadzac, bo to najprzyjemniejsze klientki, madre, zainteresowane nowosciami, ale jednoczesnie ustawicznie sie zzymam, ze sie takie umysly marnuja. One czasem decydowaly sie na bycie zona przy mezu majac juz wlasny tytul doktorski. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:46 Słuszna uwaga. Zachodni Niemcy w sprawach rodzinnych są nieraz bardziej konserwatywni niż Borejkowie. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:46 no :-) popadlam w stupor, kiedy od mojej rowiesnicy z dawnych Niemiec zachodnich uslyszalam, ze cos tam w jej szkolnym dzienniczku musial podpisac ojciec, bo podpis matki nie byl honorowany Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 17:58 Czyżby Borejkowie nie byli miłośnikami poezji Szymborskiej ? Taki smutny fragment, bo jak się okazuje to Róża powiela wzór swojej babci. W końcu jej mama i ciotki pokończyły studia i pracują. Róża opiekuje się małą Milą i chyba nie chce robić nic innego. Ewentualnie nie wie co chciała by robić, bo studiowanie astronomii ją nudziło, o ile pamiętam. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 19:11 czarna9610 napisała: > studiowanie astronomii ją nudziło, o ile pamiętam. Mowil, co bylo w pracy i o nowym projekcie, czego, nawiasem mowiac, mala Mila sluchala z wiekszym zainteresowaniem, a bodaj czy nie z wiekszym zrozumieniem niz jej matka. Ano właśnie, to jest coś, co nigdy mi nie grało w postaci Róży. Przecież ona te studia skończyła (lub prawie skończyła, nie pamiętam). Nie ma siły, musiała coś z tego kumać. Gdyby była humanistką, która przez pomyłkę poszła na astronomię, to wyleciałaby ze świstem po pierwszym semestrze. Gwarantuję to wam. Znam to ze studiów - pierwsze 2 lata większość zajęć fizyka miała razem z astronomią. Przychodziły na oba kierunki różne dziwne osoby, ale wylatywały prędziutko. Więc jeśli ona dotarła aż do 5. roku (na 5. wzięła urlop dziekański, tak?), to musiała mieć inteligencję typu ścisłego. A ona mi na ścisłowca nie wygląda ani u MM, ani w fanfiku. No nie wiem, chyba że w Poznaniu był aż tak dramatycznie niski poziom studiów, ale nie wierzę. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 19:25 ja chyba strzelę własnego fanfika, sensowną wersję wydarzeń od września do stypendium Fryca, ja mam i na to wytłumaczenie. Tylko chwilowo nie mam sił na risrecz typu, jakie w Poznaniu są kawiarnie i gdzie się robi badania, więc byłby to bardzo bylejaki utwór pod tym względem. No i ogólnie drewniany, bo ja nie mam lekkiego pióra. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 19:42 i jeszcze nadużywam zaimka osobowego "ja", niczym Pyziak. To pewnie wpływ tej wrażej germańskiej ziemi. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 22:29 Turzyca napisala ja chyba strzele wlasnego fanfika strzel, strzel ! kawiarnie i badania sie pouzupelnia albo wykrec sie zwrotami typu "w popularnej kawiarni" czy "kawiarence, stale nawiedzanej przez roznej masci badaczy" (moge pomoc, w wodolejstwie zawsze bylam dobra) ja akurat tego okresu w ich zyciu wcale nie widze, moge sobie wyobrazic, co myslala dziewczyna typu Pyzy, ale za czorta, jak sie zachowywala Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 22:37 > dobra) > ja akurat tego okresu w ich zyciu wcale nie widze, moge sobie wyobrazic, co mys > lala dziewczyna typu Pyzy, ale za czorta, jak sie zachowywala a, nie, ja bym ja chciala unormalnic i kazac zawiadamiac Fryca gdzies w polowie listopada. Taka alternatywna historia, ale tak zeby dalo sie ja splesc z Czarna Polewka, Ignac i tak by sie czepial braku slubu. Bo odkad moja opiekunka roku opowiedziala historie pewnej swojej studentki, ktora zorientowala sie, ze jest w ciazy dopiero w 5 miesiacu, a wczesniej zakladala, ze jej sie okres po wykopaliskach w Syrii spoznia, to ja juz w ogole przestalam sie dziwic pozno odkrywanym ciazom. A w Zabie chyba nie ma ani slowa, kiedy Pyza sie zorientowala? Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 23:18 Ciekawe, kiedy Frycek zorientował się, że jest w poważnym związku. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 00:26 morekac napisała: > Ciekawe, kiedy Frycek zorientował się, że jest w poważnym związku. Jak się zaręczył w wieku 16 lat? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 09:40 No co ty, przeciez jeszcze na studiach nie przyprowadzal Rozy do domu, rodzice mysleli, ze to kolezanka, a Wolfi wspominal, ze ani razu nie widzial ich na ulicy trzymajacych sie za rece. Odpowiedz Link
sta-fraszka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 10.09.14, 22:59 Na gacie Merlina. NIEKONIECZNIE. Na tej fizyce i astronomii trafiaję się różne dziwne osoby. Takie jak ja, np. I niektóre faktycznie wylatują prędziutko. Inne dochodzą do wniosku, że wszystkiego się można w życiu nauczyć. Ślęczą nad książkami, plują, powtarzają, ćwiczą. Czasami się w przedmiocie zakochują. Czasami dostrzegają potencjał i przyszłościowość oraz to, że przede wszystkim uczy MYŚLEĆ i zostają. Kończą studia, robią magisterkę. Niektórzy doktorat. Całe życie nieletnie myślałam, że jestem humanistką. Nie dostałam się na studia. Poszłam na fizykę z drugiego naboru by nie siedzieć w domu. Z przypadku kompletnego. Miałam na tyle ambicji i zdrowego rozsądku, by wiedzieć, że mam się starać ile mogę. Jestem doktorem fizyki. Fizyka jest trudna. Nie jest niewykonalna. Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 07.09.14, 23:22 I przerwać w takim momencie? No wiesz? ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger Odpowiedz Link
turzyca Plik z tekstem 07.09.14, 17:41 Pozwolilam sie poszarogesic i wrzucic wszystko do jednego ogolnodostepnego pliku. Nie poprawialam pisowni, jedynie skasowalam zbedne spacje i zaznaczylam streszczenie. Sprawdzcie czy link dziala: docs.google.com/document/d/16Xp613Q9Q4thntO0BiiiEMqvxG4VGq2OcPc9lF38Oks/edit?usp=sharing Uzupelniac na biezaco moze kazdy, dobrze byloby dorzucic w opcji komentarzy komentarze redaktorskie z watku, ale na to nie mam juz sily, goraczka mnie zzera. Dopisalam tylko jeden od siebie dla przykladu, jak to bedzie wygladac. Wstawia sie to przez opcje "wstaw -> komentarz", dostep do narzedzi edytorskich powinni miec wszyscy, ktorzy tekst za pomoca poczty gazetowej lub gmailowej. Jak nie bedzie dzialac, to bedziemy poprawiac rodzaj dostepu, prosze o osoby z doswiadczeniem w pracy z google-dyskiem o info zwrotne. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Plik z tekstem 07.09.14, 17:51 u mnie dziala, tylko bardzo wolno chodzi dziekuje slicznie, bo jak pisze, to musze czytac, co juz napisalam i zaczynalam sie troche gubic miedzy tekstem a komentarzami Odpowiedz Link
turzyca Re: Plik z tekstem 07.09.14, 17:58 Mozesz sobie ten plik skopiowac na komputer, do worda, to wprawdzie zazwyczaj troche trwa, ale bedziesz mogla potem szybciej przeszukiwac tekst. Pomyslalam ze dzieki temu rozwiazaniu, z jednej strony bedzie staly dostep do aktualnej wersji tekstu, bez potrzeby przesylania plikow, a z drugiej nie bedzie trzeba jednej osoby obarczac pilnowaniem aktualnosci, nanoszenia uwag redakcyjnych itd. Odpowiedz Link
yvi1 Re: Plik z tekstem 07.09.14, 20:31 Turtyco,jestes wielka! Dziekuje! Kochana autorko ,to jest cudowne! " Czym dalej w las":), tym lepsze! Chociaz w kaciku serca,zal mi Lelujkow:). Jakos mi sie wydaje ,ze lepiej by do Rozy pasowali :). Ale i " wyzwolona " Roza i " przytulasny " Fryderyk to tez by moglo byc " to" ;) Odpowiedz Link
turzyca Prosba do anonimow 07.09.14, 21:05 podpisujcie swoje dzialania - ktos anonimowy wlasnie bez slowa skasowal moj komentarz. Co zasadniczo mi zwisa, ale w przypadku dalszych zmian zrobi sie balagan. Odpowiedz Link
burgundisa Re: Prosba do anonimow 07.09.14, 21:29 Dobry wieczór, ja wczoraj zadeklarowałam korektę - i zrobię to :), tylko tak: ogromnie nie chciałabym się komuś wcinać - rozumiem, że na tym tekście, który widzę, mogę operować? Nie wiem też, czy ja przypadkiem nie skasowałam Twojego komentarza - odtwarzam sobie, jak pracowało się w dokumentach na dysku. Jeśli to ja, to bardzo przepraszam. Odpowiedz Link
turzyca Re: Prosba do anonimow 07.09.14, 21:34 Powinnas miec w prawym gornym rogu czarny olowek, a pod nim do wyboru m.in. proponuj zmiany. Dorzucilam przykladowy enter, zeby bylo widac, co sie dzieje, jak sie pracuje w tej opcji. No i moze sprobuj zalogowac sie najpierw do poczty, a potem dopiero otworzyc dokument i wtedy bedziesz podpisana. Bo chwilowo to ja widze jakas anonimowa szynszyle. :) Odpowiedz Link
turzyca Re: Prosba do anonimow 07.09.14, 21:44 jest jeszcze zajac i fretka, wczesniej byl szop pracz. Wszyscy anonimowi... ;) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Prosba do anonimow 07.09.14, 21:57 szynszyla, zajac, fretka, szop pracz... joj, joj lubie zwierzatka, ale nie jak wyzeraja, a tu same niszczycielskie, tylko kozy brakuje... Odpowiedz Link
yvi1 Re: Prosba do anonimow 07.09.14, 22:58 Ja sobie tylko grzecznie przeczytalam,nic nie brojac:) Odpowiedz Link
ginestra Re: Prosba do anonimow 08.09.14, 10:30 Dziękuję Turzyco za wrzucenie pliku. :) Pobrałam go w Wordzie, cudownie mieć (dotychczasową) całość. Miałam zamiar sama kiedyś poprzeklejać, ale jak to fajnie, że podjęłaś się. Co do korekty itp., to mnie wydaje się, że naprawdę zamiast pisania komentarzy w pliku online przez różne osoby, dobrze byłoby może, gdyby korektorka wykonała korektę na pobranym pliku Worda, w domowym zaciszu i wysłała ją Tt-tce, która by po prostu sama zdecydowała które zmiany przyjąć, a które nie i jaki ostateczny kształt ma mieć jej opowiadanie i dopiero wtedy powstałby ewentualnie "gotowy" plik pdf, zatwierdzony przez Tt-tkę. Mnie wydaje się, że jeśli ileś osób (również anonimowych) będzie poprawiało twórczość Tt-tki, to może wcale nie wyjść to fanfikowi na dobre. Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Tak więc, według mnie, najlepiej, żeby Tt-tka z korektorką (lub dwiema, bo chyba dwie osoby zaoferowały się) współpracowała na privie, a my żebyśmy mogli po prostu pobrać sobie plik docx i to już jest bardzo wiele. Ja bym chciała, żeby Tt-tka miała poczucie, że to wciąż jest jej fanfik, a nie, że jest to "produkt forum". PS. Kolejne części fanfika bardzo mi się podobają. :) Odpowiedz Link
burgundisa Re: Prosba do anonimow 09.09.14, 21:19 Uważam, ze masz rację. Tzn. w pliku, który zamieściła Turzyca, można by było wrzucać jakieś sugestie, natomiast korektę właściwą widzę tak, jak Ty to przedstawiłaś, tzn. jako prywatną pracę trzech osób (Autorki, kopiec_esmeraldy, która także zaoferowała swoją pomoc i moją). Ale to tt-tka ma ostatnie słowo :) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Prosba do anonimow 09.09.14, 21:25 oczywiscie przyjmuje - lepiej we trzy ! prywatnie Odpowiedz Link
meduza7 Re: Prosba do anonimow 09.09.14, 21:45 Zmień ustawienia dostępu na "tylko dla zalogowanych" - będziesz musiała podać maile osób, którym dostępu udzielasz. Wtedy zrobicie sobie w spokoju korektę, a jak już będzie gotowa, będzie można znowu udostępnić wszystkim, którzy mają link - z tym, że raczej już bez możliwości edycji, najwyżej komentowania. Odpowiedz Link
turzyca Re: Prosba do anonimow 09.09.14, 22:49 Ja moge tak poustawiac, zeby w obecnym pliku zmieniac mogly tylko wybrane osoby, a reszta wylacznie ogladac i ew. komentowac. Jesli tak Wam pasuje, to prosze o potwierdzenie w watku i maila wybranych osob z odpowiedniego gazetowego konta (moze byc inny gmail, jesli ktos woli i ma) na moje gazetowe. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Prosba do anonimow 09.09.14, 23:16 Turzyco, jesli mozesz, to bardzo bym prosila Kopiec Esmeralda, Burgundisa i ja, adres zaraz Ci podesle, bo gazetowy zlikwidowalam slicznie dziekuje :-) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 12:20 Roza zdretwiala. Kto tu zna jej ojca, kto o nim mowi ? Obejrzala sie ostroznie. Dwa kroki od niej, w kolejce do meskiej toalety, stal mezczyzna z telefonem w reku. Rozmawial po niemiecku. Czy to... nie, niemozliwe. Ojciec mial przyjechac jutro. Ojca jako dorosla widziala kilka lat temu i nie pamietala zbyt dobrze jego twarzy ani glosu. Pamietala, ze przechodzac kolo wozka z malutka wtedy Mila nawet nie zajrzal do srodka, nie spojrzal na dziecko. Przypomniano jej to kilkakrotnie. Mezczyzna skonczyl rozmowe i wszedl we wlasciwe drzwi. Roza stala w miejscu, przepuscila swoja kolejke. Czy...? Po chwili wyszedl, wyjal aparat i wystukal numer. - Janusz Pyziak - uslyszala znowu. Kilka niemieckich zdan, ktorych nie zrozumiala, schowal aparat i ruszyl z powrotem na sale. - Przepraszam - powiedziala Roza po polsku, niemal bezwiednie, gdy przechodzil obok niej. - Nie szkodzi - odrzekl odruchowo, zrobil jeszcze krok, zatrzymal sie i odwrocil do niej. - Czy pani dobrze sie czuje ? - zapytal. Roza skinela glowa, a potem pokrecila. Sama nie wiedziala, jak sie czuje. - Czy moge w czyms pomoc ? Jego spojrzenie stalo sie uwazne. Roze oniesmielala ta obserwacja, milczala. W tym momencie nadeszla Marika, ciagnieta ze reke przez Mile. - Ja tez chce siusiu - oswiadczyla mala bez skrepowania i bynajmniej nie polglosem. - Nie musisz czekac - Marika rzucila pare slow, kolejka przepuscila je bez protestu - chodz, Roza ! Gdy wyszly, mezczyzna stal nadal tam, gdzie go zostawila. - Roza i Mila - raczej stwierdzil niz zapytal - a Fryderyk ? - Tata pracuje - wyrwala sie Mila. Roza milczala nadal - a ty mozesz isc z nami. Gudrun smiesznie opowiada. - Znajomy ? - spytala Marika z usmiechem, wyciagnela reke, przedstawili sie oboje - prosimy do nas. - Jestem w towarzystwie. - Co on mowi ? - zniecierpliwila sie Mila. Pyziak powtorzyl po polsku, mala rozstrzygnela od reki - chodz w towarzystwie ! Spojrzal na Roze, skinela glowa. - Siedzimy tam - pokazala bez sensu. W niewielkiej salce trudno byloby kogos nie znalezc. Poszla, siadla, wglowie miala metlik. Nie obmyslila sobie rozmowy z ojcem. To mialo byc jutro w hotelu, nie tu i dzis ! Nadszedl po chwili. Towarzyszyla mu kobieta, bardzo ladna , ciemnowlosa, w czarnym garniturze i pieknym czerwonym szalu, fantazyjnie zarzuconym. Roza prawie nigdy nie myslala o ojcu, a calkiem nigdy jako o mezczyznie, ale teraz raptem poczula absurdalna zazdrosc. Ta kobieta byla sporo mlodsza, ladniejsza i bez porownania bardziej elegancka od jej matki. Kiedys powiedziala a propos Pyziaka, ze nie ma sensu latami ciagnac starych historii, lepiej wybaczyc i zapomniec. Dziadek wtedy wzburzyl sie i stwierdzil "przede wszystkim przebaczyc moze tylko twoja matka". Roza przemilczala, jak zwykle. Jesli miala swoje zdanie odrebne, nigdy go nie forsowala, ale nie zgadzala sie z dziadkiem. Teraz jednak poczula sie niesklonna do wybaczania. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 23:59 Rozmowa przy stoliku toczyla sie dalej, ale Roza nie zabierala glosu. Obserwowala te... kobiete ojca. Pyziak mowil niewiele, rzucal krotkie, celne uwagi ze swoboda bywalego czlowieka. Nie spuszczal oczu z Rozy. Znienacka, z przepraszajacym gestem w strone niemieckojezycznej czesci towarzystwa, powiedzial - Jestes podobna do matki. Tylko ladniejsza. Ta uwaga, nie wiadomo, czy komplement, czy refleksja, rozzloscila Roze. Od razu przypomniala sobie zdarzenia ostatniego tygodnia, a przy tym wydalo jej sie to ... nie na miejscu. Jednoczesnie speszylo jego uwazne spojrzenie, nie dostrzegla wczesniej, ze on sie jej przypatruje. - nie, skad - baknela, bo nie wiedziala, co powiedziec i rozzloscila sie jeszcze bardziej, teraz na siebie. Czemu nie umie znalezc wlasciwych slow ? Zachowac sie tak, jak powinna ? I wlasciwie jak powinna ? - Ta pani jest bardzo ladna - starym nawykiem rzucila cos milego, zeby ocieplic atmosfere i poczula sie glupia i niezreczna. Po co to bylo mowic ? - Babs ? Tak - potwierdzil obojetnie ojciec - twoja corka tez. Czy ona wie, kim jestem ? Roza pokrecila glowa. - Zamierzasz jej powiedziec ? - Nnie..nie wiem. A jak ty bys wolal ? Pyziak chwile milczal, potem powiedzial wolno - Twoj maz napisal do mnie , proponujac spotkanie. Sadzilem, ze macie w tym jakis cel. - Chcielismy cie zobaczyc ... To znaczy... ja nie myslalam o tym, ale Fryderyk zaproponowal, bo wiesz, dostal te propozycje przyjazdu tutaj - mowila juz pewniej, zadowolona, ze wydostala sie na bezpieczny grunt praktycznych spraw - i byla okazja, bo jemu zwracali za droge, a tu mielismy lokum - umilkla. Chyba to nie bylo to, co nalezalo powiedziec. - Fryc mowil, ze przyjedziesz jutro - zaczela niesmialo po chwili - ze spotkamy sie w hotelu... - Tak sie zlozylo, ze przyjechalem wczesniej - ojciec usmiechnal sie niewesolo - jak widac. Oczywiscie spotkanie jutro jest aktualne, ale... Moze wyjdziemy gdzies w spokojniejsze miejsce i porozmawiamy chwile teraz ? - Nie, nie moge - powiedziala szybko Roza - zaraz wracamy, Mile trzeba polozyc spac. - Odwioze was. Polozysz ja , ja poczekam w samochodzie. - Przyjechalysmy z Marika - powiedziala Roza z przykroscia. Okropnie nie lubila odmawiac, z drugiej strony nie chciala zostac z nim teraz sam na sam. Nie miala pomyslu na te rozmowe teraz zaraz. Nachylila sie w strone corki i szepnela, ze pora wracac. Mila zaprotestowala. Ona swietnie sie tu bawila. - Pora juz spac - przekonywala Roza. - Wcale mi sie nie chce spac - radosnie krzyknela mala. - I tak musimy wyjsc, niedlugo beda zamykac - lgala nieumiejetnie matka. Mili nie zdarzaly sie dotad wieczorne spotkania towarzyskie, z placu zabaw mozna ja bylo sciagnac perspektywa obiadu czy kolacji, ale teraz ten sposob odpadal. Pyziak cicho spytal o cos Marike. Potaknela. - Marika musi isc spac, rano wstaje do pracy - zwrocil sie do Mili - a jesli i ty wstaniesz wczesnie, to porwe was z mama na przejazdzke. Jeszcze przed obiadem, zgadzasz sie, Rozo ? - Frycek nie moze rano, do jedenastej pracuje - Rozy znowu zrobilo sie przykro. - A... bez niego nie mozecie ? - ojciec zawahal sie chwile, nim zadal to pytanie - na jedenasta wrocimy. - A gdzie nas zawieziesz ? - spytala ciekawie Mila, dziecko bez kompleksow i zahamowan. - Dokad zechcecie. A potem wrocimy po Fry.... po twojego tate i razem pojdziemy na obiad. Ale musisz szybko isc spac, zeby wstac rano. - Chodz, mamusiu - Mila zsunela sie z krzesla - idziemy szybko spac - pociagnieta za reke Roza wstala i spojrzala na Marike. - Zegnamy sie i zbieramy sie - powiedziala razno tamta - jutro przedweekendowy dzien, Boze. - O dziewiatej ? - spytal Pyziak - bedziecie gotowe ? Gdzie mam podjechac ? Roza podala adres i zawahala sie. Jak sie pozegnac ? - To do jutra - baknela. Pyziak lekko uklonil sie i zostal przy stoliku patrzac, jak Roza pospiesznie idzie do wyjscia. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 13:51 " - Ta pani jest bardzo ladna" Zabrzmiało jak "ma pan ślicznego pieska". :-) Serio to było obliczone na komplement? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 14:02 Przede wszystkim brzmi to jak cos, co mogla powiedziec mala Mila, lat 5 ;-) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 14:10 serio to bylo obliczone na komplement ? nie, to mialo pokazac towarzyskie (nie)wyrobienie Rozy, zwlaszcza kiedy miota nia niechec, ktorej nie umie okazywac nie bardzo wyszlo, zdaje sie :-( Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 14:34 No i właśnie dobrze wyszło - nieładnie, niezręcznie, dokładnie tak, jak mogłaby powiedzieć skrępowana sytuacją Róża. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 14:40 O, minęłyśmy się :) Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 09.09.14, 14:39 Wyszło idealnie: nieobyta towarzysko, skrępowana, zacukana Róża mogłaby wymyślić tylko coś w tym stylu. Więc wymyśliła. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 10.09.14, 08:29 Dla mnie też wyszło idealnie. Czytając od razu tak to odebrałam, jako właśnie taki niezręczny tekst wynikający z tych wszystkich uczuć, których doświadczała w danej chwili Róża i bardzo do niej pasujący. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 13:42 uwaga, uwaga potrzebuje pomocy kogos chetnego, kto siedzi w Anglii, niekoniecznie w oksfordzie, dobrze zna jezyk i znajdzie chwile czasu Retro-story zaofiarowala sie, ale w tej chwili nie mam sumienia zawracac jej glowy Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 17:34 Ja moge po niemiecku i o Niemczech ( jezeli chcesz cos wiedziec), bo tu juz od 26 lat mieszkam . Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 18:18 Dzieki, Yvi, ale akurat na Anglie mam zapotrzebowanie, i to w sprawie, ktorej przez net nie siegne w ktorej czesci Niemiec mieszkasz ? bo ja tez, choc sporo krocej, troche w Bawarii, teraz w Westfalii Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 21:27 ja blizej dortmundu, ale w sumie mozna powiedziec, ze prawie po sasiedzku :-) Odpowiedz Link
meg_mag Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 08.09.14, 21:58 a ja czasem jezdze w tamte okolice, choc mieszkam w c.k. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 12:17 Reszta wieczoru byla droga przez meke. Marika pytala o wrazenia , o Szymborska i o zycie kulturalne w Polsce, a na ten temat Roza niewiele miala do powiedzenia. Czy miala opowiadac o poezji romantycznej, nie wiedziec, czy w ogole tlumaczonej na niemiecki ? O spektaklach teatralnych i innych, na ktorych w Poznaniu nie bywala ? W Oksfordzie tez niezbyt czesto chodzili gdzies, ale jednak czasem ... przypomnialo jej sie spiecie po przedstawieniu "Czarnej sukienki" Kala Amburki, ktorego dziadkowie darzyli wielka estyma. Jego dramaty byly jedynymi , na ktorych bywali. Wlasnie podczas pobytu Babi wystawiano to i Frycek okropnie skrytykowal sztuke. Powiedzial, ze jest wtorna wobec "Bialej bluzki" Osieckiej, zupelnie nieprawdopodobna, ponadto przeladowana bogoojczyzniana frazeologia, a postac wariatki jest pusta jak wydmuszka, w przeciwienstwie do pelnokrwistej i wiarygodnej "szalonej Elzbiety" u Osieckiej. Przez reszte swego pobytu Babi nie szczedzila uwag o uposledzonych, zamknietych na piekno slowa osobach i jak technokracja zabija zmysl moralny i estetyczny. To Roze bolalo, Frycek nie byl taki ! Swietnie znal historie filmu, znal sie na muzyce, czy inny gust literacki dyskwalifikuje czlowieka ? Maz nie podejmowal dyskusji, czasem tylko spogladal na babcie tak... tez bolalo. Proby rozladowania atmosfery i zwekslowania rozmowy na inny temat nie powiodly sie Rozy, babcia opinie o utworze przyjela jak osobista obraze. Teraz Roza ostroznie rzucila kilka frazesow, bo moze Marika takze poczuje sie urazona ocena inna niz jej wlasna ? Mili podobalo sie wszystko, ale entuzjazm corki Roza tez troche przygasila tlumaczac, na wszelki wypadek. Potem padlo pytanie o "znajomego", kto to i czy Roza nie chcialaby zaprosic go na kawe lub drinka, skoro juz spotkala swojaka na obczyznie i mloda kobieta pogubila sie zupelnie. Powiedziala niepewnie, ze tak, dawno sie nie widzieli, jutro maja sie spotkac... o Boze ! Umowila sie z nim na rano, a potem na obiad, a Frycka i Waltera znowu nie bylo ! Jak maja sie spotkac, czy Fryc przyjedzie tu i powinna na niego czekac, czy podjechac pod ten jakis instytut, czy od razu w hotelu ? Czy maz wie, ktory to hotel i jak tam trafic ? Wpadla w panike. - Zadzwon do taty - powiedziala rozsadnie Mila. Roza zawahala sie, miala zakodowane, ze w pracy sie nie przeszkadza, ale Marika tych obiekcji nie podzielala. Porozumiala sie z Walterem, ten przywolal Fryderyka i sluchawke dostala Roza. Zawile zaczela tlumaczyc, co zaszlo. Jej nieskladne wyjasnienia przerwala corka, dopychajac sie do telefonu. - Czesc, tata ! - powiedziala rzesko - zaraz idziemy spac ! Bo rano jedziemy na niespodzianke ! A potem przyjedziemy po ciebie i razem na obiad, do restataracji, wiesz ? Niee, Marika idzie do pracy. Z tym panem, co mama mowila, bo on juz jest - sluchala chwile - dobra, tata, dobranoc - oddala sluchawke matce. - Spotkalas ojca ? - uslyszala Roza i poczula sie , calkiem bez powodu, winna. Moze za duzo powiedziane, ale jakos nielojalna. - Przypadkiem - powiedziala niepewnie - zaprosil nas... to znaczy zaproponowal spotkanie rano, a Mila bardzo chciala... ale nie wiem... - Bardzo dobrze - ucial Fryderyk - jedzcie, o dwunastej spotkamy sie w hotelowej restauracji. Przyjade prosto z instytutu. - Wiesz, gdzie ? Dojedziesz bez problemu ? - zatroszczyla sie Roza - bo wiesz.. on powiedzial, ze mozemy podjechac po ciebie. - Nie trzeba. Jutro o dwunastej - glos meza wydal jej sie zniecierpliwiony. Dlaczego, przeciez zapytala , zeby sie nie blakal po obcym miescie. Ona wolalaby, zeby przyjechac po nia, czemu Frycka zloszcza takie pytania ? - Dobranoc - szepnela. Zaczal sie cowieczorny rytual, kapanie, ukladanie do snu, bajka, szykowanie rzeczy na jutro. Dopiero kiedy sama juz sie polozyla, zaczela myslec. Natretnie wracala postac tej kobiety, klulo wspomnienie jej urody, elegancji i swobody. Czy ona tez jutro bedzie ? Jak rozmawiac przy niej ? Jak w ogole poruszyc te sprawe, ktora sklonila ja do przyjazdu ? Sprawe pieniedzy. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 12:36 Bardzo mi sie podoba pociagniecie watku nieobycia Borejkow w kwestii wspolczesniej sztuki czy literatury-miodzio :) Odpowiedz Link
ginny22 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 12:41 "I wypalił w sam łeb - wojewody". Tzn. brawo za mistrzowsko zaskakujące ostatnie zdanie, które zostawiło mnie w stanie osłupienia. Pieniędzy? Róża chce od Pyziaka pieniądze? Nie, żeby jej się nie należały (lata niepłaconych na nią i jej siostrę alimentów), ale... Szok. Pisz! Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 13:22 to moja ulubiona ballada i pierwszy utwor A.M., ktory dal mi do myslenia "uchyliwszy zaslony, spojrzal w loze swej zony spojrzal, zadrzal - nie znalazl nikogo" juz jako bardzo mloda nastolatka zastanowilam sie - a co, wolalby tam kogos znalezc ? Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 17:20 Ciekawe,czy rodzona siostra Róży i wielbicielka Mickiewicza wiedziała, co ów wieszcz porabial w Smielowie. Bo wybranej serca z pewnością tam nie szanował. 😊 Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 17:14 Ale o tym, że Pyza zamierza wyciągnąć od ojca kasę była mowa już wiele odcinków temu... Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 13.09.14, 14:49 "babcia opinie o utworze przyjela jak osobista obraze" Wspaniałe! :-) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 14.09.14, 22:47 Roza obudzila sie ze swiadomoscia, ze niczego nie wymyslila i nadal nie wie, jak ugryzc temat. Przy sniadaniu nie bylo warunkow do myslenia, rozmowa po niemiecku nadal wymagala od niej wytezania uwagi. Potem bylo mycie, szykowanie siebie i Mili, potem corka wyjrzala przez okno i krzyknela - mama, on juz jest, chodzmy ! Do dziewiatej brakowalo kwadransa, ale przed blokiem stal juz ojciec i palil, popatrujac na niebo. Ciagnieta za reke Roza raczej zbiegla niz zeszla i niemal wpadla na niego. Podtrzymal ja. - Halo - powiedzial - bez pospiechu, to ja przyjechalem wczesniej. Jestescie po sniadaniu ? - Tak, jadlysmy. Dzien dobry. - A ty nie jadles ? - wtracila swoje Mila - mozesz zjesc u Mariki. - Przywitaj sie - upomniala ja Roza. Mala wyciagnela lapke i dygnela, a potem zgola kolezensko spytala - mowisz halo ? Marika tez tak mowi, i Fabian. A my mowimy czesc ! Umiesz tak powiedziec ? Janusz usmiechnal sie. - Czesc . I czolem. I czolko. I pszczolko. Zachwycona Mila powtorzyla kilka razy pelna wersje, a potem znienacka zadala pytanie podstawowe - Jak sie nazywasz ? Bo ja jestem Mila. - Tak, wiem. A ja Janusz. - A skad jestes ? Mieszkasz tu ? Bo my przyjechalismy z Anglii. - Moze jedzmy - wtracila Roza. Ojciec spojrzal na nia, wlasciwie na jej brzuch. - Nie powinnas dlugo stac - przyznal - siadajcie - otworzyl drzwiczki auta, na tylnym siedzeniu ulokowal Mile - pozyczalem rano fotelik, pasuje ? Dobrze siedzisz ? - Tak. To specjalnie dla mnie ? - Specjalnie - siadl za kierownica - zapnij pas, Rozo. Jest jakies miejsce , do ktorego chcecie pojechac ? - Nnie... Myslalam, ze cos wybrales... - Nie wiem, co juz widzialyscie - Roza milczala - sztandarowy produkt Jeny... interesuja cie zaklady przemyslowe ? - Nie - zdziwila sie Roza i zaraz zreflektowala sie, ze moze wypadlo to niegrzecznie - to znaczy , jesli chcesz nam pokazac... - Niekoniecznie. Bylyscie w Weimarze ? Troche malo czasu , ale zamek zdazymy obejrzec - spojrzal na Roze troche kpiaco - pomieszkiwal tam swego czasu Goethe, to chyba wystarczajacy powod ? - Roza kiwnela glowa, Janusz ruszyl i teraz dopiero odpowiedzial Mili - mieszkam w Berlinie. Wiesz, gdzie to jest ? - mala przyznala otwarcie, ze nie wie - pozniej ci pokaze na mapie. Do Jeny przyjechalem spotkac sie z wami, no i w interesach. - A co robisz ? - zaciekawila sie Mila i Roza w duchu podziekowala Bogu za towarzyskie talenty corki. Wypytywala z zacieciem rasowego sledczego i szybko stalo sie jasne, ze ojciec ma wlasna firme, na brak zlecen nie narzeka, powodzi mu sie dobrze, sporo pracuje... chyba ma pieniadze. Teraz tylko zaczac... ale jak ? Ojciec sam ulatwil sprawe, zapytal, jak im sie zyje w tej Anglii. Niestety rozgadana Mila zaczela odpowiadac, zanim Roza zdazyla otworzyc usta. a potem byli juz na miejscu. Obejrzeli zamek, wysluchali nieodzownej opowiesci o slawnym romansie poety - Roza zaczerwienila sie, u nich w domu i w szkole te strone historii literatury pomijano jako plotkarska i nie na poziomie - zatrzymali sie jeszcze na chwile w miasteczku. - Hotel Pod Sloniem - zareklamowal Janusz - takze zabytek historyczno-literacki. Jezeli chcecie sie czegos napic albo do toalety, to prosze bardzo. Kiedy obie wrocily, stal przy recepcji. - Jak radzisz sobie z niemieckim ? - zapytal Roze. W reku mial kilka plyt CD. - Wedrowka literacka po Weimarze, po Dreznie, wzdluz Laby. To takie gawedy historyczne z odniesieniami w literaturze, czyta bardzo dobry lektor. Chcesz ? - Dziekuje - baknela Roza, ojciec wzial to za potwierdzenie. Zaplacil, ruszyli do samochodu. Teraz Janusz zwrocil sie wprost do Rozy, pytajac, co robi, ale odpowiedzi znowu udzielila Mila. Praktycznie zmonopolizowala rozmowe. Co jakis czas Janusz popatrywal znad kierownicy na swoja corke i rzucal kolejne pytanie. Droga uciekala spod kol, czas plynal i w hotelowej restauracji znalezli sie kilka minut przed dwunasta, a Roza ani na jote nie postapila dalej. - Odpowiedz Link
melmire Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 00:59 Jak milo spotkac Janusza normalnego, a nie tepego cwoka z ostatnich oficjalnych dziel! Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 06:57 Genialne te niuanse, Mila bardziej empatyczna od Róży. Czekam z utęsknieniem na c.d. Dzięki za dotychczasowe odcinki, odkąd to piszesz, zaczynam poranny przegląd internetu od ESD, Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 15:41 Finansowe problemy, w które pakuje się Róża - bardzo życiowe i prawdopodobne. Wszak dziewczę wychowało się w domu de facto zamożnym, za to deklarujacym ubóstwo (materialne) na prawo i lewo. Nic dziwnego, że uwierzyła, iż "co takie dziecko zje" oraz że standard domu rodzinnego jest materialnie bardzo skromny - zatem ona nie może żyć na niższym poziomie (i proponować takiego wizytującej rodzinie) z pensji męża raczej średniej niż głodowej. Od tego do długów już tylko krok... Odpowiedz Link
jhbsk Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 11:15 Dawno tu nie zaglądałam. Rewelacja! Jestem pod wrażeniem. Przeczytałam z dziką przyjemnością. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 18:07 Siedli wszycy troje przy zarezerwowanym stoliku. - Zaczekamy chyba na Frycka ? - spytala Roza. - Oczywiscie. Przejrzyj tymczasem karte,wybierz, co bedziesz jadla, zamowimy pozniej. Moze na razie jakies male poczekalko ? - A co to jest ? - Mila zaciekawila sie natychmiast. Janusz podal jej karte, niektore przekaski i desery byly ilustrowane zdjeciami i dziewczynka popadla w zachwyt. Chciala oczywiscie wszystko i koniecznie. - Wszystkiego nie zjesz, to sa duze porcje. Wybierz cos albo wylosuj. - Jak wylosuj ? Janusz usmiechnal sie, Mila najwyrazniej bawila go. Albo lubil dzieci. - Zamknij oczy i poloz palec na karcie. Co trafisz, to twoje. Nie podgladaj - upomnial, bo Mila spod polprzymknietych powiek usilowala zerknac - loteria to loteria. Dziewczynka bachnela w karte calym palcem, zamiast czubkiem, i przykryla dwie pozycje. - To za duzo - zdecydowala Roza - powiedz, ktora chcesz. - Obie ! - Krakowskim targiem, zamowimy obie i zjemy na spolke - zaproponowal Janusz - chyba ze wolisz podzielic sie z mama. - Oooo - pomysl spodobal sie Mili - wezmy wszystko i zjemy z kazdego po kawalku ! - Wezmiemy cztery - przy stoliku stanal wlasnie Fryderyk - innym tez daj cos wybrac. Dzien dobry. Janusz podniosl sie , podali sobie rece. - To moj tata, a to Janusz - dokonala szybkiej prezentacji dziewczynka wieszajac sie na ojcu. Fryderyk posadzil ja i pytajaco spojrzal na Roze - Janusz ? - Nie mowilismy... - zona wlasciwie zrozumiala - nie zgadalo sie... - Siadaj, Fryderyku - polusmiech Janusza byl jakis taki ... niewyrazny - Roza nie jest zdecydowana, czy mowic dziecku o naszych powiazaniach rodzinnych, czy nie. Wybralas, co zjesz, Rozo ? Nie na deser - uprzedzil Mile - na obiad. Pochylil sie nad karta i zaczal tlumaczyc, co jest co, niepotrzebnie, bo menu mialo angielskie wersje. Jakby chcial zagadac temat, pomyslala Roza, ktora sama czesto tak robila. Nie wiedziala, czy jest sens mowic Mili i nie wiedziala, czy ojciec tego chce. Postanowila sama zrobic mala dywersje i dowiedziec sie tego, co klulo ja od wczoraj. - Bedziemy tylko we czworo ? - pytanie bez sensu, zwazywszy, ze stolik byl nakryty na cztery osoby, ale nie wymyslila innej zahaczki. Wziela oddech i powiedziala odwaznie - twoja zona nie przyjdzie ? Ojciec nie spojrzal na nia, lekko spochmurnial. - Zona jest w Grecji, wraca za miesiac. - Och - Roza poczula sie okropnie. Niezreczna, nietaktowna i wscibska, przy tym gleboko zazenowana. Skoro tamta kobieta nie byla zona, to... - Na urlopie ? Rejs miedzy wyspami Hellady ? To powinno ci sie podobac, Rozo - wtracil Fryc. Roza odebrala to jako kpine. Na urlopie sama, bez meza ? - Nie, w pracy. Pojechala na badania. - Archeologia ? Janusz spojrzal na Fryderyka, jego twarz przybrala nieprzyjemny wyraz. - Ekonomiczno-socjologiczne - powiedzial z wyrazista ironia - kryzys grecki oczywiscie trzeba zazegnac, ale programy pomocowe powinny generowac zyski, nie straty. Dla pomagajacych. Czy takie tematy sa akceptowalne przy jedzeniu ? - pytanie bylo skierowane do Rozy i mloda kobieta zatracila sie. - Tak, oczywiscie - baknela. Janusz odlozyl karte. - Fryderyku - powiedzial powaznym tonem - przyjmij wyrazy podziwu. Nie tylko wyrwales zone z Roosevelta, co mnie sie nigdy nie udalo, ale i zdolales wprowadzic do rozmowy tematy inne niz literatura antyczna. Szapoba, mlody czlowieku. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 18:15 > - Fryderyku - powiedzial powaznym tonem - przyjmij wyrazy podziwu. Nie tylko wy > rwales zone z Roosevelta, co mnie sie nigdy nie udalo, ale i zdolales wprowadzi > c do rozmowy tematy inne niz literatura antyczna. Szapoba, mlody czlowieku. Czy on czasem nie lka przy wierzbie czy tam pomniku mickiewicza? :P Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 15.09.14, 20:35 czy on czasem nie lka ? pytasz - w fiku czy w jezycjadzie ? chyba nie lkal nigdzie, raczej niesklonny do tego w mcbzdurze to gabona pod ta wierzba dusilo albo wlasnie przestalo dusic a do pomnika usmiechala sie krzepiaco, bo on taki samotny, ten wieszcz na cokole, rozumiesz Odpowiedz Link
agafiatichonowna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 10:21 Dzień dobry. Po wielu latach podczytywania forum postanowiłam i ja wychylić się zza krzaka. W moim przypadku zza pięknego derenia jadalnego. Fanfik mnie zachwyca. No co ja poradzę, że zachwyca. Nie zachwyca mnie natomiast Róża jako matka. i o tym chciałam parę słów. Po pierwsze - ruszyły mnie te klapsy / tyłek czy pampersy - ganc pomada/ choćby potem nie wiem jak zacałowane i zaprzytulane i zlekceważenie rękoczynu Kostuchy. Trzep se kobieto dywanik, dziecka nie. Następnie - Mila wysyła bardzo wyrażny sygnał, że boi się Babi a i Fryc mówi o tym otwartym tekstem. Jaka jest reakcja Róży? Zerowa. Czy pada chociaż pytanie - dlaczego ty się córeczko boisz prababci? Ano, nie pada. Trzecia sprawa. Kwestia wyjazdu do Jeny. Budżet Frycostwa jest dość napięty, z czego wnioskuję iż wszelkie wycieczki itp. przyjemności należą raczej do rzadkości. A tu trafia się świetna okazja żeby dziecku ciekawemu świata zaoferować coś więcej niż pętanie się po sklepach. I co z tym fantem robi Różyczka? Stawia veto. I zamiast atrakcyjnego i rozwijającego /a jakże/ wypadu oferuje rozkoszny, zaiste, ekwiwalent "... nakryjemy ładnie stół, ugotujemy coś pysznego..." czy jakoś tak. Zadne planetarium, żadne czarne dziury - do garów Mila, do garów! Nawiasem, dlaczegóż to, u licha, pięciolatka nie może wyjechać tylko z ojcem? Ojcem, w końcu, odpowiedzialnym, sensownym i BARDZO zorganizowanym. 'My nie jedziemy. " , "Mila musi zostać bo Babigabi chcą ją zobaczyć' , "My wysiadamy" ''My wracamy". Cały czas funduje dziecku taką kołomyję. I to już jest dla mnie niepojęte. Młoda matka ? Traktuje dziecko jak pudełko od butów i stawia w hierarchii ważności za chciejstwem babci i prababci? I jeszcze na deser to łzawe " Zostawisz mamusię samą?" Toż to szantaż emocjonalny. A przecież Mila, jak to stwierdziło forum, jest naprawdę świetnym dzieckiem. I tu nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy to tylko efekt przewagi pyziaczych i schoppich genów? Czy to czasem nie w dużej mierze zasługa tego wrednego cyborga? To on rozbudza w małej zainteresowania, tłumaczy, rozmawia, odpowiada na pytania. I nie patrzy jeno w niebo ale dostrzega, że na ziemi istnieje coś takiego jak psy. Podejrzewam, że bajkę o Synoptycym też on podsunął. Jakoś mi się Róża z tą lekturą mało kojarzy, może bardziej z "Co słonko widziało". Boć to, panie, klasyka. Ojczysta. Pyziakówna, ja cię proszę, ty zrób coś wreszcie z sobą, lecz się z tej ciężkiej borejkozy bo dobrze nie jest. Duże nadzieje pokładam w związku z tym w terapeutycznej mocy Janusza Pyziaka. Wrogowie Kostuchy z wszystkich stron, łączcie się!!! Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 10:25 Biedna Róża, wszystkich wkurza... I męża, i ojca, o matce i babce nawet nie wspominając. Coraz bardziej nie mogę doczekać się chwili, kiedy ona wreszcie wszystkim pokaże! Oraz, to interesujące, kim była ładna pani? (nie, nie tłumacz, niech to wyjdzie w tekście :) Żona Janusza jest nieobecna, wiemy, że spotyka się z jakimiś przypadkowymi kobietami, a nawet prostytutkami, ale nie przyszedłby z taką chyba na spotkanie z córką? Dziwi mnie, że ona wcześniej nie odkryła faktu, że ludzie żyją inaczej niż w borejkowskim domu - w końcu mieszka za granicą już ładnych parę lat. No ale ok, nie pracowała, zajęła się dzieckiem, nie nawiązała znajomości, skąd miała wiedzieć. Swoją drogą, to charakterystyczne - ta samotność Borejkówien. Rodzina zawsze wystarczała sama sobie, zamykała się we własnym kręgu, ostatnie odnotowane kontakty koleżeńsko-przyjacielskie to chyba jeszcze za czasów Pulpecji i Romy. Róża i Laura chyba w ogóle nie miały żadnych koleżanek, ani w szkołach, ani na studiach. Małe, patologiczne bagienko... Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 10:41 Roza wiesza i czepia sie na wszystkim co jest dla niej znane.Nic a nic nie rusza sie ze swojego bagiennego borejkowskiego " ciepelka" . Ja i tak sie bardzo dziwie,ze Mila wyszla taka fajna.Depresyjno- histeryczna matka,ktora czepia jej sie jak rzep.( My,my i my...) Fryderyk przeciez jest w pracy,wiec w sumie wychowuje ja Roza. I nie, to nie jest absolutnie krytyka.Jestem pelna podziwu,ze tt- tka umiala tak super inteligentne i sympatyczne dziecko opisac. I juz nie moge sie doczekac,kiedy ten galaretowaty worek zamieni sie w Roze-mloda kobiete pelna energii:). Pisz autorko ,pisz ! Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 10:58 meduza7 napisała: > Oraz, to interesujące, kim była ładna pani? (nie, nie tłumacz, niech to wyjdzie > w tekście :) Żona Janusza jest nieobecna, wiemy, że spotyka się z jakimiś przy > padkowymi kobietami, a nawet prostytutkami, ale nie przyszedłby z taką chyba na > spotkanie z córką? Ale to było najzupełniej przypadkowe spotkanie przecież, nie ustalone. Wyszedł sobie z jakąś miła panią na wieczorek poetycki i wpadł na córkę niechcący. Odpowiedz Link
zla.m Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 18:48 Zanim doczytam resztę - obstawiam w ciemno, że to... córka ;-))) Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 19:15 Też tak sądzę, ale nie chciałam psuć czytelnikom i Autorce przyjemności zaskoczenia. A może nie dzielmy się swoimi domysłami na temat rozwoju fabuły? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 19:36 obstawiam, ze to corka nie no, bez szalenstw :-) ona byla sporo mlodsza (i ladniejsza) od Gabona, ale nie od Pyzy ! Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 19:46 Fryc albo nie ma do Róży zaufania w kwestii potomstwa, albo postanowił w trosce o jej zdrowie , żeby nie łykała tabletek hormonalnych. Być może ma już zakodowane, że Roża każdym rodzinnym problemem dzieli się z mamą i babcią , więc postanowił, że zaoszczędzi sobie uwag teściowej . Z Różą może by ten problem, ze nie bardzo wie, co chciałaby robić. Gdyby w tej pierwszej klasie spotkała i zaręczyła się z archeologiem być może poszłaby na archeologię, gdyby nie daj losie spotkała lekarza ... strach pomyśleć . Więc trudno żeby myślała o jakiejś pracy, skoro chyba nie bardzo wie co naprawdę chciałaby robić i co ją interesuje. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 20:02 zla.m napisała: > Zanim doczytam resztę - obstawiam w ciemno, że to... córka ;-))) Corka nie moze byc, bo corka jest Krysia, a ta kobieta ma na imie Babs. Co zazwyczaj jest zdrobnieniem od Barbary czy czegos w tym stylu. Tak czy siak daleko od Krysi. Odpowiedz Link
verte34 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:50 "Biedna Róża, wszystkich wkurza... I męża, i ojca, o matce i babce nawet nie wspominając. Coraz bardziej nie mogę doczekać się chwili, kiedy ona wreszcie wszystkim pokaże!" Własnie wyraziłaś moje odczucia. Niech już Róża wreszcie wyzwoli się i dojrzeje. Ró-ża, Ró-ża! Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:00 Fryderyk sklonil lekko glowe, w gescie, nie wiadomo, potakniecia czy podziekowania, a Roza znienacka poczula sie zaatakowana. Ojciec mial powazna mine, ale co wlasciwie chcial powiedziec ? Zwracal sie do jej meza, ale uwaga mocno zahaczala o jej rodzinny dom. - Jestesmy w Anglii tymczasem - powiedziala obronnie - na stypendium... to znaczy Frycek...ale potem wrocimy. Ojciec spojrzal na nia troche niedowierzajaco. - Wrocicie do Polski czy konkretnie do Poznania ? - zapytal. Fryderyk zacisnal usta. Janusz przerzucil wzrok na niego. - To projekt czy juz postanowienie? W tym momencie podszedl kelner. Male zamieszanie przy ostatecznym ustalaniu, kto co bierze, rozproszylo Roze, ale nie Fryca. Kiedy kelner przyjal zamowienie i poszedl, odpowiedzial tak, jakby nie bylo zadnej przerwy w rozmowie - To bedzie zalezalo od tego, czy dostane kontrakt w Anglii i propozycje dalszej pracy. Szanse sa duze, na razie biore udzial w dwoch projektach. Poza programem. - A ty ? - Janusz zwrocil sie do Rozy - co planujesz robic, jesli zostaniecie w Anglii? I co, jesli nie zostaniecie ? Pytanie bylo nonsensowne dla Rozy. - Jak to co ? - Teraz, tak zrozumialem ze slow Mili, zajmujesz sie domem i dzieckiem - Roza kiwnela glowa - Mila pojdzie do szkoly albo juz chodzi, a ty ? - Roza patrzyla nie rozumiejac, ojciec westchnal - spodziewasz sie znowu dziecka, tak. Odchowasz do szkolnych lat i co dalej ? Powrot do pracy po tak dlugiej przerwie nie bedzie latwy. - Ale... jaki powrot ? - Roza zagubila sie doszczetnie, o czym on mowi ? - Nie pracowalas przedtem ? - Roza nie pracowala nigdy - wycedzil Fryderyk. - Studiowalam - powiedziala porywczo Roza - a potem ... musialam przerwac, bo Mila... - A ... na studiach nie pracowalas ? - ojciec jakos zawahal sie, zadajac to pytanie. - No... mielismy praktyki - zaczerwienila sie na wspomnienie tych praktyk - a tak to nie... W domu nie bylo tak zle, zebym musiala zarabiac ! - rzucila bunczucznie, niech ojciec sobie nie mysli. - Czyli - Janusz znowu zawahal sie, potem powiedzial ostroznie - nie masz dyplomu ani zadnego doswiadczenia, tak ? - odczekal chwile, Roza milczala, nie rozumiejac, do czego on zmierza - czyli odchowasz to drugie dziecko do lat szkolnych i...? - po chwili ciszy dodal - do pracy po trzydziestce, pierwszy raz w zyciu ? - Nie, dlaczego ? Moze ... - urwala, ale jej spojrzenie i usmiech, troche rozmarzony, troche dumny, dopowiedzialy reszte. - Kolejne dziecko ? - upewnil sie Janusz - a potem tamto do szkoly, a ty nastepne ? Oboje spojrzeli na Fryderyka, ona z radosna nadzieja, on sceptycznie. - Wykluczone - powiedzial spokojnie Fryderyk - na wychowanie i wyksztalcenie dwojki jestem w stanie zarobic, wiecej nie wchodzi w gre. - Nie mozesz tak mowic - zaprotestowala Roza - zawsze moze sie zdarzyc... - Zdarzylo sie - wszedl jej w slowo Fryc - i bardzo sie ciesze, ale wiecej takich niespodzianek nie bedzie. Zdecydowalem sie na wazektomie. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 12:10 No nieźle, tt-ko, nieźle! Ale zaczyna być widać, że jednak małżeństwo Fryców jest bardzo niefajne. Niepartnerskie. I bardzo bym chciała, by Róża dorosła, zobaczyła to i sama "pokazała". Odpowiedz Link
panna_beata Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 12:11 panna_beata napisała: > > Ale zaczyna być widać, że jednak małżeństwo Fryców jest bardzo niefajne. Znaczy, dla mnie zaczyna być widać. Do tej pory chciałam wierzyć, że jednak źle czytam. :P Odpowiedz Link
dakota77 Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 12:21 Nie zaczyna, bylo to widac od poczatku (fanfiku). Tam nie ma cienia partnerstwa, szacunku, uczucia. Odpowiedz Link
kooreczka Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 16:12 Nie no, to trochę przegięcie. Postawa wiszenia na mężu i dzieciach jest mi wstętna, ale jak mam rozumieć komunikowanie takiej decyzji przy obcych ludziach? Niech będzie awantura, łzy i kompletne niezrozumienie, ale to zakrawa na psychopatię i ciężką manipulację. Stanowczo ta scena powinna się rozegrać między Pyzą i Frycem, bez greckiego chóru. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 16:15 O widzisz. I chyba to mnie właśnie tak trzepnęło, tylko się emocjonalnie w historię zaangażowałam i nie umiem tych emocji składnie wyrazić. Dakota, jasne że wcześniej widać było że to małżeństwo niekoniecznie najbardziej udane. Ale wciąż miałam wrażenie, że Fryc próbuje pomóc niezaradnej Róży. Czasem takie metody nie są delikatne... ale za to skuteczne. Ale teraz to już mi się jego zachowanie BARDZO nie podoba. *cichutko* Chociaż tt-ka świetnie przedstawia Różę jako takie przyciężkawe intelektualnie dziewczę... Odpowiedz Link
czarny_camel Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 18.09.14, 09:32 nie, no a gdzie miałby objawiać? to chyba normalne :D sam bym to objawił najchętniej w theatrum:D (leży i kwiczy ze śmiechu) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! n/t 16.09.14, 12:10 oj, mozesz przetlumaczyc ? angielskim nie wladam :-( Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:12 Super! Zresztą to jest coraz bardziej popularne rozwiązanie, ale pewnie nie w borejczych kręgach. Tworzysz świetne dialogi i zwroty akcji, masz wprawę w kryminałach? MM mogłaby u Ciebie terminować... Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:21 nie mam wprawy w kryminalach, niestety raz sprobowalam napisac na konkurs i swietnie mi poszlo sledztwo, ale za cholere nie moglam wymyslic, kto jest morderca, wiec machnelam pletwa i dalam sobie spokoj Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:37 ale za choler > e nie moglam wymyslic, kto jest morderca, wiec machnelam pletwa i dalam sobie s > pokoj Jakbys miala ochote po raz kolejny sprobowac, to poszukaj wspolpiszacego. Kogos, kto Ci no wlasnie - wymysli morderce. :) I ogolnie naszkicuje kto z kim i dlaczego. Swoja droga jakos mam wrazenie, ze historia Zaczkow moglaby byc kryminalem, takim nieco burleskowym. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:41 Ej, tt, miałabym dla Ciebie zlecenie :D mam niedokończony kryminał i wiem, kto jest mordercą ;) Odpowiedz Link
agafiatichonowna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 13:35 No tt-tko, potrafisz dołożyć do pieca! Emocje kipią. Ciekawa jestem czy Fryc już wcześniej podjął taką decyzję czy uczynił to widząc rozmarzone oczęta małżonki i rysujące się w perspektywie kolejne pułapki biologiczne. Odpowiedz Link
lululemon12 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 15:27 Ok-kurcze, ale jej dowalił! Pyziaczek zresztą nie lepszy, z uwagą o rodzinnym gnieździe mógł zaczekać, aż Róża wyjdzie do łazienki. Wzajemne układy Szopów też jak widać ocenił od pierwszego kopa, nie ma, że Pyza sama zdecydowała się na porzucenie kołchozu, Fryc musiał ją jak cielę bezwolne ciągnąć. Ale duży plus za próbę uświadomienia córce, jak wygląda rzeczywistość. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:43 Nooooooooo, Fryc przywalił z grubej rury! Róża - taka prawdziwa, do cholery... Nigdy nie pracowała, bo i po co. Dziecko, drugie dziecko, a potem może kolejne i jakoś to będzie przecież. I jakoś się przeżyje życie, uwieszona na mężu i dzieciach. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 15:55 > Róża - taka prawdziwa, do cholery... Nigdy nie pracowała, bo i po co. No ale jej matka przecież pracuje zawodowo. Serio musi być z niej taka lelija? Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:50 Mam wrazenie, ze Fryc nie doszacowuje swoich mozliwosci zarobkowych. Ale moze chciec miec tylko dwoje dzieci, jego prawo. Btw. to nie zmienia nic w pytaniu Pyziaka - niech bedzie za 5 lat trzecie dziecko, za 10 czwarte, odchowac do szkoly i mamy 45-letnia kobiete bez doswiadczenia zawodowego. I co wtedy? Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:51 A niech jej mąż umrze albo się rozwiedzie... co wtedy? Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 12:53 Jak to co? Wróci do rodzinnego gniazda. Milego i ciepłego. Odpowiedz Link
3piota Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 13:14 panna_beata napisała: > Jak to co? Wróci do rodzinnego gniazda. Milego i ciepłego. Słusznie. Tam na pewno są jeszcze jakieś piwnice po wytwórni kołder niezagospodarowane przez Borejklan. Się je połączy lśniącymi drzwiami, wymaluje na biało, oświetli halogenami i będzie tak pięknie albo jeszcze piękniej niż u Pałysów. Jeszcze Laura tam dobije z przychówkiem bo im zacznie być ciasnawo w tej altanie. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 15:54 Jak ma się rozwodzić, to wazektomia może nie taki dobry pomysł... Odpowiedz Link
staua Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 17:00 Dlaczego nie? Przecież powiedział, że dwójkę dzieci może utrzymywać, ale nie więcej, to chyba mu wszystko jedno, z kim. Po prostu więcej nie chce. Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 20:23 Przy kobiecie nieco bardziej krewkiej niż Róża, Fryc już Odpowiedz Link
morekac Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 20:26 dawno byłby martwy, a już na pewno żadna wazektomia nie byłaby potrzebna... ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 06:23 Ja wiem, ze to Fryc-cyborg, i ze on jest hm... specyficzny, ale jednak dziwi mnie to, ze rzucil informacje o wazektomii w tej rozmowie. To bardzo intymna decyzja i temat, ktory powinien byl zreszta najpierw przedyskutowac z Roza, a on to rzuca w rozmowie z ledwo znanym bylym mezem tesciowej. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 06:33 Znam kogoś po wazektomii, kto przed faktem też opowiadał o swoich planach w lekkich rozmowach towarzyskich, a po - czy bolało. Nie pytany. Ludzie som różne. A Fryc pewnie jeszcze niejednego zadziwi. Odpowiedz Link
agafiatichonowna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 07:35 Tt-tko, myślę, że wszyscy zzakrzaczkowicze/czki czują się powitani, ufetowani i zgadzają się z Turzycą - ty się nie sumituj, nie biczuj, tylko pisz. Stopniujesz napięcie tak, że niejaki Hitchcock mógłby Ci latać po pizzę. I przyznam się, że durna jestem. Założyłam, że Róża wie o czym mowa. Zresztą wazektomia, lobotomia, astronomia, ergonomia - jaka to różnica? Wszystkie kończą się na a. Odpowiedz Link
zla.m Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 09:31 Moim zdaniem: Fryc jak najbardziej mógł podjąć decyzję o wazektomii nie konsultując się z Różą. To paskudne - podjęcie takiej życiowej decyzji za nich oboje, przy czym nie wierzę, że nie wiedział, że dla Róży wręcz naturalna jest duża rodzina - ale do niego podobne. Natomiast absolutnie nie wierzę, że powiedział o tym w restauracji, w miejscu publicznym i to jeszcze przy dopiero co poznanym teściu. Po pierwsze, Frycek mi wygląda na takiego, co nie cierpi "scen na ulicy oraz histeryczek" - a taka bomba prawie na 100% wywołałaby scenę. Po drugie - nie dość, że w miejscu publicznym, to jeszcze dość intymne jednak wyznanie i potencjalna awantura "o łóżko" przy, co tu dużo gadać, obcym człowieku. Nawet jeżeli F. poczuł z Januszem wspólnotę losów i nieprzyjaciół, to nie jest facetem kierującym się pierwszym wrażeniem, nagłą sympatią, impulsywnie się zwierzającym. Po prostu nie wierzę. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 11:04 Fryc mi się nie podoba, o, jak bardzo nie podoba. Fakt - taką decyzję należałoby podjąć razem, a jeśli nawet nie, to nie ogłaszać jej w ten sposób. To jest ich intymna sprawa. W ogóle, mam wrażenie, jakby podczas tej rozmowy w restauracji Fryc chciał popisać się przed Januszem - patrz, podobnie jak ty wziąłem sobie borejkę-memejkę, co nigdy nie uwolniła się od wpływu mamusi, ale JA nie pozwolę się wygonić z domu, jak ty, tylko urobię ją według swoich potrzeb. A poza tym, no zobacz, co ja mogę, ona jest taka głupia... Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 20:40 powiem szczerze - chamstwo i drobnomieszczanstwo ze mnie wylazlo cwok jestem, zlob, nieuk , swolocz i woda na mlyn odwetowcow z Bonn :-((( dopiero przy Agafii Tichonownie mnie tknelo, ze tyle osob wyszlo zza krzaczka, a nikt ich nie powital !!! zatem drepcze z rekami obciazonymi taca Nowakowskich, pelna szklaneczek z myszata nalewka jelitkami nie moge rzucic, bo ide sie nimi wybiczowac Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 20:47 Ty sie nie biczuj, tylko bierz kalamarz od Tomcia i skrobaj dalej, my sie za Ciebie wybiczujemy, a potem zaserwujemy makowczyk cium, cium, zas z poszarpanych biczowaniem jelitek upleciemy wielce dekoracyjne wience i bedzie cacy. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:02 Roza rozesmiala sie lekkim i naprawde ladnym smiechem szczesliwej kobiety. - Och, Frycku - powiedziala miekko - natura sama zadziala. I bedziesz sie cieszyl, tak jak przy Mili. Janusz, ktory wlasnie spogladal na Fryderyka z chlodnym uznaniem, przeniosl wzrok na corke. Niedowierzajacy, by nie rzec - oglupialy. Fryderyk westchnal. - Na Roosevelta o pewnych kwestiach sie nie mowi - wyjasnil. - Nadal ? - wyrwalo sie Januszowi, wyraznie mimo woli. Nie odrywal oczu od Rozy - czy ty wiesz, co to jest wazektomia ? - spytal niepewnie. Roza pokrecila glowa. - Nie, Frycek robi tyle tyle rzeczy, ze juz nie nadazam - powiedziala z leciutkim poczuciem winy, ale zaraz zlekcewazyla sprawe - przeciez to nie jest najwazniejsze. Janusz zaniemowil. Tak glupio czul sie przy swoim pierwszym pobycie na zachodzie, kiedy dziewczyna poprosila, by kupil jej podpaski, a on kupil wkladki higieniczne i dopiero od niej dowiedzial sie, zo to nie to samo. Ale to bylo cwierc wieku temu, do licha, swiat sie zmienil ! Czy to jakas przekleta petla czasu i znowu mamy rok osiemdziesiaty trzeci, a on rozmawia nie ze swoja dorosla corka, tylko ze swoja owczesna i niedorosla zona ?! - Przypominasz swoja matke bardziej , niz myslalem - powiedzial, zanim pomyslal. Nie umknelo mu, ze Fryderyk skrzywil sie fatalnie. Roza przygasla. - Nie... mama jest wspaniala, ze wszystkim sobie swietnie radzi. Ja tak nie umiem... zawsze mi cos nie wychodzi... - Powiedz mi... czemu cie nie bylo na slubie twojej siostry ? - Janusz nie zamierzal zadawac tego pytania tak obcesowo, ale nie wytrzymal. Przeciez golym okiem widac, ze ta jego corka to zadna buntowniczka. Czemu zatem zostala wykluczona z klanu ? - Bylismy - zdziwila sie Roza i znowu przygasla - mysmy sie zatrzymali u cioci Patrycji, nie pojechalam do dziadkow, bo slub byl w Kostrzyniu w katedrze, a stamtad blizej. I strasznie sie wszystko poplatalo, Laurze zginela suknia, a ja bylam swiadkiem, wiesz... I potem ciocia mowila, ze to moja wina, bo powinnam tam byc i dopilnowac... Ale mama powiedziala, ze dobrze sie stalo, babcia wszystko zalatwila. Ale troche sie martwilam, bo te zdjecia Laury ze slubu... Janusz nie mogl juz patrzec, jak ona sie meczy. - Daj sobie spokoj, znam historie z suknia. - Skad ? - zdziwila sie Roza i Janusz ponownie oslupial. - Bylem tam - po chwili zapytal - nikt ci nie powiedzial ? Roza pokrecila glowa. - Na slubie cie nie bylo... - poprawila sie zaraz - nie widzialam cie w kosciele. - Zle sie poczulem - mruknal Janusz. Naprawde zle poczul sie wlasnie teraz, oszukany, co gorsza przez samego siebie. Szukal siostry w przeklenstwie, a znalazl corke Gabrysi, nieodrodna. Zadna tam odrzucona. I nikt nie mowil ani o jego przyjezdzie, ani o jego chorobie ? - nie wspomnieli ci o tym ? - zapytal , zeby sie upewnic. - Nie - Roza zaczerwienila sie - nie bardzo bylo kiedy... Oni zaraz po slubie pojechali do siebie, a potem do Wilna, a na weselu ... Laura spiewala, bylo glosno... - urwala nagle na widok kobiety podchodzacej do ich stolika. Tej samej. Kobieta przywitala ich ogolnym "halo" i powiedziala po niemiecku cos, czego Roza nie zrozumiala. - Przepraszam was na chwile - Janusz podniosl sie i odszedl pare krokow od stolika. Roza patrzyla, jak ojciec wyciaga portfel, wyjmuje cos z niego i wrecza tej... pani. To takie proste, kilka slow i juz ? Czemu ona tak nie umie ? I ... ile pieniedzy ojcu zostalo ? Czula sie troche jak obrabowana patrzac, jak ojciec z usmiechem caluje tamta w policzek, sciska jej reke i wraca do stolika. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:12 "Roza rozesmiala sie lekkim i naprawde ladnym smiechem szczesliwej kobiety. - Och, Frycku - powiedziala miekko - natura sama zadziala. I bedziesz sie cieszyl, tak jak przy Mili. " A tak w ogóle, przy obecnej ciąży on się cieszy? Planowali ją? Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:20 Obawiam się że nie, bo natura sama zadziałała . To się nie dziwię decyzji Fryderyka Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:22 czy planowali ciaze, to ja nie wiem w McD gabon mowi matce, ze pyza jest w ciazy i oczywiscie obie sa happy, to wszystko, co wiem zalozylam, ze gdyby fryc zdecydowanie nie chcial wiecej, sam zadbalby o to, na rozy w tej sprawie raczej bym nie polegala zatem cieszy sie albo przynajmniej konsekwentnie postanowil wziac na klate i sprostac Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:38 pointerpretuje Ci Twoje wlasne slowa, ok? Roza mowi "jak przy Mili", a nie "jak dotychczas" czy "jak zawsze" czy cokolwiek innego, coby wskazywalo, ze wszystkie dotychczasowe dzieci byly radosnym dzialaniem natury. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 08:59 turzyca napisała: > pointerpretuje Ci Twoje wlasne slowa, ok? Roza mowi "jak przy Mili", a nie "jak > dotychczas" czy "jak zawsze" czy cokolwiek innego, coby wskazywalo, ze wszystk > ie dotychczasowe dzieci byly radosnym dzialaniem natury. Dla mnie to raczej zabrzmiało, jakby przy Mili się cieszył, a przy obecnej ciąży już się nie cieszył. Odebrałam to tak, jakby po raz drugi wpadł w pułapkę biologiczną. Jedynie dziwne, że dał się tak zrobić, przecież po pierwszej pułapce i związanymi z nią przejściami z Borejkami raczej poprzysiągłby sobie, że więcej w pułapki wciągać się nie da. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 16.09.14, 22:47 W Kostrzynie, nie Kostrzyniu. Odpowiedz Link
zla.m Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 09:40 tt-tka napisała: > Roza rozesmiala sie lekkim i naprawde ladnym smiechem szczesliwej kobiety. > - Och, Frycku - powiedziala miekko - natura sama zadziala. I bedziesz sie ciesz > yl, tak jak przy Mili. Tak myślałam o tej rozmowie i doszłam do wniosku, że Róża wychodzi tu na cielątko, ale wcale nie dlatego, że nie wie, co to jest wazektomia. Bo niby dziwne, ale jeżeli ktoś w ogóle nie interesuje się antykoncepcją, nie ma rodziny/znajomych zainteresowanych tym tematem, niewiele (zapewne ;-) ) też czyta o seksie, to może tego słowa po prostu nie znać. Róża jest cielątkiem dlatego, że podczas rozmowy o przyszłych dzieciach, po deklaracji partnera że coś tajemniczego zrobił i dzieci nie będzie, nie spytała się CO zrobił. No, chyba że podpiera się tym i jest mądrzejsza niż myślimy: Czy skuteczność jest natychmiastowa? Po wazektomii zalecana jest ostrożność w czasie dwóch pierwszych cykli partnerki. Bezpośrednio po wazektomii obserwuje się nieznaczną ilość plemników w spermie. Mija pewien okres czasu kiedy nasienie jest wolne od plemników. Po 60 dnaich od czasu wykonania wazektomii(po 8 tygodnaich) zalecane jest wykonanie morfologii nasienia na obecność plemników. Drugie badania morfologii nasienia zalecane jest po 90 dniach. Niektórzy z naszych pacjentów wykonują kolejne badania np.: po roku, celem zaspokojenia własnej ciekawości. Czy istnieje możliwość odwrócenia procedury wazektomii? Należy wziąć pod uwagę że zabieg wazektomii jest trwały. Istnieją delikatne procedury przywrócenia drożności nasieniowodów , lecz nie jest to pewne czy przepływ nasienia będzie przywrócony a ciąża będzie jak we wcześniejszych przypadkach. Prawdopodobieństwo sukcesu może być bardzo zależne od indywidualnych okoliczności, włączając w to czas jaki upłynął od dnia wykonania wazektomii. Jeżeli poważnie rozważamy wykonanie wazektomii, to najlepiej przyjąć zasadę że będzie to trwała zmiana. Kliniczne zalecenie to oddanie nasienia do banku nasienia. Np.: w USA wykonuje się 5% rewazektomii, a główną przyczyną są rozwody i nowy partner. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 01:56 - Kto to ? - zapytala ciekawie Mila. Stanowczo za dlugo milczala sluchajac po czesci nieinteresujacej, a po czesci niezrozumialej rozmowy doroslych. - Babs ? Kontrahentka - mruknal z roztargnieniem Janusz. Spojrzal na mala i zmusil sie do usmiechu - to znaczy ona u nas cos zamawia, a my to robimy. Zamowila na dzisiaj, a okazalo sie, ze potrzebowala na wczoraj, dlatego przyjechalem wczesniej - rzucil w strone Rozy i Fryca - przywiozlem, no i tak... Wystarala sie o nastepne zamowienie i chciala kilka moich wizytowek, zaraz ma spotkanie - rzeczywiscie znajoma-nieznajoma wlasnie sadowila sie przy jednym z dalszych stolikow, witajac siedzace tam osoby. Roza poczula taka ulge, jakby ta kobieta polozyla przed nia portfel ojca, dokladajac swoj wlasny. Po prostu klientka. Ale czy tylko, zaniepokoila sie zaraz. - Byliscie razem na tym wieczorku - baknela pytajaco. - Rewanz - ojciec usmiechnal sie tym razem kpiaco - kiedy oni byli w Berlinie, zalatwilem bilety na Jelinek. Uznala za konieczne zrewanzowac sie Szymborska. Dzieki temu mialem dzisiejsze przedpoludnie z wami, co powinieniem dac jej w zamian ? - Zapros ja na lody - powiedziala powaznie Mila i atmosfera zrobila sie lzejsza. - Myslisz, ze to wystarczy ? Dla mnie ta wycieczka byla duzo wiecej warta niz lody. - Dlaczego ? - zapytala dociekliwie dziewczynka i Roza znowu podziekowala Bogu za swoja corke, zarazem czujac budzaca sie na nowo zazdrosc. Mila tak swobodnie, bez wysilku dowiadywala sie tego, o co ona sama nie umiala zapytac. - Dlatego, ze moglem pobyc z wami - odpowiedzial po prostu Janusz - wiesz, ze znalem twoja mame, gdy byla mniejsza niz ty teraz ? - Naprawde ? Jaka byla ? - Taka jak ty - odparl bez namyslu ojciec - smiala, otwarta, garnela sie do kazdego. Bardzo duzo mowila i wiedziala, czego chce. Roza katem oka dostrzegla ... moze tylko wydalo jej sie, ze po twarzy Frycka przebiegl grymas niedowierzania. - A czego chciala ? - Wtedy glownie parowek i na rece - Janusz zamilkl na chwile - i umiala to wyraznie powiedziec - czy w jego glosie zabrzmial zal ? smutek ? niezadowolenie ? Roza takie akurat nastroje odbierala natychmiast i bardzo zle sie z nimi czula. Poczula pytajacy wzrok ojca na sobie i nie wiedziala, co powinna zrobic. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 10:50 - A zakladajac, ze wiecej dzieci nie bedzie - Janusz otrzasnal sie z tego zalu, nie zalu - co zamierzasz robic ? Wlasciwie... co ty studiowalas ? - Astronomie. - O! - w glosie ojca zabrzmial jakby szacunek - to chyba trudne studia, ale ciekawe. Wybacz, ja w tej dziedzinie jestem kompletnym laikiem. Co robi astronom w pracy ? - Patrzy w gwiazdy - wyrwala sie Mila. Fryderyk usmiechnal sie - i szuka nowych, i patrzy, co robia, i liczy kiedy zgasna. Janusz tez sie usmiechnal. - Tak wlasnie to sobie wyobraza laik - powiedzial. - Laik i male dziecko - to Fryderyk - tak naprawde - zaczal opowiadac o swojej pracy interesujaco i przystepnie, Janusz sluchal z zaciekawieniem. - Szlachetna pasja - powiedzial z uznaniem - lubisz swoja prace. - Jestem astrofizykiem - Fryderyk w kilku zdaniach wyjasnil, na czym polega ta specjalnosc - tak, to pasjonujace. - Poznaliscie sie na studiach ? - spytal mimochodem Janusz. - Nie, w liceum. Frycek byl prymusem, pomagal mi w fizyce. - Mialas klopoty z fizyka ? - mruknal Janusz raczej do siebie. Gabrysia tez miala, i tez byli licealna para. Drgnal, lepiej nie doszukiwac sie dalszych analogii. Niech Roza nie powtarza tak doslownie losow swojej matki. - Mialas klopoty z fizyka i poszlas na astronomie ? - wrocil do rzeczywistosci - to scisla nauka. Jak sobie radzilas ? - Roza wyraznie zmieszala sie - nie myslalas o zmianie kierunku ? - Nnie... ja bym skonczyla, ale Mila... - Troche szkoda tych lat. A... ile zaliczylas ? Moze moglabys zrobic licencjat i potem magisterium z czegos innego ? - Nie kazdy musi byc magistrem - powiedziala porywczo Roza. - Oczywiscie, nie kazdy. Ale w twojej rodzinie to chyba obowiazkowe - nie wytrzymal Janusz. Doskonale pamietal stosunek Borejkow do niego, robotnika z matura. I te wieczne biadania, ze zmarnowal Gabrysi zycie - nie dokuczali ci ? Ani Fryderykowi, ze to przez niego ? Fryderyk przybral mine pelna wyzszosci, a Rozy zrobilo sie bardzo przykro. Kiedy zawalala kolejne egzaminy, nikt jej nie dokuczal, ale gdy rzucila... no tak, de facto rzucila studia, bylo gorzej. Gryzace zlosliwosci Laury, wielopietrowe biadania dziadka... Po Frycku splywalo to jak woda z gesi, po niej nie. - Sluchaj - powiedzial niepewnie Janusz - ja... wlasciwie nic ode mnie nie dostalas. Gdybys chciala sie dalej uczyc, ja ci to sfinansuje. Roze ogarnela rozpacz. Ojciec sam, nie proszony, poruszyl temat pieniedzy, ale przeciez nie o to jej chodzilo ! Nie o studia ! Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 14:02 - Nie, nie - powiedziala szybko - teraz, wiesz... nie bardzo bede mogla... - urwala. Jak, w jakich slowach powiedziec, ze potrzebuje pieniedzy, ale na inny cel ? - To nie musi byc zaraz - powiedzial wolno Janusz - i niekoniecznie studia, jesli ci na nich nie zalezy - nie mogl rozgryzc, czy ona rzeczywiscie jest ponad , az tak sie wyrodzila , czy moze rodzina Gabrysi odpuscila sobie. Nie pasowalo mu ani jedno, ani drugie. Roza nie wydawala mu sie osoba o silnym charakterze, zdolna do skutecznego oporu. Borejkow obojetnych na tytuly nie umial sobie wyobrazic - mozesz skonczyc jakies studium, kurs, cokolwiek. Wierz mi, bez zawodu naprawde bedzie ci ciezko. Czy zostaniecie w Anglii, czy wrocicie - zlapal spojrzenie Fryderyka, ktorego Roza, wpatrzona we wlasny talerz, nie zauwazyla. Co ten chlopak chcial mu dac do zrozumienia ? - mozesz liczyc tylko na nieciekawa i najnizej platna prace. Bez kwalifikacji... - urwal, bo wydalo mu sie, ze Roza w ogole go nie slyszy - coz, moze to nie najlepszy temat na taka okazje - sprobowal zbagatelizowac - mozemy mowic o czym innym - odczekal chwile, nie bylo odzewu. Nachylil sie, wyciagnal reke i dotknal jej dloni - Rozo ! Drgnela i spojrzala na niego. Fryderyk pokiwal glowa, jakby potwierdzajac oczywisty fakt. - Co powiesz na propozycje Janusza ? - spytal bardzo uprzejmie. - Ja teraz naprawde nie dam rady ze studiami - powiedziala obronnym tonem Roza. Janusz otworzyl usta i zaraz je zamknal. Nie sluchala, to jasne. Nad czym tak sie zamyslila ? - Janusz pytal, jak wyobrazasz sobie swoje zycie, kiedy juz odchowasz dzieci. Coz, ja tez chetnie tego poslucham. Odpowiedz Link
kasiulka25 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 14:54 czekam z zapartym tchem na kazda kolejna czesc - Fryca nawet rozumiem, aczkolwiek w ostatniej czesci posunal sie ciut za daleko moim zdaniem - jakby celowo chcial ja upokorzyc... no nic, zobaczymy jak to sie rozwinie.. :) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 15:27 Hm, co do meritum obaj panowie maja racje. Ale to rodzinne spotkanie- pierwsze zrestza Rozy z ojcem, kiedy moga pogadac- zamienilo sie w przesluchanie polaczone z sadem. Na takich spotkaniach rozmawia sie o niezobowiazujacych rzeczach, nadrabia zaleglosci, a nie opowiada o wazektomii albo grilluje kogos na temat zyciowych planow, a raczej potepiajac ich brak. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 16:50 Roza spojrzala na Fryderyka niepewnie. Kpil ? Zawsze uwaznie sluchal tego, co sie do niego mowilo, jak dla niej nawet zbyt uwaznie, slyszal i zapamietywal wiecej, niz miala zamiar powiedziec. Ale o jej plany na przyszlosc nie pytal od bardzo dawna. Ostatni raz ... tak, krotko po ich przyjezdzie do Oksfordu. Ogarnal wstepnie swoje sprawy i wtedy zapytal, o co wlasciwie zapytal ? Co ona zamierza robic ? Chyba nie...czego zamierza sie uczyc, tak ! A ona oswajala dopiero nowa przestrzen, nowa walute, sposob poruszania sie po obcym miescie, oderwana od tego, co znane, zagubiona. Potem pytal juz tylko, dokad pojdzie z Mila, czy pmieta o lekarzu, takie tam codzienne sprawy. Roza ocknela sie, kiedy Mila pociagnela ja za reke. Maz i ojciec patrzyli na nia, wyraznie czekali na odpowiedz i malej udzielila sie ciekawosc. - Kiedy to stypendium sie skonczy - zaczela niepewnie - to chyba wrocimy. Wtedy trudno bylo o prace dla Frycka, ale teraz, po Oksfordzie... - Wtedy bylem po stypendium w NASA - przypomnial Fryderyk - i w staraniach o prace w Polsce niewiele mi to dalo. - Ale teraz juz masz wiecej... - Wiekszy dorobek ? Tak, i nawet moge sie wylegitymowac pewnymi osiagnieciami. Z tym wszystkim - teraz zwracal sie do Janusza - w Polsce moge liczyc na prace w zawodzie za dwa, gora dwa i pol tysiaca netto. Zlotych. I duzo mniejsze szanse na ciekawy temat. - "U nas nie ma wynalazkow dlatego, ze nie ma ich gdzie robic" - zacytowal Janusz - od czasow Prusa to sie nie zmienilo ? - Nie wiem, na ile od czasow Prusa - powiedzial powsciagliwie Fryderyk - ale ostatnie lata to widoczny regres, i w kwestii finansowania nauki, i doboru tematow do badan. Jak zatem, Rozo, wyobrazasz sobie nasze zycie za dwa tysiace, z czego lekko liczac polowa pojdzie na wynajem mieszkania ? Ta jawna niesprawiedliwosc oburzyla Roze. - Jak mozesz tak mowic ? Przeciez moglismy miec dom, nasz wlasny ! Nadal mozemy ! - Jestes pewna, ze tak ? Pytalas o to ? Pytanie lekko zdetonowalo Roze. Nie pytala. - Przeciez obiecaly...na pewno by nie odmowily, gdybysmy wrocili ! Janusz mial w oczach dwa wielkie znaki zapytania. Roza zwrocila sie do niego. - Ciocia Pulpa... to najmlodsza siostra mamy... - Wiem. Pamietam ja. - ...ona mieszka na wsi, z mezem. Maja gospodarstwo i jak Frycek wrocil i nie mielismy gdzie mieszkac... - Nie zaproponowali ci lokum na Roosevelta ? - zapytal Janusz z niedowierzaniem. - Nie - odpowiedziak krotko Fryderyk - jednoznacznie dano mi do zrozumienia, ze na Roosevelta jestem niepozadany. Roza zaczerwienila sie, wcale nie chciala, by ojciec uslyszal, co sie wtedy dzialo. Podjela spiesznie - no wiec ciocia zaproponowala, ze mozemy tam u nich zbudowac dom, zostalo im troche budulca , a ciocia Ida i ciocia Natalia... to druga i trzecia - siostra twojej mamy. Wiem. Znalem cala twoja rodzine. - Tak ? - Rozy jakos nie przyszlo to do glowy. O jej ojcu nikt nigdy nie mowil, nie pomyslala, ze mogl znac jej ciotki, dziadkow...szczerze mowiac w ogole o nim nie myslala. - No wiec wlasnie one powiedzialy, ze dadza nam pieniadze na te budowe. Moglismy tam mieszkac, ciocia ma duzy ogrod, my bysmy tez zrobili ogrodek... Ja bym sie tym zajela, a dzieci beda mialy swieze powietrze i swieze jedzenie ! - znalazla jakas perspektywe i ostatnie zdanie zabrzmialo triumfalnie. - Interesuje cie ogrodnictwo ? - zdziwil sie Janusz. Jakos mu to nie pasowalo do tej rodziny, ktora nawet marnego kwiatka nie miala na oknie i nawet w czasach ciezkiego kryzysu nie wsadzila w skrzynke kilku cebul i pietruszek celem pozyskania natki i szczypiorku - znasz sie na tym ? - Tak - odpowiedziala z duma Roza - co roku jezdzilysmy do pani Marty, do Pobiedzisk, na wakacje, ona miala ogrodek i ja jej pomagalam. A potem u cioci. - Sekunda - Janusz odsunal pusty juz talerz i potarl czolo. To, co uslyszal w ciagu ostatnich kilku minut, nie miescilo mu sie w glowie. Musi to przemyslec i uporzadkowac sobie. - Przeprosze was na troche, pojde zapalic. Tymczasem - powiodl wzrokiem po stole, wszyscy juz zjedli - przyniosa deser. - Tylko wracaj szybko, bo zjem twoj - ostrzegla Mila. Janusz usmiechnal sie do niej i z przepraszajacym gestem pod adresem pozostalej dwojki wyszedl z sali. Roza podniosla sie takze i bezradnie rozejrzala dookola. - Toaleta jest tam - podpowiedzial Fryderyk - wez Mile, ja zostane. - Ale... nie bedziesz mu mowil... Fryderyk poslal jej zagadkowe spojrzenie. - Nie sadze, by on predko wrocil. Odpowiedz Link
dziabka1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:01 Wreszcie powklejałam do pliku, poprawiłam polskie litery i czytam jak biały człowiek. Tt-ttko!!! Padam na dywan plackiem, aby dać się podeptać! MM może ci.. no.. robić redakcję tekstów :) Samo życie a nie bajka. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:02 >MM może ci.. no.. robić redakcję tekstów :) Lepiej nie. Swoją drogą ciekawe, czy MM podczytuje ff. Odpowiedz Link
dziabka1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:29 kopiec_esmeralda napisał(a): > >MM może ci.. no.. robić redakcję tekstów :) > Lepiej nie. > Swoją drogą ciekawe, czy MM podczytuje ff. Zdaje się, ze wspominała usty swojemi, ze jakieś tam walki i ataki musiała znosić? Ciekawe, czy się inspiruje tym, co tu się pisze. Chyba, ze odwrotnie proporcjonalnie - im tu bardziej życiowo, tym tam bardziej słodko i rycersko. No dobrze, Tt-ttko, to nie depcz :) Ale pisz, pisz i doprowadź do finału, nie zostawiaj nas jak z Bałusią wytęsknioną. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:38 Te ataki, to chyba były jakieś wpisy mało entuzjastyczne w księdze gości, które nie zobaczyły światła, skasowane przez cenzurę. Myślę, że nie wie, że tu jej wyrasta bestseller w ogródku. Odpowiedz Link
vi_san Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:37 Tryfid niemalże. :D Kto czytał "Dzień Tryfidów" wie co mam na myśli. Ja przeczytałam sto kilka lat temu, zaciekawiona, co tez tak wciągnęło mamę Cesi Żak przy zmywaniu... Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:06 padam(...)aby dac sie podeptac Dziabko, nie rob tego ! Ja waze blisko 80 kilo ! gdyby MM probowala cos majstrowac przy moim tekscie, to pogryze, wypluje i resztki poszczuje mecenasem komu jak komu, ale jej wara !!! Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 18:31 "- w Polsce moge liczyc na prace w zawodzie za dwa, gora dwa i pol tysiaca netto. Zlotych. I duzo mniejsze szanse na ciekawy temat. " Nieprawda. Są granty specjalnie dla takich jak on. NCN, a szczególnie FNP starają się ściągać ludzi z osiągnięciami i doświadczeniem zagranicznym. Granty przewidują zupełnie przyzwoite wynagrodzenia, da się zrobić tak, że zarabia się tyle co na zachodzie na porównywalnym stanowisku. Wręcz znam ludzi, którzy specjalnie decydują się wracać do Polski, bo jest tu mniejsza konkurencja. I pod względem konkurencji o granty - człowiek z zachodu z ciekawym pomysłem na projekt badawczy praktycznie na pewno wygra te pieniądze. I pod względem konkurencji o stałe zatrudnienie jako profesor. To, co ludzi zniechęca do Polski, to przestarzały system organizacyjny w wielu jednostkach naukowych, jacyś starsi pracownicy ze starą mentalnością, ewentualnie też brak środowiska zajmującego się daną dziedziną, bo to też źle, jak się nie ma z kim wymieniać myśli. Ale astrofizyka akurat ma się w Polsce najlepiej z wszystkich dziedzin nauki. To co głównie mogłoby skłonić Fryderyka do dalszej pracy na zachodzie, to albo potrzeba dalszego rozwoju - że ma tu współpracę z jakimś bardzo wielkim bossem, która mu się opłaca; albo że jest tak mega dobry, że ma duże szanse wygrać konkurencję o profesurę na prestożowej zachodniej uczelni. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 18:48 "ostatnie lata to widoczny regres, i w kwestii finansowania nauki, i doboru tematow do badan" Także nieprawda! "Regres w kwestii finansowania nauki" - Humanista mógłby tak powiedzieć, ale ścisłowiec na 100% nie. Dla młodych naukowców w dziedzinach przyrodniczych i ścisłych panuje w tej chwili bonanza. Wciąż jeszcze, bo oczywiście trudno powiedzieć ile to potrwa. "Regres w kwestii doboru tematów do badań" Niestety pojawia się tu niezrozumienie przez autorkę zasad działających w nauce. To nie jest tak, że ktoś z góry dobiera naukowcom tematy do badań. Młody naukowiec na etapie Fryderyka jak najbardziej jest w stanie tworzyć własne projekty i startować z nim w konkursach grantowych. Gdy jest postdokiem, tak jak tam w Oxfordzie, to pracuje w projekcie swojego szefa i zakres samodzielności może być różny, zależnie co to za projekt. Ale zasadniczo, jeśli to nie jest jakaś wielka kolaboracja, gdzie budują akcelerator czy coś, to idea jest taka, że postdocy w ramach projektu szefa mają jakiś swój oryginalny wkład, jak rozwiązać dany problem, albo w ogóle nowe odgałęzienie danego problemu. Przynajmniej w naukach ścisłych. Wielu szefów w ogóle umawia się z ludźmi, że np. 20% czasu mogą poświęcić na zupełnie własne pomysły. Natomiast w Polsce obecnie dobre jest to, że nawet bardzo młody człowiek może dostać grant i realizować całkiem własny projekt, mieć własną grupę badawczą. Jest to łatwiejsze niż na zachodzie, jak mówiłam. Więc to nie całkiem tak, że Fryderyk narzeka, iż w Polsce nikt mu nie przydzieli dobrego tematu. Można to uratować w ten sposób: Fryderyk chce jeszcze zwiększyć swój dorobek i doświadczenie, więc celowo chce pracować jako postdoc u kilku wielkich bossów, żeby się od nich jak najwięcej nauczyć. Tego rzeczywście w Polsce nie zrobi, bo takich bossów w Polsce nie ma. Ale jeśli chciałby wrócić do Polski i sam zostać samodzielnym szefem grupy badawczej, to jak najbardziej może to zrobić. Tylko faktycznie może chcieć najpierw jeszcze nabyć więcej doświadczenia. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:00 I jeszcze, Fryderyk może po prostu nie chcieć wracać do mniej cywilizowanego kraju. I ze względu na przestarzały system organizacyjny na uczelniach, i ze względu na ogólne dziadostwo wszędzie w kraju. Niektórzy młodzi naukowcy właśnie tak to postrzegają i dokładnie z tego powodu nie wracają. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 21:00 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > I jeszcze, Fryderyk może po prostu nie chcieć wracać (...) i ze wzgl > ędu na ogólne dziadostwo I tu po słowie "dziadostwo" pomyślałam o starych Borejkach. A tu Anuszka po prostu o kraju... wszędzie w kraju. Niektórzy młodzi naukowcy właśnie ta > k to postrzegają i dokładnie z tego powodu nie wracają. > Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:06 Anuszko nieprzyjemnie mi zabrzmialo to "nieprawda", przyjemniej byloby "mylisz sie" otoz nie, uwazam, ze sie nie myle akcja fika dzieje sie wiosna po slubie laury, czyli kilka lat temu granty dobra rzecz, ale nie jest to placa gwarantowana, a pensje podstawowe raczej nie odbiegaja od kwoty wymienionej przeze mnie stosunki na uczelniach byly, a podejrzewam, ze i nadal sa mocno feudalne, a Fryc nigdy nie pracowal naukowo w Polsce, ergo nie ma za soba zadnego autorytetu jesli fryc kroi na Nobla, albo przynajmniej wice, to szanse na zrobienie go w Polsce oscyluja gdzies w okolicach zera dodatkowo w Polsce byly przypadki zgnojenia wybitnego i uznanego naukowca z powodow zgola pozanaukowych - nie twierdze, ze gdzie indziej to sie nie zdarza, ale prawdopodobienstwo duzo mniejsze Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:20 Przepraszam, jeśli to cię uraziło. Ale kilka lat temu - który to był rok? Śledzę sytuację od gdzieś tak 2007 i już wtedy było dobrze. Granty nie jest to płaca gwarantowana, ale właśnie tłumaczę, że ktoś taki jak Fryderyk (zakładam, że ma faktyczne osiągnięcia jak na skalę zachodnią) miałby ze swoim dorobkiem praktycznie zagwarantowane wygrywanie kolejnych grantów. Ja znam takich ludzi. I bez przesady, nie trzeba mieć żadnych pleców, żeby wygrywać te granty. Nie w naukach ścisłych. Nie w astrofizyce. Jak mówiłam, może go odrzucać atmosfera na uczelniach, że może jako młody-zdolny z pieniędzmi wzbudzałby jakieś negatywne emocje niektórych ludzi starej daty. Ale on nie musi pracować na uczelni. Może w jakimś instytucie badawczym (muszę zobaczyć, ile jest takich w Polsce w jego dziedzinie). W instytutach atmosfera jest na ogół całkiem inna, organizacja lepsza, bo oni nie mają dotacji na studentów, więc muszą żyć z tych grantów. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:34 > Ale on nie musi pracować na uczelni. Może w jakimś instytucie badawczym (muszę > zobaczyć, ile jest takich w Polsce w jego dziedzinie). Z instytutów badawczych naliczyłam 4, które robią badania związane z astrofizyką. Nie jest to może dużo, zakładając, że może nie każdy z nich pasowałby Fryderykowi. Ale liczba liczących się uniwersytetów jest też podobnego rzędu. Prawdopodobnie mając wygrany grant powrotowy to nawet łatwiej jest dostać pracę w instytucie badawczym niż na uczelni, bo uczelnie mają dziwny system, chyba z jakichś powodów nie mogą ot tak tworzyć nowych etatów. Odpowiedz Link
zannie Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 07:50 Anuszko, pytam z czystej ciekawości, bo nie wiem, jak wygląda sprawa w naukach ścisłych (uczelnie i zatrudnienia na nich znam głównie od strony politologii i innych nauk społeczno-humanistycznych): jak wygląda szansa na zatrudnienie na uczelni dla Fryderyka? Z tego co się orientuję, większość grantów (znowu podkreślam, że moje informacje w tym względzie dotyczą politologii, może u ścisłowców jest inaczej) przyznawana jest pracownikom naukowym, to znaczy najpierw trzeba być zatrudnionym na uczelni a potem można starać się o grant i znam kilka osób, które z tym właśnie mają problem, bo nie mogą dostać etatu. A instytuty astronomii chyba nie zatrudniają jakoś szczególnie dużo nowych osób, szczególnie młodych, bo relatywnie niewiele osób studiuje astronomię i nawet nie byłoby godzin jak wyrobić. Zgadzam się, że Fryc ze swoim imponującym CV dostałby grant ale nie wiem czy mógłby się o niego w ogóle ubiegać nie mając etatu na uczelni? A o etat chyba trudno, szczególnie jeśli się większość naukowego życia spędziło na zachodzie i nie ma żadnych "pleców" - znam jedną osobę, która z tego powodu zrezygnowała z pracy naukowej na astronomii właśnie, ale nie znam szczegółów. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:23 O granty obecnie można się starać, nie mając jeszcze zatrudnienia w jednostce naukowej. Trzeba jedynie załatwić promesę, że jeśli wygrasz ten grant, to uczelnia cię zatrudni. Problem z uczelniami może być taki, że one żyją w ponad 90% z ministerialnej dotacji dydaktycznej od łebka studenta, i przyzwyczaiły się do tego. Uważają, że człowiek wnoszący swój grant to nie jest dla nich aż taki zarobek. Co chyba nie jest prawdą, bo jeśli większość pracowników miałaby granty, to zarobek byłby spory. A większość nie ma, bo... albo są to zdolni pracownicy, ale mają związane ręce z przyczyn biurokratyczno-organizacyjnych, albo są to pracownicy nieproduktywni badawczo. Co innego w instytutach badawczych, które nie zajmują się dydaktyką. Porządne instytuty większość budżetu czerpią z grantów i dlatego chętnie zatrudniają ludzi wnoszących pieniądze. Jeśli chodzi o trudności z dostaniem etatu na uczelni, to już pisałam o przestarzałym systemie organizacyjnym. Jest coś dziwnego z tymi etatami. Nie chcę zamieszać, bo teraz nie siedzę w środowisku uczelnianym, pracuję w instytucie PAN. Ale zdaje się, że jeśli ktoś NIE przychodzi z wygranym grantem, to musi przejść przez konkurs na stanowisko - zwykle adiunkta. Konkurs jest rozpisywany, jak pojawia się wolny etat, a takich zdarzeń jest mało. Etaty są poblokowane. Konkurs ma tę wadę, że jest ogólnoinstytutowy (przynajmniej takie przypadki znam), więc gdy instytut jest duży, to konkurują ze sobą ludzie z zupełnie różnych działek, tak naprawdę chcący się zatrudnić w zupełnie różnych zakładach. A decyzja jest podejmowana na zasadzie głosowania, czyli ogół profesorów musi się dogadać: Np. startuje teoretyk od teorii strun i doświadczalnik od mikroskopii sił atomowych. I załóżmy, że obaj są równie dobrzy pod względem dorobku. Jeden zakład chce teoretyka, drugi doświadzalnika, a reszta profesorów z innych zakładów - musi się jakoś zdecydować, na kogo głosować. Jest to bardzo niewydajny system, kompletnie archaiczny. Nie wiem, jak jest, jeśli ktoś wchodzi z wygranym już grantem. Na pewno musi mieć najpierw tę promesę, ale na jakiej zasadzie są stwarzane wtedy etaty, to nie wiem. Tak czy owak jest łatwiej, bo w końcu sama wnosisz własne wynagrodzenie. Z wyrabianiem godzin to jest być może prawda - jeśli na uczelni etat wiąże się z koniecznością zapewnienia pracownikowi konkretnej ilości godzin dydaktycznych. Co jest kolejnym nonsensem organizacyjnym, bo ludzie wnoszący swoje granty powinni mieć właśnie zmniejszane obciążenie dydaktyczne, albo w ogóle powinny istnieć etaty badawcze - nie-dydaktyczne. Słyszałam, że uczelnie zatrudniają ludzi ze swoimi grantami w formie np. umowy o dzieło. Co nie jest optymalne, ale może organizacyjnie jest czasem jedynym wyjściem. Wiem też, że instytucje grantodawcze (NCN, FNP) ostatnio formułują regulaminy grantów w taki sposób, żeby wymuszać na uczelniach tworzenie etatów. Więc wydaje się, że prościej jest dostać pracę w instytucie badawczym nie prowadzącym pracy dydaktycznej. Ale nie wiem, jak jest dokładnie z astrofizyką. Mogą być jakieś lokalne odmienności od tego, co napisałam. Odpowiedz Link
zannie Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:34 To jest w ogóle zupełnie bez sensu, że od tych samych ludzi wymaga się równocześnie pracy naukowej (badawczej, doświadczalnej) i dydaktycznej. To są przecież zupełnie inne działki i cierpią na tym zarówno naukowcy jak i studenci. Ale żeby nie wdawać się w kolejną przydługą dyskusję o sytuacji polskich uczelni dodam jeszcze, że część z tych (nielicznych) konkursów na nowe stanowiska jest rozpisywana pod konkretną osobę i zawiera bardzo precyzyjne wymagania co do których wiadomo, że w okolicy spełnia je tylko jedna osoba. Może więc to nie jest taki głupi pomysł, żeby Fryc siedział za granicą, skoro już tam jest w jakiś sposób zaczepiony... Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:40 Ja tez uwazam, ze praca naukowa i dydaktyczna powinna zostac rozdzielona. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:41 Jeśli chodzi o konkursy na uczelniach, o których ja wiem, to zgodnie z moją wiedzą nie było tam ustawiania konkursu pod osobę. Oceniano faktycznie dorobek. Natomiast wiem o problemach z wyborem pomiędzy osobami o porównywalnym dorobku, a mającymi pracować albo w zakładzie A albo w zakładzie B. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:00 Anuszko, nie urazilo mnie (osobiscie), tylko nieprzyjemnie zabrzmialo, skrzywienie zawodowe, odruchowo odbieram "nieprawda" jak "klamiesz" - wiem, ze nie mialas tego na mysli, zastrzegam !!! nie klocmy sie o pieniadze, bo to , jak wiadomo, zabija prawdziwa milosc fryc ma ambicje naukowe i nie ciagnie go do kraju, ktory w rankingach miedzynarodowych szarga sie gdzies w pierwszej piecsetce (uczelnie, o instytutach malo wiem, tu mnie masz) i/lub z wielu powodow nie chce wracac, a rzucil pierwszy z brzegu argument na odczepne, wiedzac, ze nikt z nim nie bedzie polemizowac, bo ani janusz, ani roza nie sa w temacie Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:19 "fryc ma ambicje naukowe i nie ciagnie go do kraju, ktory w rankingach miedzynarodowych szarga sie gdzies w pierwszej piecsetce" Akurat fizyka z astronomią i astrofizyką są w pierwszej dwudziestce, a sama astrofizyka bodaj w pierwszej dziesiątce. Pod ręką mam akurat dane sprzed paru lat, ale to można znaleźć. swiat-jaktodziala.blog.onet.pl/2008/09/06/polska-nauka-w-rankingach-swiatowych/ Więcej podobnych zestawień tutaj, jakby kogoś interesowało: swiat-jaktodziala.blog.onet.pl/2009/07/01/polska-nauka-w-rankingach-swiatowych-2/ jedyniesluszne.blox.pl/2010/11/Gdzie-jest-nauka-polska.html Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:52 > Akurat fizyka z astronomią i astrofizyką są w pierwszej dwudziestce, a sama ast > rofizyka bodaj w pierwszej dziesiątce. I juz wiadomo, dlaczego redaktorka nie powinna byc wlasna corka. Bo wlasnego dziecka nie wypada zabic. :P Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:56 polska nauka w rankingach swiatowych tak czy inaczej anglia wyprzedza, i to jako pierwsza, a fryc wlasnie tam przeciez siedzi :-) Odpowiedz Link
sanciasancia Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 02:31 "fryc ma ambicje naukowe i nie ciagnie go do kraju, ktory w rankingach miedzynarodowych szarga sie gdzies w pierwszej piecsetce (uczelnie, o instytutach malo wiem, tu mnie masz) " Mam wrażenie, że w takiej fizyce teoretycznej złapać stałą pracę może być łatwiej w Polsce niż na mitycznym Zachodzie, acz anuszka na pewno wie lepiej. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 07:22 Dostajesz dowody od ludzi z branzy, ze nie masz racji, ale dalej idziesz w zaparte. Moim zdaniem dwie rzeczy masz bardzo podobne do MM: niechec do researchu ( sama np. przyznalas, z ew ogole nie sprawdzilas, czy Mila podlega juz w UK obowiazkowi szkolnemu), teraz upierasz sie, ze na sprawach pracy dla naukowcow znasz sie lepiej niz oni. I druga rzecz; krytyke przujmujesz prawie tak niechetnie jak ona ;-) Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 08:34 dakota77 napisała: > Dostajesz dowody od ludzi z branzy, ze nie masz racji, ale dalej idziesz w zapa > rte. Moim zdaniem dwie rzeczy masz bardzo podobne do MM: niechec do researchu ( > sama np. przyznalas, z ew ogole nie sprawdzilas, czy Mila podlega juz w UK obo > wiazkowi szkolnemu), teraz upierasz sie, ze na sprawach pracy dla naukowcow zna > sz sie lepiej niz oni. I druga rzecz; krytyke przujmujesz prawie tak niechetnie > jak ona ;-) Wyciągnęłaś najcięższą artylerię [zrównanie z MM to chyba dość poważna obelga na tym forum?], moim zdaniem trochę na wyrost, bo nasz autorka ani się nie upiera, ani nie idzie w zaparte. Wprost przeciwnie, pyta i prosi o sugestie. A że nie wszystkie uwzględnia z automatu, to chyba normalne, nie ? Co do fanfiku (fanfika?) : wydaje mi się, że wystarczyłoby po prostu trochę mniej konkretów na temat ewentualnej przyszłości zawodowej Frycka w Polsce. Nikt by się nie zdziwił, gdyby mając równorzędne finansowo i naukowo perspektywy w PL i GB Frycek wybrał tę ostatnią ze względu na oddalenie od Poznania. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:29 No nie wiem czy nie idzie w zaparte, ja dyskusje z osobami ze srodowiska naukowego, ktorym tt-ka probuje udowodnic, ze wie lepiej tak wlasnie odbieram. No zartujesz chyba z ta ciezka artyleria. Jestesmy jednak chyba na forum fanek MM i jej tworczosci, nawet jesli mamy do tej tworczosci zastrzezenia? Odpowiedz Link
gat45 OT - dręczy mnie pytanie 18.09.14, 09:31 jak się nazywał(a) "risercz" zanim do ojczyzny zawitała wszechwładna moda angielszczyzny ? Po prostu "dokumentacja" czy coś bardziej konkretnego ? Odpowiedz Link
zla.m Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 08:57 tt-tka napisała: > i/lub z wielu powodow nie chce wracac, a rzucil pierwszy z brzegu argument na > odczepne, wiedzac, ze nikt z nim nie bedzie polemizowac, bo ani janusz, ani roz > a nie sa w temacie I mnie to w sumie przekonuje :)) Anuszka zapewne ma rację, że sytuacja młodych naukowców nie jest tak tragiczna, ale po pierwsze - ogólny odbiór jest taki i działa jako argument, a po drugie - Fryc był najpierw w Hameryce, a potem się kopnął do Oxfordu - może nie być na czasie i cały czas mieć ten smutny obraz sprzed +/- 10 lat. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:26 zla.m napisała: > I mnie to w sumie przekonuje :)) Anuszka zapewne ma rację, że sytuacja młodych > naukowców nie jest tak tragiczna, ale po pierwsze - ogólny odbiór jest taki i d > ziała jako argument, a po drugie - Fryc był najpierw w Hameryce, a potem się ko > pnął do Oxfordu - może nie być na czasie i cały czas mieć ten smutny obraz sprz > ed +/- 10 lat. Bo nie ma internetu? ;-) BTW. ustalmy, ile to w końcu lat i na jakim etapie zawodowym jest Fryderyk. Jeśli teraz robi doktorat, to nie może być 10 lat. Na mitycznym stypendium NASA był na ostatnim roku studiów magisterskich. OK. Potem doktorat trwa ok. 4 lata (może być szybciej, jak ktoś jest dobry). Potem są te postdoki (1-, 2-, 3-letnie). Najlepiej kilka. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:31 Bo nie ma internetu i jest glupi? :) Ja zawsze bylam przekonana, ze Fryderyk doktorat zrobil jeszcze w Polsce, a tu zonk. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:42 dakota77 napisała: > Ja zawsze bylam przekonana, ze Fryderyk doktorat zrobil jeszcze w Polsce, a tu > zonk. No właśnie. Jeśli dziecko mu się urodziło pod koniec 5. roku studiów, a teraz ma 5-6 lat, to znaczy, że Fryderyk już jest po doktoracie. Zrobił go w Poznaniu, a potem pojechał na postdoca. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:50 Jeszcze do resaerchu: Tu macie, ile może zarabiać Fryderyk jako postdoc: jobregister.aas.org/job_view?JobID=46900 "Postdoctoral Research Assistant (Astrophysics) Grade 7: ?29,541 - ?36,298 per annum" Teraz ktoś siedzący w UK musiałby nam przybliżyć, czy to dużo czy mało jak na 3 osobową rodzinę z niepracującą żoną. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:41 czy to duzo, czy malo na 3-osobowa rodzine z niepracujaca zona retro-story twierdzila, ze wyzyc mozna, ale bez szalenstw, Oksford jest dosyc drogi Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 22:52 Teraz ktoś siedzący w UK musiałby nam przybliżyć, czy to dużo czy mało jak na 3 > osobową rodzinę z niepracującą żoną. W Oxfordzie to jest malo. Nie umrze się z z głodu, ale o żadnych oszczędnościach raczej nie ma mowy. I trzeba uważać na co się wydaje. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:49 zrobil doktorat w Poznaniu alez nic o tym nie wiemy ! byl na stypendium w Stanach, potem petal sie po Polsce szukajac pracy, potem pojechal do UK byc moze MM w Tluczce to dopisze (osobiscie watpie), a moze on taki jenijusz jak Gaba, co po rzuceniu studiow i siedzeniu w domu z dwiema corkami nie wiedziec kiedy zrobila doktorat (i habilitacje), ale ja dysponuje ta wiedza, ktora mam z bachoriady rozwijac moge charaktery , ale nie ich historie wstecz :-( chyba ze bylo cos o doktoracie fryca w Polsce, a ja przegapilam, to mozliwe, bo jakos te dzieua mnie sie nie trzymaja - jesli tak, to odpokutuje i poprawie Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:53 > chyba ze bylo cos o doktoracie fryca w Polsce, a ja przegapilam, to mozliwe, bo > jakos te dzieua mnie sie nie trzymaja - jesli tak, to odpokutuje i poprawie Nie bylo. Bo w tym celu trzeba zrobic ten podstawowy risercz i wiedziec, ze jesli Mila ma 5 lat, to Fryc powinien byc na etapie postdoca. A tak to sie ich zaparkowalo w Oxfordzie i jest wygodnie, nie trzeba myslec. Moze dostal tego postdoca od swojego wlasnego szefa i z jakichs wzgledow sie zgodzil? Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:56 Ale tam coś było u MM, że Fryderyk miał dojeżdżać spod Poznania na uczelnię pociągiem. Myślałam, że w końcu był na tej uczelni i właśnie robił doktorat. A było coś o tym, że pałętał się po Polsce bez pracy? Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:04 Podsumujmy wiedze - w CP w 2004 roku Fryc wraca z NASA i szuka pracy w Polsce. Do konca ksiazki nic nie ma, przeczytalam ostatnio. Sprezyna rozgrywa sie w 2008 roku. Wiemy cos o Frycach? Chyba ich w ogole nie ma w miescie? Czy Pyza pojawila sie przy lozku Gaby? W McDusi w 2010 roku sa w Oksfordzie. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:11 On do tej NASA pojechał, zdaje się, po ukończeniu magisterskich na UAM (robiąc po kilka lat w rok, o czym ojciec S. z dumą wspomina). Potem niby chce się gdzieś zahaczyć w Polsce (do Warszawy na rozmowy jeździ?), a za parę lat widzimy ich w Oxfordzie. Między wierszami niby ślub i wyprowadzka Pyzy nastąpiła zaraz po tych wydarzeniach z 2004, zatem najprawdopodobniejsze byłoby, że jednak Fryc wyjechał na doktoranckie za granicę (nie wiadomo gdzie, ale może Niemcy jakieś?) wraz z noworodkiem i świeżo poślubioną małżonką. To może ten Oxford to postdoc jest? Niekoniecznie pierwszy? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 12:03 najprawdopodobniejsze byloby, ze jednak fryc wyjechal na doktoranckie za granice (...) to moze ten Oxford to postdoc jest, niekoniecznie pierwszy ? to najbardziej prawdopodobna wersja imho nie wiem, czy w Cambrigde np. jest stosowny wydzial, ale w Anglii na pewno nie tylko O. ma astrofizyke, moze on tak w UK wedruje z uczelni do uczelni Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 12:34 tt-tka napisała: > najprawdopodobniejsze byloby, ze jednak fryc wyjechal na doktoranckie za granic > e (...) to moze ten Oxford to postdoc jest, niekoniecznie pierwszy ? > > to najbardziej prawdopodobna wersja imho > nie wiem, czy w Cambrigde np. jest stosowny wydzial, ale w Anglii na pewno nie > tylko O. ma astrofizyke, moze on tak w UK wedruje z uczelni do uczelni Tak może jak najbardziej być. Musieli się wtedy przeprowadzać. Mogli w ramach Wielkiej Brytanii. BTW. to największą biedę musieli klepać za czasów doktoratu, bo doktorant zarabia dużo mniej, a dziecko już było. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 12:55 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Tak może jak najbardziej być. Musieli się wtedy przeprowadzać. Mogli w ramach W > ielkiej Brytanii. BTW. to największą biedę musieli klepać za czasów doktoratu, > bo doktorant zarabia dużo mniej, a dziecko już było. To tlumaczy, dlaczego zdecydowali sie na drugie dziecko teraz. Ciekawe czy MM zdaje sobie sprawe z tego, jak madrze to napisala? A co do reszty dyskusji: czy ktos ma pdfy i moglby zestawic cytaty? Tego nie powinno byc duzo, ale jesli by bylo, to prosze o maila z plikiem, to go wrzuce na serwer tak jak fanfik. Odpowiedz Link
milstar Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 12:53 najprawdopodobniejsze byloby, ze jednak fryc wyjechal na doktoranckie za granice (...) to moze ten Oxford to postdoc jest, niekoniecznie pierwszy ? to najbardziej prawdopodobna wersja imho Może być jeszcze tak, że Fryc z badań na stypendium NASA zrobił doktorat już w Polsce. Publikacje po stażu pewnie miał, a z uczelnią nie musiał być związany. Tak czy inaczej: stan faktyczny musiałaby wyjaśnić MM. Witam przy okazji szanowne forum zapraszając na libację z kremem choco w roli głównej Odpowiedz Link
vi_san Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 13:49 Witaj, służę jelitkiem na zagrychę. Ale nie szastaj tak, waćpani, napojami wyskokowymi, bo trzeba zapasy gromadzić, na czas czytanie "Tłuczki do Wnuczki", gdyż zachodzi obawa [na tym forum już kilkakrotnie co najmniej wyrażana], że na trzeźwo to się czytać nie da... Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:59 > Moze dostal tego postdoca od swojego wlasnego szefa i z jakichs wzgledow sie zgodzil? Niemożliwe na zachodzie. Po doktoracie jedzie się gdzie indziej. Jeszcze gdyby w Oxfordzie były 2 uczelnie, to mógłby przejść do tej drugiej. ;-) A tak to nie. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:07 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > Moze dostal tego postdoca od swojego wlasnego szefa i z jakichs wzgledow > sie zgodzil? > > Niemożliwe na zachodzie. Po doktoracie jedzie się gdzie indziej. Jeszcze gdyby > w Oxfordzie były 2 uczelnie, to mógłby przejść do tej drugiej. ;-) A tak to nie > . > No to nie ma co, Fryc musial zrobic doktorat w Polsce. Ciekawe czy MM o tym wie? Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:13 Zrobił go niechybnie chyłkiem (niczym Gaba, hehe), w przerwie między wchodzeniem po drabinie celem odwiedzania nowonarodzonej córki, jazdą do Warszawy (?) na rozmowę o pracę, a organizowaniem ślubu w Śmiełowie, po czym oxfordzki postdoc sam mu się w ręce wepchnął bez specjalnych starań :-D Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:43 > granty dobra rzecz, ale nie jest to placa gwarantowana, Jeszcze jedno. Na zachodzie także nic nie jest gwarantowane. Młody naukowiec tak długo pracuje na uczelni, jak długo ma grant na swoje badania i swój zespół. Nie ma grantu - nie ma pracy. Bo tam uczelnie żyją z grantów. Uzyskanie stałej posady jest drogą przez mękę, trwa wiele lat i większość kandydatów odpada. Dlatego mówię, że w Polsce jest mniejsza konkurencja. Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 20:59 O, to z ciekawostek - znam pana, z nauk ścisłych, który niedawno, mając lat jakieś 27, dostał stałą pozycję na bardzo dobrym czeskim uniwerku (jakościowo pewnie w okolicach UAM-u jak nie lepiej). Nie jest lokalsem, za to faktycznie jest wybitny (doktorat w UK w wieku ok. 24 lat, dłuuuuga lista publikacji) i jak sam mówi - wziął tę ofertę, bo na zachodzie by się jeszcze parę lat pałętał po post-docach, a mu się nie za bardzo chce. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 22:29 > granty dobra rzecz, ale nie jest to placa gwarantowana, a pensje podstawowe rac > zej nie odbiegaja od kwoty wymienionej przeze mnie Wiesz, cala nauka leci na grantach. Na Zachodzie jest tak samo, etatow nie ma, miejsc pracy szuka sie przynajmniej w obrebie kraju, czesto w obrebie Europy. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:23 Jeszcze chciałam dodać, że robienie kariery naukowej na zachodzie oznacza przeprowadzki po całym świecie co 2-4 lata, po kilka razy. W sumie kilkanaście lat na walizkach, z żoną i dziećmi w wypadku Fryderyka. Znani mi naukowcy, którzy wrócili do Polski, zrobili to właściwie głównie ze względu na rodzinę. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:43 No właśnie, ja chciałam wtrącić, że ta niepracująca zawodowo Pyza to przy mężu z takim zawodem nie jest jakimś ewenementem i dziwowiskiem - także w tej zachodniej i wyemancypowanej (nieraz tylko pozornie, vide posty o byłej RFN) Europie i te tłumy ludzi, którzy nagle mniej lub bardziej taktownie się wypytują i dziwują najbardziej mi w tym ff nie pasują. Owszem, ktoś/coś powinno dać Róży przed oczy, że powinna mieć "coś swojego" z przyczyn różnych, ale niekoniecznie w ten sposób. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:50 - także w tej zachod > niej i wyemancypowanej (nieraz tylko pozornie, vide posty o byłej RFN) Europie > i te tłumy ludzi, którzy nagle mniej lub bardziej taktownie się wypytują i dziw > ują najbardziej mi w tym ff nie pasują. A mnie to o tyle pasuje, ze te profesorskie zony zazwyczaj sa bardzo zajete. Tyle ze nie praca zawodowa. Ale zawsze maja jakies hobby, zazwyczaj muzyczne lub inne artystyczne, o ktorym z pasja opowiadaja, a poza tym udzielaja sie w roznych organizacjach, zrzeszeniach, parafiach itp. Tak wiec nie dziwie sie dziwieniu, bo brak pracy zawodowej to jedna sprawa, ale brak jakiejkolwiek odpowiedzi na temat wlasnego zycia to juz nietypowe. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 08:20 CytatA mnie to o tyle pasuje, ze te profesorskie zony zazwyczaj sa bardzo zajete. Ty > le ze nie praca zawodowa. Ale zawsze maja jakies hobby, zazwyczaj muzyczne lub > inne artystyczne, o ktorym z pasja opowiadaja, a poza tym udzielaja sie w rozny > ch organizacjach, zrzeszeniach, parafiach itp A nie, co do tego to pełna zgoda. Mogłaby ostatecznie być Róża nawet agorafobiczną mizantropką (wtedy organizacje i parafie nie wchodzą w grę), ale niechby chociaż prowadziła bloga o cudach natury i kultury na obczyźnie czy zgłębiała techniki malowania na szkle/tradycyjnego haftu kurpiowskiego. Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 23:59 Mnie się wydaje, że to nawet nie chodzi o to, że ona nie pracuje, ale też o to, że ona niczym się nie interesuje, nic nie robi. Kurde, siedzi w domu, toż nawet robótkami ręcznymi mogłaby się zajmować, to jest hobby, na dodatek pożyteczne, a ona nie czyta, nie interesuje się kinem, teatrem, operą (albo po prostu muzyką), telewizją i serialami też nie. Żadnego hobby. Nic kompletnie, ona jest taka strasznie pusta. Nie interesuje się nikim innym, ale samą sobą też nie. Jak ona spędza całe dnie? Siedzi w fotelu i gapi się w ścianę, na dodatek bezmyślnie, bo nawet nie ma o czym myśleć, bo się niczym nie interesuje? Teraz to jej Fryc załatwił tę pracę z ankietami, ale wcześniej? Zresztą, to też: praca. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 04:02 te tlumy (...) ktore nagle wypytuja tylko Gudrun ! potem ojciec, ale to akurat zrozumiale a ze dziwia sie, kiedy Roza opowiada, jak bylo u niej w domu rodzinnym, to chyba nie dziwne, my na forum tez tego nie pojmujemy :-) Odpowiedz Link
sanciasancia Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 02:49 > granty dobra rzecz, ale nie jest to placa gwarantowana, a pensje podstawowe rac > zej nie odbiegaja od kwoty wymienionej przeze mnie A myślisz, że skąd są pieniądze na tego frycowego postdoka/doktorat w tej całej Anglii? Z grantu właśnie. W to, że dostał na starcie stałą posadę trudno mi uwierzyć. > stosunki na uczelniach byly, a podejrzewam, ze i nadal sa mocno feudalne, a Fry > c nigdy nie pracowal naukowo w Polsce, ergo nie ma za soba zadnego autorytetu A to się zaczyna zmieniać i coraz częściej zatrudniani są ludzie z kompetencjami, a nie z plecami. > jesli fryc kroi na Nobla, albo przynajmniej wice, to szanse na zrobienie go w P > olsce oscyluja gdzies w okolicach zera W fizyce teoretycznej to on w ogóle ma kiepskie szanse na Nobla, bo komitet woli doświadczalników, nie aż tak ważne z jaką afiliacją (tak wiem, Infeld ze swoją "Ceną Nobla" sugerował coś innego...). Poza tym w fizyce teoretycznej finansowanie projektu nie jest aż tak ważne, jak w doświadczalnej. W ogólności finansowanie nauki polskiej od kilku lat jest zupełnie przyzwoite, młodzi naukowcy dostawali granty i w 2009 (zdarzało się nawet, że i w humanistyce), a teraz jest tylko dużo lepiej. Z kolei ze stałą pracą na Zachodzie jest coraz gorzej i nastroje są dość minorowe. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 03:30 fryc jest tam na stypendium doktoranckim, czyli podstawe ma gwarantowana Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 08:52 Doktoranckim?? Myślałam, że jest już po doktoracie. To zmienia postać rzeczy. Na staż podoktorski (postdoka) musi pojechać gdzieś indziej. I raczej nie do Polski. Chociaż w sumie może, ale lepiej jest mieć w CV postdoka zrobionego na zachodzie. Znam np. ludzi, którzy zrobili doktorat na zachodzie, potem pracowali przez parę lat w Polsce (jako postdocy w cudzym grancie, ale także we własnych wygranych grantach), a teraz zbierają się, żeby wyjechać znowu na jakiegoś postdoka na zachód, bo to jedna potrzebne do CV. BTW jedna z takich osób mówiła mi, że warunki finansowe miała w sumie korzystniejsze w Polsce. Jeśli Fryderyk jest prostym doktorantem, to trochę mnie dziwi, że szef nakłada na niego po kilka projektów. Doktorant raczej pracuje nad jedną rzeczą, bo ma mieć z tego doktorat. No i człowiek na etapie robienia doktoratu jeszcze nie jest na tyle doświadczony, żeby się rozdrabniać - potrzebuje pokierowania (więc tematy prac doktorskich - tak, one są przydzielane przez profesorów; jeśli doktorant miałby sam sobie wymyślić temat w naukach ścisłych, to zwykle nie jest sensowne). Nie wiem też, jak jest z wynagrodzeniami z grantów w UK - czy zaangażowanie człowieka w drugi grant oznacza, że można mu wypłacać dodatkowe wynagrodzenie. Dla jasności - stypendia doktoranckie to też są pieniądze z grantów. Grantów zdobytych przez promotora. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 13:11 Rzeczywiscie, gdy Roza z Mila wrocily do stolika, Janusza jeszcze nie bylo. Fryderyk przygladal sie sali z zainteresowaniem, zona powiodla wzrokiem za jego spojrzeniem. Nie dostrzegla niczego ciekawego. - Na co tak patrzysz ? - Bedziesz cos pila ? - odpowiedzial pytaniem Fryderyk - bo ja chyba wezme kawe. - Moze herbate. A... Janusza nie bylo ? - Jak widzisz. Zostaniemy przy formie Janusz ? - Nie wiem... Jak myslisz, on by tak wolal ? - Przyjechal wiedzac, ze spotka rodzine. Tobie pozostawil decyzje. Co uwazasz za lepsze ? - A ty ? - To twoj - Fryderyk spojrzal na Mile, nie dokonczyl - co ty uwazasz za lepsze ? Dla siebie i dla Mili. - Dla Mili ? - Roza nachylila sie do corki - polubilas Janusza ? Spodobal ci sie ? - No. I Marika, i Fabian. Tu jest fajnie. - Dla Mili on jest jednym z nowych znajomych, nikim wiecej. Ma tak zostac ?- w glosie meza zabrzmialo cos, co Roze zastanowilo. - A nie moze tak zostac ? - spytala. - Moze, oczywiscie. Zawsze przywiazywalas duza wage do wiezi rodzinnych. Skoro Mili odpadly babka i prababka, sadzilem, ze zechcesz jej to kims zrekompensowac. Tego Roza nie oczekiwala. Przez te kilka dni prawie nie widziala meza i ani chwili sam na sam, nie bylo okazji mowic o tym , co zaszlo. Odlozyla to na nieokreslone pozniej i w efekcie wyparla z pamieci. Brutalne przypomnienie az nia zachwialo. - Fryc, to bzdura - powiedziala, usilujac sie opanowac - ja sie nigdy na to nie zgodze. Nie mozesz tak po prostu zabrac...- zabraklo jej slowa. - Zabrac jej babc ? - poinformowal sie Fryderyk - Czy nie moge babciom zabrac ich wnuczki ? Janusz stojac przy wejsciu obserwowal stolik. Nie sposob bylo nie zauwazyc naglego wzburzenia Rozy, w ostrym kontrascie z absolutnie niewzruszonym jej mezem. Co on jej mogl powiedziec ? Kilka jego odezwan Janusz odebral jak probny sondaz, zeby nie powiedziec otwarta prowokacje. A z tego, co mowila corka, wynikalo, ze inicjatorem spotkania byl on. Do czego chcial ja sprowokowac ? Co osiagnac ? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 13:58 "Skoro Mili odpadly babka i prababka, sadzilem, ze zechcesz jej to kims zrekompensowac. " To jakis koszmar, zabierac dziecku babcie i prababcie, bo tatus ich nie lubi. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 14:07 dakota77 napisała: > To jakis koszmar, zabierac dziecku babcie i prababcie, bo tatus ich nie lubi. > Popieram. Mila też ich nie lubi, ale Mila ma 5 lat. Za 10 lat może żałować, że nie miała kontaktu z drugą ze swoich babć. "Odpadły", stwierdza Fryc, jakby to nie podlegało żadnej dyskusji. Róża nie ma nic do powiedzenia. Tt-tko! Chyba zamierzałaś napisać Fryderyka bardziej ludzkiego, ale on jednak postawił na swoim i okazał się być prawdziwym draniem. Nie wycofuj się z tego, niech on już będzie draniem do kwadratu. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 14:17 Jeżeli ma być draniem ppa, to niech skreśla jednoosobową decyzją babcię i prababcię. Ale jeżeli ma zachować choć odrobinę ludzkich cech w oczach czytelnika, to może jednak lepiej, żeby aż tak wstrętnie apodyktycznym despotą nie był. Tako rzecze wielbicielka fanfika... Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 14:29 Niech bedzie draniem, skoro tak rozwija sie postac, i niech Roza i Mila zwiewaja od niego w te pedy. Bo ten Fryc z fanfiku jest absolutnie przerazajacy. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 17:28 > "Odpadły", stwierdza Fryc, jakby to nie podlegało żadnej dyskusji. Róża nie ma > nic do powiedzenia. Problem z Frycem - a poniekad i z jego odbiorem na forum - jest w tym, ze on jest zupelnie zwesternizowany. Serio. Stad np. zdziwienie, ze mowi o wazektomii, a ja juz pare razy wprost uslyszalam - nie planuje dzieci, jak przekrocze granice wieku, to sie podwiaze. A nie mieszkam w okolicy znanej z wylewnosci i otwartosci, raczej wrecz przeciwnie, ludzie sa zamknieci w sobie. Ale to jest po prostu normalnym tematem, nieemocjonujacym. Po prostu procedura medyczna, od wielu lat legalna, rownie dobrze mozna sie dziwic, ze ktos zapowiada, ze sobie proteze kolana wszczepi. I tak samo z biciem dzieci, Fryc mysli jak czlowiek, dla ktorego bicie dzieci jest czynnoscia podlegajaca karze. Pod wplywem fanfiku zadalam pytanie o bicie dzieci kilkunastu roznym znajomym (Niemcy, Skandynawowie, flamandzkojezyczni) i odpowiedzi oscylowaly wokol: "nie zapraszam czlonkow rodziny, ktorzy gotowi sa uderzyc moje dziecko, nie widze korzysci z kontaktow z przemocowcem." I to czesciowo nie byly wypowiedzi hipotetyczne, tylko konsekwentne zerwanie kontaktow na wiele lat. Takze z wlasnymi rodzicami. Ludzie sie raczej dziwili, ze ja w ogole mam watpliwosci, czy mozna w opisanej sytuacji zaprosic babcie na pobyt i zostawic dziecko pod jej opieka. Roza moze chciec zapraszac rodzine wbrew woli Fryca, ale rodzina raczej nie przyjedzie, wystarczy ze Fryc nie przeprosi za akcje. Nie pokaja sie i nie padnie do nog. Juz wczesniej ukochana corka ozeniona z niegodnym zostala wygnana na Swieta do ciotki, nawet na Wigilie (!) nie zostala zaproszona do rodzinnego stolu, po takiej akcji wyrzekna sie jej wszyscy. No chyba ze sie rozwiedzie i wniesie o uniewaznienie malzenstwa, a nastepnie stanie na slubnym kobiercu z filologiem klasycznym. Ale chwilowo sie nie rozwodzi, pogodzic stron nie pogodzi, jako ze mediowac nie umie, bo zeby rozwiazac konflikt, trzeba sie z nim skonfrontowac, wiec Fryc stwierdzil fakty. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 17:36 I opowiadaja o tym prawie obcym ludziom, zanim przedyskutuja plany co do powiekszenia rodziny lub nie z zona? Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 18:06 dakota77 napisała: > I opowiadaja o tym prawie obcym ludziom, zanim przedyskutuja plany co do powiek > szenia rodziny lub nie z zona? > A tego to jednak nie wiemy. Rownie dobrze mogli o tym rozmawiac i Fryc mogl juz wieki temu zapowiedziec, ze uwaza ze dwojka dzieci to liczba docelowa, a Roza po prostu zignorowac te wypowiedz. A juz raz zachowala sie w tej sprawie skandalicznie i w ogole nie brala pod uwage jego zdania. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 17:50 Całe swoje dorosłe życie spędziłam na zachód od południka 02, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby postać Frycka z ff ocenić jako zwesternizowaną. Tu, gdzie mieszkam, w charakterystyce takich postaw życiowych sięgnięto by raczej po wzorce wschodnie, ze szczególnym uwzględnieniem Prus - taki sam stereotyp jak każdy inny. Nie przypuszczam, żeby w jakimkolwiek kraju oznajmienie swojej partnerce życiowej, przy restauracyjnym stoliku i w obecności osób postronnych (w tym pięcioletniej córki), o jednostronnym podjęciu decyzji w sprawie wazektomii, było uznane za normę. Podsumowując : Frycek to Frycek, nie szukałabym dla niego uogólnień. Od początku lektury zastanawiam się nad czymś innym : o czym oni z Różą rozmawiają w domu ? - i nie jestem w stanie sobie niczego wyobrazić. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 18:13 Tu, gdzie m > ieszkam, w charakterystyce takich postaw życiowych sięgnięto by raczej po wzorc > e wschodnie, ze szczególnym uwzględnieniem Prus Bo? > y mi do głowy, żeby postać Frycka z ff ocenić jako zwesternizowaną. Mnie przede wszystkim chodzi o podejscie do bicia, ktore jest skrajnie odmienne. Przede wszystkim wlacznie z tym, ze klaps to rowniez bicie. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 18:36 turzyca napisała: > Tu, gdzie m > > ieszkam, w charakterystyce takich postaw życiowych sięgnięto by raczej po > wzorc > > e wschodnie, ze szczególnym uwzględnieniem Prus > > Bo? Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem pytanie. Bo tego typu charakter kojarzy się Francuzowi z Prusakiem. Takie dziedzictwo kulturowe. Słabo wyplenione przez pojednanie francusko-niemieckie, pewnie ze względu na odrębność dzielnicową Prus, obecnych jako wzorzec sztywności, nieprzejednania i pewnego braku wyobraźni w literaturze nie tylko francuskiej. > > > y mi do głowy, żeby postać Frycka z ff ocenić jako zwesternizowaną. > > Mnie przede wszystkim chodzi o podejscie do bicia, ktore jest skrajnie odmienne > . Przede wszystkim wlacznie z tym, ze klaps to rowniez bicie. Co do bicia - zgadzam się w pełni. Nie jestem tylko pewna, czy wszyscy zdecydowani wrogowie bicia uznaliby za normalne wezwanie policji do własnego domu i powierzenie jej bliskich krewnych. Tu też nasz Frycek się wyróżnia żelazną konsekwencją. Tak żelazną, że aż się robi trochę za bardzo mineralny. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 19:12 pewnie ze wzg > lędu na odrębność dzielnicową Prus, obecnych jako wzorzec sztywności, nieprzeje > dnania i pewnego braku wyobraźni w literaturze nie tylko francuskiej. No i ladnie widac, ze siedze na polnocy Niemiec. :D Btw. mysle ze w Niemczech takie wewnatrzrodzinne zerwanie wiezi jest o tyle "normalniejsze", ze to jest w pewien sposob doswiadczenie pokoleniowe - sporo osob z pokolenia '68 odcielo sie od rodzicow-nazistow. A jak juz sie raz zacznie krytycznie oceniac przodkow, to kolejnemu pokoleniu jest latwiej. Tu też nasz Frycek się wyróżnia żelazną konsekw > encją. Tak żelazną, że aż się robi trochę za bardzo mineralny. Fryderyk to mi sie w ogole w jakis sposob wydaje autystyczny - on w tym ff bardzo czesto po prostu stwierdza fakty. Nie mowi o swoich emocjach, tylko stwierdza fakty typu "nie mamy pieniedzy", "babcia i prababcia odpadly", w ogole nie ubierajacych tych wypowiedzi w oslonki emocjonalne. I jeszcze od razu komunikuje efekt procesu myslowego, bez informacji posrednich, ktorych wiele osob potrzebuje do komunikacji. W sumie jemu tez przydalaby sie terapia, zeby umial powiedziec "wiem, ze Ci zalezy na wizycie babci, ale niestety nie mozemy sobie na nia pozwolic". uznaliby za normalne wezwanie policji do własnego domu i pow > ierzenie jej bliskich krewnych. Ja bym sie pytala o ich reakcje w momencie naruszenia miru domowego. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 19:16 > zej po > > wzorc > > > e wschodnie, ze szczególnym uwzględnieniem Prus > > > > Bo? > > Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem pytanie. Uciekla mi jedna kwestia. Dopytywalam sie, dlaczego byloby pruskie, bo jednak pruskie jest oparte na akceptacji dyscyplinujacej przemocy. I w ogole na dyscyplinie, szczegolnie w stosunku do dzieci, wiec ani Milia by sie nie szarpala, ani Roza nie dostalaby wolnej reki w zakresie ugaszczania babci podczas nieobecnosci meza, ani Babi nie zostalaby w jakikolwiek sposob potepiona za ustawienie smarkatej do pionu. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 19:34 turzyca napisała: > > zej po > > > wzorc > > > > e wschodnie, ze szczególnym uwzględnieniem Prus > > > > > > Bo? > > > > Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem pytanie. > > Uciekla mi jedna kwestia. > Dopytywalam sie, dlaczego byloby pruskie, bo jednak pruskie jest oparte na akce > ptacji dyscyplinujacej przemocy. I w ogole na dyscyplinie, szczegolnie w stosun > ku do dzieci, wiec ani Milia by sie nie szarpala, ani Roza nie dostalaby wolnej > reki w zakresie ugaszczania babci podczas nieobecnosci meza, ani Babi nie zost > alaby w jakikolwiek sposob potepiona za ustawienie smarkatej do pionu. Bo problem w tym, że zdyscyplinowanym "Prusakiem" jest tylko Fryc w otoczeniu słowiańskiego ciepełka :) Samotny kanciasty sześcian wśród opływowych otoczaków. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 19:58 fryc jako samotny kanciasty szescian wsrod oplywowych otoczakow pieeeknie to nazwalas ! teraz nie pozbede sie juz tego obrazka Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 20:23 Ten obrazek Tyś stworzyła, o Pani Autorko ! :) Ja tylko zobaczyłam i nazwałam po swojemu. Nie zapominaj, że ja nie znam Fryca pani MM. Teraz widzisz, dlaczego lektura wsteczna Jeżycjady jest dla mnie nie do pomyślenia ? Mam w głowie analizy i fanfiki z tego forum, więc to byłby typowy regres. Bolesny, zgaduję :( Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 21:47 bylby to dla mnie typowy regres bolesny, zgaduje oj, bolesny bylby, Pani Czytelniczko :-) ale gdybys chciala sie kiedys poumartwiac na ten przyklad albo pokute odprawic, zalecam Imieniny lub Czarna Polewke dlabelnie jestem ciekawa, jaki bylby ich odbior przez pryzmat forum i fanfikow co nie znaczy, ze Cie do tej lektury naklaniam, to byloby okrucienstwo tylko taka cicha nadzieja sie we mnie telepie - moze jestes utajona masochistka ? Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 07:59 Nie jestem masochistką, ale w podziękowaniu za wspaniały fanfik jestem gotowa na wiele poświęceń. Już rozpoczynam poszukiwania Imienin lub/i Czarnej Polewki. Zacisnę zęby i przeczytam. Dla Ciebie, Autorko ! Po przeczytaniu zgłoszę się do odpytania. Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 14:30 dakota77 napisała: > > To jakis koszmar, zabierac dziecku babcie i prababcie, bo tatus ich nie lubi. Wiesz,nikt cie do czytania nie zmusza.O ile mi wiadomo tt-tka pisze go dla przyjemnosci i zyczliwie sie z nami nim dzieli. > Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 14:53 Wiesz co, jestem na tym forum od wielu lat ( bylam? Jakos nagle niefajnie sie tu zrobilo, nie wiem czy to na pewno dobre forum, moze zle trafilam?) I zawsze jego sila bylo to, ze potrafilysmy zdrowo krytykowac MM i nie tylko. Nie wiedzialam, ze zamienilo sie ono nagle w grupe klakierow, gdzie wszelka krytyka jest niemile widziana. Tak jak mam zastrzezenia do zachowan postaci MM, tak chyba nie musze sie zachwycac postawa postaci z fanfiku? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 15:06 nagle jakos niefajnie sie tu zrobilo no, nie nagle nie wypominajac, to Ty wypowiadasz sie dosc uszczypliwie - i nie chodzi o postaci, to prawo kazdego czytelnika, tylko o inne uczestniczki/uczestnikow dyskusji Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 15:09 Proszę państwa, skończmy wycieczki osobiste, bo wytnę wątek. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 16:54 Nie przypominam sobie, zebym oceniala zachowania uczestniczek tej dyskusji? Oprocz owszem, stwierdzenia, ze nie najlepiej udokumentowalas sobie pewne rzeczy o ktorych piszesz i mie dajesz sobie wytlumaczyc, ze nie masz racji. Ocenilam zachowanie fanfikowego Fryca, a tu nagle dramat narodowy i histeria z tego. Kiedys to bylo forum dyskusyjne, a teraz nagle co, miejsce w ktorym mile widziani sa tylko klakierzy? Kolko wzajemnej adoracji? Myslalam ze na ESD jestem, ale chyba zle trafilam. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 17:55 Ocenilam za > chowanie fanfikowego Fryca, a tu nagle dramat narodowy i histeria z tego. Kiedy > s to bylo forum dyskusyjne, a teraz nagle co, miejsce w ktorym mile widziani sa > tylko klakierzy? Kolko wzajemnej adoracji? Myslalam ze na ESD jestem, ale chyb > a zle trafilam. najwyzej doleje oliwy do ognia, ale co tam - przeczytalam caly watek wlasnie pod katem Twoich wypowiedzi i zauwazylam, ze ogolna tendencja jest taka, ze merytoryczna komponenta Twojej krytyki ustepuje na rzecz emocjonalnej. Szkoda, bo Twoje rzeczowe argumenty sa bardzo celne, a tak zaczynaja ginac. Z jednej strony rozumiem, bo im intensywniejsza dyskusja, tym bardziej sie czlowiek w nia angazuje, a z tym wiaza sie emocje, ale z drugiej strony z taka krytyka bardzo trudno sie dyskutuje, trzeba miec sporo dystansu - ktorego szczegolnie Tt-ce moze brakowac - i stad o krok do forumowej jatki. Nie chce sie wcinac Meduzie w moderacje, ale jest roznica miedzy dyskusja okololiteracka a klotnia okololiteracka. Moze jednak nie rozpetujmy jatki, tylko skupmy sie na mozliwie rzeczowej krytyce? I postarajmy sie kazdy post w tym watku wyslac z dziesieciominutowym opoznieniem, po ktorym sprawdzimy, czy na pewno nie napisalysmy czegos zbyt ostro? Ja staram sie w takich sytuacjach zaczynac pisanie postu od pozytywow, od zauwazenia, co druga strona napisala madrze, bo wtedy trudniej mi emocjonalnie krytykowac i ogolnie chowam pazury, merytorycznosc mi wzrasta. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 15:03 ...khę??? Dyskutujemy o postaciach literackich. Postaci literackie nie muszą być miłe, mogą być wredne, paskudne, przemocowe i cholera nie wie, jakie jeszcze. Wola autora. My natomiast możemy oceniać ich zachowanie. O ile się orientuję, tt-tka nigdzie nie napisała, że Fryderyk jest miły i dzielny oraz jest doskonałym mężem - a jego postać, choć wystartowała nieźle, niestety steruje w coraz gorsze rejony. Siłą postaci zarówno napisanych przez MM, jak i przez tt-tkę jest to, że są żywe. Na tyle, że chce nam się dyskutować o ich charakterze. Natomiast argument "nie podoba się, nie czytaj" jest jednym z głupszych argumentów w dyskusjach o literaturze... Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 16:47 Czym innym jest uswiadomienie autorki,ze na przyklad bulka w Oxfordzie kosztuje 1€ a nie 5€ i zwrocenie jej na to uwagi.A czym innym jest wytykanie czegos,co autorka sobie wlasnie tak wymyslila( sytuacja z Babi i klapsem). To jest dzielo tt- tki i jej zamiary sa takie a nie inne.I to jest dlamnie czepialstwem.Jezeli nie jestem tego samego zdania ,co autorka,nie podoba mi sie jak opisuje postacie/ sytuacje itp,to odkladam ksiazke albo odnosze nieprzeczytana do bibilioteki. Dyskusja tak,krytyka tak ale przeciez nie prawie o kazde zdanie/ kwestie i sformulowanie. Tt- tka nie bierze za to pieniedzy,robi to hobbystycznie( a szkoda) i pisze na " goraca". I to nie byla zadna osobista wycieczka,tylko moje zdanie. I nikomu nie odmawaiam miec innego. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 16:52 Jezeli nie mozemy dyskutowac o postaciach literackich ( a moja wypowiedz dotyczyla zachowania Fryderyka fanfikowego) to zamknijmy to forum, widocznie nie ma racji bytu. W koncu od poczatku sluzylo dyskusjom okololiterackim. Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 17:28 No i chyba dalej sie nie rozumiemy.Ja o gruszce ty o pietruszce. Ciesze sie ,ze tt-tka pisze super fanfik,z checia bede czytala nastepne odcinki,no i mam nadzieje,ze nie zamkniesz jednak tego forum :). Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 07:54 yvi1 napisała: >A czym innym jest wytykanie czegos,co autorka sobie wlasnie tak wymyslila( sytuacja z Babi i klapsem). > To jest dzielo tt- tki i jej zamiary sa takie a nie inne.I to jest dla[b]mnie[/ > b] czepialstwem.Jezeli nie jestem tego samego zdania ,co autorka,nie podoba mi > sie jak opisuje postacie/ sytuacje itp,to odkladam ksiazke albo odnosze nieprze > czytana do bibilioteki. Wiele już powiedziano w tym temacie, ale - czy widzisz, czy widzicie że to jest idealna kalka z argumentów, które często pojawiały się w obronie Józina trzęsącego Magdą czy Idy rzucającej musztardą, czy też w ogóle z argumentów przeciwko forum, które jest zbyt krytykanckie? "Skoro wam się nie podoba, to czemu czytacie?" "Nie ma obowiązku czytania Musierowicz" "Pani Małgosia jest świetną pisarką i ma prawo pisać to, co jej się podoba!" Krytyka zachowania postaci literackiej, postaci, która wcale nie jest jednoznacznie pozytywna, to nie jest przecież żaden afront dla autorki. Wręcz przeciwnie, to wyraz uczucia, że autorka napisała bardzo autentycznego, pełnokrwistego drania. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 08:35 które często pojawiały się w obronie Józina trzęsą > cego Magdą czy Idy rzucającej musztardą, Ja widze dwie roznice. Po pierwsze brakuje komentarza narratorskiego, ze dane zachowanie jest wzorcowe, czy chocby prawidlowe. Tt-ka podaje nam fakty i kazdy moze w tych faktach widziec co innego, jedni moga wspolczuc Pyzie ktora z deszczu przemocowej rodziny pochodzenia wpadla pod frycowa rynne, a inni wspolczuc Frycowi, ktory z milosci do dziecka musi radzic sobie z bezwolna zona i jej przemocowa rodzina. Po drugie i co jeszcze wazniejsze to jest dzielo powstajace w gronie doroslych i dla doroslych. W odroznieniu od literatury mlodziezowej nie ma na celu wychowywania czy wskazywania prawidlowych postaw zyciowych. Po trzecie, co akurat tu nie padlo, ale jest stalym zarzutem wobec MM - te postacie sa wewnetrznie spojne, Fryc jest cyborg, ktory rzuca informacjami, Roza sie szarpie miedzy dwiema rodzinami i nie umie mediowac w konflikcie, mala Mila jest otwarta i inteligentna, Borejki nie szanuja Schoppow. Ale fajnie byloby przy ocenie zachowania postaci z fanfiku unikac fraz typu "slabsze rozumki", bo temat i tak jest goracy i nie ma sensu podgrzewac emocji dyskusji. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 08:40 Turzyco i z Tobą się zgadzam. Fryc jaki jest, każdy widzi, a szczęśliwie nikt nie wmawia nam, ze jest dzielny i miły. Podobnie i Róża. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 08:48 turzyca napisała: > > Ja widze dwie roznice. Po pierwsze brakuje komentarza narratorskiego, ze dane z > achowanie jest wzorcowe, czy chocby prawidlowe. Tt-ka podaje nam fakty i kazdy > moze w tych faktach widziec co innego, jedni moga wspolczuc Pyzie ktora z deszc > zu przemocowej rodziny pochodzenia wpadla pod frycowa rynne, a inni wspolczuc F > rycowi, ktory z milosci do dziecka musi radzic sobie z bezwolna zona i jej prze > mocowa rodzina. > Czyli? Dlaczego negatywna ocena postępowania Fryca spotkała się z "nie podoba ci się, to nie czytaj"? Chyba mało precyzyjnie napisałam to, co miałam na myśli. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 09:26 No wlasnie? Oczywiscie, ze nie dostajemu komentarza odautorskiego rozmijajacego sie z zachowaniami postaci. Dostajemy postac zachowujaca sie negatywnie, i to zachowanie skomentowalam. Dokladnie tak jak komentujemy na tym forum obszernie zachowania postaci MM. Czym zgrzeszylam? Odpowiedz Link
abdiasz Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 10:02 Popatrzmy na to inaczej. Tt-ka opisała Fryca jako postać paskudną, ale spójną, bez komentarza odautorskiego, że Schoppe jest dzielny i miły. Krytyka wobec MM opiera się głównie na tym, że jej postacie w założeniu są wspaniałe, natomiast w istocie mocno patologiczne. Jeśli tt-ka nie podaje nam komentarza, to jak najbardziej możemy oceniać Fryca, jak nam się podoba, odsądzać go od czci i wiary... ale trudno tt-ce zarzucić, że napisała go źle! Myślę, że nieporozumienie wynikło z pewnych nawyków, których bywalczynie i bywalcy forum nabierają bezwiednie: dyskutuje się o tekście niespójnym, w którym deklaracje autorskie nie zgadzają się z czystym opisem. Jeśli długo rozważamy taki tekst, to być może u wszystkich z nas wykształca się w nas pewne przekonanie, że autorka świadomie coś przed nami ukrywa, a naszym zadaniem jest wydobycie 'prawdziwego' wizerunku postaci. Jeśli chcemy widzieć daną postać jako pozytywną, to szukamy jakiejś niespójności, która pozwoliłaby nam na taką interpretację. Analogicznie, jeśli chcemy mieć fubrawca i fuję, też będziemy szukać dowodów na to. Ale tutaj możemy się łatwo zakałapućkać... Fanfik tt-ki nie jest fanfikiem MM, komentarza odautorskiego tu brak. I bardzo dobrze! Jeśli lubimy Fryca, to chcemy go postrzegać jako postać pozytywną i szukamy na to dowodów. Ale, jeśli wizja tt-ki na Fryca jest negatywna, to dowodów na jego dobre cechy nie będzie... Wcale się nie dziwię tym, którzy w tym momencie się oburzają: wszyscy znamy chyba uczucie, gdy podczas czytania powieści nasz ulubiony bohater zaczyna robić rzeczy - delikatnie mówiąc - nierozsądne i mamy ochotę potrząsnąć nim jak szczurem ;P Ale nie możemy! Często też wtedy pojawia się żal do autora i myśl" ja bym to napisała inaczej". W przypadku książki, i tak tego przeważnie autorowi nie zakomunikujemy. Ale tutaj, gdy fanfik jest pisany na gorąco, taka możliwość istnieje... i jak widać, nie zawsze wychodzi to nam na dobre. Myślę, że ważnym jest, aby zachować w tym wszystkim rozsądek i wzajemny szacunek, bo, w jakimkolwiek kierunku fanfikowa postać Fryca by nie skręciła,nie można zaprzeczyć, że tt-ka ma lekkie pióro, pisze porywająco i już nie możemy się doczekać kolejnego odcinka. A o radość pisania i czytania nam przede wszystkim chodzi, nieprawdaż? ;) Bądźmy dobrzy dla siebie. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 10:19 badzmy dobrzy dla siebie popieram ! i niech bedzie raznie i sympatycznie (bron boru dzielnie i milo ) fanfik to przeciez zabawa, wspolna jak jelito Inki, ja tez chce sie bawic !!! PS Dakoto, napisalam do Ciebie na priva Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 10:20 abdiasz napisał(a): > Popatrzmy na to inaczej. Tt-ka opisała Fryca jako postać paskudną, ale spójną, > bez komentarza odautorskiego, że Schoppe jest dzielny i miły. Krytyka wobec MM > opiera się głównie na tym, że jej postacie w założeniu są wspaniałe, natomiast > w istocie mocno patologiczne. Jeśli tt-ka nie podaje nam komentarza, to jak naj > bardziej możemy oceniać Fryca, jak nam się podoba, odsądzać go od czci i wiary. > .. ale trudno tt-ce zarzucić, że napisała go źle! <zaczyna walić głową w stół> Czy ja twierdzę, że tt-tka napisała Fryca źle? <łup> Czy dakota twierdziła coś podobnego? <łup> Czy Wy naprawdę nie widzicie, że wyrażamy dokładnie ten sam pogląd, co Wy? <łup> Nie porównywałam fanfika tt-tki do twórczości MM, tylko argument użyty przez yvi do argumentów Ludu Xięgi. <auć> Odpowiedz Link
abdiasz Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 11:48 Nikt nie twierdzi, że twierdzisz :P ogólnie mówiąc, chciałem pokazać, że spór wynikł z braku zrozumienia. .Wszyscy zgadzamy się do tego, że opis krwisty i wspaniały, tylko spieramy się o rzeczy tak naprawdę poboczne, nasze interpretacje. W życiu nie twierdziłem, że Ty lub dakota porównujecie fanfik do MM: napisałem tylko, że lektura forum rodzi pewnego rodzaju nieświadome nastawienie co do dyskutowanego tekstu - tak to jest przynajmniej u mnie i ja tak to widzę. Jeśli inaczej czytasz i interpretujesz, jeśli nie masz tego typu problemów, no to po prostu widzisz inaczej i nie ma w tym nic złego -wręcz przeciwnie!. Przyznam, że Fryc też mnie zaczyna przerażać. Liczę na to,że Janusz tchnie i we Fryca, i w Róże trochę zdrowego rozsądku. ;) A tak przy okazji, dlaczego czujesz się atakowana? Nie miałem zamiaru Cię atakować. Nie wiem, co siedzi w Twojej głowie. Mój post był jedynie zapisem tego,co siedzi w mojej. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 11:57 abdiasz napisał(a): > A tak przy okazji, dlaczego czujesz się atakowana? Nie miałem zamiaru Cię atako > wać. Nie wiem, co siedzi w Twojej głowie. Mój post był jedynie zapisem tego,co > siedzi w mojej. Nie czuję się atakowana i nigdzie nie twierdziłam, że tak jest. Napisałam: Fryca można nie lubić. Pierwszy komentarz: Różnica jest taka, że nie ma komentarza odautorskiego, więc Fryca można nie lubić... itd... itp... Drugi komentarz: Masz rację! Fryca można nie lubić. Trzeci komentarz: Spójrzmy na to inaczej. Nie ma komentarza odautorskiego, więc Fryca można nie lubić! ... itd... itp... Moja reakcja: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!! O czym my dyskutujemy? Nie czuję się atakowana, czuję się niezrozumiana. Ja przez świat. Odpowiedz Link
abdiasz Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 13:46 Skoro wszyscy się zgadzamy, to chyba wszystko jest już w porządku? ;) Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:02 No to nieco pojatrze. > Napisałam: Fryca można nie lubić. > Pierwszy komentarz: Różnica jest taka, że nie ma komentarza odautorskiego, więc > Fryca można nie lubić... itd... itp... Moim zdaniem w ogole sie rozmijamy w tym, co czytamy, moim zdaniem nie chodzi o lubienie Fryca. Moim zdaniem napisalas "to sa te same zarzuty co wobec MM i ten sam rodzaj obrony, jak przez kalke, a przeciez Fryca mozna nie lubic". I pierwsza odpowiedz byla: "ale sytuacja broniacych jest inna, bo rodzaj tworczosci jest inny, wiec pewne aspekty krytyki zasadne wobec MM-wychowawczyni, tu sa niezasadne; niezaleznie czy Fryca sie lubi czy nie." Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 20:53 turzyca napisała: > Moim zdaniem napisalas "to sa te same zarzuty co wobec MM i te > n sam rodzaj obrony, jak przez kalke, a przeciez Fryca mozna nie lubic". No więc nie, nie to napisałam. > I pierwsza odpowiedz byla: "ale sytuacja broniacych jest inna, bo rodzaj tworcz > osci jest inny, wiec pewne aspekty krytyki zasadne wobec MM-wychowawczyni, tu s > a niezasadne; niezaleznie czy Fryca sie lubi czy nie." Akurat o aspektach wychowawczych chyba nikt z krytykujących nie wspominał. I kończę temat, bo wałkowanie tego robi się niepoważne. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 22:09 Nie rozumiem tego podzialu. Krytyka ma prawo pojawic sie w przypadku kazdej tworczosci, ktora ktos upublicznia. I MM, publikujacej 20 ksiazek w wydawnictwie i zarabiajacej na tym pieniadze, i autorki fanfiku piszacej hobbystycznie na forum. Masz odbiorcow, bedziesz mial fanow i krytkow, tak to sie toczy. Aspekt wychowawczy nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 00:24 Ja tu widzę, że publiczność przeżywa, jak Trylogię Sienkiewicza drukowaną w gazecie w odcinkach... Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 08:22 Czyli, jak Trylogia w owym czasie, ff padł na podatny grunt, a postaci żyją. Myślę, że tym porównaniem napisałaś wielki komplement dla Tt-tki. Czekam na kolejne odcinki. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 10:34 Oczywiście, że komplement. A przypomina mi się burzliwa dyskusja na innym forum, gdzie spotkałam się z brakime zrozumienia, gdy napisałam, że teraz czytanie internetu - jeśli się wie, co czytać - zaczyna być lepsze niż czytanie książek. Otóż literatura przenosi się do internetu, i przybiera formy bardziej interaktywne, dawniej nieznane. Niedawno było chyba w Tygodniku Powszechnym o pewnym polskim literacie, który publikuje tylko na facebooku, a staroświeccy pisarze zazdroszczą mu popularności. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 11:02 Podobnie i ja spotkałam się z brakiem zrozumienia, a nawet agresją, gdy wyraziłam zdziwienie obecnością Potopu na maturze. Wszystko ma swój czas, czas Sienkiewicza był sto lat temu, a teraz jest czas internetu. Choć dla mnie papierowe książki są niezastąpione, jednak z ducha nie XiX-wieczne. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 11:12 Nie uwazam, zeby Potop musial byc na maturze, ale jak na razie matura z polskiego dotyczy polskiej literatury jednak, nie Facebooka i fanfikow o Zmierzchu. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 11:46 Dakoto, chodziło nie tyle o samą obecność Sienkiewicza, którego rolę w kulturze polskiej początków XX w. mógłby podważać tylko ktoś niespełna rozumu, a o konkretny temat: emocje żołnierskie Kmicica. Natomiast Twoja uwaga o Facebooku i fanfikach potencjalnie obecnych na maturze nie jest zbyt trafiona, raczej chodzi o nieobecnych na maturach i w lekturach pisarzy ważnych dla współczesnej polskiej kultury, np. nurtu dokumentalnego, czy reportażowego, reprezentowanego przez Krall, Stasiuka, Ostałowską, Smoleńskiego i wielu innych, bo to ona jest charakterystyczna dla polskiej literatury początku XXI w, a nie fejsik. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 11:50 Napisalas "Wszystko ma swój czas, czas Sienkiewicza był sto lat temu, a teraz jest czas internetu ", skad wiec mialam wiedziec, ze masz na mysli Krall i Stasiuka? Co do braku waznej wspolczesnej literatury polskiej w programie szkolnym, pelna zgoda. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 11:56 Tak, to był duży skrót myślowy. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 12:13 dakota77 : > Nie uwazam, zeby Potop musial byc na maturze, ale jak na razie matura z polskiego dotyczy polskiej literatury > jednak, nie Facebooka i fanfikow o Zmierzchu No więc właśnie przestrzegałabym przed zbyt lekkim traktowaniem czyjejś twórczości, tylko dlatego, że ukazuje się na facebooku: tygodnik.onet.pl/kultura/lukasz-najder-najlepszy-pisarz-na-facebooku/z6gjy Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 20.09.14, 12:41 W ktorym miejscu lekko potraktowalam czyjas tworczosc facebookowa, ze mnie przestrzegasz? Ja mialam na mysli doslownie FB jako portal spolecznosciowy, na ktorym mlodziez i nie tylko spedza mase czasu i ktory sila rzeczy jest jej blizszy niz spora czesc polskiej literatury. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 16:40 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > No więc właśnie przestrzegałabym przed zbyt lekkim traktowaniem czyjejś twórczo > ści, tylko dlatego, że ukazuje się na facebooku: Przekleję, a co będę żałować: "Zapiski z tramwajów i autobusów, z osiedlowych ławek, supermarketów i parkingów, wreszcie – z własnego przedpokoju i kuchni. (...) Oprócz minipróz Łukasz Najder zamieszcza na Facebooku cytaty z literatury, wygrzebane z archiwów zdjęcia, muzykę, fragmenty absurdalnych medialnych donosów (zawsze z piętrowym, ironicznym komentarzem), aforyzmy Beaty Pawlikowskiej i wypowiedzi rodziny Kulczyków (bez komentarza). Oraz, jak wielu poważnych ludzi zajmujących się literaturą, zdjęcia swojego kota. Na jego profilu (2,5 tys. obserwujących) gromadzi się facebookowa elita, loża szyderców złożona z pisarzy, dziennikarzy, krytyków i redaktorów, którzy między jednym akapitem wordowskiego pliku a drugim fundują sobie przerwę na śmiech, żółć i zazdrość: „że też on tak dobrze pisze!”. CYTATY Z LITERATURY (czyli fejsowy recykling napisanej i wydanej po bożemu pisaniny). Zapiski z kuchni i z autobusu. Zdjęcia kota, aforyzmy Pawlikowskiej, Kulczyki i ulubione linki muzyczne. Przerwa na śmiech i żółć. Zaiste, to właśnie literatura najnowsza, z tego własnie cymesu powinny dziecka maturę zdawać! Precz z ramotami papierowymi! 2,5 tysia obserwujących ELYT nie może się mylić. Zaprawdę, żadna blogerka polska czy amerykańska nie wpadła nigdy na ten niesamowity pomysł, aby cytować zasłyszane lub rodzinne rozmowy, wrzucać aforyzmy, focie, muzykę czy komentować absurdalne albo aktualne zdarzenia (tylko czemu ich wpisy mają często więcej lajków niż nasz wspaniały nowy pisarz obserwujących?). Paczta a podziwejta se, trzeba było prawdziwego pisarza polskiego, aby odkrył magię użytkowania Fujzbuka w taki sam sposób jak używa go 800 milionów ludzi dziennie na całym świecie. To jest dopiero literatura, z tego będą filmy kręcić! Nie mogę się doczekać, aż któryś polski, emerytowany muzyk założy profil na Last.fm! Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 17:22 @lezbobimbo Pisz to do redakcji Tygodnika Powszechnego, a nie do mnie. Ja się od nich dowiedziałam o tym literacie internetowym i jego popularności. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:30 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > @lezbobimbo > Pisz to do redakcji Tygodnika Powszechnego, a nie do mnie. Ja się od nich dowie > działam o tym literacie internetowym i jego popularności. No ale to akurat ty raczyłaś rewelację TP łyknąć bez popicia i wojowałaś tym artykułem jako argumentem, że teraz to prawdziwa literatura na fejsie powstaje, panie ja kogo - wręcz przestrzegałaś. Czekam aż TPow. odkryje youtube i że Niekryty Krytyk aż 2 książki już chlasnął, takie prawdziwe, drukowane (opiniotwórcze zbiory felietoników o niczym) wyłącznie dzięki swoim przaśnym recenzjom na swoim kanale - też go będą musieli nazwać pisarzem stulecia :v Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 15:31 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Ja tu widzę, że publiczność przeżywa, jak Trylogię Sienkiewicza drukowaną w gaz > ecie w odcinkach... Ale u Sienkiewicza w Trylogii cały czas coś się działo, była fabuła, parę krwistych postaci, frazeologia cytowana potem przez conajmniej kilkadziesiąt lat lit.polskiej, no i przynajmniej od czasu do czasu ktoś umierał w okropny a malowniczy sposób. A tutaj? Osiem bitych stron forumowych miałkiego dialogu z telenoweli. Cały czas o tej babci, co grozi przyjechaniem, która to groźba bez końca filetowana między naiwną żonką, srogim małżem a dawno zapomnianym ojcem biologicznym naiwnej żonki, którego to ojca w całym swoim życiu nie znała, aż tu bez żadnego widocznego powodu się objawił etc. etc. Do tego wszyscy równie sympatycznie i prawdopodobnie opisani co cała wspaniała obsada z niesławnej, tfu, tfu McDusi. Spodziewam się teraz odkopania Almy, pana Paszkieta, Terpentuli, dotąd nieznanych sióstr trojaczków od ojca Bobcia i innych ważnych świadków życia Pyzy na oksfordzkich dróżkach. Niech i oni się wypowiadają gromko przez kilkaset odcinków na temat, czy Babicja ma przyjechać oraz jak bardzo głupio Pyza przepuściła forsę. BAŁUSIU WRÓĆ *ryczy w kącie* Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 17:40 Co innego utwór od początku do końca własny, a co innego wariacje na tematy zadane - to zupełnie inne ćwiczenie z kompozycji. Tu autorka dostała określone postaci z przeszłością i teraźniejszością, które zgrzytają nieprawdopodobieństwami. Cała sztuka to wymyślić dodatkowe wątki, które to wszystko pogodzą. Według mnie autorce świetnie idzie. /-/ nie lubiąca Trylogii wielbicielka fanfika :) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 17:53 No wlansie tu sie nie zgadzamy. Niezaleznie od tego, jak opisala te postacie MM, postacie w tym konkretnym fanfiku nie sa nam znanymi Pyza i Frycem. Sa tu duzo, duzo gorsze. Fruderyk u MM byl moze androidem, ale tu jets psychopata. Roza w Jezycjadzie nie byla az tak bezwolna idiotka, pomimo wszytskich swoich bledow, naiwnosci i unikania wszelkich konfrontacji. Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 18:23 dakota77 napisała: > No wlansie tu sie nie zgadzamy. Niezaleznie od tego, jak opisala te postacie MM > , postacie w tym konkretnym fanfiku nie sa nam znanymi Pyza i Frycem. Sa tu duz > o, duzo gorsze. Fruderyk u MM byl moze androidem, ale tu jets psychopata. Roza > w Jezycjadzie nie byla az tak bezwolna idiotka, pomimo wszytskich swoich bledow > , naiwnosci i unikania wszelkich konfrontacji. Zgadzam się w pełni. Gdyby bohaterowie Jeżycjady zachowywali się tak, jak w tym fanfiku to Fryderyk na wieść o ciąży Róży nie zrobiłby porywczej awantury tylko zimnym tonem oznajmił gdzie i kiedy ma się stawić na zabieg usunięcia ciąży. Róża zaś, po mętnym wyszeptaniu, że ona chce dziecka i chętnie się nim zajmie, a poza tym mogą liczyć na finansowe i organizacyjne wsparcie ze strony jej rodziny, zapewne zrobiłaby sobie to, czego Fryderyk sobie życzy. Nie uważam absolutnie, że fanfik jest skopany, ale bohaterowie to raczej wariacje na temat jeżycjadowych postaci niż ich kontynuacja. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 18:55 Z drugiej strony: widzimy te postacie po kilku latach ich nieobecności, kiedy to dostawaliśmy tylko krótkie wzmianki o tym, jak wszyscy Różę kochają i tęsknią, a babcie co i raz wyskakują do Oksfordu w odwiedziny. Nic o tym, jak wygląda życie codzienne Frycostwa, nic o tym, co myślą, jak się zachowują, jak wygląda obecnie ich wzajemne uczucie. Nawet kiedy zjeżdżają do Polski na ślub Laury, to też są kompletnie niewidoczni. Niewykluczone, że rozwinęli się właśnie w tę stronę. Jest to smutne, bo faktycznie Róża to się raczej uwsteczniła niż rozwinęła, a z Fryderyka wylazła zdecydowanie gorsza strona - ale czy aż takie zupełnie nieprawdopodobne? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:05 Nie w tym rzecz, czy nieprawdopodobne. Ludzie sie zmieniaja, i te postacie mogly sie zmienic w te strone. ale po co sie upierac, ze to postacie zywcem wziete z MM, a autorka fanfiku tylko opisuje ich dalsze losy? Autorka opisuje losy swojej wlasnej wersji postaci zainspirowanych tymi stworoznymi przez MM, a to co innego. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:16 dakota77 napisała: > Nie w tym rzecz, czy nieprawdopodobne. Ludzie sie zmieniaja, i te postacie mogl > y sie zmienic w te strone. ale po co sie upierac, ze to postacie zywcem wziete > z MM, a autorka fanfiku tylko opisuje ich dalsze losy? Autorka opisuje losy swo > jej wlasnej wersji postaci zainspirowanych tymi stworoznymi przez MM, a to co i > nnego. > Przepraszam bardzo, ale co to są "postacie żywcem wzięte z ....." ? Wydawało mi się, że każda postać literacka to autor + odbiorca. W przeciwnym razie najczystszą formę osądu postaci MM reprezentowałabym na tym forum ja, która książek nie czytałam :) OK, ad absurdum Gat poleciał, ale jestem tak wypełniona Waszymi analizami i ocenami, że czasem sama mam wrażenie, że bohaterowie Jeżycjady nie są mi obcy. Zapewniam uroczyście : Fryc i Róża z fanfika T-ttki stanowią znakomitą kontynuację osób, które poznałam z tasiemcowych, wnikliwych i wielostronnych wątków z niniejszego forum. Słowo harcerza ! Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:22 Chwila, chwila. Oczywiscie ze kazdy z nas kazda ksiazke i kazda jej postac przepuszcza przez inny filtr wlasnych doswiadczen i przemyslen. Ale jednak z ksiazek MM wynika taki a nie inny obraz postaci, choc oczywiscie mozna dyskutowac o niuansach. Postaci tt-ki sa oparte na tamtych, zainspirowane nimi, ale nie takie, jakimi stworzyla je MM- a tak twierdzi tt-ka, odpierajac krytyke. Bo jak cos nie halo,to wiecie, z krytyka do MM, nie do niej... Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:30 Nie o to chodziło, widocznie niezręcznie się wyraziłam. Postaci z fanfiku zgadzają się z bohaterami MM nie tyle autorce, co mnie - świeżo nafaszerowanej kilkudziesięcioma (co najmniej !) godzinami lektury Waszych analiz na forum ESD, d. Forum fanów MM. Nie wiem, co z tego wynika, ale coś na pewno :) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:32 No tak, ale z tego co piszesz, znasz postaci raczej z naszych analiz, a nie z ksiazek.To zupelnie cos innego. Dla mnie postaci z fanfiku nie sa tworami MM, co najwyzej ich karykaturami. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:45 Nie strasz ! Nie wierzę, żeby z Waszych dogłębnych, wieloletnich analiz wyłaniały się karykatury analizowanych postaci ! Dobrze, T-ttka dla swoich bohaterów przyjęła może najbardziej negatywne warianty osobowościowe, ale mimo to są one możliwe, czyli spójne z ich dotychczasowym opisem przez MM. Tak także mogło być (wciąż piszę z wiadomego punktu widzenia). Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 19:54 MM nie opisala Fryderyka jako psychopaty,a Rozy jako kompletnie durnej osoby. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:09 Wiem, że się nie zgodzisz ze mną, ale ja tu nie widzę ani psychopaty, ani osoby upośledzonej na umyśle. Fryc jest osobowością raczej chłodną i bardo pewną siebie - a tacy, doprowadzeni do ostateczności, potrafią zachowywać się w sposób bliski okrucieństwa. Z pełnym przekonaniem, że tak trzeba. Szczególnie, kiedy mają obok siebie osobę tak rozmemłaną psychicznie, jak Róża. Nie, nie tyle durna, co rozlazła i bez własnego kręgosłupa, myląca bezwolność z uprzejmością. Zderzenie czegoś tak twardego z czymś tak miękkim nie może być harmonijne. I to u nich narasta od kilku kat, a teraz Fryc dostaje dodatkowego kopa w postaci kolejnego potomka. Uznaje, że musi zrobić w domu porządek zanim niemowlak jeszcze bardziej skomplikuje obraz choroby rodziny, a którą czuje się odpowiedzialny. Do psychopatii jeszcze kawałek drogi. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:37 Ja mam wrażenie, że Dakota nie chce się zgodzić z niczym, co tu napisano. Drażni mnie takie ciągłe "doprecyzowywanie" wszystkiego, po to, by zaraz odwrócić kota ogonem. Zgadzam się, że postaci są inne niż u MM, ale punkt wyjścia i to,co teraz, wydaje mi się spójny. Martwi mnie, że tt-ka zamilkła, może dyskusja idzie w złą stronę? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:49 milo, ze ktos sie martwi :-), byle nie za mocno wyjezdzalam na weekend, wlasnie wrocilam niedlugo komentarzy bedzie tyle, ze watek zleci do archiwum i po ptokach ale poki jest, bede pisac, bez zakonczenia tego nie zostawie, lyknelam bakcyla Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:58 Mam prawo do wlasnego zdania i nie widze pwoodu, dla ktorego mam go nie wyrazac, nawet jesli sie okazalo, ze wersja jedynie sluszna sa ochy i achy i picie sobie z dziubkow. To forum zawsze opieralo sie na wyrazaniu opinii, zywych dyskusjach- nie wiem co sie z nim dzieje. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:59 A ja tylko napisałam, że "mam wrażenie". :) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 20:59 Ale juz wprost napisalas, ze cie to drazni. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:00 Też mam do tego prawo, jak sądzę? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:36 Alez jak najbardziej :) Ja nie mam zamiaru ograniczac prawa innych do wyrazania opinii, nie rozumiem tylko, czemu ja nie moge wyrazac swoich. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:30 dakota77 napisała: > Mam prawo do wlasnego zdania i nie widze pwoodu, dla ktorego mam go nie wyrazac > , nawet jesli sie okazalo, ze wersja jedynie sluszna sa ochy i achy i picie sob > ie z dziubkow. To forum zawsze opieralo sie na wyrazaniu opinii, zywych dyskusj > ach- nie wiem co sie z nim dzieje. > Dlaczego fakt, że w tym akurat wątku większość jest innego zdania niż Ty miałby oznaczać, że istnieje jakaś wersja jedynie słuszna i że całe forum skazane jest na ochy i achy unisono ? Zupełnie nie rozumiem Twojego zarzutu. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:38 Bo za kazdym razem, kiedy wyrazam jakies zastrzezenia, od razu slysze, ze sie czepiam z czystej zlosliwosci, i jeszcze porady typu nie podoba ci sie to nie czytaj. Trudno nie odniesc wrazenia, ze ochy i achy sa jedyna opcja. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 21.09.14, 21:43 To chyba zbyt szeroko zakrojone uogólnienie. Na pewno nie za każdym razem :) Odpowiedz Link
verdana Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 09:48 No, ja się całkowicie z Dakotą zgadzam. Nie czepiam się samego tekstu, tylko tego, zę to jednak nie są postacie Musierowicz. Za to mam wrażenie pewnej kalki z MM - tzn. mamy tu przedstawioną klasyczną przemoc psychiczną, a autorka chce, abyśmy uwierzyli, ze ta przemoc jest uzasadniona, a stosujący ją nie jest po prostu psychopatę, tylko kimś, kto chce ratować rodzinę. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 10:49 Verdano, nie zauważyłam, by Tt-tka cokolwiek chciała od nas, czytelników. Przedstawia postacie stworzone przez MM, lecz konsekwentnie, może i w sposób przerysowany, bez litości doprowadzone po kilku latach do obnażenia swoich cech, psychola Fryca i rozmemłaną znerwicowaną Różę. Nikt, poza małą Milą nie jest z tej trójki pozytywnym bohaterem, nikt poza dzieckiem nie rokuje nadziei na szczęśliwe życie. Zastanawiam się, kto nam tu "jeszcze pokaże" - myślę, ze dziecko. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 10:59 Nie, to sa postacie jedynie zainspirowane tymi stworzonymi przez MM. Te w fanfiku, z takimi a nie innymi cechami, sa stworzone przez tt-ke. A tt- ka w pewnym momencie zaczela sie bronic mowic, ze to, jakie sa postacie to nie jej wina, takimi stworzyla je Musierowicz. "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55 Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 11:19 Ja też je widzę w ten sposób, jak Tt-tka. Stworzyła je MM, a one wyrwały się spod jej kontroli i zaczęły żyć swoim życiem, jak Frankensteiny. Tt-tka nie musi się bronić, jej ff broni się sam, czego dowodem jest już dziesiąta strona i emocje, jakie wzbudza. Czekam na c.d. Tt-tko :) Odpowiedz Link
agafiatichonowna Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 11:44 Pani MM stworzyła im przeszłość czyli bazę. I one mogły niestety ewoluować w tym kierunku jaki nadała im Tt-tka.Ten związek zresztą od początku nie rokował najlepiej. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 11:44 dakota77 napisała: > Nie, to sa postacie jedynie zainspirowane tymi stworzonymi przez MM. Te w fanfi > ku, z takimi a nie innymi cechami, sa stworzone przez tt-ke. A tt- ka w pewnym > momencie zaczela sie bronic mowic, ze to, jakie sa postacie to nie jej wina, ta > kimi stworzyla je Musierowicz. > Oczywiście, że nie są to te TE SAME postacie, Tt-tka pisze ciąg dalszy, a nie Jeżycjadę alternatywną. Ja tylko stwierdzam, że postacie z fanfika są całkowicie spójne z charakterami z dzieł MM (przynajmniej takimi, jakie wyłaniają się z opisów na tym forum - wciąż to moje zastrzeżenie). I Róża, i Fryc tak właśnie mogli wyewoluować. Tak również mogli wyewoluować. A tego : "tt- ka w pewnym momencie zaczela sie bronic mowic, ze to, jakie sa postacie to nie jej wina, takimi stworzyla je Musierowicz" to już zupełnie nie pojmuję. Jaka "wina", jakie "bronić" ? O co tu chodzi ? Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 06:49 Dakoto, pewnie, że masz prawo do własnego zdania, jak każdy. Wyraziłaś je jasno. Tt-tko, czekam na c.d. Pewnie nie jestem w tym osamotniona? Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 11:27 No właśnie, czy można by już poprosić dalszy ciąg? Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 11:29 kopiec esmeralda napisała: "Ja też je widzę w ten sposób, jak Tt-tka. Stworzyła je MM, a one wyrwały się spod jej kontroli i zaczęły żyć swoim życiem, jak Frankensteiny. Tt-tka nie musi się bronić, jej ff broni się sam, czego dowodem jest już dziesiąta strona i emocje, jakie wzbudza. Czekam na c.d. Tt-tko :)" Zgadzam się z Tobą, Esmeraldo, w stu procentach i mogę podpisać się pod tymi słowami! Wróciłam właśnie z urlopu i nadrabiam zaległości w czytaniu tego wątku. Chciałam zapewnić Tt-tkę, że ja też jestem w gronie osób, którym ten fanfik bardzo podoba się i bardzo go cenią i z utęsknieniem czekają na jego dalszy ciąg. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 17:15 > MM nie opisala Fryderyka jako psychopaty,a Rozy jako kompletnie durnej osoby. > W przypadku Róży muszę się nie zgodzić, odświeżyłam ostatnio Imieniny i CP, właśnie pod kątem tej postaci i byłam zszokowana. Wydawało mi się, że na forum może jej obraz jest przerysowany, ale niestety w książkach jest znacznie gorzej. Róża jest głupia, bezwolna i - co moim zdaniem najgorsze - potwornie niesłowna, wręcz nielojalna. Co zaskakuje szczególnie jeśli uwzględni się jej obowiązkowość. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 17:32 turzyca napisała: > W przypadku Róży muszę się nie zgodzić, odświeżyłam ostatnio Imieniny i CP, wła > śnie pod kątem tej postaci i byłam zszokowana. Wydawało mi się, że na forum moż > e jej obraz jest przerysowany, ale niestety w książkach jest znacznie gorzej. R > óża jest głupia, bezwolna i - co moim zdaniem najgorsze - potwornie niesłowna, > wręcz nielojalna. Co zaskakuje szczególnie jeśli uwzględni się jej obowiązkowoś > ć. Nu, tylko urealniając jej postać na smutno i poważnie, z tą bezwolą już w liceum stałaby się maskotką seksualną chłopaków (wszak pójdzie za każdym, kto jej każe) i zaszłaby w pierwszą ciążę już przed maturą (którą niekoniecznie by w ogóle zdała). Potem siedziałaby w domu z coraz liczniejszą progeniturą, którą utrzymywać musiałyby wszystkie ciotki i dziadki, dopóty wkurzona Ida chyłkiem by jej nie znieczuliła, aby w swej wymuskanej piwnicy przeprowadzić podwiązanie jajowodów... (rany, idę stąd, dystopia mi się na mózg rzuca) Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 11:01 > Czyli? Dlaczego negatywna ocena postępowania Fryca spotkała się z "nie podoba c > i się, to nie czytaj"? Mnie sie wydaje, ze z jednej strony ze wzgledu na forme tej oceny, a z drugiej strony dlatego ze calosc jest in statu nascendi, wiec krytyka moze miec konkretny wplyw na utwor. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 11:12 Napisalam, przypominam "koszmar", majac na mysli zachowania Fryca. Fikcyjnej postaci. Nie tt-ke ani jje tworczosc. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 11:14 turzyca napisała: > > Mnie sie wydaje, ze z jednej strony ze wzgledu na forme tej oceny, a z drugiej > strony dlatego ze calosc jest in statu nascendi, wiec krytyka moze miec konkret > ny wplyw na utwor. Wiecie, a ja czytając te wszystkie dyskusje tutaj, również - a może zwłaszcza - głosy krytyczne, mam w głowie tylko jedno. Boże, jak bardzo bym chciała, żeby MM miała takie redaktorki. Żeby pisała fragment po fragmencie i na bieżąco czytała "to jest niewiarygodne, to niezgodne z realiami, a tu ten facet zachował się koszmarnie". Wtedy Jeżycjada mogłaby wrócić do dawnej świetności. Naprawdę! Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 08:38 100% racji! Przecież czytamy też z zapartym tchem historię Normana Batesa, czy innego Hannibala Lectera. Tt-tka napisała postać, która żyje własnym życiem i wzbudza silne emocje, a to świadczy o talencie, gratulacje! Odpowiedz Link
clov Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 13:45 Dzień dobry, tu kolejne świeże świeżątko zza krzaka :) Paskudne zachowanie Fryca swoją drogą, ale Róży też nie zależy na dobru dziecka. Mogę iść o zakład, że ani jej przez głowę nie przeszło w tym momencie, jak na Milce się odbije brak kontaktu z babciami - jedyne co ją obchodzi, to żeby Milicja z Gabą przypadkiem się nie obraziły. W fiku doskonale widać, jak zaniedbanie z dzieciństwa odbija się na dorosłej Róży. Przez wiele lat była tresowana w usługiwaniu rodzinie, stale w gotowości żeby odgadywać życzenia, biec na pomoc i zabierać robotę z ręki. Gdyby po ślubie i wyprowadzce zmieniła target swoich starań na Milkę, Fryca i ich wspólny dom - to jeszcze byłoby do przełknięcia, choć również bardzo smutne. Byłabym w stanie zrozumieć dziewczynę, która nie potrafi się odnaleźć w żadnej dziedzinie i chce rodzić kolejne dzieci żeby nie czuć się zupełnie bezwartościowa - ale przy tym całkowicie poświęca się dbaniu o Milkę i dom. Ale dla niej nadal w pierwszej kolejności liczą się Milicja i Gaba. Takie combo niezaradności życiowej z zaburzonym systemem wartości to już ponad moje siły. Paradoksalnie Róża sama nie inicjuje kontaktów z Borejkami i nie widać, żeby jakoś specjalnie były jej potrzebne. Żadnego wsparcia od nich nie dostaje i nawet jest tego po części świadoma. Ale ma już na stałe wdrukowane, że na każdy gest z ich strony należy rzucić wszystko i lecieć pędzić, żeby zaspokoić ich potrzeby. I co gorsza w ten sam schemat zachowań próbuje wtłoczyć córkę: masz dziewczynko być na każde zawołanie, bo szacowne babcie może będą sobie czegoś od ciebie życzyć. To jej miotanie się podczas przyjazdu babć było aż groteskowe: Milicja i Gaba chcą zobaczyć wnuczkę, a tej nie ma na miejscu, OMG I CO TERAS. KONIEC ŚWIATA. Coraz bardziej mam przeświadczenie, że cholerna Róża traktuje swoje dzieci - jedno obecne, drugie w drodze i kolejne w planach - jako takie coś, czym można się zająć w wolnym czasie, gdy matka z babką nie będą jej akurat potrzebować. W tym chorym układzie współczucie należy się przede wszystkim małej Mili, bo jej rodzice są siebie warci imho. tt-tko okrutnie igrasz z uczuciami czytelników liczących na szczęśliwe zakończenie i konsekwentnie przedstawiasz Fryca jako bezdusznego cyborga i Różę jako bezmyślną krowę. Chapeau bas. Emocje, jakie wzbudzają oni i ich działania, są miarą tego, jak świetnie wykreowane to postacie. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy: czy Fryc do końca pogrąży się jako mąż? Czy Róża się ogarnie, znajdzie sobie zajęcie i nauczy się odpowiedzialności? :D To ogrodnictwo, które wynikło w rozmowie z Pyziakiem, obudziło we mnie promyk nadziei. P.S. Ciągle nurtuje mnie kwestia telefonu rozebranego na części. Czy Fryc złożywszy aparat do kupy zablokował bez wiedzy Róży przychodzące od Borejów? (Deklarował co prawda, że jeśli Róża pozwala sobie wchodzić na głowę, to jej problem - ale z drugiej strony można się już po nim spodziewać dowolnie chamskiego czynu.) Czy też to oni tak się skupili na knuciu podłego planu, że przestali wydzwaniać? Bo że Róża sama nie dzwoni, to akurat nie dziwi. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:25 nurtuje mnie kwestia telefonu rozebranego na czesci Mila rozlozyla telefon matki, wepchnela go pod lozko i zapomniala o nim Roza chyba nia spostrzegla braku aparatu - skoro na razie nie byl jej potrzebny Fryc zablokowal swoj - twardo postanowil nie odbierac borejkowskich polaczen Odpowiedz Link
clov Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 15:19 > Mila rozlozyla telefon matki, wepchnela go pod lozko i zapomniala o nim Roza chyba nia spostrzegla braku aparatu - skoro na razie nie byl jej potrzebny Dzięki za wyjaśnienie. Zapamiętałam, że Róża dzwoniła do Fryca w sprawie spotkania w restauracji, ale faktycznie: kontaktowała się za pośrednictwem Mariki i Waltera, więc jej własny telefon wciąż może leżeć w drebiezgach pod łóżkiem. Swoją drogą to już chyba trzy dni minęły, a Róża ani razu nie chciała puścić Frycowi smsa, zobaczyć czy ma jakieś nieodebrane połączenia ani nawet odruchowo sprawdzić godziny w telefonie. Co za nieogar :D Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 15:25 ani nawet odruchowo s > prawdzić godziny w telefonie. Co za nieogar :D Stac ja na zegarek. :P Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 16:23 ano nieogarnieta, zawsze taka byla caly czas jest z kims, zatem ktos pilnuje godzin, kontaktow itd :-), ona to ma od malego Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 16:30 nawet gorzej, przez te trzy dni nie zamiatala pod lozkiem :-) Odpowiedz Link
milstar Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 16:36 No co Ty, ktoś pochodzący z domu, gdzie kurz można workami zbierać, będzie pod łóżkiem co 3 dni zamiatał?? Bardziej prawdopodobne są 3 lata Odpowiedz Link
milstar Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 16:30 > Swoją drogą to już chyba trzy dni minęły, a Róża ani razu nie chciała puścić Fr > ycowi smsa, zobaczyć czy ma jakieś nieodebrane połączenia ani nawet odruchowo s > prawdzić godziny w telefonie. Co za nieogar :D Róża jest w ciąży, wtedy nawet zwykle ogarnięte i inteligentne kobiety bywają rozkojarzone hmmm... spadają ich zdolności intelektualne. hormony, panie tego Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:31 clov napisała: > Dzień dobry, tu kolejne świeże świeżątko zza krzaka :) > > och, shit, znowu sie nie zachowalam dzien dobry, lyknij na powitanie z tych szklaneczek, co to na tacy Nowakowskich stoja :-) bede dolewac w miare potrzeby Odpowiedz Link
clov Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 15:22 Dziękuję za poczęstunek, coś na rozgrzewkę zawsze chętnie łyknę - wszak idzie jesień ;))) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:11 Wrocil do stolika zdecydowany wziac byka za rogi. - Rodzinnie bylo ? - spytal zgola niewinnie - zniknalem na chwile, a juz widze was zakasujacych rekawy przed bojka. Czy moze mi sie zdaje ? - Nie, skad... - Tak, owszem. Odpowiedzi padly jednoczesnie. Janusz przybral zaciekawiony wyraz twarzy. - Powinienem zostawic was samych ? Rad bym dowiedziec sie, o co poszlo. O ile to nie bedzie niedyskrecja - klamal oczywiscie. Cudze malzenskie spory nie obchodzily go ani troche. Fryderyk zrobil uprzejmy gest w strone Rozy, jakby dajac jej pierwszenstwo. Milczala. Odczekal chwile, po czym powiedzial - Uwazam, ze matka, a zwlaszcza babka Rozy szkodza naszej corce i nie powinny byc obecne w jej zyciu. Roza jest zdania, ze jej rodzina powinna byc zawsze, gdy sobie tego zyczy - wyakcentowal ostatnia fraze. - Nie mow tak ! - wybuchnela Roza - one przyjezdzaja tak rzadko ! Chca zobaczyc wnuczke, co w tym zlego ? A ty...uwazasz, ze Mili babcia jest niepotrzebna ?! Tobie twoja nie byla potrzebna ? Mnie moja tak ! - O tak. Potrzebna i przydatna - grymas Fryderyka byl wiele mowiacy - zwlaszcza przydatna, czyz nie, Rozo ? Bez konca mozna wymieniac, ile razy ci pomogla. I mnie, i Mili. Powymieniasz ? - A wtedy, kiedy wyjechales - zaczela Roza z impetem i urwala. Po chwili dokonczyla - Mila ma prawo miec babcie. - I dziadka. Wszystkich dziadkow, badzmy konsekwentni. Ale w kwestii dziadkow nie jestes taka zdecydowana jak w kwestii babc. Potrafisz wyjasnic, czemu ? - A ty uwazasz, ze dziadek jest wazniejszy niz babcia ? - Uwazam, ze w zyciu Mili dziadkow bylo za malo. A babc o wiele za duzo. Czasowo i jakosciowo. - Nie moze byc za duzo - Roza nagle zwrocila sie do Janusza - powiedz, czy babcia ma zniknac, bo pojawil sie dziadek ? Czy uwazasz, ze to w porzadku ? Janusz poczul sie zdezorientowany. - Czy ewentualne znikniecie babci jest w zwiazku z ewentualnym pojawieniem sie dziadka ? To jest zalezne ? Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:30 A Mila tego wszystkiego slucha??? Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:34 poczekaj na reakcje Mili ;-) Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:44 tt-tka napisała: > poczekaj na reakcje Mili ;-) Ty sie nie znecaj! :P Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 19.09.14, 14:51 Mila tego slucha znaczy wiem, o co Ci chodzi oczywiscie widac dyskutanci maja w tej sprawie inne zdanie niz Ty (i ja) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 12:53 Nagle krew uderzyla mu na glowy. Czy corka chciala zasugerowac... ? Jej siostra zaprosila go na slub, potraktowal to jak gest pojednania, a posluzyl calej rodzinie do wyladowania ich wieloletnich frustracji, w tym takze tych zupelnie z nim niezwiazanych. Zrobilo mu sie slabo, poczul strach, taki jak wtedy, gdy dostal udaru i przed tym strachem uciekl w zlosc. Czy oni wszyscy sobie wyobrazaja, ze bedzie ich workiem treningowym ? O nie, zamierza jeszcze troche pozyc i nie w charakterze warzywa ! - Czy twoja rodzina, Rozo - wycedzil - zagrozila ci, ze zniknie, jesli ja sie pojawie ? To nie ja wystapilem z propozycja tego spotkania. - Nie, nie ! - Kto ma znikac ? - Propozycja byla moja. Wszyscy troje odezwali sie jednoczesnie, ale Mila byla najbardziej uparta. Nie mowila nic do tej pory, zajeta wyjadaniem cichcem owocow i ozdobek z pucharkow Janusza i Rozy, ktore miala w zasiegu reki i zadowolona byla, ze nikt nie zwraca na nia uwagi. Rozmowa doroslych jej nie ciekawila, ale znikanie zainteresowalo. - Umiesz znikac ? - zwrocila sie wprost do Janusza. On potraktowal to jako kolejna aluzje, niepomny, ze pyta dziecko, raczej nieswiadome spraw sprzed wielu lat. - O tak - powiedzial z gorycza - mama ci nie mowila ? Ani babcia ? - Nie - Mila byla oczarowana - pokaz ! - nie doczekala sie reakcji, powtorzyla niecierpliwie - no pokaz ! A jak to robisz ? - zastanowila ja nagle praktyczna strona zagadnienia - jestes nagle niewidzialny czy przenosisz sie gdzie indziej ? Ta dzieciecosc i niekwestionowany wdziek dziewczynki sprawily, ze Janusz sie opanowal. Odpowiedzial szczerze, ale juz bez zlych tonow w glosie - Przenosze sie. I potem dlugo mnie nie ma. - Eeee, to ja nie chce - rozczarowala sie mala - nie mozesz zniknac tak na troche ? - A to, wiesz, nie zawsze sie udaje - Janusz spojrzal na Roze - bywa, ze znikasz, myslisz, ze na troche, a potem okazuje sie, ze nie masz juz do czego wracac. - Do nas - odpowiedziala Mila z prostota - mozesz krotko nie byc i znowu byc. - No wlasnie okazuje sie, ze nie - westchnal Janusz - zjawilem sie na troche i zaraz klopoty. Chcialbym dowiedziec sie, co mialas na mysli - zwrocil sie do Rozy - ale to chyba nie jest temat na rozmowe przy dziecku. - Taak - powiedziala Roza niepewnie - to znaczy... ja sie ciesze, ze sie spotkalismy.... Chodzi o to, ze Frycek... on nie chce... - spojrzala na corke i jednak dokonczyla - on nie chce , zeby moja babcia, wiesz... On chce, zeby babcia nie przyjezdzala i nie widziala Mili ! Spojrzenia Janusza i Fryderyka spotkaly sie. Obaj mezczyzni, ktorych roznilo wszystko - wiek, doswiadczenia zyciowe, pozycja spoleczna, aspiracje - poczuli sie polaczeni wspolna wiedza, czy moze raczej pragnieniem wspolnym dla nich obu, a dla Rozy niepojetym. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 13:33 Kolejny odcinek telemoreli, apiać to samo. Nic się nie dzieje, tylko kolejny miałki dialog o tym samym. Pyzia oburzona, że nie mogą przyjechać Babi i Gabi, a Pyziaka nie wiedzieć czemu w ogóle to obchodzi. Idiotyczne pomysły, nędzne wykonanie, brak fabuły. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 13:40 Rozumiem, ze Pyziak mogl chciec zobaczyc sie z corka i wnuczka, ale czemu zyje sprawmai sprzed lat jak Gabriela? Co go interesuje, czy Mila i Gabi beda przyjezdzac do UK czy nie? Te sprawy w zaden sposob go nie dotycza. Odpowiedz Link
kasiulka25 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:00 o zesz, nie czepiacie sie nieco za bardzo..? Lezbo, lubie czytac Twoje wypowiedzi, ale skoro AZ tak bardzo Ci sie fanfik nie podoba, to po co czytasz? a co do tego ze ktos wciaz wraca do spraw sprzed lat - serio nie znacie takich sytuacji? ani z wlasnego zycia, ani z zycia bliskich wam osob? ja wiem ze teraz trendy jest byc asertywnym I odcinac toksyczne pepowiny, ale mysle ze w praktyce niewielu ludziom sie to udaje, I jesli sprawa jakos nie byla definitywnie zalatwiona I emocje sie ciagna - to tak, wciaz sie wraca do takich spraw. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:23 kasiulka25 napisała: > o zesz, nie czepiacie sie nieco za bardzo..? Lezbo, lubie czytac Twoje wypowied > zi, ale skoro AZ tak bardzo Ci sie fanfik nie podoba, to po co czytasz? Czytam, aby się wypowiadać na temat. Wolałabyś abym wypowiadała się nie czytając? :D Jak ktoś chce pisać fanfik to niech to robi dobrze, a nie jeszcze gorzej od MM. Zazwyczaj na tym forum pisano fanfiki, aby zrehabilitować jakoś te nieszczęsne postaci zamordowane po latach przez samą MM, a nie jeszcze bardziej je zohydzać. Już mam od dawna dość Neobachoriady, czemu mają powstawać popłuczyny jeszcze gorsze? Fabuła w tejże tu telemoreli klei się równie źle co opisy ślubów Laury, prawdopodobieństwa są musieryczne, niedociągnięcia realiów zgrzytają na każdym kroku, a sam styl tt-ki jest fatalny, język jeszcze gorszy niz McDusicielka. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:49 > Zazwyczaj na tym forum pisano fanfiki, aby zrehabilitować jakoś te nieszczęsne > postaci zamordowane po latach przez samą MM, a nie jeszcze bardziej je zohydzać > . mamy jakiś punkt w regulaminie na ten temat? Nie? To co za problem, że ktoś korzysta z wolności wypowiedzi twórczej? > Fabuła w tejże tu telemoreli klei się równie źle co opisy ślubów Laury, prawdop > odobieństwa są musieryczne, niedociągnięcia realiów zgrzytają na każdym kroku, > a sam styl tt-ki jest fatalny, język jeszcze gorszy niz McDusicielka. > Prosiłabym o konkrety, najchętniej w punktach, a przynajmniej bez maniery Szalonego Kucharza czy innego poderotyzowanego gawędziarza gazetowego Bo chwilowo zarzut mocno gołosłowny. A, i porównanie to wypadałoby robić z mcdusia przed redakcją, ale rozumiem, że to może nastręczać pewnych problemów. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 15:01 >>sam styl tt-ki jest fatalny, język jeszcze gorszy niz McDusicielka. turzyca napisała: > Prosiłabym o konkrety, najchętniej w punktach, Ok, będzie to dla mnie trudne, bo McDusi dawno nie mam, ale spróbuję. Przykład z tutejszej telenoweli - Fryc myśli o Róży per "krowa" a o teściowej per "Kostucha" i "Milicja". W McDusi Józin potrząsa Magdą "jak szczurem" aczkolwiek to określenie odautorskie a nie jego, potem myśli o niej per "natłuszczona osobniczka", bodajże też "kretynka" (nie pamiętam dokładnie). W sumie jak teraz to porównuję, to oba te męczące opowiadania są siebie równie warte. Krowa i natłuszczony szczur mogą sobie podać łapki. A, i porównanie to wypadałoby robić z mcdu > sia przed redakcją, ale rozumiem, że to może nastręczać pewnych problemów. Nie za bardzo rozumiem, czego ode mnie żądasz. McDusia przed redakcją? Que? Z tego co widzę, na propozycje poprawy realiów tt-ka nie reaguje, więc nie ma tu redakcji na forum (tak jak i nie ma redakcji McDusi). Odpowiedz Link
pavan Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 15:17 lezbobimbo napisała: > Nie za bardzo rozumiem, czego ode mnie żądasz. McDusia przed redakcją? Que? > Z tego co widzę, na propozycje poprawy realiów tt-ka nie reaguje, więc nie ma t > u redakcji na forum (tak jak i nie ma redakcji McDusi). > Powstał specjalny dokument, w którym kilka chętnych osób wprowadza poprawki. To mało? Gdyby tt-ka chciała poprawiać na bieżąco, musiałaby wklejać odcinki od nowa, wciąż i wciąż, bo zawsze się coś znajdzie. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 15:44 > > Zazwyczaj na tym forum pisano fanfiki, aby zrehabilitować jakoś te nieszc > zęsne > > postaci zamordowane po latach przez samą MM, a nie jeszcze bardziej je zo > hydzać > > . turzyca napisała: > mamy jakiś punkt w regulaminie na ten temat? Nie? To co za problem, że ktoś kor > zysta z wolności wypowiedzi twórczej? Nie jest to zapisane, bo dotychczas taka zasada rozumiana była tu sama przez się. Logika oraz uczciwość zwykła wymaga, że: skoro krytykujemy od lat MM za fatalny warsztat pisarski, niszczenie swego dawnego dorobku, niedociągnięcia i mordowanie postaci, to kiedy sami się bierzemy za przepisywanie jej postaci mamy psi obowiązek zrobić to lepiej niż MM. Inaczej spotkamy się tutaj z taką samą surowością i krytyką jak nowe brakoróbstwo MM. A twórcza wolność słowa zakłada też wolność słowa krytyki owej twórczości (pomijając juz, że posługiwanie się czyimś postaciami oraz fabułami to czynność raczej odtwórcza i nieco wtórna). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:33 kasiulka25 napisała: > a co do tego ze ktos wciaz wraca do spraw sprzed lat - serio nie znacie takich > sytuacji? Co mają sytuacje sprzed lat do wkręcania Pyziaka w dylemat, kto ma obecnie odwiedzać jego dorosłą córkę mieszkającą w innym kraju? Co kogoś z zewnątrz, czyli spoza Pyzinego małżeństwa może obchodzić tak nieistotna dla jego życia informacja? Pyziaka ponad 30 lat temu przestało angażować pierwsze małżeństwo, a dzieci interesowały go tak mało, że je porzucił bez żalu. Nawet jeśli jakimś cudem teraz mu się przypomniało, że ma jeszcze jakieś córki z tego całego Poznania, to nigdy nie uwierzę, że w najmniejszym stopniu interesuje go cała trywialność ich życia w najdrobniejszych detalach (takich jak odwiedziny w UK i sprawy finansowe). A samo babranie się w sprawach sprzed lat w taki sposób jak Gabiszon oznacza potrzebę natychmiastowej, intensywnej terapii i to psychiatrycznej (zwykła psychologiczna mogłaby nie wystarczyć). >teraz> trendy jest byc asertywnym I odcinac toksyczne pepowiny, To zawsze było nie tylko trendi ale i zdrowo. Dla zdrowia psychicznego. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:09 dakota77 napisała: > Rozumiem, ze Pyziak mogl chciec zobaczyc sie z corka i wnuczka, ale czemu zyje > sprawmai sprzed lat jak Gabriela? Co go interesuje, czy Mila i Gabi beda przyje > zdzac do UK czy nie? - Nie moze byc za duzo - Roza nagle zwrocila sie do Janusza - powiedz, czy babcia ma zniknac, bo pojawil sie dziadek ? Czy uwazasz, ze to w porzadku ? Janusz poczul sie zdezorientowany. - Czy ewentualne znikniecie babci jest w zwiazku z ewentualnym pojawieniem sie dziadka ? To jest zalezne ? To jest końcówka poprzedniego odcinka. Czy to odpowiada na Twoje pytanie ? Odpowiedz Link
kanga_roo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:11 lezbobimbo napisała: Kolejny odcinek telemoreli, apiać to samo. Idiotyczne pomysły, nędzne wykonanie, brak fabuły może i tak, w końcu to fanfik, pisany, z tego, co widzę, na poczekaniu, i do tego przez osobę nie będącą pisarzem. różne tu fanfiki bywały, nawet całkiem odjechane, ale tak jawnie demonstrowanej niechęci jakoś nie pamiętam. aż, doprawdy, człowiek zastanawia się, jaki - poza dbaniem o walory literackie oraz poziom tego jakże wyrafinowanego i wysublimowanego forum - może być powód owej niechęci. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:22 No, i co sugerujesz? jakas osbista niechec do osoby, ktorej nie znamy? czysta zlosliwosc? Naprawde uwazasz, ze to ma drugie dno? A nie zwyczajne zastrzezenia do fanfku, a nie do autorki? Odpowiedz Link
kanga_roo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:58 a nie, ja się serio zastanawiałam. i już chyba wiem, skąd ta niechęć. postaci z tego fanfiku nie są fajne. są natomiast brzydko prawdziwe, i to, co podoba się części czytelników, nie odpowiada innym. bo nie jest to MM poprawiona i naprawiona, tylko MM urealniona. co może budzić sprzeciw, owszem, ale, naprawdę, za dużo już na forach czytałam wypowiedzi inteligentnych, wykształconych kobiet, które ugrzęzły w domu przy dzieciach, i kompletnie uzależniły się od mężów, żeby nie wierzyć w prawdopodobieństwo takiego scenariusza :-( i myślę, że tu niechęć lezbobimbo do treści rozciągnęła się na formę i samą autorkę fanfika. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 15:59 kanga_roo napisała: > a nie, ja się serio zastanawiałam. i już chyba wiem, skąd ta niechęć. postaci z > tego fanfiku nie są fajne. są natomiast brzydko prawdziwe, i to, co podoba się > części czytelników, nie odpowiada innym. bo nie jest to MM poprawiona i napraw > iona, tylko MM urealniona. O to to. Ale to "urealnienie" tu u tt-ki jest przykre i w złym guście jak z brukowców i sensacyjnych programów typu Trudne Sprawy. Fryc psychopata przemocowiec, Róża niedorozwinięta umysłowo, Pyziak puszcza się z małolatami po barach, dragi, akohol, nienawiść do teściów. Brakuje tylko konkubentów, więcej alkoholu, więcej staczania się i jakiegos incestu albo może poronienia Pyzy. Czemu nie można urealniać tak, żeby n.p. z Pyziaka wcale nie był alkoholik i złodziej tylko dlatego, że rozwiódł się z Gabą? Czy Pyza nie mogłaby po prostu pójść na part time job, dorabiając jako niańka bo kocha dzieci i na to miała ochotę, zamiast stawać się niedorozwiniętą umysłowo i doprowadzać do ruiny finansowej? Czemu Fryc tak jej nienawidzi, skoro spłodził z nią drugie dziecko? >co może budzić sprzeciw, No niestety, sprzeciw budzi we mnie dalsze zohydzanie postaci już pokrzywionych przez MM (chociaż akurat Róży i Frycowi się upiekło u MM w porównaniu do Łałry i Józina). > dużo już na forach czytałam wypowiedzi inteligentnych, wykształconych kobiet, kt > óre ugrzęzły w domu przy dzieciach, i kompletnie uzależniły się od mężów, żeby > nie wierzyć w prawdopodobieństwo takiego scenariusza :-( > i myślę, że tu niechęć lezbobimbo do treści rozciągnęła się na formę i samą aut > orkę fanfika. Sama autorka antyfanfika zwisa mi i powiewa, nie znam jej. Niechęć do formy z brukowca i treści z "Trudnych spraw" mam jednaką. Równie dobrze możnaby powiedzieć, że TT-ka nienawidzi MM osobiście, dlatego pragnie jej dowalić pisząc antyfanfik. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 16:12 kanga_roo napisała: > dużo już na forach czytałam wypowiedzi inteligentnych, wykształconych kobiet, kt > óre ugrzęzły w domu przy dzieciach, i kompletnie uzależniły się od mężów, żeby > nie wierzyć w prawdopodobieństwo takiego scenariusza Pardą, wysłałam poprzednią odp. nie odpisawszy na ten fragment. Po pierwsze, Pyzunia nie jest wykształcona tak do końca - wg MM przerwała wszak studia na 5 roku (!!!) gdy zaszła w ciążę, wykazując że nie ma jakiś wielkich aspiracji karierowych ani akademickich i rola kury domowej przy mężu jej jak najbardziej odpowiada. Po drugie nawet jeśli była inteligentna kiedyś u MM (literaturę piekną lubiła i Norwida cytowała w stogu), obecny antyfanfik przedstawia ją jako kompletnie niedorozwiniętą umysłowo. Po trzecie, skoro była uzależniona totalnie od kontrolującego cyborga-męża, jakim cudem on jej tak zaufał z finansami, dając jej kartę kredytową, nie sprawdzając wcale wydatków ani nie dostając monitów i ostrzeżeń od banku? Wiedziałby przecież od czasów ichniego liceum, że ona z matematyką i przedmiotami ścisłymi na bakier. Wiedziałby też od czasu teleskopu i rozkosznej wpaduni, że Pyzunia jest w stanie pokrzyżować mu plany zawodowe - nie dawałby jej tak wolnych cugli finansowych. Pomysł zadłużenia rodziny po kryjomu byłby i ciekawy, ale jest totalnie nierealny w przypadku tej pary z takim Frycem i z realiami w UK. Już prędzej Łałra i Maszpan albo Mila z Ignacem, hi hi hi - zależy kto w danym stadle trzyma łapę na kasie i co ukrywa przed swą druga połówką (Mila Mila Mila serce nasze ukrywa wszystko). Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 16:40 Ja tez uwazam, ze watek zadluzenia jest nieprawdopodobny. Owszem, bardzo latwo jest sie zadluzyc, stracic kontrole nad wydatkami. Ale raz, tak jak piszesz, ze Fryc kontrolowalby Roze wiedzac jak tego nie ogarnia. Dwa, skoro to malzenstwo na doorbku, z ograniczonymi finansami, i z jedna pensja Fryca, wspolnie planowaliby wydatki, a Fryc widzialbyprzeciez ile pieniedzy i na co idzie. Niew wierze ze moglby nie korzystac z bankowosci elektronicznej :) Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 13:47 > Po drugie nawet jeśli była inteligentna kiedyś u MM (literaturę piekną lubiła i > Norwida cytowała w stogu), To swiadczy o pamieci i oczytaniu, nie o inteligencji. A juz na pewno nie o inteligencji matematycznej, mozna byc matematycznym idiota i miec inteligencje slowna na poziomie mensy. (Znam osobiscie mniej wiecej taka osobe, przebywanie z nia jest fascynujace, bo czlowiek nigdy nie wie, kiedy zostanie zaskoczony. Ale jesli nie zna sie mechanizmu, to sprawia wrazenie szalenie inteligentnej tylko z tendencjami do zwiech.) jak > im cudem on jej tak zaufał z finansami, dając jej kartę kredytową, nie sprawdza > jąc wcale wydatków ani nie dostając monitów i ostrzeżeń od banku? A kto powiedzial, ze ona ma karte kredytowa? Ona zaciagnela pozyczki w brytyjskim providencie, zgoda meza nie jest wymagana - monity przychodza do domu poczta, ale przeciez podczas jej obecnosci, moze sobie je spokojnie ukrywac. I przychodza na jej nazwisko - dlaczego Fryc mialby lamac prawo i otwierac jej listy? Szybki google mowi, ze w WB mozna od reki dostac nawet do 15 000 funtow, niech bedzie nawet 1/3 tej sumy, to przy napietym budzecie juz sa problemy. A jeszcze doszly paskarskie odsetki. > Pomysł zadłużenia rodziny po kryjomu byłby i ciekawy, ale jest totalnie niereal > ny w przypadku tej pary z takim Frycem i z realiami w UK. A konkretnie to dlaczego nierealny? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:05 Troche szkoda, ze to ty na ten temat troche poczytalas, i ty tlumaczysz, jak Roza sie zadluzyla, nie autorka. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:28 dakota77 napisała: > Troche szkoda, ze to ty na ten temat troche poczytalas, i ty tlumaczysz, jak Ro > za sie zadluzyla, nie autorka. Autorka wytlumaczyla to moim zdaniem dosc precyzyjnie: "przy ostatnim pobycie matki i babki wziela pozyczke, o ktorej nie mowila Fryderykowi. Bardzo chciala je zachwycic, zapewnic im wszystko i jeszcze wiecej, niestety dlug nie chcial splacic sie sam. Na pokrycie biezacych rat zaciagnela nastepny, potem kolejny, [...] W rezultacie pochlaniala ja pulapka kredytowa, a niezadowolenie z samej siebie i strach przed powiedzeniem wszystkiego Fryderykowi dobijaly." Nie ma w calym fanfiku nigdzie informacji, ze Roza zadluzyla sie za pomoca instrumentow, o ktorych Fryc mial wiedze typu debet na koncie konsumpcyjnym czy na karcie kredytowej. Jest opis klasycznej sytuacji, w ktorej jeden z malzonkow zadluza sie bez wiedzy drugiego, korzystajac z paskarskich pozyczek. Moim zdaniem wystarczy, nie widze sensu, zeby autorka opisywala, jak Roza ukrywa poczte, ile udalo sie jej wytargowac u ktorego pozyczkodawcy i jakie odsetki jej narastaly. Tak wiec ja nie tlumacze tego, co autorka powinna byla uwzglednic - bo to uwzglednila - tylko dyskutuje z Lezbo, ktora wybiorczo czyta tekst i zarzuca brak poszanowania realiow. Dlaczego mam nie dyskutowac z Lezbo? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:31 A w ktorym miejscu twierdzilam, ze masz nie dyskutowac z Bimbo? Bo nie bardzo rozumiem, czemu do mnie sie z tym zwracasz? Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:49 dakota77 napisała: > A w ktorym miejscu twierdzilam, ze masz nie dyskutowac z Bimbo? Bo nie bardzo r > ozumiem, czemu do mnie sie z tym zwracasz? No w tym miejscu, gdzie sugerujesz, ze wypowiadam sie za autorke, podczas gdy ja dyskutuje z Lezbo. I twierdzisz, ze to szkoda, ze to ja czytam o sumach zadluzen w WB - dlaczego szkoda, nie rozumiem. Ok, faktycznie powinna to zrobic Lezbo, bo jak sie komus zarzuca brak realizmu, to trzeba sprawdzac realia i tekst, ktory sie krytykuje, ale Lezbo tego nagminnie nie robi, wiec wole ja skonfrontowac z faktami, niz czekac az raczy sama je sprawdzic. Ale dlaczego mialaby jej odpowiadac akurat autorka? Szczegolnie ze Lezbo akurat dyskutuje je z Kanga? Tt-ka jest zobowiazana do odpowiadania na kazdy, takze dowolnie zmyslony zarzut wobec jej dziela? PS Kango, jesli przeszkadza Ci, ze odpowiadam na post Lezbo skierowany w odpowiedzi na Twoj post, to daj znac, tu albo na maila. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:58 Boze drogi, daj mi cierpliwosc. Napisalam ze szkoda, ze autorka sama pewnych rzeczy nie wytlumaczyla dokladniej, tak jak ty. W ilus postach bbyla dyskusja o tym, jak dokladnie moglo dosjc do tego, ze Fryderyk nie mial pojecia, ze Roza narobila tylu dlugow. Ty zaproponowalas sensowne wyjasnienie. To bylo proste stwierdzenie, nie zarzut ani sugerowanie niczego. Zupelnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 15:00 No i chyba mamy 1000? :) Gratki, TT-tko! Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 15:05 kopiec_esmeralda napisał(a): > No i chyba mamy 1000? :) Gratki, TT-tko! Ech, chciałam ja na ten 1000 zapolować i zgarnąć jakąś super nagrodę (uwiecznienie mnie w fanfiku?) :) Forum mnie oszukiwał, że jest tu zaledwie 998 postów. Ech. Gratuluję, Esmeraldo! :) Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 15:10 O, nagroda? Mniam, mniam, szoko, czy myszatka? A gratki to dla Tt-tki, to jej wątek, jakby tu ziało nudą, nie kłapalibyśmy. Czy kłapałybyśmy? bo już nie wiem. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 15:31 dakota77 napisała: > Boze drogi, daj mi cierpliwosc. Napisalam ze szkoda, ze autorka sama pewnych rz > eczy nie wytlumaczyla dokladniej, tak jak ty. W ilus postach bbyla dyskusja o t > ym, jak dokladnie moglo dosjc do tego, ze Fryderyk nie mial pojecia, ze Roza na > robila tylu dlugow. Ty zaproponowalas sensowne wyjasnienie. To bylo proste stwi > erdzenie, nie zarzut ani sugerowanie niczego. Zupelnie nie rozumiem, o co ci ch > odzi. Moglabys rzucic linkiem? Bo ja pamietam dyskusje z 9-11 wrzesnia, dlaczego Fryc akurat teraz zaczyna wprowadzac rezim oszczednosciowy i czy wizyta babc moze byc obciazajaca finansowo. Dyskusji o tym za pomoca jakich mechanizmow Roza doprowadzila do zadluzenia chyba nie bylo, ta kwestia pojawila sie dopiero teraz i to w wyniku nieczytania tekstu utworu przez krytykujacego. Jesli chodzi o providenta i branie pozyczki po kryjomu, to moje wytlumaczenie nie rozni sie niczym od wytlumaczenia z fanfiku, oprocz tego ze podalam informacje o max. mozliwych kwotach. Moim zdaniem zupelnie zbedna, bo w przypadku providenta nawet mala suma jest bardzo trudna do splaty, mogla Pyza wziac i jakas mala kwote rzedu 500 funtow, a skonczyc z paroma tysiacami. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 16:03 Nie, bede rzucac linkiem ani niczym innym. I nie chodzi o tlumaczenie, i skad i jak sie bierze pozyczki, tylko o to, ze z fanfiku nie wynika, jak to sie stalo, ze Fryc dlugo nie mial pojecia o tym, jak zle stoja finansowo i jaka spirale dlugow zdarzyla nakrecic Roza. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 16:47 [...] Szukala mozliwosci zdobycia zasilku lub zapomogi, bo budzet stale sie nie dopinal, a przy ostatnim pobycie matki i babki wziela pozyczke, o ktorej nie mowila Fryderykowi. Bardzo chciala je zachwycic, zapewnic im wszystko i jeszcze wiecej, niestety dlug nie chcial splacic sie sam. Na pokrycie biezacych rat zaciagnela nastepny, potem kolejny, gdy wiedziala juz, ze jest w ciazy, na kupno wyprawki. Nie miala pojecia, ze to wszystko az tyle kosztuje! Przy Mili nie odczula [...] To nie jest wystarczające wytłumaczenie ? (drugi akapit pierwszego odcinka) Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 16:54 Po raz kolejny-i ostatni, bo juz naprawde mnie to nudzi. Jak to mozliwe, ze Fryderyk o niczym nie wiedzial, a nie jak to mozliwe, ze Roza sie zadluzala. Ona mogla nie umiec gospodarowac pieniedzmi, on powienien to potrafic, miec swiadomosc ograniczenia rodzinnych finansow i w zwiazku z tym chciec miec nad nimi jakas kontrole. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 17:05 Ale że jak co nie wiedział? Że Róża w jakimś providencie brytyjskim wzięła pożyczkę? Nie powiedziała mu (mniemając, że co tam taka pożyczka zje, z reszty wydawanej w piekarni się spłaci), to skąd miał wiedzieć? Przecież nie jest wróżbitą Maciejem... Odpowiedz Link
czarna9610 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 17:13 Mam wrażenie, ze dyskusja za bardzo się rozwinęła. Szkoda by było, gdyby fanfik został niedokończony, bo zapowiada się ciekawie. Nie wiem, kto wszystkim pokaże czy Róża czy Fryderyk czy po prostu Janusz Pyziak pokaże, że gdyby Mila się nie wtrącała mógłby być całkiem dobrym ojcem. W każdym razie z ciekawością zaglądałam na forum licząc na kolejne odcinki Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 18:47 czarna9610 napisała: "W każdym razie z ciekawością zaglądałam na forum licząc na kolejne odcinki" Ja też. :) A nie wiem czy wiesz, że, zgodnie z zapowiedzią Tt-tki z wczoraj, nowe odcinki nie będą już ukazywały się na forum, ale będą przesyłane drogą prywatną i jeśli ktoś chce je otrzymywać, to powinien napisać pod adres tt-tka@wp.pl . Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 19:23 dakota77 napisała: > Po raz kolejny-i ostatni, bo juz naprawde mnie to nudzi. Jak to mozliwe, ze Fry > deryk o niczym nie wiedzial, a nie jak to mozliwe, ze Roza sie zadluzala. Ona m > ogla nie umiec gospodarowac pieniedzmi, on powienien to potrafic, miec swiadomo > sc ograniczenia rodzinnych finansow i w zwiazku z tym chciec miec nad nimi jaka > s kontrole. Wiesz, ja nadal nie rozumiem Twojego problemu. To znaczy rozumiem, ze w ff nie jest dokladnie opisany model finansow rodziny, ale trudno mi wymyslec model, w ktorym Pyza nie moglaby wziac pozyczki bez wiedzy Fryca i wbrew ustaleniom i w ten sposob polozyc calego planu finansowego. Po prostu pozyczki lichwiarskie, tak samo jako lombardowe, sa w calej Europie - jak u nas wprowadzano limit 20 000 zlotych bez wiedzy malzonka, to padal argument o dostosowaniu prawa. Stwierdzenie, ze takie pozyczki istnieja, chyba nie wymaga dodatkowego riserczu, tak samo jak to ze poczta przychodzi imiennie, zas niegospodarne zony wpadajace w petle zadluzenia tt-ka widziala pare razy. A tak poza tym, to jaki dokladnie Fryce maja system podzialu podzialu pieniedzy jest chyba malo wazne? Pyza mogla miec karte do konta, na ktore wplywa pensja Fryca, z ktorego schodza od razu zobowiazania typu czynsz, rachunki, ubezpieczenia i stala suma na konto oszczednosciowe. Mogla miec tez karte do konta "domowego", na ktore Fryc przelewa stala kwote do rozdysponowania miesiecznego, a czynsze, rachunki i cala reszte robi Fryc ze swojego konta, na ktory ma przelew z roboty. We wszystkich przypadkach Fryc ma wglad we wszystkie oficjalne wydatki rodziny i moze kontrolowac wydatki i oszczednosci. Ale to naprawde niewazne, clou jest w tym, ze Pyzie sie wydawalo, ze splaci tajniacka pozyczke staranniej gospodarujac budzetem domowym i to zadanie ja przeroslo. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 19:30 Alez ja nie mam zadnego problemu, naprawde. Analizujemy drobiazgowo wiele kwestii w jezycjadzie, myslalam, ze mozemy analizowac kwestie dotyczace bohaterow fanfiku. Okazalo sie, ze nie mozemy, bo to atak i nagonka. No coz. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 19:51 dakota77 napisała: > Alez ja nie mam zadnego problemu, naprawde. Analizujemy drobiazgowo wiele kwest > ii w jezycjadzie, myslalam, ze mozemy analizowac kwestie dotyczace bohaterow fa > nfiku. Okazalo sie, ze nie mozemy, bo to atak i nagonka. No coz. > Dakota, sorry, ale teraz to naprawde przeginasz. Najpierw trzy razy pytasz, jak to Fryc mogl nie wiedziec o dlugach Rozy, a po trzech starannych odpowiedziach, dlaczego informacje z fanfiku sa IMHO wystarczajace i spojne z ogolnym obrazem swiata, strzelasz focha, ze nie mozesz pytac, bo to atak i nagonka. W takim ukladzie szkoda mojego czasu i wysilku, bylam mila i doglebnie odpowiedzialam na Twoje pytania, ale widze, ze to i tak nic nie zmienia, jak ktos chce psa uderzyc to i tak znajdzie kij. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:00 Odpowiedzi na te pytania powinnismy poznac z fanfiku. Ty rzeczywiscie mi odpowiedzialas na pytania, jak twoim zdaniem sie stalo, ze Fryc nie wiedzial o dlugach Pyzy. Ja dalej sie dziwie, jak to sie stalo, ze taki pozbierany, kontrolujacy Fryderyk ( a w fanfiku jest juz kontrolujacy bardzo wrecz niezdrowo) nie pilnowal wydatkow ktorych dokonywano badz co badz z jego pensji bedacej jedynym zrodlem utrzymania. Jasne, ze mogl nie wiedziec o pozyczkach, chodzi mi o ogolny model finansowy malznestwa na dorobku, ktore powinno ogladac kazdy grosz. Dla ciebie informacje z fanfiku sa wystarczajace, dla mnie nie. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 21:02 nie pilno > wal wydatkow ktorych dokonywano badz co badz z jego pensji bedacej jedynym zrod > lem utrzymania. Jasne, ze mogl nie wiedziec o pozyczkach, chodzi mi o ogolny mo > del finansowy malznestwa na dorobku, ktore powinno ogladac kazdy grosz. Chyba juz wiem, gdzie sie roznimy. W "ogladaniu kazdego grosza". Bo dla mnie realnym scenariuszem bylo, ze Pyza dostawala powiedzmy 800 funtow miesiecznie czy tam 200 funtow tygodnowo (nie wiem, ile dokladnie, do tego trzeba riserczu) i miala w tym zakresie gospodarowac. I od niej zalezalo, czy np. chcialo sie jej pojsc do dalszej ale tanszej piekarni i oprocz buleczek kupic tez ciastko. Albo jakis drobiazg dla dziecka. Jak upolowala taniej mieso, to mogla kupic drozsze owoce itd itp. Nie wyobrazalam sobie, zeby siadali co niedziela nad gazetkami z supermarketow i planowali menu na caly tydzien z uwgzlednieniem, ze w srode beda tansze udka z kurczaka w tesco. Pilnowali budzetu, ale nie kazdego grosza. I dlatego po pobycie babc urwaly sie Mili wszelkie bonusy typu slodycze - bo Roza probowala wprowadzic dyscypline finansowa i nie wydawac kasy na durnoty. Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:10 dakota77 napisała: Analizujemy drobiazgowo wiele kwest > ii w jezycjadzie, myslalam, ze mozemy analizowac kwestie dotyczace bohaterow fa > nfiku. Okazalo sie, ze nie mozemy, bo to atak i nagonka. No coz. > A przez pierwszych kilkaset postów to nie pojawił się w tym wątku nawet cień analizy i dyskusji n temat bohaterów... Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:01 >Jak to mozliwe, ze Fryderyk o niczym nie wiedzial, a nie jak to mozliwe, ze Roza sie zadluzala. Ona mogla nie >umiec gospodarowac pieniedzmi, on powienien to potrafic, miec swiadomosc ograniczenia rodzinnych finansow i >w zwiazku z tym chciec miec nad nimi jakas kontrole. Nie mówimy przecież o długach narobionych przez lata tylko tylko o kilku pożyczkach zaciągniętych w okresie paru miesięcy. Nawet taki cyborg jak Fryderyk mógł przestać śledzić drobiazgowo stan domowych finansów jeżeli miał na przykład gorący okres w pracy i nie wyrabiał się ze wszystkim. A ponieważ mało prawdopodobne jest, żeby Schoppki miały duże oszczędności to kilkanaście tygodni nieuwagi mogło spokojnie wystarczyć, żeby budżet przestał się domykać. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:10 Wiele razy, krytykujac brak informacji o czyms u MM, mowilysmy, ze wystarczylaby krotka wzmianka o czyms, niekoniecznie nie wiadomo jak dlugie i drobiazgowe wyjasnienia. Wy tlumaczycie i dopowiadacie cos, co mozna bylo w fanfiku zalatwic dwoma zdaniami. Odpowiedz Link
ding_yun Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:25 >Wy tlumaczycie i dopowiadacie cos, co mozna bylo w fanfiku zalatwic > dwoma zdaniami. Czego tt-ka zasite nie uczyniła, w normalnym procesie twórczym wychwyciłaby to redakcja. Tłumaczę i dopowiadam tylko dlatego, że pominięcie dwóch zdań, które uprawdopodobniłby całą akcję to przewina nie tego samego kalibru, co stworzenie sytuacji od początku do końca nierealistycznej. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:30 Ale ja nie twierdze, ze zadluzenie Rozy jest nieprawdopodobne, ale odrobina tla pomoglaby calej historii. Odpowiedz Link
vi_san Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:44 I zapewne, jeśli TT-ka zechce wydać drukiem/ogłosić w całości itd. swoje dzieło - pierwszym co zrobi będzie "risercz" i porządna redakcja, uczyniona nie przez córkę własną. Na razie bawi się [i nas zakładam] pisaniem opowieści "ad hoc". Ja też, czytając początek ff zrozumiałam [bez dodatkowych wyjaśnień od Ding_yun i Turzycy] zarówno w jaki sposób Róża wpadła w "spiralę długów" jak i bez dodatkowych objaśnień wydedukowałam, dlaczego Fryc nie miał pojęcia o długach przez czas dłuższy. Myślę, że jeśli TT-ka zdecyduje się kiedyś wrzucić gdzieś komplet - przedtem doszlifuje tekst staranniej - zarówno pod względem realiów, jak i stylu. :D Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:37 Powiedz mi, proszę, czego brak w tym wyjaśnieniu i co musiało zostać dopowiedziane [...] przy ostatnim pobycie matki i babki wziela pozyczke, o ktorej nie mowila Fryderykowi. Bardzo chciala je zachwycic, zapewnic im wszystko i jeszcze wiecej, niestety dlug nie chcial splacic sie sam. Na pokrycie biezacych rat zaciagnela nastepny, potem kolejny, gdy wiedziala juz, ze jest w ciazy, na kupno wyprawki. [...] Mamy pełny opis powstania pętli zadłużenia i zaciskania się jej na szyi Róży, bo zadłużyła się w imieniu własnym, podczas gdy Fryderyk był przekonany, że ona daje sobie radę w ramach wspólnie ustalonego domowego budżetu. Naprawdę chciałabym wiedzieć, co tu nie jest jasne i jakie powinny być te dwa dodatkowe zdania, o które się dopominasz. Pytam nie z czepialstwa, tylko dlatego, że lubię rozumieć , o co chodzi osobom, z którymi dyskutuję lub których dyskusjom się przyglądam. A sama nie daję sobie rady ze zrozumieniem akurat tego Twojego zarzutu. Czy może miałaś na myśli, że ff powinien być utrzymany w konwencji "dla wczesnych nastolatek", które z różnymi mechanizmami kredytowymi jeszcze się nie zetknęły ? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 20:42 Mialam dokladnie na mysli to, co napisalam. NIE mialam na mysli pozyczek, bo tu spirala zadluzenia jest jasna, ale raczej relacji w malzenstwie Roza_Fryc dotyczacych sfery finansow. Wlasnie to, co czym piszesz- dlaczefo Fryderyk byl przekonany, ze Roza sobie daje rade, skoro byla taka durna, niepoznierana ( w ff na granicy uposledzenia) i wyszla z domu, w ktorym z finansami nie nauczono jej sobie radzic? To do niego zupelnie niepodobne, zlaszcza jak sie z niego robi takiego kontrolujacego tyrana. Nie widze najmniejszego sensu kontynouwania tego watku- ani tej dyskusji. Bo juz tu chyba napisano duzo wiecej slow i stracono duzo wiecej nerwow niz jest warty ten fanfik. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 01:13 No, ale jak miałyby dokładnie brzmieć te dwa zdania, o które się dopominasz? Mnie też to bardzo nurtuje. Napisz je, proszę zamiast "wycofywać się z dyskusji". Jeżeli zarzucasz Tt-tce brak czegoś, to to uzupełnij. Ja również zrozumiałam z fanfika cały kontekst i nie uważam, że trzeba tam cokolwiek więcej dopowiadać, ale skoro już tak piszesz o tych dwóch zdaniach i o nakreśleniu tła, to bardzo jestem ciekawa o co dokładnie Tobie chodzi, jak te zdania powinny brzmieć. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 08:24 W dwóch zdaniach opisać model, według jakiego funkcjonuje małżeństwo ??? Ambitne, ale raczej niewykonalne. Taki model to istna plątanina drobnych reguł i regułek oraz odstępstw od nich. Na ogół nigdy nie zapisanych, często nawet nie omówionych. Takie coś się uciera samoistnie, a potem ewoluuje w czasie. Naprawdę sugerujesz wprowadzenie do ff opisu sposobu, w jaki funkcjonuje w sprawach codziennych para Róża i Frycek ? Moim zdaniem byłby to zupełnie niepotrzebny balast. Tym bardziej, że dla mnie jest to zupełnie jasne, a przynajmniej rozumiem ten model wystarczająco z tego, co zostało napisane :) A może raczej razi Cię, że na tle ogólnego niepozbierania Róży Frycek nie przewidział możliwości, że ona się w finansach domowych zaplącze ? Mnie się wydaje, że dla niego było to zadanie na poziomie przedszkola i do głowy mu nie przyszło, że można tak lekkomyślnie się zadłużyć (mnie też by nie przyszło, a gdzie mnie do Fryckowej androidalności !). Jeżeli już koniecznie coś mamy znaleźć w tym wstępnym passusie, to dla mnie zbędna byłaby wzmianka o zakupie wyprawki. Wydatki związane z goszczeniem rodziny mogły być niewidoczne dla wracającego wieczorem z pracy Frycka (muzea, kawiarnie i inne tam takie); wyprawka to już coś materialnego, co się w domu pojawiło i tu mogłaby (powinna by ?) zapalić mu się lampka ostrzegawcza. No, chyba że Róża wyprawkę starannie schowała i że wśród zakupów nie było wózka spacerowego, który to obiekt w mieszkaniu trudno ukryć. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 10:39 , to dla mnie zbę > dna byłaby wzmianka o zakupie wyprawki. Wydatki związane z goszczeniem rodziny > mogły być niewidoczne dla wracającego wieczorem z pracy Frycka (muzea, kawiarni > e i inne tam takie); wyprawka to już coś materialnego, co się w domu pojawiło i > tu mogłaby (powinna by ?) zapalić mu się lampka ostrzegawcza. No, chyba że Róż > a wyprawkę starannie schowała i że wśród zakupów nie było wózka spacerowego, kt > óry to obiekt w mieszkaniu trudno ukryć. Nad tym zdaniem mozemy dyskutowac, choc ja po porstu mam wizje osoby, ktora nie umie wybrac sensownie i wychodzi poza budzet, bo wszystko wydaje sie jej niezbedne. I kupuje termometr za 80 zlotych, zamiast sprawdzac wode lokciem. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 10:49 Albo zamiast sprawdzić i porównać ceny termometrów. Po borejkowskim wychowaniu nie dziwi wcale nieumiejętność Róży gospodarowania budżetem, kupowanie bez głowy i bez sensu. Więc i nie trzeba specjalnego rozwijania tematu, Pyza gubi się w zawiłościach prowadzenia domu, a Frycowi nie przyszło do głowy, ze można nie ogarnąć czegoś tak prostego. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 11:55 kopiec_esmeralda napisał(a): > Albo zamiast sprawdzić i porównać ceny termometrów. Po borejkowskim wychowaniu > nie dziwi wcale nieumiejętność Róży gospodarowania budżetem, kupowanie bez głow > y i bez sensu. Więc i nie trzeba specjalnego rozwijania tematu, Pyza gubi się w > zawiłościach prowadzenia domu, a Frycowi nie przyszło do głowy, ze można nie o > garnąć czegoś tak prostego. Tak, oprócz kontekstu z domu Borejków mamy też sceny z Jeżycjady, w których sama Róża przejawia dość niefrasobliwe podejście do spraw materialnych, a także - co ważne - dodatkowo w fanfiku mamy sceny, w których Fryderyk dziwi się, że pewne rzeczy dla niego oczywiste, nie są oczywiste dla Róży. Rozmijanie się tego małżeństwa, jeżeli chodzi o komunikację, jest pokazane, uważam, bardzo dobrze! Tak jest teraz, kiedy śledzimy wydarzenia z fanfika, ale nie inaczej było przecież też i te parę tygodni wcześniej, kiedy Róża narobiła długów. Bardzo dużo w fanfiku jest mowy też o tym, że Róża chce mu coś powiedzieć, ale w końcu nie mówi, bo "nie składało się". Mamy też dużo danych wprost z fanfika o samym Fryderyku i o tym, że ciężko jest mu "wyjść poza siebie" i wczuć się w osobę, która nie myśli tak logicznie, jak on. Dlatego jasne jest, że mógł, po pierwsze, w oczywisty sposób nie wiedzieć o długach i o tym na co Róża wydawała te pożyczki, skoro to wszystko odbywało się poza nim, ale też mógł, jak najbardziej, nie przypuszczać, że można "nie ogarniać czegoś tak prostego, jak domowy budżet", jak to ujęła Kopiec Esmeralda. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 10:51 turzyca napisała: > > Nad tym zdaniem mozemy dyskutowac, choc ja po porstu mam wizje osoby, ktora nie > umie wybrac sensownie i wychodzi poza budzet, bo wszystko wydaje sie jej niezb > edne. I kupuje termometr za 80 zlotych, zamiast sprawdzac wode lokciem. Zgadzam się z Tobą i wcale nie odczuwam potrzeby dalszych wyjaśnień na temat sytuacji finansowej R&F, stanowiącej początek ff, bo dla mnie jest ona jasna i oczywista. Ja tylko próbuję zrozumieć, czego w Tetetkowym exposé brakuje Dakocie - i wciąż nie mam odpowiedzi. A ja bardzo nie lubię nie rozumieć :( Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 11:13 Przykro mi bardzo, ale juz nie dane bedzie ci zrozumiec. Bo ja z kolei zupelnie na serio zrozumialam, ze szkoda czasu i nerwow na zajmowanie sie takim sobie fanfikiem. Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 11:42 Dziękuję bardzo. Teraz już wszystko jasne. Tak właśnie myślałam :( Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 11:50 Zupelnie nie wiem, skad ta smutna mina- zostawiam was w tym watku z ochami i achami i namawianuem autorki do wydania faniku w wersji ksiazkowej, powinnas sie cieszyc, ze nie bede wam psula zabawy. A o Fryderyku i finansach napisalam juz w tym watku wszystko, co mialam do powiedzenia, naprawde znudzilo mnie walkowanie w kolko tego samego. Wiec jeszcze tylko raz, tytulem podsumowania: autorka zrobila Fryca typem kntrolujacym, pogardzajacym Roza i nieufajacym jej. Jak taki czlowiek mial zaufac jej, ze dobrze sobie poradzi z finansami, zwlaszcza ze rodzina zyla z jednej, i to jego pensji? Wy zakladanie "on uwazal, ze ona sobie poradzi". Dla mnie, w swietle jego fanfikowych cech i zachowan, to zadne wytlumaczenie. Tyle. "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55 Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 12:27 dakota77 napisała: Wiec jeszcze ty > lko raz, tytulem podsumowania: autorka zrobila Fryca typem kntrolujacym, pogard > zajacym Roza i nieufajacym jej. Jak taki czlowiek mial zaufac jej, ze dobrze so > bie poradzi z finansami, zwlaszcza ze rodzina zyla z jednej, i to jego pensji? > Wy zakladanie "on uwazal, ze ona sobie poradzi". Dla mnie, w swietle jego fanfi > kowych cech i zachowan, to zadne wytlumaczenie. Tyle. Wiesz, do mężczyzny z takimi cechami, jak wymieniłaś, właśnie bardzo pasuje również takie (lekceważące dość) postrzeganie żony jako osoby, która nie zmaga się z niczym szczególnym - ot, "siedzi w domu", dziecko ma tylko jedno, a nie gromadkę, on przelewa na konto przeznaczone na codzienne wydatki pieniądze czy też daje jej do ręki, w takiej ilości, w jakiej jego zdaniem wystarczy, a jej całe zadanie to kupić coś na obiad i chemię i co w tym ma być trudnego? Róża nie je na mieście, nie wydaje na swoje zainteresowania, na ubrania pewnie też niewiele itp. Frycek może ją więc postrzegać tak, że to żadna filozofia i żadne zmaganie zarządzać domowym budżetem, tym bardziej, że Róży to w miarę wychodziło przez ostatnie 5 lat, bez żadnych niespodzianek. Róża wydawała mu się tak przewidywalna (a może nawet nudna), że nie przypuszczał, że nagle przejawi jakąś samodzielną inicjatywę i zaciągnie pożyczkę za jego plecami, a potem wpadnie w spiralę dalszych pożyczek. Jak dla mnie to jest bardzo spójne, ale szanuję, że dla Ciebie nie. Każdy ma prawo do swojego zdania. Dla mnie w Twoim dyskutowaniu tutaj przykre było jedynie to, że pomimo tego, że wyraziłaś wiele razy swoje zarzuty do fanfika i wszyscy je zrozumieli i przyjęli do wiadomości, że Tobie i ten fanfik i postaci i różne rozwiązania fabularne itp. nie podobają się i OK, to mimo przekazania tego wszystkiego odzywałaś się co jakiś czas tylko po to, żeby dogdać autorce i wypomnieć coś, co już od dawna było przedyskutowane, typu: "no właśnie, to powinna była sprawdzić", kiedy już dawno było mówione o tym konkretnym temacie, że to jest taka wstępna wersja, i że to właśnie zostanie potem jeszcze dopracowane i temat został wyklarowany w dyskusji (np. w przypadku szkoły Mili, czy właśnie tej spirali pożyczek, kiedy już tło wydarzeń zostało ładnie na forum nakreślone w dyskusji). Po co jeszcze co chwila to wypominać, po co wbijać szpilę. Jak inne fanfiki podobały Ci się, to też wyrażałaś ochy i achy i to jest zrozumiałe. Nie ma obowiązku akurat dla tego fanfiku wyrażać entuzjazmu, nikt nie ma Tobie za złe tego, że fanfik nie spodobał Ci się. Każdemu co innego podoba się, nie ma problemu. Przykre natomiast są w tym kontekście Twoje słowa: "zostawiam was w tym watku z ochami i ac > hami i namawianuem autorki do wydania faniku w wersji ksiazkowej, powinnas sie > cieszyc, ze nie bede wam psula zabawy." I przykre było to dogadywanie ni z gruszki ni z pietruszki Tt-tce w różnych miejscach wątku. To jeden z wielu fanfików, nie ma obowiązku, żeby Ci się podobał. Cieszyłabym się, gdybyś uznała, że nic w tym złego, że wielu osobom ten fanfik podoba się, nawet jeśli Tobie nie. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 12:38 Alez ja uznaje, ze kazdemu ten fanfik ma prawo sie podobac. Czemu sadzisz ze tak nie jest? Mam nadzieje ze teraz sie cieszysz :) Odpowiedz Link
yvi1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 12:42 Dakota jest juz tyle lat na tym forum,ze jej przeciez wolno,a innym nie. Taka odpowiedz ja uslyszalam. Nie bede sie kopac z koniem i jestem zadowolona,te autorka ma ochote mi dalszy ciag na priva przysylac. I tak wiem ,jestem zlosliwa i co tam jeszcze chcecie na moja glowe wylac .Ale jest mi to obojetne. (Ja rowniez od ponad 10 lat na gazetowym forum jestem:)) Zawsze mnie tylko zastanawiaja ludzie ktorzy krzycza,ze oni maja prawo do wlasnego zdania,jednoczesnie odbierajac to prawo innym. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 12:50 Niczego nie bedziemy na twoja glowe wylewac, a zlosliwosci nie widze, postaraj sie bardziej :P. Nie mam pojecia, co takiego mi wolno, czego innym nie wolno i co takiego zrobilam, oprocz wyrazania swojej opinii, ktora tu byla bardzo zle przyjmowana, bo jak to, nie zachwycam sie jak sie mam zachwycac? Naprawde nie wiem, kiedy i w jaki sposob odnieralam innym prawo do wyrazania ich opinii. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 13:05 dakota77 napisała: > Niczego nie bedziemy na twoja glowe wylewac, a zlosliwosci nie widze, postaraj > sie bardziej :P. Nie mam pojecia, co takiego mi wolno, czego innym nie wolno i > co takiego zrobilam, oprocz wyrazania swojej opinii, ktora tu byla bardzo zle p > rzyjmowana, bo jak to, nie zachwycam sie jak sie mam zachwycac? Naprawde nie wi > em, kiedy i w jaki sposob odnieralam innym prawo do wyrazania ich opinii. > Nie wiem, może sama tego nie zauważasz, ale ton Twoich wypowiedzi jest taki, jakbyś miała z tym jakiś problem, że innym ten fanfik podoba się, i że nie widzą, tak jak Ty, jego wad. Nastrój tego co piszesz jest taki, jakbyś chciała na siłę przekonać tych, którym się on podoba, do Twojego zdania. Nie poprzestałaś na powiedzeniu raz i drugi, że ten fanfik Tobie się nie podoba, wszyscy przyjęli to do wiadomości i OK, tylko co odcinek, co fragment dyskutowany, to wykorzystujesz okazję, żeby powtórzyć po raz kolejny jak bardzo to jest zły fanfik i wytknąć coś autorce. To jest chyba to sedno. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 13:11 No czekaj, ale skoro kolejne odcinki przynosza cos, co mi nie przypadlo do gustu, to mam tego nie pisac i poprzestac na tym, ze juz kiedys napisalam ze mi sie fanfik nie podoba? No litosci. A z tym, ze innym fanfik sie podoba nie mam najmniejszego problemu. Gusta sa rozne. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 13:11 No to już może nie wałkować tego w nieskończoność i nie dzielić włosa na 4, wszystko wiemy na ten temat, że Dakocie się nie podoba i dlaczego. A tymczasem dalej i do przodu, Tt-tko, czekam(y) na cd. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 13:15 Przestancie walkowac, dlaczego wam sie nie podoba, ze mnie sie nie podoba, a mamy zgode. Czekajcie na ciag dalszy. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 13:20 > Zawsze mnie tylko zastanawiaja ludzie ktorzy krzycza,ze oni maja prawo do wlasn > ego zdania,jednoczesnie odbierajac to prawo innym. Ja juz sie nie zastanawiam, za dlugo moderuje fora, wiec sobie wypracowalam na to okreslenie wzorcowa postawa dyskutanta. Podstawa wzorcowej postawy dyskutatanta jest wypisanie swoich argumentow po czym zakonczenie postu "ale nie dyskutujmy o tym wiecej, to nie ma sensu, jestem zmeczona, ach, jaka zmeczona, tym tematem". To daje Ci swietna pozycje, bo jesli masz ochote podyskutowac, to podyskutujesz, oczywiscie wybiorczo, a nie biorac interloktura serio, jak zaczynasz przegrywac na argumenty, to zawijasz sie z watku, bo przeciez zapowiedzialas, ze Ty jestes tym tematem zmeczona, a jak jacys bezrobotni maluczcy z nadmiarem czasu na rozrywki upieraja sie przy dyskusji, to Ty im niestety nie mozesz towarzyszyc. Idealem jest, jesli wczesniej odwalisz teatralna scene, ze tu na forum dyskusyjnym, tak, dys-ku-syj-nym, ludzie nie chca z Toba dyskutowac. Dobrze jest tez pare razy dyskretnie obrazic dyskutantow, sugerujac im nieprzystojne zachowania, a przede wszystkim brak szacunku, jako pretekstu zawsze mozesz uzyc literowek, zlej interpunkcji czy np. nieumiejetnosci obslugiwania kodu bb. Tylko rob to tak, zeby moderacja Cie nie przylapala, a jak Ci poleci to postach, to placz, zes pokrzywdzona, bo Ty przeciez nic nie napisalas. Czesto gesto uda Ci sie kogos sprowokowac, ktos Ci odpowie wprost, a nie dyplomatycznymi polslowkami, wtedy bedziesz jeszcze biedniejsza i bardziej poszkodowana, chlip, chlip. I pamietaj, nigdy, ale to nigdy, nie daj sie przylapac na dzialaniu konstruktywnym - nie ma opcji, zebys rzeczowo odpowiedziala na pytanie, z cudzego postu wybierzesz tylko to, co Tobie pasuje, i nawet pietnascie razy powtorzone zdanie starannie zignorujesz. Mam takie gwiazdy na forach, ktore moderuje, stali dyskutanci nie lapia sie na plewy, ale nowy narybek zawsze zostanie zaskoczony. Jedna z takich gwiazd przyznala sie, ze ona wykorzystuje swoja wiedze fachowa, zeby siac ferment, bo lubi miec wladze nad ludzmi. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:40 kanga_roo napisała: > człowiek zastanawia się, jaki - poza dbaniem o walory literackie oraz poziom t > ego jakże wyrafinowanego i wysublimowanego forum - może być powód owej niechęci Tylko tyle i aż tyle. Forum literackie, gdzie od lat krytykujemy MM za brakoróbstwo, mordowanie kiedyś udanych postaci i niszczenie jej własnego dorobku, wymaga, żeby powstające tu fanfiki były lepsze tak stylistycznie jak i logicznie od najnowszych wyczynów MM. Nie moja to wina, że tt-ka tłucze telemorelę bez końca i bez fabuły. Pomysł ciekawy na początku położony totalnie, postaci zwyrodniałe, styl chaotyczny i grubiański. Odpowiedz Link
kanga_roo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 08:00 lezbobimbo napisała: Forum literackie, gdzie od lat krytykujemy MM za brakoróbstwo, mordowanie kiedyś udanych postaci i niszczenie jej własnego dorobku, wymaga, żeby powstające tu fanfiki były lepsze tak stylistycznie jak i logicznie od najnowszych wyczynów MM. rozmarzyłaś się, lezbobimbo. ja nie jestem tak wyrafinowana, żeby nie przeczytać kawałka wciągającej historii, ponieważ styl jest grubiański. choć jakby się głębiej zastanowić, to poległam na późnej Chmielewskiej. ale to może dlatego, że historie nie wciągające :-) a poza tym, pozwól tt-ce skończyć, weź całość, przeczytaj, i każ napisać drugi raz. potem zrób korektę drugiej wersji i dopiero wtedy krytykuj. przypomnę, że tak właśnie pisała MM w czasach, kiedy pisała dobrze. Odpowiedz Link
gek_ko Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 22.09.14, 14:21 Tak mi się wydaje, że gdyby to był kolejny fanfik, w którym nic się nie dzieje, który jest o niczym i który jest beznadziejnie napisany, to nie byłoby w tym wątku około dziewięciuset postów. Wzbudza emocje różne, ludzie dyskutują. Mi się podoba to, co tt-tka pisze. Pewnie są słabsze momenty, nie każdy musi się tu odnaleźć i nie wszystkim się musi podobać, ale aż taka krytyka? Odpowiedz Link